Dodaj do ulubionych

A propos strasznych nauczycieli

19.03.20, 22:38
Naprawdę uważacie, że nauczyciel uczy tylko, kiedy gada, a kiedy zadaje zadania albo każe je robić przy tablicy, to nie uczy?

Tak mi się poza tym przypomniało zjawisko samouctwa, hehe.
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: A propos strasznych nauczycieli 19.03.20, 23:18
      Nie. Uważam, że uczymy się zarówno poprzez wysłuchanie, przeczytanie i omówienie tematu jak i poprzez wykonywanie ćwiczeń, a najbardziej i najefektywniej uczymy się poprzez zobaczenie zastosowania w życiu codziennym wiedzy której się uczymy.
    • double-facepalm Re: A propos strasznych nauczycieli 19.03.20, 23:26
      Jeżeli zadaje zadania zamiast wyjasnic material i każe sobie przeczytać z podręcznika, to kiepski uczyciel. Szczególnie jeśli chodzi o trudniejsze zagadnienia z matematyki na poziomie szkoły średniej, przy absolutnie nowej partii materiału. Watkodajko - nie musisz tutaj na forum obnażac swoich deficytow.
    • nota_bena Re: A propos strasznych nauczycieli 19.03.20, 23:39
      taki-sobie-nick napisała:

      > Naprawdę uważacie, że nauczyciel uczy tylko, kiedy gada, a kiedy zadaje zadania
      > albo każe je robić przy tablicy, to nie uczy?
      >
      > Tak mi się poza tym przypomniało zjawisko samouctwa, hehe.

      Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że zdobywanie wiedzy odbywa się w procesie nauczania- uczenia się.

      Nauczyciel w procesie nauczania ma wskazać drogę, udzielić wskazówek, nakreślić korzyści płynące ze zdobywania wiedzy. Nauczyciel musi wywołać uczenie się. Tyle z jego strony.

      Proces uczenia się leży w gestii ucznia. Uczeń jest odpowiedzialny za tę część.
      Nie od dziś wiadomo,że tym lepsze efekty się osiąga, im bardziej uczeń wykaże aktywność w tym procesie.
      Proporcje między nauczaniem, a uczeniem się powinny być więc takie: to uczeń się uczy, a nie jest tylko nauczany. Będzie to z korzyścią dla dzieciaczków.

      Im więcej zadań pryz tablicy, w zeszycie, do samodzielnego wykonania , a mniej gadającej głowy, tym lepiej.

      Oczywiście rolą nauczyciela jest ukierunkowanie i sprawdzenie efektów. I koniecznie ocena oraz informacja zwrotna o efektach pracy.

      Zarówno w szkole , jak i w domu kluczową kwestią jest to, żeby dzieciak sam wziął proces swojego zdobywania wiedzy na siebie.

      Należy wziąć pod uwagę warunki i okoliczności, które teraz są szczególne i trudne. Niech mamusie, które będą rozczarowane, że nauczyciel nie wyjaśnił , nie objaśnił zdalnie, nie jest dostępny online itd. pamiętają o tym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka