Dodaj do ulubionych

Pierwsze skutki wirusa - zawodowo

25.03.20, 00:40
Odczuwacie?

U mnie albo zgoda na obniżenie wynagrodzenia, albo wypowiedzenie umowy. Dotyczy każdego pracownika w firmie.

A branża bynajmniej ani trochę nie z tych, co obrywają na pierwszej linii (czyli żadna turystyka, hotelarstwo etc).

Głupio przyznać, ale dopiero jak teraz czuję skutki na własnej skórze, to jakoś dotarła do mnie powaga całej sytuacji. A ewentualnie zarażenie się to teraz najmniejszy dla mnie problem.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 00:41
      Samozatrudnienie, chyba zaraz będę musiała zawiesić działalność sad

      --
      Prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć: 'Jestem w więzieniu w Meksyku" a on odpowie "Nic się nie martw. Zaraz tam będę"
    • aankaa Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 00:46
      jakoś dotarła do mnie powaga całej sytuacji
      lepiej późno niż wcale

      ewentualnie zarażenie się to teraz najmniejszy dla mnie problem
      odejdziesz z przekonaniem, że przynajmniej kredyty spłaciłaś w terminie tongue_out


      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
        • dyzurny_troll_forum Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 12:07
          vasaria napisał(a):

          > ale jak pisałam o tym ponad tydzień temu to wszystkie się darły, że zamykać - w
          > szystko zamykać ! i dobrze wam tak !!! szybki kurs ekonomii dla każdego uncertain .

          Ja też piszę o tym wciąż.
          Ale nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić spadku PKB o 10-20%. To nierealne jest!
          A trupy z Włoch każdy może sobie na youtube odpalić....

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
        • ur-nammu Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 16:43
          vasaria: ale jak pisałam o tym ponad tydzień temu to wszystkie się darły, że zamykać - wszystko zamykać ! i dobrze wam tak !!!

          Gdy ja pisałem o tym jeszcze trzy dni temu, rozhisteryzowane towarzystwo wyło jak opętane. Ostatnie dni pokazały dobitnie, że spora część ludzi ma sieczkę w głowach – brak wiedzy, brak krytycznego myślenia, nawet brak inteligencji, żeby połączyć powszechnie dostępne fakty. Jak krowy na pastwisku przeżuwają tę medialną papkę, nie rozumiejąc, że cały ten koronacyrk odbędzie się kosztem nas wszystkich, bo, niestety, nie tylko kosztem rozhisteryzowanych durni. Co ciekawe, straty spowodowane histerią będą dużo większe, niż byłby w stanie wyrządzić ten przybysz z Wuhan. Zrozumienie spłynie na niektórych dopiero wówczas, gdy pod własnym tyłkiem zrobi się im gorąco.
          A że rządy – niezależnie od opcji politycznej – biorą w tym udział, wcale mnie nie dziwi. A dlaczego nie miałyby brać udziału, skoro gawiedź domaga się, żeby jej dokopać? W końcu najłatwiej się rządzi wystraszonymi głupcami. Ciekawe, jaki będzie następny przebój światowy, gdy idiotyzm z korowawirusem zużyje całe swoje paliwo?
    • triismegistos Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 05:15
      Zablokowanie podwyżek, które miały być właśnie teraz uncertain Za to chwowo mamy dostać jakieś żałosne preme za fakt chodzenia do pracy...

      --
      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    • vodyanoi Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 06:30
      Odczuwam i wiem, że dzieje się to w absolutnie wszystkich firmach i wiem też, że nikt nie może czuć, że ma bezpieczną posadkę. Nawet państwowe biurwy. A to dlatego, że dokładnie w tej chwili góra widzi, jak dużo osób jest całkowicie niepotrzebnych.
      Zauważam też, jak bardzo od tygodnia zmiękła rura niektórym osobom zatrudnionym przez państwo do obsługi prywatnych podmiotów. Miesiąc temu królowa na tym zamku, tydzień temu „siedzę na opiece i naprawdę NIE MUSZĘ czytać pani maili” do wczorajszego „całuję nóżki umiłowanej”.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 26.03.20, 10:38
          michalinalis napisała:

          > O budżetówkę się nie martw, było, jest i będzie z nami ok.

          Podziwiam twoją wiarę w drukarki Glapy.
          Ale słyszałem, że jest nowatorski pomysł - jako, że NBP nie daje rady - każdy polak będzie mógł sobie sam wydrukować miesięcznie 1000 PLN.

          > Doprawdy, zadziwiająca jest ludzka zawiść w sytuacjach kryzysu.

          A to tak, niezłe bestie wyłażą w każdym prawie wątku...

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • michalinalis Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 26.03.20, 14:49
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > > Doprawdy, zadziwiająca jest ludzka zawiść w sytuacjach kryzysu.
            >
            > A to tak, niezłe bestie wyłażą w każdym prawie wątku...
            >
            No i tylko o to mi chodziło. Mam płakać nad upadkiem biznesu voidacośtam, gdy ona z pełną pogardą o ludziach pracujących wyraża się biurwy. Tylko dlatego że Ci luzie dostaną pensje w marcu a ona nie ma dochodu. Podłe i tyle. Niski poziom.
            Zagrożenia ekonomiczne znam bardzo dobrze, po prostu ludzi pracujących na etacie dotkną one najpóźniej.
    • zasiedziala Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 08:05
      Na ten moment mam więcej roboty niż normalnie przez ten chaos informacyjny. Pracy będzie jeszcze więcej, jeśli te wszystkie zapowiedzi zostaną ubrane w przepisy. Jedyna obawa, to że klienci przestaną płacić uncertain

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
        • zasiedziala Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 10:18
          No niestety, tym oberwą prawie wszyscy, nawet jeśli branża dochodową w tym czasie, to zrobią się ogromne zatory płatnicze, jeśli to jeszcze chwilę potrwa.
          Ja to mam jeszcze jedną branżową obawę, że jak tylko zaczną się przeceny w Europie, to na zakupy przyjdą fundusze chińskie albo ogólnie azjatyckie i robota będzie, tylko za dużo niższe stawki i według azjatyckiej kultury pracy. Co będzie oznaczało, że możemy się pożegnać ze wszystkimi work life balance i innymi zdobyczami europejskiej kultury pracy z ostatnich lat uncertain

          --
          Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
          • dyzurny_troll_forum Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 12:10
            zasiedziala napisała:

            > No niestety, tym oberwą prawie wszyscy, nawet jeśli branża dochodową w tym czas
            > ie, to zrobią się ogromne zatory płatnicze, jeśli to jeszcze chwilę potrwa.
            > Ja to mam jeszcze jedną branżową obawę, że jak tylko zaczną się przeceny w Euro
            > pie, to na zakupy przyjdą fundusze chińskie albo ogólnie azjatyckie i robota bę
            > dzie, tylko za dużo niższe stawki i według azjatyckiej kultury pracy.

            O tym też pisałem.
            A czego nie przejmą Chińczycy, wykupią amerykanie, którzy też kulturę biznesu mają delikatnie inną niż Europa.
            A zupełny odpad - firmy bez wartości - zostaną znacjonalizowane przez lokalne rządy.


            --
            Nic nie zostało wybaczone!
    • magdzialena78 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 08:19
      Ta k...tarcza pisowska pic na wode! Nie wiem jak u was ale gdzie pracuję obroty w marcu porownywalne z lutowymi.płatności splywaja z opóźnieniem więc marzec nie wygląda źle + zaliczki na poczet usług lipcowych ale pewnie będziemy zwracac bo branza nie bedzie mogła sie z przyczyn oczywistych wywiązać z umów.
      Miech lepiej jwiecien porownuja do lutego,marca wtedy bedzie kicha na 102
    • triss_merigold6 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 08:27
      Chyba z epoki prosperity środkowego Gierka płynnie przeszliśmy do 1979 r.
      Pracy mamy duzo więcej, w dodatku wszyscy są zdalnie, co mocno komplikuje temat. Zwolnień nie zapowiadają, zwłaszcza w "moim" obszarze, wręcz przeciwnie - trwają nabory. Ryzyko, że sięgną po genialny pomysł z 2009 r. i znów zamrożą wynagrodzenia w budżetówce albo np. skasują nam nagrody (aczkolwiek kwietniowe mają być).
      U partnera firma działa normalnie, pracy mają na półtora miesiąca czyli jak zwykle, nie są uzależnieni od dostaw np. surowców, które utknely w Chinach czy odbiorców zagranicznych.
    • madami Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 08:31
      Oczywiście, że odczuwamy

      Większość znajomych nie ma żadnego dochodu, mój rzeczywisty dochód w marcu = 0 zł

      Inni zaczynają tracić prace

      odczuwam też GIGANTYCZNY wzrost cen, na oko ok 30% w górę

      rząd nie oferuje żadnej prawdziwej pomocy

      jedyne co oferuje PIS to TV propadanda

      czekamy aż domek z kart się całkiem posypie...
      • madami Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:38
        A dodam jeszcze, że mam wystawione faktury podmiotom budżetowym - czyli teoretycznie "bezpiecznym" kasy nie ma już dłuuugo po terminie, ciągle słyszę zapewnienia, że przelew już wychodzi, no dosłownie jutro albo pojutrze... aż się wydało, ponoć rząd szybko obciął im środki i mają tylko i wyłącznie na wypłaty, za bieżace płatności już nie....

        a podatki teoretycznie JA mam płacić, super co nie?
    • ira_08 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 08:57
      Jeszcze nie, na razie zabrali premie, a prywatnie zrezygnował jeden klient.

      >A branża bynajmniej ani trochę nie z tych, co obrywają na pierwszej linii (czyli żadna turystyka, hotelarstwo etc).

      Moja też nie, wręcz przeciwnie, nie związana z rynkiem globalnym, turystyką ani nawet z eksportem. Ale dla mnie od początku skutki gospodarcze to był największy problem.

      To nie ma znaczenia, gospodarka to naczynia połączone. Padnie kilka restauracji, to padną też ich dostawcy, nieczynne salony fryzjerskie = kłopoty dla firm z kosmetykami do włosów etc. etc. sklepy zamknięte, punkty usługowe zamknięte, więc firmy tną co mogą, przez co ich kontrahenci to odczuwają. Pracownicy niepewni przyszłości hamują konsumpcję i nawet jak sprzedajecie, powiedzmy skakanki, to sobie je zrobią ze sznurka, albo odpuszczą zakup. Więc nawet, jeśli Twoja branża wydaje się bezpieczna, to wystarczy zachwianie u klienta twojego klienta i sypie się jak domek z kart.

      Na przykład, ja mam obcięty budżet na swoje działania - więc o wiele mniej zarobią też ci, którym zlecałam różne rzeczy na zewnątrz firmy. Ludzie w najmniejszym stopniu niezwiązani z turystyką czy produkcją... Pomyśl choćby o dziennikarzach. Może się wydawać, że tyle newsów, ludzie czytają, bo się nudzą - ale kto wychodzi po papierowe gazety? A jakie firmy wywalą teraz grube tysiące na reklamę w gazetach czy na portalach?

      Trzymaj się - wszyscy jedziemy na tym samym wózku, prosto w czarną dudę.
      • triss_merigold6 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:08
        Ponieważ prezes konsekwentnie posługiwał się językiem najpierw środkowego, a później schylkowego Gomułki, a Morawiecki jest odpowiednikiem technokraty Gierka, to IMO - idąc w analogie historyczne - z epoki cytryn i szynki Krakus roku 1976, weszliśmy w rok 1979.
        • bywszy Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 10:13
          triss_merigold6 napisała:

          > Ponieważ prezes konsekwentnie posługiwał się językiem najpierw środkowego, a pó
          > źniej schylkowego Gomułki, a Morawiecki jest odpowiednikiem technokraty Gierka,
          > to IMO - idąc w analogie historyczne - z epoki cytryn i szynki Krakus roku 197
          > 6, weszliśmy w rok 1979.

          Z minimalną korektą historyczną: dolce vita zasadniczo do roku 1975.
          W 1976 weszły już kartki na cukier; nie można było dalej udawać, że nic nie skrzeczy (nawet przy założeniu, że suweren uwierzył, że Radom to był punktowy wybryk jakiejś grupki warchołów).
          • mava Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 14:07
            >Z minimalną korektą historyczną: dolce vita zasadniczo do roku 1975.

            baaardzo minimalna.
            owszem, kartki na cukier weszły ale poza tym to wtedy niczego nie brakowało jakos specjalnie, a ja nawet nie pamietam problemow z cukrem....jakos mało zawsze u nas "schodziło"
            natomiast wszystkie inne produkty bez problemu mozna było kupic i bez kolejek, wtedy.
            Prawdziwe kartki to weszły od 1981 i sukcesywnie reglamentacje zwiększano.
            Chociaż i tak wszystko to mozna było kupić na bazarach różnych, bez kartek ale za wyzszą cenę oczywiscie.
    • sumire Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:03
      U mnie wszystkie projekty związane z koniecznością wyjazdów zostały zamrożone, więc stoję przed perspektywą, że przez następny miesiąc-dwa nie będę miała co robić. Nie wiem, jak to firma rozwiąże, muszą nam znaleźć coś innego do roboty... O samą firmę się nie obawiam.
      W dalszym otoczeniu parę osób (branża turystyczna i gastro) już straciło pracę. Za to w branży mojego partnera mają potworny zapieprz, ale to jak zawsze, gdy coś się dzieje.
    • zazou1980 Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:06
      Ja od 2 tygodni jestem na opiece, ale po weekendzie ide do roboty, a dzieciaki przejmuje konkubin. Na razie wiem tylko, ze z koncem marca odchodzi jedna z osob zatrudnionych w tym roku. Co dalej jeszcze nie wiem, ale pracy bedzie raczej mniej niz wiecej...
    • gliminstory Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:43
      W jednej firmie czekamy na to co państwo zaoferuje, jeśli nic -to zwalniamy pracowników, zawieszamy firmę. W drugiej na razie obroty są dobre bo dużo zlecen opłaconych do przodu. Natomiast może być, że osobiście będę mieć masę dodatkowej pracy za którą nie będzie miał mi kto zapłacić.
    • norra.a Re: Pierwsze skutki wirusa - zawodowo 25.03.20, 09:55
      Oczywiście, że odczuwam, aby pracować muszę być w stanie podróżować, a siedzę w domu - na razie pracodawca milczy, pensja przychodzi, ale jak długo to może potrwać, nie wiem. Mąż pracuje na razie, niby branża z tych pewniejszych, ale tracą klientów, którzy zawieszają projekty, ilu z nich przetrwa kryzys? Oszczędności są, nie martwię się o kolejne miesiące, ale widzę, że konsekwencje epidemii będą ogromne. Mam przeczucie, że bez względu na skuteczność tych obecnych ograniczeń, za parę tygodni zostaną one zniesione, bo inaczej po prostu wszystko się zawali i skutki izolacji będą gorsze niż epidemii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka