Dodaj do ulubionych

Dalszy rozwój sytuacji?

22.03.20, 10:31
Teraz jest początek, ludzie siedzą w domach. Fakt że na zewnątrz nie za ciepło jeszcze, więc siedzenie w domu nie powoduje dużych regrets.

No ale jak temperatury sięgną 25 - 30, to ludzie się wkurza i wyjdą na ulicę.
Przy 30 siedzenie w domu jest nie do wytrzymania - ja na COVID mam małe szansa zejścia, ale przez głupotę rządów nie chciałabym dla odmiany zejść na wylew.

Jak obstawiacie: który kraj pierwszy odważy się wysłać armię na ulicę?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:35
      W RC już jest zakaz wolnego przemieszczania się. W Polsce o ile się nie mylę to tylko propozycja. Obstawiam więc, że szybciej Czesi big_grin

      --
      Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
      Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
      Kimś takim jak ja ...
        • lily_evans11 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:58
          Dokładnie. Do 10 maja nie będzie żadnych radykalnych decyzji. 500plus za kwiecień tez jeszcze będzie tongue_out.
          Później nastąpią bardziej radykalne kroki, ale to już może być za późno.

          --
          Zginę, jeśli się obejrzę
        • buldog2 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 15:21
          Na wybory prezydenta Dudy będą specjalne przepustki dla obywatelek i obywateli, w pierwszej kolejności wydawane dla patriotycznej części ludności.

          --
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
      • agnstep Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:53
        Ktoś nie doczytał jak zwykle i rozsiewa dezinformację. Owszem trzeba ograniczać przemieszczanie ale nikt w Czechach nie zakazuje iść na spacer.
        "Jak podkreślił premier Andrej Babisz po przyjęciu rozporządzenia, mieszkańcy Czech mogą przemieszczać się, gdy idą do pracy, szpitala bądź przychodni, a także gdy robią najbardziej nieodzowne zakupy. Wolno im też odwiedzić rodzinę, gdy jest taka konieczność, załatwić najpilniejsze sprawy urzędowe, pójść do parku lub wyprowadzić na spacer zwierzęta." tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-czechach-kwarantanna-dla-wszystkich-mieszkancow-4354308
        Ale niektórzy czytają i widzą co chcą...
          • buldog2 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 15:22
            Stanu nadzwyczajnego nie wprowadzą, bo to mogłoby oznaczać wynagrodzenia dla firm. Wystarczy, że wprowadzą nowe przepisy.

            --
            Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
            Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
            Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
    • profes79 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:37
      Przy 25-30 stopniach w europejskim klimacie jest szansa, że to wirus sobie pójdzie. Póki co sa takie nieśmiałe prognozy tyle, że nie było kiedy i jak sprawdzić.

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
          • alicia033 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 12:00
            to zupełnie jak w Polsce.

            --
            volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
            "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
            czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
              • alicia033 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 13:35
                a napisał ktoś wyżej jakieś słowo o "ziomalach"?
                Nie? To idź i zrób baranka o ścianę, może będziesz miała szczęście i akurat twoim klepkom uda się wskoczyć na właściwe miejsca.

                Off topic: jeśli to są moi ziomale, to są tak samo twoi, bo tak samo, jak ja pochodzisz z Polski.
                A jeśli chodzi o import, to miałyśmy wszystkie na myśli WIRUSA, a nie nację tego, kto go przywiózł czy do Polski, czy do Australii czy innej Belgii



                --
                black_halo napisała:
                >Piłsudski to największa tragedia w polskiej historii a pomnik ma w każdej dziurze i się >go prawie na ołtarze wynosi jako symbol patriotyzmu.
        • janja11 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:34
          bib24 napisała:

          > nie ma się co łudzić. spokojnie się rozwija w cieplych krajach takich jak austr
          > alia.

          Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) wymienia promieniowanie UV jako jeden ze sposobów walki z koronawirusem - światło ultrafioletowe niszczy jego cienką warstwę lipidową.

          Nie jest przypadkiem, że infekcje wirusowe przytrafiają nam się głównie w okresie zimowym.

          • anorektycznazdzira Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:24
            Wirus ginie nie od temperatury, tylko od ultrafioletu (UV podobno go wykańcza w ciągu sekund), a w suchym powietrzu rozprzestrzenianie się aerozoli z wirusem jest nieefektywne. Więc nie o "zabicie wirusa" chodzi, tylko o znaczne obniżenie możliwości jego transmisji od człowieka do człowieka. Nadal jak sie podzielisz z koleżanką swoją colą z jednej butelki, to się przeniesie, ale jak pogadacie pod blokiem, to nie.

            --
            'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
    • lily_evans11 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:41
      Ponoć promienie UV go wybijają.
      Ja tam czekam na lepszą pogodę. Mam nadzieję, że przy wyższych temperaturach wszystko zacznie się cofać. A później, jesienią, gdyby ludzie pozostali przy chwalebnym zwyczaju zaslaniania twarzy przy kaszlu i kichaniu oraz myciu rąk, może byłoby lepiej.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę
    • zazou1980 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:42
      Imo, u nas dopoki chca przeprowadzic wybory nie beda wprowadzac zakazu wychodzenia z domu. Dlatego ja dla zachowania rownowagi psychicznej codziennie wychodze na godzine-dwie na spacer z dzieciakami. Chodzimy w niezbyt uczeszczane miejsca w najblizszej okolicy...
    • pani07 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 10:42
      Są miasta we Włoszech, gdzie wojsko pilnuje, to samo zaczyna się w Hiszpanii (zdjęcia z Madrytu, dziś źródło wirusa w tym kraju, gdzie 8 marca radośnie maszerowało 120 tys. osób- po czym żona premiera i ministra od spraw równouprawnienia okazały się zarażone przez koronawirusa).
      • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:00
        woman_in_love napisała:

        > W PL najważniejsze jest, by żelazny elektorat przeżył i zagłosował na Adriana.

        _ wiem a jednocześnie kluczowe jest żeby zagranica (która być może jeszcze nie będzie mogła wychodzić z domu) nie wzięła w tych wyborach udziału.
                  • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:40
                    Myślałam że jyz sobie wyjaśniłyśmy ze ja czesciowo podróżuje służbowo. Akurat nie do Tajlandii bo tam rzadko dzieją się jakieś niefajne rzeczy.

                    Stąd może dosyć lekkie podejście do obecnego tematu.
                    Epidemia cholery w najbiedniejszym i naniebezpieczniejsxym kraju Karaibów wyglądała dużo straszniej.
                    • bi_scotti Re: Dalszy rozwój sytuacji? 03.04.20, 15:33
                      berber_rock napisał(a):

                      > Epidemia cholery w najbiedniejszym i naniebezpieczniejsxym kraju Karaibów wyglą
                      > dała dużo straszniej.

                      Opowiadasz jakies bajki z mchu i paproci. Najniebezpiecznieszy Caribbean country to Jamaica aczkolwiek definitely nie jest ona jednoczesnie najbiedniejszym krajem tej czesci swiata tudziez od 150 lat nie zanotowano tam przypadkow cholera … hmmm … Cuba i Haiti miewaja outbreaks (brudna woda i … UN troops sad) - Cuba definitely nie jest niebezpieczna; Haiti to inna sprawa - wiele zlego zrobily i wciaz robia tam rozne NGOs aczkolwiek akurat z cholera radza sobie dosc szybko gdy trzeba, bo to nie jest az tak complicated. Nie tworz mitow - Caribbean sa odwiedzane zawodowo i turystycznie przez wielu z nas - people know! Cheers.


                      --
                      "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                      Leonard Cohen
                      • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 14:30
                        Tak tak bi - zwłaszcza na tym Haiti turystów zatrzęsienie...

                        Weeez nie opowiadaj bajek z mchu i paproci jak to canadians na wakacje na Haiti jeżdżą.
                        Ja tam się poruszalam armoured car i kroku sama nie mogłam zrobić bez security.
                        • bi_scotti Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 16:22
                          berber_rock napisał(a):

                          > Ja tam się poruszalam armoured car i kroku sama nie mogłam zrobić bez security.
                          >

                          Yeah, takich tez widzialysmy. Ludzie roznie maja - niektorzy boja sie virus, inni Haitians. W ostatnich latach bywalam na Haiti sporo, bo kolezanki szkola organizuje wyjazdy students do pracy przy budowie szkol, w orphanages etc. (najczesciej 2-3 tygodniowe pobyty, na ktore students zbieraja kilka miesiecy przez rozne fundrising). Wiec bylam jako French-speaking chaperone-volunteer w roznych miejscach, w roznych warunkach. Generalnie through Global Medic tysiace Canadians przewinelo sie w ostatnich latach jako professionals & volunteers przy bardzo roznych projektach. Jesli bylas, to powinnas to wiedziec. I widziec. BTW, jak wspomnialam wyzej, pozostaje bardzo krytycznie nastawiona do wielu dzialan roznych NGOs a przede wszystkim UN na Haiti. Co nie zmienia faktu, ze students mieli niezapomniane lekcje zycia i zostawili po sobie duzo dobrze-wykonanej pracy. To sie liczy. Jesli jezdzilas armoured car i nie mieszkals blisko z locals, nie spedzilas z nimi dni i nocy, to what do you really know? Cheers.


                          --
                          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                          Leonard Cohen
                          • chatgris01 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 16:48
                            bi_scotti napisała:

                            >Wiec bylam jako French-speaking chaperone-volunteer w roznych
                            > miejscach,
                            >
                            >

                            Foch!!!
                            Foch foch FOCH!

                            Jesteś french-speaking i nie mieszasz na ematce french, tylko angielski, z którego nic nie rozumiem! surprised

                            Nie lubię Cię... uncertain




                            --
                            http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                          • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 18:09
                            Tak tak
                            Ludzie z naszego lokalnego biura też mieli niezapomniane lekcje życia.... Szczególnie taki jeden, który musiał zapłacić 30 tys. EUR okupu żeby się wydostać... Żeby nie było - z własnej kieszeni niestety, bo UK ma politykę nie negocjowania z terrorystami.

      • buldog2 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 15:32
        W tym celu zostały powiększone oficjalne zdolności przerobowe kościołów, ponadto PIS się nie czepia za przekraczanie planu.

        --
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
    • lwica_24 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:03
      JA mam małe szanse zejścia..... ale wyobraź sobie, że są ludzie którzy przez głupotę innych mają. I tylko dyscyplina i rygorystyczne przestrzeganie procedur może cos dać.
      Nienawidzę tego rządu.
      Nienawidzę Kaczyńskiego, Dudy, Witek i całego tego towarzystwa.
      Tak, ludzie wariują, ale wyobraź sobie, że w czasie wojny też wariowali.
      A teraz mamy wojnę- z tym, że wróg nie jest niewidzialny. Trudno się schować do schronu, trzeba przestrzegać procedur i z czegos zrezygnować.
      A umrzeć może każdy.
        • lwica_24 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:50
          Nie świruję- przez takich jak ty może dojść do niepotrzebnych zgonów w wielu rodzinach. Nie chcę siedzieć w domu co mi tam, wychodzę i już. Są procedury, uciążliwe, ale są. I pamiętaj, sama możesz przywlec koronawirusa. I wcale nie jest powiedziane, że przechorujesz lekko.
          • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 12:19
            Wymień JEDNA rzecz która Twoim zdaniem robię niezgodnie z regułami.

            Wtedy owszem możemy zacząć rozmawiać.

            PS. I proszę niech to nie będzie coś w rodzaju odkażanie kota spirytusem jak tu któraś proponowała smile

            PS. Co do przywleczenia covidu. Nie zabił mnie szpitalny lekooporny gronkowiec więc myślę że sobie poradzę. Dziękuję za troskę.
            • lwica_24 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 12:30
              1. Jeszcze nie jest zabronione, ale wychodzenie ponad niezbędne minimum jest nieodpowiedzialne.
              2. Jeżeli osoba dorosła, umiejąca czytać i pisać nie zdaje sobie sprawy z ogromnego zagrożenia epidemiologicznego to nawet nie wiem jak ją określić.
              3.Filozofia "mnie to nie dotyczy" jest beznadziejnie głupia - dotyczy każdego.
              4. To, że nie zabił cię gronkowiec nie oznacza,ze nie dopadnie cie covid. Niajak niema tu przełożenia
              5. Możesz mieć skąpoobjawowy przebieg a to nie oznacza, że nie jesteś nosicielem
              6. Nosiciel może zarażac innych, słabszych.
              Wystarczy?
              • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 12:41
                lwica_24 napisała:

                > 1. Jeszcze nie jest zabronione, ale wychodzenie ponad niezbędne minimum jest ni
                > eodpowiedzialne.

                Aha, przyjęłam Madame.


                > 2. Jeżeli osoba dorosła, umiejąca czytać i pisać nie zdaje sobie sprawy z ogrom
                > nego zagrożenia epidemiologicznego to nawet nie wiem jak ją określić.

                Zdaje sobie sprawę. Co najwyżej mam diametralnie inne na ten temat poglady

                > 3.Filozofia "mnie to nie dotyczy" jest beznadziejnie głupia - dotyczy każdego.

                Nie twierdzę że mnie to nie dotyczy.

                > 4. To, że nie zabił cię gronkowiec nie oznacza,ze nie dopadnie cie covid. Niaja
                > k niema tu przełożenia

                Z dużym prawdopodobieństwem dopadnie, z jeszcze większym jak dopadnie to nie zabije. Umiem interpretować liczby.
                W dodatku na własnej skórze przekonałam się że są gorsze rzeczy w życiu.


                > 5. Możesz mieć skąpoobjawowy przebieg a to nie oznacza, że nie jesteś nosiciele
                > m
                No i?
                Jestem też nosicielem fafnastu innych rzeczy jak każdy dorosły człowiek żyjący w społeczeństwie. Zamknij nas wszystkich w izolatkach i odkazaj codziennie spirytusem.

                > 6. Nosiciel może zarażac innych, słabszych.
                > Wystarczy?

                Nie, psze pani.
                Nie przekonasz mnie do idiotyzmow wymyślanych przez ematki.
                  • lwica_24 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 13:21
                    Nocnamagia ma rację! Szkoda klawiatury na dyskusję z kims takim jak ty. Onanizujesz sie Brukselą? Nie przede mną, sorry.
                    I wsadzanie mnie do jednego worka z pisem też jest porąbane. Daleko mi od nich o lata świetlne.
                    Ze względu na wykształcenie zdaję sobie znakomicie sprawę z niebezpieczeństwa koronawirusa. I widziałam juz niejednego, który bonanzował, że jego to nie dotyczy. A, że dotyczyło przekonał sie dość brutalnie .
                    • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 13:59
                      Wtret o PiS był do nocnej..

                      W końcu skądś się ci ludzie w Bxli wzięli - ano stąd że PL chciała być w unii. Po 15 latach już nie chce, więc wszystkim którzy uważają ze eu to jednak dobry pomysł należy przykleić łatkę karierowiczki.

                      I pisze już to chyba po raz trzeci: nie uważam że problem mnie nie dotyczy, ale będę się tym martwić jak już dotknie mnie osobiście. A póki co dla władnego zdrowia psychicznego zamierzam korzystać z tych resztek wolności które mi zostały.

                      Jak ty chcesz się ograniczać bardziej, your choice.

                      Zegnam
      • gogologog Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 14:50
        > Nienawidzę tego rządu.
        > Nienawidzę Kaczyńskiego, Dudy, Witek i całego tego towarzystwa.

        Wreszcie sprawa nazwana po imieniu.
        Masz jednak cos z glowa???


        --
        GW - nie kupuje; TVN - nie ogladam; PO - nie glosuje
        Bul Komorowski oddaj czajnik i 180 milionow za referendum
        Ustawka na budowie obwodnicy Inowroclawia
        www.youtube.com/watch?v=zo0yBhkTzPw
    • semihora Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 11:26
      Jak na razie w Polsce średnia wieku przy przypadkach śmiertelnych wcale nie jest wysoka. Idziemy w kierunku włoskim. Więcej spacerów ramię w ramię z innymi! Cudownie.

      --
      Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
      • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 12:51
        BTW
        Pozdrów Freuda...

        Jak ktoś nie pasuje do szablonu to trzeba ukamienowac, nieprawdaż?
        W sumie dochodzę do wniosku że zawsze bardziej bałam się fanatycznych tłumów ludzkich niż jakichś tam wirusów. Wygląda że słusznie.
        • lwica_24 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 13:24
          Do czasu, do czasu maleńka. I tu nie chodzi o pasowanie czy niepasowanie do szablonu tylko o elementarną odpowiedzialność. Jak widać nie wszyscy ja mają.
          Tylko jak zachoruja to krzyk, wrzask, ratuj mnie, ratuj.... a czasem jest za późno.
          Koronawirus rozprzestrzenia się przez niefrasobliwych idiotów.
          • berber_rock Re: Dalszy rozwój sytuacji? 22.03.20, 14:02
            Ponoszę odpowiedzialność za siebie i własną rodzine. I o ich dobro zamierzam dbać.

            Pomyliłaś mnie z kims: nie jestem matka Teresa ani Chrystusem Narodów. Nie zamierzam zbawiać świata. I nie odpowiadam za niefrasobliwych.

    • arista80 Re: Dalszy rozwój sytuacji? 03.04.20, 15:58
      We Wloszech juz sie buntuja, pomimo, ze kraj w ktorym mieszkam jes jednym z najbardziej dotkientych epidemia. Policja wlepia mandaty, wymyslaja jakies aplikacje do sledzenia ludzii, a Wlosi i tak znajda zawsze sposb na obejscie. Ja dziekuje opatrznosci, ze mieszkam w malym miescie, bo z dwojka dzieci w bloku bym zwariowala. A tak moge wyjsc na ogrodek, przejsc sie dookola domu, a nawet pogadac z sasiadami. Jak ide na zakupy to stojacy na drodze karabinierzy nie pytaja mnie o powod wyjscia, tylko mowia mi "dzien dobry, co tam slychac", bo to moi znajomi.
      Ludzi na dluzsza mete nie da sie utrzymac w czterech scianach tym bardziej jezeli sa jeszcze male dzieci. Nie mowiac o tym ze brak wychodzenia moze znacznie organizm i sprawic, ze stanie sie jeszcze bardziej podatny na choroby. Ja z mojej strony przestrzegam zalecen dotyczacych odleglosci, unikam skupisk, ale WYCHODZE i robie to niemalze codziennie.
      • snakelilith Re: Dalszy rozwój sytuacji? 04.04.20, 15:03
        Choroby układu krążenia, to ciągle najczęstszy powód śmierci u ludzi, cukrzyca typ. II związana z otyłością jest już od dawna pandemią, a to są choroby związane z niekorzystnym trybem życia polegającym na siedzeniu na doopie i jedzeniu. Właśnie stworzyliśmy cudowe warunki na to, by te choroby mogły się coraz lepiej rozwijać. Ale tych trupów nikt nie będzie liczył do ofiar korony, bo umierać będą długo i w bardziej rozłożonym czasie.
        Swoją drogą, zakazu wychodzenia z domu w Niemczech nie ma i podobno krzywa zakażonych się mimo tego obecnie spłaszcza. Dużo ludzi jednak dobrowolnie zostaje w domu, ale to tylko kwestia czasu, jutro ma być 18 stopni, a i ludzie zaczynają się przyzwyczajać do wirusa. Pierwsza histeria spadła. Zresztą wszystko ma swoje granice, także ograniczenie wolności obywatelskiej z solidarności z grupami ryzyka też.

        --
        Andrà tutto bene

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka