Dodaj do ulubionych

Szybko się skonczylo chudnięcie...

14.03.20, 10:09
Zrzuciłam 4 kg, w 2 miesiące. Spożywam dziennie 1700 kcal, obliczane przy pomocy wagi i kalkulatora.
Co drugi dzień robię szybkim marszem 10000 kroków, oprócz tego normalna aktywność. Waga stanęła i dupa. Wazę 71 kg, mam 164 wzrostu.
Nie jestem głodna ale wqurwiona i to batdzo tym brakiem postępów (kortyzol).
Obcinać kalorie? Czy nastawić się na następny rok diety?


--
„porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 10:12
      Czekać i przestać się ważyć. Jedz jak do tej pory, trzymaj dietę, ruszaj się. Ja pije dodatkowo czystek, który podobno stabilizuje poziom cukru i łyżeczkę octu jabłkowego- ten przeważnie dodaje do sałatek. Aha i nie trzymaj diety, bo to dołuje. Jedz jak do tej pory, ale mniej.
        • bei Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:37
          Chcesz schudnąć czy czepiać się. Tak, po Jurze jest skuteczniejszy spacer, bo trasy często wiodą pod górkę-wówczas masz trening kardio.
          Możesz nie zmieniać przyzwyczajeń, te 1700 kcal i spacery są ok, wiele osób przy odchudzaniu tak ma, ze waga w jakimś tam czasie staje a później znowu powoli spada. Może jeszcze raz popatrz na jadłospis, zapewne trzeba coś pozmieniać, niekoniecznie zdjąć kalorie tylko np więcej warzyw, a może białka itp. Są tu na forum specjalistki, ja swoją wagę utrzymuję w ryzach dokładając ruch.
          Próbowałaś przepisów E. Dąbrowskiej?
          • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:50
            Nie próbowałam żadnych przepisów, a jeśli są tam owoce, owsianka i kisiel to nie jest dieta dla mnie.

            --
            "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
      • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 10:44
        W biodrach spadło mi 3 cm, więc teraz mam 102, za to w biuście nic nie spadło od poprzedniego mierzenia, i nadal jest 104...

        --
        "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
          • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 10:49
            Właśnie patrzę w kalendarz i okazuje się, że aktualna wagę 71 kg osiągnęłam 24 lutego. Więc tempo chudnięcia było trochę szybsze, niż napisałam...
            I od 24 lutego tylko obwody spadły...

            --
            „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
            • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 10:57
              Tylko albo aż
              Bądź konsekwentna w ruchu. Jesli zależy Ci na schudnieciu i jesteś tak skrupulatna to może :
              1) przyjrzyj się z czego pochodzą kalorie -co się na nie składa- może za dużo tłuszczu ? może nie takie proporcje białka i węgli ? 2) nie wiem jakie masz ppm i cpm ale myślę że mogłabyś obciąć kalorie do 1500 3) obserwuj siebie i się nie denerwuj- może jest coś, na co twój organizm reaguje jakoóś szczególnie ? ja np. nie utyję od słodyczy, ciast, tortów, czekolad ale przybieram od......smażonych mięs ( przetestowane i sprawdzone kilka razy w życiu ). Aktualnie 5 tydzien nie jem mięsa w ogóle
              • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:00
                Podstawowe zapotrzebowanie to aktualnie 1390 ale obliczone tylko w internecie, bez badania składu ciała.

                --
                „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:07
                  Obliczone na podstawie "nowych" danych - w sensie większej ilości ruchu ? Myślę że spokojnie możesz zejść do 1500 zł, nie podwyższajac aktywności fizycznej - zobaczysz co to da za 2 miesiące.
                  I napisz - bo nie pamiętam- jaką dietę stosujesz ? Coś konkretnego, jakieś założenia, zasady czy tylko MŻ ? Bo może tu też leży przyczyna
                  • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:13
                    Policzę jeszcze raz.
                    Dieta raczej tylko "mniej żreć", jem mięso, fasolę, jajka, ryż, masło, trochę warzyw, praktycznie zero owoców, czyli to co zwykle. Nie pije za to alkoholu ani nie jem słodyczy.
                    A jeśli chodzi o obcięcie kalorii to obawiam się, że spotęguje to mój stres. Bo niby nie jestem głodna ale jak poczuje zapach jedzenia albo widzę, że inni jedzą, to w#&@% rośnie...

                    --
                    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
                    • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:18
                      Rozumiem
                      To nie obcinaj a może zmien strukturę posiłków ? Może spróbuj IF ?
                      Bardzo ładnie spadły Ci obwody. Rozumiem że żyjemy w czasach z przekleństwem wagi- mamy wdrukowane że im mniej tym lepiej ale tak naprawdę najwazniejsze to to, co widzimy w lustrze i czy nam się to podoba. Jesteś dość wysoka i Twoja waga brzmi dobrze- możesz skupić się bardziej na ujędrnieniu ciała, mięśniach ( jesli to Ci sie podoba) a niekoniecznie na tej przeklętej wadze
                      • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:21
                        164 to dość wysoka, przesadzasz.. Poza tym, ja przez pół życia ważyłam 62 kg a potem w pół roku przybrałam 10 kg i właśnie teraz, po trzech latach przyszedł ten moment, że chce się tego pozbyć.

                        --
                        "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                        Kurt Vonnegut
                          • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:54
                            "Zawsze tak jadłaś ?

                            Raczej 3 posiłki zawsze jadłam.

                            "Masz 19 godz przerwy między pierwszym a ostatnim posiłkiem ( a nie modelowe 16 )"

                            Podobno im dłuższa przerwa, tym lepiej. Niektorzy jedzą tylko przez 4 godziny dziennie a przez 20 poszczą...

                            --
                            "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
                            Psalm 23
                            • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 16:51
                              Zawsze jadłaś 3 posiłki a jesz 2

                              Zakładam też że nie od zawsze jesteś na IF

                              Podobno to wiesz..słaby argument. 16h to modelowy przykład , 20 h pewnie jest naturalne dla kogoś kto ma i taki rytm ale tez mu to służy. Każdy z nas jest inny. Te 19h wynika z twoich potrzeb czy jest ci ciężko, ?

                              Snake może tu zajrzy to wyjasni lepiej
                              • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 16:54
                                "Te 19h wynika z twoich potrzeb czy jest ci ciężko? “

                                Wynika z moich potrzeb, na początku diety jadłam 3 razy dziennie ale z czasem przestało mi się chcieć szykować to jedzenie aż tyle razy i zeszłam na dwa posiłki bez problemu.

                                --
                                "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
                                Dorota Masłowska
                                    • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 10:04
                                      Podsumowując
                                      - jesteś na IF , masz dwa posiłki w czasie których spozywasz 1700 kcal, masz 19 przerwę
                                      - pasuje ci ten system odżywiania, nie jesteś głodna, de facto nie jesteś na "diecie" w kontekście odchudzania, nie wkwia cię głód
                                      - w 2 mce zrzuciłaś 4 kg ale jest to dla ciebie zbyt mało
                                      - w obwodach zrzuciłaś 5 cm w pasie - to obiektywnie patrząc jest DUŻO

                                      Przy założeniu że sfera odżywiania zostaje bez zmian-bo ona ci pasuje i nie budzi frustracji -przy założeniu że jesteś zdrowa ( robiłaś badania) i że nie możesz teraz zrobić analizy składu ciała - dołożyłabym w takim razie jakąś regularną aktywność, coś nowego, nowy bodziec dla organizmu,
                                      Np w dni w które nie maszerujesz 35 minut ćwiczeń core/cardio/siłowych ? Siłowych- w sensie używania masy własnej ciała bo nie wiem czy masz jakiś sprzęt w domu. W necie jest dużo programów, filmików o różnej skali trudności. Ja lubię ankę dziedzic, kasię bigos- ale naprawdę jest ich dużo więcej. Poszukaj czegoś, co ci pasuje, żebyś miała z tego fun.

                                      I- z tego co widzę i mi się wydaje, nie nastawiaj sie na SZYBKI proces. Potrzebujesz regularności ale też czasu ( mój mąż próbuje schuść od sylwestra i tez ma wkuwa bo przez pierwsze 2-3 tyg nic , dopiero w połowie lutego coś nieznacznie drgnęło. Wydaje mi się że twój organizm może reagować tak samo)
                                      Piszesz też że jesteś mocnej budowy i typu jabłko- czyli że tłuszczyk masz w okolicach brzucha- ćwiczenia na core będą świetne dla ciebie, żeby spalić to co zbędne a zarazem wzmocnić mięśnie posturalne

                                      I jeszcze jedno pytanie mam- pijesz odpowiednią ilość wody ?to bardzo wazne
                                      • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 11:05
                                        Dobrze mnie podsumowałaś.

                                        "dołożyłabym w takim razie jakąś regularną aktywność, coś nowego, nowy bodziec dla organizmu“

                                        Tak radzą trenerzy, zmieniać obciążenie, urozmaicać, bo organizm się przyzwyczaja. Czyli potrzebuje cierpliwości i urozmaiconych ćwiczeń...

                                        --
                                        Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
                                        Mark Twain
                                        • wapaha Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 11:40
                                          Widzisz, to bardzo co ważne co zapisałaś, bo prawdopodobnie może byc tak, że organizm trzyma zapas wody w tkankach. Twoja waga , to może być po prostu woda- która jest jak..no tak jakby o wielbłąda w garbie. Pijąc więcej wody nie będziesz miała jej więcej- na początku będziesz więcej siusiać ale potem to sie unormuje. Tkanki , organy, narządu nawodnią się i nie będą miały potrzeby trzymania zapasów.
                                          Nie mówię o piciu cholera wie ile-bo to nie o to chodzi. Jesli teraz pijesz mało ( mało to wg mnie od 1,5 l w dół) to nagłe picie dużo może ci wrecz zaszkodzić
                                          Idealnie, modelowo powinnaś wypijac samej wody ( nie zup, kawy, soków,herbat) ok 2, 84 l
                                          ( ja powinnam wypijać ok 2,24 ale wypijam ok 3,5 l)
                  • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 12:40
                    W innych aplikacjach wychodzi więcej. Nie wiem na ile to fitau jest miarodajne.

                    --
                    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                    • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 12:55
                      " mi ok. 2000 kcal normalnego"

                      I to przy minimalnym ruchu, bo przy trochę większym to kalkulator 2300 kcal wskazuje.

                      --
                      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
            • sabat3 Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:01
              1matka-polka napisała:

              > Właśnie patrzę w kalendarz i okazuje się, że aktualna wagę 71 kg osiągnęłam 24
              > lutego. Więc tempo chudnięcia było trochę szybsze, niż napisałam...
              > I od 24 lutego tylko obwody spadły...

              Koncentruj sie na obwodach, szczegolnie tym w pasie. Waga to wskaznik drugorzedny, bo organizm moze dlugi czas bronic sie przed utrata wagi za pomoca retencji wody. Wtedy waga stoi w miejscu, ale tracisz tluszcz. Jesli dodatkowo wlaczylas trening, organizm dosc szybko kieruje zwiekszona dawke wody do miesni, szczegolnie nog, ktore maja duza mase.
              Obwod w pasie to wskaznik nr 1 tego co sie dzieje w kwestii tluszczu. Jeszcze lepsze bylby pomiar faldomierzem, ale nie kazdy potrafi i ma taki instrument.
              • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:05
                No to mnie pocieszyłaś, bo w pasie poleciało 5cm, tyle że nie wiem co dalej, bo ja bardziej grubo koścista i typ sylwetki jabłko, więc nawet przy samej skórze naciągniętej na kości nie osiągnę 60 cm w pasie...

                --
                "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
      • sabat3 Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 10:55
        Bardzo dobry. Nie nalezy zrzucac wiecej, bo trzeba liczyc sie z efektem jojo. 2kg miesiecznie to optymalna utrata, tylko trzeba byc konsekwentnym. To przeciez 24 kg w rok, a to juz bardzo duzo. Jeszcze zalezy ile nadwagi ma autorka watku.
    • jak_matrioszka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:11
      Ja też tak mam, że przy pewnej wadze zaczynaja sie schody tongue_out Na Twoim miejscu bym przełkneła fakt, że waga stoi, i to nawet przez 3m-ce. Weź pod uwage, że obwody spadaja, czyli zmiany sa, a diete masz już prawie docelowa, czyli i tak uczysz sie tak żyć. Jakiekolwiek wieksze ruchy robiłabym dopiero w końcu kwietnia (jeżeli waga do tego czasu nie drgnie).

      Możliwe jest, że gdzieś masz bład. Albo jesz wiecej kalorii, albo spalasz mniej. Przy 4kg to różnica nie jest drastyczna, ale im mniej sie waży, tym mniej sie spala ta sama aktywnościa. Poza tym szybki chód to może być coś innego kiedyś, a co innego teraz. Ja teraz 6km/h po prostym terenie to ide w trybie relaksacyjnym i jak sie nie chce spocić. Kiedyś w tym tempie i w zwykłych zimowych ubraniach to jednak byłam zgrzana. Zgodze sie, że jeżeli budujesz mieśnie, to też waga "wariuje" smile Ja miałam taki okres, gdzie przytyłam 2kg i potraciłam w obwodach, od wtedy wiem że wszystko jest możliwe.
      • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:19
        "przy pewnej wadze zaczynaja sie schody"

        Set point...

        "Na Twoim miejscu bym przełkneła fakt, że waga stoi, i to nawet przez 3m-ce."

        Chyba tak zrobię.

        "Albo jesz wiecej kalorii, albo spalasz mniej. Przy 4kg to różnica nie jest drastyczna, ale im mniej sie waży, tym mniej sie spala ta sama aktywnościa."

        Może plecak z obciążeniem?...

        "ja teraz 6km/h po prostym terenie to ide w trybie relaksacyjnym i jak sie nie chce spocić. Kiedyś w tym tempie i w zwykłych zimowych ubraniach to jednak byłam zgrzana."

        Wiadomo, wydolność wzrasta, organizm się przyzwyczaja...

        --
        W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
        Fryderyk Nietzsche
        • jak_matrioszka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:42
          Myślisz, że już dorosłaś do plecaka z obciażeniem? smile Może po piasku biegaj, to też podbija stopień trudności albo wybierz zróżnicowany poziomowo teren.

          Co do jedzenia, to oprócz MŻ jeszcze można w kolejności podłubać, patrzyłaś na to? Słodycze i owoce owszem, ale w pierwszej połowie dnia. Ciać wiecej kalorii bedzie trudno, a już na pewno nie zastepujac niczego produktami "light", bo to dopiero pułapka.
          • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:46
            Nie dorosłam jeszcze do biegania, bo muszę uważać na kolana a nadal jestem ciężka ale plecak, czemu nie...
            Nie jem słodyczy ani owoców, owoców nigdy nie lubiłam, a brak słodyczy nie spędzaj mi snu z powiek.

            --
            "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
            Psalm 23
            • jak_matrioszka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:56
              Czyli masz inne grzechy smile Oprócz chodzenia ćwiczysz? Może do ćwiczeń dołóż obciażenie. Poza tym poszukaj kilka metod obliczania procenta tłuszczu, zmierz sie i zapisz wyniki, a za miesiac porównaj czy drgneło. Ja wage sprawdzam codziennie bo lubie trzymać reke na pulsie, a obwód sprawdzam rzadko, bo to bardziej upierdliwe wink
              • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 12:02
                "Czyli masz inne grzechy"

                Tylko nie wiem jakie, skoro jakies 3 lata temu utylam 10 kg w ciągu pół roku, nie zmieniając trybu życia ani nawyków żywieniowych.
                A teraz te, moim zdaniem, niezawinione 10 kg chcę zrzucić...

                --
                "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                Kurt Vonnegut
                • jak_matrioszka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 12:47
                  Jak ja utyłam 20kg w 3 m-ce to dokładnie wiedziałam na czym 😣 10kg w pół roku to dużo i powinnaś wyłapać co sie zmieniło. Ja już nie licze kalorii, nie wiem ani jakie mam zapotrzebowanie ani ile spożywam, wiec nie mam żadnego wyobrażenia jak to u Ciebie wyglada. Może faktycznie musisz coś gdzieś uszczknać? 1700 wydaje sie być mało, ale ja mam pewnie podobnie (waże minimalnie wiecej). Spróbuj może po tłuszczu minimalnie pojechać, bo wagowo to nawet nie zauważysz, a w ilości kalorii to w miliony idzie.
                  • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 12:53
                    "10kg w pół roku to dużo i powinnaś wyłapać co sie zmieniło."

                    Oprócz tego jeszcze wypadło mi połowę włosów w tym czasie oraz zmieniły mi się nieco kształty sylwetki. Biodra mi się poszerzyły, tak że stare spodnie to do kolan mogę podciągnąć. I mój i tak duży biust 65i jeszcze się powiększył o dwa rozmiary.
                    Zaczęłam chodzić po lekarzach, zbadałam tarczycę, różne hormony plciowe i nic nie wykazało. Włosy przestały wypadać, waga stanęła...

                    --
                    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
    • ichi51e Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 11:22
      U mnie pomaga waga pokazujaca poziom tluszczu (tak wiem ze niedokladna!). Zawsze jak wszystkiego pilnuje a waga stoi widze ze tluszcz spada. Trzeba przeczekac

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • ninanos Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 13:03
      Ja zrzuciłam 7 kg i tez waga stoi w miejscu już 3 tygodnie. Najlepsze, że przez pierwsze 3 tygodnie też stała w miejscu, czułam że spodnie lepiej leża, ale waga ani drgnęła. Potem w jednym tygodniu 2,5 kg zleciało, więc pewnie zgromadzona woda.
      Teraz tez się nie załamuje, wiem ze jak będę trzymać dietę (u mnie 1500kcal) i ćwiczyć to wcześniej czy później schudnę, nie wyznaczam sobie celów, nie mam konkretnej daty.
      Dla mnie budujące jest to, że lepiej się czuje, mam więcej energii, cera ładniej wygląda, chce mi się więcej. I kondycja się odbudowała.
      Startowałam z wagi 68kg przy 165cm.
      • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 14.03.20, 13:31
        "Teraz tez się nie załamuje, wiem ze jak będę trzymać dietę (u mnie 1500kcal) i ćwiczyć to wcześniej czy później schudnę"

        Też się tego trzymam...

        "Dla mnie budujące jest to, że lepiej się czuje"

        Ja się czuje gorzej, mniej zadowolona bardziej wkurzona...

        --
        "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
        Kurt Vonnegut
        • kura17 Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 09:02
          One Meal A Day

          a o wkurzeniu - moze czegos konkretnego Ci barkuje? ucielas sobie cos oprocz kalori?
          lub odwrotnie - moze to wkurzenie jest symptomem czegos, co spowodowalo zatrzymanie chudniecia? nie wiem, co - chorobowo - moze powodowac wkurzenie, ale mozesz poszukac.


          --
          "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
          • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 09:16
            Jem dwa meal a day.
            A wkurzenie powoduje chroniczne niedożywienie, i z tego co czytam, jest to raczej powszechny problem wśród odchudzających się. I nadmierna ilość kortyzolu, który powstaje podczas wkurzania się, owszem może hamowac chudnięcie. A na obniżenie kortyzolu internet zaleca medytacje i zioła.

            --
            Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
            Mark Twain
            • kura17 Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 10:01

              > A wkurzenie powoduje chroniczne niedożywienie, i z tego co czytam, jest to raczej powszechny
              > problem wśród odchudzających się.

              pisalas, ze nie jestes glodna?
              ja rozumiem, bo lubie jesc i 1800 kcal to u mnie zaspokaja najbardziej podstawowe potrzeby, ale zyje mi sie "niemilo".
              moze jednak odloz diete na jakis czas - jedz wiecej, ruszaj sie wiecej (zeby noe tyc), a jak bedziesz dozywiona i mniej wkurzona, to obetnij znowu? moze potrzebujesz miec takie okresy "normalnosci"?

              nie wiem, gdybam. problem rozumiem.



              --
              "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
              • 1matka-polka Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 10:59
                "pisalas, ze nie jestes glodna?"

                Pisałam też, że jak poczuje zapach jedzenia albo widzę jedzących, to sie robię głodna albo wkurzona już nie pamiętam. W każdym razie jestem permanentnie niedożywiona. I jest to stan frustrujący. Ale nie jest to głód, którego nie można wytrzymac.


                --
                Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
                Wolter
            • ninanos Re: Szybko się skonczylo chudnięcie... 15.03.20, 10:11
              Przy 1700kcal czujesz się głodna? Może jesz wysokokaloryczne małe posiłki? spróbuj zamienić na objętościowo większe w tej samej liczbie kalorii.
              Ja przy 1500kcal nie czuje się głodna, jem dużo warzyw, mięso w przewadze drobiowe, jeśli makaron to tylko ciemny, kasze, owoce staram się jeść do godzi 17, ale tu fakt że czasem zdarzy się, że zjem później.
              Na śniadanie pieczywo tez ciemne, albo owsianka lub ryż z warzywami. Potem jakiś owoc, na obiad tak jak juz pisałam np filet+ryż+porcja warzyw, a na kolację kromka żytniego chleba, albo jakiś serek , koktail.
              Naprawdę da się w tych kaloriach najeść, bo objętościowo wychodzi w miarę dużo. Ty masz o 200kcal więcej czyli jakiś podwieczorek możesz dodać.
              U mnie waga stoi w miejscu już 3 tygodnie, ale dla mnie to nie jest jakiś wielki problem, bo w tych 1500kcal się najadami i nie czuje, że to wielkie poświęcenie.
              Wcześniej jadłam po 1000 -1200kcal i wtedy właśnie tak jak ty się czułam jak waga nie spadała, wiecznie głodna, zła, a jak tylko udało mi się dobrnąć do upragnionego celu to jadlam za dużo i znów się kg odkładały.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka