Dodaj do ulubionych

Zła jestem...parkowanie, opłata

07.03.20, 07:17
Pojechałam wczoraj po mamę , przyjechała pociągiem.
Na parkingu , z którego zawsze korzystam chodził parkingowy i zbierał opłaty. Ostatnie kilka razy parkingowego nie było.
Wczoraj znowu tam stoję A że przyjechałam z dość dużym zapasem to siedziałam w aucie dobre pół godziny, nie pojawił się nikt. Poszłam na peron , wracam, widzę parkomat ....zapłacę mówię i tyle, pewnie zamiast teraz człowieka maszynę postawili...Nie działa....idę do auta...oczywiście wezwanie do zapłaty...Nie było mnie dosłownie 10 min. ...wracam do parkomatu , a ze ja blĄdynka 🤨 i te wszystkie urządzenia ze mną nie współpracują to proszę ludzi o pomoc...też nie umieją...pytam okolicznych, mówią że ktoś chodzi ale ktoś zapadł się znowu pod ziemię...opłaty nie ma jak uiścić...dzwonię pod numer...nikt nie odbiera...piątek po 16 już nikt nie pracuje....wezwanie wystawione, zostawione za szybą wyglada ze celowo w ostatniej minucie pracy...o 15.59....
Czy to nadal jest praktykowane że zostawia się za szybą kwitek??? Ma to jakies skutki....


--
Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka