Dodaj do ulubionych

Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć?

19.03.20, 17:08
Chodzi mi przede wszystkim o młodsze dzieci klasy 1-4. Zasiłku jak wiemy na dziecko powyżej 8 lat nie ma i nie będzie. Jak rodzic ma sobie poradzić z opieką gdy pracuje? Nawet jeśli pracuje zdalnie, to PRACUJE, a nie pełni rolę nauczyciela przez kilka godzin.
Pomijam już problemy ze sprzętem, netem itp. Jak MEN wyobraża sobie codzienne drukowanie materiałów, przyswajanie samodzielnie przez dziecko wiadomości, rozwiązywanie zadań, potem zdjęcia wykonanych prac do sprawdzenia itd.?
Wiadomo, że dziecku trzeba wytłumaczyć, przypilnować, nie każde dziecko jest pilne i chętne do samodzielnej pracy. Co z dziećmi z deficytami (moje np. ma orzeczenie o KS)?
Na dzisiaj np. dostaliśmy nowy materiał z matematyki, przerobienie lektury (projekt + wypracowanie), materiał z muzyki (kilka ćwiczeń i materiały z nauki metrum), zdania z informatyki (instalacja aplikacji do nauki pisania na klawiaturze + ćwiczenia do wykonania online). To wszystko na jeden dzień. Ja mam mnóstwo pracy, więcej niż zwykle. Jak oni to sobie wyobrażają? Pomijam też że nie każdy rodzic się w ogóle nadaje do jakiegokolwiek nauczania.
Obserwuj wątek
    • amast Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 19.03.20, 17:20
      Alternatywą jest ogłosić teraz wakacje, a zaległe lekcje odbębniać w lipcu-sierpniu. Ale wtedy podniesie się wrzawa, że jak tak można latem kazać dzieciom siedzieć w szkole (a poza tym przecież już zaplanowane wyjazdy). Niestety samo się do głów nie wpakuje. Coś trzeba wybrać.
    • julita165 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 19.03.20, 17:34
      Ja mam syna w kl 2. Do jutra mam zwolnienie wiec ogarniam ale przyznam ze zajmuje nam to calutki dzien. Nauczycielka po prostu napisala co przerobic do konca tygodnia, nawet ladnie, w podziale na dni. Wyslala tez kilka dodatkowych kart pracy - matematyka, ortografia. A dla relaksu tez linki do kilku muzeow. Ok, nie ma tego wiecej niz zwykle robili w szkole i w formie prac domowych. Ale, zeby to dobrze szlo trzeba sobie narzucic jaka taka dyscypline. Jesli w szkole lekcje zaczynali o 8 i mieli przerwy po 10 min to konczyli o 12. Jak w domu otwiera sie pierwsze oko o 10, "pierwsza lekcja" zacxyna sie o 11, a przerwa obiadowa trwa 2 godz. to konczymy o 19. Uznalam ze tak jednak byc nie moze. Budze delikwenta o 9, zaczynamy o 10, przerwy co 45 minut po 15 minut, tylko obiadowa godzine. Plus godzina przed lub po obiedzie na wf w ogrodzie. Tym sposobem wyrabiamy sie na ok 16 😀. Tylko co ja zrobie jesli bede musiala isc do pracy ? Mlody bedzie musial siedziec z babcia ( babcia i tak u nas ) a ona to niewiele na nim wymusi...ale ma troszke katar wiec moze zwolnienie na ten katar, tydzien urlopu, moze uda sie wydebic tydzien pracy zdalnej ( w moim przypadku to raczej fikcja ale daja zeby liczbe ludzi na m. kw ograniczyc ) i jakos doczolgamy sie do konca tej epidemi.
    • mia_mia Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 19.03.20, 17:48
      Można być świetnym nauczycielem, ale z własnym dzieckiem to nie działa. Ja udzielałam korepetycji, tłumaczę różne rzeczy dzieciom znajomych, a moje własne chyba zamorduję.
      Od kilku godzin siedzi nad kartami do kaligrafii i napisał kilka słów😤
      Tyle dobrego, że już nie płacze, gada do siebie, wymyśla sobie sto zabaw tym co w zasięgu ręki (nie zabawkami, bo siedzi w salonie), chce rozwiązywać niezadane zadania z książek i całe szczęście, że jest dużo do przodu i do ćwiczenia tylko pisanie, bo jakbym miała zmuszać do innych rzeczy to byłby dramat. Jakbym miała aparat do mierzenia ciśnienia, to by skali zabrakło.
      Zaznaczę, że w ich szkole praktycznie nie ma prac domowych i nagle szok. To tak ku rozwadze dla tych, które chcą szkół bez PD.
      Żadnej zdalnej nauki nie będzie, ja żyjąca w pierwszym świecie właśnie zamawiam dodatkowy komputer, bo inaczej się nie da. Ktoś kto właśnie wypadł z rynku i ma kilkoro dzieci jest bez szans, a sami nauczyciele też nie mają sprzętu, połączenia przez skype rwą się nawet w telewizji.
      • eliszka25 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 04:01
        Mój młodszy syn też jest mistrzem w przeciąganiu w nieskończoność. Do świąt, to ja go chyba poćwiartuję. Potrafi 2 godz. zabierać się do zadania, którego faktyczne zrobienie zajmuje mu ostatecznie 10 minut. A ile się przy tym najęczy i nastęka! Zanim wrócą do szkoły, to albo ja trafię do wariatkowa albo on tego nie przeżyje, ewentualnie jedno i drugie.
      • julita165 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 19.03.20, 23:03
        Ty serio myslisz, ze rodzice 8-9l dzieci z powodu braku zasilku opiekunczego zostawiaja je same w domach ? Bo mnie sie raczej zdaje, ze sporo bombelkow ma rozstroje zoladka, nasilenie objawow alergii, zapalenia ucha itp, a rodzice nagle ataki rwy kulszowej, co kosztuje ZUS dokladnie taka sama kwote, ktora nalezaloby wyasygnowac na zasilki z powodu zamkniecia szkol.
      • maslova Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:25
        taki-sobie-nick napisała:

        > Zasiłku jak wiemy na dziecko powyżej 8 lat nie ma i nie będzie.
        >
        > I chwała Bogu, bo budżet by całkiem padł.


        Jakie to szczęście, że nasz rząd jest tak racjonalny w planowaniu i realizacji budżetu! Skoro obywatele i przedsiębiorcy nie oszczędzali na trudne czasy, to powinni radzić sobie sami w czasach kryzysu. Są rzeczy ważniejsze od ich wydumanych problemów. Np. budowanie pozytywnego wizerunku rządu i prezydenta w TVP - koszt to tylko 2 mld zł, a jaki efekt - uspokaja społeczeństwo i napawa nadzieją na przyszłość! Wiwat Dobra Zmiana! Wiwat Adrian!
    • sko.wrona Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 19.03.20, 23:54
      Ja naprawdę rozumiem, że problemem może być zostawić dziecko samo, ale ...
      wypracowanie to chyba dziecko powinno napisać samo, prawda? Jak ktoś lubi można sprawdzić (ja np nie sprawdzam, no chyba, że mnie dziubdziuś o to wyraźnie poprosi).
      I jakie to nowe zagadnienia matematyczne wprowadza się na tym etapie edukacji, które wymagają wielogodzinnego tłumaczenia.

      Piszesz „nie każde dziecko jest pilne i chętne do samodzielnej pracy” może warto się zatrzymać na tym punkcie.

      Problem to mają obecnie ósme klasy i maturzyści. A ja będę miała problem jak moje dzieci będą musiały odrabiać szkołę w wakacje.
      • julita165 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 00:06
        Masz racje. Tam kompletnie nic trudnego nie ma. Przecietnie rozgarniety 1,2 czy 3 klasista intekektualnie powinien ogarnac temat bez problemu. Ale...te wszystkie cwiczenia: uzupelnij, przeczytaj wierszyk i odpowiedz na pytanie, wytnij i wklej. Mimo ze proste to jednak zajmuja mniej wiecej tyle czasu co w szkole + prace domowe czyli 3-5h dziennie. A to znaczy ze taki 8 latek ma byc nie tylko na tyle samodzielny i odpowiedzialny zeby dlugie godziny samotnie siedzuec w domu ale jeszczs na tyle zorganizowany i zdyscyplinowany zeby w tym czasie uprawiac samoksztalcenie. Nie sadzisz ze to nieco wygorowane oczekiwania ?
        • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 00:28
          Na litość Boską, w ćwiczeniach na każdy temat przeznaczone jest 5 stron, temat przerabiany jest przez tydzień. Naprawdę twoje dziecko ma problem aby wypełnić w ciągu jednego dnia 2 strony A4, tudzież napisać w zeszycie dwa zdania, to może czas pomyśleć nad ćwiczeniami dotyczącymi małej motoryki skoro ma tak słabo wyćwiczoną rękę że zajmuje mu to kilka godzin.
          • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 00:43
            Moje miało na dzisiaj 5 stron do wydruku, nową lekturę do opracowania w formie lapbooka (prezentacja na kartonie A3), ćwiczenia w książce z matmy + 5 stron ćwiczeń do wydruku, ćwiczenia z metrum z muzyki (nowy temat) x 6, zadania z informatyki (quizy z apki do zainstalowania), ćwiczenia z angielskiego + wypracowanie o hobby. To wszystko trzeba podrukować, zainstalować apkę, potem zrobić zdjęcia i odesłać do sprawdzenia. Przypominam że Państwo nie płaci za opiekę nad dzieckiem powyżej 8 lat, czyli jak rozumiem 9 latek (mój dodatkowo z deficytami) ma to wszystko ogarnąć samodzielnie?
            • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:01
              Rozumiem, że drukujesz na prasie drukarskiej stąd tak długo zajmuje ci wydrukowanie 10 stron, bo na normalnej drukarce wydruk dziesięciu stron zajmuje minutę.
              I największy dramat, że dziewięciolatek ma zrobić plakat dotyczący przeczytanej książki, wnioskuję że lektury nie przeczytał stąd ten dramat.
              angielski i informatyka na typ poziomie również jest do ogarnięcia dla dziewięciolatka.
              "Przypominam że Państwo nie płaci za opiekę nad dzieckiem powyżej 8 lat, czyli jak rozumiem 9 latek (mój dodatkowo z deficytami) ma to wszystko ogarnąć samodzielnie?"

              Przypomnę, że jeżeli twój dziewięciolatek jest chory możesz iść na l4, ewentualnie wykorzystać płatny urlop. Mam wrażenie, że najbardziej wszystkich boli ten brak kasy za opiekę nad dziećmi 8+.

              "czyli jak rozumiem 9 latek (mój dodatkowo z deficytami) ma to wszystko ogarnąć samodzielnie?:
              Tak , każdy dziewięciolatek niezależnie czy ma deficyty czy nie ma sam ogarniać naukę, rodzic może go wspierać ale nie ogarniać za niego.
                • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:08
                  nie za głupie, ale nie samodzielne a ty mu jeszcze nabycie tej samodzielności utrudniasz. O tym, że twój syn ma do przeczytania lekturę wiedział zarówno on jak i ty co najmniej miesiąc temu , tak więc było wystarczająco dużo czasu na to by książkę przeczytał, to że tego nie zrobił nie jest winą ani MENu, ani nauczycielki ani epidemii.
                  • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:14
                    Kto ci powiedział, że lektura nie jest przeczytana? Akurat dawno to jest zrobione. Chodzi o sposób edukacji - ja sama zaczynam się gubić w ilości kserówek, wydruków, maili - dzieciak tego nie ogarnia bez pomocy. Aplikacja nie działa, bo flash nie taki, bo coś tam. Dodatkowo ma przyswoić nowy materiał z 3 przedmiotów - uważasz że to wszystko zrobi bez pomocy? Bo uczepiłaś wymyślonych przez siebie problemów (lektura) a nie odniosłaś do tego o czym pisałam. Nie odniosłaś się do też do tego że mamy orzeczenie o kształceniu specjalnym - to nie jest orzeczenie o niepełnosprawności, ale potrzebne jest więcej pracy i zaangażowania terapeuty/nauczyciela. Kto ma to wszystko robić?
                    • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:21
                      "Kto ci powiedział, że lektura nie jest przeczytana? Akurat dawno to jest zrobione"

                      Skoro ma ją przeczytaną to jaki ma problem ze zrobieniem plakatu, rysować chyba potrafi

                      " Chodzi o sposób edukacji - ja sama zaczynam się gubić w ilości kserówek, wydruków, maili - dzieciak tego nie ogarnia bez pomoc"

                      Skoro sama jesteś nieogarnięta i nie potrafisz kserówek wkładać do teczki to nic dziwnego, że nie potrafisz tego nauczyć syna.

                      " Dodatkowo ma przyswoić nowy materiał z 3 przedmiotów - uważasz że to wszystko zrobi bez pomocy?"

                      W normalnym systemie też by musiał ogarnąć nowy materiał z trzech przedmiotów, a jako dziecko to szybciej uczy się w systemie 1:1, aniżeli w klasie 25 osobowej.

                      "Bo uczepiłaś wymyślonych przez siebie problemów (lektura) a nie odniosłaś do tego o czym pisałam. Nie odniosłaś się do też do tego że mamy orzeczenie o kształceniu specjalnym - to nie jest orzeczenie o niepełnosprawności, ale potrzebne jest więcej pracy i zaangażowania terapeuty/nauczyciela. Kto ma to wszystko robić?"

                      Jeszcze raz napiszę masz dziecko z zaburzeniami, i twoje dziecko z lekcji będzie wynosiło niewiele, więc im szybciej wypracujesz sobie sposób nauki , tym lepiej dla ciebie i syna, bo oświecę cię skoro jeszcze tego nie zrozumiałaś, nauka dziecka z dysfunkcjami to przede wszystkim nauka w domu z rodzicem w roli nauczyciela.
                      • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:24
                        makurokurosek napisała:


                        > Jeszcze raz napiszę masz dziecko z zaburzeniami, i twoje dziecko z lekcji będzi
                        > e wynosiło niewiele, więc im szybciej wypracujesz sobie sposób nauki , tym lepi
                        > ej dla ciebie i syna, bo oświecę cię skoro jeszcze tego nie zrozumiałaś, nauka
                        > dziecka z dysfunkcjami to przede wszystkim nauka w domu z rodzicem w roli naucz
                        > yciela.

                        Informuję cię, że nie mam takiego obowiązku - nie mam też kompetencji. Dziecko ma dodatkowe zajęcia 3x w tygodniu po godzinie ze specjalistami - bez tego nauki nie ma. Szkoła dostaje na ten cel jakieś 5500. Niby dlaczego ja mam cokolwiek robić skoro nikt mi nie dał z tej okazji wolnego w pracy?
                        • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:31
                          "Informuję cię, że nie mam takiego obowiązku - nie mam też kompetencji. "

                          Oczywiście, że nie masz takiego obowiązku, to tylko narzuconego przez prawo, bardziej to obowiązek rodzica wynikający z miłości i odpowiedzialności za własne dziecko.
                          " Dziecko ma dodatkowe zajęcia 3x w tygodniu po godzinie ze specjalistami - bez tego nauki nie ma."

                          I sądzisz, że zajęcia z psychologiem, 1h zajęć wyrównawczych z polskiego i 1h z matematyki sprawi, że dzieciak opanuje materiał którego nie był w stanie opanować w ciągu 5h. Widać, że nic jeszcze nie wiesz o nauce dziecka z dysfunkcjami, a biorąc pod uwagę twoje podejście to nawet to cię nie interesuje.
                          • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:34
                            To ty nic nie wiesz o nauce dziecka z dysfunkcjami bo piszesz bzdurę za bzdurą - 3 godziny zajęć z terapeutami to nie są zajęcia wyrównawcze jak to nazwałaś - dotyczą zupełnie czegoś innego. Nie wiesz nawet co jest powodem orzeczenia a wypowiadasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadała. Weź już się nie pogrążaj
                            • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:39
                              Napisałam już poniżej , zajęcia z terapeutą nie dotyczą przerabianego materiału i nie wpłyną na opanowanie podstawy programowej, a skoro twoje dziecko ma problemy z nauką to przysługuje mu 1h zajęć wyrównawczych z polskiego i jedna z matematyki, tylko to jest zbyt mało godzin by znacząco wpłynęło na wiedzę ucznia.
                              Praca z dzieckiem z dysfunkcjami to przede wszystkim praca i nauka z dzieckiem w domu, ale oczywiście nikt do tego cię nie może zmusić, w każdej klasie jest co najmniej jedno dziecko zaniedbane edukacyjnie, którego rodzice tak jak ty wychodzą z założenia " nie mam obowiązku, pomagać mojemu dziecku"
                      • maadzik3 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 02:09
                        To ja napiszę że mój syn w wieku wczesnopodstawówkowym (na szczęście dawno za nami) czytał bez problemu w obu językach (jest dwujęzyczny), w tym w II klasie Harry Pottera bez problemu ALE narysowanie ilustracji czy plakatu było drogą przez mękę okupioną płaczem. No nie chciał i już. A ja do dziś nie wiem dlaczego program szkoły podstawowej do IV klasy jest układany pod dobrze zsocjalizowane i zainteresowane artystycznie dziewczynki.

                        --
                        Pustka w człowieku ma kształt Boga i tylko On może ją zapełnić
            • thank_you Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:50
              No, a co w tym strasznego i trudnego? Ja mojemu nastawiam stoper, mówię, że nie ma patrzenia w okno, myślenia o niebieskich migdałach, jest czas nauki, on siedzi przy stole, ja z mężem na kanapie i on odrabia te lekcje, jest młodszy od twojego.
              Pierwszy raz w życiu miał zrobić projekt pracę o gatunkach zwierząt i też zrobił, z opisami. Zrobił jak zrobił, nie musi być idealnie. Codziennie ma wiersz, codziennie ma piosenkę, pani od muzyki czeka na chętnych do nauki gry: na pianinie, ukulele itp. Wychowawczyni wysyła im różne zagadki. Nie jest źle. Jedynie z angielskiego siedzimy razem i powtarzamy materiał, ale raczej w formie gier - mamy plansze z różnymi obrazkami, rzucamy kilkoma kostkami i układamy z nich zdania.
                • thank_you Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:57
                  Z matematyki ma po kilka stron, z polskiego i przyrody też - z polskiego praca zajmuje mu średnio dwie strony w zeszycie w dwie linie - zapisuje tam pytania i odpowiedzi, do wiersza, który najpierw musiał przeczytać, jednego nauczyć się. Oprócz tego dzieci dostały coś z informatyki, ale nawet nie zajrzałam. O dziwo religię odpuścili, jak na katolicką szkołę to słabo, ale mój syn sam narysował obraz Maryi z synem. wink Na Boga, to nie ósma klasa, czym tu się przejmować.
      • memphis90 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 07:41
        Maturzyści? Ja 3 mce przed maturą to najbardziej chciałam, żeby nikt mi dudy nie zawracał i dał się w spokoju uczyć do matury... Maturzyści powinni być zachwyceni.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 00:23
      Normalnie, to ogarniamy , tak samo zresztą jak naukę w normalnym trybie. Starsza w 1lo, sama zajmuje się swoimi lekcjami, młodszemu 1 sp drukuje karty pracy, a ze względu na to że płynnie czyta więc sam je wypełnia, ja jedynie sprawdzam czy pismo nie jest zbyt bazgrołowate.
      Może czas wyluzować i pozwolić aby dziecko samo zaczęło brać odpowiedzialność za swoją naukę
      • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 00:46
        Chyba masz wyjątkowo "leniwych" nauczycieli. To może napiszesz mi jak 9-latek ma sam ogarnąć w JEDEN (!) dzień to co napisałam wyżej bez pomocy i nadzoru rodzica?
        5 stron do wydruku, nową lekturę do opracowania w formie lapbooka (prezentacja na kartonie A3), ćwiczenia w książce z matmy + 5 stron ćwiczeń do wydruku, ćwiczenia z metrum z muzyki (nowy temat) x 6, zadania z informatyki (quizy z apki do zainstalowania), ćwiczenia z angielskiego + wypracowanie o hobby. To wszystko trzeba podrukować, zainstalować apkę, potem zrobić zdjęcia i odesłać do sprawdzenia.
        • makurokurosek Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:05
          Jak sama napisałaś masz dziecko z deficytami, stąd w tym wieku nie jest w stanie samodzielnie niczego ogarnąć, ale nie pocieszę cię, skoro ma deficyty to przygotuj się że do końca podstawówki czeka cię robienie za pełnoetatowego nauczyciela, tak więc im szybciej wypracujesz sobie sposób na przekazywanie mu wiedzy tym lepiej i dla ciebie i dla dziecka. Ot , taki urok rodzica dziecka z deficytami.
          • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:17
            Szkoła bierze za takie dziecko jakieś 4x większe pieniądze więc błagam nie wyskakuj mi tu z tekstem że mam to ogarniać sama - powiem ci więcej: nie mam kompetencji i nie mam obowiązku - od tego są terapeuci od zajęć i nauczyciele wspomagający z którymi na co dzień dziecko pracuje - zapraszam ich w takim razie do domu na zajęcia. Nie da się? Bo coś się MEN nie odniosło do problemu
          • bominka Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 01:20
            Jest ciężko. To fakt. Mam pracę zdalną,robię za dwoje, bo ludzie poszli na l4 lub wzięli opiekę. Powoli wypracowauje sobie schemat,idzie wolno,ale do przodu. Po pracy zaczynamy lekcje. Już wiem,że w weekend będziemy nadrabiać, trudno. Moja 8latka też stara sie to zrozumieć...
          • molik28 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 21:34


            To prawda. Taki urok. U mnie jeden zdolniacha przeszadł przez szkołę jak burza, teraz student trudnego kierunku, dwa języki obce i w ogóle sto certyfikatów. W ogóle nie wiedziałam co to szkoła. Otwierałam librusa i tylko się zastanawiałam ile piątek i ile dziś szóstek. A potem do szkoły poszedł drugi , jak się okazało z różnymi dys. I co? Okazało się że żadne metody stosowane przy pierwszym nie działają, mogę sobie swoje ,świetne, metody wsadzić w buty, że ze skupieniem się są takie problemy że każde 5 min to sukces. Lata pracy, miłości, cierpliwości i akceptacji to jest metoda. Wsłuchiwanie się w jego potrzeby i szukanie własnych rozwiązań. Tu polecenia siądź i rób nie działają bo nie mają prawa działać. Zrozumie tylko ten kto dotknął. Jak przypomnę sobie jaka to byłam ,mądra i wszystkowiedząca, przy pierwszym to śmiać mi się chce z samej siebie. I jak czytam niektóre ematki to widzę siebie przed laty. O ja głupia smile A teraz nie wiem z którego z nich jestem bardziej dumna. Ile tego młodszego pracy kosztuje coś co dla pierwzego było naturalne, wrodzone. Każdy z nich idzie własną drogą a dla mnie patrzeć na te dwa tak różne osobniki i uczestniczyć w ich dorastaniu to dopiero lekcja i radość. W sumie to jestem dumna z obu. Tak, rypię ze swoim dys już całe lata, jest coraz lepiej ale końca nie widać jeszcze smile tak, czasem jest trudno ale jest coraz lepiej. I tak będę rypała dalej tyle ibędzie trzeba. I to normalne bo jestem mamą. Za to kontakt jaki mamy bezcenny, każdy postęp w samodzielności to radość. I teksty typu : to ty mnie nauczyłaś pracowitości. He he. Na razie to on koło pracowitości jeszcze nie stał , ale nie musi tego wiedzieć. Ważne jest wspieranie takich dzieci bo dla nich szkoła potrafi być niszcząca. Niech przede wszystkim nie zwariują, a reszta przyjdzie z czasem. Może później niż u tych bez dys ale przyjdzie.



        • berdebul Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:27
          Wydrukuj, złóż w segregator, ustaw czas pracy zgodny z tym na ile skupienia możesz liczyć - lepsze efektywne 5 minut pracy, niż ciśniecie przez 15 bez efektu.
          Nowa lektura została przeczytana, porozmawiajcie o niej np. przy obiedzie, razem zastanówcie się jak mogłoby to wyglądać np. co jest najważniejsze zdaniem syna, kogo najbardziej polubił, o czym jest książka, czy mu się podobała. Podziel przestrzeń ołówkiem i niech wypełnia kawałki, bo to mniej przerażajace niż wielka pusta płachta papieru, a później można wytrzeć. Chyba, że podział na okienka jak w komiksach będzie mu pasował.
    • kochamruskieileniwe Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:07
      Generalnie - zgadzam się, Jest trudno.
      Mam pracę zdalną do wykonana na wczoraj, bo zespół się nieco rozpadł.
      Jest to zlecenie z zewnątrz, za które instytucja ma otrzymać sporą kasę.
      A teraz wiadomow - w obliczu kryzysu są naciski by jak najwięcej zarobić (instytucje), żeby przetrwać jakoś zbliżającą się katastrofę.

      I właśnie dostałam taki "motywujący" suspicious list od dyrekcji, by wzmówc wysiłki w tym trudnym czasie.
      Nieco wcześniej dostałam podobny list ze szkoły, by wzmóc wysiłki i poświęcić więcej czasu dziecku.

      No kuźwa, zaczynam nie wyrabiać.

      Ps. Dziecko 9,5, ma sporo materiału nowego do przerobienia. Jest zdolne, ale nie jest geniuszem jak dzieci co poniektórych ematek, które same ogarniają wszystko. Jednak trzeba poświęcić mu dużo więcej czasu niż gdyby przyswajał ten materiał w szkole. A nawet na samo przygotowanie materiałów do pracy.
      • paskudek1 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:21
        Słuchajcie, nie panikujcie. Szkoła MUSIAŁA wysłać komunikaty bo zapewne komunikaty dostała do wysłania albo z. MEN albo z urzędu. Nauczyciel MUSIAŁ wysłać materiał bo musi wysłać co wysłał do dyrekcji a ta zapewne do urzędu żeby wykazać się co robią nauczyciele. Bo co prawda MEN spratoli) merhaba co się da i nikt nic nie wie ale nauczanie zdalne musi być. Choćby i szkoła nie miała narzędzi a nauczyciel i uczniowie kontaktu. Teraz np wychowawcy są obligowani do zorientowanaia się jakie warunki techniczne mają dziwić. Ciekawe jak tego mają dokonać?
        Moja rada to nie pisać ti na forum że pani X wysłała tyle i tyle tylko pisać konkretnie ale grzecznie do nauczyciela i dyrekcji. Być może to nawet pomoże bo będą oni mieli podkładkę do urzędu.

        --
        nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
        • kochamruskieileniwe Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:28
          Nie, to nie uczucie paniki mnie ogarnęło.
          Raczej ogromny wk...w.
          Może z powodu zmęczenia. Ostatnio spię po 4 h na dobę.
          Jeszcze trzeba cokolwiek ugotować. Sprzątać nie sprzątam. Pranie - trudno. W domu siedzimy suspicious

          Na szczęście po zakupy nie muszę się udawać. Jeszcze.

          Zeby nie był - mąż w szpitalu. Bynajmniej nie z powodu koronawirusa.
          • paskudek1 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:52
            Bo pisanie na forum nie rozwiąże problemu. Wy na prawdę uważacie nauczycieli za takich wrednych złośliwych i bezmyślnych? Że każdy tylko siedzi w domu i knuje jak tu dokopać dzieciom? Na litość bogów, nauczyciele zostali z dnia na dzień rzuceni na głęboka wodę nauczania, którego większość z nich NIGDY W ŻYCIU nie prowadziła. Dyrektorzy są pewnie teraz zawaleni dziesiątkami wiadomości od nauczycieli bo każdy musi podać info co komu zadał. I też, uważacie że dyrektorzy szkół to debile którzy nic innego nie lubią robić tylko czytać te maile?
            I NIE, nie twierdzę że wszystko jest ok, i wszyscy pracują doskonale. Ale do ciężkiej ospy to NIE NAUCZYCIELE zamknęli szkoły i nie oni jednym rozporządzeniem i dwoma komunikatami MEN postanowili o nauce zdalnej

            --
            nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
            • droch Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:58
              > Bo pisanie na forum nie rozwiąże problemu.

              Ale pozwoli poznać skalę problemu, co być może ministerstwu, kuratorium, szkołom i niektórym nauczycielom jest bardzo nie na rękę.
              Nie tylko nauczyciele mają teraz ciężko. A w porównaniu do rodziców pracujących w ochronie zdrowia, to...
              Tak, uważam, że nauczyciel WF wysyłający zadanie "przygotuj plakat" i wystawiający za to oceny, pomimo tego, że zajęcia edukacyjne zostały wstrzymane, jest koboldem, niezależnie, czy mu ktoś kazał to zrobić, czy to jego własna inicjatywa.
        • agnstep Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:32
          Ja napisałam - do wychowawczyni i dyrekcji po kilka razy. Na razie bez odpowiedzi. Ciągle przychodzą e-maile że od poniedziałku ruszają lekcje przez Skype mimo że 3 razy zgłaszałam że nie jestem w stanie przygotować dziecku stanowiska pracy z połączeniami konferencyjnymi przez Skype.
      • sko.wrona Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 08:33
        Wytłumaczcie mi jak to działa, że taki przyswojenie materiału w domu zajmuje dziecku. WIĘCEJ czasu, bo na bogów nie rozumiem.

        Moje dziecko zdecydowanie nie jest geniuszem. Ale przeczytanie tematu z historii/geografii, plus obejrzenie filmiku na YouTube zajmuje mu mniej niż 40 minut.
        A zadania domowe dostawał już przed epidemią i ogarniał je również sam.

        Ja jestem z tych, które w dudzie mają oceny dziecka, ale kładą nacisk na inne rzeczy. Jak widać słusznie.
    • jagoda2 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 13:04
      Czytam i czytam te wątki o zdalnym nauczaniu i jedna myśl mnie wciąż nachodzi: dlaczego tylu rodziców przejmuje ciężar nauki na siebie, a nie zostawia go swoim dzieciom? Naprawdę nie rozumiem. I nie mam na myśli dzieci w początkowych klasach sp. Do tej pory też tak bardzo byliście zaangażowani w naukę swoich dzieci - mam na myśli odrabianie zadań domowych, czytanie lektur, pisanie wypracowań itd.? Przecież to niepoważne, żeby z 6-klasistą czytać lektury lub odrabiać lekcje albo z 8-klasistą przerabiać testy na koniec szkoły.
      • zonazolnierza Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 17:11
        Rozumiem ze nagle dzieci bedace w wieku 10-12 lat powinny umiec byc dla siebie i nauczycielem i uczniem zarazem? Nowy material oznacza zrozumienie zagadnien z wielu przedmiotow. Czyzby nasze spoleczenstwo nagle miłą byc geniuszami? Z jakiegos powodu jednak te szkoly zawsze istnialy.
        P.s. pi chol.ere takie strajki organizowali nauczyciele o podwyzki skoro ich praca wychodzi na to ze jest zbedna? Wszak kazdy bombelek powinien uczyc sie sam i zrozumiec fizyke kwantowa po przeczytaniu kilku stron ksiazki.

        P.s. a tak z innej beczki, mialas kiedys podreczniki w rece z obecnej edukacji? Tak chaotycznych i przedurnych tematow nie bylo za naszych czasow wiec i czytajac cos w ksiazce czlowiek potrafil zrozumiec. Ale to bylo kiedys
        • paskudek1 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 17:16
          Rozumiem że za kształt podręczników też obwiniasz nauczycieli? Bo że o konieczność nauczania zdalnego to wiadomo.
          Właśnie obecna sytuacja powinna uzmysłowić wszystkim jak bardzo Ci znienawidzeni ludzie są niezbędni w środowisku i jak powinni być wyposażeni oraz wyszkoleni. No ale lepiej pluć na nich bo w kompletnym chaosie próbują COKOLWIEK robić i przekazać dzieciom co potrzeba. Że niedoskonałe? No fakt, niedoskonałe bo wybacz ale nawet minister nie ma pojęcia jak to ma wyglądać.

          --
          nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
        • jagoda2 Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 17:45
          Z tego, co piszesz wynika, że jednak są NIEZBĘDNI i tak jak napisano poniżej Twojej wypowiedzi, może wreszcie zaczną być doceniani, doinwestowani (sprzętowo) i godnie opłacani. Wszak nagle okazuje się, jaka to ciężka praca, wymagająca czasu, zaangażowania, chęci i anielskiej cierpliwości, której rodzice nie są w stanie podołać. Nagle okazuje się, że nauczyciele jednak coś robią na lekcjach, poza odpytywaniem.
          Uprzedzając atak: rozumiem, że rodzice nie powinni wykonywać pracy za nauczycieli (wszak za rodziców nikt pracy nie wykonuje), pomijając fakt, że 90% z nich nie ma do tego wiedzy, umiejętności, predyspozycji i czasu, ale może w związku z tym ta znienawidzona przez wielu grupa społeczna, zostanie jednak doceniona, a jej ciężka i jak widać niezbędna praca, dostrzeżona? Czy nadal nie?
    • afro.ninja Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 16:03
      Z puntku widzenia klasy trzeciej, nie widzę większych problemów. U nas w szkole jest wszystko według programu, a teraz doszły tylko prace plastyczne, kotrych dzieci nigdy nie wykonywały, ani w domu, ani w szkole. Tutaj jesteśmy do tyłu.
      Jezyk angielski, wiecęj nauki, fakt, trzeba przysiąść z dzieckiem i mu wytłumaczyć.
      Nauczyciele piszą, ze po powrocie, beda z dziećmi powtarzać materiał przerobiony w domu, piszą także, że dostają listy pełne oburzenia, ile materiału trzeba przerobić. Gdzie jest to minimum programowe, piszę o angielskiem. No i ludzie tez nie otwierają maili od nauczycieli, większość na librusa nie zagląda.

      Dzieci w wyższych klasach to jest dopiero wyzwanie, tyle przedmiotów, każdy według nauczyciela najważniejszy.
    • hanusinamama Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 17:15
      U nas podstawą są zadania z ćwiczenia oraz podrecnzika (to w zeszycie), jak nauczyciel coś podsyła do druku to to jest ekstra. Jak dla mnie super ze przesyłają.
      Nauczycielka z angielskiego uprzedziłą ze z programem szli tak szybko ze zaraz sie konczy i podrecznik i ćwiczenia, wiec będzie przesyłać dodatkowe materiały do nauki online i do druku...ma rozumiem nam podwozić te druki?

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • saszanasza Re: Nauczanie zdalne - jak rodzic ma to ogarnąć? 20.03.20, 17:54
      Ja póki co poprosiłam swoją 12 latkę, by przeczytała nowy dział z matematyki i zrobiła zadania ze zbioru zadań. Jak jej dobrze wyjdzie, tzn ze zrozumiała, jak źle, to będę musiała zerknąć😅

      --
      Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka