Dodaj do ulubionych

stołówki szkolne a mycie rąk

07.03.20, 14:15
Zamierzam podnieść temat na najbliższej radzie pedagogicznej i u syna w szkole na zebraniu...

Gdy dzowni dzwonek na przerwę obiadową, to młodzież w samobójczym stylu pędzi na stołówkę, zeby jak najszyciej sutawić się w kolejce. Głowę dam, że NIKT nie myje przedtem rąk. U syna w SP podobnie: w pzredszkolu to było oczywiste; w kl.1-3 chodzili na stołówkę gromadnie, więc pod drodze pani zahaczała o łązienkę i myli. A potem nikt tego nie pilnuje i w sumie też rozumiem, że dzieci majace ogarniczony czas na zjedzenie plus w perspektywie kolejkę, nie chcą marnować czasu na mycie rąk. Czyli marnujemy super nawyk wdrożony u maluchów.
Rozumie, że nie jest tak łątwo zainstalować nagle umywalki przy wejściu na stołowkę, ale myslałam o namówieniu dyrekcji na takie dystrybutory z żelem myjącym/odkażajacy.
Jak to wgląda u Was/waszych dzieci? myją rece przed obiadem?
Bo mnie to poraża, przyznaję i wręcz obrzydza.... W zyciu nie zjem obaidu jak nie umyję rąk. Z tym, że ja nie stoję w kolejce...
Obserwuj wątek
    • skumbrie Re: stołówki szkolne a mycie rąk 07.03.20, 14:32
      To naucz swoje dziecko, że ma iść do łazienki, a potem stanąć w kolejce, w której tak czy siak stoi.
      Wychowuj dziecko, zamiast odpowiedzialność za brudasa zrzucać na szkołę.
      Coraz durniejsze wątki na zebraniach. Daruj reszcie rodziców wysłuchiwanie tego.
      • noemi29 Re: stołówki szkolne a mycie rąk 07.03.20, 23:16
        skumbrie napisała:

        > To naucz swoje dziecko, że ma iść do łazienki, a potem stanąć w kolejce, w któr
        > ej tak czy siak stoi.
        > Wychowuj dziecko, zamiast odpowiedzialność za brudasa zrzucać na szkołę.
        > Coraz durniejsze wątki na zebraniach. Daruj reszcie rodziców wysłuchiwanie tego
        > .
        Ha ha ha
        Wypisałam dzieciaka z obiadów bo i tak nie zdążył zjeść. Gdyby jeszcze zahaczał o łazienkę to pewnie przed dzwonkiem nie dostałby się na stołówkę i całą przerwę spędził w kolejce.
        Poza tym w szkole nie ma ciepłej wody, mydła i papieru toaletowego bo "uczniowie marnują, wrzucają całe rolki do WC".
        Szkoła oczywiście nic nie może. Nie wolno tknąć dzidziusiów ani ich durnych rodziców (tak, osoba, która nie potrafi wychować swojego dziecka, żeby nie zachowywało się jak wandal, jest po prostu durna).
    • ga-ti Re: stołówki szkolne a mycie rąk 07.03.20, 15:32
      W przedszkolu myją często, przed posiłkiem zawsze. W szkole podobnie, jak u Ciebie, w klasach 1-3 myły, bo na obiady chodziły ze świetlicą i panie kazały myć ręce. Teraz nie mam pojęcia, czy myją. Czasu na obiad mało, więc każda minuta cenna. Lekcje nt. mycia były, ja ględzę i ględzę, jak zapytam, to powiedzą, że myją, bo wiedzą, że matka znów będzie o myciu przynudzać.
      • iwoniaw Re: stołówki szkolne a mycie rąk 07.03.20, 18:54
        andaba napisała:

        > Na twoim miejscu wnioskowałabym raczej o zakup sztućców.


        Nie ma się co śmiać, w niektórych szkołach stołówki oferują tylko łyżki i widelce. Nóż mogą dostać tylko zaufane pupilki pani kucharki 🤣 Zatem uczysz przedszkolaka posługiwać się sztućcami, a potem w szkole każą mu nabijać kotleta na widelec i obgryzać 🤣🤣🤣

        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • wlazkotnaplot Re: stołówki szkolne a mycie rąk 07.03.20, 20:26
      W technikum syna brak nawet papieru toaletowego. Że o stołówce nie wspomnę. To, to marzenie. Nie ma już także sklepiku i pokoju psychologa. Syn zupę z termosu zjada na chypcika, o ile ma miejsce siedzące na podłodze (niegramotny jest, potrzebuje kawałek powierzchni). U córki w LO funkcjonuje od miesiąca buftet (zapiekanki itp). Warunki trochę lepsze niż w technikum ale...zimno. Szkoła nie dogrzana

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka