Dodaj do ulubionych

Gdy eks proponuje seks (po 5 latach)

04.03.20, 22:30
Co byście zrobiły na miejscu kobiety, prawie 40-letniej, singielki, do której po 5 latach odzywa się były facet? Byli ze sobą 7 lat, rozstanie z powodu wypalenia po obu stronach, bez scen, w dobrym klimacie. On wyjechał za granicę do pracy, wrócił, trochę się dorobił, przywiózł ze sobą kobietę (nie mają ślubu), która w kraju już urodziła mu dwójkę dzieci. Kobieta ledwo co mówi po polsku, na co dzień zajmuje się domem. Eksio zawsze miał temperament i fantazję, odzywa się więc do byłej i po kurtuazyjnym "co słychać" proponuje niezobowiązujący seks. Eksi się nawet pomysł podoba, ma jednak lekkie wyrzuty sumienia z powodu jego obecnej kobiety i dzieci. Czy ematka idzie na taki układ? Odmawia? Próbuję poinformować mało kumatą kobieta eksa (co jest trudne samo w sobie)?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 22:36
      Dobra, troll czy nie troll- rozumiem, że można propozycję przyjąć (ja bym nie przyjęła, ale jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może mieć ochotę na powtórkę), rozumiem, że można odmówić. Ale za chińskiego boga nie rozumiem, po co informować eksię.
      • riki_i Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 22:50
        Prowokacyjny trolling, bo wiadomo, że głosów pochwalnych dla radosnego sekszenia się z eksem raczej tutaj nie będzie.

        Natomiast "w przyrodzie" zgoda na podobne układy, traktowane w kategoriach pogotowia seksualnego, występuje dość często.

        Spędziłem kiedyś wyjazdowy tydzień z pewnym znajomym i jego panią. Doszło między nimi do takiej awantury, że Pani chciała skracać pobyt, a podczas długiego powrotu z zagranicy pociągiem (chyba z 9 godzin to trwało), Państwo nie odezwali się do siebie nawet jednym słowem. Minął rok, a tu znajomy raportuje, że zadzwonił do tej Pani i umówił się na upojną nockę. No i potem jeszcze kilka razy się tak całonocnie spotkali (w dużych odstępach czasu), Pan na pewno był w tym czasie z kimś innym w związku, czego nie taił, ta Pani nie wiem , tzn. szybko dorobiła się męża i dziecka , ale kiedy ten mąż się łóżkowo objawił nie mam pojęcia.

        Są pewne rzeczy, które się robi, ale niekoniecznie się o nich chętnie mówi. Zwłaszcza publicznie.

        • iwoniaw Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 23:03
          riki_i napisał:


          > Są pewne rzeczy, które się robi, ale niekoniecznie się o nich chętnie mówi. Zwł
          > aszcza publicznie.
          >

          Dlaczego od teorii znów nie przechodzisz do praktyki? Te twoje opowieści dziwnej treści to już nawet śmieszne nie są. Straszna żenada.
            • iwoniaw Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 23:36
              riki_i napisał:

              > Możesz łaskawie wyjaśnić o co Ci chodzi? Jaka żenada? Ludzie czasem uprawiają s
              > eks rekreacyjny z eks(i)ami, nawet jeśli są w nowych związkach. To jest ta żena
              > da, Pani Dulska?

              Żenadą są twoje opowieści o "znajomych", które tu regularnie zamieszczasz. Mimo że sam cytujesz hasełko, że nie o wszystkim publicznie powinno się opowiadać. Panią Dulską sobie daruj, bo akurat tu ten przykład jest ni pricziom - to nie ja się tu usiłuję kreować na kogoś, kim nie jestem.
              • riki_i Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 00:35
                iwoniaw napisała:

                > Żenadą są twoje opowieści o "znajomych", które tu regularnie zamieszczasz. Mimo
                > że sam cytujesz hasełko, że nie o wszystkim publicznie powinno się opowiadać.
                > Panią Dulską sobie daruj, bo akurat tu ten przykład jest ni pricziom - to nie j
                > a się tu usiłuję kreować na kogoś, kim nie jestem.

                Trzeba być stuprocentową kobietą, żeby wtrącać teksty "o kreowaniu się na kogoś, kim się nie jest". Każdy normalny facet ma centralnie w odwłoku budowanie swojej samooceny na podstawie opinii użytkowników internetowego forum. To akurat różni nas zasadniczo od kobiet (oczywiście, wyjątki się trafiają, jak wszędzie).

                Więc przyjmij łaskawie do wiadomości, że pisuję od lat na tym forum wyłącznie dla własnej przyjemności, a celem tego pisania jest zwykła dyskusja, czytaj - wymiana poglądów. Piszę wyłącznie prawdę i nie poświęciłbym nawet minuty na debilne kreowanie zmyślonego wizerunku. Jeśli przytaczam jakąś historię, no to ona się zdarzyła. Mam prawie 50 lat, więc jest co przytaczać.
                • iwoniaw Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 11:19

                  >
                  > Trzeba być stuprocentową kobietą, żeby wtrącać teksty "o kreowaniu się na kogoś
                  > , kim się nie jest

                  Może czytaj najpierw na co odpowiadasz, bo odniosłam się tu wyłącznie do twojego własnego tekstu o "pani Dulskiej", kompletnie od czapy wrzuconego. To, że ty się nie kreujesz, tylko faktycznie zachwycasz tym półświatkiem, jaki odpisujesz, jest raczej dla każdego jasne. I Fakt ten jest tak samo żałosny jak owe opisy. Podobnie zresztą jak przekonanie, że jeśli kogoś obrzydza to, co dla ciebie jest wzorcem i szczytem westchnień, to na bank ten ktoś zmyśla i jest "panią Dulską". No więc nie, autentycznie uważam twoje doświadczenia i środowisko za patologię. W sumie lepiej byłoby, gdyby jakiś nastolatek to wymyślał, ale obawiam się, że jesteś prawdziwy - stary a głupi i obleśny. Smutne.
            • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 23:59
              Bosz, riki, to twoje gawędziarstwo to przystoi mieszkańcom domu starców, przynajmniej można zwalić na demencję, albo inne pomieszanie zmysłów, ale na Boga, zaoszczędź nam te bujdy na forum, jeszcze nie jesteśmy targetem. I jeżeli myślisz, że brak zainteresowania seksem z eks wynika tylko z dulszczyzny, to bardzo mało wiesz o kobietach. Praktycznie nic. Nie rozumiesz też, że kobiety mogą mieć na kogoś ochotę i mimo tego nie pójść z nim do łóżka, bo po pierwsze, wspomnienie dobrego seksu nie zawsze pomaga na paskudnego kaca następnego dnia, a po drugie, do seksu kobieta zawsze znajdzie innego kandydata, z mniejszym potencjałem zjechania sobie samooceny.
              • riki_i Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 00:40
                A Ty snejkowa jak zwykle wyjeżdżasz z wykładem , nawet niegłupim, ale dokładnie OBOK TEMATU.

                Nic w ogóle nie wspomniałem o przypadku, gdy Pani z Eksem do łóżka iść NIE CHCE, ani nie rozkminiałem powodów takiego stanu rzeczy. Akurat mowa była o sytuacji dokładnie odwrotnej.
                Napisałem tylko tyle, że to się zdarza. Zaprzeczysz? No chyba nie.
                • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 00:54
                  Nie obok tematu rikuś, ale ciągle na ten sam podstawowy temat, którego ty nie potrafisz chwycić. Gdybyś był przy tym nastolatkiem, to możnaby nawet ci było twoją ignorancję wybaczyć, ale stary koń powinien wiedzieć lepiej. Twoje przykłady kobiet zachowujących się jak k...wy i żałosnych facetów myślących tylko i wyłącznie wackiem, może nie są faktycznie wyssane z palca, ale dotyczą k....rew i żałosnych facetów myślących tylko i wyłącznie wackiem, a nie życia seksualnego kobiet i mężczyzn jako takich, więc przestań sprzedawać nam tu te żenujące historie z półświatka, jako mające coś wspólnego z tym, o czym tu piszemy.
                  • riki_i Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 01:05
                    Eeeee, to nie są historie z półświatka. Konkretnie była to pani prezenterka ze stacji tv, w której pracowałem oraz technik emisji tamże (czyli pan, który wypuszcza to, co akurat leci na ekranie). Oboje państwo po studiach z tytułem mgr (wspominam ten fakt, bo to były jeszcze czasy gdy ukończone studia miało 8% naszego narodu).
                    • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 01:21
                      Bla, bla, bla. Znasz Vicky Pollard z Little Britain? Pleciesz głupio jak ona. Do tego jesteś emocjonalnie niedorozwinięty, bo facet w twoim wieku z doświadczeniem jak powiadasz, powinien wiedzieć, że kobiety nie uprawiają rekreacyjnego seksu z facetami, z którymi łączyło ich w przeszłości coś więcej. Rekreacyjnie to można zaliczyć ONS w dyskotece, ale poderwać trenera na siłowni na przyjemny romansik, a nie narażać się na emocje seksu z eks. To kończy się zawsze kacem następnego dnia, ale niektóre to robią, co świadczy tylko o tym, że są głupie, albo mają tak niską samoocenę, że żebrzą o każdy, nawet faszywy objaw sympatii, co jest bardzo smutne. Ale z punktu widzenia egoistycznego fiuta tego się nie widzi, dlatego nigdy nie zrozumiesz kobiet i będziesz się żalił na kobiecych forach na złe baby do setki.
                      • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 01:42
                        rany julek, toż to równie głupie jest mówić: "kobiety robią to czy tamto"
                        kobiety są różne, snakelilith, i wyobraź sobie, że ja też znam takie, co z przyjemnością pouprawiały niezobowiązujący seks z byłymi i ani nie były jakieś zdesperowane, ani od tego potem nie umarły, po prostu fun i tyle
                        dziewczyny, bez przesady
                        • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 02:13
                          Oczywiście, miliony takich znasz i wszystkie ci się spowiadały. big_grin Nie wykluczyłam przecież, że istnieją kobiety, które to robią. Może nawet sobie racjonalizują, że są takie wyluzowane i to tylko dla funu, ale moim zdaniem oszukują same siebie. Eks to zawsze jakieś tam wspomnienia dobre, ale i złe. Po co to komu?
                          I naprawdę nie mam nic przeciwko uprawianiu przez kobiety niezobowiązującego seksu, sama taki uprawiałam nie raz, ale strasznie mnie drażani ta maniera mylenia luźnej seksualności z bezrefleksyjnym stukaniem się z kim popadnie.
                            • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 12:34
                              Na podstawie lektury forum. Tu z o wiele mniejszych powodów kobiety wpadają w emocjonalne rozkminy. Seks, tym bardziej dobry, a dla byle jakiego nie warto zawracać sobie głowy, wzbudza zawsze emocje. Trzeba się mocno pilnować, gdy chcemy by został niezobowiązujący, co w przypadku eksa może być skomplikowane. Ale naturalnie każda jest zimna s...cz, ale tylko do momentu kiedy problem zacznie dotyczyć ją, to wtedy trzeba zmienić nicka.
                              • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 15:40
                                na podstawie lektury forum, wzruszające
                                wiesz co, podejrzewam, że seks z nieznajomym z Tindera może być dla kobiety bardziej emocjonalnie niebezpieczny niż bzyknięcie ze starym eksem, którego się zna od podszewki i człowiek raczej nie będzie miał na jego punkcie złudzeń

                                a to:
                                "maniera mylenia luźnej seksualności z bezrefleksyjnym stukaniem się z kim popadnie" jest różnicą dokładnie taką samą jak między "gej" a "pedał"
                                luźna seksualność to luźna seksualność, droga pani, polega mniej więcej na stukaniu się z kim tam komu przyjdzie akurat ochota smile)
                              • nenia1 Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 15:49
                                Niekoniecznie, po pierwsze lektura forum jest dość jednostronna bo piszą te co mają rozkminy
                                a te co nie mają nie piszą, bo po co?
                                Po drugie, seks oczywiście że może wzbudzać emocje i wzbudza, ale nie jest też jedynym czynnikiem który powoduje że z kimś tworzymy udany związek, może istnieć między ludźmi świetny seks, który połączy w związek na jakiś czas, ale jednak nie scementuje związku na wieki, jeśli eks został eks, nazwijmy to umownie z powodu "niezgodności charakterów" i nie ma sentymentów, rozpamiętywań, żali, pretensji albo marzeń na jawie "co by było gdyby" to może to być po prostu wyłącznie powrót do świetnego seksu z człowiek którego się znało, po którym wiadomo czego się spodziewać i z którym nie chcemy umierać na ołtarzu miłości tylko mieć dobry seks, czego żaden nieznajomy, choćby najprzystojnieszy, nie może zagwarantować, bo jest niewiadomą.
                                • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 16:12
                                  Pisząc o emocjach nie miałam na myśli miłości, bo mam wrażenie, że właśnie tego niektóre się tu boją. Że będą posądzone o bycie pruderyjną niunią, dla której seks bez miłości nie istnieje. A przecież nie o to chodzi. Jak napisałam, seks bez miłości jak najbardziej jest w porządku, sama maiałam takie relacje, ale nie nazwę ich związkami, a tych facetów nie nazwę swoimi eks. Jeżeli piszemy o eks, to chyba o kimś, z kimś wiązałyśmy jakieś tam nadzieje i nam z jakiegoś tam powodu nie wyszło. I już tu komuś pisałam, sprawdzałaś na sobie? Pisanie bowiem, że to "wyłącznie powrót do świetnego seksu", to trochę pobożne życzenie. Często kobiet, mających spore potrzeby bezpieczeństwa, które nie pójdą do łóżka z kimś mało znanym i taki eks, czyli ktoś znany, może wydawać im lepszy niż facet z tindera, czy dyskoteki. I właśnie wtedy wpada się w pułapkę, bo o ile przy kimś obcym oddzielenie seksu od osoby nie jest wcale trudne, to przy eks rzadko komu się udaje. Ale jak życie uczy, kobiety robią mnóstwo rzeczy, które nie są dla nich dobre, niektóre wręcz potrzebują tego dreszczyku niepewności uczuciowej i dramatu, bo bez tego mają wrażenie bezpłciowego życia.
                                  • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 16:19
                                    snakelilith, wyciągasz bardzo uogólnione wnioski, które nie wydają się poparte niczym poza twoim przekonaniem
                                    moim zdaniem przy starym dobrze znanym eksie oddzielenie seksu od osoby jest właśnie proste - bo wiemy, co jest głębiej i dalej, a raczej czego tam nie ma i nigdy nie będzie
                                    • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 16:53
                                      daisy napisała:

                                      > moim zdaniem przy starym dobrze znanym eksie oddzielenie seksu od osoby jest wł
                                      > aśnie proste - bo wiemy, co jest głębiej i dalej, a raczej czego tam nie ma i n
                                      > igdy nie będzie
                                      >

                                      Tak jest może przy 20 letnim małżeństwie, a nie przy eks, którego spotykamy po kilku latach i na dodatek nie jsteśmy w żadnym związku. Już niejedna tragedia i kryzys życiowy powstały, bo komuś los sympatię z liceum postawił znowu na drodze, a co dopiero, gdy wchodzi się po przerwie drugi raz do tej samej rzeki, a właściwie łóżka. Nie wiesz o czym piszesz.
                                        • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:06
                                          daisy napisała:

                                          > skąd wiesz, że nie wiem? bo nie mieści ci się to w głowie? sądzenie ludzi podłu
                                          > g siebie ma swoje ograniczenia, trzeba być ich świadomym
                                          >

                                          Co mi się takiego nie mieści w głowie? To, że kobiety chadzają z eksami do łóżka? No chadzają, ale to nie jest zdrowe, bo pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Ty poszłaś i wszystko było jak ta lala? Buziak na do widzenia, "dziękuję i cześć za następne 5 lat", żadnych sentymentów, żadnych "co by było gdyby" i żadnych "po co ja to właściwie robię i co to ma znaczyć - o mnie, o nim i o nas?" No to gratulacje, jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę.
                                    • nenia1 Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:06
                                      daisy napisała:

                                      > moim zdaniem przy starym dobrze znanym eksie oddzielenie seksu od osoby jest wł
                                      > aśnie proste - bo wiemy, co jest głębiej i dalej, a raczej czego tam nie ma i n
                                      > igdy nie będzie
                                      >
                                      też tak to widzę, oczywiście jako jeden z wariantów, bo rozstania mogą mieć różne przyczyny, tak jak różne mogę być związki, czasem są fajerwerki, ale potem się wypalają a ludzie rozstają się bez żalu, pretensji i większych rozczarowań. Wydaje mi się, że związki burzliwe, gdzie jedna strona czuła się pokrzywdzona, ale liczyła kiedyś na kolejną szansę, czy czuje, że ją zmarnowała, jakieś kiedyś zawiedzione nadzieje, faktycznie mogą generować większe emocje w przyszłości, ale jak z kimś się znasz jak łyse konie i decyzja o rozstaniu była dojrzała, to nie bardzo widzę, co by się mogło stać, skoro WIEM, że z tym człowiekiem nie stworzę związku bo już to sprawdziłam.

                                      • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:25
                                        nenia1 napisała:


                                        > też tak to widzę, oczywiście jako jeden z wariantów, bo rozstania mogą mieć róż
                                        > ne przyczyny, tak jak różne mogę być związki, czasem są fajerwerki, ale potem s
                                        > ię wypalają a ludzie rozstają się bez żalu, pretensji i większych rozczarowań.

                                        Znowu pobożne życzenia. Rozpadający się związek jest rozczarowaniem, niezależnie od tego czy ludzie rozstają się w cywilizowny sposób, czy wysyłają się obopólnie do piekła. I jest nawet zupełnie odwrotnie niż piszesz, jeżeli związek się wypala i rozstanie jest tylko formalnością, to traci się też seksualne zainteresowanie taką osobą. Większe prawdopodobieństwo wylądowania znowu w łóżku mają te pary, w których emocje przy rozstaniu były jeszcze silne - pozytwne, negatywne, czy ambiwalentne, ale na pewno nie letnie. I taki seks odgrzebuje wszystko co przykryte było popiołem. Zwykle prowadzi do odgrzebania nieporozumień. Eks, to nie jest sex buddy, czyli sympatyczny kumpel, z którym sypia się po przyjacielsku za każdym razem, gdy przyjeżdża do naszego miasta.
                                        • nenia1 Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 19:00
                                          snakelilith napisała:

                                          >
                                          > Znowu pobożne życzenia. Rozpadający się związek jest rozczarowaniem, niezależni
                                          > e od tego czy ludzie rozstają się w cywilizowny sposób, czy wysyłają się obopól
                                          > nie do piekła. I jest nawet zupełnie odwrotnie niż piszesz, jeżeli związek się
                                          > wypala i rozstanie jest tylko formalnością, to traci się też seksualne zainter
                                          > esowanie taką osobą.


                                          Nie każdy wchodzi w związek z jakimiś wielkimi planami, szczególnie w młodości, ludzi się łączą w pary, są ze sobą, coś im przestaje odpowiadać i idą dalej. Młodość jest często bezkompromisowa a decyzje spontaniczne. Nie zawsze są to dramaty czy rozczarowania
                                          Bywa też, że seks po rozstaniu jest intensywniejszy i bardziej spontaniczny. Wynika to z tego, że jest on „wolny od zobowiązań”.

                                          Większe prawdopodobieństwo wylądowania znowu w łóżku mają
                                          > te pary, w których emocje przy rozstaniu były jeszcze silne - pozytwne, negatyw
                                          > ne, czy ambiwalentne, ale na pewno nie letnie.

                                          Większe mają te, w których był po prostu świetny seks, chemia grała pierwsze skrzypce
                                          ale reszta się nie dotarła.

                                          > I taki seks odgrzebuje wszystko co przykryte było popiołem.

                                          e tam...
                                          • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 22:50
                                            nenia1 napisała:


                                            > Nie każdy wchodzi w związek z jakimiś wielkimi planami, szczególnie w młodości,
                                            > ludzi się łączą w pary, są ze sobą, coś im przestaje odpowiadać i idą dalej.

                                            Nie pisałam o "wielkich planach", więc nie dopowiadaj sobie bzdetów do mojej wypowiedzi. Związek jednak to zawsze pewne emocje, nawet jak nie planuje się go do grobowej deski. I w przypadku niepowodzenia związane jest to zawsze z jakimiś emocjami - rozczarowania, smutku, złamanego serca albo ulgi i radości, że jest się wolnym dla nowych przygód, ale większość ludzi to nie roboty i nie traktują swoich relacji jak zakupu papieru toaletowego.

                                            > Bywa też, że seks po rozstaniu jest intensywniejszy i bardziej spontaniczny. Wy
                                            > nika to z tego, że jest on „wolny od zobowiązań”.

                                            Seks bez zobowiązań generalnie może być lepszy od seksu w związku, ale to nie powód by uprawiać go akurat z eks.


                                            > Większe mają te, w których był po prostu świetny seks, chemia grała pierwsze sk
                                            > rzypce ale reszta się nie dotarła.

                                            Związki oparte tylko na seksie prędzej czy później rozczarowują i są wyjątkowo frustrujące. Może w marzeniach ma się ochotę na powtórkę z rozrywki, ale akurat to, że wszystko inne nie pasowało potrafi przy następnym spotkaniu zabić ochotę na uleganie chemii.
                                            .
    • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 23:44
      Błe. Lubię facetów z jajami, a nie znudzonych małżeństwem i dziećmi wypierdków traktujących mnie jako odskok od parszywej codzienności. Co to ma być? Darmowe pogotowie seksualne, bo nie ma innych lasek pod ręką? Naprawdę nie masz z kim pójść do łóżka, że chcesz popełnić taką bzdurę? I wcale nie chodzi mi o tę drugą kobietę, jest mi ona zupełnie obojętna, ale moje ego potraktowałoby taką ofertę jako obelgę. Jeszcze raz błe.
    • sortfort Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 04.03.20, 23:52
      Każdy z exów po 5 latach odnawiał kontakt i kombinował jakby tu jeszcze czegoś ode mnie chcieć.. Normalnie jak w zegarku działali - 5 lat i zaczynali podchody.

      W twoim przypadku wstyd by mi było się z typowym yebaczkiem zadawać. Facet który się nie szanuje to zdzir jest, czyli gatunek odpadowy.
      • hrabina_niczyja Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 00:11
        Tam wuj z nim i jak on się szanuje. Mi by było wstyd, że mając 40 lat nie umiem sobie nawet seksu zorganizować, że aż muszę z propozycji eks korzystać. Dziękuję, postoje. Panu bym powiedziala, że niezobowiązujące bzykanko to ja sobie sama potrafie zorganizować, więc żadna to ekscytująca propozycja z jego strony.
    • aankaa Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 00:09
      lijhika 04.03.20, 22:30
      7 lat, rozstanie z powodu wypalenia po obu stronach, bez scen, w dobrym klimacie. On wyjechał za granicę do pracy, wrócił, trochę się dorobił, przywiózł ze sobą kobietę (nie mają ślubu), która w kraju już urodziła mu dwójkę dzieci. Kobieta ledwo co mówi po polsku, na co dzień zajmuje się domem. Eksio zawsze miał temperament i fantazję, odzywa się więc do byłej i po kurtuazyjnym "co słychać" proponuje niezobowiązujący seks...
      Próbuję poinformować mało kumatą kobieta eksa

      nie wtrącaj się do cudzego życia, nie zaglądaj do łóżka
    • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 01:37
      cóż za wzmożenie moralne w odpowiedziach! a czym niby różni się niezobowiązujący seks dla relaksu z gościem z Tindera od niezobowiązującego seksu z byłym po latach? chyba tylko tym, że z eksem można czuć się bezpiecznie, bo wiadomo, że nie morderca ani wariat...
      ruch finalny zależy chyba tylko od natężenia wyrzutów sumienia pani (dotyczących obecnej partnerki eksa), dla jednych nie do przejścia, dla innych - no problem
      • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 01:47
        A sprawdzałaś? Bo w teorii wszystko wygląda super. W praktyce jest jednak tak, że wszystko to, co było między wami, dobre i złe może odbić ci się czkawką. Z jakiegoś powodu związek został zakończony i może to ci się akurat w nieodpowiedniej chwili przypomnieć. Albo mogą odżyć te pozytwne emocje, co komplikuje sprawę, bo z niezobowiązującego seksu robi się pułapka.
        Natomiast wyrzuty sumienia dotyczące obecnej partnerki? Chyba żartujesz. Własne emocje idąc do łóżka z eksem potrafisz niby włożyć do kieszeni, a obchodzą cię uczucia jakiejś tam obcej kobiety?
        • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 15:34
          może, może, może...
          a może nie - i tyle jest warte gadanie na ten temat
          nie wszystkie kobiety latami przeżywają emocje w stosunku do byłego, zwłaszcza takiego, z którym "się wypaliło"
          i doskonale sobie wyobrażam uprawianie seksu z byłym, przy którym bardziej może kogoś ruszać fakt posiadania przez faceta żony i dzieci niż dawne płomienne uczucia
          • waleria_s Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 15:52
            Nie rusza mnie specjalnie seks z byłym. Ale nie w sytuacji, gdy ma kobietę i dzieci! Tu nie chodzi o wyrzuty sumienia w stosunku do wymienionych, ale fakt, że czułabym się poniżona, gdyby eks po latach chciał mnie potraktować jako odskocznię od dzieci i partnerki, darmowe pogotowie seksualne. Upokarzające, kobieta ma łatwiej o seks, po co się bawić w takie układy. Jeszcze ze strony faceta to jest zwykle tak, że miauczy po latach o seks do eks-partnerki, bo ciśnienie ma przy jednoczesnym braku innych opcji, to nie jest wielki zryw namiętności, a kalkulacja jak umoczyć najmniejszym kosztem. Pisząc dosadnie.
            • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 16:00
              nie bardzo rozumiem, co ma do rzeczy posiadanie przez faceta żony i dzieci do bycia dla niego pogotowiem seksualnym - bo co, dla singla nie byłabyś pogotowiem?? single nie kalkulują, jak umoczyć najmniejszym kosztem?? co ma piernik do wiatraka?
              na pewno dla wielu kobiet sypianie z żonatym i dzieciatym jest moralnie nie do przejścia, ale raczej nie z powodu tego, że żonaty i dzieciaty automatycznie czyni z kobiety "pogotowie" - chyba zwyczajnie chodzi o staromodną uczciwość
              • waleria_s Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 17:53
                To już obserwacja typowo z życia- póki mężczyzna jest singlem, umawia się z różnymi kobietami- ani myśli o odezwaniu się do byłej. Ponieważ jakąś tam formę życia erotycznego prowadzi. Pojawia się stała partnerka/żona i bum, odzywa się i szuka pogotowia u bezpiecznej bazy, nie opłaca się kombinować z nowymi paniami, bo może dostanie wścieku, jak dowie się o żonie, a eks jest znana, sprawdzona.
                • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:23
                  no widzisz, a ja mam inne obserwacje
                  więc dopuszczam, że może być tak i siak
                  i kobietom może się nie opłacać kombinować z nowymi panami, a tu bum, znany i sprawdzony eks, w którym się nie zakochamy, za to seks był przemiły, więc...
            • snakelilith Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:14
              daisy napisała:

              > "ochłapy", no nie mogę... czyli żona to taki rzeźnik, po którym z faceta zostaj
              > ą ochłapy? wow
              > dziewczyny, co wy piszecie...
              >

              Ja nie przepracowałaś rozstania i eks ciągle cię ekscytuje oraz jest potencjałem na kochanka, to on jest eks tylko teoretycznie. Takich przypadków jest też na pęczki i zwykle nie kończą się najlepiej. Normalnie jednak po rozstaniu kobiety unikają intymnych kontaktów z byłymi, nie mówiąc już o tym, że wiele nawet pali mosty, bo eks to zawsze jest ambiwalencja, czyli dobre, ale także złe wspomnienia, inaczej nie byłby eks.
              • daisy Re: Gdy eks proponuje seks (po 5 latach) 05.03.20, 18:25
                nadal obawiam się, że zwyczajnie uogólniasz własne przeżycia i przekonania
                otóż JEST RÓŻNIE
                były facet po kilku latach może być zwykłym miłym bzyknięciem i to wcale nie znaczy, że ktoś nie przepracował rozstania, AMEN

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka