Dodaj do ulubionych

Samotne mamy jak sobie radzicie?

22.03.20, 19:44
Na forum emamy nie widzę nic o dzieciach smile Mam pytanie jak w temacie, jestem mama która sama wychowuje 8 miesięczne dziecko. Jest masakra sad( Po 9 dniach siedzenia samej z dzieckiem, które zaczyna raczkowac jestem wykończona ... Do tej pory pomagała mi mama, która jest po 70 i schorowana, nie ma mowy aby do nas przyjeżdżala. Nie śpię już od 8 miesięcy tzn po 5 godzin na dobę, bo jeszcze po nocach pracuje na komputerze. W nocy też jak dziecko pójdzie spać to robię pranie, sprzątam, zmywam , ogarniam zamówienia internetowe, płacenie rachunków i masę innych rzeczy. W dzień jak dziecko śpi to mam do wyboru albo się zdrzemnac albo pozmywać, ogarnąć trochę chate, muszę też przygotować małej jedzenie, jak tego wszystkiego nie zrobię to wiadomo jestem w czarnej d.. Więc zwykle nie mam drzemek. Organizm się buntuje i często mam zawroty głowy, nagle osłabienia. Mam już wszystkiego dość sad Moje dziecko jest przekochane ale kończą mi się już wszelkie zasoby sił i cierpliwości. Nie mam kiedy odpocząć, strasznie zazdroszczę rodzinom gdzie jednak ludzie dzielą się ta opieka nad dzieckiem.
Macie jakieś patenty na to wszystko?
Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:00
      Bardzo współczuję sytuacji. Moim zdaniem musisz zacząć wykonywać obowiązki domowe kiedy dziecko nie śpi, zaczelabym od takich które nie zajmują za dużo czasu np. pranie, płacenie rachunków, najlepiej jeszcze gotowanie. A jak dziecko śpi to tylko praca i sen.
    • lilia-anna Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:18
      Współczuję Ci sytuacji i wierzę, że nie masz lekko. Spróbuj może przy dziecku, które nie śpi, robić pranie/gotowanie/zmywanie/sprzątanie. Może te czynności je jakoś zainteresują, będzie się przyglądać, dasz w łapki jakieś bezpieczne rzeczy typu skarpetki z pralki, plastikowe łyżki, miski, kubki itp. Wtedy na czas drzemki dziecka zostaną Ci zajęcia wymagające koncentracji typu praca czy rachunki, cała ta domowa papierologia. Ale też nie wiadomo, jak bardzo absorbujace masz dziecko. A jak radzisz sobie z zakupami? Bo w normalnej sytuacji do sklepu z dzieckiem, wiadomo... A teraz?
      Ps Pamiętam, jak zabieralam małe dzieci ze sobą do łazienki, żeby wziąć prysznic...
        • lilia-anna Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:41
          A, to przepraszam, jakoś tak pamiętałam, że siedzą mając mniej więcej pół roku smile I jakoś tak z góry założyłam. A położona na plecach/brzuchu trzyma sobie coś w raczkach, ogląda, "gada" do siebie? To cokolwiek bezpiecznego bym do ręki dała i niech się bawi. Urok nowości powinien zadziałać wink moje z fascynacją patrzyły na pioraca pralkę, obracajacy się bęben i migajace kolorowe światełka w niej... Za to nosidla i chusty oboje nie lubili, więc tu się nie wypowiem.
          • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:17
            Aha, i kładłaś na podłodze w łazience? Pewnie by ją to zainteresowało, tylko że mam chyba za małą łazienkę, jak wejdę ja i otworzę pralkę to jej już nie zmieszczę na podłodze. Tuż obok jest wanna, drzwi i umywalka smile Obawiam się że bardziej by mi przeszkadzała.
            • lilia-anna Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 07:01
              No tak, kladlam na podłodze... To źle? wink Nie bezpośrednio na kafelkach, tylko na czymś jeszcze. Akurat łazienkę mam dużą, więc nawet zanim by się dziecko przeturlalo od jednej ściany do drugiej, to i tak zdazylabym się umyć. A gdybyś w lezaczku przypiela pasami na tych kilka minut? Ja miałam FP z wibracjami (model Lewek, pamietam wink), może to źle, ale często mnie ratował.
            • coronawirus Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 10:51
              wyłóż wannę ręcznikiem i tam włóż, do zabawy dawaj czyste kawałki papieru albo ręcznik papierowy, koszulki foliowe, przykrywki blaszane i inne takie ciekawe rzeczy. Oczywiście pod względnym nadzorem.

              A co do spania to może włączaj dziecku szum? może dłużej pośpi

              Mam takiego pędraka w domu i serdecznie współczuję że musisz mierzyć się z tym zupełnie sama.
            • turzyca Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 15:37
              >ewnie by ją to zainteresowało, tylko że mam chyba za małą łazienkę, jak wejdę ja i otworzę pralkę to jej już nie zmieszczę na podłodze. Tuż obok jest wanna, drzwi i umywalka smile Obawiam się że bardziej by mi przeszkadzała.

              No i idealnie, jeśli zakocha się w pralce, to nastawiasz pranie, zostawiasz dziecko na dywaniku przed pralką, sama bierzesz prysznic. Wycierasz się stojąc w wannie, jak umiesz sie ubrać to tym lepiej, jak nie, to robisz dwa duże kroki i stojąc w otwartych drzwiach łazienki, ubierasz się w przedpokoju.

              --
              Wróżenie z fusów.
            • kora.bez.loginu Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 26.03.20, 19:31
              Ja kupiłam w podobnym czasie matę-piankowe puzzle. Składałam tyle ile się zmieściło (po 3-4 szt w łazience, 9 czyli całość w kuchni) i kładłam na podłodze, na to malucha i mnie widział i dałam radę cokolwiek zrobić. W osobnym pokoju nie chciał zostawać.
    • saszanasza Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:23
      Śpij wtedy, kiedy dziecko śpi, część obowiązków domowych możesz zrobić przy dziecku. Naprawdę nie musisz poświęcać mu całej swojej uwagi. Przede wszystkim musisz zacząć sie wysypiać.

      --
      Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
    • smillla Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:32
      A może pomogłaby taka zagroda dla dziecka? Coś takiego widziałam u którejś znajomej. Bezpieczna i całkiem spora przestrzeń, miękko wyścielona, z zabawkami, no i nie do trzymania tam dziecka non-stop, tylko do tego, żeby móc spokojnie wziąć prysznic czy obrać marchewkę.
    • nenia1 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:41
      W dobie koronawirusa patenty się dezaktualizują, bo najlepiej by były gdyby ktoś ci pomógł, ja ci mogę powiedzieć co sama robię w trudnych sytuacjach, pomaga mi tzw. hierarchia ważności, czyli na twoim przykładzie: co jest ważniejsze, porządek czy drzemka? itd. Po prostu łap drzemki kosztem większości rzeczy z które mają mniejszą ważność niż sen, bo nie są tak ważne jak twoje zdrowie, porządek fajna rzecz, też lubię mieć, ale teraz dla ciebie to nie priorytet.
      • acola Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:50
        Dokładnie jak dziewczyny piszą, obowiązki rób przy dziecku, wsadź je w nosidełko, chustę, posadz na blacie w kuchni. A jak sie nie da to wsadź do łóżeczka tak żeby widziało Ciebie i trochę podziałaj w domu zabawiając piosenka, która spiewasz, zabawkami. Jak popłacze trudno, krzywda mu sie w łóżeczku nie dzieje. Jak jest coś naprawdę pilnego to włącz piosenkę w telefonie... Nie popieram tego i nie stosuje ale sytuację masz wyjątkowa. Życzę Ci wszystkiego dobrego.
    • berdebul Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:47
      Gotuj większe porcje i zamrażaj. Dla siebie podobnie, zawsze przynajmniej jedną porcję zamrazaj. Dobrze mrożą się też gotowane kasze, wiec można wtedy zamrozić dosłownie całe danie i później tylko odgrzać.
      Masz kojec? Lub możesz wydzielić bezpieczną przestrzeń?
      Od braku poukładanych ciuchów nikt nie umarł. Pierz, wieszaj i nos co wisi na suszarce. Odpadnie składanie i układanie.
    • molik28 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:49
      Dobre rady dają dziewczyny. Może jak teraz nie wychodzicie nie prasuj większości rzeczy. Mniej sprzątaj. Musisz zadbać o siebie. Trzymaj się ciepło. Mi pomagało skeślanie na kalendarzu dnia który minął i patrzenie, że już minął dzień, dwa, tydzień. Kiedyś to się skończy. Trzymaj się ciepło.
    • mika71 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:50
      Powiem tak. Jestem samotną matką 14-latki (1 klasa LO) i tez nie jest łatwo. Jest to trudny wiek, siedzimy razem w domu (poza krótkimi spacerami) i nie jest kolorowe.
      Pewnie w tym tygodniu zacznę szukać szkół z internatem na Antarktydzie :p :p :p
      • morgen_stern Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 06:35
        Wiesz co, ja rozumiem, że każdy wiek dziecka to nowe wyzwania, ale pisanie mamie niemowlęcia jak to ciężko jest samej z nastolatką to spore przegięcie.

        --
        Moi drodzy, po co kłótnie,
        Po co wasze swary głupie,
        Wnet i tak zginiemy w zupie!
        • memphis90 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 08:39
          A masz nastolatki....? Ja mam dwójkę na koronowakacjach (9 i 11) i co chwila jest coś. Skręcona noga, zbite szkło, oparzenie wrzątkiem, uraz na trampolinie, bałaganią z sila huraganu, jeść, a co na obiad, do lekcji zagnac trzeba. Tak samo latam z wywalonym językiem do wieczora.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • morgen_stern Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 10:10
            Przecież wiesz, że nie mambędzie, ale nikt mi nie wmówi, że ogarnianie nastolatków jest tak samo uziemiające co niemowlaka. Już pomijam pytanie,jak to niby ma tej biednej kobiecie pomóc?

            --
            Moi drodzy, po co kłótnie,
            Po co wasze swary głupie,
            Wnet i tak zginiemy w zupie!
          • coronawirus Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 11:59
            memphis90 napisała:

            > A masz nastolatki....? Ja mam dwójkę na koronowakacjach (9 i 11) i co chwila je
            > st coś. Skręcona noga, zbite szkło, oparzenie wrzątkiem, uraz na trampolinie, b
            > ałaganią z sila huraganu, jeść, a co na obiad, do lekcji zagnac trzeba. Tak sam
            > o latam z wywalonym językiem do wieczora.
            >

            ale chociaż w nocy śpisz, a nie lulasz z zapałkami w oczach.
            zresztą to nie jest licytacja..
        • anku1982 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 25.03.20, 20:02
          Zgodzę się, mam 11 latka i 4 latka i jest o niebo lepiej niż gdy młodszy był niemowlakiem, trzeba było za nim łazić bo ciągle się wywalał - bardzo to było niebezpieczne mimo częściowo zabezpieczonego mieszkania, aktualnie nawet można odetchnąć a obowiązki domowe da się zrobić nawet w całości, bo 4 latek zrozumie że pobawie się nim za 10 minut, jest w stanie sam się na taki czas zająć sobą bez afery czy niebezpiecznych sytuacji. Cierpliwości autorki, kojec to całkiem sensowny pomysł, również przenośny fotelik do łazienki czy kuchni - na 5 - 10 minut zajmowało to chłopaków, mimo wszystko chodziłabym na spacery z wózkiem w jakieś odludne miejsce, sam proces wychodzenia z domu, spacerowania i wracania to nawet 2 h z dnia. Najlepiej wychodzić gdy dziecko aktywne -tak aby spalo w domu nie na spacerze.
    • kafana Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 20:52
      Medal Ci przyznaje jest to jakaś masakra. Nie umiem poradzić co masz zrobić. Jak dziecko było w tym wieku mąż był za granica - miałam dochodząca nianke, sąsiadkę na spacery dojeżdżające mamy a i tak ledwo żyłam.
      Przydał się kojec, mieszkanie dostosowane total pod dziecko ( bez niebezpiecznych miejsc) i kamerka oraz dużo zabawek dyi z neta. Pozwało to coś ugotować, wziąć ekspresowy prysznic.
    • stephanie.plum Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:00
      bywałam okresowo samotną mamą bez niczyjej pomocy (nie że na parę godzin, a parę tygodni),

      i sytuację ratowało nosidełko - u mnie manduca.
      młodzieniec (od wieku pół roku do dwóch i pół) ładowany był na plecy, a ja w tym czasie sprzątałam, zmywałam, pitrasiłam, zdarzało się nawet, że pracowałam, komputer ustawiwszy tak, by można było pisać na stojąco.

      dla kondycji było to cudotwórcze, dla naszej więzi - budujące, a dla mnie skuteczne i uspokajające.

      z małym dzieckiem na plecach, śpiewając mu, da się zrobić niemal wszystko.

      a on? cóż, przyzwyczaił się, ale ile włosów mi nawyrywał, to jego...

      trzymaj się!!!

      --
      idę tam, gdzie idę
      • 3-mamuska Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:29
        stephanie.plum napisała:

        > bywałam okresowo samotną mamą bez niczyjej pomocy (nie że na parę godzin, a par
        > ę tygodni),
        >
        > i sytuację ratowało nosidełko - u mnie manduca.
        > młodzieniec (od wieku pół roku do dwóch i pół) ładowany był na plecy, a ja w ty
        > m czasie sprzątałam, zmywałam, pitrasiłam, zdarzało się nawet, że pracowałam, k
        > omputer ustawiwszy tak, by można było pisać na stojąco.
        >
        > dla kondycji było to cudotwórcze, dla naszej więzi - budujące, a dla mnie skute
        > czne i uspokajające.
        >
        > z małym dzieckiem na plecach, śpiewając mu, da się zrobić niemal wszystko.
        >
        > a on? cóż, przyzwyczaił się, ale ile włosów mi nawyrywał, to jego...
        >
        > trzymaj się!!!
        >

        Masakra serio coś trzeba mieć z głowa żeby dziecko w domu non stop nosić.
        Przecież to obciążenie dla matki. 🤦‍♀️
        Wole coś zrobić z płaczem w tle niż dźwigać.
        Serio 🤷‍♀️


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • trut_u Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:22
      Ja w czasie snu dziecka pracowalam, wiec prawie wszystkie czynnosci domowe wykonywalam w towarzystwie. Nie używałam nosidła. Dziecko w bezpiecznej przestrzeni. Np. mój prysznic - dziecko na podłodze, drzwi do łazienki zamknięte. Odkurzanie - dziecko przypięte w leżaczku, który noszę że sobą. Coś tam innego - zabawa na podłodze w zasięgu wzroku. W tym czasie oczywiście zabawianie, śpiewanie, opowiadanie, co robię... Trwa 3 razy dłużej, ale w ten sposób czas snu jest na ważniejsze rzeczy. No I dopóki nie chodzi, przynajmniej część spaceru to Twój relaks- telefon do przyjaciółki, audiobook, muzyka.

      A może dasz radę przejść choć częściowo że swoim jedzeniem na gotowe dania, coś na telefon?
          • molik28 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:10
            Kidy mój syn miał kilkanaście miesięcy przyniosłam z piaskownicy piachu, wsypałam do wanny i tam go wsadziłam żyby mieć trochę spokoju i coś zrobić w domu. Nie było wtedy baseników z kulkami smile tam mógł bałaganić do woli. Potem to pozmiatałam zmiotką i trzymałam na balkonie na czarną godzinę smile np. Jak lało i cały dzień siedzieliśmy w domu
              • turzyca Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 15:08
                Ale kulki możesz kupić, worek stu kosztuje jakieś grosze. Do tego miednica albo właśnie wanna i jest zabawa. Kulek da się też używać w kąpieli, tylko oczywiście trochę mniej ich trzeba włożyć.
                Swojej pełzającej możesz je porozkładać, niech sobie za nimi pełza.

                W ogóle kulki są genialną zabawką, bo potem na tym samym sprzęcie uczysz segregowania kolorami, układania sekwencji, ćwiczysz rzucanie. A w międzyczasie ustawisz plastikowe miski i będzie sobie przekładać, potem dołożysz jej łyżkę sałatkową (duża plastikowa) i będzie przekładać łyżką - ćwiczenie precyzyjnych ruchów, koordynacji oko-ręka i wzmacnianie mięsni dłoni i przedramienia.
                A poza tym są tanie i dają się umyć czy nawet zdezynfekować. Kulki rulez.

                --
                Kółka się kręcą?
          • memphis90 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 08:43
            W zasadzie w wieku 8 mies dziecko powinno już siedzieć. Stabilizacja tułowia w siedzeniu powinna się pojawić po 6mz. Wiem, że teraz koronawirus i wszystko idzie trudniej, ale może warto pomyśleć o choćby jednej wizycie u rehabilitanta?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • 3-mamuska Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 11:00
                milupaa napisała:

                > Chodzimy na rehabilitację już od dawna, bo ma obniżone napięcie mięśniowe. Sied
                > zi podparta ale sama jeszcze nie próbuje nawet. No.teraz rehabilitacja przerwan
                > a sad trochę ćwiczę ja sama.


                To jej nie podpieraj.sadzanie na siłę i podpieranie jest szkodliwe dla dzieci.
                Duży gruby koc podłoga i nich ćwiczy. Przewroty, daj zabawki nie za blisko będzie musiała dosięgnąć. Dopełniać. Daj dziecku trochę swobody nudy. Dzieci maja naturalna chęć nauczki zdobywania świata jak rodzic je ogranicza to nie jest dobre pokazywanie , ze bez rodzica siebie z niczym nie poradzi.


                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • turzyca Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 15:10
                Sprawdź czy Twój rehablitant nie przyjmuje on-line. Wielu prywatnych tak robi, biorąc małą część stawki, dzięki czemu rehabilitacja trwa, a rehabilitant nie popełnia bankructwa. Sytuacja win-win.

                --
                "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
          • kora.bez.loginu Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 26.03.20, 19:39
            Zamiast szykować jej osobne słoiczki, może pozwól jeść razem z Tobą, zwłaszcza skoro się do tego rwie? Gotowałam sobie brokuła, ziemniaki na parze, klopsika i dziecko chętnie się częstowało, siedząc u mnie na kolanie. Sama jadłam w tym samym czasie.
      • hanusinamama Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 11:10
        Tez pracowałam jak moje dzieci spały. Ale miałam meza ktory po powrocie do domu sprzatał dom, robił zakupy czy brał dziecko z wózkiem zebym nie oszalała smile|


        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:29
      Dziewczyny dzięki wielkie za rady i tyle wpisów, od razu mi lepiej !wink Mała śpi od 2 godzin. Co do obowiązków domowych to wykonuję tylko niezbędne, wiele rzeczy mam w kolejce i po prostu czekają w nieskończoność uncertain Ponieważ zaczyna raczkować to czytałam że trzeba myc podłogę co 2 dzień, to chyba u nas abstrakcja sad Myłyście tak? Dla dziecka nie gotuję na szczęście, daję głownie słoiczki, ale trzeba to podgrzać, przygotować wiadomo, dużo czasu to nie zajmuje ale ja też muszę coś jeść. Karmię mm więc ciągłe mycie butelek, smoczków, robienie mleka. Moje dziecko jest jeszcze nie siedzące więc jak coś chcę zrobić to muszę ją gdzieś zabezpieczyć, zwykle do łóżeczka albo na podłogę na matę, i często się buntuje, płacze, chce jak najwięcej na ręce, uwagi ode mnie a mi nie starcza czasu i sił. Bo musiała bym nic nie robić tylko się nią zajmować, to jest nierealne, i mam wyrzuty sumienia że za mało jednak czasu jej poświęcam uncertain Serce mi się kraje jak płacze, czasami muszę rzucić wszystko i się nią zająć. Jest dosyć grzeczna ale jak każde małe dziecko potrzebuje mamy non stop.
      Co do zakupów to raz zrobiła mi siostra i przywiozła, już się nam kończy jedzenie i właśnie się zastanawiam co dalej. Sklepy internetowe mają terminy dostaw na połowę kwietnia... Gdybym była sama to bym olała tego wirusa, ale z dzieckiem się boję wyjść. Boję się zarazić aby nie zarazić jej i mojej mamy. O siebie to się jakoś najmniej boję.
      • trut_u Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 21:44
        Mycie podlogi co 2 dzien? W życiu 😀 Odkurzam codziennie i tyle.
        W sprawie zakupów - jeśli śpi o przewidywanych porach w dzień, to może weź kogoś na ten czas do opieki i wyjdź do sklepu? Nie ma wtedy problemu, że z obcą osobą nie chce dziecko zostać. Zakupy zrobić na 2 tygodnie lub min.tydzień.
        • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:04
          Coś ty, nikt nie przyjdzie teraz, wszyscy się boją wirusa. W innym wypadki to oczywiście ze mogła bym poprosić koleżankę czy jak to często było, mama by przyjechała. W czasach bez pandemii na zakupy z nią jeździłam wózkiem, a od jesieni wolałam nie narażać jej na kaszlących ludzi i zostawała z dzieckiem mama a ja robiłam duże zakupy i załatwiałam różne sprawy. Teraz świat na głowie stanął. Może poproszę jeszcze raz siostrę, siostra ma dwójkę dzieci ale ma też męża. Ale jest mało pomocna generalnie..
      • smillla Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:11
        Kochana, jesteś w sytuacji, kiedy naprawdę masz prawo prosić ludzi o pomoc. Rozumiem, że problemem są zakupy. Siostra nie zawsze może ci w tym pomóc. No to zamów sobie zakupy z dowozem. Że dojdą za 3 tygodnie? Ok, wirus będzie i za 3 tygodnie i tez będziesz wtedy potrzebować zakupów. Zamawiaj sobie regularnie, z uwzględnieniem późnej daty dowozu. A teraz jeszcze po prostu musisz załatwić kogoś, kto ci zrobi jedne większe zakupy, które wystarczą do czasu dowozu zamówionych. Zrób sobie listę. Może ktoś z sąsiadów?... Może z dalszej rodziny?... Koleżanka?...
      • hanusinamama Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:49
        A nie mozesz poprosci sasiadki o zakupy? Wyslesz jej smsem liste, ona ci połozy pod drzwiami, oddasz kase pózniej albo przelewem. Zapytaj , pewnie ejst sporo ludzi chętnych do pomocy.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • 3-mamuska Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 11:09
        Nie myłam podłóg co dwa dni jeśli nie ma kogoś kto brudzi. Pies czy i nie starsze dzieci.
        Serio podgrzać słoiczek to taki trud? Przygotować? Ale co serio hihihi nie bierz tego do sobie.

        Nabierz odporności na jej płacz, krzywda jej się nie dzieje chce postawić na swoim bo nauczona widzieć wszystko z innej perspektywy.
        Dzieci maja w 7 miesiącu lek separacyjny.
        Weź duży koc na podłodze daj inne nowe zabawki cześć schowaj i zmieniaj co tydzień.
        Mata już PENWIE nuda dla niej. Możesz dać bezpieczne przedmioty z domu.
        Powoli jak ja położysz to kręć się w pobliżu śpiewaj mów składaj pranie. Bo jak ja kładziesz i wychodzisz to tak kojarzy matę z twoim wyjściem.

        Małymi kroczkami bo za chwile nic nie zrobisz.
        Dziekco należy kochać tulić ,ale stawić granice i mądrze kochać. Jak płacze to nie żałuj jej sprobuj odwrócić uwagę. powolutku na spokojnie bez stresu i paniki ze mała płacze.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • turzyca Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 15:23
        >raczkować to czytałam że trzeba myc podłogę co 2 dzień, to chyba u nas abstrakcj

        Nie masz innych ludzi, nikt Ci nie nosi brudu z zewnątrz, po co masz myć? Zbytnia czystość też jest szkodliwa, powoduje alergie.


        >Moje dziecko jest jeszcze nie siedzące więc jak coś chcę zrobić to muszę ją gdzieś zabezpieczyć, zwykle do łóżeczka albo na podłogę na matę, i często się buntuje, płacze, chce jak najwięcej na ręce, uwagi ode mnie a mi nie starcza czasu i sił.

        Poszukaj metod robienia razem z nią. Części rzeczy nie da się zrobić, jasne, bo np. mycie chemią odpada, zmywanie też jest irytujące. Ale sporo się da, jeśli poszukasz innej metody.
        Jeśli chodzi o pranie, to przynosisz kosz, siadasz przed pralką po turecku, opierasz dziecko o siebie, wkładasz rzeczy do pralki, opisując, co robisz. Jeśli chce, dajesz jej poszczególne rzeczy do rączek i niech wrzuca, część dzieci to uwielbia. Jak pranie się skończy prać, to znowu z dzieckiem na kolanach wyjmujesz do miednicy. Jeśli wieszasz pranie nad wanną, to wsadzasz dziecko do wanny wyłożonej ręcznikiem i gadasz, wieszając.

        Rób wolniej, gadając do dziecka, bawiąc je, ale rób przy nim.

        --
        Świruska od Krzyżaków.
    • bo_gna Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:11
      Jeśli masz samochód to w ciągu dnia warto wsadzić dzieciaka i się po prostu rekreacyjnie przejechać, trochę innego powietrza jednak wam dobrze zrobi, no i widoczki zza okna, a jak miejsca prawie puste to iść kurcze na ten spacer. Jak zaśnie w aucie to się zatrzymać i coś swojego porobić. Czasem jak musiałam coś zrobić, a dziecko dawało czadu to wsadzałam do wózka i jeździłam po mieszkaniu, zatrzymując się a to w kuchni a to w łazience. Polecają kojec - u mnie to była mega klapa, dziecko jak tylko się odwróciłam robiło raban, bało się samo tam siedzieć. Lepsze chyba takie płotki grodzące, więcej swobody, a pod spód coś miękkiego. Acha zamów czasem dla siebie jakieś wypaśne jedzenie na wynos, trzeba sobie sprawiać małe przyjemności - pamiętaj.
    • kura17 Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:44
      jesli jakas samotna mama (lub ktokolwiek inny!) z hamburga potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, to prosze napisac do mnie na mail gazetowy smile

      3majcie sie!


      --
      "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
    • hanusinamama Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 22.03.20, 22:45
      Spij jak dziecko spi. Jak wstawisz zupkę jak dziecko nie spi a ono samo sobie polezy na macie czy w bujaku/foteliku nic sie nie stanie. Tak smao nie wiem zmyć naczynia, wyjac ze zmywarki czy rozwiesić pranie. Mozesz w tym czasie mowic do dziecka czy mu śpiwaqć, kontakt zachowany smile a ty robisz swoje. Odpuscic musisz wiele rzeczy i tyle. Masz kogos kto ci bedzie robił zakupy?

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • danaide Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 05:39
      Spytałabym gdzie jest ojciec i czy on nie może chociaż zakupów podrzucić Ci na wycieraczkę, ale nie chcę Cię dobijać. Szczęście w nieszczęściu, trafiłaś z małym dzieckiem na czas, gdy ludzie się trochę uwrażliwili na samotnych ludzi, nie tylko starszych i może zechcą Ci pomóc.

      Jako samotna matka musisz zostać prepperką, tak po prostu jest łatwiej ogarnąć rzeczywistość. Kij, że zakupy przyjdą za 3 tygodnie, w miarę możliwości zrób listę rzeczy, zwłaszcza takich, które mają dłuższe terminy ważności, których realnie używasz i które ważą. Zostałam sama z 9miesięcznym dzieckiem, też jeszcze nie siedziało i nie ukrywam, że w tamtym czasie kupowałam masę słoiczków. Karmiłam dziecko, wyjadałam resztki.

      Co do ogrodzenia części mieszkania - na początku zrobiłam to prostym poprzesuwaniem mebli i wygrodziłam córeczce część pokoju zastawioną jej łóżeczkiem i moim materacem. Gdy zaczęła wchodzić na materac zainwestowałam w bramkę z rozszerzeniami. Pieniądze wyrzucone w błoto, mała wtedy już stała, więc wystawała u tych krat i wyglądała mnie. Zdecydowanie lepiej sprawdził się leżaczek, mówię tu oczywiście o sytuacjach gdy mam coś do zrobienia w kuchni czy łazience, dziecko w pozycji pół leżącej, widzi mnie więc luz. Jak nie masz to może fotelik z samochodu się sprawdzi? Dziecka nie nosiłam, gdy nie musiałam - oszczędzaj organizm. Za to dużo z nim siedziałam/leżałam. Jak dziecko zacznie siedzieć sadzasz je w kuchni na krzesełku i robisz swoje. Moja córka z czasem już nie chciała siedzieć w krzesełku, ale towarzyszyła mi w kuchni stojąc przy krześle, którym umownie - bo gdyby chciała to by przelazła - grodziłam kuchnię. Rozkładała zabawki na krześle i ja robiłam swoje, ona swoje.
      Wiele rzeczy możesz robić z dzieckiem. To co jest dla Ciebie nudnym obowiązkiem dla dziecka jest kosmosem. Chętnie popatrzy. Choć może ja akurat miałam model, który lubił siedzieć, patrzeć i nawijać. Więc to nie jest tak, że musisz animować dziecko gdy nie śpi i odwalać robotę, gdy śpi. Życie też jest animacją. Co do ogarniania - ograniczaj ilość rzeczy w przestrzeni, przemyśl organizację pomieszczeń.

      Musisz spać. Musisz mieć drzemki regeneracyjne. Samotne macierzyństwo może być długodystansowe, nie możesz się zarżnąć na pierwszych stu metrach. Zapomnij też o wyrzutach sumienia, złych matkach, reklamach, instagramach i takich tam. Robisz co możesz, a potem przytulasz dziecko. I jest git.
      • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 11:07
        Dzięki, fajne patenty smile Patrzę i myślę ale wygrodzić się tu nic nie da. Dziecko śpi w oddzielnym małym pokoju, który przedtem był sypialnia, ma lozeczko. Stoi tam moje łóżko i obok niej śpię. Ten pokoik będzie i tak dla dziecka i mogła bym go w łatwy sposób zamknąć bramka, ale musiała bym już wywalić swoje łóżko i przenieść się do dziennego. Bo z łóżkiem tan nie ma się jak ruszyć i coreczka nie miałaby gdzie się przemieszczać, a jeszcze pod łóżko by weszła i się zaklinowala. Miałam plan zrobić to dopiero jak zacznie chodzić..
        • kora.bez.loginu Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 26.03.20, 19:26
          Skoro i tak za parę miesięcy planujesz pozbyć się łóżka, zdejmij materac z ramy i ułóż na podłodze. Dziecko się nie zaklinuje, będzie miało przestrzeń do pełzania/raczkowania, ostatecznie wdrapie się na materac smile Zabezpiecz kontakty, kable, szafki i szuflady żeby miała bezpiecznie.
    • solejrolia Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 08:25
      Zamów "gotowca" do jedzenia z jakiś lokali które dołożą (pizza, pierogi, jakiś garmaż0?)
      Zamów zakupy w sklepie- choćby na kwiecien- ten wirus potrwa, a Ty już będziesz w kolejce.
      Poproś teraz jakąś sąsiadkę, czy grupę wsparcia na Fb, o zakupy.
      Weź dziecko na spacer!!! (A mieszkanie w tym czasie porządnie wywietrz.)
      Śpij razem z dzieckiem, łap drzemki razem z maluchem.

      Porządki, pranie, ( prasowanie!) , inne bzdury, nie są niezbędne i odpuść.
      Trzymaj się!!!

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • solejrolia Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 08:25
      Zamów "gotowca" do jedzenia z jakiś lokali które dołożą (pizza, pierogi, jakiś garmaż0?)
      Zamów zakupy w sklepie- choćby na kwiecien- ten wirus potrwa, a Ty już będziesz w kolejce.
      Poproś teraz jakąś sąsiadkę, czy grupę wsparcia na Fb, o zakupy.
      Weź dziecko na spacer!!! (A mieszkanie w tym czasie porządnie wywietrz.)
      Śpij razem z dzieckiem, łap drzemki razem z maluchem.

      Porządki, pranie, ( prasowanie!) , inne bzdury, nie są niezbędne i odpuść.
      Trzymaj się!!!

      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • monique_alt Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 09:18
      Zaskoczyło mnie że Twoje dziecko nie ma żadnego urządzenia w którym mogłabyś go posadzić. Dla nie siedzących maluchów są leżaczki, ja używałam w tym celu też po prostu fotelika samochodowego. Bardzo wygodne są też takie krzesełka do karmienia na kółkach, można dziecko przypiąć pasami, niektóre mają opcję przechylenia do pozycji półleżącej.
      • monique_alt Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 09:26
        Rozwiązaniem też mogłaby być po prostu spacerówka - w pozycji półleżącej sadzasz dziecko i sobie patrzy jak ty gotujesz, sprzątasz. Dzieci w tym wieku nie chcą już tylko leżeć i patrzeć się w sufit. Moje w tym wieku jeździły już w spacerówkach, w pozycji półleżącej. W tym wieku kręgosłup dziecko spokojnie już w tej pozycji daje radę.
        • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 23.03.20, 17:54
          Ja mam tzw huśtawka, owszem sadzam ja czasami, ale długo nie wytrzyma, i zaczyna się marudzenie a potem płacz. Rehabilitant mówił też aby zbyt często.tego nie używać bo dla kręgosłupa niezbyt zdrowe. On mi nawet w krzesełko do karmienia każe dziecka nie sadzac póki samo nie siedzi ! Ale to już przesada, karmię ja 2 razy dziennie w krzesełku. Ona niestety krzesełka nie lubi (nie wiem czemu) i jak tylko skonczt jeść domaga się wyjecia. Spacerówki też jeszcze nie mogę.
          • 3-mamuska Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 24.03.20, 12:51
            Z jakiegoś powodu ci nie kazał ja w krzesełko sadzać najwidoczniej mała odczuwa dyskomfort ,a ty się upierasz, bo wiesz lepiej.
            Weź na kolna na jedna rękę pół leżąco ,a druga prawa karmisz.

            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 25.03.20, 16:09
              Krzesełko jest lekko odchylone, nie mam jak karmić na kolanach, mała się wierci, nie widzę jej buzi.. Karmię w krzesełku. Czasami marudzi a czasami nie, ona głównie nie lubi być unieruchomiona i stąd marudzenie. Wszystkie znane mi matki karmią w tym wieku w krzesełku już. We dwoje jest naprawdę łatwiej, jedno sadza na kolanach a drugie karmi. Reh mi nie zabronił tylko nie zaleca.
              • 3-mamuska Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 25.03.20, 19:42
                milupaa napisała:

                > Krzesełko jest lekko odchylone, nie mam jak karmić na kolanach, mała się wierci
                > , nie widzę jej buzi.. Karmię w krzesełku. Czasami marudzi a czasami nie, ona g
                > łównie nie lubi być unieruchomiona i stąd marudzenie. Wszystkie znane mi matki
                > karmią w tym wieku w krzesełku już. We dwoje jest naprawdę łatwiej, jedno sadza
                > na kolanach a drugie karmi. Reh mi nie zabronił tylko nie zaleca.


                Ale twoja mała jest inna i ma inne potrzeby.
                Ja nie karmiłam. Krzesło miałam dużo później.
                Sądzisz mała bokiem na swoich kolanach ,malej głowę opierasz na swoim zgięciu łokcia.
                Ręka na której opierasz głowę możesz przytrzymać mała biodro lub rączkę w monecie władania łyżeczki do buzi.
                Mała czuje się bezpieczna przytulona do ciebie. Jest jej wygodnie ma podpięcie.
                Trochę podoba pozycja do kamienia dziecka butelka. Tylko dziecko jest nieco wyżej. Ja opieram na lewej ręce ,bo jestem praworęczna wiec ręka prawa operuje łyżeczka.
                Ale widzę ,ze na wszystko masz odpowiedzieć nie da się ,nic nie mogę zrobić.



                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • coronawirus Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 25.03.20, 19:51
                  I dobrze że tak odpowiada, napisała z pytaniem jak sobie radzą samotne mamy a dostała garść utyskiwań ze wszystko robi źle: a czemu to dziecko jeszcze nie siedzi, a po co nosi, a czemu nie wychodzi, a czemu chce wychodzić.. to wszystko przyklepane jeszcze: teraz to masz luz, ja to dopiero się za nastolatkami naganiam!
                • milupaa Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 26.03.20, 18:40
                  No i dobrze, dzięki za o podpowiedź, ja karmiłam sadzajac tylem do siebie czyli źle smile Oczywiście że mam odpowiedź, myślę, mózg mam i że jest mi ciężko to nie znaczy że jestem bezradna. A w jakim sensie moje dziecko jest inne?? Jest takie same jak wszystkie (a w części na pewno też wyjątkowe), zresztą pytałam na forum innym tam sa matki dzieci w tym wieku, prawie wszystkie karmią w krzesełku nawet te dzieci, które nie siedzą. To jest 2 razy po kilka minut dziennie.
          • berdebul Re: Samotne mamy jak sobie radzicie? 24.03.20, 12:59
            Nie, to nie jest przesada. To dbanie o zdrowie dziecka. Dziecko, które samodzielnie nie siedzi, nie powinno być sadzane, podpierane itd.
            Nie lubi, bo jej niewygodnie. To tak jakby ktoś na Tobie wymuszał jedzenie ze stopami założonymi na kark i dziwił się, że marudzisz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka