Dodaj do ulubionych

A kosmetyczka, fryzjer?

15.03.20, 15:56
Iść czy nie? Mam umówioną wizytę na przyszłą sobotę, na stronie salonu jest informacja o podjętych środkach ostrożności. Waham się, ale dość długo czekałam na wizytę i mnie kusi...botoks też miałam mieć w czwartek, ale lekarka ze zrozumiałych względów odwołała.
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:01
      Też miałam na dniach iść do fryzjera, ale odłożyłam na czas nieokreślony.
      Jak się na głowie zrobi drastycznie, rozważam samodzielne podcięcie "na garnek" cool
      Nożyczki fryzjerskie w domu mam.

      --
      http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
      • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:08
        Lepiej żeby wszyscy zbankrutowali i wtedy będzie wspaniale, a histerycy będą szczytować w zachwycie.

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
        • chatgris01 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:13
          Jak zachorują (fryzjerzy i inni usługodawcy), to nie zbankrutują? Przecież są narażeni bardziej niż przeciętnie, i część z nich sama zamyka. Przez miesiąc raczej nikt nie zbankrutuje, a potem się może sytuacja trochę wyklaruje.

          --
          http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
          • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:34
            "Jak zachorują (fryzjerzy i inni usługodawcy), to nie zbankrutują?"

            Nie. Dlaczego mieliby? Większość przechodzi lajtowo, skąd pomysł że dwutygodniowa choroba to plajta?

            --
            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
              • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:41
                No to ci co zamykają to zamykają, ich sprawa. Pytanie jest jak sądzę o tych, którzy jednak są otwarci. Gdyby byli zamknięci problem "czy iść" byłby rozwiązany.

                --
                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
            • asia-loi Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:30
              35wcieniu napisał(a):

              skąd pomysł że dwutygodniowa choroba to plajta?


              Pod warunkiem, że to będzie dwa tygodnie, a nie znacznie dłużej.
              Weź pod uwagę, że oni mają koszty, a nie zarabiają.
              Muszą płacić niemałe pieniądze za lokal, zus, pensję pracownikom, pewnie jeszcze jakieś opłaty.


              --
              Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
              Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
              • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:39
                Ja mam wziąć pod uwagę? Przecież to właśnie piszę. Zamykanie to absurd. Jak ktoś chory to logiczne że nie pracuje. Jak zdrowy i zamyka "na zapas" to za kilka miesięcy będzie miał firmę do zamknięcia. No ale co kto lubi.

                --
                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:58
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Ja mam wziąć pod uwagę? Przecież to właśnie piszę. Zamykanie to absurd. Jak kto
                  > ś chory to logiczne że nie pracuje. Jak zdrowy i zamyka "na zapas" to za kilka
                  > miesięcy będzie miał firmę do zamknięcia. No ale co kto lubi.
                  >
                  Przecież nikt nie wie, czy nie jest nosicielem, bo choroba długo się rozwija i ma niejednoznaczne objawy. O to własnie chodzi, by minimalizowac ryzyko. I zwalniac epidemię. Przez takie podejscie jak Twoje będziemy miec wiecej chorych i ich szybszy przyrost. Co kto lubi?
                • asia-loi Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 18:05
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Ja mam wziąć pod uwagę? Przecież to właśnie piszę.
                  >


                  To sorry, bo myślałam, że Ty jesteś z opcji, żeby zamykać i wszystkich izolować. Pewnie Cię pomyliłam z innym nickiem. Udzielam się dzisiaj w kilku wątkach i widocznie coś mi się pomyrdało. smile


                  --
                  Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
                  Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
                • lauren6 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 16.03.20, 14:38
                  Ta pani też pracowała ZANIM pojawiły się u niej objawy:
                  warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25792792,przeze-mnie-troche-osob-bedzie-na-kwarantannie-przepraszam.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.maly

                  Na szczęście do szkoły tańca raczej chodzą osoby młode i sprawne fizycznie. Fryzjera czy kosmetyczkę odwiedza cały przekrój wiekowy.

                  Jestem święcie przekonana, że eleganckie panie, po powrocie z nart w IT, pobiegły uzupełniać hybrydę, bo hybrydowe paznokcie to już taki symbol rozpoznawczy Polki na urlopie.
        • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:23
          35wcieniu napisał(a):

          > Lepiej żeby wszyscy zbankrutowali i wtedy będzie wspaniale, a histerycy będą sz
          > czytować w zachwycie.
          >
          Moja firma zamknięta, pewnie też splajtuje. Trudno, życie ważniejsze, praca mniej.
          • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:33
            Mówisz? I będziesz żyć za darmo? Fajnie, ja nie umiem, ale szanuję.

            --
            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
            • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:43
              35wcieniu napisał(a):

              > Mówisz? I będziesz żyć za darmo? Fajnie, ja nie umiem, ale szanuję.
              >
              Nie. Znajdę inna robotę, po epidemii. albo otworzę nowa firmę, nie wiem jeszcze. ale przeżyję, mam nadzieję. I moi teściowie/ mama/ prababcia też, bo nie pędza teraz do fryzjera.
              • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:48
                Po epidemii? Spoko. Nie każdy ma zapas środków na kilka miesięcy albo i dlużej, ale faktycznie należy ci się medal z buraka, brawo. big_grin
                Przeżyjesz bo nie pędzisz do fryzjera, masz rację, właśnie dlatego. A po tych co poszli już jadą karawany. big_grin

                --
                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
    • daniela34 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:05
      Powinnam iść na manicure, planowałam w sobotę, potem postanowiłam odpuścić, na A wieczorem i tak zamknęli galerię (A mój salon jest w galerii). Jak będzie tragedia (mam gel color), to przez koleżanki poszukam małego salonu "po znajomości".
    • hungaria Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:15
      Moj fryzjer zamknal sie na cztery spusty. Beda umawiac kolejne wizyty po odwolaniu alarmu. Jakby byl otwarty, tez bym nie poszla. Teraz liczba zachorowan bedzie rosnac lawinowo i naprawde nie chce byc nosnikiem zarazy, przez ktora ktos moze sie przekrecic
    • astrologia333 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:31
      Miesiąc marzec to taki miesiąc, w którym nagle każdy ma najgorszy bajzel na głowie. Akurat każdy miał fryzjera tydzień temu ( ale nie poszedł) albo ma za tydzień. To samo się tyczy płetw i dłoni oraz twarzy. Naukowcy wciąż wyjaśniają to zjawisko. Czemu akurat marzec?
      Ja w sumie nie jestem lepsza. Włosy mam okropne. W sumie nie planowałam fryzjera, ale ponieważ bmam więcej wolnego czasu to ciągle widzę się w lustrze i już nie mogę. Mam aż 0,001 mm odrostu. Jp, jak żyć?

      https://img6.dmty.pl//uploads/202003/1584008880_9w8ln9_500.jpg
      • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:35
        W Polsce? No raczej nie.

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
        • asia-loi Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:36
          35wcieniu napisał(a):

          > W Polsce? No raczej nie.

          >
          We Włoszech mają nakaz zamknięcia, a u nas też nie słyszałam. Wydawało mi się, że jak na razie to indywidualna decyzja każdego zakładu.



          --
          Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
          Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
          • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:40
            Bo jest indywidualna. Moja fryzjerka ma na fb informację żeby nie przychodzić jak ktoś ma objawy grypopodobne i tyle, salon otwarty normalnie.

            --
            "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
    • asia-loi Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:37
      Miałam jutro iść na manicur, ale wczoraj dostałam sms-a, że ze względu na zarazę, salon zamknięty do odwołania.
      Mam już widoczne odrosty i jeszcze dzisiaj mi się jeden paznokieć wyszczerbił, ale rozumiem dziewczynę i się jej nie dziwię, bo dziewczyna jest w ciąży, a zdrowiem pracowników też nie chce ryzykować.
      Teraz i tak siedzę w domu więc nikt tych paznokci nie będzie oglądał. A w pracy jest nas mało, i też patrzeć nie będą.
      Jak się ta zaraza skończy, to dalej będę jej klientką, pod warunkiem że jej salon nie upadnie. Bo czynsz za lokal płacić musi, zus - chyba też, pracownicy pensję chyba też i pewnie jeszcze jakieś opłaty. To jest bardzo fatalna sytuacja dla takich małych biznesów, bo koszty mają, a nie zarabiają.

      --
      Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
      Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
      • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 16:44
        asia-loi napisała:

        > Miałam jutro iść na manicur, ale wczoraj dostałam sms-a, że ze względu na zaraz
        > ę, salon zamknięty do odwołania.
        > Mam już widoczne odrosty i jeszcze dzisiaj mi się jeden paznokieć wyszczerbił,
        > ale rozumiem dziewczynę i się jej nie dziwię, bo dziewczyna jest w ciąży, a zdr
        > owiem pracowników też nie chce ryzykować.
        > Teraz i tak siedzę w domu więc nikt tych paznokci nie będzie oglądał. A w pracy
        > jest nas mało, i też patrzeć nie będą.
        > Jak się ta zaraza skończy, to dalej będę jej klientką, pod warunkiem że jej sal
        > on nie upadnie. Bo czynsz za lokal płacić musi, zus - chyba też, pracownicy pen
        > sję chyba też i pewnie jeszcze jakieś opłaty. To jest bardzo fatalna sytuacja d
        > la takich małych biznesów, bo koszty mają, a nie zarabiają.
        >
        No koszmarna. Tez tak mam. Kilka tygodni wytrzymam, ale nie miesiecy (wysoki czynsz). No ale nic nie poradze, nie naraze życia pracownic dla kasy.
    • beata985 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:00
      Moja fryzjerka zamknęła się, o ile wlosy zepne w gumkę, kolor wroci do naturalnej siwizny to nie wiem co będzie z paznokciami, chyba w Internecie będę szukać jak zdjąć żele 😳

      --
      Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
      • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:03
        beata985 napisała:

        > Moja fryzjerka zamknęła się, o ile wlosy zepne w gumkę, kolor wroci do naturaln
        > ej siwizny to nie wiem co będzie z paznokciami, chyba w Internecie będę szukać
        > jak zdjąć żele 😳
        >
        Normalnie, jak hybrydę - rozpuszczasz acetonem, z 10-15 min musisz pomoczyc i delikatnie drapiesz drewnianym patyczkiem. Kupisz w każdej drogerii, sa otwarte, póki co.
        • asia-loi Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:14
          joanna05 napisała:
          > >
          > Normalnie, jak hybrydę - rozpuszczasz acetonem, z 10-15 min musisz pomoczyc i delikatnie drapiesz drewnianym patyczkiem. Kupisz w każdej drogerii, sa otwarte,póki co.


          Dzięki za radę, ja też mam hybrydę do zdjęcia.


          --
          Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
          Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
          • lauren6 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 16.03.20, 14:25
            Żel bym delikatnie spiłowała na granicy, by płynnie przechodził w naturalną płytkę paznokcia i pomalowała lakierem. Nie ryzykowałabym samodzielnego zdejmowania. To jednak co innego niż hybryda, od samego acetonu nie zejdzie.
    • kanna Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:03
      Miałam iść we wtorek, ale ze mi się sobota zwolniła, to zadzwoniłam. Pani miała wolne terminy, ludzi było mało, ja tez wtorek zwolniłam...


      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • redheadfreaq Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:05
      Ja bym odwołała. Nie wiem, jak spojrzałbym sobie w oczy, gdyby jakiejś starszej osobie z mojego otoczenia coś się stało tylko dlatego, ze postanowiłam się upiększyć.

      --
      - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
      - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
    • bye-bye Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:13
      Właśnie zaczynam myśleć jak samodzielnie ufarbować włosy 🙂

      Trochę żal, bo z moimi włosami nie jest łatwo a w końcu mam kolor z którego jestem zadowolona a sama bank nie uzyskamy dobrego efektu. Ale w końcu włosy to nie zęby😉

      Czy może ktoś polecić dobre farby do mocno siwych odrostów?🧐
      • joanna05 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:23
        bye-bye napisała:

        > Właśnie zaczynam myśleć jak samodzielnie ufarbować włosy 🙂
        >
        > Trochę żal, bo z moimi włosami nie jest łatwo a w końcu mam kolor z którego jes
        > tem zadowolona a sama bank nie uzyskamy dobrego efektu. Ale w końcu włosy to ni
        > e zęby😉
        >
        > Czy może ktoś polecić dobre farby do mocno siwych odrostów?🧐
        Wella Colour Touch Plus. Do 70% siwych łapia, wystarczy woda 4%. Ładne kolory, sa np. fajne brazy. No i fryzjerska, nie drogeryjna, porzadna. Delikatna, nie niszczy.
      • 35wcieniu Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:24
        Kwestia osobnicza, mnie łapie w zasadzie każda.

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
    • damakama Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 17:32
      Od kosmetyczki wczoraj dostałam sms'a, że zamykają. Zacznę się martwić jak samodzielnie ściągnąć hybrydę za jakiś tydzień (moja pani nie używa acetonu, wszystko robi frezarką (?), pod kolorem mam coś co nadbudowuje paznokieć - nie wiem, czy to też aceton da radę rozpuścić?). Do fryzjera też nie pójdę, zwlekałam a teraz już po ptokach. Grzywkę podetnę jakoś...

      --
      Rudy to nie kolor, rudy to charakter!
      • nelamela Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 18:07
        Byłam w piątek u znajomej fryzjerki.Włosy zrobione.Chodzę co trzy miesiące i już musiałam.Część wizyt odwołano.Życie.Kosmetyczka laser mi odwołała,trudno.

        --
        O Dzizasss, gdyby glupota mogla fruwac, to Pani Plastyczka lunche jadalaby ze Swietym
        Piotrem....crying
        • waleria_s Re: A kosmetyczka, fryzjer? 15.03.20, 22:14
          Mam wkrótce wizytę u fryzjerki, która prowadzi salon mobilny/przyjmuje u siebie w domu. Także nie jest to miejsce na kilka stanowisk, gdzie przewija się masa klientek, ona pracuje długo i dokładnie nad włosami, ma z 2, 3 dziennie klientki max. Mam poważny dylemat, czy iść na wizytę.
    • komorka25 Re: A kosmetyczka, fryzjer? 16.03.20, 15:29
      Fryzjer jak fryzjer, włosy mam długie, to zepnę, z kosmetyczki w celu upiększenia zrezygnuję jak zamknie, ale wizytę mam - na razie - zaplanowaną dopiero w przyszłym tygodniu. Gorszy problem mam z nogami - na piątek miałam zaplanowane przesuwanie klamerek na wrastających paznokciach i usuwanie 2 wrednych, trudnych odcisków, ale pani zamknęła gabinet, bo skończyły się jej maseczki i rękawiczki, a kupić nie ma gdzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka