Dodaj do ulubionych

Zagrozenie-Wplyw na dzieci

23.03.20, 16:34
Napiszcie proszę jak Wasze dzieci radza,sobie z zagrozeniem?
Dorośli panikuja, nie da sie ukryc, widac to też na forum. Bombardowanie negatywnymi informacjami.ilosc zakazonych, zmarłych, relacje jak z pola walki...bo to jest jednak wojna.
Niby ciesza sie ze jest wolne , nie trzeba chodzic do szkoly ale zero kontaktu z rowiesnikami Syn juz teskni, chcialby wrócić. Cieszy sie z maili od wychowawczyni ( te pozory edukacji sa też ważne ze wzgl. Psychologicznych)
Pare dni temy snilo mu sie ze mial korone i byl w szpitalu. Kaszlnal i pyt.czy nam koronawirusa? Niby smieszne ale w glowie shedzi i ryje.
Obserwuj wątek
    • ninanos Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 16:38
      Mój koronowirusem nie przejmuje się zbytnio, tzn uważam że do niego to jeszcze nie dociera, oczywiście do wytycznych się stosuje.
      Też tęskni za kolegami ze szkoły, za treningami, chciałby wyjść na podwórko, pokopać piłkę, widzę że już nudzi się.
    • zazou1980 Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 16:49
      Nie epatuje strachem, nie sraczkuje, w domu panuje pogodna atmosfera. Dzieci wiedza, ze panuje wirus i ze na razie nie moga sie osobiscie kontaktowac ze znajomymi. 11-latka interesuje sie statystykami, dzis pytala czy w naszym miescie juz ktos umarl. Zachowujemy higiene psychiczna, wyrobilismy juz sobie plan dnia, codziennie wychodzimy na spacer, gdzie moga sie wyszalec. Jak na razie nie spodziewam sie u nich traumy po tych trudnych dniach, zobaczymy co bedzie dalej...
    • kosmos_pierzasty Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 16:56
      Bardzo dobrze. Poluzowaliśmy zasady dotyczące elektroniki, bo jest w kontakcie z koleżankami. Tzn. nie pozwalamy na samotne gry, ale już z koleżanką plus pogaduszki tak, tym bardziej że dziewczyny też wspólnie w ten sposób ogarniają naukę przez połączenia wideo. Poza tym rodzinnie spacerujemy, oglądamy pogodne filmy, jemy śniadania i obiady przy stole, niedługo pewnie na tarasie. Dziecko wesołe jak zawsze. Nie martwi się, dużo się śmieje.
      • kosmos_pierzasty Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:00
        A żeby nie było idealnie, to dziś zalała telefon... No i w tej sytuacji musimy kupić nowy (używany znaczy, bo tak dobrze to nie ma), w innych okolicznościach pewnie by musiała poczekać. A tak nie może, bo u nas są lekcje online, no i kontakt z rówieśnikami jednak dobrze robi na psychikę.
    • kkalipso Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:00
      Młodsza raczej nic nie rozumie, często przynosi mi buty i ubrania co znaczy że chce wyjść na spacer. O ile pogoda pozwala szaleją na balkonie. Starszej tłumaczę o ile pyta o co w tym wszystkim chodzi. Nie straszę, pocieszam. Nie zmuszam jej do nauki, choć trochę już się tego wszystkiego nazbierało. Gra z kuzynostwem i kolegami ze szkoły na PSP w Fortnite więc jakiś tam kontakt z innymi dziećmi ma. Próbuję zagonić do zrobienia porządków, ale też bezskutecznie. Zresztą co ja mogę jak sama dostałam takiego lenia że wierzyć się nie chce. Machnęłam ręką na wszystko czekam aż miną te cholerne dwa tygodnie.

      --
      https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
    • srubokretka Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:09
      Moje dzieciaki sa pogodne. Najwiekszy stres ukrywam. Do wszystkiego dzieci trzeba przyzwyczaic, kto wie z czym beda sie borykac w zyciu. Staram sie tlumaczyc. Pokazac rozne , czesto skrajne podescia, rozwiazania.
      Ostrzegam przed robieniem sobie zdjec i wysylaniem w siec.
    • krypteia Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:18
      Nie panikuje, nie bombarduje informacjami i nic mi nie ryje beretu. Nie oglądamy tv wiec dziecię nie ma skąd brac informacji o zmarłych i zarażonych. A dwunastolatek nie odpala po przebudzeniu wiadomości zeby sprawdzić jaki dzisiaj jest bilans zarażonych i zmarlych. Wyłącz tvn24 i wyluzuj.
    • mrs.solis Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:28
      Corka wie co sie dzieje, ale nie schizuje. Przyjmuje do wiadomosci nakaz siedzenia w domu i zakazy spotykania sie z kolezankami. Mysle, ze byloby inaczej gdybysmy np. ciezko zachorowali , bo ona wie, ze ludzie na to umieraja, ale narazie jest z nami ok.co prawda maz od paru dni kaszle, ale czuje sie dobrze, ja pokasluje tylko od czasu do czasu.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • kornelia_sowa Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 17:40
      Moi są na razie w dobrej formie psychicznej.
      Trener syna robi codziennie lekcje online i dzieci na to czekają.Jakas namiastka dawnego życia.

      Szkoła to kpina. Uczy się sam.
      Pomoc znikoma.
      Doszliśmy do momentu że większość wysyła numery stron czy zadań do zrobienia

      Cora to przedszkolak. W zeszłym roku dużo chorowała i siedzieliśmy raz miesiąc w domu więc nie nowosc

    • pani-nick Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 18:24
      Najgorzej znosi najmłodszy. Tęskni za przedszkolem, za nianią, nudzi mu się sad starsi odrabiają lekcje, rozmawiają z kolegami przez skype.
      Żal mi młodego sad

      --
      frequenter.light: "....aha, jesteśmy osobami rzadko zmieniającymi auta, jedno - to które musimy zmienić jeździmy już 16 rok - a drugie, które kupiliśmy nowe już 7."
    • bei Re: Zagrozenie-Wplyw na dzieci 23.03.20, 19:48
      Możemy korzystać z opieki psychologicznej, możemy zwracać się do szkolnych psychologów nie tylko w sprawie reakcji dzieci na pandemię.
      Syn uczestniczy w zdalnych lekcjach, ale wolałaby żywy kontakt z klasą i nauczycielami. Przeżywa wyjazd dziewczynki z Włoch, musiała wrocic do domu. Wydawało się mi, ze nie śledzi dokładnie statystyk, tymczasem zrobił nowe guziki do excela by budować wykresy szkód wirusa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka