Dodaj do ulubionych

Puszczać do przedszkola czy nie puszczać?

09.03.20, 08:57
Moje dzieci mają obecnie 4,5 roku. Od 18 miesiąca życia chodziły do zlobka, potem do przedszkola. Teraz też chodzą. Powiedzmy że chodzą bo ostatnio dużo zostają w domu. Ja pracuję zdalnie domu i mam powiedzmy że dość lajtowa pracę 7-15. O ile kiedyś praca + dwoje maleńkich dzieci w domu było absolutnie nie do przejścia to obecnie jest to do zrobienia. Po prostu jeśli mam cięższy dzień to zawożę je do przedszkola a jeśli lżejszy to zostają w domu. Zostaja właściwie dlatego że nie chcą do tego przedszkola jeździć. Mówią że tam jest za głośno dzieci to marudny itp. Ja muszę im tylko zrobić coś do jedzenia, picia, poprzytulac jak mają ochotę i tyle. Gdzie problem? Mój mąż jest zły że nie jeżdżą do przedszkola bo "nie uczą się w domu niczego". Ja wychodzę z założenia że musiały pójść do żłobka bo musiałam wracać do pracy, niedługo pójdą do szkoły i tam już będą musiały chodzić, więc skoro mają okazję posiedzieć w domu to niech posiedzą.
Mam wrażenie że mężowi chodzi o to że jak dzieci są w przedszkolu to w domu jest czyściej a ja jestem mniej zmęczona i mniej od niego wymagam wieczorem (chodzi właściwie tylko o umycie im zębów i szybki prysznic). Mąż pracuje bardzo dużo i wraca późno 18-20.
Ja właściwie jestem za swoim rozwiązaniem bo jak mówię, natulaly się nasze dzieci po placówkach, niedlugo i tak pójdą do szkoły, więc skoro mogą posiedzieć w domu z matka no i nie chcą iść do tego przedszkola to niech nie idą, przedszkole nie jest obowiązkowe, szkoła już tak.
Jestem ciekawa waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • gajmal Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:05
      Ja uważam, że przedszkole buduje dojrzałość społeczną, uczy współpracować w grupie. Dzieci mają tam rozmaite zajęcia rozwijające, uczą się kreatywności, chodzą do kina, teatru.
      Ja uważam, że Twój mąż ma rację.
      Jeśli nie chcesz, żeby dzieci cały dzień były w przedszkolu to niech idą do niego na kilka godzin.
      • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:11
        To nie jest prawda do konca. Dzieci dojrzewaja spolecznie niezaleznie od tego czy sa w grupie przedszkolnej czy domowo-rodzinnej. Chyba ze zaburzone. Inna sprawa ze o ile przedszkole jest ok dzieci nt raczej lubia tam chodzic i dobrze sie bawia. Dziecko ktore zle sie czuje w grupie przewaznie ma jakis problem (z nauczycielami z nadwrazliwoscia z innymi dziecmi) ale to sie nie rozwiaze samo (ani jak poslesz ani jak zostawisz w domu) tylko trzeba dojsc co to jest i to rozwiazac

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • kyrelime Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:53
          Dokładnie. Moje dziecko też ma nadwrażliwości m.in.słuchowe. Czym dłużej nad tym pracujemy, tym bardziej lubi przedszkole. Z tym, że jest typem porannego leniwca, wiec gdyby miał wybór to tak jak dzieci autorki chętnie by zostawal w domu, bo nie lubi rano sie zbierać, woli sobie powolutku wstać, w piżamie układac lego itd. Ja na miejscu autorki spróbowałabym może zmienić przedszkole na takie, które dzieci jednak polubią i posylac choć w minimalnym wymiarze godzin? Jeśli są nadwrazliwe sluchowo to to może samo nie minąć i problem wróci w zerówce. Inna sprawa, że jeśli to państwowe przedszkole to być może w ten sposób zajmujecie tam dwa miejsca, a ktoś inny, komu bardzo zależało, się nie dostał....
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:58
        Nie zgodzę się, mój syn był w przedszkolu nie mając jeszcze 3 lat. Do 7 roku życia wyrażał czynny żal z tego powodu.
        Na pewno przedszkole mu coś dalo, ale ja jestem bardziej zajebista w organizowaniu zajęć, wyjazdów i zwiedzania ciekawych miejsc.
        Może jak ktoś ma rodziców nieogarów i samotników to mu w przedszkolu lepiej.
        U nas w domu zawsze byli koledzy syna i jego bardziej - zresztą do tej pory - cieszy dom.
    • milka_milka Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:06
      Ja uważam, że albo dziecko chodzi albo nie. A jeszcze jeśli to państwowe przedszkole, to już w ogóle nie w porządku, bo są tacy, którym jest bardzo potrzebne. Pewnie, że gdy jest chore albo bardzo zmęczone, to może zostać, ale ogólnie przydałaby się jednoznaczna decyzja. Już nie mówiąc o tym, że w przedszkolu są organizowane różne imprezy i przychodzenie w kratkę może dezorganizować pracę.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • leni6 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:09
      Uważam że dzieci w tym wieku powinny chodzić do przedszkola, mogą chodzić na krótko ale powinny być w nim codziennie. Jak dzieci niczego nie uczą się w przedszkolu to albo zmienić przedszkole albo przygotuj się na duży problem na początku szkoły.
    • coronawirus Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:09
      Ja bym puszczała na kilka godzin, ale regularnie
      Wpadając sporadycznie są "poza obiegiem" i nic dziwnego że nie lubią przedszkola. Nie zaadaptowały się po prostu.
      Jeszcze zależy jakie macie przedszkole, u nas np. budują z kartonu jakieś domki przez kilka dni.

      Dlaczego nie wierzysz mężowi?
    • lifecolor Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:10
      Może kompromis wypracować i puszczać na kilka godzin. Jeśli rzadko chodzą do przedszkola, tracą więź z grupą, nie są na bieżąco i być może dlatego średnio tam się czują. Wiem z doświadczenia, starsza córka miała niską frekwencję i ciężko było jej się odnaleźć po tych powrotach, młodsza też 4,5letnia prawie 100% świetnie się czuje w grupie. Akurat teraz jest najlepszy czas na puszczanie dzieci, chłoną jak gąbka wiedzę, są empatyczne, nie ma jeszcze tych grupek, pomagają sobie wzajemnie
            • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:18
              Nie Ichti nie masz racji. Poza tym przedszkole w PL to nie ejst jedynie opieka na czas pracy rodziców. Dzieci ucza się ze codziennie są zajecia (nawet 3 latki maja proste zajecia ruchowe, plastyczne)- pytanie czy matka to z dziecmi w domu robi. Uczą sie wspołdziałac i zyc w grupie. Poza tym dzieciak powinien miec uregulowany dzien. Wiec albo chodzą regularnie albo wcale.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:30
                Moj dzieciak zaliczyl 4 przedszkola od klubu malucha przez panstwowe prywatne nvc az Po specjalne. Wiec chyba jednak wiem co mowie. Patrzac z perspektywy nie da sie powstrzymac rozwoju dziecka nawet zaparkowanie na 12h przed tv nie jest w stanie tego zastopowac. Zajecia? Czasem sa a czasem nie ma po roku w prywatnym pani nawet nie wiedziala czy dziecko jest prawo czy leworeczne bo nie udalo im sie go zmusic do wziecia kredki do reki - i patrzac z perspektywy mieli racje jak dziecko poczulo potrzebe to samo zaczelo rysowac i w wieku lat 8 specjalnie nie odstaje. Tu podstawa programowa to sie realizuje www.ore.edu.pl/wp-content/uploads/2017/05/wychowanie-przedszkolne-i-edukacja-wczesnoszkolna.-pp-z-komentarzem.pdf (strony 5-10).
                Kto mowi ze dzieciak w domu nie ma uregulowanego dnia? Wstaje myje zeby ubiera sie sniadanie zabawa obiad spacer odpoczywa bawi sie. Zyc nie umierac. Btw mbank ma fajna ksiazke do matmy za darmo dla dzieci 0-6 jak ktos ma po drodze to warto wziac.

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:37
                  NO to moze zalzy do jakiego przedszkola trafiło.Moje chodziło do zwykłego miejsckiego. I 3 latki codzinnie miały zajecia plastyczne, ruchowe, były krótkie wycieczki (np do parku oglądac przebiśniegi). Tak do przedszkola co roku trafiają dzieci ktore w wieku lat 3 nie umieja kredki trzymac (mnie fascynuje co sie z takim dzieckiem w domu robi ale to juz inna kwestia) ale w przedszkolu dzieci były uczone rysowania, malowania, lepienia z plasteliny.
                  Moim zdaniem całe dnie spedzone na wyłacznie zabawie to jednak ciut za mało (a ja nie ejstem z tych ktore organizuja dzieciom dzien cały i starsza nie ma pierdyliarda zajec pozalekcyjnych).
                  Jezeli autorka uwaza ze przedszkole nie ejst potrzebne niech zrezygnuje...bo takie raz puszcze raz moim zdaniem nie ejst dobre dla dzieci.
                  Swoja droga miałąs mega pecha zeby przez 4 przedszkola tak źle trafiać.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:44
                    Ja nie trafialam zle (no moze z panstwowym co w uwadze bylo)tylko po prostu myslalam ze to ze dziecko nie chce chodzic do przedszkola to problem przedszkola a nie dziecka. Nie da sie zmusic konia do picia - co robi dziecko ktore nie rysuje? No moje np ukladalo zabawki w ciagi. Krecilo baczkami. Godzine, dwie. Swiete dziecko to bylo - jak w transie siedzialo. Glupia bylam na szczescie ten etap juz za mna. Kazda opcja ma swoje plusy i minusy

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                        • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:02
                          Ichti wiec pewnie zalezy od dziecka. Nadal jednak twierdze ze dziecku przydaje sie uregulowany dzien. Wiec trzeba sie na coś zdecydować anie raz tak raz tak. Moze moej dzieci inne, moja w tym wieku potrzebowała juz towarzystwa kolezanek. Lubiła zajęcia z Paniami. Ja mam taką prace ze nigdy nie siedziała w przedszkolu w wakacje, ferie czy przerwy świateczne i fajnie spedzałysmy czas razem...ale widziałam ze jednak brakuje jej po pewnym czasie dzieci i ogólnie przedszkola.

                          --
                          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                          • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:21
                            No i skoro lubila to bardzo dobrze ze chodzila. Ja tam jestem zwolennikiem przedszkola aczkowlwiek moje chodzilo w kratke i duzo dni spedzilo w domu. Dorosly nigdy nie bedzie dla dziecka tym czym jest drugie dziecko tak jak nie zastapi psa czy kota. Nie do podwazenia jest satysfakcja jaka daje dziecku kazdy dzien w przedszkolu - pokonanie wlasnej granicy i sukces. Pewnosc siebie ktora zdobywasz gdy „mozesz liczyc tylko na siebie”. Tyle ze dziecko musi byc na to gotowe bo jak jest w stanie permanentnego fight/flight z przerwami na siku i chuste sensoryczna to przedszkole sensu nie ma. Lepsza jest grupa znajoma 5 dzieci w ktorej sie oswaja zeby byc gotowe do szkoly w wieku kat 7. Trzymanie w domu (i zrywanie kontaktu z dzieciakami ktore naszemu nie podeszly) to czesto zamiatanie problemu pod dywan.

                            --
                            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 12:17
                    Pewnie bo brak stymulacji i wyliczanek to u patusow najwiekszy problem. Nie obciazenia i sytuacja w domu big_grin
                    Juz badania z lat 60 pokazywaly ze na przedszkolu korzystaja glownie dzieci z rodzin zaniedbanych te z zadbanych to tak srednio

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                    • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 13:08
                      Ichti serio uwazasz ze nie ma znaczenia czy dziecko 4letni lepi z plasteliny czy wlepia sie w TV?? I ze do czasu szkolnego nie ma zupełnie znaczenia czy ćwiczy paluszki, ma rytmikę czy zajecia ruchowe czy gnije w domu przed tv lub innym ekranem?
                      MOje chyba z rodziny zadbanej a w przedszkolu zyskało bardzo duzo, tak samo jak wiekszosc znanych mi dzieci. Zebym sie zesłała w trumnie nie zapewnie dziecku w domu tego co ma w przedszkolu (a mam szafe 109265 pierdółek do prac plastycznych, bardzo lubie to robic, czesto robiłam z dziecmi).

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:32
                  Ale nikt nie wymaga ze to ma byc dozgonna oprzyjaźń. Tak moja córka majac 4,5 lat miała 2 ulubione kolezanki w przedszkolu, poza tym lubiła ogólnie bawić sie w grupie przedszkolnej. W 3 latkach odbierałam ja o 12, jak miała 4 lata na wiosne mi powiedziała ze jej kolezanka zostaje do podwieczorku i ona tez chce, bo po drzemce dzieci juz nie maja zajec tylko sie bawią i ona tez chce.

                  --
                  "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • lauren6 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:39
                    No i fajnie, ale co to ma wspólnego ze stwierdzeniem, że dziecko nie chodzące do przedszkola w wieku 4 lat wyrośnie na dzikusa? Dziecko w tym wieku powinno się bawić z innymi dziećmi by ćwiczyć współpracę, naśladownictwo itd. Jakie to ma znaczenie czy towarzyszem zabaw jest brat, kolega z przedszkola czy córka sąsiadów? Dziecko to dziecko. Nie ma lepszych czy gorszych kontaktów towarzyskich na tym etapie.
                    • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:51
                      Ja nie pisałam o dzikusie. Ja pisałam zeby sie zdecydować albo chodzić albo nie. Bo nadal uwazam ze dziecko potrzebuje uregulowanego dnia.
                      Ja moje osobiste dziecko smile bym posłała do przedszkola a odbierała wcześniej. Ale to ja moje.

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:15
          A ja widzę róznice u córki w klasie. Przy czym ta dziewczynka w domu naprawde dużo robiła, miały gimnastykę, mama jej robiła tytmikę, mase prac plastycznych...a tu dzieci sie szwendają po domu i tyle.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:34
            To jest niezbyt przyjemna sprawa ale malo ktore dziecko zostaje w domu bo rodzicowi nie chce sie wstawac rano. Pomijajac wsie zabite dechami gdzie przedszkola nie ma i dzieciaki biegaja luzem. Przewaznie zostaja dzieci Ktore nie chca chodzic rodzicom sie po prostu nie chce uzerac. A powid jakis jest - albo sensoryka albo jakis tam rozwoj niecharmonijny wysoka wrazliwosc. Takie dziecko na starcie ma w plecy i tu wlasnie jest dyskusyjne - czy lepiej rzucic na gleboka wode w wieku lat 4 niech sie uczy zycia czy jednak mala veupa 4-5 dzieci dawkowana i prace plastyczne w domu 1:1. Matki niepracujace znidzone w domu pomijam

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • lily_evans11 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 14:17
        Tak, tresujmy od maleńkości.
        BTW uwielbialam swoje przedszkole, na tyle silnym uczuciem, że to pamiętam do dziś. Były zajęcia edukacyjne, uczenie porządku itp. Panie kladly duzy nacisk na kulture osobista i wspolprace. Idąc do szkoły czytałam, pisałam bez problemu... i poczatek podstawówki był dla mnie niemiłym, okropnym przeżyciem. Dzieci były w moim odczuciu wredne i wrzaskliwe, a pani bardzo oschla i mająca wszystko gdzies. Tak że niekoniecznie super socjalizacja w przedszkolu oznacza dobre samopoczucie i szybkie wdrożenie się do szkoły.

        --
        Zginę, jeśli się obejrzę
          • lily_evans11 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 18:35
            Tak, oczywiście. Zaangażowana nauczycielka przedszkola wymyśli mnóstwo fajnych zajęć, które rozwijają umiejętności dzieci. Mama w domu musialaby specjalnie poświęcać na to czaś, a nie każda chce i umie.
            Natomiast funkcja socjalizacyjna jest jak dla mnie przeceniana, czasami ze względów jak opisałam powyżej. Moje przedszkole tworzylo ogólnie bardzo zyczliwe środowisko o jasnych wymaganiach. W porównaniu z nim zbiorcza podstawówka była denna i nie umiałam się w niej odnaleźć.

            --
            Zginę, jeśli się obejrzę
            • ritual2019 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 18:47
              A jakie to sa fajne zajecia I ile w tym wymyslania? Poprostu w przedszkolu sa warunki a w domu tak roznie. Moje dzieci kiedy byly w przedszkolu spedzaly na zewnatrz tyle czasu ile chciala bo drzwi na plac zabaw byly otwarte wiec mozna bylo wchodzic i wychodzic, czesc byla zadaszona wiec mozna bylo bawic sie nawet gdy lalo. Dzieci mialy rozstawione namioty tematyczne np biblioteka, dom; lekarz itp, drewniane wozki do ktorych wladali drewaniane duze klocki przemieszczali I z nich budowali. Stoliki, krzesla itd odpowiednie wielkoscia. Na placu zabaw byly wyznaczone trasy z rondem dla pojazdow ktorymi dzieci uwielbialy jezdzic. Stroje do przebierani. Mialy wiadra z woda i pedzle ktorymi mowali po scianach. W srodku byly zabawki, ciastolina itd, audiobooks, ksiazki i wiele innych. Chodzili tez na wycieczki. W domu nie byloby polowy tego.
              • lily_evans11 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 19:08
                Fajnie.
                Z kolei moje dziecko chodziło do publicznego przedszkola przez 3 miesiące. I nie działo się niemal nic, a lepsze i ciekawsze pomoce, materiały plastyczne czy zabawki tematyczne miałam w domu. Zalezy, jak trafisz.
                W szkole moja córa miała swoje problemy, związane z zaburzeniami SI i ryzykiem dysleksji, ale była jednym z bardziej karnych i reagujacych na polecenia dzieci w klasie, nie miała problemu z ogarnianiem reguł mimo znikomej historii przedszkolnej.

                --
                Zginę, jeśli się obejrzę
                  • elka1i2 Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 20:00
                    myslalam, ze watek dotyczy koronawirusa i ogolnie zachorowan na infekcje w obecnym okresie. Nie oceniam, ale przyznaje, ze sie rozczarowalam. (Poprawcie mnie, jesli sie pomylilam i slabo przeszukalam watek). O ile wiem cokolwiek o tej pracy nadal to to, ze infekcje dzieci uniemozliwiaja obecnie noralne funkcjonowanie takze nauczycielom. Nauczycielki przychodza chore i w tym wiecznym kipiszu z dziecmi czesto kaszlacymi im w twarz pracuja. Dlaczego malo rodzicow mysli o zdrowiu wprost? W wielu placowkach grupy sa laczone, bo nauczyciele choruja. Bywa, ze nauczyciel prosi dziecko o zaslanianie buzi (czego nie robi 99,9% dzieci) a dziecko kaszle dla zartu znowu i znowu.
                    Ludzie nie maja wyobrazni, co to znaczy pilnowac 25dzieci w zamieszaniu i wrzasku, ktore dzieci z natury generuja...Dzieci nie sa przez wiele osob uczone kultury, liczy sie umiejetnosc rozpychania sie lokciami. Jest lzej o tyle, ze placa za godzine jest minimalnie wyzsza, niz u innych ludzi, ale wiele osob wytrzymuje w tej pracy tylko dlatego, ze niektore dzieci nie sa takie jak ich rodzice. Po prostu oddzielaja uczucia wobec dzieci od uczuc wobec rodzicow i tego, jak rodzice dzieci nie ucza praktycznie nic.

                    Dzieci bardzo czesto nie chca isc do przedszkola np. dlatego, ze w domu maja szanse miec wylaczna uwage rodzica. Przyzwyczajanie do tego tez nie jest dobre do konca, bo jednak w szkole dziecko bedzie musialo wytrzymac i wysluchac na leksji tego, co nauczyciel ma do powiedzenia (w przedszkolu dzieci non stop wchodza w slow, zwlaszcza niektore).
                    Co do rutyny: chodzenie w kratke niekoniecznie ja zaburza, bo mozna chodzic w kratke systematycznie big_grin i niekoniecznie brak przebywania w tym rwetesie komus zaszkodzi. Wiele dzieci i tak nie jest nauczone zajac sie czymkolwiek na dluzej i wieksza korzyscia bywa przypilnowanie dziecka w domu, aby umialo ukonczyc zadanie niz trzymanie go w przedszkolu.
    • berdebul Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:20
      Zależy od przedszkola. Jeżeli są ciekawe zajęcia, kreatywne panie, to warto posyłać np. do obiadu. Jeżeli dojazd nie zajmuje godziny w jedną stronę. Jeżeli to przechowalnia, panie warczą, a dzieci robią co chcą, to poszukałabym innego przedszkola, albo klubiku na parę godzin, gdzie poćwiczą motorykę, pisanie szlaczków, nauczą się piosenek i wierszyków (ćwiczenie pamięci) i posłuchają o porach roku. Chyba, ze masz czas animować w domu i podrzucać im odpowiednie karty pracy, krótko wprowadzić w temat, dać różne masy plastyczne itd.
    • mona-taran Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:22
      To już zależy od ciebie, ale zdecyduj się na jedno, bo takie chodzenie w kratkę raz, że miesza dzieciom w głowach, nie pozwala się przyzwyczaić do przedszkola, nie daje poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności a dwa, zajmujecie miejsca innym, może bardziej potrzebującym..
    • bo_gna Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 09:26
      Powinny chodzić regularnie albo wcale, dzieciom jest trudno tak wskakiwać bez przerwy, w ten sposób nigdy się nie przyzwyczają bo są tylko gośćmi. Poza tym do przedszkola chodzi się po to by nabyć pewne umiejętności, w szkole na przerwach będzie trudniej nauczyć się budowania relacji. Sama byłam takim gościem w przedszkolu i uważam, że to źle. Powinny mieć jasne zasady, a nie takie niewiadomo co. Mogą chodzić na krócej. Takie moje zdanie.
    • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:12
      Ja uwazam, ze powinny chdozić regularnie. Na krócej jak bedą chciały (bo moja córka w tym wieku juz nie chciała byc odbierana o 12 tylko do 15 zostawać bo zabawa, kolezanki). Uwazam, ze dziecko w tym wieku potrzebuje regularnosci. I tak czasami jak miałam wolniejszy dzien to córka nie szła np w piatek i robiłysmy sobie jakis fajny dzien ale to było moze raz na miesiac.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:40
      Problem jest tak naprawde w rodzicu. Dzieciak w domu to zobowiazanie i „klopot”. Owszem fajnie jak zostanie i sie poprzytula ale po pewnym czasie czlowieka szlag trafia. Dopada poczucie winy (zwlaszcza jak wszyscy na okolo maja kreatywne blogi na ktorych ich dzieciaki robia super rzeczy a ty nie mozesz gluptaka zmusic zeby rolka pomalowalo. Albo wymyslisz cos super wlozysz serce dzieciak bawil sie tym rozwno 7 min. Rodzic nie jest nauczycielem nie wie ile moze oczekiwac od dziecka (na pewno nie 30 min skupienia na jednej czynnosci). Dziecko w domu to duzy stres dla matki (zwlaszcza jak ma rodzine ktora neka ze wszyscy juz czytaja a twoje sie bawi w blocie). Szybko sie czlowiek wypala. Dopada cie poczucie winy. Jestes zla matka a twoje dziecko jest glupie zwyczajnie. No to rzutuje na relacje. A potem dziecko ma przeblysk geniuszu. No i od poczatku. Wspominalam ze dziecko siostry gra juz na fortepianie i gra w malej lidze?

      I to jest problem.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • hanusinamama Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 10:50
        Jak ktoś ma czas i czytuje takie blogi to tak. Nie czytałam. Szukałam czasami pomysłów na prace pastyczne w domu z 2latką czy jak starsza była chora i nie była w przeszkolu to cos dla niej. Tak zgadzam sie ze kłopot, jak rodzic chce coś robić z dzieckiem w domu (trzeba miec zapleczenie chociazby papierów kolorowych, kredek, drucików kreatywnych itd..). Ale tego sie nie robi zeby dorównach dzieciom matek z blogów...tylko zeby dziecko jednak sie rozwijało, robiło coś ciekawego, ćwiczyło paluszki. Zabawa w błocie tez jest rozwijająca.
        Zanm dziecko ktore nie chciało chdozić do naprawde fajnego i sensownego przedszkola...bo tam jednak były pewne wymagania, jakis ustalony rytm dnia. A w domu było lezenie przed tv do 13 w pizamie.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • ichi51e Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 11:15
          No wlasnie. Zapomnialam jeszcze ze ludzie ktorych dzieci chodza do przedszkola nie zapomna ocenic. I zawsze jest to „nic nie robili dZiecko tylko tv ogladalo. Nie to co moje ktore wystapilo na dniu babci, wykonalo swiecznik z szyszek i ogladalo teatrzyk fiku miku ktory regularnie przyjezdza do przedszkola. Zna zasady myje zabki ma regularny trub zycia” Zycie rodzica (!!!) ktory specjalnie zdecydowal sie na niepoSylanie dziecka do przedszkola jest trudne bo czujesz presje z kazdej strony. Dziecko spalo do 10 - niedobrze rytm dnia! Nie chcialo rysowac - co robie zle? Klotnie o bajke (zadnej bajki do 15!) o 13 odpalasz bajke bo chcesz sie wysikac w spokoju - oczywiscie wyrzuty sumienia. Codzienny spacer i 3 godziny kwitniecia na placu (ha! Kij wam w oko kiszace sie w 4 scianach przedszkolaki!). Przez plot widzisz jak dzieci przedszkolne bawia sie w raz dwa trzy baba jaga patrzy podczas gdy twoje ma caly plac dla siebie - opcjonalnie juz go jakies matki 3 razy opieprzyly bo tratuje maluszki ktore przeciez sa jeszcze male i wszystko im wolno. Srednia wieku na placu 2 lata. O 17 chcesz juz spac. Wraca maz i wali ze smieci moglibyscie wyrzucic. Dziecko zasypia o 23 szepczac ze kocha tylko ciebie.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • berdebul Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 12:12
            Z neurotypowym dzieckiem jest inaczej. Nawet jeżeli jest sową, to przyswaja jakieś normy zachowań społecznych, można tez zabrać na płac zabaw dla większych dzieci i nie ma awantur o tratowanie maluchów. Na okolicznych płacach zabaw jest mnóstwo dzieci z babciami, nianiami, czy rodzicem z elastycznym czasem pracy.
          • turzyca Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 12:20
            > Nie chcialo rysowac - co robie zle?

            I tu dochodzimy do gwozdzia programu. Bo dla mnie decydujace jest "dlaczego moje dziecko nie chce rysowac". Nie "co ja robie zle" tylko "dlaczego". Rysowanie nie jest wazne samo w sobie, ono jest krokiem do nauki pisania. Dziecko ma opanowac celowe wodzenie narzedziem po papierze.
            Dziecko moze nie miec ochoty rysowac, po prostu. Ok. Ale moze miec problemy z utrzymaniem kredki w dloni, bo ma np. za slabe napiecie miesniowe i trzeba wzmocni mu dlonie.
            Moze zle widzi?
            Moze go to nudzi?
            Moze ma zle kredki?

            Dobry nauczyciel wychowania przedszkolnego wylapie problem i przyczyny i mozliwe, ze tez znajdzie rozwiazanie. Albo podpowie, ze cos jest nie tak i potrzeba konsultacji specjalisty. Rodzicowi, ktory ma tylko jedno dziecko trudniej wylapac problem. A on moze wrocic rykoszetem w trakcie nauki szkolnej, gdy sie okaze, ze dziecko nie jest w stanie fizycznie napisac klasowki, bo nie jest w stanie tak dlugo trzymac dlugopisu.

            --
            Kółka się kręcą?
    • tak-ale Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 12:04
      Marudzą bo mają niekonkretny plan, nigdy nie wiedzą co będzie danego dnia. Jak cię stać na to żeby płacić za full time (i przy okazji blokować komuś miejsce) to przynajmniej rób to o stałych porach, czyli albo codziennie na trzy godziny albo tylko na przyklad środa-piątek.
    • turzyca Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 12:11
      Czyli:
      - nie rozwijasz słuchu fonematycznego (tradycyjne rymowanki, wyliczanki, klaskanie w rytm, rytmika),
      - nie rozwijasz umiejętności segregowania, układania ciągów, łączenia w grupy,
      - nie rozwijasz motoryki małej, mięsni dłoni (plastelina, wydzieranki, wyklejanki, szlaczki, rysowanie),
      - nie rozwijasz koordynacji oko-ręka (szlaczki, rysowanie według wzorca, zabawy piłką)

      oraz

      - nie rozwijasz umiejętności społecznych (odnajdywanie pozycji w grupie, umiejętności komunikacji z osobami o różnym charakterze, np. z marudami)

      a ponadto nie rozwijasz motoryki dużej.
      O obowiązkowości, punktualności i innych takich drobiazgach nie mówiąc.

      Nie trzeba chodzić do przedszkola, żeby pozyskać te umiejętności, matka zaangażowana w wychowanie dzieci zrobi program przedszkolny bez problemu i to przy okazji codziennego życia, bo zamiast plasteliny da ciasto drożdżowe, a budowy zbiorów będzie uczyć na praniu. Tylko że Ty tego nie robisz.
      Może będziesz mieć szczęście i Twoje dzieci nadrobią błyskawicznie, wchodząc do szkoły. Ale znam dość dużo dzieci, które nie nadrobiły albo nadrabiały ciężkimi nieprzyjemnymi ćwiczeniami przez całą szkołę podstawową, bo trzeba było nadgonić to, czego nie wykształciło się w wieku przedszkolnym.

      --
      "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
    • katiemorag Re: Puszczać do przedszkola czy nie puszczać? 09.03.20, 14:12
      Moje dziecko tez nie chodzi do przedszkola i nie odstaje nic od innych dzieci.
      Jak 4,5 latek nie chce iść do przedszkola i się sam sobą zajmuje tym bardziej z rodzeństwem to bym ich zostawiała w domu. Dzieciństwo ma się raz. Siedzenie w śmierdzącej sali z 20 innymi dziećmi to przyjemność....?? tym bardziej, ze dzieciom przeszkadza hałas, moja córka tak ma a to jest duży problem
      5 latka bym już wysłała, bo wtedy dzieci uczą się literek, cyferek, chyba ze sama będziesz z nimi przerabiała materiał
      Ja siedzę z moja córka i robimy książeczki i zadania ale ona od września do szkoły idzie
      Uważam, ze to jak dziecko będzie się uczyło nie zależy od tego czy chodzi do przedszkola ale od inteligencji i wrodzonej pamięci, umiejętności kojarzenia faktów a tego nikt Ciebie nie nauczy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka