Dodaj do ulubionych

Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, itp.

16.03.20, 22:12
Całkiem ciekawa rozmowa imho. Pani docenia, kiedy klienci wychodzą do niej w maseczkach - to tak a propos dyskusji - potrzebne, czy nie.
Zauważa też nieodpowiedzialne zachowania klientów, którzy nie uprzedzają o kwarantannie.
Ale to w sumie nie podlega dyskusji.
Zapytać chciałam o coś innego.

Taką opinię wyraziła w którymś momencie:


"Na tę chwilę dowożę głównie ubrania. To są paczki z poprzedniego tygodnia. Mamy nadzieję, że ludzie przestaną zamawiać mniej potrzebne rzeczy, a skupią się na ważniejszych. Bluzki, spodnie, nie są tak potrzebne, bo na chwilę obecną nigdzie w nich nie wyjdziesz. Ludzie powinni skupić się teraz na żywności, na zamówieniach z apteki. Ciuchy, kosmetyki, biżuteria – to mało odpowiedni czas na takie zakupy."

kobieta.wp.pl/monika-jest-kurierem-nie-wiedzialam-ze-dostarczam-przesylke-osobie-objetej-kwarantanna-6489568252360321a
To jak jest z zamawianiem tych "mniej potrzebnych rzeczy"? Duże firmy obecnie bombardują obniżkami, ale one pewnie sobie poradzą, a nawet jak nie, to tylko szkoda pracowników. Ale co z małymi firmami? Czy wszystkie oprócz tych z asortymentem medycznym i spożywczym mają paść? Czy warto się powstrzymać od składania innych zamówień? A może przeciwnie, lepiej dać ludziom zarobić, póki jest to możliwe w obliczu nadchodzącego spowolnienia (co najmniej)?

Ciekawi mnie też, czy nie uziemią kurierów niebawem, ale to tak na marginesie. Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 16.03.20, 22:25
      Czasami zamawiałam przez internet z płatnoscią przy odbiorze (zwłaszcza ze sklepów, których jeszcze nie znałam)
      Teraz płacę z góry, żeby uniknąć wymiany gotówki.
      Moim zdaniem formy kurierskie mogłyby zabezpieczyć swoich pracowników poprzez automatyczny smsowy sposób potwierdzenia odbioru. Coś na zasadzie, że kurier daje znać, że będzie za 5 minut (w ustalonych wczesniej widełkach godzinowych), odbiorca potwierdza smsem zwrotnym odbiór przesyłki. Odległośc między nimi co najmniej 2 metry smile


      Co do samej zawartości paczek -chyba nie powinno się zmieniać dotychczasowych nawyków akurat teraz, to nie jest najlepszy czas na takie zmiany. Chyba, że zabraknie kurierów i to będzie wybór, ze dostarczą albo leki albo buty - wtedy wiadomo.
      Tyle o bezpieczeństwie kuriera (i odbiorcy)
    • mika_p Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 16.03.20, 23:19
      Mam cholernie mieszane uczucia.

      Z jednej strony, firmy kurierskie co do zasady nie zatrudniają kurierów na umowy o pracę, tylko mamy do czynienia z tysiącami malutkich firemek, jednoosobowych albo z kilkoma pracownikami, gdzie musi być obrót, zeby było z czego zapłacić ZUS, kredyt na samochód i jeszcze coś na życie żeby zostało.

      Z drugiej strony, kurier mający 100+ paczek do doręczenia spotyka się z z co najmniej tyloma osobami i, niestety, wierzę, że zawsze znajdzie się debil, który nie raczy powiedzieć, że jest w trakcie kwarantanny, chory, itd.

      Z trzeciej strony, po spożywkę wychodzimy (póki jest świezy chleb, świeże mięso, warzywa, bo diabli wiedzą, kiedy trzeba będzie przejsć na wyłącznie suchy prowiant), a nawet przy zachowaniu ścisłych zasada w małych piekarniach czy masarniach - typu po 1 kliencie w sklepie na raz) taki sprzedawca też styka się z ludźmi, nawet więcej w ciągu doby niż kurier.

      Z czwartej strony, rezygnacja z konsumpcji innej niż podstawowa (jedzenie, mycie, sprzątanie, leki) wykończy nam gospodarkę. Jak to potrwa dłużej, grozi nam gigantyczne bezrobocie, plajta wielu małych firm.

      Z piątej strony, jesteśmy w początkowej fazie epidemii i może te kilka tygodni jest do przetrzymania na programie minimum.

      Z szóstej strony, potrzebne mi są minimum dwie pary nowych butów (sportowe na spacery i czółenka do pracy) i nowych bluzek też potrzebuję.

      --
      Jeśli uważasz, że twoja szklanka jest w połowie pusta, wlej jej zawartość do mniejszej szklanki i przestań marudzić.
    • lady_mary Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 16.03.20, 23:22
      Gdybym miała teraz coś zamawiać, to do paczkomatu. Nie wykluczam, że kupię książki czy zabawki dla dzieci w najbliższym czasie, to niby nie są produkty pierwszej potrzeby, ale jednak coś z tymi dziećmi trzeba robić. Dzieci mam przedszkolne, więc lekcji nie robią.

      --
      I suppose she is entitled to put up an argument. 
      Of course she is. She's just not allowed to win it.
    • lauren6 Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 16.03.20, 23:27
      Uważam, że to nie jest pani interes co kto kupuje na jakiej obniżce. Z jednej strony jesteśmy bombardowani komunikatami by kupować online, bo sklepy mogą nie przetrwać spadku sprzedaży, z drugiej kurierska dyktuje mi czego nie powinnam kupować.

      Trzeba po prostu wypracować consensus. Nie widzę problemu w tym, że kurier zostawia mi paczkę na wycieraczce. Są paczkomaty, niektóre bloki mają stróżówki, gdzie można zostawiać przesyłki. Wystarczy wprowadzić zasadę, że klient potwierdza otrzymanie paczki smsem: nie musi dojść do kontaktu twarzą twarz z kurierem.
    • mikams75 Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 16.03.20, 23:54
      ja sie powstrzymuje od zakupow, obkupilam sie na wyprzedazach niedawno, wiec niczego nie potrzebuje. Mam nadzieje, ze dziecku stopa nagle nie urosnie, bo to zawsze problematyczny zakup. Chcialam cos z mebli kupic, ale planowalam stacjonarnie poogladac, do ikei chcialam sie wybrac. Daruje sobie na razie. Ale nakupilam roslinek, jak mam sie kisic w domu, to chce miec ladne otoczenie. No meble tez mialy mi uatrakcyjnic otoczenie, ale rosliny latwiej kupic wink
    • kornelia_sowa Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 17.03.20, 00:40
      Nasza Pani listonosz przywiozła paczkę w rękawiczkach.
      Maseczki nie zauważyłem. Wychylilam się zza drzwi i.powiedzialam, że może zostawiać przed domem i kierować za mnie.

      Niedługo spodziewam się pączki platnej przy odbiorze (nie bylo innej opcji-dziwne, ale nie bylo). Wtedy dzwonią wcześniej czy będę.
      Zostawię kasę w pudełeczku przed domem.i tyle.

      Pan zostawi paczkę, weźmie kasę i juz
    • hanusinamama Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 17.03.20, 00:51
      Ja zamówiłam jak sie rozbujało płyny do prania (nie kupie ich z zwykłym sklepie, po innych sie drapię) oraz mieszankę do wypieku chleba. Opłacone miałam, pan postawił przed drzwiami, ja mu z odległosci podziekowałam, podpisał sie sam za moją zgodą. Pierdół teraz nie zamawiam.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • deneris06 Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 17.03.20, 10:55
      To ja Wam napiszę jak sytuacja wygląda z drugiej strony, bo akurat pracuję, a właściwie do zeszłego tygodnia pracowałam jako kurier (self employer, za granicą). W ostatnim czasie ludzie kupują bez opamiętania. Dzień zaczynałam od 6, a ostatnią paczkę dowoziłam w godzinach 23, bo czasowo nie wyrabiałam i ludzie nie ułatwiali mi pracy. Zamawiają przez internet, przyjeżdża kurier, bo przecież ktoś to musi dostarczyć, a taki klient nie chce przyjąć paczki, bo boi się zarazić koronawirusem. Odmawiają podpisu, a wtedy ja nie mogę takiej paczki wydać. Nie mogę podpisać za kogoś, bo wtedy stracę pracę. Nawet jeśli klient nalega, abym to zrobiła za jego zgodą - nie i koniec (a było już sporo przypadków, że ktoś podpisał i później klient pisał skargę i na nic Twoje tłumaczenia, że przecież on pozwolił itp). Dodam jeszcze tylko, ze paczki które nie zostaną dostarczone, przechodzą na dzień kolejny, więc wyobraźcie sobie o jakich ilościach mówimy. Klienci różni, niektórzy w maskach, inni w rękawiczkach, jeszcze inni w całych kombinezonach. Niektórzy otwierają i od razu mówią o końcu świata. O tym, że wirus jest wszędzie i wszyscy umrzemy. Młodzi otwierają i w ogóle się nie przejmują, jakby problem ich nie dotyczył i dziwnie patrzą na moje rękawiczki. Zrezygnowałam, jak jedna pani, z domu na przeciwko którego dostarczałam paczkę, wyleciała z nożem. Dobrze, że byłam już w drodze powrotnej do auta. Najgorsza praca, jaką kiedykolwiek zdarzyło mi się wykonywać. Tylu popaprańców nie spotkałam w całym swoim życiu, co przez tydzień w tej pracy. Mam nadzieję, że w Polsce nie jest tak źle.
    • jolunia01 Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 17.03.20, 12:34
      No, pomysł super - gorzej z realizacją. Zamówiłam przesyłkę z apteki 11 marca bladym świtem, bo 10 nigdzie nie mogłam dostać potrzebnych leków. Dzisiaj mam jeszcze leki na dziś i jutro, a na stronie nadal jest info; wysłano zamówienie do hurtowni. I tak - paczka powinna przyjechać kurierem, bo leków do paczkomatu nie wysyłają. Dodzwonić się nie można i nie wiem, co robić.

      --
      Właśnie się dowiedziałam, jak bardzo jestem do tyłu z trendami makijażowymi... jamsu, primer, cakey look, cera porless i wy-airbrushowana, dewy look, finisher sulwhasoo, sleeping pack, urban decey. Jestem zapuszczoną diznozaurzycą - by morgen_stern
    • cruella_demon Re: Pani kurierka, kwarantanna, maseczki, zakupy, 17.03.20, 13:11
      Ja zamówiłam w piątek żarcie dla psa, dzisiaj mam odbiór paczki, bez opóźnień btw. Wybrałam opcję z zostawieniem paczki pod drzwiami. IMO najlepsze wyjście dla zamawiającego i kuriera.
      Nie jestem za ograniczeniem zakupów, bo i tak gospodarka dostanie po tyłku, a tak chociaż część firm się utrzyma. Można przecież wybrać paczkomat a jak się nie da, opcję zostawienia pod drzwiami.
      Natomiast ta osoba od kwarantanny zachowała się jak ostatnia świnia.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka