Dodaj do ulubionych

zazdroszcze stabilnosci w zyciu

18.03.20, 11:57
Jestem z mezczyzna ale trakatuje go jak przyjaciela. Lubie z nim spedzac czas , śmieszy mnie, pociąga fizycznie ale nie mam tak, że wow to TEN. Miałam tak z poprzednim aż doszło do tego, że zaczełam byłego utrzymywac, wszystko ja mu stawiałam(mimo ze zarabial przyzwoicie) i zaczal mowic o tym, ze on chetnie zostanie w domu a ja moge pracowac i wtedy sie rozstalam bo to nie dla mnie. Z tym jest zupełnie inaczej. Ogólnie jest dobrym człowiekiem, takim poczciwym smile . Bardzo lubi go moja siostra. Boję się, że zle po prostu wybiore. W ciagu najblizszych 5lat moje zycie to beda nieustanne wybory, a to partnera na zycie, a to decyzja o dziecku, wyjezdzie za granice. Boję się, że zle wybiore, ze bede nieszczesliwa, ze zniszcze sobie zycie. Popadne w depresje czy nie wiem co smile. Chciałabym juz miec ustabilizowane zycie, a to dopiero przede mna i boje sie porazki, utraty kontroli nad zyciem. Dlatego chyba tak wybrzydzam i naprawde bardzo selekcjonuje mezczyzn. Poprzedni to wlasnie byla wtopa bo zauroczylam sie, na zabój, a potem szybko mi przeszło. Wiem ze i tak to jest loteria i czy mi sie ulozy tego nikt nie wie. Zazdroszcze moim rodzicow 40lat razem, mojej siostrze 10lat razem ze swoim facetem juz stabilizacji, dobrego wyboru odpowiedniej osoby.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka