Dodaj do ulubionych

Post Dąbrowskiej podsumowanie

19.03.20, 12:50
Jako że wychodzę powoli z postu Dąbrowskiej, postanowiłam podzielić się z wami wrażeniami.

Jakie korzyści zaobserwowałam?

- całkowita zmiana zapotrzebowania na pokarmy
- prawie całkowite ustanie krwawień z dziąseł
- koniec bólu pleców
- 7,5 kg mniej na liczniku

Zmiana zapotrzebowania na pokarmy tłumaczy się tak, że zaczęłam jeść o wiele więcej warzyw, a mniej zapychaczy i produktów odzwierzęcych. Czuję się z tym lepiej. Po zakończeniu postu nie rzuciłam się na jedzenie jak to wróżyły niektóre tutaj, a tylko cieszę się, że mogę dorzucić do sałaty garść orzechów, jajko na twardo i dolać łyżeczkę oliwy.

Dziąsła krwawią mi od lat, dentyści przekonują, że taka moja uroda. Srutu tutu. To nie jest normalne. Teraz znacznie lepiej, jeszcze nie doskonale ale lepiej.

Przeszłam te mityczne "kryzysy ozdrowieńcze" w liczbie trzech, plecy bolały tak, jak nigdy dotąd. Od ostatniego kryzysu ani razu nie bolały, wogóle ramię i łopatki mi już nie drętwieją.

Schudłam, cieszę się. Teraz już wróciłam do 1 godz kardio dziennie, ale przyznam że przez parę tygodni darowałam sobie, tzn mocno ograniczyłam.

Zamierzam ponowić doświadczenie po zarazie, bo stwierdzam, że przy dobrze ułożonym jadłospisie nie czułam ani przesadnego głodu, ani braku czegokolwiek. Może nawet przejdę kiedyś na dietę wegetariańską?

Całkowitej satysfakcji nie zanotowałam jednak, bo pozostał problem, którego chciałam się pozbyć, a który pozostaje, trochę się tylko poprawił. Może potrzeba kilku następnych postów? Zobaczymy.

W każdym razie cieszę się, bo na nowo dokryłam świat warzyw.
Obserwuj wątek
    • h_albicilla Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 13:04
      Pamiętam Twój wątek ze stycznia bodajże, zrobiłaś pełne 6 tygodni? Ja zrobiłam 2tyg w lutym i dzięki temu znów mam elastyczniejsze stawy. Musiałam zrobić, bo już robiły się jakieś sztywne i obolałe zwłaszcza w okolicy krzyżowo leźwiowej. Na mnie taki post działa znakomicie i też nie rzucam się na jedzenie tak jak niektóre tu prognozowały bo taki post po prostu zmiejsza moje zainteresowanie jedzeniem i nasycam się szybciej
      • fitfood1664 Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 13:26
        Szczerze, zrobiłam pięć tygodni bez żadnych odstępstw. Szósty tydzień zdarzył mi się kęs czegoś czego nie powinnam, tzn mięso. Pięć tygodni wychodzenia zgadzały się pod względem liczby kalorii, ale też zdarzyły się mikroodstępstwa. Np. halibut był w promocji big_grin a ja kocham halibuta, więc nie mogłam przejść obojętnie. Za to teraz, na finiszu stabilizacja, nie jem i nie potrzebuję jeść więcej niż pod koniec wychodzenia z postu. Teraz wracam do godziny kardio dziennie i waga powoli rusza w dół.
        Też zauważyłam zmianę w stawach. Najbardziej spektakularna zmiana to plecy. Jeszcze niedawno co rano bolało mnie prawe ramię i łopatki. Nie mogłam już przez to pracować na kompie. Po prostu wszystko drętwiało do tego stopnia, że nie mogłam się ruszać, a ból był ogromny. Teraz jak ręką odjął. Ograniczę trwale mięso i tłuszcze inne niż oliwa.
          • fitfood1664 Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 15:32
            Ja też zawsze przy biurku. Wiadomo jak to wpływa na plecy.
            Najzajadliwsze mam wygaszone, więć mogą sobie pisać.
            No więc urtykacja smile Jak tylko robi się cieplej i pokrzywy są wystarczająco wysokie, zrywam piękny bukiet i chłostam sobie plecki. Czasem proszę męża wink
            Metoda wyjątkowo skuteczna, ulga niesamowita, natychmiastowa i długotrwała. Efekt o niebo lepszy niż po środkach przeciwbólowych. Woltaren może się schować.
            Odradzam urtykację na bolące stawy, skóra za cienka i może bardzo boleć. Polecam tylko na plecy, bo tam sadło jest wystarczająco grube wink
            Na stawy za to polecam terpentynę. Stara żołnierska metoda.
    • nuzini Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 15:12
      Krwawienie dziąseł ustało bo nie jesz mięsa. Ja nie jem w ogóle już i wreszcie nie mam z tym problemu. Po prostu włókna mięsa wchodzą między zęby i to bardzo podrażnia. Można bardzo bardzo dokładnie myć zęby szczoteczka miedzyzebowa (na początku krwawisz strasznie) i to pomaga albo przestać jeść mieso i to pomaga na 200%.
    • bei Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 16:52
      Super😊👍
      Efekty u mnie- przestały pobolewać stawy, obniżyłam trochę ciśnienie, po trzech dniach nabrałam energii.
      Na zrzucaniu wagi mi nie zależało, wiec pozwalałam sobie na większe ilości sałatek, zup, soku wiec gdy mi waga spadała musiałam zwiększać porcje. Lubię warzywa, i mogłabym tak cały czas jeść, ale boję się opuścić całkowicie mięso bo miałam kiedys problemy z Fe. Robiłam szesc tygodni w listopadzie i grudniu. Gdy mińie pół roku znowu chętnie powtórzę.
      • fitfood1664 Re: Post Dąbrowskiej podsumowanie 19.03.20, 18:16
        Ja zrobiłam parę soków, ale po pierwsze szkoda mi było wywalać wytłoczyny, a nie chciało mi się nic z nich robić
        po drugie miałam po nich zgagę i wilczy apetyt. Z ulgą zrezygnowałam. Kiszonek też nie jadłam dużo. Za to marchewkę i surowy szpinak na okrągło. Nie razem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka