Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów

24.03.20, 11:15
wyborcza.pl/7,82983,25812956,polacy-uwiezieni-na-tahiti-nikt-nie-wie-co-sie-z-nami-stanie.html
Wylecieli 12 marca już po zamknięciu szkół. Wpadli w tarapaty i chyba oczekują, że rząd wyśle im kawalerkę z odsieczą pewnie za kasę tych co jednak poodwoływali w marcu wyjazdy.
Pożeglowali sobie na jachcie pewnie podśmiechując się ze współobywateli kiblujących w domach.
Wszystko nic ale wyciągali że sobą trójkę dzieci.
    • tymianek21 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:18
      Pewnie teraz tłumaczą że " kiedy lecieli" nie było zagrożenia....
      • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:26
        Polecieli 14 marca, kiedy od co najmniej kilku dni było wiadomo, że granice będą zamykane?

        Brawo oni.

        Na ale pobyt w "raju" bezcenny, Agresywni tubylcy? A jedna taka pisała, że Zanzibarze mogłaby zostać jeszcze i z rok, bo ludność gościnna big_grin
        • sylwik7 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:28
          A wiecie ile osób ich broni w komentarzach
          • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:39
            Dzieci żal, głownie dlatego, że mają durnych rodziców.

        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:45
          bobbiedraper napisała:

          > Polecieli 14 marca, kiedy od co najmniej kilku dni było wiadomo, że granice będ
          > ą zamykane?

          Zamkniecie granic o północy z 14 na 15 zostało ogłoszone 13/03 około 20:00.

          28 godzin to dla ciebie kilka dni?!
          • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:49
            14 marca wszyscy już wiedzieli o pandemii i przygotowywanych ograniczeniach. Państwo radośnie polecieli na antypody.

            Masz dzieci?
            • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:00
              pewnie bilety mieli kupione duzo wczesniej a ze kosztowaly lekko liczac dla 5 osobowej rodziny ok 30tys to trudno im bylo zrezygnowac, mysleli jak niektorzy 'zdroworozsadkowi' na tym forum ze ta epidemia to nie bedzie nic powaznego?
              • lauren6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:07
                To była podróż w pełni skalkulowana na to, że państwo (czyli my, podatnicy) będziemy musieli pomóc rodzinie z bombelkami.
                • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:13
                  lauren6 napisała:

                  > To była podróż w pełni skalkulowana na to, że państwo (czyli my, podatnicy) będ
                  > ziemy musieli pomóc rodzinie z bombelkami.

                  Skoro skalkulowali powrót na koszt państwa to po co kupowali w ogóle bilety powrotne!?
                  Nie uważasz, ze to bez sensu wydany pieniądz?
                  • lauren6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:00
                    Zwrócili im te pieniądze czy przepadły?
                • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:13
                  Tiaa, typowa ematka, tak sobie to zaplanowali zeby pincetplusy sie martwily ze im zabraknie.
                • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:27
                  watpie, raczej bylo im bardzo szkoda podrozy zycia- i ja to akurat dobrze rozumiem, sama mialabym duzy dylemat, chociaz pewnie z dziecmi by nie ryzykowala jednak. Po prostu nie potraktowali powaznie sytaucji, nie przewidzieli jak szybko sie epideia bedzie rozwijac - nie oni jedni.
                  • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:29
                    Plan B i C się wtedy przygotowuje. Swoją drogą nic w tych opowieściach nie ma o firmach ubezpieczeniowych. Może cos ominęłam, ale chyba nikt nie powiedział 'dzowniłem do swojego ubezpieczyciela , ale powiedział mi x, y, z"
                    • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:39
                      Z ciekawosci zajrzałam do jakeigos swojego starego ubezpieczenia - koszty ratownictwa do 6000 euro (Europa), niestety firma to ta z tych które mają klauzulę na wypadek epidemii (nie ma jej na liscie tych, ktróe klauzuli nie mają)

                      Oczywiście wszystko wychodiz w praniu dlatego szkoda, że nikt z"utknietych" nie dzieli się takimi wrażeniami. Może naiwnie zakładam, że ubezpieczenie kupili i przeczytali przed kupieniem
                      • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:47
                        ubezpieczenie pewnie kupili standartowe, szczerze to dopiero ty zwrocilasmi mi uwage ze sa w takim ubezpieczenie klauzele wylaczajace dotyczace epidemii, dzieki!
              • elenelda Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:45
                Trudno mi uwierzyć w kupienie biletów dużo wcześniej. Ferie się skończyły. Naprawdę ludzie planują wyjazdy w trakcie roku szkolnego?
                • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:52
                  zalezy jak duze te dzieci? Takich wakacji raczej nie planuje sie last minute bo nawet w taniej wersji sa bardzo drogie, no ale moze sie myle?
                  • magia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 19:49
                    Spojrz na zdjęcia rodzinki. Przynajmniej jedno dziecko wygląda na szkolne.
                    Imo kupili lasta za grosze i liczyli że epidemii nie będzie.
                    • alicia033 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 20:46
                      magia napisała:

                      > Spojrz na zdjęcia rodzinki. Przynajmniej jedno dziecko wygląda na szkolne.

                      Polska to nie GB, rygorystycznie egzekwująca spełnianie przez dziecko obowiązku szkolnego.
                      Tu mnóstwo rodziców ma w dudzie to, że rok szkolny trwa i dziecko formalnie powinno być w szkole, a nie na wyjeździe z rodzicami. Więc jak najbardziej to mogła być podróż, zaplanowana dawno temu, żaden last.
    • mamtrzykotyidwa Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:22
      Może im dobrzy tubylcy jakąś miskę ryżu podarują?

      • madami Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:11
        chyba powinni jednak poszukac tam jakiejś pracy... choćby na czarno
        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:13
          madami napisała:

          > chyba powinni jednak poszukac tam jakiejś pracy... choćby na czarno

          Myślę, że mogą tam żyć z rok z oszczędności.
          Kwestia transferów finansowych i dobrego kursu wymiany.
          • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:29
            taaa zwlaszcza ze Polinezja to jeden z najdrozszych do zycia departamentow Francji. Moze ceny troche spadna jak nie bedzie turystow ale tanio w rejonie gdzie trzeba wszystko dowiesc nie bedzie.
    • kanna Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:25
      Rząd powinien im pomóc.
      A potem wystawić rachunek - jak to robi czeski TOPR.
      • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:46
        kanna napisała:

        > Rząd powinien im pomóc.
        > A potem wystawić rachunek - jak to robi czeski TOPR.

        Czeski TOPR nie istnieje, więc raczej trudno, żeby pomagał i jeszcze brał za to pieniądze.
        • kanna Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:56
          Analogia. Wiem, trudne słowo .
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:06
            kanna napisała:

            > Analogia. Wiem, trudne słowo .

            Jaka analogia i do czego miała ona być!?
            Czesi nie mają dostępu do Tatr, najwyższe góry w Czechach to Karkonosze.
            A pomoc Horská služba jest bezpłatna dla wszystkich ubezpieczonych.
            • ginger.ale Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:16
              Chodzi jej pewnie o służbę słowacką...
              • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:02
                ginger.ale napisała:

                > Chodzi jej pewnie o służbę słowacką...

                No właśnie chciałem się dowiedzieć o co jej chodzi....
          • m_incubo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:35
            To co piszesz to z kolei koszałki-opałki. To z kolei jest eufemizm, też trudne słowo.

            Przerób może z dziećmi geografię online, bo ewidentnie masz bardzo duże braki...
      • kosheen4 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 17:53
        > czeski TOPR.
        >

        Słowacki wink i tak, zgadza się, słowacka HZS każe bulić za nieuzasadnione wezwania.
    • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:35
      Ciekawe czy mają ubezpieczenie podróżne

      Nie wiadomo czy śmiac się czy płakać. Jeszcze parę tygodni temu ktoś pisał, że tlyko cieniasy czytają oficijalne rady dla podrózujących, "doświadczeni podróżnicy" wiedzą sami najlepiej. No to wiedzą.
      • berber_rock Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:55
        Dopóki MSZy nie będą rzetelnie robić swojej roboty, to ja nadal będę tak pisać.
        Żeby nie było że jestem goloslowna:
        między 5 a 10 marca sprawdzałam regularnie stronę MSZ polskiego i belgijskiego dla regiony Centralnej Azji.
        Aktualizacje odpowiednio z 2018 i 2019.

        I nie żebym chciała się czegoś stamtąd dowiedzieć. Ubezpieczyciel zarzucał mi że wybieram się do kraju dla którego opublikowano ostrzeżenie. Otóż nie - kraj był cały na zielono.

        Stad tak - ostrzeżenia MSZ są dla ludzi którzy nie czytają prasy. Więcej dowiem się u siebie w pracy albo z internetu.

        Podobnie program Odyseusz. Nie wiem po co i dla kogo.
        • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:00
          Nie do końca. Np ubezpieczyciel może się powoływac na oficjalne komunikaty (przypominam, że nie tylko MSZ publikuje takie komunikaty, wrato zaglądac na inne strony) nie na to "co prasa pisze" i na tej podstawie odmówić pomocy.

          Poza tym "doświadczeni podróżnicy" powinni wiedzieć, że w takim okresie sprawdza się wszystkie dostępne źródła" i UWAGA - ma się plan B.
          • berber_rock Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:06
            I dlatego doświadczeni podróżnicy polegają na rzetelnych źródłach. Moje ulubione to MSZ UK oraz delegacje EU na całym świecie.

            Natomiast niestety nie uznają ich ubezpieczyciele.
            Oni "lubią" outdated info ze SWOJEGO MSZ.
            • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:08
              Czyli w tym przypadku ich ubezpieczyciel powinien się nimi zając skoro na stronie ICH MSZ odpowiedniego ostrzeżenia nie było. smile

              Pytanie czy mają ubezpieczenie i na co czy tylko frajerzy je wykupują.
              • berber_rock Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:15
                No teoretycznie tak to działa na całym świecie. Mój ubezpieczyciel powołuje się zawsze na ostrzeżenia belgijskie, inne go nie interesują.
                GOV. UK sprawdzam dla siebie.
                Natomiast tutaj ma to małe znaczenie bo wyjeżdżali 12/03.
                • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:17
                  Bo mieszkasz w Belgii, dlaczego mają go interesowac inne?

                  Jakie ma znaczenie to zalezy od polisy, bo są takie, które nie pokrywają np pandemii/epidemii, stanów wyjątkowych , albo pokrywają za dodatkową opłatą. Pod warunkiem, że polisa w ogóle jest.
                  • volta2 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:32
                    No właśnie dziwne, że taki doświadczony podróżnik jak berber nie wie, że w tym przypadku nic im po ubezpieczeniu. Wykpia się klauzulą.
                    • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:35
                      To zależy od ubezpieczenia - sa takie, które pokrywają pandemie/epidemie. Niedawno publikowali listę i było chyba 4-5 takich ubezpieczycieli na rynku polskim
                    • berber_rock Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:08
                      Doświadczony podróżnik kasę już odzyskał smile
                  • berber_rock Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:11
                    chococaffe napisała:

                    > Bo mieszkasz w Belgii, dlaczego mają go interesowac inne?
                    >

                    To właśnie to pisze. A ponieważ belgijski MSZ dla krajów które nikogo nie interesują, opis aktualizuje raz na święte nigdy, to tym razem sytuacja rozegrała się na moją korzyść smile
    • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:36
      No tak, a ci na forum musza im dokopac bo to nie oni polecieli do 'raju'
      • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:39
        14 marca?
      • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:41
        Dokopać? Nie trzeba, sytuacja im już dokopała. Ja w życiu w takim momencie bym nigdzie nie pojechała, nawet gdybym miała stracić milion. Idioci są wśród nas i nic nie można na to poradzić. Ci którzy ich bronią w komentarzach niech im pomogą.
        • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:44
          Wow, wiadomo, idioci sa wszedzie tylko nie na ematce. Wiesz, duzo ludzi wyjechalo w marcu, moja ciocia z mezem tez, do Tajlandii ale moga wrocic. Ci pewnie tez mogli gdy wyjezdzali, nie przewidzieli ze bedzie inaczej, zdarza sie, nie oni jedyni.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 07:36
            Koleżanka miała przyjechać do mnie 13 marca. 11 marca odwołała, bo już się mówiło dużo o zamykaniu granic. Żeby wylatywać gdziekolwiek 14, trzeba być kompletnym kretynem.
            • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 07:50
              Wiesz, kretynem czy nie, ludzie maja różne zacmienia umysłu. Mnie dziwi (negatywnie) w podobnych przypadkach nie sama decyzja o wylocie jako taka tylko kombinacja totalnie nierozsądnej decyzji z roszczeniowością i stawianiem siebie w roli ofiary - ja jestem ofiarą, nikt mnie biednemu nie chce pomóc , muszę jesć chleb z dżemem i śpię/mam kwarantannę w tym samym budynku co..o rany o rany tubylcy. Podły świat, podli ludzie...a ja niewinny 'bo skąd miałem wiedzieć" (w marcu 2020).
              • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:17
                To to to!
      • janja11 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:44
        No tak, a powinno się teraz forum zrzucić na powrót do domu podróżników w czasach zarazy.
        • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:47
          Spoko, forum sie nie musi zrzucac, dobrze gdyby mieli jednak mozliwosc powrotu, kraje ktore zyja z turystow mogliby by chociaz umozliwic im powrot w miejsce z ktorego beda mieli mozliwosc dalszej komunikacji a nie wyrzucac z hotelu i likwidowac polaczenia lotnicze.
          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:51
            Forum to w dużej mierze podatnicywink

            I oczywiście, że kraj obecnego pobytu powinien umożliwic im wylot. Z tym, że w czasach chaosu trzeba się liczyc z tym, że "powinien" może trochę potrwać.
            • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:56
              chococaffe napisała:

              > Forum to w dużej mierze podatnicywink

              Tiaa, tak jak wiekszosc kraju przeciez.
              Zdaje sie oni nie pieniadzach tam mowia a o mozliwosci wyjazdu z tamtad.
              • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:05
                A to odbywa się oczywiście za darmo?
                Dla mnie to mogą po nich samolot wysłać, ale wszystkie koszty z tym związane ci ludzie biorą na siebie.
                Brak wyobraźni i takie "jakoś to będzie" poraża. Mając trójkę dzieci wydawałoby się, że człowiek powinien byc bardziej odpowiedzialny.
          • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:14
            Przeciez to bzdura - nawet jesli faktycznie oazqno turystom opuscic kraj to przeciez nikt nie oczekuje ze sie w powietrzu rozplyna. Tyle ze ewakuacja potrwa a panstwo nie chca byc na szarym koncu listy ewakuowanych. Przeciez pisze “utkniemy na lotnisku”
            • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:22
              ichi51e napisała:

              >Przeciez pisze “utkni
              > emy na lotnisku”
              >

              Tak, na minumim 5 tygodni, spiac na podlodze, ale moze dadza im cos do jedzenia.
              • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:32
                A wystarczy spojrzec w net. 12 marca byl przypadek sars cov na thaiti i pierwsze ogloszenie ze do 22 marca loty beda wstrzmane. www.google.pl/amp/s/amp.theguardian.com/world/2020/mar/12/pacific-islands-hit-by-first-coronavirus-case-after-mp-met-infected-french-minister-french-polynesia
      • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:47
        Jakie dokopać? - człowiek podejmuje decyzje człowiek ponosi konsekwencje.
      • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:49
        ritual2019 napisał(a):

        > No tak, a ci na forum musza im dokopac bo to nie oni polecieli do 'raju'

        Zwłaszcza ci, dla których wyprawa do najbliższego miasta powiatowego to podróż życia.
        • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:50
          A kto to są "ci"? Może wymienisz?
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:52
            bobbiedraper napisała:

            > A kto to są "ci"? Może wymienisz?

            Stali bywalcy foruma dobrze się orientują....
          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:52
            Nie wymieni bo to tylko figura retoryczna, która ma robić wrażenie wink Niestety - nie robi.
            • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:58
              big_grin
      • lauren6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:05
        Dziwisz się ludziom, że nie chcą z podatków finansować idiotom egzotycznych podróży?
      • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:06
        No to teraz sa w raju, w czym rzecz?
        • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:08
          ninanos napisała:

          > No to teraz sa w raju, w czym rzecz?

          Tiaa, wszyscy jestesmy. Jednak to nie wirusy sa dla ludzi zagrozeniem a inni ludzie.
          • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:19
            rany, pojechali w momencie kiedy w Polsce zamykano szkoły, sytuacja nie była stabilna i nikt nie wiedział co się na świecie zadzieje, a oni z trójką dzieci udali się w podróż na drugi koniec świata. Chcieli raj to go mają, szkoda tylko tych dzieci, bo rodziców się nie wybiera.
            • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:23
              A co ma do tego zamykanie szkol w Polsce?
              • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:31
                To, że wiadomo było, że sytuacja się pogarsza i będą wprowadzane kolejne ograniczenia. Capisci?
                • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:41
                  ale tez trzeba uczciwie przyznac ze wylecieli gdy jeszcze nikt nie zamykal lotnisk a wszytkie lotniska poza Wuhan pracowaly, ja az tak przewidujaca nie bylam by 12 marca by stwierdzic ze caly ruch lotniczy na swiecie zostanie wstrzymany, ale jak widac ja jedna glupia jestem bo wiekszosc tu dyskutujacych pan juz w styczniu wiedzial ze bedzie epidemia we Wloszech (to z innej dyskusji) mmo ze zaczela sie 21 lutego wink
                  • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:47
                    14 marca wszystko już się powoli zamykało.
                    • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:58
                      powoli? Moze zle pamietam ale Polska byla jednym z pierwszych krajow ktory podjal taka decyzje, 13 marca ogloszenie 15 marca zamkniecie, ludzie majacy wylot na 14 mieli niezly jednak dylemat. Ja bym zwlaszcza z dziecmi nie poleciala, ale nie powiem ze latwo by mi przyszlo podjac taka decyzje majac wykupiona podroz zycia wink
                      • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:01
                        Nie do końca. Już 5 marca odwołano nam spotkanie z udziałem ludzi z kilku krajów, bo wstrzymano nam i im wyjazdy służbowe.
                      • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:11
                        ok, podróż zycia, podróż życia. Jak się przygotowali na tę podróż zycia? Jaki mieli plan na wypadek awarii - ubezpieczenie można było kupic nawet w dzień wylotu. Plus przygotowanie alternatywnych rozwiązan
                        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:16
                          chococaffe napisała:

                          > ok, podróż zycia, podróż życia. Jak się przygotowali na tę podróż zycia? Jaki
                          > mieli plan na wypadek awarii - ubezpieczenie można było kupic nawet w dzień wyl
                          > otu. Plus przygotowanie alternatywnych rozwiązan

                          Ja w ramach alternatywnych rozwiązań mam zawsze w plecaku swój zapasowy samolot.
                          A żona nosi zapasową załogę.
                        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:26
                          jedyny plan alternatywny w takiej sytuacji ktory moze sie sprawdzic to baaardzo duze zasoby finansowe ( i to czesc w gotowce) ktore pozwola przetrwac przez pare tygodni na Polinezji, ktora jest jednym z drozszych miejsc na swiecie wink
                          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:58
                            No właśnie. Chociażby to. Zwłaszcza jak się podróżuje z dziećmi. Sorry, ale nie kupuję bajek o ubogich urzędnikach, ktorzy wszystko co maja ładują akurat w pobyt w jednym z najdroższych miejsc na świecie jak piszesz.
                        • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:47
                          chococaffe napisała:

                          > ok, podróż zycia, podróż życia. Jak się przygotowali na tę podróż zycia?

                          Jaka podróż życia? Ten pan organizuje rejsy po morzach południowych i od dawna produkuje się na YT.
                          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:53
                            Przeczytaj do czego to był komentarz - drzewko
                          • memphis90 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 16:47
                            No, to niech wynajmie łódz i niech spływają...
                          • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 16:54
                            Reklama dzwignia handlu teraz cala
                            polska uslyszala
                            • maslova Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:37
                              > Reklama dzwignia handlu teraz cala
                              polska uslyszala

                              W tym przypadku chyba antyreklama. Biorąc pod uwagę pana nieroztropność (delikatnie ujmując), na pewno chciałabym skorzystać z jego usług...
                  • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:47
                    W styczniu nikt nie wiedział, ale 12 marca już wszyscy, każdy co choć trochę się interesował, to wiedział że sytuacja będzie się zaostrzać.
                    No trzeba być ma.ołem żeby w takim czasie 3 dzieci wywieź na drugi koniec świata i radośnie oczekiwać, że wszystko się jakoś ułoży.
                    I jeśli chodzi o tych dorosłych to nie żal mi, są w tej sytuacji na własne odpowiedzialność, sami się do tego przyczynili, kiedy Polacy się zamykali się w domach oni wylecieli.
                  • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:48
                    Nikt nie musiał wiedzieć, ze zamkną lotniska, wystarczy wiedza, że jest chaos i wszędzie mogą zrobić wszystko.
                  • bi_scotti Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 17:58
                    71tosia napisała:

                    > ja az tak przewidujaca nie bylam
                    > by 12 marca by stwierdzic ze caly ruch lotniczy na swiecie zostanie wstrzymany,

                    Seriously? Mialam conference scheduled na 18 marca w srodku Kanady wiec nie zadne international flights. Od poniedzialku 9 marca, wszyscy uczestnicy conference dostawali emails na temat "bedzie- nie bedzie", w koncu wlasnie 12 marca zostala odwolana rowniez dlatego, ze juz airlines zaczely rozsylac info, ze ograniczaja loty. C'mon, jak sie czlowiek chcial dowiedziec, to sie dowiedzial. A mysmy w niedziele 15 marca z otwartymi ustami ogladali w news jakichs crazy tourist w Puerto Rico pakujacych sie na cruise! Czyli niektorzy, nawet wiedzac, podejmuja swoje decyzje "just because they feel like it"... a potem jest jak jest - my, taxpayers a.k.a. pikajace serduszka (!) skladamy sie zgodnie na koszty kolejnych samolotow, no bo jak inaczej? Trudno ludzi zosyawic bez pomocy chociaz szlag czlowieka trafia, ze zrobili, co zrobili. Life.

                    PS. A potem jeszcze czytam na moim ukochanym forum big_grin zem panikara wink Well, dzieki takim jak ja (panikarom), ci ktorzy nie panikowali, beda mogli jednak wrocic w te "nudne" bambosze domowe, eh tongue_out Cheers.
              • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:36
                No nic smile
                Może dlatego tak świetnie rozumiesz tych ludzi, dla ciebie epidemia na świecie to okazja do podróżowania.
                Zwłaszcza, że w kraju macierzystym z powodu epidemii zamknięto w tym czasie placówki edukacyjne, ale co tam dla takich chojraków jak ci państwo i ty, raz się żyje, ohoj przygodo!
                • lauren6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:06
                  Po prostu ci ludzie to wielcy podróżnicy z pasją. My maluczcy tu na forum zastanawialiśmy się czy zamkną duże miasta, województwa czy granice państwa. Oni w tym czasie szczęśliwie żyli w swojej podróżniczej bańce informacyjnej i pakowali walizki nie wiedząc co się święci. Szczęściarze nie oglądali telewizji, nie czytali prasy, nic nie wiedzieli o epidemii, ani o tym, że ich OWU wyklucza epidemię z warunków ubezpieczenia. Bo OWU pewnie też nie przeczytali.
                  • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:00
                    Co prawda w innej skali, ale ilu "turystów" wyłapano na drodze do Morskiego Oka po zamknięciu Tatr? Są zawsze tacy, którzy wiedzą lepiej, choćby z tego forum Mum.
          • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:26
            Zgadzam się, tacy podróżnicy z bożej łaski są największym zagrożeniem.
    • janja11 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:42
      Musieliby być kompletnymi idiotami, aby nie wiedzieć , że ryzykują.
    • triss_merigold6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:43
      Szkoda dzieci.
    • 45rtg Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:46
      sylwik7 napisała:

      > wyborcza.pl/7,82983,25812956,polacy-uwiezieni-na-tahiti-nikt-nie-wie-co-sie-z-nami-stanie.html
      > Wylecieli 12 marca już po zamknięciu szkół. Wpadli w tarapaty i chyba oczekują,
      > że rząd wyśle im kawalerkę z odsieczą pewnie za kasę tych co jednak poodwoływa

      W kawalerce z trójką dzieci będzie im ciasno.
      • sylwik7 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:06
        45rtg napisał:

        >
        >
        > W kawalerce z trójką dzieci będzie im ciasno.

        😁😁😁he he owszem będzie ale kawaleria może już pomóc.
        • memphis90 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:16
          Jak dla mnie to mogłaby być i kawalerka... Na Thaiti? Choćby i pół roku 😜
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:19
            memphis90 napisała:

            > Jak dla mnie to mogłaby być i kawalerka... Na Thaiti? Choćby i pół roku 😜

            Nie wiem jak tam z internetami wygląda sytuacja. Też bym spoko rok spędził tylko, żeby była możliwość sączenia jadu na emateczke z plaży....
            • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:24
              Dokladnie.
              • simply_z Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:03
                rozumiem, ze ciotunia jak tylko wroci bedzie roznosic dalej ten syf? jp ludzie sa popierzeni,
                Tez mialam zaplanowany wyjazd w marcu ale zrezygnowalam, bo widzialam jaka jest SYTUACJA
                • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:10
                  simply_z napisała:

                  > rozumiem, ze ciotunia jak tylko wroci bedzie roznosic dalej ten syf? jp ludzie
                  > sa popierzeni,

                  Zamknięcie polskich granic było jedną z pierwszych decyzji rządu Mateusza Morawieckiego. To realizacja atawistycznego pierwotnego odruchu – „we własnej wiosce bezpieczniej”, „zagrożenie przychodzi z zewnątrz”, „obcy jest groźny”. Zamknięcie granic to symbol skuteczności władzy i dowód na słuszność jej polityki narodowej: „Gdy pojawia się zagrożenie chronimy się we własnej ojczyźnie”, „państwa narodowe są skuteczne w walce z pandemią”. Zamknięcie granic dobrze się sprzedaje.

                  Premier z dumą ogłasza: „Jako pierwszy kraj w Europie wprowadziliśmy środki, by nie wprowadzać nowych przypadków. Wprowadzenie sanitarnej kontroli granic pomaga nam spowolnić napływ pandemii.”

                  To zdanie złożone jest z samych kłamstw.


                  Polecam całość, bo niezłe

                  wiadomosci.onet.pl/opinie/koronawirus-w-polsce-w-europie-jest-jeden-zly-scenariusz-epidemii-koronawirusa/p5y930s?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
            • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:15
              Oni na leze nie moga isc, tylko na parking koło budynku...i dobrze.
    • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:49
      no coz podjeli niezbyt madra decyzje- ale Polinezja to czesc Francji wiec i Unii, jako obywatele Unii podlegaja ochonie prawnej i powinni zglosic sie do wladz Departamentu z prosba o pomoc, jezeli stac ich bylo na 5 biletow lotniczych na Polinezje (bilet z Polski to minimum ok 5-6 tys) to z pewnoscia sa to dosc zamozne osoby, na Polinezje lata sie przez LA lub Paryz wiec niech kombinuja z liniami lotniczymi jak sie tam dostac a pozniej 'lotdodomu'. Troche im wspolczuje ale tylko troche.
      • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:00
        Problem w tym ze nie moga kombinowac bo sa odizolowani w budynku gdzie sa osoby na kwarantannie zamiast byc w hotelu, nie moga tez bo podobno z tego co napisali polski rzad nie przystapic do programu sciagania obywateli do EU. Kraj ktory zyje z turystow pokazuje gdzie ich ma.
        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:02
          internet chyba maja skoro wiesc o ich sytuacji dotarla do Polski? Jezeli sa na kwarantanie to wladze Departamentu beda im pomagac - bo musza. Najwyzej pozniej wstawia za te pomoc rachunek
          • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:09
            71tosia napisała:

            > internet chyba maja skoro wiesc o ich sytuacji dotarla do Polski? Jezeli sa na
            > kwarantanie to wladze Departamentu beda im pomagac - bo musza. Najwyzej pozniej
            > wstawia za te pomoc rachunek

            No to im wlasnie 'pomagaja'.
            • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:21
              pomagaja jak umieja w tym chaosie - zaproponowali akademik na noclegi i wyzywienie. Lotow jest za malo - ale moze sie na jakis zalapia. Sytacja niewatpliwie trudna.
              • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:25
                Zaproponowali akademik w ktorym sa ludzie ma kwarantannie, a ktorego nie moga wyjsc.
                • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:33
                  A powinni bungalow przy lagunie big_grin

                  https://www.tapetus.pl/obrazki/n/81870_polinezja-bora-bora-bungalow.jpg
                  • homohominilupus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:50
                    bobbiedraper napisała:

                    > A powinni bungalow przy lagunie big_grin
                    >
                    > [img]https://www.tapetus.pl/obrazki/n/81870_polinezja-bora-bora-bungalow.jpg[/i
                    > mg]


                    Matko, umarłabym z nudów w takim bungalowie...
                  • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:54
                    bobbiedraper napisała:

                    > A powinni bungalow przy lagunie big_grin
                    >
                    > [img]https://www.tapetus.pl/obrazki/n/81870_polinezja-bora-bora-bungalow.jpg[/i
                    > mg]

                    Ah ta zawisc. Nie, nie musieli luksusow zapewniac ale zostawic ich w hotelach, a nie umieszczac bez powodu z ludzmi w kwarantannie i ograniczac mozliwosc swobodnego przemieszczania sie.
                    • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:58
                      W hotelach? Pewnie jeszcze All Inclusive. Na czyj koszt?

                      Jaka zawiść?
                      • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:04
                        bobbiedraper napisała:

                        > W hotelach? Pewnie jeszcze All Inclusive. Na czyj koszt?
                        >
                        Na ich koszt. Im sie dopiero wakacje koncza zdaje sie.
                        • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:11
                          5 tygodni? Stać ich?
                    • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:58
                      Tak, pewnie, zawiść. Ze idioci do domu wrócić z dziećmi nie mogą. Nie jesteś zbyt bystra jak i twoja ciocia podróżniczka w czasie epidemii.
                    • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:21
                      No nie bardzo - na Thaiti zaraze zawlekli turysci dlaczego pracownicy hotelu mieliby sie narazac? Dali ludziom przeciez hostele.
                    • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:09
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Ah ta zawisc. Nie, nie musieli luksusow zapewniac ale zostawic ich w hotelach,
                      > a nie umieszczac bez powodu z ludzmi w kwarantannie i ograniczac mozliwosc swob
                      > odnego przemieszczania sie.

                      Przecież oni są też na kwarantannie.
                    • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:19
                      To niech dochodzą swoich praw u miejscowych, na pewno je spełnią w podskokach, a przy okazji dostaną maczetą przez łeb.
                      My jako europejczycy jesteśmy rozpieszczeni, wyobrażamy sobie że pojedziemy na koniec świata i to my będziemy dyktować warunki miejscowej ludności, ich rządom, mówić co powinni a co nie.
                      • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:10
                        tylko ze Polinezja to tez Europa wbrew pozorom jak i kilka innych zamorskich terytoriow Francji, mozna nawet poleciec bez paszportu bo naleza do strefy Schengen wink
                        • tt-tka Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:15
                          71tosia napisała:

                          > tylko ze Polinezja to tez Europa wbrew pozorom

                          I co z tego, tosiu ? Gdzies w Europie pozwola ci wychodzic, jak masz kwarantanne ? Gdzies w Europie wyczaruja ci samolot ? Gdzies w Europie konsul zajmie sie twoim sniadaniem, gdy ci dzem nie odpowiada ?
                          • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:47
                            odniosłam sie tylko do opinii ze to Polinezja to jakas dziwna czesc swiata, tubylcy ktorym europejczycy cos mowia. Polinezja to czesc Francji (i to dosc zamozna), strefy Schengen, stefy Euro a tubylcy to obywatele Unii etc. Tropiki ale nie tanie i nie biedne. A choas jest wszedzie gdzie zamyka sie granice, Francja sobie z pewnoscia poradzi z iloscia turystow ktorzy tam utkneli tylko to pewnie wymaga czasu.
                            • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:51
                              Tubylcy to nie obywatel Unii.
                              • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:26
                                tubylec na Polinezji to nie obywatel Francji i Unii, a to dlaczego?
                                • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 19:11
                                  Obywatel Francji, ale nie należy do Unii, nie wiem dlaczego, tak po prostu jest.
                                  • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 20:10
                                    zaintrygowalas mnie wg mojej wiedzy nie mozna byc obywatelem Francji i nie byc obywatelem Unii, to gwarantuje traktat o Unii. Moge sie myslic - bede wdzieczna za zrodlo?
                        • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:26
                          To niech domagają się godnego traktowania od władz Francji, niech piszą petycję, co tam chcą, uruchomią unię europejską (choć mieszkańcy Polinezji Francuskiej nie są w UE, a są obywatelami Francji).
                          I wierzę w to że w czasie światowej pandemii Francja zaopiekuje się nimi smile da hotel i śniadanie kontynentalne na jakie zasługują, a nie chleb z dżemem.
                • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:33
                  wiem co ja bym zrobila - siedzalabm na tym lotnisku przez nastepne dni az do zamkniecia lub wylotu a pozniej akademik lub namiot na plazy - nie bedzie to podroz zycia ale 'przygoda' z pewnoscia wink
                  • bi_scotti Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 18:09
                    71tosia napisała:

                    > wiem co ja bym zrobila - siedzalabm na tym lotnisku przez nastepne dni az do za
                    > mkniecia lub wylotu

                    Tak zrobili Canadian tourists czekajacy przez chyba 10 dni na samolot z Casablanca. Tez narzekali na nasz rzad, ze musza czekac, ze inni odlatuja szybciej, ze this or that. Well, w koncu pierwsza grupa wrocila, druga tez wroci. Inni sa sciagani z Peru i Hiszpanii. Ludzie naprawde sa nieodpowiedzialni, regardless z jakiego kraju uncertain Jest margines tych, ktorzy na zawsze pozostana selfish, skupieni wylacznie na sobie i swojej frajdzie. A gdy cos sie popieprzy, nie tylko, ze oczekuja pomocy immediately ale jeszcze na dodatek as luxurious as possible … Wrrr! No niestety, niektorzy sa nieedukowalni suspicious Life.
                • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:28
                  Może oni też są w kwarantannie, ostatecznie przyjechali z kraju, w którym wirus już panował. Może nie zrozumieli, co się do nich mówi.
        • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:16
          Kraj teraz walczy z zarazą.
      • ira_08 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:19
        >no coz podjeli niezbyt madra decyzje- ale Polinezja to czesc Francji wiec i Unii

        Polinezja Francuska nie jest częścią Francji, tylko jej terytorium zamorskim, departamentem zamorskim jest Gujana Francuska. Obywatele Polinezji są obywatelami UE, ale sam kraj nie jest częścią UE i nie obowiązują tam unijne przepisy.
        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:35
          z ciekwosci, nie obowiazja tam przepisy unijne trzymiesięcznego pobytu obywateli Unii bez formalności? Bo z tego co wiem mozna leciec na dowod z Paryza (oczywiscie jezeli nie ma dodatkowych ladowan).Wiem ze nie ma taniego roamingu (ktory jest np na Gwadelupie). Myle sie?
    • mika_p Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:51
      To chyba ci sami?
      podroze.onet.pl/aktualnosci/koronawirus-polacy-uwiezieni-w-polinezji-francuskiej/e461mzg

      Ręce mi opadły, jak czytałam
      • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:13
        "Podobno Polska nie przystąpiła do programu ściągania przez UE obywateli UE na teren wspólnoty, więc z tego programu unijnego lotów wspólnotowych nie możemy niestety skorzystać… " - jezeli to prawda to uwazam to jednak za skandal, czyzby wladze polskie chcialy by tylko LOT zarobil na tym interes kosztem wielu klopotow ludzi ktrzy gdzies utkneli? I czy obywatelstwo Unii nie jest wystaczajace by jednak do programu przystapic?
        • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:15
          Przystąpiła ale chyba z opóxnieniem - czytałam gdzies wczoraj. Pytanie czy jakiekolwiek samoloty unijne wylądują - to nie tylko chęci - to dostępnośc maszyn w tym chaosie.
        • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:18
          A ja nie kumam czemu maja narazać personel samolotów zeby sciagać takich kozaków. Polecieli tam jak juz było wiadomo co sie dzieje. To trzeba było sobie zapewnić półroczny urlop i finanse na tak długi pobyt...Teraz ich utrzymuje jeszcze obcy kraj.
          • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:37
            sciaga ich Unia a dla mnie to jest maja unia a nie obcy kraj wink
    • kermicia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 11:52
      No smuteczek, ale z tego, co jest napisane wynika, że mogli mieszkać w akademiku za free. Ale nie chcieli, bo miejscowi przechodzili tam kwarantannę po powrocie. Ciekawe, że nam tu na miejscu nie przeszkadza, że kwarantannę przechodzi sąsiad z klatki, a nawet brat w pokoju w tym samym mieszkaniu (!), a oni się boją akademika, który nie jest przecież jedną wielką otwartą halą, tylko osobnymi, zamkniętymi pokojami. I wątpię, żeby im dano w tym akademiku umrzeć z głodu (z małymi dziecmi), coś by na pewno dostawali. A że nie jest tak, jak to sobie wymarzyli na rajskich wakacjach to cóż, za głupotę się płaci.
      Trzymałabym ich tam i tyle, trudno żeby rząd płacił za lot na koniec świata i z powrotem dla kilku idiotów.
      • mika_p Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:38
        kermicia napisała:

        > a oni się boją
        > akademika, który nie jest przecież jedną wielką otwartą halą, tylko osobnymi,
        > zamkniętymi pokojami. I wątpię, żeby im dano w tym akademiku umrzeć z głodu (z
        > małymi dziecmi), coś by na pewno dostawali.

        "Aktualnie siedzimy w tym akademiku jak w więzieniu. Zabrano nam klucze do pokoi, więc w każdej chwili ktoś może nas okraść, w dzień i w nocy ktoś otwiera do nich drzwi i sprawdza, czy w nich jesteśmy (możemy tylko poruszać się wokoło budynków po małym parkingu). Dzisiaj na śniadanie dostaliśmy chleb z masłem i dżem."

        Chyba nie lubią dżemu.

        Mnie najbardziej zszokował ich tok myślenia, normalnie moralność Kalego: jak oni przylecieli do Polinezji, to dobrze, ale jak Polinezyjczycy przylecieli do Polinezji, to źle, bo mogą być zarażeni.
        • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:41
          10/10
        • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:57
          mika_p napisała:


          > Mnie najbardziej zszokował ich tok myślenia, normalnie moralność Kalego: jak on
          > i przylecieli do Polinezji, to dobrze, ale jak Polinezyjczycy przylecieli do Po
          > linezji, to źle, bo mogą być zarażeni.
          >
          >
          >
          Przeciez niczego takiego nie twierdza, problem maja w tym ze umieszczono ich z osobami ktore moga byc zarazone i slusznie.
          • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:59
            Oni też mogą być zarażeni. Więc słusznie ich umieszczono w kwarantannie z innymi potencjalnymi nosicielami.
            • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:07
              Oni sa turystami, im nalezalo zrobic testy a nie umieszcza w kwarantannie. Tak zrobiono w hotelu w Tajlnadii w ktorym wypoczywa moja ciocia. Ich wywalono z hotelu i zamknieto w akademiku przeznaconym dla ludzi w kwarantannie. Wiem ze roznicy nie zauwazysz.
              • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:11
                Ale oni nie są w Tajlandii big_grin
              • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:14
                Pewnie. Testy robic turystom jak dla lokalsów brakuje....
              • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:18
                To niech dochodzą swoich praw od miejscowych, zapewne się przejmą i migusiem w hotelu zakwaterują smile
          • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:13
            ONi tez moga byc zarazeni. Wylatywali jak juz w Europie sie rozkreciło na dobre....
        • lauren6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:09
          > Chyba nie lubią dżemu.

          Oczekiwali luksusów na kwarantannie, a dostali zwykłe śniadanie kontynentalne. Smuteczek.
    • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:08
      Ja tam sie nie dziwie z ktos pojechal ale uwazam ze ci ludzie widzac jak wyglada sytuacja powinni byli miec dosc rozumu i gotowki zeby przewidziec ze urlop sie wydluzy o miesiac plus minus. I miec kase i zasoby (rowniez czasowe) na to. Teraz to lot w komercyjnej cenie zadnej darmoszki
      • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:11
        Problem w tym ze nie ma mozliwosci wylotu. Zaplacenie za bilet to pewnie najmniejszy problem.
        • michalinalis Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 22:08
          ritual2019 napisał(a):

          > Problem w tym ze nie ma mozliwosci wylotu. Zaplacenie za bilet to pewnie najmni
          > ejszy problem.

          Życzę im szczęśliwego powrotu do kraju, szczerze.... ale jeszcze nie teraz....
          Niech posiedzą w tym akademiku, niech jedzą ten chleb z dżemem (o losie!), niech się najedzą strachu na całe życie, to może odechce im się następnym razem ryzykować życiem swoich dzieci, swoim i tak naprawdę wielu innych ludzi, bo epidemia rozrasta się przez przemieszczanie po świecie. Nie umieli tyłków utrzymać na miejscu, to teraz niech posiedzą w tym "więzieniu" a na koniec kupę kasy niech zapłacą za tę gościnę i bilety do kraju.
      • bobbiedraper Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:14
        W tygodniu 9-13 marca pomimo braku ograniczeń w podróżowaniu, odwołano nam już wszelkie wyjazdy służbowe, krajowe i zagraniczne, podobnie jak spotkania szkolenia itd.

        Wyjazd na drugi koniec świata to nie wyskok do Niemiec przez Odrę na zakupy, albo na Słowację na narty, wymaga zaplanowania i odpowiedniego przygotowania się. Państwo jak widać zaplanowali i z ekscytacji odcięli się od tego co trąbiono we wszystkich mediach.
      • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:17
        doczytalam wiecej = problem jest bo oni na te komercyjne loty nie moga sie takze dostac, Stany ich nie przyjma bo nie przeszli kwarantanny, lotow do Paryza jest zbyt malo, lotu na Nowa Zelandię im skasowali. Wiec chyba nie pozostanie im nic innego jak siedziec w tym kwarantannowym akademiku przez 5 tygodni az lotniska otworza?
        • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:20
          Chyba, że zostana wprowadzone loty specjalne z indywidualną zgodą za kazdym razem. Ale na te loty są potrzebne samoloty i załogi. Dla mnie ciekawe jest dlaczeo nie negocjuje się z prywtanymi przewoxnikami, którzy utkneli i grozi im bankructwo i na arzie cały czas jest mowa o przewoxnikach narodowych.
      • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:11
        Serio nie dziwsz sie ze mimo epidemii polecieli?? Szkoły zamkniete zeby na doupach w domu siedziec i wirusa nie roznosić, a nie się szlajać po świecie bo "taaaaaaaaka promocja teraz".
        • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:26
          Nieetycznw bylo zawleczenie wirusa na Thaiti ale to chyba nie panstwo tylko juz zawczasu jakis inny turysta.
        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:42
          dziwie sie ale tylko troche, zwlaszaca jak widze ile na tym forum ludzi ktorzy nie wierza w epidemia, obliczaja jaki niewielki procent Wlochow zmarlo dodatkowo i przekonuja ze to po prostu taka grypa
          • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:49
            To ja proponuje watek z poczatku marca, jak tu wiele e-matek jechało do narty do Włoch bo co tam jakaś epidemia, co tam wirus. Pojezdzic na nasrtach must have.
            • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 16:14
              tak pamietam, ale w druga strone tez wpisow bylo wiele np gdy napisalam ze bylam na poczatku lutego we Wloszech to gromy sie posypaly od pan ktore juz wtedy wiedzialy o epidemii i ostrzegaly mimo ze , epidemia wybuchla dopiero 21lutego wink 13 marca mozna bylo juz podejrzewac ze sytuacja bedzie sie pogarszac ale np ja nie spodziewalam sie ze granice zamkna sie tak szybko . Mam znajomych ze Stanow krorzy tu przylecieli na wyklady i utkneli wPolsce, zaskoczylo ich skasowanie lotow transantantyckich z dnia na dzien, teraz ambasada US kombunuje jak maja wrocic.
              • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:32
                71tosia napisała:

                > 13 marca mozna bylo juz podejrzewac ze sytuacja bedzie sie pogarszac ale np
                > ja nie spodziewalam sie ze granice zamkna sie tak szybko .

                13 marca ogłosili zamknięcie granic od 15. Dziwne że się nie spodziewałaś, myślałaś że to prima aprilis?
                • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:52
                  no rano 13 marca sie nie spodziewalam, tym bardziej ze Polska podjela te deczyje jako jeden z pierwszych krajow. Ale pewnie zaraz pojawia sie glosy ze juz w lutym mozna bylo przewidziec i to zanim nad tym rzad sie zaczal zastanawiac wink
                  • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:55
                    Dlaczego piszesz o lutym i sprowadzasz sytuację do absurdu? Mówimy o 13 marca.
                    • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:17
                      Moze przypomnij ktore kraje wprowadzily te decyzje wczesniej niz Polska, tak by mozna bylo znuc wnioski ze u nas bedzie tak samo? Ja 13 marca rano nie wiedzialam ze ruch lotniczy beda wstrzymany, podobnie jak nie widzialam tego w lutym. Tak sprawdzam sprawe do absurdu bo pisanie ze decyzja ta byla dla wszystkich oczywista jest absurdalne. Ciekawe kiedy rzad zaczal o niej myslec - ide o zaklad ze pewnie 1-2 dni wczesniej.
                      • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:27
                        Załóżmy że rzeczywiście wylecieli przed ogłoszeniem decyzji (ktoś tu pisał że polecieli 14), wylądowali i co, pomyśleli sobie "e, jakoś się wróci"?
                      • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:30
                        A ja jestem ciekawa jak żyją i podróżują ludzie, których przerasta logiczne myślenie w najprostszych sprawach. Serio, chwalisz się tym, że przez myśl ci nie przeszło w połowie marca, że mogą być problemy z powrotem, zwłaszcza z drugiego końca globu? To mogło być wszystko, nie tylko wstrzymany ruch lotniczy - obowiązkowa kwarantanna, zamknięcie granic, zamknięcie hoteli, zachorowanie w egzotycznym kraju itd.
                        PS. Akurat ci państwo mają mocno ograniczone możliwości przez posunięcia rządu USA, nie polskiego. Nie mogą jeszcze wracać przez stany a jak już będą mogli to może być nie byc lotów w ogóle.
                        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:43
                          przeczytaj jeszcze raz wiec co napisalam zaznim zaczniesz krytykowac - napisalam tylko ze 13 marca rano jeszcze nie wiedzialam ze beda zamkniete lotniska (decyzja zapadla chyba w poludnie), w przeciwienstwie, do tych ktorzy przekonuja tu ze wiedzialy o tej decyzji juz w duuuuuuzo wczesniej. BTW nigdzie sie nie wybieralam wiec tak rzeczywiscie nie zaprzatalam sobie glowy powrotem. Panstwo wyleceli 14 marca i jak najbardziej mogli sie spodziewac klopotow, chociaz wtedy jeszcze Francja ograniczen ne wprowadzila.
                          ps panstwo lecieli chyba French Bee wiec lot byl z Paryza.
                          • elenelda Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 18:24
                            11 marca zamknięto w Polsce szkoły. Bardzo jasno poinformowano, że to nie są koronaferie. Państwo 3 dni później zrobili sobie wycieczkę. Jakoś ich nie żałuję.
                      • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:46
                        tosia, rozumiem Twoją dobrą wolę, ale mocno przesadzasz. Jako zainteresowana uwaznie śledziłam ci się dzieje - i oczywiście nikt nie znał szczegółów co się stanie za 5 minut, ale wszyscy wiedzieli, że może się stać wszystko. Na jeden wyjazd ( z którego ostatecznie zrezygnowałam już na początku marca/pod koniec lutego miałam zarezerwowane po dwa bilety w każdą stronę z dwóch różnych lotnisk w różnych krajach (moje miejsce tak po środku) , sprawdzałam koszt taksówki z firmą z lotniska z państwa do państwa gdyby nie było transportu drogowego, hotel miałam zabookowany z nadwyżką gdybym utknęła. O osprzęcie sanitarnym nie wspomnę. Wstępnie sprawdzałam możliwośc pracy on line już wtedy. Sorry, ale jak ktoś mówi, że "nie wiedział" to mnie śmiech pusty ogarnia.

                        I naprawdę jeżeli w ogóle ambasada ma zapewniać nocleg (???) to chyba nie silnemu młodemu człowiekowi, który ani nie był przez nich zaproszony ani nawet nie wiadomo czy o to prosił. Pomiając , ze nie wiadomo jakie są procedury sanitarne w jakichkolwiek pokojach gościnnych w tych czasach (jak np taki gość zarazi personel itd). To nie jest takie proste , że ktoś popelnia głupotę, potem "krzyczy" - "jaki ja biedny, pomóżcie, musicie" i cały świat zaczyna się nim zajmować.
                        • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 13:49
                          errata - zabrakło nawiasu, co trochę zmienia sens powinno być "( z którego ostatecznie zrezygnowałam), już na początku..."
            • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 16:15
              Wiesz... z To loch to wrocisz na piechote jesli sie uprzesz. Z drugiego konca swiat (i to wyspy) ciut ciezej
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:21
      Niepokojące jest to, że np. w Indiach miejscowi zaczynają być wrogo nastawieni do białych ludzi, co było opisane kilka dni wcześniej. Tu nawet nie o jedzenie chodzi i brak miejsca do spania a o życie, bo tam nikt nie będzie się pierdolił tylko maczetami łby będą ucinać.
      Niech rząd ściąga rodaków do Polski, bo życie tych ludzi za chwilę będzie zagrożone. O ile rodzicom nie należy współczuć o tyle szkoda dzieci ... chcecie oglądać w tv ciała tych dzieci poprzecinane maczetami?
      • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:24
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Niepokojące jest to, że np. w Indiach miejscowi zaczynają być wrogo nastawieni
        > do białych ludzi, co było opisane kilka dni wcześniej. Tu nawet nie o jedzenie
        > chodzi i brak miejsca do spania a o życie, bo tam nikt nie będzie się pierdolił
        > tylko maczetami łby będą ucinać.

        Mówisz, że aż tak nam się ta cywilizacja sypie?! Jak to przewidział prorok:

        "Their morals, their code; it's a bad joke. Dropped at the first sign of trouble. They're only as good as the world allows them to be. You'll see- I'll show you. When the chips are down these, uh, civilized people? They'll eat each other."
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:14
          Tak, skoro w Hiszpanii przeklinają ludzi z balkonów którzy idą po ulicy, sypią się wyzwiska i groźby.
          To jak myślisz co będzie w krajach mniej tolerancyjnych?
          Amerykanie nie głupi, że po amonicję stali w długich kolejkach a nie po papier toaletowy!
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:15
            Amunicję
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:20
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > Tak, skoro w Hiszpanii przeklinają ludzi z balkonów którzy idą po ulicy, sypią
            > się wyzwiska i groźby.
            > To jak myślisz co będzie w krajach mniej tolerancyjnych?

            Ale ja się zupełnie zgadzam z Tobą!
            Jeżeli to potrawa jeszcze ze dwa trzy miesiące to naprawdę nie poznamy swoich społeczeństw. Ale rozpętało się psychozę histerii to trzeba będzie zebrać jej żniwo...
      • triss_merigold6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:31
        Pozłotka kultury jest bardzo cienka, zwłaszcza w dzikich krajach i w warunkach niedoboru wszystkiego.
        • tiszantul Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 22:18
          "Pozłotka kultury jest bardzo cienka, zwłaszcza w dzikich krajach"

          W dzikich krajach i na ematce
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 26.03.20, 10:17
            tiszantul napisała:

            > "Pozłotka kultury jest bardzo cienka, zwłaszcza w dzikich krajach"
            >
            > W dzikich krajach i na ematce

            Tisz, a gdzie ty w ogóle widzisz pozłotkę kultury na ematce?
      • forumologin Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:39
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Niepokojące jest to, że np. w Indiach miejscowi zaczynają być wrogo nastawieni
        > do białych ludzi, co było opisane kilka dni wcześniej. Tu nawet nie o jedzenie
        > chodzi i brak miejsca do spania a o życie, bo tam nikt nie będzie się pierdolił
        > tylko maczetami łby będą ucinać.
        > Niech rząd ściąga rodaków do Polski, bo życie tych ludzi za chwilę będzie zagro
        > żone. O ile rodzicom nie należy współczuć o tyle szkoda dzieci ... chcecie oglą
        > dać w tv ciała tych dzieci poprzecinane maczetami?

        to samo podobno w Peru
        • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:36
          Boże, jakie bzdury. Nie, w Peru nie wycinają nikogo maczetami. Żyją normalnie, jak u nas.
          • coronawirus Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:38
            Ps: oczywiście "normalnie" teraz to nie jest normalnie kiedyś, ale nie pogrążajcie się w mrokach średniowiecza. Granice zamknięte od tygodnia i już powstają bajki o dzikich krajach
    • iberka Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:28
      Takich.......zostawiła bym w wodzie jako przysmak dla wodnych zwierzątek
      • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:35
        zwlaszcza ich dzieci, prawda?
        • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:48
          Dzieci idiotow prawdopodobnie odziedziczyły geny tych rodziców, więc.. No jednak nie, dzieciom trzeba pomoc. I na tym żerują co niektórzy.
          • znowu.to.samo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:10
            Wiecie co, to co piszeszecie to jest obrzydliwe. Weźcie ludzie zastanówcie się nad sobą
            • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:22
              znowu.to.samo napisała:

              > Wiecie co, to co piszeszecie to jest obrzydliwe. Weźcie ludzie zastanówcie się
              > nad sobą

              Zawsze była wśród Polaków silna dawka zawiści, że ktoś sobie może na Polinezję skoczyć czy na Zanzibar, a on najwyżej do "Alkohole 24"

              Ale to co obecna sytuacja wydobywa z ludzi to aż strach....a będzie tylko gorzej....
              • znowu.to.samo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:30
                Ja też nie wierzę że to czytam
              • waleria_s Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:32
                Na Zanzibar akurat myślę, że duża część tego forum może sobie pozwolić.
                To nie chodzi o zawiść, a brak zrozumienia dla głupoty i lekkomyślności, narażają siebie, dzieci, czego się spodziewali, gdy lecieli tam w już gorącym okresie?
                • sumire Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:35
                  No dobra, to można powiedzieć, że są głupi i to wystarczy. Nie wiem, co komu przychodzi z pierdzielenia o zostawianiu ludzi w wodzie w roli pokarmu poza tym, że komuś wali na głowę od siedzenia w domu i musi sobie upuścić.
                  • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:46
                    dokladnie, chociaz na tym forum poziom agresji zawsze byl dosc duzy
                  • iberka Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:28
                    😂😂😂😂
        • iberka Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:00
          Oni o swoich dzieciach nie myśleli, ale obcy ludzie powinni? No brawo.
          • maslova Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:45
            > Oni o swoich dzieciach nie myśleli, ale obcy ludzie powinni? No brawo.

            Tak, dokładnie tak to powinno wyglądać.
    • panna_lila Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:42
      Krytyka Kulinarna też utknęła na Seszelach, ale Ci przynajmniej nie płaczą

      Wieści z raju: najpierw dwa razy nam przekładali loty ze względu na zamknięcia kolejnych lotnisk, do których mieliśmy dolecieć. Ostatecznie odwołali również trzeci lot i ostatni rejsowy samolot naszych linii wczoraj wyleciał z Seszeli bez nas. Ostatnia rada jaką dostaliśmy brzmiała: „Proszę iść do konkurencji”. Kupiliśmy więc kolejne bilety. U konkurencji. Losowaliśmy czyją nerkę sprzedać.
      Cóż więcej?...
      Leżymy.
      Nic się nie dzieje.
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      I nawet mi siebie nie żal 😂
      • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:40
        Pani Magda wraz z faciem vel "Krytyka Kulinarna" budzi moją niechęć. Jej autoprezentacja na blogu to coś, co mnie odrzuca już na wstępie (Pani bez cienia żenady przyznaje że jest przede wszystkim marketingowcem/ eventowcem, z wieloletnim zawodowym doświadczeniem - jak to się ma do tych ocen kulinarnych? IMO takowe może robić doświadczony kucharz, właściciel restauracji, autor rubryk kulinarnych itp. itd., ale nie paniusia eventowiec!). Po drugie, na fejsie pani wciąż chwali się typowo wakacyjnym flairem i puszcza oko, że właściwie to ona chętnie tu dłużej zostanie. No to zawodowa ściemniaro, szykuj się na ten dłuuugi pobyt, będzie ciekawie!

        Ps. Na Seszelach byłem, pod płaszczykiem raju ukrywa się tam ponura dykatatura, ponadto rozdział na "swoich" i "obcych" był tam oficjalnie stosowany już w normalnych czasach (diametralnie różne ceny dla lokalsów i turystów, wg stosownego cennika). Z tej cwaniary zedrą ostatnie pieniądze, to akurat ma gwarantowane.
        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:49
          riki_i napisał:

          > ponadto rozdział na "swoich" i "obcych" był tam oficjalnie stosowany już w nor
          > malnych czasach (diametralnie różne ceny dla lokalsów i turystów, wg stosownego
          > cennika). Z tej cwaniary zedrą ostatnie pieniądze, to akurat ma gwarantowane.

          Tak jest prawie wszędzie gdzie wartość nabywcza "obcych" jest zbyt wielka.
          Nawet w cywilizowanej, wydawać by się mogło, Turcji.
        • michalinalis Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 22:27
          uuu czemu jej tak nie lubisz riki?
          Musisz ją znać i mieć powód albo jakiś blog ci nie wyszedł i zazdrościsz wink Babka fajnie prowadzi swoje strony i grupy. Świetnie, lekko pisze. Nie musi być kucharzem, bo oprócz smaków ocenia miejsca, klimat itp. Robi to dobrze. Czepiasz się , choć masz prawo.
          p.s. też przegięła z tym wylotem na Seszele, zgadzam się, że przynajmniej nie płacze w necie na swój los, tylko płaci za przedłużony pobyt i czeka.
          • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 23:43
            Nie lubię tej Pani, nie lubię mamusi Julki Wieniawy ani mamusi Agnieszki Włodarczyk, nie lubię anonimowej osoby odpowiedzialnej za projekt MAKE LIFE EASIER ani 17-stu osób odpowiadających za fejsa Chodakowskiej. Nie lubię i już. Nie lubię klepania gówna młotkiem i wmawiania, że to fiołki alpejskie. Nie lubię "doświadczonych pań marketingowców", które biorą się za event życia (swojego lub córuni) i kreują pseudo-coś z niczego. Nie lubię krytyki kulinarnej stosowanej jako wabik, robionej przez laika, za to w otoczeniu słodko-pierdzących widoczków i mowy trawy.
            Lubię ludzi z krwi i kości, a nie wytresowane w korpo zawodowe ściemniary, wciskające ludziom różowy kit w oparach product placementu. Wszystko.
            • michalinalis Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 23:51
              A rozumiem. No oki. Takie czasy, że "nowe zawody" mają rzesze odbiorców a tym samym są bardzo intratne.
              • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 09:27
                W każdym społeczeństwie głupich, prymitywnych, naiwnych jest najwięcej. To do nich trafiał Kurski za swoim Disco Polo, oni zachwycają się Sanatorium Miłości, płacą za oglądanie kopaczy pęcherza z powietrzem i czytają idiotyczne blogi. Kiedyś oglądali publiczne egzekucje, walki psów z niedzwiedziami albo gladiatorów, mordowanie byków na arenie. Rozrywki się zmieniają, ludzkie instynkt niekoniecznie.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:48
            Rozumiem, że gustujesz w twórczości chamów piszących dla chamów, który uważają, że użycie słowa "piz*a" w wypowiedzi publicznej jest cool.

            W dodatku o zerowej wiedzy o żywieniu i fizjologii (a jak się pisze o kuchni, wypadałoby choć liznąć).
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:40
          Przede wszystkim pani Krytyka Kulinarna jest fanką altmedów, lansującą te wszystkie pierdolety o tym, że rak to zakwaszenie organizmu i trzeba go leczyć jedzeniem cytryn czy tam niejedzeniem cytryn. Już z samego tego powodu zasługuje na popadnięcie w niepamięć. Ludzie popularni i z dużymi zasięgami, a głupi jaki kilo gwoździ, są najzwyczajniej w świecie niebezpieczni.
          • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 11:31
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > Ludzie popularni i z dużymi zasięgami, a głupi jaki k
            > ilo gwoździ,

            Ja nie wiem czy oni są do końca tacy głupi.
            Myślę, że po prostu dobrze czują pieniądz
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:09
              To tym bardziej skoro nie zarabiają na handlu lewoskrętną witaminą C, to te altmedowe bzdety mogliby sobie po prostu darować.
              • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:18
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > To tym bardziej skoro nie zarabiają na handlu lewoskrętną witaminą C, to te alt
                > medowe bzdety mogliby sobie po prostu darować.

                Właśnie sugerowałem, że na czym takim muszą zarabiać....
                może chociaż wolnobieżna wyciskarka do soków?
    • frequenter.light Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 12:49
      Uznali ze to są dodatkowe ferie? To musza radzić sobie sami.
    • smillla Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:02
      Dla takich cwaniaczków nie powinno być litości.
    • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:09
      Kolezanka tak poleciała do Ameryki Południowej./ Super oferta. Teraz jojczy ze tam godzina policyjna, z apartamentu wyjsc tylko do najblizszego sklepu nie moze, a Panstwo ma ja w doupie. No tylko ze nie ma pozwolenia wyjazdu...
      • simply_z Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:23
        moja na kostaryke, bo przeciez taniocha oferta
        • hanusinamama Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:50
          Jeszcze teraz kolega z Dominikany wrócił. Obrażony na cały świat, ze jak ma firme prowadzić jak ma kwarantanne...
          • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 16:51
            hanusinamama napisała:

            > Jeszcze teraz kolega z Dominikany wrócił. Obrażony na cały świat, ze jak ma fir
            > me prowadzić jak ma kwarantanne...

            To ten co zakaził samolot LOT-u?
    • woman_in_love Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:25
      Rodziców zastrzelić - idiotów nam tu nie trzeba.
      A dzieci oddać pod opiekę lokalnych zakonnic z Archidiecezji Papeete.

      Żadnych samolotów nie wysyłać - a za to kupić respiratory.
      • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:28
        woman_in_love napisała:

        > Rodziców zastrzelić - idiotów nam tu nie trzeba.

        Ale tam? Czy tu po powrocie?
        I kto ma wykonać egzekucję?
        • znowu.to.samo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:33
          Woman ty dobrze się czujesz??? Może zażyj coś na nerwy czy jak???
        • woman_in_love Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 13:39
          Nie no, tamtejsza policja - za awanturowanie się.
          A jak nie to niech siedzą cicho i nie jojczą.
    • znowu.to.samo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:19
      Rząd i konsulat jest po to, żeby obywatelom swego kraju pomagać w takiej sytuacji

      Pitolicie ze czytać się nie da.
      Państwo polecieli bo mogli. Nie dociera do was że nikt nie przewidział że powrót stanie się niemożliwym????
      • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:21
        Jak to nikt nie przewidzial? Cale forum i 95% Polakow sie wstrzymala od podrozowania. Poza tymi pojedynczymi przypadkami co teraz szlochaja ze utkneli
        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:37
          ichi51e napisała:

          > Jak to nikt nie przewidzial? Cale forum i 95% Polakow

          No nie całe forum, ja poleciałem 13/03 na weekend w Wawie i 14 desperacko się wydostawałem....

          Ale w sumie ja tylko gupi troll jestem, zakała foruma i gdzie mi do światłej i przewidującej emateczki....
          • ichi51e Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:08
            No widzisz pojechales na weekend do Wwy gdzie generalnie jakos bys przezyl. Nie na Thaiti gdzie kazdy wie ze prom odjezdza o 6:54 w co druga srode miesiaca. I to w sezonie.
          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 18:09
            A to peszek. Ja byłam narażona na podobna sytuację, ale - o dziwo-uniknęłam. Może jednak powinieneś przesestać dawac rady skoro własnego życia nie ogarniasz?
            • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:07
              chococaffe napisała:

              > A to peszek. Ja byłam narażona na podobna sytuację, ale - o dziwo-uniknęłam. Mo
              > że jednak powinieneś przesestać dawac rady skoro własnego życia nie ogarniasz?

              Ja swoje życie ogarniam dość dobrze, ja nie przewiduje debilnych decyzji rządu robionych pod suwerena...
              • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:23
                To właśnie jest twój błąd. Nie wyciagasz wniosków z dotychczasowych działań radu.
                • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:38
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > To właśnie jest twój błąd. Nie wyciagasz wniosków z dotychczasowych działań rad
                  > u.

                  A gdzie i kiedy do tej pory miała miejsca taka histeria? Za mojego życia było kilka epidemii, trup słał się gęsto, nawet gęściej.

                  Ale nikt nie próbował wyłączyć świata na 3 miesiące...
                  ( a dla niektórych to już zapewne na zawsze)
                  • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 10:59
                    Czyli TYLKO epidemia, a już powódź to zupełnie coś innego, olewanie konstytucji to inna sprawa? Potrafisz uciekać tylko przed tygrysem, bo już lew to coś innego?
                    • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 11:29
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > Czyli TYLKO epidemia, a już powódź to zupełnie coś innego, olewanie konstytucji
                      > to inna sprawa? Potrafisz uciekać tylko przed tygrysem, bo już lew to coś inne
                      > go?

                      Musisz podkręcić ostrość wypowiedzi, bo naprawdę nie mam pojęcia dokąd zmierzasz.
                      • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 11:59
                        Czy inne działania obecnej władzy nie zasugerowały ci delikatnie, że z każdym innym problemem też sobie prawidłowo nie poradzą?
                        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:21
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Czy inne działania obecnej władzy nie zasugerowały ci delikatnie, że z każdym i
                          > nnym problemem też sobie prawidłowo nie poradzą?

                          Oh OK, tak przypuszczałem, że o to Ci może chodzić.

                          że rząd RP ma odlot-w-kosmos to oczywiście można było przewidzieć, ale...
                          rząd RP nie zdobyłby się na odlot, gdyby inni wcześniej nie zaczęli odliczania....

                          Dlatego, sumując, zdziwiony jestem ogólnym pier**olcem a nie lokalnym Polskim odlotem
              • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 12:24
                Jak nie przewidujesz decyzji rządu kraju , którego jesteś obywatelem i do którego lecisz (niekoniecznie dokładnie tylko zarysu) ..to cóż ..kiepsko z tym ogarnianiem. Ale do udzielania rad pierwszy wink
        • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:46
          ichi51e napisała:

          > Jak to nikt nie przewidzial? Cale forum i 95% Polakow sie wstrzymala od podrozo
          > wania.

          Całe forum? Nie czytałaś wątku Kiiry z Zanzibaru?
      • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:24
        Państwo polecieli bo mogli. Obecnie nie wrócą bo nie mogą. Pitolisz ale ci wolno. Innym forumowicza też.
      • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:24
        No mogli, a teraz mogą tam zostać.
        I nie nie dociera, bo wyjechali w czasie epidemii, kiedy już w Polsce o tym głośno było, kiedy placówki się zamykały, a ludzie mieli w domach siedzieć.
        Pojechali na własne ryzyko, a że teraz konsekwencję są to trzeba je ponieść, a nie uskarżać się na swój los.
        • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:34
          panstwo a takze instytucje unijne sa jednak od tego by pomagac swoim obywatelom, nawet tym glupim.
          • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:55
            "Utknęło tutaj ponad 1000 osób z różnych krajów......" zdaje się, że nie tylko nasze państwo nie kwapi się do pomocy ryzykantom.
            Life is brutal, podjąłeś decyzje to ponoś konsekwencje.
          • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:02
            Oczywiście, ale w czasie epidemii priorytetem jest pomoc medyczna.
            • ninanos Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:09
              Toż to sami wybrali sobie miejsce pomocy medycznej podróżując w takie miejsce w czasie epidemii.
              Mogli to polecieli, pretensje mogą mieć sami do siebie.
              • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 25.03.20, 08:00
                Oczywiście. Chodziło mi o to, że nasze państwo musi teraz skoncentrować środki i siły na organizowanie pomocy, przede wszystkim medycznej, wewnątrz, a nie ściąganie ludzi, którzy wiedzieli na co się piszą. Chcieli przygodę życia, mają.
          • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 18:04
            Jesteś pewna, że państwo powinno natychmiast wyciagać z tarapatów każdego głupka?
            Miła wizja, aż mnie korci, żeby napsocić
      • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:36
        Jakie nikt? Tylko niewielu nie przewidziało już w trakcie pandemii mogą być problemy z lotami.... A teraz łkają. Dziwię się, że im nie jest wstyd ujawniać wizerunek.
        Pojechali bo mogli? Cóż, szkoda, że niektórym trzeba zabraniać, bo nie mają własnego rozumu. Przez takich właśnie trzeba stosować środki przymusu i im można podziękować za zapaść gospodarczą.
        • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:39
          black.emma napisała:

          > właśnie trzeba stosować środki przymusu i im można p
          > odziękować za zapaść gospodarczą.

          Nie, nie, nie! Nie będzie zgody na taka narrację!

          Za zapaść gospodarczą będziemy obwiniać tylko i wyłącznie rządy, który wprowadzały te wszystkie debilizmy.
          • riki_i Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:44
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > Nie, nie, nie! Nie będzie zgody na taka narrację!
            >
            > Za zapaść gospodarczą będziemy obwiniać tylko i wyłącznie rządy, który wprowadz
            > ały te wszystkie debilizmy.

            Trupy staruszków na ulicach i "naturalna odporność" nabyta przez pozostałych, to by było to, co byś chciał widzieć, czyż nie?
            • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:47
              riki_i napisał:

              > Trupy staruszków na ulicach i "naturalna odporność" nabyta przez pozostałych, t
              > o by było to, co byś chciał widzieć, czyż nie?

              Myślę, że zobaczę wcześniej czy później.
              Przy czym w wersji później trupy staruszków będą się przeplatały pół na pół z trupami samobójców ekonomicznych.
              • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:00
                dyzurny_troll_forum napisała:


                > Myślę, że zobaczę wcześniej czy później.
                > Przy czym w wersji później trupy staruszków będą się przeplatały pół na pół z
                > trupami samobójców ekonomicznych.
                >

                Tiaaa, ludzie naprawde wierza w te gesto walajace sie trupy staruszkow. Ludzie maja wybor, jesli grupy ryzyka nie chca sie izolowac to trudno najwyzej nie bedzie dla chorych respiratorow, ograniczanie wolnosci wszystkich innych I rozwalanie ekonomii to jest tragedia. A wszystko ma jakis cel przeciez, wojna US-Chiny rozpoczeta.
          • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:49
            Debilizmem to można nazwać gromadzenie się na ryneczkach, łażenie po leroy merlin, bo akurat teraz trzeba zrobić remont, uczestnictwo we mszy i wiele innych. Jakby każdy szybko załatwiał co trzeba, bez roznoszenia najnowszych ploteczek, to pewnie wiele miejsc mogłoby z powodzeniem działać (np. poznańskie targowiska).
          • ritual2019 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:56
            dyzurny_troll_forum napisała:


            > Za zapaść gospodarczą będziemy obwiniać tylko i wyłącznie rządy, który wprowadz
            > ały te wszystkie debilizmy.
            >

            Dokladnie tak, panika, histeria i ograniczanie wolnosci ludziom z powodu wirusa grypy. Testuja nas jak szczury, za kilka lat zobaczymy dlaczego.
            • 71tosia Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:18
              a to jest wirus grypy? MERS i SARS1 tez?
          • znowu.to.samo Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:07
            Już bez przesady z tą zapaścią. Kilka biletów nie doprowadzi do zawalenia gospodarki
            • dyzurny_troll_forum Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:20
              znowu.to.samo napisała:

              > Już bez przesady z tą zapaścią. Kilka biletów nie doprowadzi do zawalenia gospo
              > darki

              Jakie kilka biletów!? Przecież od prawie dwóch tygodni (prawie) wszystko stoi. I nawet nie widać nadziei, kiedy może ewentualnie ruszy....

              To będzie kataklizm na niewyobrażalną skalę. 2008 to się jawi jako pikuś, Pan Pikuś...
            • black.emma Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:26
              Nie chodzi o bilety ale konieczność zamykania wszystkiego jak leci bo jeden przyglup z drugim nie mogą zrozumieć, ze to nie czas na zgromadzenia.
            • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 18:07
              A dlaczego tylko kilka? Ja też chcę - dla siebie, rodziny i przyjaciół!

              p.s. pomijając fakt, że trudno kupić bilety na nieistniejące samoloty latające z zamkniętych lotnisk.
      • kokosowy15 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:15
        To znaczy że przed przekroczeniem granicy każdemu należy robić egzamin z myślenia.
      • michalinalis Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 22:33
        znowu.to.samo napisała:

        > Państwo polecieli bo mogli. Nie dociera do was że nikt nie przewidział że powró
        > t stanie się niemożliwym????
        >
        Nie dociera. Średnio inteligentny człowiek był w stanie przewidzieć konsekwencje. To po prostu kwestia nonszalancji, której nabiera się, wraz ze wzrostem statusu finansowego. Cooo? Ja nie mogę? a kto mi zabroni?
        No niestety.
    • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 14:25
      Uderz w stół..
    • satur9 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:21
      A ledwo-piśmienny drób domowy gdacze histerycznie.
      • chococaffe Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 18:10
        za to światły nie-drób żebrze o pomoc w internetach wink
    • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:45
      Ja jestem za szeroko pojętą wolnościom. Tylko konsekwencje tych wyborów powinni ponosić Ci, którzy ich dokonują. Ludzie chcą mieć prawa a żadnych obowiązków.
      • agrypina6 Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 15:45
        Wolnością oczywiście. Bo zaraz pojawi się policja forumowa.
    • tt-tka Re: Utknęli z dziećmi na Thaiti - no brak słów 24.03.20, 17:36
      Gdyby glupota miala skrzydla... to wyladowalaby na Tahiti. Jako i stalo sie.
      Niestety na nagrode Darwina panstwo nie maja szans, juz sie rozmnozyli. Musza liczyc na srodki posiadane, nie na spodziewane.
Pełna wersja