Dodaj do ulubionych

puste półki - konieczność ponownego przyjścia

12.03.20, 08:42
Mnie to osobiście nie dotyczy, bo zapasy trwałych produktów już (dawno) mam. Ale jeśli ktoś dzisiaj właśnie postanowił zrobić sobie zapas makaronu/kaszy/mąki/ryżu w naszym lidlu to niestety będzie musiał przyjść ponownie. I na pewno to zrobi. Dzisiaj z produktów sypkich była tylko bułka tarta i cukier.
Więc nieco mnie zdrzaźnia, jak minister zdrowia opowiada, że nie ma potrzeby tak chodzić do sklepu, bo przecież bezpieczniej siedzieć w domu. A minister "koronawirus-szansą-dla-Polski" Emilewicz opowiada, jak to produkcja żywności działa pełną parą.
Państwo ministrostwo, ludzi nie obchodzi, jak co teoretycznie działa tylko czy mogą RZADZIEJ i w mniejszym tłumie chodzić do sklepu (=kupić więcej na raz, mieć do dyspozycji więcej dni handlowych). A nie mogą.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka