Dodaj do ulubionych

Jak minimalizować skutki ekonomiczne?

15.03.20, 15:19
Mam na myśli raczej lokalnie/ krajowo niż ściśle dla siebie.
Na razie jedyne, co wymyśliłam, to że w przypadku zajęć dodatkowych syna rezygnując z nich (oficjalnie jeszcze nie są zamknięte), zasugerowalam, żeby je traktowali jak odbyte. To jest prywatna przychodnia, są świetni, nie chcę, żeby padli. I to samo będę sugerować przy zajęciach córki, bo dom kultury chce zwracać część zapłaty, a ja uważam, że lepiej, żeby to jednak wypłacił prowadzącemu.
No ale to są drobiazgi, co robić jeszcze? Z ubraniami syna na pewno odpuszczam next, zostaję w granicach kraju, podobnie z artykułami plastycznymi, ale czy to oznacza sklep z polską filią czy koniecznie z polskim właścicielem? Jak sensownie kupować, żeby przynajmniej nie pogłębiać problemów.


--
The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:30
      Ja myślę podobnie. Pani sprzątającej kazalam zostać w domu, ale będę jej płaciła. Podobnie w przypadku części dodatkowych zajęć syna (prywatne zajecia). Kurs językowy zostanie po prostu przedłużony o x tygodni, więc pieniądze i tak zarobią. Ale generalnie może być dla wielu małych przedsiębiorców bardzo, bardzo ciężko. Skutki będą IMO gorsze, niż zniszczenia bezpośrednie.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • nuclearwinter Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:33
      To fajny pomysł z tym nieprzyjmowaniem pieniędzy, podoba mi się, jeśli ktoś może sobie na to pozwolić oczywiście.
      Ja na razie kupuje na wynos i z dowozem żarcie z restauracji, do których normalnie chodziliśmy, właściciele sami zachęcali do tego. Mam nadzieję że takich jak ja będzie więcej i przetrwają. Naturalnie wiem, że to kropla w morzu.
    • frey.a86 Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:37
      Z mojej branży (nauka języków) - dać szansę lekcjom przez internet. Czytam na grupie szkół językowych, że w niektórych kursanci masowo wypowiadają umowy, chociaż szkoły proponują zajęcia online. Dla tych szkół to dramat, bo lada moment przyjdą wakacje i przestój będzie kilkumiesięczny.
      Moja mama też tak zrobiła, ma indywidualne zajęcia z języka i odwołała na najbliższe dwa tygodnie. Lektorka zaproponowała Skype, ale mama nie chce, bo ona tak przez internet nie umie (choć nigdy nie próbowała). Tłumaczę, że instalacja Skype to nie jest fizyka kwantowa i skoro mama bez problemu radzi sobie w pracy z obsługą komputera, to i z tym sobie poradzi, ale niestety nie dociera. Wkurza mnie to, bo rodzice mają pieniądze, mama ma czas bo siedzi teraz w domu, a nie da zarobić dziewczynie bo ma jakieś nieokreślone obiekcje. A zajęcia przez net nie gryzą, warto spróbować, a zrezygnowac dopiero jak się nie spodoba, a nie na zapas.
    • lato-na-wsi Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:38
      Kupowałam do tej pory sporo rzeczy on line głównie w sklepach należących do polskich spółek, zamierzam to robić nadal, teraz tylko mam zgryza zakupowego żeby nie wyjść na próżną, w obliczu pandemii. Znalazłam buty, których szukam już dwa sezony, producent polski i nie wiem zamówić teraz, czekać? Ktoś wie, czy przesyłki nadane paczkomatem objęte są jak te z poczty polskiej kwarantanną?
    • netlii Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:41
      Bardzo ciężki temat. Powiedzmy, że na forum emama możemy sobie dywagować o transferze płynącym z prywatnych portfeli do lokali usługowych by zachowały one płynność finansową, ale prawda jest taka, że w realu ponad połowę społeczeństwa nie będzie na to stać.
      Tak dla przykładu na przełomie lipca-sierpnia mam zarezerwowane miejsce na obóz kondycyjny w górach. Bardzo mi na tym zależało do tego stopnia, że już zaliczkę wpłaciłam. W kontekście ostatnich wydarzeń nie ma gwarancji, że on dojdzie do skutku a w szerszym ujęciu to może być koniec tego komercyjnego klubu sportowego, czego ja nie chcę, gdyż straciłabym fajne miejsce do rozładowania nerwów. I mimo wszystko, że z chłopem należymy do kategorii "cebulaków" stać mnie na gest: nie oddawajcie. Ale myśląc szerzej nie wiem czy instynktownie nie wpędziłabym w poczucie winy kolegi z klubu - strażaka, ojca 3 dzieci, że ja nie chce a on dłużej trenujący chce zwrot zaliczki i jest pazerny. Tylko, że moje położenie jest radykalnie inne od niego, u mnie to strata kilku stów a u niego być może odebranie w przyszłości od ust swoim dzieciom ciepłych obiadów.
      • memphis90 Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 20:17
        Tja, wycofasz zaliczkę, żeby kolega (którego rzecz jasna w innej sytuacji natychmiast poinformowalabys o swojej szlachetności i bezinteresowności) przypadkiem nie miał poczucia winy 😂 Wzrusza mnie taka wrażliwość i dbałość o innych....

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • netlii Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:05
            nuclearwinter napisała:

            > Przyznam że również nie rozumiem toku myślenia. Przecież ten kolega nie musi na
            > wet znać szczegółów, nie ma obowiązku wtajemniczania znajomych w swoje finanse.

            Nie ma.
            Ale koledzy i koleżanki z klubu zadają pytania, na zasadzie: jedziesz-nie jedziesz.
            Obecnie bardziej aktualnym będzie: wycofałaś zaliczkę-nie wycofałaś?

              • netlii Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:21
                nuclearwinter napisała:

                > Zawsze możesz go w słusznej sprawie okłamać 🙂

                Można, ale w sumie problem wydaje mi się na tyle banalny, że aż głupio kłamać.
                Niemniej to jeden z pomysłów w jaki sposób minimalizować skutki ekonomiczne.
                Nie ma u nas za bardzo zakładów produkcyjnych o wysokiej wartości dodanej aby przerzucić się na patriotyzm konsumencki i podjąć decyzje dajmy na to: zamiast samochodu z Japonii czy tam Korei kupię polskiej produkcji itd.
                Można w okresie wakacyjnym oczywiście wybrać zamiast wyjazdów zagranicznych wybrać krajowe kierunki, ale to i tak kosmetyka i łatanie dziur.
        • netlii Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:02
          memphis90 napisała:

          > Tja, wycofasz zaliczkę, żeby kolega (którego rzecz jasna w innej sytuacji natyc
          > hmiast poinformowalabys o swojej szlachetności i bezinteresowności) przypadkiem
          > nie miał poczucia winy 😂 Wzrusza mnie taka wrażliwość i dbałość o innych....
          >

          To co Cię rusza a co nie interesuje trollu zwykłych ludzi interesuje tyle co zeszłoroczny śnieg.
          Natomiast normą jest to, że ludzie ze sobą rozmawiają i zadają typowe pytania: czy jedziesz-czy wpłaciłaś już zaliczkę-czy wycofałaś jednak zaliczkę, bo ja się zastanawiam?
          • memphis90 Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 16.03.20, 06:57
            Wiesz, kto to jest troll...? Bardziej posadzalabym nowy nick, co to taaaaak maaaaaartwi się o zdanie kolegi, że nie wspomoże klubu kasą, choć przecież by mógł. W poprzedniej dyskusji natomiast uparcie trollowalas, że to ok, że dziecko siedzi w mieszkaniu dziadków w ferie, bo rodzic MUSI wyjechać sam właśnie w ferie na drogą wycieczkę, realizować sie, inaczej zgorzknieje bla, bla, bla. Troll harder.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • bananananas Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:41
      Żałuję, że będąc na ostatnim w mojej miejscowości targu, nie wzięłam paru telefonów do sprzedawców. Zabranie towaru u kogoś na podwórku rodzi zdecydowanie mniejsze zagrożenie niż kupowanie na targu, a bez targu mnóstwo jedzenia się zmarnuje, podczas gdy odbiorcy będą biedować. Może jakoś niektórych znajdę.
      Zajrzę do fryzjerki, jeśli jeszcze pracuje i wezmę kontakt.

      Myślę, że hasło by kupować polskie będzie miało zdecydowanie większy posłuch niż przedtem i może nie będzie tak źle po epidemii.
    • chicarica Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:47
      Odwołali mi koncert, miał być dziś, proponowali albo zwrot kasy, albo mogę ten sam bilet wykorzystać kiedy podadzą nową datę koncertu. Zdecydowałam się na tę drugą opcję, z fb wiem że wielu ludzi też tak robi.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • manala Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:47
      Jak na razie to przed chwilą zapłaciłam za zajęcia dodatkowe dzieci, choć na nich nie były i raczej do końca miesiąca nie będą ; )
      Na pocżątku marca opłaciłam też pół roku lekcji pływania - tu jednak mam nadzieję, że lekcje zostaną zrealizowane w późniejszym czasie.
    • pyza-wedrowniczka Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 15:52
      Tylko ty możesz sobie na to pozwolić. Ale jakieś 80% społeczeństwa nie może lub zaraz nie będzie mogło. Jak ktoś właśnie musiał zamknąć kawiarnię, był pilotem wycieczek, artystą pracującym na zlecenie - to on będzie walczył o zwrot pieniędzy za niewykorzystane lekcje, bo dla niego to mogą być pieniądze na chleb. Ja się bardzo obawiam skutków ekonomicznych, jeśli sytuacja z wirusem potrwa dłużej niż miesiąc.
      • bi_scotti Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 20:01
        Coz, moj smart maz zdarzyl cash-out wszystkie swoje akcje przed laznia, ktorej doswiadczylismy (i wciaz doswiadczamy) my, ktorzysmy tego nie zrobili. Mnie wiec pozostaje zachowac spokoj (stay calm and wait for better times, eh) z nadzieja, ze stock market sie poprawi zanim bede juz kompletnie stara. A jakby co, to moze mnie ten moj maz jakas cienka zupka nakarmi wink Minimalizowac moge jedynie moj stress zwiazany z sytuacja - czytam ematke i mam sie lepiej big_grin
        Z 3 moich dzieci, skutki tego, co sie dzieje najmocniej i najszybciej odczuje moj Najmlodszy. Facet pracuje jako ski and snowboard instructor w zimie, jako mountain bike & hiking guide i jako summer camps counsellor w lecie a poza tym spiewa i gra w roznych pubs/clubs. W normalnych czasach, to jest bardzo fajne zycie, na ktore sobie w fajny sposob zarabia. No a teraz wlasciwie wszystkie zrodelka dochodow albo juz my wyschly, albo wyschna za chwile. Jako mama bear bede pewnie "wspierac lokalnie" czyli wspierac Najmlodszego gdy dojdzie do tego, ze wsparcia bedzie potrzebowal. Coz innego mi pozostanie? Sredni i Najstarsza powinni byc fine finansowo - korzysci z bycia zatrudnionym w szeroko-rozumianej "budzetowce", eh. Life.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
      • asia_i_p Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 21:51
        To jest jasne - gdybym nie mogła sobie pozwolić, to bym tego nie robiła. I być może za miesiąc już nie będę mogła, jeśli nasz rząd pójdzie w ślady Orbana. Ale myślę, że w tym momencie dla usługodawców każda wpłata się liczy, bo oni ponoszą na razie wszystkie koszty tej sytuacji. Etatowiec budżetowy, jak ja, moim zdaniem powinien, o ile może zrobić to bez krzywdzenia własnej rodziny, jednak ulżyć usługodawcom na zlecenie tam, gdzie się da.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • chococaffe Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 20:16
      W kontekscie EU chyba wszyscy się wspieramy. Poza tym jest u nas (Europa) tak mało produkcji, że ja zwykle nie mam wyboru czy np pulower oversize z cienkiej wełny kupię od producenta z Polski, Włoch, Francji czy Czech - znalezienie czegoś wyprodukowanego w Europie to juz sztuka, którą i tak uprawiam.

      Jeżeli chodzi o usługi - na pewno wrócę do tych, z których korzystam zwykle - pytanie kiedy będę mogła. A zamawianie takich, z których nie korzystam uważam jednak za ekstrawagancję, na którą niespecjalnie mnie stać (np zrezygnowanie ze zwrotu za pobyt hotelowy, z którego nie skorzystam - może gdybym miała jakieś swoje ukochane miejsce i właścicieli? ) To nie jest takie proste.
      • asia_i_p Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 21:47
        Wiesz, u mnie to nie do końca jest ekstrawagancja. To jest kalkulacja - dziecko ma blisko domu terapię na poziomie, który mnie więcej niż satysfakcjonuje. Ja nie chcę, żeby oni padli, ani żeby ta konkretna terapeutka uciekła gdzie indziej. No i nie ukrywam, zależy mi, żeby dostała pieniądze za zajęcia, które nie są odwołane z jej winy, zwłaszcza że codzienne zasady odwoływania zajęć mają więcej niż przyzwoite.
        Z hotelem jest inaczej, w przypadku sieciówki zakładasz po prostu, że mają jakieś ubezpieczenie na takie wypadki. A gdybyś miała ukochane miejsce i właścicieli, to pewnie byś jednak była bardziej zmotywowana, żeby ich wesprzeć (oczywiście, gdyby było cię stać).
        No i dochodzi trzeci askpekt - ja jestem w budżetówce. Dostaję pensję, także w czasie przymusowego zawieszenia pracy, z podatków, także z podatków tej terapeutki. Oczywiście, gdybym miała do wyboru płacić jej, czy płacić za jedzenie dla dzieci, to bym nałożyła pancerz na serce i nie płaciła, ale uważam, że w mojej sytuacji nie zapłacić, bo mogę, bo się nie zabezpieczyli w umowie ze mną przed taką ewentualnością - nie czułabym się z tym komfrotowo.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • asia_i_p Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 21:57
            Zdaję sobie z tego sprawę. No chyba, że jest to budżetówka na Węgrzech.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
            • stavros2002 Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:04
              Nie znam węgierskiej budżetówki, natomiast wszyscy etaciarze mają teraz dolce vita w porównaniu do przedsiębiorców. W mojej firmie panienki z dziećmi do 8 lat już się ewakuowały, póki co zus im płaci, natomiast reszcie trzeba płacić plus koszty wszelakie. Praca, że trzeba urobić się łapami, ale coś widzialnego jest efektem. Dlatego wszystkie rozkminy tutejszych paniuś "praca zdalna" wzbudzają u mnie tylko śmiech, bo bez tabelek świat doskonale da sobie radę.
              • nuclearwinter Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:16
                To akurat trochę śmieszne myślenie rodem z głębokiego PRL - godne szacunku i potrzebne to są tylko te zawody, gdzie się trzeba fizycznie narobić. Oczywiście, że jest masa zawodów bez widzialnych efektów i doskonale zbędnych, a wręcz szkodliwych (jak wszelkiej maści marketingowcy i PR-owcy od siedmiu boleści), ale praca zdalna to nie tylko tabelki, które wzbudzają twój śmiech. Trochę wyobraźni. Chyba że uznamy, że ludzkości potrzebne jest tylko żarło i jakiś łach na grzbiet, a reszta to zbytek.
                • sortfort Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:50
                  A ja rozumiem o czym ona pisze, ten kryzys jasno pokazał że są zawody baaardzo niedoceniane społecznie bez których świat się obejść nie daje rady a na co dzień nie wydają się wiele warte ani jakoś godne poważania, bo cóż to za wysiłek być np sprzedawcą w spożywczaku w czasach sprzed epidemii?
              • hanusinamama Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:43
                Troche piszesz jakbyś sie urwała z PRLu. Sorry ale ja pracuje stale zdalnie...beze mnie 90% moich klientów nie mogłaby ani produkować ani sciagać swoich produktów do kraju. MOj maz informatyk podobnie- pracuje zdalnie. Teraz ma nawet wiecej pracy.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • nuclearwinter Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:01
            No pewnie. Dlatego niech pomaga w ten sposób tylko ten kto może, bez presji. Ja też nie wiem czy mnie będzie niedługo stać na ziemniaki i papier toaletowy, wtedy na pewno nie będę się zastanawiać jak ratować cudze biznesy. Ale jeśli będę w lepszej sytuacji, to może wątek mnie zainspiruje w jaki sposób sama będę mogła pomóc.
          • sortfort Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:08
            Dokładnie. Znajoma skacze z radości, że kilka miesięcy temu zatrudniła sie u kogoś na etat oprócz prowadzenie swojej firmy. Choć to etat u prywatnego, ale w handlu-spożywce która cały czas zarabia więc praca i pensja będzie. Zaś bycie na etacie w budżetówce to już tak naprawdę luksus w takim momencie..
            Ludzie sobie nie zdają sprawy co to znaczy z dnia na dzień stracić zarobki mając firmę.
          • hanusinamama Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:40
            Ja jestem mała firma. Ja pracuje normalnie bo zazwyczaj pracuje z domu..ale juz mam prośby o odroczenie faktur. Wiec robie zlecenia a faktur nie wystawiam. Mimo to płace niani..mimo ze ona w domu siedzi. Bo inaczej musiałaby tynk ze sciany jeść.
            Wczoraj zamowilismy pizze z okolicznej pizzeri. Jutro zamawiam obiad. Mam niedaleko 3 lokale i nie chce zeby sie pozamykały. Wiem ze pizzerie prowadzi małzenstwo, wiec oboje nie zarabiaja jak nie mają zamówiń.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • chococaffe Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 16.03.20, 07:35
          Zgadzam się z Tobą co do zasady, ale na razie nie potrafię znaleźć niczego co mogłabym dodać do zwykłej rutyny. Z "mojego" powodu ucierpiały teraz molochy np linie lotnicze, hotele (w których nigdy nawet nie byłam, nie znam więc tam właścicieli, jakości, uprzejmosci itd). Ale to jest łańcuch zależności - nawet molochy upadają, ludzie tracą tam pracę, więc też powinnam o nie dbać. Na przykładzie; czy mam nie przyjąć zwrotu za bilet Ryanaira, po to, żeby linia nie upadła i ludzie mieli pracę? Czy może jednak przyjąć z założeniem, że mam większą kontrolę nad tym jak wykorzystam te w sumie niewielkie pieniądze. Nie znam właściwej odpowiedzi.
      • bananananas Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:35
        chococaffe napisała:

        > W kontekscie EU chyba wszyscy się wspieramy. Poza tym jest u nas (Europa) tak m
        > ało produkcji, że ja zwykle nie mam wyboru czy np pulower oversize z cienkiej w
        > ełny kupię od producenta z Polski, Włoch, Francji czy Czech - znalezienie czego
        > ś wyprodukowanego w Europie to juz sztuka, którą i tak uprawiam.
        To może czas pomyśleć o unijnej samowystarczalności nie tylko w zakresie żywności ale i podstawowej produkcji, w tym produkcji leków i medycznego sprzętu. Postulat wczoraj nierealny, ale dzisiaj widać jaki niebezpieczny jest brak samowystarczalności. Chiny unieruchomione, nie można kupić (choćby głupich maseczek), a wyprodukować szybko sie nie da. Chińska fabryka samochodów przestawiła się w ciągu miesiąca na masową produkcję maseczek, w Europie nie do zrealizowania, bo nie dałoby się skonstruować linii produkcyjnej w sensownym czasie.
      • asia_i_p Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:05
        Dla mojego na razie 45 minut skupienia to już wyczyn. Tylko babka od SI potrafi z niego wykrzesać godzinę zegarową, ale wychodzi tak nakręcony, jakby go tam po kryjomu amfą dokarmiała. wink

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • sortfort Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:02
      Znajomy ma mały sklepik minn z prasą i drobiazgami. Większość klientów to byli osiedlowi emeryci. Od kilku dni ludzi prawie nie ma w okolicach sklepiku. Ruch zerowy. A czynsze , opłaty, zus, to w sumie kilka tysięcy które musi zapłacić. Poważnie myśli o likwidacji działalności, miesiąc zastoju wytrzyma, ale nie dłużej.
      • asia_i_p Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:13
        Cholernie ciężka sytuacja, bo to chyba jeden z gorszych biznesów, jaki można mieć w tej chwili - rzeczy nie pierwszej potrzeby. NIe ma przynajmniej papierosów? Bo palacze będą nadal kupować, tak długo, jak cokolwiek będzie otwarte.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
        • sortfort Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:42
          Po papierosy przyjdzie kilku pijaczków. na tylko tym nie zarobi. resztę ruchu na papierosach, soczkach robili studenci którzy też wyjechali po ogłoszeniu wolnego. JEszcze sprawdzi jak w najbliższy tydzień to będzie wyglądać, czy ktokolwiek przyjdzie kupować, bo jak nie to likwidacja i szuka jakiejkolwiek fuchy na budowie żeby przeżyć.
    • ciezka_cholera Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:36
      Ja właśnie straciłam źródło dochodów, nie stać mnie, żeby płacić innym za przestój i gotowość do świadczenia usług. Z kim nie rozmawiam ma podobne problemy, często gorsze (łącznie z moimi usługodawcami). Gospodarkę ten wirus osłabi bardzo, bo to będzie łańcuch uzależnień, który prędzej czy później każdego dotknie. Nie chcę myśleć, co będzie, jak kwarantanna potrwa pół roku.
    • hanusinamama Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 22:36
      Mysle ze własnie duzo moze dać takie płacenie niani czy sprzątaczce. Dla nich to często być albo nie być. Podobnie zamówienie obiadu czy pizzy w lokalnej czy ulibionej kanjpie. Oni naprawde mają cięzko. Ja mam w okolicy 2 resteuracje i pizzerie i mam zamiar regularnie teraz z nich korzystać. Niania siedzi w domu i ma płacone.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • mika71 Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 23:27
      Szkoła tańca mojej młodej dla grup turniejowych prowadzi już od czwartku codziennie zajęcia on-line (po 2 i pół godziny). Od jutra rozszerza jeszcze zajęcia o wykłady na przykład z odżywiania, makijażu, historii musicali czy jak fotogafować tancerzy. My wnosimy normalnie niemałe opłaty, dzieciaki mają zajęcia, szkoła przetrwa ten czas.
    • waleria_s Re: Jak minimalizować skutki ekonomiczne? 15.03.20, 23:51
      Na pewno zamierzam zamawiać obiady, pizzę z ulubionych knajp. Nie martwię się mocno o te o ugruntowanej pozycji, które są na rynku od wielu lat i mające opcję dowozu zawsze, z której korzysta masa ludzi dzień w dzień. Te nowe restauracje, kawiarnie znajdą się w fatalnej sytuacji. Pod nosem otworzyła mi się jakoś w styczniu genialna cukiernia- domowa, piecze córka i matka. Córka musi zająć się dzieckiem w tygodniu, będą sprzedawać tylko w weekend. Szkoda, bo jakość mają super, ale ledwie się otworzyli, zdążyli coś zarobić, a są unieruchomieni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka