Dodaj do ulubionych

Tinder w czasach zarazy?... :)

11.03.20, 11:44
W kontekście wpływu epidemii na całokształt pojawiła się na forum pochwała stylu życia opisanego w Dekameronie - trzy dni modłów, a reszta tygodnia... kto czytał, ten wie. tongue_out

No więc właśnie...

Jako stary paranoik nie miałem (począwszy od NK) i nie mam nigdzie żadnego konta (poza fejkiem na Góglu - dostęp do Play), na Tinderze też. Czyli nie mam danych z pierwszej ręki.
Zakładam jednak, że chęć narodu na spontaniczne gili-gili jeśli jeszcze nie siadła, to siada właśnie teraz. I trudno się dziwić.

Ale przecież kiedyś powróci, co nie?... No musi powrócić. uncertain

Wtedy oczywiście będzie można zapytać, co takiego się stało, że chuć powróciła.
Eksplozji nihilizmu na masową skalę raczej bym nie podejrzewał, do tego potrzebny jest chyba pewien dystans "do własnego siebie", a nawet może wyrafinowanie. W tej sprawie Internet, szczególnie social media odarły ze złudzeń nawet największych optymistów.

Może więc wzrost ruchu na Tinderze - kiedy nadejdzie - będzie najlepszym wyprzedzającym wskaźnikiem powracającej koniunktury? smile
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka