Dodaj do ulubionych

Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci?

06.03.20, 16:39
Czy wasze dzieci zwracają się do dorosłych per ty? Przyznam, że dzisiaj miałam taką sytuację, że obce dziecko rozmawiało że mną na ty. Przez pół dnia ani razu nie powiedziało proszę pani. Tylko Ty. Mniejsza o szczegóły.
Obserwuj wątek
    • pitupitt Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 16:42
      Nie. Zdarzało się, że jak jakaś koleżanka córki zaczynała mi "tykać", była brytalnie sprowadzana na ziemię. Sorry, ale tykania nie znoszę

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • jak_matrioszka Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 16:51
      Tak, moje dzieci "tykaja". Szczegół bardzo ważny: pierwszy jezyk moich dzieci ma "tykanie" wbudowane, a dzieci po polsku rozmawiaja w 95% z rodzina (mamo, ciociu, wujku...) i słysza inne dzieci zwracajace sie do dorosłych tylko w ramach rodziny. Jak im sie zdaży obca dorosła osoba, to nie maja innego gotowca niż kalka z jezyka ojczystego.
      • kaka-llina Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 17:03
        Dokładnie tak jak moje.. jak starsza była malutka to jeszcze leciało się tym polskim "ciociu" do moich znajomych... Ale bardzo szybko przeszło, wiec "tykają" do wszystkich. Zabawne było jak nasz znajomy, któremu dzieci również 'tykają" miał zastępstwo w mojej córki szkole (jest nauczycielem) i nagle dziecko z "you" musiało przejść na "Mr D..". Mi samej po 15 latach ciężko przechodzi przez gardło "proszę pani" muszę sie mocno pilnować..
          • kaka-llina Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 17:20
            Z tego co wiem (starsze dziecko własnie kończy podstawówkę) do nauczycieli zwraca sie per Mr, Mrs or Miss i nazwisko, oczywiscie jak to w angielskim reszta zdania idzie jak przy "you" nie mówi sie do nauczycieli w takiej formie jak do królowej...
        • 45rtg Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 17:50
          kaka-llina napisała:

          > iał zastępstwo w mojej córki szkole (jest nauczycielem) i nagle dziecko z "you"
          > musiało przejść na "Mr D..". Mi samej po 15 latach ciężko przechodzi przez gar
          > dło "proszę pani" muszę sie mocno pilnować..

          Przecież "you" to właśnie znaczy "proszę pani".
                  • 45rtg Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 07.03.20, 17:48
                    kaka-llina napisała:

                    > Moze czegoś przez ostatnie 15 lat nie zauważyłam.... Własnie mnie oswieciłaś, z
                    > e jesli każdy z jakiegokolwiek urzedu zwraca sie do mnie po imieniu i uzywa "y
                    > ou" to tak naprawde mówi "prosze pani"...

                    Nie wiemy, jak wyglądają Twoje rozmowy z urzędnikami, więc ciężko powiedzieć, czy Cię tykają, czy nie. Natomiast coś nie za bardzo bym dowierzał, że w tak kastowym społeczeństwie, jak brytyjskie urzędnicy walą do ludzi od razu na "ty" zamiast zaczynać od "Mrs. Kaka-lina". Potem, to i owszem, potem to i w Polsce zdarza się dochodzenie do form typu "panie Andrzeju, niech pan wypełni ten formularz, to zatwierdzimy".
                • 45rtg Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 07.03.20, 17:40
                  mava napisała:

                  > >To jest dokładnie to samo kurtuazyjne "wy", którego używano dawniej w Pols
                  > ce
                  >
                  > no raczej nie tak dawno...."wy towarzyszu" to znamy gdzieś tak sprzed 30 kilku
                  > lat jeszcze

                  Owszem, no ale to już było użycie mocno niszowe. (Chociaż PZPR to, wbrew dzisiejszej indoktrynacji, nie była wcale taka znowu nisza w społeczeństwie.) Powszechne użycie na co dzień skończyło się chyba, jak ludzie ruszyli ze wsi do miast w latach 50.
          • tapatik Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 10.03.20, 20:01
            45rtg napisał:

            > Przecież "you" to właśnie znaczy "proszę pani".

            A ja gupi myślałem, że "you" oznacza "ty/wy" smile

            Kiedy rozmawiasz z kimś na ulicy to używasz "you", czyli przechodzisz na ty.
            Ale jeśli żołnierz w wojsku melduje się przełożonemu, to mówi "sir/madam".
            Jak piszę mail do kogoś, kogo nie znam, to zaczynam go od słów "Dear Sir or Madam".

            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
    • daniela34 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 17:06
      Najzabawniejsze "tykanie" jakie słyszałam - killa lat temu moja 4-letnia sąsiadka rozmawiała z moją wtedy prawie 70-letnią mamą. Dziewczynka zaczęła mówić późno i mówiła wtedy dość niewyraźnie, miała bardzo ograniczone słownictwo i ewidentnie forma "Pani" ją przerastała. A jednocześnie była bardzo towarzyska i bardzo chciała rozmawiać. Ubytków na godności u mojej mamy nie odnotowałam.
      • peonies Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:47
        Dla mnie to zwyczajny zwrot grzecznościowy przyjęty w naszej kulturze. Tego nauczyli mnie rodzice, ja swoje dzieci. Natomiast nie widzę dramatu gdy ktoś zwróci się do mnie na ty, nic mi nie doda a tym bardziej nie ubędzie. Dla mnie żaden problem.
    • ginger.ale Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 17:27
      Jeśli Ci to przeszkadzało, trzeba było zwrócić uwagę, zamiast pół dnia "znosić" tykanie.

      Mój po przejściu do przedszkola publicznego w pierwszym dniu wyjechał do Pani wychowawczyni per "ciociu" (jak w prywatnym), na komunikat "nie jestem ciocią, jestem Pani Ania" zareagował zdziwieniem, ale od razu przeszedł na Panią. Wszyscy cali i zdrowi.

      --
      come to the dark side, we have cookies!
      • liliawodna222 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:18
        Ale może być: Mamo, podaj mi sól smile Nie musi być w trzeciej osobie. Aczkolwiek na linii teściowa-synowa/zięć to jestem za tym, żeby było po imieniu.

        --
        "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
        Juan Luis Vives
            • iwoniaw Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:16
              hanusinamama napisała:

              > Bo to wtedy jest inna mama smile
              >

              Są ludzie, którzy do rodzonej matki mówią "mamo, czy mogłaby mama podać sól", bo tak zostali wychowani. Dzieci natomiast mają to do siebie, że zazwyczaj szybko łapią takie niuanse i w jednym domu mówią "babciu, czy babcia wie", a w drugim "babciu, czy wiesz" bez żadnego problemu.


              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • black_magic_women Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 07.03.20, 13:12
          liliawodna222 napisał(a):

          > Ale może być: Mamo, podaj mi sól smile Nie musi być w trzeciej osobie. Aczkolwiek
          > na linii teściowa-synowa/zięć to jestem za tym, żeby było po imieniu.

          Tak jest u nas. Bardzo się bałam, że będę musiała mamować, a mój mąż od razu powiedział to jest Zdzisia, to jest Krysia. To ułatwiło nam masę rzeczy, zwłaszcza, że w ,małżeństwo wchodziliśmy jako 30+.

          >
      • wrotek0 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 11.03.20, 09:21
        Tak zwracałam się do moich Teściów od ślubu i do Teściowej tak mówię do dziś. Również jak wyrosłam z wieku młodszodziecięcego, to zaczęłam tak mówić to cioć i wujków (wcześniej było na Ty) a ciociom i wujkow tzw. przyszywanym aczęłam "panować / paniować". Tak mi wyszło samo, jako nastolatce. No ale było to 40 lat temu z hakiem. Moje dzieci mówią do Babci w 2. osobie, do nas, co oczywiste też. Forma Ty jest powszechna w kontaktach prywatnych i nie mam z tym problemu, nawet przy różnicy wieku. Oficjalnie jednak panuję.
    • ylisse Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:08
      jak poznaje dzieci i sie przedstawiam, mowie o sobie "jestem XXX, mam na imie XXX, a ty?"
      nikt o zdrowych zmyslach nie przedstawia sie "jestem pani nowakowa" do corki znjomej.
      Natomiast w pracy moge powiedziec : kierownik grupy audytorow Zenobia Kapuscinska, milo mi.
    • ichi51e Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:12
      Moje mowi do mnie po imieniu bardzo mi to brzmialo dziwnie potem sie przyzwyczailam.
      4/5 latki jeszcze czasem nie umieja na pan pani ucza sie tak naprawde od zerowki.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • kyrelime Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:56
            U mojego starszego tak samo- opóźniona mowa, w wieku 4-5 w przedszkolu do Pań mówił "Pani, widziałaś tego kota? Chodź ze mną". Słyszałam osobiście i cieszę się, że go Pani nie miała potrzeby brutalnie sprowadzać do rzeczywistości☺ Minęło kilka miesięcy, a tu mały mądrala odzywa się w sklepie do jakiejś kobiety: "Przepraszam bardzo, czy Pani mogłaby mnie przepuścić?"
            • iwoniaw Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:21
              kyrelime napisała:

              > U mojego starszego tak samo- opóźniona mowa, w wieku 4-5 w przedszkolu do Pań m
              > ówił "Pani, widziałaś tego kota? Chodź ze mną". Słyszałam osobiście i cieszę s
              > ię, że go Pani nie miała potrzeby brutalnie sprowadzać do rzeczywistości☺ Minęł
              > o kilka miesięcy, a tu mały mądrala odzywa się w sklepie do jakiejś kobiety: "P
              > rzepraszam bardzo, czy Pani mogłaby mnie przepuścić?"

              No ale to normalne i bez opóźnionej mowy, że dziecko nie wypowiada się w 100% poprawnie od pierwszego słowa i takie - z punktu widzenia dorosłego zabawne - zbitki się zdarzają. Co nie zmienia faktu, że dziecko naśladuje to, co słyszy, tak jak tutaj to "Pani" wtrącił, choć operował na co dzień dopiero formami "ty". Ktoś, kto w takiej sytuacji postanawia "brutalnie sprowadzić na ziemię" kilkulatka (zamiast EWENTUALNIE delikatnie go naprowadzić na poprawną formę) ma coś z deklem.


              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
              • kyrelime Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 07.03.20, 10:22
                Dokładnie tak myślę. Mój syn miał lekkie opóźnienie mowy i pamiętam, że jego rówieśnicy już wtedy potrafili mówić: "da mi pani" itd. On potrzebował czasu, żeby tak jak piszesz, przejść na ten etap. Gdyby wtedy ktoś próbował go na siłę "naprostowywac" to obawiam się, że efekt byłby odwrotny, tzn.mógłby stracic swoja otwartość i odwagę, którą już wtedy miał w kontaktach z ludźmi.
                • ichi51e Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 11.03.20, 06:44
                  Samo pani to jest pol problemu. Pani da! Pani wezmie jest koszmarnym bolesnym bledem jezykowym - do tego nic nie ma wspolnego z grzecznoascia. Osobisciebwole na ty byle gramatycznie

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • ritual2019 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 18:53
      W Polsce uzywa sie formy pan/pani, czesc kultury i ok ale niektorzy maja jednak z tym problem skoro mowienie do nich na ty albo uzywanie imienia tak ciezko znosza zwlaszcza w przypadku malych dzieci ktore czesto nawet nie rozumieja dlaczego maja sie zwracac a okreslonej formie. Moje dzieci z racji kraju w ktorym mieszkamy maja problemy z forma pan/pani w przypadku Polakow.
      • ichi51e Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 19:13
        Dzieci maja problem bo to nie jest latwe. Za forma Pan/pani idzie tez gramatyka. Przeciez nikt nie mowi Napijesz sie (ty) Pani kawy tylko Napije sie (ona) Pani kawy. To nie jest latwe


        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • daniela34 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 19:38
          Pewnie, że nie jest. Uczyłam się języka, w którym forma grzecznościowa istnieje. I niby wszystko jasne, niby podobnie jak po polsku w trzeciej osobie, ale za każdym razem trzeba się przedstawiać. A ja jestem dorosła i z jako takimi zdolnościami językowymi.
        • daniela34 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 20:40
          Jak taki czterolatek ledwo mówi, to może jeszcze nie wiedzieć. Moja sąsiadka mówiła w tym wieku bardzo słabo: miała mały zasób słów, mówiła niewyraźnie, budowała bardzo proste zdania. Nie wnikam, czy rodzice coś z tym robili, czy samo przeszło, ale teraz mówi normalnie na moje niewprawne ucho.
        • ichi51e Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 21:22
          Musi sie po prostu obracac wsrod ludzi ktorzy zwracaja na to uwage. Jesli jest z domu gdzie np do babci mowi sie w trzeciej osobie (tak tak sa takie domy ja do mojej babci mowilam napije sie babcia herbaty i w zyciu by mi nie przyszlo do glowy do babci wyjechac z napijesz sie babciu herbaty), albo przedszkola panstwowego gdzie sa panie nauczycielki to jest mu latwiej. Jak chodzi do przedszkola gdzie sa ciocie albo nvc i dzieci mowia doroslym po imieniu bedzie mu trudniej.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • miss_fahrenheit Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 19:01
      laaisa napisała:

      > Czy wasze dzieci zwracają się do dorosłych per ty?

      Nie, uczyłam syna odpowiedniej formy od początku.

      > Przez pół dnia ani razu
      > nie powiedziało proszę pani. Tylko Ty. Mniejsza o szczegóły.

      Nie robiłabym problemu, dzieci czasem tak mają. Dorosłemu człowiekowi nie ubędzie przecież godności (chyba, że ta godność ma wątłe podstawy) z takiego powodu.
    • bei Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 19:27
      Moi znajomi prosili mów mi Marysia, Adam itd. Gdy dziecko zwracało się do obcych (lub do tych co nie proponowali takiej formy)-zaraz poprawiałam. Mowilam- to jest pani, wygląda b młodo, ale mówimy pani. 😉
    • katriel Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 20:00
      Mój starszy ma zespół Aspergera i nie łapie konwencji, więc do 10 roku życia mówił per ty do wszystkich jak leci. Mnie było dosyć trudno z tym walczyć, bo nie miałam okazji (osoby, do których powinien mówić per pan/i, spotykał głównie w szkole, a tam mnie przy nim nie było); każdą kolejną nauczycielkę czy terapeutkę prosiłam, żeby zwracała mu uwagę, każda obiecywała i każda po dwóch tygodniach machała ręką. Jedna mi powiedziała, że trudno jej mieć do młodego pretensje: mówi do niej pełną wersją imienia, z widocznym szacunkiem, tyle że per ty. Brzmi jej to raczej zabawnie niż obraźliwie: "Joanno, czy możesz nie przysuwać się do mnie tak blisko?"

      --
      Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
    • me-lissa Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 20:02
      Moja w wieku ok roku ciągle powtarzała: daj! No i kiedyś powiedziała to do eleganckiej pani w średnim wieku. Na co pani palnęła śmiertelnie poważną mowę o niestosowności tykania dorosłych przez dzieci. Młoda chwilę posłuchała po czym poczworakowała w moim kierunku (kiepsko jeszcze chodziła). Także niektórzy faktycznie są lekko przeczuleni na tym punkcie 🤣
      • hanusinamama Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 20:27
        NO ale miała rok. Ja znam 8 latke ktora do obcych osób mowi na ty. Mi mowi po imieniu, podobnie w szkole z nauczycielami próbowała. Mama zdziwona ze jej zwrócono o to uwage.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • berdebul Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 21:32
          Tej obcej osobie coś ubędzie od tego? Nie mam z tym problemów. Część dzieci mówi ciociu, inne pani, inne po imieniu. Sama używam formy „pan/i” bardzo rzadko, w pracy prawie wszyscy jesteśmy po imieniu, tak jest prościej.
          • koraleznasturcji Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:14
            berdebul napisała:

            > Tej obcej osobie coś ubędzie od tego?

            Wiesz co. Po angielsku wszyscy są na ty. Ale już na przykład po francusku forma "vous" (pan/pani) jest domyślna i używana nawet w kontekstach, w których żaden Polak nie użyłby jej polskiego odpowiednika (np. francuskie ememy byłyby "na vous"). To nie jest kwestia tego, że Anglicy są bardziej wyluzowani, a Francuzom czy Polakom korona by z głowy spadła. Po prostu zdanie "co robisz?" po polsku ma bogatsze znaczenie niż "what are you doing?" po angielsku. Oprócz znaczenia podstawowego przekazuje dodatkowo informacje o stopniu zażyłości pomiędzy pytającym a pytanym.

            Nie widzę powodu, żeby dzieciom ośmioletnim na ten niuans nie zwracać uwagi. Przecież one będą w tym języku żyć jeszcze wiele wiele lat i dobrze by było, żeby używały go świadomie.
            • iwoniaw Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:25
              koraleznasturcji napisała:


              >
              > Nie widzę powodu, żeby dzieciom ośmioletnim na ten niuans nie zwracać uwagi. Pr
              > zecież one będą w tym języku żyć jeszcze wiele wiele lat i dobrze by było, żeby
              > używały go świadomie.

              8-latek a 4-latek to jednak przepaść rozwojowa. No i zwracać uwagę na niuanse językowe, a "brutalnie sprowadzać na ziemię", jak tam ktoś postuluje, to też jakby dwie różne sprawy. wink


              --
              "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
              • daniela34 Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:51
                iwoniaw napisała:

                > 8-latek a 4-latek to jednak przepaść rozwojowa.

                Otóż to. 8-latek już powinien stosować formę "Pan/Pani" zwracając się do osób dorosłych. Zresztą z tą dorosłością to różnie bywa. W liceum poszłam prowadzić zajecia do świetlicy dla dzieci z rodzin ubogich i patologicznych. I młodsze dzieci na początku mówiły mi "Pani" choć dzieło nas 7 czy 8 lat.

              • hanusinamama Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 07.03.20, 09:57
                A czy ja kgoś brutalnie wpsorwadziłam na ziemie? Jak to dziecko ejst u mnie i mi wali na TY to nie reaguje, nie moje dziecko, nie ja wychowuje. Wiem tylko ze była rozmowa z mamą aby w szkole nie waliła na ty do nauczycieli i mama była zdzwiona o co chodzi. Mnie to lotto, moje tak nie mowia.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • hanusinamama Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 22:17
            Mnie to wisi nie moje dziecko, jak chce moze sobie tak mowić do kogo chce. Moje dziecko mowi pani albo ciociu (jak dobrze zna). Do nauczyciela mowi prosze pani/pana.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • hanusinamama Re: Na "ty" wasze 4-5letnie dzieci? 06.03.20, 20:26
      MOjej córki koleżanka z klasy tak sie odnosi do wszystkich. Mi to wisi, jej sprawa. MOje dzieci mowią per Pani lub Ciociu jak znaja lepiej.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka