Dodaj do ulubionych

wirusolog koronawirusa się nie boi

14.03.20, 17:02
A czy ematka się z nim zgadza czy histeryzuje dalej?
www.youtube.com/watch?v=QJSmIcZG12A
Obserwuj wątek
    • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 18:52
      h_albicilla: wirusolog koronawirusa się nie boi
      A czy ematka się z nim zgadza czy histeryzuje dalej?


      Wirusolog w zetknięciu ze zbiorową histerią związaną z koronawirusem (bardzo trafnie nazwanym wirusem celebrytą) dysponuje rzetelną wiedzą o wirusach; przeciętna emać takiej wiedzy nie ma, a nawet mieć nie chce, bo lubi sobie poćwierkać, ma za to swoje rozbuchane emocje i pokraczny obraz świata. Nie od dziś wiadomo, że strach ma wielkie oczy, ale mały rozum. C'est la vie.
      • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 20:50
        ur-nammu napisał:

        > Nie od dziś wiadomo, że strach ma wielkie oczy, ale mały rozum. C'est la vie.

        Ale masz świadomość, że w Polsce na koronawirusa zmarła trzecia osoba?
        Koronawirus bardzo łatwo przenosi się z osoby na osobę. O wiele łatwiej niż zwykła grypa.
        Nie histeryzuję, jestem ostrożny. Wolę, żeby ktoś na forum zwyzywał mnie od histeryków, niż żebym zachorował.

        --
        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • berber_rock Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 21:28
          tapatik napisał:

          > ur-nammu napisał:
          >
          > > Nie od dziś wiadomo, że strach ma wielkie oczy, ale mały rozum. C'est la
          > vie.
          >
          > Ale masz świadomość, że w Polsce na koronawirusa zmarła trzecia osoba?

          No i co?
          Mieści się w statystykach i wszystko się zgadza.
          • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 16.03.20, 16:20
            iza232 napisała:

            > To ty nie dopuszczasz do siebie takiej myśli, że możesz zachorować????
            > Siedzisz w bunkrze czy jak?

            Owszem, dopuszczam i dlatego mam zamiar być ostrożnym.


            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 22:22
          tapatik: Ale masz świadomość, że w Polsce na koronawirusa zmarła trzecia osoba?

          Tak, ale mam też świadomość, że ci, do których śmierci przyczynił się koronowirus, to zwykle osoby cierpiące na choroby towarzyszące. Czy tak samo skrupulatnie śledzisz informacje o zgonach osób schorowanych, które uległy innym infekcjom niż tak modny ostatnio koronawirus?

          tapatik: Koronawirus bardzo łatwo przenosi się z osoby na osobę. O wiele łatwiej niż zwykła grypa.

          Oj, chyba nie jest tak, jak twierdzisz:

          Oznacza to, że grypa rozprzestrzenia się szybciej niż COVID-19.


          tapatik: Nie histeryzuję, jestem ostrożny.

          Tak twierdzi chyba większość histeryków.


          tapatik: Wolę, żeby ktoś na forum zwyzywał mnie od histeryków, niż żebym zachorował.

          O, to arcyciekawe! Opowiesz, jaki dostrzegasz związek przyczynowo-skutkowy między nazwaniem kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek?
          • pade Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 22:34
            Wiecie, że powtarzanie po raz milionowy, że zagrożone są osoby z chorobami przewlekłymi, powoduje u takich osób jak ja, czyli z ZSj, ściskanie gardła z lęku?
            Podejrzewam, że nie jestem jedyna na ematce z chorobą przewlekłą. Bardzo przykro się czyta te "pocieszające" wpisy pt. "umierają ci z chorobami, nic się nie martw".
            • fibi00 Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 22:44
              pade napisała:

              > Wiecie, że powtarzanie po raz milionowy, że zagrożone są osoby z chorobami prze
              > wlekłymi, powoduje u takich osób jak ja, czyli z ZSj, ściskanie gardła z lęku?
              > Podejrzewam, że nie jestem jedyna na ematce z chorobą przewlekłą. Bardzo przykr
              > o się czyta te "pocieszające" wpisy pt. "umierają ci z chorobami, nic się nie m
              > artw".


              A przelicz proszę jaki procent ludności zachorowało w Chinach albo we Włoszech? Bo nie wiem czy ja źle liczę czy kalkulator źle ale wychodzi mi jakiś strasznie mały procent... Tak szukam pozytywów w tej całej sytuacji.
            • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 22:54
              pade: Bardzo przykro się czyta te "pocieszające" wpisy pt. "umierają ci z chorobami, nic się nie martw".

              A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku umierają głównie osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi? Jeśli jest to nieprawdziwe, przywołaj stosowne dane; jeśli jest prawdziwe, to mogę stwierdzić tylko tyle, że nie jest moją winą, iż fakty bywają niezgodne z ludzkimi oczekiwaniami. Myślę jednak, że obrażanie się na fakty chyba nie jest najlepszym sposobem radzenia sobie z problemami, także zdrowotnymi.
                • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:52
                  pade: Kiedy ktoś mówi, że mu przykro, to Ty to bierzesz za obrażanie się? I to na fakty?

                  Gdy ktoś mówi, że mu przykro, bo ktoś inny napisał, iż fakty są takie, a nie inne, to jest to właśnie klasyczny przypadek obrażania się na fakty. Takie podejście zwykle znamionuje infantylizm.


                  pade: Radziłabym poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.
                  Na ćwiczenie empatii też nie jest za późno.


                  Te uwagi zastosuj do siebie samej, bo masz w tym względzie wiele do nadrobienia. Oto przykładowa lekcja:

                  pade: Bardzo przykro się czyta te "pocieszające" wpisy pt. "umierają ci z chorobami

                  Z tego, co w tym zdaniu napisałaś, można wywnioskować, że czytałoby się mniej przykro, gdyby z tekstu wynikało, iż umierają nie tylko ci z chorobami, a więc tylko niektórzy, lecz wszyscy.

                  Jak widać, warto sobie poćwiczyć nie tylko czytanie ze zrozumieniem, ale i pisanie ze zrozumieniem, że o empatii nie wspomnę.
                      • pade Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 11:23
                        Normalny człowiek po prosu by mój wpis zignorował, jakby mu do jego "logiki" nie pasował. Wziąłby pod uwagę, że mam prawo mieć obawy, czy nawet reagować panicznie. Po prostu nie chciałby mnie dobijać, bo ma ludzkie odruchy.
                        Ale ty nie, ty na siłę, bezpardonowo będziesz udowadniać swoje racje, bo przecież racja się liczy, nie człowiek. To są właśnie skłonności psychopatyczne.
                        Daruj sobie jakiekolwiek pisanie do mnie, wygaszam cię.
                        • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 11:37
                          @pade

                          Jasne, ty masz prawo mieć obawy i reagować panicznie, inni nie mają prawa mieć swojego zdania. I ta twoja śmieszna miara „normalności”, taka ułomna i ciasna, bo stworzona na twoją miarę.
                          Przy sposobności zauważę, że to ty przyszłaś do mnie ze swoimi „głębokimi” refleksjami, nie ja do ciebie, więc nie pouczaj mnie teraz, co powinienem zignorować.
                          A jeśli chodzi o wygaszenie, to jestem wręcz „zdruzgotany”, że osoba, która wygasiła swoje szare komórki, teraz wygasiła też moje wpisy. Jak ja to przeżyję?
              • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:19
                ur-nammu napisał:

                > pade: Bardzo przykro się czyta te "pocieszające" wpisy pt.
                > "umierają ci z chorobami, nic się nie martw".

                >
                > A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku umierają głównie
                > osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi?

                Sugerujesz, że osoby bez chorób towarzyszących są bezpieczne.
                Po pierwsze nie są, bo też mogą zachorować, po drugie mogą stanowić zagrożenie dla innych.

                --
                Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 11:12
                  ur-nammu: A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku umierają głównie osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi?
                  tapatik: Sugerujesz, że osoby bez chorób towarzyszących są bezpieczne.

                  Sugeruję, że powinieneś zarzucić brzydką manierę insynuowania rozmówcy tego, czego nie napisał. Podpowiedź dla osób mających problemy z czytaniem ze zrozumieniem: umierają głównie.


                  tapatik: Po pierwsze nie są, bo też mogą zachorować, po drugie mogą stanowić zagrożenie dla innych.

                  Widzę, że wolisz się zmierzyć z własnym chochołem niż z argumentacją rozmówcy. Jakżeż to pięknie współgra z histerią, którą eufemistycznie nazywasz ostrożnością.

                  PS: Nie rozwiniesz kwestii związku przyczynowo-skutkowego między nazwaniem kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek? Śmiało, może taki koronakabaret będzie dziś czymś właściwym.
                  • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 12:03
                    ur-nammu napisał:

                    > ur-nammu: A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku umi
                    > erają głównie osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi?

                    > tapatik: Sugerujesz, że osoby bez chorób towarzyszących są bezpieczne.
                    >
                    > Sugeruję, że powinieneś zarzucić brzydką manierę insynuowania rozmówcy tego,
                    > czego nie napisał. Podpowiedź dla osób mających problemy z czytaniem
                    > ze zrozumieniem: umierają głównie.

                    Czyli inni też umierają, czyli też są zagrożeni.
                    Poza tym stanowią zagrożenie dla innych, tych którzy na coś chorują.

                    > tapatik: Po pierwsze nie są, bo też mogą zachorować, po drugie mogą stanowić
                    > zagrożenie dla innych.

                    >
                    > Widzę, że wolisz się zmierzyć z własnym chochołem niż z argumentacją rozmówcy.

                    Źle widzisz.

                    > Jakżeż to pięknie współgra z histerią, którą eufemistycznie nazywasz ostrożnością.

                    To nie jest histeria tylko ostrożność, w odróżnieniu od braku odpowiedzialności w twojej postawie.

                    > PS: Nie rozwiniesz kwestii związku przyczynowo-skutkowego między nazwaniem
                    > kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek?

                    Rozwinąłem.

                    > Śmiało, może taki koronakabaret będzie dziś czymś właściwym.

                    Obrażasz rozmówców. Atakujesz osobę zamiast argumenty, a jednocześnie parę akapitów wyżej sam zarzucasz mi manipulację.
                    Nie ładnie.

                    --
                    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                    • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 14:17
                      ur-nammu: A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku umierają głównie osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi?
                      tapatik: Sugerujesz, że osoby bez chorób towarzyszących są bezpieczne.
                      tapatik: Czyli inni też umierają, czyli też są zagrożeni.

                      Nie ośmieszaj się, sugerując, że w mojej wypowiedzi jest coś, czego tam nie ma, i wprowadzając zamęt do jednoznacznego sformułowania.


                      ur-nammu: Widzę, że wolisz się zmierzyć z własnym chochołem niż z argumentacją rozmówcy.
                      tapatik: Źle widzisz.

                      Wybacz, ale nie wierzę w wygłaszane przez histeryków opinie o ostrości wzroku osób, które tych histeryków krytykują.


                      tapatik: To nie jest histeria tylko ostrożność, w odróżnieniu od braku odpowiedzialności w twojej postawie.

                      Jeden ze starożytnych filozofów, bodajże Sokrates, mawiał, że ludzie najbardziej oburzają się na tych, którzy chcą im odebrać niedorzeczność, w którą ci pierwsi wierzą. Niedorzeczności to największy skarb naiwniaków.


                      ur-nammu: Nie rozwiniesz kwestii związku przyczynowo-skutkowego między nazwaniem kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek? Śmiało, może taki koronakabaret będzie dziś czymś właściwym.
                      tapatik: Wolę być zbyt ostrożny i nie zachorować i z związku z tym być zwyzywanym od histeryków, niż zachowywać się nieodpowiedzialnie i zachorować.

                      A więc jednak koronakabaret, bo w swojej odpowiedzi mylisz histerię z ostrożnością. Histerycy nie są ostrożni, lecz ulegają histerii, czyli bardzo gwałtownej i przesadnej reakcji uczuciowej.
                      Gdy rozum śpi, budzą się demony.


                      tapatik: Obrażasz rozmówców.

                      Swoim zwyczajem drwię z tych, co obrażają rozum.


                      tapatik: Atakujesz osobę zamiast argumenty,

                      Nie kłam, bo wyrośnie ci nos jak u Pinokia, a wtedy ze zwykłego histeryka przeistoczysz się w histeryka długonosego, chyba najpaskudniejszą odmianę.
                      • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 16.03.20, 16:34
                        ur-nammu napisał:

                        > ur-nammu: A czy jest coś nieprawdziwego w stwierdzeniu, że w tym wypadku
                        > umierają głównie osoby dotknięte chorobami towarzyszącymi
                        ?

                        > tapatik: Sugerujesz, że osoby bez chorób towarzyszących są bezpieczne.
                        > tapatik: Czyli inni też umierają, czyli też są zagrożeni.
                        >
                        > Nie ośmieszaj się, sugerując, że w mojej wypowiedzi jest coś, czego tam nie ma,
                        > i wprowadzając zamęt do jednoznacznego sformułowania.

                        Atakujesz mnie i jednocześnie nie udowadniasz, że masz rację.

                        > ur-nammu: Widzę, że wolisz się zmierzyć z własnym chochołem niż z argumentac
                        > ją rozmówcy.

                        > tapatik: Źle widzisz.
                        >
                        > Wybacz, ale nie wierzę w wygłaszane przez histeryków opinie o ostrości wzroku
                        > osób, które tych histeryków krytykują.

                        Jak wyżej. Obrażasz mnie, a jednocześnie zero argumentów.

                        > tapatik: To nie jest histeria tylko ostrożność, w odróżnieniu od braku
                        > odpowiedzialności w twojej postawie.

                        >
                        > Jeden ze starożytnych filozofów, bodajże Sokrates, mawiał, że ludzie najbardziej
                        > oburzają się na tych, którzy chcą im odebrać niedorzeczność, w którą ci pierwsi
                        > wierzą. Niedorzeczności to największy skarb naiwniaków.

                        Te sł.owa można jak najbardziej zastosować do twoich wypowiedzi.

                        > ur-nammu: Nie rozwiniesz kwestii związku przyczynowo-skutkowego między
                        > nazwaniem kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek?
                        > Śmiało, może taki koronakabaret będzie dziś czymś właściwym.

                        > tapatik: Wolę być zbyt ostrożny i nie zachorować i z związku z tym być
                        > zwyzywanym od histeryków, niż zachowywać się nieodpowiedzialnie i zachorować.

                        >
                        > A więc jednak koronakabaret, bo w swojej odpowiedzi mylisz histerię z ostrożnością.
                        > Histerycy nie są ostrożni, lecz ulegają histerii, czyli bardzo gwałtownej
                        > i przesadnej reakcji uczuciowej
                        .
                        > Gdy rozum śpi, budzą się demony.

                        W którym miejscu wykazałem się tej gwałtownej reakcji uczuciowej?
                        Nie znasz mojego zachowania poza Internetem, więc nie możesz tego stwierdzić.
                        Tak więc nie masz żadnych dowodów na to, iż jestem histerykiem, a nie osobą ostrożną.

                        > tapatik: Obrażasz rozmówców.
                        >
                        > Swoim zwyczajem drwię z tych, co obrażają rozum.

                        Raczej próbujesz ośmieszać tych, którzy mają inne poglądy niż twój.

                        > tapatik: Atakujesz osobę zamiast argumenty,
                        >
                        > Nie kłam, bo wyrośnie ci nos jak u Pinokia, a wtedy ze zwykłego histeryka
                        > przeistoczysz się w histeryka długonosego, chyba najpaskudniejszą odmianę.

                        Czyli dalej nie masz argumentów.

                        Czyli jesteś trollem.

                        EOT.

                        --
                        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                        • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 16.03.20, 17:21
                          tapatik: Czyli dalej nie masz argumentów.
                          Czyli jesteś trollem.


                          Twoje bzdurne odpowiedzi są doskonałym potwierdzeniem, że w rozmowie z krętaczem argumenty nie mają znaczenia, bo po ich przytoczeniu krętacz i tak triumfująco ogłasza, że argumentów nie było.
                          Dlatego dam ci radę: bredź sobie dalej sam lub do spółki z całą bandą rozhisteryzowanych mamusiek – jestem pewien, że tego towarzystwa ci tu nie zabraknie.

                          A teraz cię już nie zatrzymuję. Odmieniaj słowo ‘ostrożność’ przez wszystkie przypadki, zamuruj się w piwnicy pełnej makaronu, ryżu i środków dezynfekujących, a na „skażoną” powierzchnię wychodź w kombinezonie ochronnym. Pa, zakłamany tatuśku.
            • nuclearwinter Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 08:47
              Pade, masz rację. To klepanie, że wirus jest niebezpieczny tylko dla przewlekle chorych to jakaś straszna bezmyślność i brak empatii. Przecież takich osób jest dużo, także wśród młodych. Wydźwięk tego jest taki - mnie nic nie będzie, jestem zdrowy a chorzy niech zdychają, kogo to obchodzi.
              • bistian Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 09:05
                nuclearwinter napisała:

                > Pade, masz rację. To klepanie, że wirus jest niebezpieczny tylko dla przewlekle
                > chorych to jakaś straszna bezmyślność i brak empatii. Przecież takich osób jes
                > t dużo, także wśród młodych. Wydźwięk tego jest taki - mnie nic nie będzie, jes
                > tem zdrowy a chorzy niech zdychają, kogo to obchodzi.

                Wśród "zdrowych" też jest różna szansa przejścia przez chorobę. Mam w rodzinie starsze osoby, które mają z 1% szansy, sam też pewnie mam z 50%, z różnych powodów i kolegę w pracy, który cały czas gada "to jest tylko zwykła grypa", a sam ma z 25% szansy na wyzdrowienie, o ile nie mniej. Ludzie tak się pocieszają, chociaż jest to głupie i egoistyczne.
          • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:21
            Nawet jeśli nie rozprzestrzenia się szybciej, to jedna osoba chora zaraża prawdopodobnie więcej osób niż osoba chora na zwykłą sezonową grypę.
            No i przy grypie sezonowej jest tendencja do wygaszania się epidemii samoistnie w ciepłych okresach roku. A przy covidzie - nie wiadomo.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
            • h_albicilla Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:24
              No właśnie - czyli będziemy sparaliżowani cały rok? Dla mnie to niepojęte, że grypopodobna infekcja jest w stanie wpędzić w psychozę strachu pół świata. Obwiam się, że konsekwencje ekonomiczne takich histerycznych reakcji będą dużo gorsze od zdrowotnych.
              • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:33
                Rządu się pytaj - ile ma respiratorów i ile środków ochronnych zapewnili dla służby zdrowia. Bo na razie to oni najbardziej srają w gacie i paraliżują wszystko.
                Bo też nie wiem, czy te wszystkie środki - poza ochroną i ostrożnością osobistą mają większy sens.

                --
                -------------------------------------------------------------
                "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                • h_albicilla Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:49
                  Rząd swoją drogą, ale czytając choćby ematki mam wrażenie, że mało która jest w tej chwili w stanie spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa i też wzywa do pozamykania wszystkiego na głucho.

                  Służba zdrowia to budżetówka, bez zasilania kasą z pieniedzy generowanych przez przedsiębiorców sparaliżowanych ograniczeniami padnie rownież. Na nic zdadzą się te respiratory bo za jakiś czas okaże się, że nie ma serwisu bo firma serwisowa padła, części zamienne nie dojechały bo granice pozamykane, itd itp
                  • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:58
                    Oczywiście - i dlatego covid covidem, a deklaracje trzeba robić i wysyłać.

                    --
                    -------------------------------------------------------------
                    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                      • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 08:12
                        Tak ci się tylko wydaje. Jak już splajtują - to nie. Na razie musza zaspokoić urzędy skarbowe (terminy sprawozdań rocznych i deklaracji PDOP- 31 marca, VAT -25 marca , a jeszcze GUS i NBP się dopominają o swoje... A tymczasem księgowa z dnia na dzień może wylądować na kwarantannie/zachorować albo z dziećmi w domu. I co? Na razie nie wiadomo.

                        --
                        -------------------------------------------------------------
                        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                        • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 08:34
                          No i żeby ogłosić upadłośc potrzebne są rozliczne formalności - a ich dopełnienie w rozsądnym terminie może być teraz trudne.

                          --
                          -------------------------------------------------------------
                          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                            • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 09:47
                              A wiesz, że osoby kierujące firmą ponoszą odpowiedzialność za jej długi, jeśli nie zgłoszą jej do upadłości w terminie?

                              --
                              -------------------------------------------------------------
                              "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                              • h_albicilla Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:00
                                A jakie są możliwości efektywnego odzyskania tych długów i co się będzie działo jak takich firm pojawi się bardzo dużo?

                                Poza tym do długów nie musi wcale dojść- firmy mogą mieć kasę na czas wypowiedzeń. Idę o zakład że już teraz wielu mniejszych przedsiębiorców się zastanawia czy nie będzie im się bardziej opłacało działalność zlikwidować bo kasę dla siebie i swoich rodzin mają nawet na parę lat, ale na utrzymywanie innych żeby mogli sobie w domu siedzieć, już niekoniecznie.
                                • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:14
                                  >A jakie są możliwości efektywnego odzyskania tych długów i co się będzie działo jak takich firm pojawi się bardzo dużo?

                                  Zatkają się wszyscy. To bardzo proste. Przetrwają najwięksi i najsilniejsi, małe płotki padną i zostaną z długami do śmierci.

                                  --
                                  -------------------------------------------------------------
                                  "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                                  • vasaria Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:24
                                    "Zatkają się wszyscy. To bardzo proste. Przetrwają najwięksi i najsilniejsi, małe płotki padną i zostaną z długami do śmierci."

                                    Ale wiesz, że sądy też nie działają ? Wiesz ile czekało się na sprawę przed ich zamknięciem ? I ile potrwa zanim się "odetkają" z powodu zamknięcian? Naprawdę gdybym miała wybierać między kasą dla MOICH dzieci a moich pracowników to wizja sprawy za 10 lat słabo by mnie przejmowała ...
                                    • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:42
                                      Alez to oczywiste. Wszyscy tak działają. Ale państwo i tak ci nie odpuści - do końca życia twojego, a może i spadkobierców.

                                      --
                                      -------------------------------------------------------------
                                      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                              • vasaria Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:07
                                Ale mówisz o dużych firmach czy małych ? Małe będą mieć w dudzie co się tobie wydaje i tak, kto mądry, wszystko ma spisane na żonę, z którą ma rodzielność majątkową i możesz go cmoknąć. Mnie to wzrusza ta wasza wiara w wasze wypłaty i ogólnie debilizm ludzki. Jak czytam - pocztę zamknąć, pocztę, a nie ... a emeryturki i renty ? Skoro wszyscy to wszyscy, niech emeryci i reniciści też ponoszą koszty. 500+ ? Jakie 500+ - u mnie w pracy kto mógł, rzucił ooieką na dziecko, kto nie mógł, rzucił L4. Chyba nie myślicie, że w mopsach za 2000 netto będą ku chwale ojczyzy wypłacać wasze zasiłki ? To jest totalna demolka, totalny idiotyzm. A to dopiero 4 dzień odkąd zamknęli szkoły. Poczekajmy co będzie za kilka tygodni/miesięcy ?
          • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:27
            No i jak już linkujesz stronę mp.pl , to wypadałoby czytać wszystkie informacje:
            1. 5% chorych ma bardzo ciężki przebieg choroby i wymaga mechanicznego wspomagania oddychania. To więcej, niż obserwuje się wśród chorych na grypę sezonową.
            2.Odsetek zgonów spowodowanych COVID-19 jest większy niż w przypadku grypy.
            3.Na grypę są szczepionki

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
            • ur-nammu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 12:01
              morekac: No i jak już linkujesz stronę mp.pl , to wypadałoby czytać wszystkie informacje:

              A z czego wywnioskowałaś, że ja tych informacji nie czytałem? Przytoczysz moją wypowiedź na potwierdzenie swojego koślawego wniosku? Pytanie jest retoryczne, wiem, że niczego nie przytoczysz.

              Jesteś kolejną osobą w tym wątku, której muszę gorąco zarekomendować ćwiczenia w czytaniu ze zrozumieniem.
              Oto lekcja pierwsza:

              tapatik: Koronawirus bardzo łatwo przenosi się z osoby na osobę. O wiele łatwiej niż zwykła grypa.
              ur-nammu: Oj, chyba nie jest tak, jak twierdzisz:

              Oznacza to, że grypa rozprzestrzenia się szybciej niż COVID-19.


              Ta część rozmowy dotyczyła wyłącznie kwestii łatwości (szybkości), z jaką rozprzestrzenia się koronawirus. Nie dotyczyła przebiegu choroby, odsetka zgonów, istnienia szczepionek –a więc tych kwestii, których się tu bezsensownie domagasz.
              Na drugi raz pomyśl, zanim coś napiszesz.
          • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:02
            ur-nammu napisał:

            > Tak, ale mam też świadomość, że ci, do których śmierci przyczynił się koronowirus,
            > to zwykle osoby cierpiące na choroby towarzyszące.

            Czyli na przykład moi rodzice.

            > Czy tak samo skrupulatnie śledzisz informacje o zgonach osób schorowanych,
            > które uległy innym infekcjom niż tak modny ostatnio koronawirus?

            Nie.

            > Oj, chyba nie jest tak, jak twierdzisz:
            >
            > Oznacza to, że grypa rozprze
            > strzenia się szybciej niż COVID-19.


            OK, masz rację. Ale w tym artykule jest też mowa, że COVID-19 ma dużo większą śmiertelność niż normalna grypa.

            > tapatik: Nie histeryzuję, jestem ostrożny.
            >
            > Tak twierdzi chyba większość histeryków.

            To nie jest dowód na to, że jestem histerykiem.

            > tapatik: Wolę, żeby ktoś na forum zwyzywał mnie od histeryków, niż żebym zachorował.
            >
            > O, to arcyciekawe! Opowiesz, jaki dostrzegasz związek przyczynowo-skutkowy między nazwaniem
            > kogoś histerykiem a zachorowaniem przez tę osobę na cokolwiek?

            Nie ma takiego związku i ja takiego związku nie sugerowałem.
            Wolę być zbyt ostrożny i nie zachorować i z związku z tym być zwyzywanym od histeryków, niż zachowywać się nieodpowiedzialnie i zachorować. I jeszcze narazić swoją rodzinę na zachorowanie.

            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
      • tiszantul Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 19:53
        "Nikt nie wie jak ten wirus sie bedzie zachowywal. We Wloszech wesolo to nie wyglada"

        Do zakaźnej malarii, na którą co roku umiera od miliona do trzech milionów ludzi koronawirusowi jeszcze bardzo daleko, a nie wydaje się, żeby malaria budziła jakiekolwiek emocje nawet na tak rozemocjonowanym forum jak emama
          • memphis90 Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 20:24
            Eeee.... Jakby to powiedzieć - idzie zmiana klimatu.... Mieliśmy już w Polsce malarię, chyba do lat 50 XXw., więc nie ma powodów, by nie było jej znów, jak poprawia się warunki dla pewnych gatunków komarów... Jeden zarażony komar zarazi tyle osób, ile ukasi, zanim ktoś go skutecznie rozmaśli...

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • anorektycznazdzira Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 09:05
            Po pierwsze: zależy gdzie. Są regiony, gdzie rozprzestrzenia się i kosi ludzi bardzo sprawnie, tylko dotąd to nie była bogata Europa czy USA, więc ogół świata miał w odwłoku taki mały problemik jak choroba zabijająca co roku parę milionów. Mogłabym napisać emocjonalny artykuł w temacie, powiem tylko, że nakłady środków na tzw choroby tropikalne są w "cywilizowanym" świecie ułamkiem tego, co na nietropikalne, a nawet na pierdoły jak nowe aplikacje do sterowania czymś tam.

            I teraz po drugie: zmiany klimatu zmienią też zasięg chorób tropikalnych. Komara tygrysi (dla ułatwienia: wektor takich chorób jak denga, żółta febra, gorączka Zachodniego Nilu czy japońskie zapalenie mózgu) już był widziany w Warszawie.


            --
            medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
        • fibi00 Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 20:36
          tiszantul napisała:

          > "Nikt nie wie jak ten wirus sie bedzie zachowywal. We Wloszech wesolo to nie wy
          > glada"
          >
          > Do zakaźnej malarii, na którą co roku umiera od miliona do trzech milionów ludz
          > i koronawirusowi jeszcze bardzo daleko, a nie wydaje się, żeby malaria budziła
          > jakiekolwiek emocje nawet na tak rozemocjonowanym forum jak emama


          Liczby zachorowań i zgonów brzmią strasznie ale czy ktoś liczył ile procent ludzi zachorowało np w Chinach? Nie wiem czy ja to dobrze policzyłam ale wyszło mi że w Chinach na koronawirusa zachorowało 0,0069% ludności. We Włoszech wychodzi mi że do tej pory zachorowało 0,0024% ludności. Czy ja coś źle liczę czy jednak ten procent zachorowań jest taki mały? Tylko przyznaję, matematyka nigdy nie była moja mocną stroną więc jeśli piszę bzdury (bo pomyliłam liczę zer😉) to z góry przepraszam.
            • fibi00 Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 21:12
              malia napisała:

              > Statystyka dobrze wygląda, dopóki jej wyniki nie dotkną ciebie i twoich bliskic
              > h. Jak Borys - wiele z naszych bliskich umrze... miał na myśli swoich bliskich?


              Ja się właśnie boję. Bliżej mi do panikar niż do tych co się śmieją i porównują koronawirusa do grupy. Po prostu szukam jakiś pozytywów całej tej sytuacji.
          • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 20:53
            W Chinach zamknięto całe miasto i przestano z niego wypuszczać ludzi. Gdyby liczyć ile osób zmarło w tym mieście to odsetek wyglądał by o wiele gorzej. Z tego co czytałem śmiertelność koronawirusa wynosi około 6%.

            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
            • fibi00 Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 21:11
              tapatik napisał:

              > W Chinach zamknięto całe miasto i przestano z niego wypuszczać ludzi. Gdyby lic
              > zyć ile osób zmarło w tym mieście to odsetek wyglądał by o wiele gorzej. Z tego
              > co czytałem śmiertelność koronawirusa wynosi około 6%.
              >


              Ale nie chodzi mi o śmiertelność tylko jaki procent ludności danego kraju zachorowało?
              • shmu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 11:25
                Ale to nie ma znaczenia, jaki % w danym kraju, tylko jaki % ludzi, ktorzy byli narazeni i w kontakcie. Oczywiscie jesli chodzi o prowincje, czy czesci kraju, ktore sa odciete, ten odsetek jest rowny zeru i stad takie statystyki - nie wiem, czy poprawne
              • fantomowy_bol_mozgu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 10:43
                We Włoszech jest niespełna 7% aktualnie (1441 zgonów na 21157 zachorowań na dzień dzisiejszy).
                Też najprawdopodobniej spowodowane niewydolnością służby zdrowia.
                Był tu już linkowany artykuł opisujący różne modele epidemii, który ładnie tłumaczył skąd takie różnice w śmiertelności w różnych krajach. Bo w Niemczech faktycznie statystyki są dużo lepsze, tam nawet cięższych przypadków jest bardzo mało.
                • shmu Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 11:30
                  Teraz pytanie: w Polsce slyzba zdrowia jest bardziej wydolna?

                  A jeszcze dodam: z chorych w wieku ponad 60 lat umiera 15% - kazda 7-8 osoba. Mlodzi zdrowi maja duzo lepsze statystyki, ale jak sie szpitale zapelnia, bo ludzie,, nie histeryzuja" i olewaja wytyczne, bo taki ze mnie kozak, to ten odsetek tez wzrosnie.
                • snakelilith Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 14:27
                  fantomowy_bol_mozgu napisała:

                  > We Włoszech jest niespełna 7% aktualnie (1441 zgonów na 21157 zachorowań na dz
                  > ień dzisiejszy).
                  > Też najprawdopodobniej spowodowane niewydolnością służby zdrowia.

                  Tak naprawdę śmiertelność we Włoszech jest dużo niższa. Zarażonych jest bowiem o wiele więcej. Statystyki włoskie liczą bowiem tylko ludzi przetestowanych, w Chinach w pewnym momencie zaczęto liczyć osoby z objawami i nawet w najgorszym momencie w Wuhan śmiertelność była wtedy tylko 3,4%, a poza prowincją Wuhan 0,7%. Tragedia Włoch polega na tym, że wbrew temu, co się na forum opowiada, ten kraj nie ma wcale dobrej służby zdrowia. Włochy miały bowiem przez koroną tylko 5 tys. łóżek intensywnej opieki na 60 milionów mieszkańców. Dla porównania, Niemcy mają na 80 milionów 30 tys. łóżek i możliwości organizacji więcej.




                  --
                  http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                • pade Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 14:32
                  wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-polsce-i-na-swiecie-ekspert-o-smiertelnosci-we-wloszech/jrzrg9m

                  "To, co musimy zrobić teraz, to opóźnić tę epidemię. Świetnie widać to na przykładzie Niemiec, gdzie jest mnóstwo przypadków, a bardzo mało ofiar. Bierze się to stąd, że tam liczba zakażeń narasta stopniowo, więc potrzebujący otrzymują maksimum pomocy. Możemy mieć nadzieję, że ta śmiertelność i w Polsce będzie na bardzo niskim poziomie."
      • h_albicilla Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 05:17
        >>>Mam matkę z wieloma chorobami, która z wirusem nie ma szans i inną bliską osobę po przeszczepie. Histeryzuję ?

        Ale zdajesz sobie sprawę, że jeżeli Twoja mama i inne bliskie osoby nie są kompletnie odizolowane od świata, to równie dobrze mogą zostać zarażona przez członków rodziny, którzy przechodzą infekcję bezobjawowo i nawet nie wiedzą że złapały słynnego wirusa? Twoja mama mieszka sama i nikt jej nie odwiedza? Serio?

        Paraliż niemal całego państwa może jedynie nieco zmiejszyć ryzyko zachorowania takich osób, a nie kompletnie je zniwelować
    • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 19:39
      On może się nie boi. Ale mam ojca prawie 80letniego z cukrzycą i nadciśnienieniem. I co z tego, że wszystko jest pod kontrolą i jest sprawnym, starszym panem, skoro może się przekręcić z tego powodu?

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • bistian Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 20:06
        marianna1960 napisała:

        > Paranoja i histeria rządzi. Na Polsat News. Pani prof. Lidia Brydak potwierdził
        > a słowa dr. Tomasza Dzieciątkowskiego że o wiele groźniejsza jest grypa tyle że
        > koronowirus jest nowy..

        Czyli, można wnioskować, że we Włoszech i Lombardii w szczególności, dużo więcej ofiar i problemów medycznych wystąpiło z powodu zwykłej grypy? Albo ja czegoś nie zrozumiałem?
        • snakelilith Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 23:59
          Nie wiem, ile ludzi umiera na grypę w jednym sezonie w 60milionowej społeczności, ale przypuszczam, że też sporo. Tyle tylko, że nie są to zgony medialne. We Włoszech śmiertelność przy koronie nie jest też prawdopodobnie dużo wyższa niż 0,7%, a jedynie mają oni bardzo dużo zarażonych na raz. Znacznie więcej niż pokazują liczby potwierdzonych przypadków.

          --
          http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
      • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 06:13
        A skąd pani Brydak to wie, skoro to nowe i na razie nie ma specjalnie dużo opisów na ten temat w literaturze fachowej? Boi się, że jej ukochana grypa spadnie z piedestału?

        --
        -------------------------------------------------------------
        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • nuclearwinter Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 08:52
          Dokładnie. Trochę brak pokory wypowiadać się w ten sposób o wirusie znanym ledwo od kilku miesięcy, w przypadku jeśli nawet niewiele jeszcze wiemy o powikłaniach (bądź ich braku) u młodych, wyleczonych osób. Jest sporo za wcześnie na tak autorytarne wypowiedzi, nawet jeśli jest się panią profesor doktor.
    • majenkir Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 21:09
      h_albicilla napisała:
      > A czy ematka się z nim zgadza czy histeryzuje dalej?


      Z przyjemnoscia sie z nim zgodze wink. Bylo nie bylo, facet jest fachowcem, a ja nakupilam papieru i klusek, ale g..o o wirusach wiem. Ostroznosc tak, panika nie! big_grin


      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
      • bistian Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 14.03.20, 22:06
        majenkir napisała:

        > Z przyjemnoscia sie z nim zgodze wink. Bylo nie bylo, facet jest fachowcem, a ja
        > nakupilam papieru i klusek, ale g..o o wirusach wiem. Ostroznosc tak, panika n
        > ie! big_grin

        Zbiorowy rozum i dar przewidywania, jest powyżej naukowych i politycznych przewidywań.
        Nie było mowy o wielu rzeczach, ale ludzie się do tego przygotowywali i to się zdarzyło.
      • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 09:09
        Problem polega na tym, że są to objawy niespecyficzne: najczęściej nie ma tak, że dany objaw nie występuje wcale, tylko że występuje często/czasami.

        --
        -------------------------------------------------------------
        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • nocnamagia Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 08:56
      A tymczasem w Holandii
      wiadomosci.wp.pl/koronawirus-we-wloszech-dramat-seniorow-umieraja-w-samotnosci-6489092621809793a

      "Koronawirus zagraża nie tylko seniorom. Choć odporność na jego objawy i powikłania wśród chorych powyżej 65 roku życia gwałtownie spada, młodsi też muszą mieć się na baczności. Pokazał to przykład Holandii - ponad połowa pacjentów tamtejszych OIOM-ów z koronawirusem nie ukończyła jeszcze 50 roku życia".
      • snakelilith Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 15.03.20, 14:38
        nocnamagia napisał(a):


        > "Koronawirus zagraża nie tylko seniorom. Choć odporność na jego objawy i powikł
        > ania wśród chorych powyżej 65 roku życia gwałtownie spada, młodsi też muszą mie
        > ć się na baczności. Pokazał to przykład Holandii - ponad połowa pacjentów tamte
        > jszych OIOM-ów z koronawirusem nie ukończyła jeszcze 50 roku życia".

        A ilu konkretnie jest tych pacjentów na OIOM-ach? W sieci kursuje bwoiem mnóstwo fake newsów. Straszenie ludzi. Nawet we Włoszech umierają przede wszystkim starzy i chorzy. Nie wiem jak na stan aktualny, ale do niedawna były tylko 2 osoby poniżej 50 roku życia. Obie w wieku lat 39 i były to osoby z ciężkimi chorobami przed zarażeniem. 9 proc. ofiar ma ponad 90 lat, 41 proc. znajduje się w przedziale 80-89 lat, 33 proc. ma 70-79 lat, 8 proc. ma między 60 a 69 lat, 2 proc. - 50-59 lat. Średnia wieku osób zakażonych we Włoszech to 65 lat, a ofiar wirusa - 82 lata.


        --
        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
      • morekac Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 18.03.20, 00:34
        Przypadki zarażeń przed pojawieniem się objawów dotyczą 10%. Co oznacza, że 90% to przypadki po pojawieniu się objawów. Kiedy to lepiej czujące się jednostki latają z objawami po świecie.

        --
        -------------------------------------------------------------
        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • tapatik Re: wirusolog koronawirusa się nie boi 17.03.20, 20:17
      Taka ciekawostka.
      W Japonii na chwilę obecną jest 6838 osób zarażonych i 81 zgonów, we Włoszech odpowiednio 26062 i 2503.
      Japonia liczy sobie 125 milionów mieszkańców, Włochy - 60 milionów.
      Koronawirus pojawił się w Japonii 2 tygodnie przed Włochami.

      Jak to jest możliwe, że we Włoszech jest dużo więcej ofiar niż w Japonii?

      Bo w Japonii jak rząd kazał siedzieć w domu na dupie to Japończycy siedzą w domach na dupie.
      Czyli lepiej "histeryzować", bo wtedy ma się większe szanse na przeżycie.

      --
      Pieniądze nie zmieniają człowieka.
      Pieniądze pozwalają mu być sobą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka