Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzi emama?

24.03.20, 20:08
No więc jak sobie radzą z obostrzeniami, kwarantanną i zamkniętym zakładem pracy e mamy? No w sumie to ja słabo. Nosi mnie po domu jak diabła po piekle. Niby powinnam się cieszyć że mogę po być w domu, po gotować sobie i ogólnie zająć się domem ale jakoś mnie to nie cieszy a wręcz odwrotnie bo nie wiem czy bede miała do czego wrócić.A jak u was??



--
smile)
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 20:16
      Luz. Jak mnie nosi to idę poskakać na trampolinie, albo przekopać kawał ogródka pod kartofle. Zakład pracy działa, tylko muszę w piątek zgłosić czy i w jakie dni będę w następnym tygodniu. Pracodawca wyposażył nas w środki do dezynfekcji, plus na terenie zakładu pracy stoją wszędzie (łazienki, korytarze). Mamy zalecenie żeby się nie gromadzić, nie podawać ręki itd.
    • kosmos_pierzasty Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 20:16
      Nie narzekam, ale trochę mam dzień świstaka: prasówka, śniadanie, ogarnięcie domu, spacer z psem, obiad, czytanie, film... I następnego dnia to samo. Też średnio mam zapał, by wziąć się za coś konkretniejszego. No czasem w ogrodzie podziałam, ale póki co to mało pracy. Mylą mi się dni tygodnia.
    • leanne_paul_piper Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 20:19
      U mnie dobrze, bo mam możliwość home office, a jednocześnie jednym okiem ogladam My 600 lb life i 90 days fiance. Obstawiam, że po 2-3 tygodniach wyleczę się z ogladania jednego i drugiego do końca życiabig_grin

      Na dwór mnie nie ciagnie, bo zimno i nie chciałabym się przeziębić.

      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/Kf3SbAhIanZ5tQWAxA.jpg
    • te_de_ka Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 20:56
      Jeszcze mam co robić w domu:
      - segreguję ciuchy, których mam stanowczo za dużo na te do wyrzucenia, do ludzi i do zdarcia;
      - próbuję pierwszy raz w życiu wyhodować rośliny z nasion, do tej pory nigdy nie miałam cierpliwości
      - nigdy nie lubiłam pichcić, ale teraz jakoś działania kuchenne nawet mnie cieszą, poza tym jestem strażniczką lodówki tzn pilnuję, żeby wyjadać zapasy przed upływem terminu ważności i to też nadzwyczaj dobrze toleruję, bo założyłam sobie, że zakupy robię 1x2 tygodnie, normalnie po spożywkę wpadalam codziennie
      - a namiastkę normalności daje mi pies, z którym tłuczemy kilometry na odludziu
      ale złapałam doła i muszę znowu złapać równowagę:
      próbowałam przez kilka dni dodzwonić się do znajomej, co do której wiem, że jest w grupie ryzyka i lekarze na pewno zabronili jej wychodzić z domu, więc chciałam po prostu spytać, czy czegoś nie potrzebuje. W końcu zadzwoniłam do jej nastoletniej córki, przedstawiam się, pytam, czy mnie pamięta i czy może poprosić mamę do telefonu a ona do mnie zupełnie spokojnie: mama nie podejdzie do telefonu, bo zmarła dwa dwa temu. Szok.


    • default Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 20:59
      Przymusowo pracuje zdalnie, do czego nie jestem przyzwyczajona, wiec dopiero powoli układam sobie ten nowy tryb pracy. A roboty mamy teraz masę, dużo więcej niż normalnie, pracuje dłużej na HO niż pracowałam w firmie: tam o 15 zamykałam komputer i wychodziłam, koniec, nie ma mnie. Teraz nieraz siedzę od 8 do 18-20. Co prawda w międzyczasie jemy obiad czy wychodzę na krotki spacer, ale w sumie bardzo to męczące, gdy nie ma tej granicznej godziny: dotąd pracuje, potem wychodzę i juz jestem wolna. Takie przemieszanie sfery pracowej z domową, rodzinną.
      • gris_gris Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:07
        Ja mam na razie bardzo podobnie, non stop praca. Mam nadzieje, ze bedzie troche lepiej, jak sie skoncza pewne zadania, bo denerwuje mnie to wrazenie bycia ciagle w pracy. Dziecmi zajmuje sie maz, poswiecajac swoja prace, wiec niedlugo bedzie musial nadrobic. Szkole ma tylko starszy, radzi sobie beze mnie na szczescie.

        Poza tym dzisiaj wrocil moj kurs jezykowy, przez Zoom, bardzo dobrze to wyszlo - choc nie mam pojecia, jak ja mam poswiecic teraz te dwie godziny dwa razy w tygodniu. Mialam tez juz pilates przez zoom, i bardzo bym chciala, zeby moja silownia sie ogarnela, i zaczela tez zajecia online, zwlaszcza ze abonament ledwo co zaplacony...
        • default Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:17
          Tez mam nadzieje, ze i u mnie jakoś się ta kumulacja zadań się przewali i będzie spokojniej, aczkolwiek i tak pozostanie konieczność bycia on-line, wiec nawet jak chwilowo nic nie robisz, to i tak jesteś "w pracy". Na spacer biorę oczywiście telefon - i np dziś będąc w lesie z psami zostałam wdzwoniona do telco i zamiast się relaksować, musiałam dyskutować o projekcie sad
    • aguha Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:04
      Pracuję normalnie, chociaż staram się przygotować wszystko tak, żeby ewentualnie dalej pracować w domu. Środki do dezynfekcji mam również dostępne. Poza tym nie dostanę się na teren firmy bez zmierzenia temperatury.
      Z jednej strony dobrze, że chodzę do pracy, ponieważ nie mam za wiele czasu na zastanawianie się co będzie dalej. Z drugiej strony atmosfera taka sobie - szef non stop rzuca dramatyczne teksty i mnie denerwuje ... wrrr
      Pierwszy raz w życiu przydałyby mi się jakieś leki na nerwy.

      W domu dziecko jakoś ogarnia obowiązki szkolne. Zobaczymy jak będzie wyglądała nauka online od jutra. Jak na razie tylko jedna nauczycielka - ze szkoły muzycznej - przygotowała się do prowadzenia lekcji w ten sposób.
    • tol8 Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:10
      Trochę za zimno na ogród, więc dopieszczam kąty w mieszkaniu na razie. Dziś na szybko skoczyłam do Castoramy jeszcze, bo jutro już nie wolno będzie.
      Mam do malowania ploty, drewniane elementy w ogrodzie, muszę obielić drzewka, posadzić sadzonki. Roboty mnóstwo.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
    • jeziorowa Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:16
      Denerwuje mnie, że nie możemy nigdzie pójść, np na basen ani z nikim się spotkać. Poza tym jest super: wysypiamy się, pracujemy zdalnie, dzieciaki uczą się „na spokojnie” bez nerwówki, bardzo dużo czasu spędzamy razem - dzieci są już na tyle duże, że wymyślają naprawdę fajne zabawy (dziś np mieliśmy piknik z grillem i mnóstwem gier i konkursów wymyślonych przez dzieci). Lubię być z moją rodzinąsmile
    • trut_u Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:20
      Tak sobie. Mąż przestal pracowac i przejął obowiązki domowe, a ja za to bardzo dużo pracuje, właściwie cały dzień, z przerwami, ile się da. Do tego dziecko cały czas w domu, brak dziadków, żłobka, codziennych zajęć - wariuje i nie rozumie sytuacji. Jest nerwowo, martwimy się o bliskich, o pieniądze, o dalsze losy naszych życiowych planów. Do tego dochodzi to całe przeorganizowanie...
    • thea19 Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:34
      Tak sobie. Lubię być w domu dobrowolnie a nie z przymusu. Codziennie jest sobota. Wczoraj zjadłam 5 czekoladek a przedwczoraj 6 a na normalne posiłki nie mam nastroju. Pękł mi paznokieć i nie mam jak naprawić. Policzylam puszki dla kotow i mam 46 dni zapasu ale na zooplusie zamówienie zrobiłam. Zamówiłam też psie chrupki. Starszemu kupiłem buty w styczniu a mlodszemu nie. Nie wiem czy da się kupić stacjonarnie. Koty wyczuły kryzys i jedzą mac'sa i feringe których nie chciały. Starszy cały dzień męczy ps4 a młodszy życzy sobie smerfy. Ponieważ to potrwa nie wiadomo jak długo, to będzie kiepsko i zacznę pić.
      • beneficia Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:43
        > Ponieważ t
        > o potrwa nie wiadomo jak długo, to będzie kiepsko i zacznę pić.

        Czyli w normie, internet jest pełen przewidywań, że po epidemii wyjdziemy z domów jako grubi, zarośnięci, rozwiedzeni alkoholicy w ciąży.
        Naraz.
    • gaskama Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:48
      Jestem osobą ruchliwa, gadatliwa, mam prawdopodobnie adhd. Bronie się przed HO. Ubiegły tydzień pracowałam, trenowałam w domu, rozpatrywalam rodzinę i starsza panią w zakupy, pomagałam synowi w Angl itd. Wczoraj byłem na HO. I wiem, że Jeśli by to miało trwać kilka tygodni, to idę jutro do metra lizać poręcze.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • nangaparbat3 Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:50
      W pierwszej chwili myślałam, że się właśnie wreszcie zajmę domem, ale okazuje się, że roboty jakby więcej niż zwykle. Pracuję "zdalnie".

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • koko8 Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 21:55
      W sumie normalnie. Pracuję, mąż też pracuje, dziecko siedzi nad książkami. W międzyczasie ogarniam dom, gotuję, zajmuje się zwierzętami.
      Może o zabrzmi małostkowo wobec tej tragedii, ale najbardziej załuję, że przepada bezpowrotnie wiosna, moja ulubiona pora roku, na którą bardzo czekałam.
    • lato-na-wsi Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 22:44
      Wypucowałam w domu w zasadzie chyba każdy kąt, posegregowałam w szafach ciuchy i buty (pozbyłam się ich w znacznej części), mam wenę kulinarną, kwiaty w domu wszystkie dopieszczane są non stop (zraszanie, przesadzanie etc.) , mogę już zacząć nadrabiać lekturę, a trochę książek się uzbierało do przeczytania. No i ćwiczę codziennie minimum godzinę, skoro siedzę w domu to przynajmniej tyle mogę zrobić , by nie zardzewieć, chyba sobie radzęwink
    • swiezynka77 Re: Jak sobie radzi emama? 24.03.20, 22:57
      Jako tako. Jestem na HO, mam straszną ilość pracy a łącza działają słabo. Bolą mnie uszy od siedzenie w słuchawkach kilka godzin dziennie. Po takiej pracy jestem bardziej zmęczona niż normalnie a jeszcze muszę gotować dla rodziny. Jem bardzo dużo. staram się trochę ćwiczyć w domu.

      --
      Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
      • bi_scotti Re: Jak sobie radzi emama? 25.03.20, 00:58
        Work from home. Taki mixed blessing, bo dobrze, ze praca jest a zle, ze nie da sie tak "po staremu" z ludzmi twarza-w-twarz … Bo wielu ludziom zle a pewnie bedzie takich coraz wiecej, pracy wiec pewnie nie zabraknie.
        Zle mi, bo wlasne dzieci widze tylko na Skype wiec to nie jest ideal situation, no ale poki co wszyscy troje i ich polowki sa fine, in good health & spirits smile Tak trzymac!
        Powyciagalismy z mezem t-shirts z podrozy i nosimy jako slad wspomnien (a pamietasz kiedy … wink) i chwilowy replacement planow na nastepne wloczegi - dzis byl Spanish day, jutro bedzie Japanese ... Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • konstancja16 Re: Jak sobie radzi emama? 25.03.20, 01:35
      Niedoczas to mało powiedziane. Gonię za własnym ogonem. Praca zdalna, mąż i ja. Plus trójka dzieci ze zdalną szkoła. W tym dwójka małolatów żebrzących o zainteresowanie (pomóż mi, nie wiem co mam tu zrobić, nie mogę znaleźć seledynowej kredki, on mi zabrał gumkę / temperówkę / nożyczki). Niedostatek przestrzeni dla każdego. Siedzę z mężem w naszym domowym biurze (on ma ciągle spotkania online i wali w klawiaturę jak potępieniec, a ja potrzebuję ciszy i spokoju, żeby się skupić na mojej robocie). Jedno dziecko w naszej sypialni, jedno w salonie, najstarszy w swoim pokoju.

      Do tego dzieci wołają jeść (na codzień jedzą w szkole). I jeszcze trzeba sprzątać. Zmywarka dwa-trzy razy dziennie. A pani, która nam ogarniała chatę dwa razy w tygodniu też przeszła na telepracę i tylko nam wysłała instrukcje jakie produkty używać do czego....

      Więc tak. Mąż zaczyna wcześniej (6.30), ja siedzę po nocy, bo jestem sową raczej. Ja gonię dzieci, sprawdzam, chwalę i koordynuję z nauczycielami, a on gotuje. Wieczorem ćwiczymy aerobox, żeby nie wybuchnąć. Dzieci w mini-ogrodzie kopią piłkę albo skaczą na skakance na tarasie. Ewentualnie się biją. Na spacer nie można wyjść, psa nie mamy. Przygodą jest wyjście na zakupy albo wyrzucenie śmieci. Pojedynczo oczywiście. Hiszpania.

      Na żadne przekopanie garderoby albo wielkie porządki to ja na pewno teraz czasu nie znajdę. Telefon mam wyciszony od dwóch tygodni i odpowiadam tylko rodzinie. Grupy whatsappowe rodzicow to 2x20 lub 2x30 wiadomości dziennie. Szkoła to 10-15 maili w tygodniu z załącznikami różnego rodzaju (wyjaśnienia, gry i piosenki, materiały do wydrukowania oraz filmy z tańcem, sportem albo nie wiem czym jeszcze). Założyłam sześciolatce i ośmiolatkowi konta mailowe, część oglądają sami. Nie nadążam.... ;-/

      --
      Enjoy yourself. It's later than you think.
    • mona-taran Re: Jak sobie radzi emama? 25.03.20, 07:09
      Normalnie sobie radzę.
      Chłop do pracy chodzi, starszak ma fajnie ułożoną HS, sam sobie radzi, o pomoc póki co nie prosi. Ja mam o połowę mniej pracy, więc więcej ćwiczę:p tylko dwulatka pierdolca dostaje i zastanawiam się nad kupnem trampoliny, żeby gdzieś mogła się zmęczyć:p Pogoda piękna, wczoraj było 15 stopni, więc wygrzewałam się w ogrodzie jak jaszczurka na kamieniu, a córka w tym czasie tworzyła błotne kałuże z wody z butelki i ziemi z rabaty :p

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka