Dodaj do ulubionych

Jak spacyfikować emerytkę?

26.03.20, 09:48
Ojciec mój ma astmę, pochp, zatorowość płucną i nosa z domu nie wychyla, za to moja matka codziennie na zakupach- hala, targ. Maseczki nie ma bo trzeba kupić. Kupiłam. "Zapomina" założyć, woli się apaszką zasłonić .
Codziennie proponuję zrobienie zakupów. Nie bo ona musi sama wyjść.
Tak się tylko żalę bo wiadomo- nikt jej siłą nie zatrzyma w domu..


--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 09:57
      A to nie ty pisałaś, że u twojej mamy zdiagnozowano alzheimera?
      No to może być trudno.
      Możesz jej powiedzieć, żeby przy okazji zakupów zamówiła ładną trumnę, bo potem może nie być, a jak zarazi ojca to będzie mu potrzebna.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
      • mgla_jedwabna Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 10:43
        Zapomni wyjąć z kieszeni płaszcza i założyć. Zatruwanie życia naruszeniem to pikuś przy zawleczeniu wirusa osobie z całą listą przewlekłych chorób układu oddechowego.

        Może niech mamusia na spacerki chodzi? Samotne spacerki są bezpieczne. Jeśli chce pogadać ze znajomymi, to można na spacerku, stojąc 2-3 metry od siebie.
    • hanusinamama Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 10:03
      MOja matka to samo. Na FB na swoim profilu piekna naklejka "zostaje w domu" a ciagle gdzie lata. Juz sie z nią skłóćiłam. A ona a to sklep codziennie spozywczy, a to rossman, do siotry pojechała, do matki....krew mnie zalewa.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • raczek47 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 10:05
      Nic nie zrobisz.
      Moja koleżanka mieszka z mamą ponadosiemdziesięcioletnią,sprawną fizycznie,umysłowo już nie bardzo. I teraz codziennie są awantury,bo koleżanka nie pozwala jej wychodzić,tyle co do ogródka,a babcia chce koniecznie do sklepu,chce pochodzić po ulicy, pójść po nasiona i takie tam, wyjść generalnie poza posesję .
      Więc codziennie jest płacz babci,że ją więżą,zamyka się w pokoju i płacze,odmawia jedzenia obiadu i toalety,bo po co "jak jej nigdzie nie pozwalają wyjść ",mówi do wnuczki że ich nienawidzi bo ją zamknęli w więzieniu i codziennie generalnie jest jazda.
      Przy czym oglądam tv ma świadomość co się dzieje ale chyba to traktuje jak film,który jej nie dotyczy.
      Współczuję koleżance bardzo.
      • yuka12 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 10:34
        Potwierdzam z tym zrobieniem niczego. Moja mam też ma różne schorzenia ukł. oddechowego, niby ograniczyła wyjścia, ale do apteki wyjść musi, bo moje rodzeństwo nie wie, jak kupić jej lekarstwa. Głównie chce wyjść, bo ma dość siedzenia w domu. Natomiast wygadała się, że ojciec codziennie wychodzi po zakupy - musiałam kilka razy powtórzyć, że może przenieść wirusa na nią, żeby zrozumiała, że i on nie powinien wychodzić. Zapasy jedzenia mają i rodzeństwo zawsze coś im może podrzucić pod drzwi, czego potrzebują. Takie pokolenie przyzwyczajone do ruchu i innych ludzi wokół.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:37
        Ale przecież spacery nie są niedozwolone. Może zamiast szarpać się z babcią wyjść z nią na spacer, przy okazji pilnująć, żeby nie polazła do sklepu. Pewnie i tak będzie miałą pretensje, ale przynajmniej nie będzie mogła się obrażać, że jest więziona. No i może też lepiej się psychicznie poczuje.
        • kosmos_pierzasty Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:50
          Spacery są dozwolone, ale zalecenie jest, by seniorzy pozostawali w domach (przynajmniej tak do tego podeszłą nasza firma opiekuńcza). Szczególnie jak po drodze na ten spacer muszą dotykać poręczy, przycisków, klamek, mogą spotkać sąsiada itp.
          • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 12:23
            triss_merigold6 napisała:

            > Fantastyczna oferta zwłaszcza dla ludzi, którzy jeszcze nie są bezrobotni. Nie
            > sądzisz, że na spacer rodzice powinni wybierać się przede wszystkim z własnymi
            > dziećmi, a nie fanaberyjnymi seniorami.

            Sądzę, że pokrewieństwo jest dokładnie takie samo. A i fanaberie dzieci i seniorów są podobne.
          • milka_milka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 12:30
            Czasem, gdy cię czytam, to mam wrażenie, że najchętniej skoszarowałabyś seniorów jak w Sekmisji i niech siedzą i za dużo nie chcą.

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • kochamruskieileniwe Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 12:54
              Senior bez ruchu może szybciej wylądować unieruchomiony w łóżku. Czyli, cynicznie rzecz ujmując - sprawić większy kłopot niż senior poruszający się suspicious

              A tak wogóle - po co chronić seniorów? Im więcej ich padnie na covid-19 tym niej kłopotu dla ich dzieci suspicious

              A nie cynicznie - gdybym po raz pierwszy przeczytała wypowiedz Triss - szczęka by mi opadła.
              • waleria_s Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:17
                Tylko ona akurat ma rację, to nie jest czas na spełnianie fanaberii spacerkowych seniorów. Po co 'wyprowadzać' ich na spacer, jak nie ma żadnej gwarancji, czy już czegoś się nie złapało w sklepie, od kuriera itd.? Są najbardziej narażeni, brak ruchu może zaszkodzić, ale wirus zabić, także dla mnie prosty rachunek.
            • fragile_f Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 15:57
              Nie martw się, to nie jest tak, ze Triss nie lubi seniorow. Ona bardzo pluralistycznie gardzi i nienawidzi wszystkich tych, ktorzy nie dostąpili zaszczytu bycia Triss. Inni ludzie są gorsi od niej po równo wink

              Oczywiście nie muszę dodawać, że pokazuje tym samym swoje "miekkie" i mozna w niej czytac, jak w otwartej ksiazce.

              --
              Fragile
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:56
            Wiesz, dzieci rodziców mają dwóch - zazwyczaj, Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeden rodzic szedł z dziećmi, a drugi z seniorką na spacer. Poza tym nikt nie mówi, że muszą iść na ten spacer w godzinach pracy. Oczywiście można też siedzieć w domu i uskuteczniać przepychanki z babcią. Co kto lubi.
      • kosmos_pierzasty Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:41
        raczek47 napisała:


        > Przy czym oglądam tv ma świadomość co się dzieje ale chyba to traktuje jak film
        > ,który jej nie dotyczy.

        Celnie to ujęłaś. Moja ma to samo, tyle że na szczęście słucha, ale co się nagadać muszę... No i uważa, że normalnie ją powinnam odwiedzać, jak zawsze.
    • odnawialna Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 10:39
      Nie zatrzymasz, moja mama też niby wszystko wie, rozumie powagę sytuacji, siedzi w domu, ale ostatnio wymyśliła, że ogórki kiszone musi mieć i nie, nie będzie nas kłopotać, ona te ogórki musi kupić u takiego jednego pana na rynku i koniec, żadne inne nie wchodzą w grę. Pół dnia spędziłam, żeby ją przekonać, żeby sobie darowała.

      A dziś brat dzwoni, że jednak mama wychodzi, bo widział w banku płatność kartą w aptece. I naprawdę, jesteśmy w stałym kontakcie, co chwila, ktoś jej podrzuca jakieś zakupy. No nie przekonasz sad
      • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:51
        Przestań uogólniać, do cholery!
        Siedzę w domu już trzeci tydzień, wychodzę tylko ze śmieciami co kilka dni, zakupy rodzina podstawia mi na wycieraczkę. Da się, choć nie jest łatwo. Czemu więc bez przerwy plujecie jadem na emerytów? Wśród nich jest taka sama ilość niemądrych i nieodpowiedzialnych, jak w całej populacji.
          • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:08
            Też myślę, że większa, wszyscy znani mi emeryci kursują codziennie po świeży chlebek, natomiast reszta w wieku produkcyjnym siedzi na homeoffice i robi zakupy raz na tydzień. Kiedy jadę na zakupy sklepy pełne są emerytów, którzy nie trzymają odstępów, kaszlą, zagadują obcych i mają zupełnie wywalone.

            --
            "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
            • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:24
              No nie wiem. Siedzę w domu, więc można mi wmówić, że po ulicach chodzą kosmici.
              Kiedy wyszłam ze śmieciami, minęłam się z nastolatkiem, który na pewno nie szedł ani do pracy, ani z psem. Mam w związku z tym twierdzić, że po ulicach biegają sami nastolatkowie?
                • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:29
                  Doczytałam, że rodzina ci robi zakupy. No to uwierz, że sklepy są pełne emerytów, którzy dodatkowo nie przestrzegają zasad.

                  --
                  "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
                  Kurt Vonnegut
                    • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 16:23
                      Owszem, ale prośby o siedzenie w domu już były? Rozsądek ujawnia się dopiero w chwili zakazu i groźby kary pieniężnej? Twoje bombelki, zawieszone od zajęć szkolnych, biegały po dworze? Czy może Ty pracowałaś nie wiedząc, że bombelek idzie spotkać się z kumplami?
                      Kilka dni temu było to jeszcze zdrowe i bezpieczne?
                            • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:15
                              Nie wiem, komu odpisujesz, bo podpięłaś się pod Triss. Gdyby jednak do mnie, to chcę powiedzieć, że głupich ludzi nie brakuje w żadnej kategorii wiekowej i nie sądzę, żeby lekkomyślność i brak wyobraźni silniej występował w którejś z grup.
                              Dziś pisali, że jedna 71-latka otworzyła bar, w którym siedziało 6 chłopów pijących piwo. Zatem jaki był stosunek głupoty w relacji do wieku? Ona przynajmniej robiła to z czysto ekonomicznego (zatem zrozumiałego powodu), a oni?
                            • kokosowy15 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:18
                              Ja akurat widzę w większości ludzi w wieku 30 do 50, w kościele ani przychodni nie bywam. Co to zmienia? W każdym wieku ludzie bywają nieodpowiedzialni, głupi, a szczucie na emerytów jest patologiczne. Może te szczują e zakładają, że emerytury nie doczekają i zazdrość przez nie przemawia.
                              • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:22
                                Gdyby nie emeryci, to dzieci w ogóle nie musiałyby siedzieć w domu. A tak dzieci dostają świra a dziadki pomykają jak gdyby nigdy nic, dla nich dzień jak co dzień plus zagadywanie obcych, kaszlenie, wiszenie na plecach, głupie żarty ...

                                --
                                W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
                                Fryderyk Nietzsche
                                  • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:38
                                    Przedwczoraj, chyba, jak byłam na zakupach to jeden dziadek próbował wejść mi do wózka, pisałam o tym już zresztą a jakaś babcia stanęła koło mnie, kiedy stałam na dworze w kolejce do mięsnego, i zaczęła się głośno zastanawiać co tam może być w tym sklepie, po czym zaniosła się kaszlem, machnęła ręką i poszła....
                                    Poza tym przepychanki wśród emerytów w sklepach bez zmian. Ludzie w średnim wieku trzymają odstępy, emeryci wchodzą na plecy, przepychają się, jak zwykle.

                                    --
                                    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
                                    Fryderyk Nietzsche
                                  • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 18:04
                                    Jestem uprzedzona do emerytów, jest to grupa bardzo roszczeniowa, która nie potrafi się kulturalnie zachowywać w przestrzeni publicznej.

                                    --
                                    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
                                      • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 18:21
                                        Jeszcze zasiłkowicze, że tak ich nazwę eufemistycznie.

                                        --
                                        "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
                                          • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 19:34
                                            Tak, biorę ale ludzi pracujących na swoje utrzymanie nie zaliczam do zasiłkowiczów. Za to do emerytów zaliczam każdego, kto nie potrafi się zachować w przestrzeni publicznej i jest na oko 45+ tongue_out

                                            --
                                            "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                                            Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
                                            • kokosowy15 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 19:56
                                              To teraz będziesz miała problem, bo ludzi nie pracujących a biorących zasiłki będzie sporo. Zachowanie w przestrzeni publicznej wg twoich kryteriów dotyczy tylko 45+, a wg moich jest niezależne od wieku. I wychodzenie do sklepu, i na spacer, i parkowanie na chodniku, śmiecenie i malowanie po ścianach jest jednakowo naganne u wszystkich.
                          • 1matka-polka Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:14
                            Masz okno? To wyjrzyj przez nie i zapisuj przez parę dni osoby, które przechodzą i ich szacowany wiek, o różnych porach dnia. A potem podaj swoje wyniki na forum...

                            --
                            "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
                            Kurt Vonnegut
                            • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:29
                              Solidarność społeczna nie polega na szczuciu jednych przeciw drugim. Kiedy się zakłada wątek o wyraźnym przesłaniu, siłą rzeczy następuje riposta.

                              A poza tym, dobrze Wam się mówi. Posiedźcie dwa i więcej tygodni, zdrowi, w czterech ścianach, w mieście, w mieszkaniu bez tarasu, ogrodu, bez możliwości wyjścia dalej niż do śmietnika i wtedy pogadamy. Ja nie jestem typem osoby z motorkiem w ..., potrafię czasem wychodzić co trzeci dzień, kiedy nie muszę, ale już łapię się na tym, że mam dość i albo gdzieś wyjdę, albo wpadnę w depresję... Wiem, że jestem w grupie ryzyka, więc siedzę, ale ile jeszcze wytrzymam?

                              • daniela34 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:41

                                > A poza tym, dobrze Wam się mówi. Posiedźcie dwa i więcej tygodni, zdrowi, w czt
                                > erech ścianach, w mieście, w mieszkaniu bez tarasu, ogrodu, bez możliwości wyjś
                                > cia dalej niż do śmietnika i wtedy pogadamy. Ja nie jestem typem osoby z motork
                                > iem w ...


                                Wiesz co, mój ojciec jest osobą z motorkiem w D... ma 80 lat, jest zdrowy i energiczny i kocha sie ruszać. Ale ma żonę z grupy ryzyka w dodatku z kumulacją czynników, więc od 2 tygodni robi dokładnie to, co napisałaś- siedzi w 4 ścianach w mieście w mieszkaniu bez tarasu, z niezbyt dużym balkonem. I owszem, nie jest zadowolony, ma momenty złego humoru, ale siedzi na tyłku. Więc to nie jest tak, że się nie da. Da się i można wytrzymać. Wychodzi do śmietnika, na krótki spacer bez kontaktu z innymi (wiem gdzie, bo wychodzimy razem). Nawiasem mówiąc, ja mam lat 36 i też siedzę z tym, że dodatkowo raz na tydzień idę na zakupy, czego akurat nie znoszę, ale ktoś musi.
                                • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 17:49
                                  Oj, no ja też siedzę i cała moja rodzina też, ale jest cała masa osób (emerytów, pijaczków, młodzieży i zwykłych głupców), którzy nie siedzą i nie będą siedzieć.
                                  Czemu np. Kaczyński nie założył w sejmie maseczki i rękawiczek? Bohatera zgrywa. Jemu akurat respiratora nie zabraknie.

                                  • daniela34 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 18:01
                                    niennte napisała:

                                    > Oj, no ja też siedzę i cała moja rodzina też, ale jest cała masa osób (emerytów
                                    > , pijaczków, młodzieży i zwykłych głupców), którzy nie siedzą i nie będą siedzi
                                    > eć.

                                    Ok. Tylko nie mów "dobrze wam się mówi, posiedzcie sobie 2 tygodnie..." - bo siedzimy i wiemy o czym mówimy i wiemy, że się da i nie odpadają od tego kończyny i nos nie gnije
                              • jeanny1986 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 27.03.20, 14:22
                                Jestem w grupie ryzyka. Siędze w domu od miesiąca, wyszłam łącznie 2 razy na zakupy i kilka razy na 5 min przed blok. Akurat mamy park dla psów obok więc nadal kręci się sporo osób z psami i staram się nie ryzykować. Mieszkam w bloku, nie mam nawet balkonu i trafia mnie, ale siedzę. Więc tak "dobrze mi się mówi"...

                                --
                                daniela34: "Tu pojawił się nowy element w postaci "kastracji małżeńskiej"- czyli "moja żona to zła kobieta, która mnie psychicznie wykastrowała i dlatego jestem ciapa, przy takiej kobiecie jak ty, to ja bym był wilkiem, tygrysem albo jastrzębiem, a tak to jestem tylko smutnym muflonem""
                                • daniela34 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 27.03.20, 14:43
                                  jeanny1986 napisała:

                                  > Jestem w grupie ryzyka. Mieszkam w bloku, ni
                                  > e mam nawet balkonu i trafia mnie, ale siedzę. Więc tak "dobrze mi się mówi"...


                                  No popatrz! Da się? Da się. Też mnie szlag trafia na wszystkie te teksty, jakie to niewykonalne.
                              • mid.week Re: Jak spacyfikować emerytkę? 27.03.20, 14:40
                                niennte napisała:

                                > Solidarność społeczna nie polega na szczuciu jednych przeciw drugim. Kiedy się
                                > zakłada wątek o wyraźnym przesłaniu, siłą rzeczy następuje riposta.
                                >
                                > A poza tym, dobrze Wam się mówi. Posiedźcie dwa i więcej tygodni, zdrowi, w czt
                                > erech ścianach, w mieście, w mieszkaniu bez tarasu, ogrodu, bez możliwości wyjś
                                > cia dalej niż do śmietnika i wtedy pogadamy. Ja nie jestem typem osoby z motork
                                > iem w ..., potrafię czasem wychodzić co trzeci dzień, kiedy nie muszę, ale już
                                > łapię się na tym, że mam dość i albo gdzieś wyjdę, albo wpadnę w depresję... Wi
                                > em, że jestem w grupie ryzyka, więc siedzę, ale ile jeszcze wytrzymam?
                                >


                                Ninnte, wychodzić można tylko mądrze. Maseczka, środek do dezyfekcji rąk, rękawiczki. Bez macania poręczy itp, z daleka od ludzi, mijając ich z daleka. Nikt tu nie piętnuje emeryta siedzącego samotnie (lub we dwoje, jak we dwoje mieszkają) na ławce pod blokiem i łapiącego słońce. Emeryta wyprowadzającego swojego psa. Ba, nawet nikt się nie czepi emeryta robiącego zakupy, o ile nie pomyka on radośnie, jak gdyby nigdy nic, zaczepiając sąsiadkę na pogaduszki i płacąc gotówką, zwyczajowo liżąc paluszek podczas przeliczania banknotów. I tak - z pewnością osoby młodsze tez mają na koncie ryzykowane zachowania. Tyle, że one raczej przeżyją.
                                Nie bierz wszystkiego do siebie, zasłoń buzię, idż na spacer i dbaj o siebie. Wszystkiego dobrego!
                • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 14:47
                  karme-lowa napisała:

                  > Mam dużo koleżanek kasjerek. Większość klientów to emeryci chodzący w parach do
                  > sklepu, chociaż ma im kto zakupy robić.

                  I te koleżanki wiedzą na pewno, że każdy z tych emerytów ma kogoś, kto zrobi im zakupy? I że ma samochód, którym duże, ciężkie siaty zawiezie do domu? A może właśnie dlatego chodzą parami?
    • nessy Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:06
      W wypadku tak niereformowalnych osób, tylko wizyta w zakładzie pogrzebowym, pomoże.
      W ramach terapii szokowej, zabieracie swoich rodziców w to miejsce i prosto z ostu pytacie ich, jaką trumnę życzą sobie na ostatnią drogę.
      Większość z nim, jest w grupie ryzyka. Starsi często chorują a jak złapią to świństwo, to mogą tego starcia nie przeżyć.
      Może to okrutna terapia szokowa, ale jeśli ktoś nie słucha i lekceważy bezpieczeństwo swoje oraz innych, należy się. Może to im da do myślenia.

      • waleria_s Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:14
        Siłą zaciągniesz do zakładu pogrzebowego?
        Moim zdaniem- skoro setne tłumaczenie nie dociera, machnąć ręką. To dorośli ludzie, sami podejmują decyzje i poniosą konsekwencje, tak jak rodzice nie mogą ustawić nam życia, tak i my nie ustawimy im. Trudne do zaakceptowania w przypadkach takiej bezmyślności jak spacerki emerytek teraz na targowisko itd., ale cóż. Dbałabym tylko o izolację od siebie/dzieci/męża, zostawiała cięższe zakupy pod drzwiami (o ile mieszka się w tym samym mieście) i tyle.
        • kosmos_pierzasty Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:44
          waleria_s napisał(a):

          ego?
          > Moim zdaniem- skoro setne tłumaczenie nie dociera, machnąć ręką. To dorośli lud
          > zie, sami podejmują decyzje i poniosą konsekwencje, t

          Tylko czy sami te konsekwencje poniosą? Jak zachorują, a szpital ich nie przyjmie, to co? Sami będą leżeć i kasłać w domu, czy zajmie się nimi córka/syn, którzy też ma swoją rodzinę i zapewne woleliby jej nie narażać bez sensu, bo mamusia musiała po ogóreczki skoczyć w szczycie pandemii np.
        • nessy Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 16:03
          Można wyjść z rodzicem pod pretekstem spaceru i wybrać trasę, która wiedzie właśnie tam A potem powiedzieć niewinnie np może wejdziemy do środka, poogladamy sobie trumny...
          W domu też można wciaz nawijac o cmentarzach, trumnach, pogrzebach.
          • senin1 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 27.03.20, 13:16
            a nie przyszlo ci do glowy, ze na 80-cio latku t rumny nie robia wrazenia, no moze robia zle raczej pozytywne?
            w koncu treba bedzie odejsc, lepiej przed 90 tka niz po
            serio pisze, po jaka cholere maja sie uzerac z lepiej wiedzacymi corkami/synowymi, zyc pod dyktando/ siedziec na dupie i czekac na smierc pod okiem kontrolujacych, kochajacych dzieci?
            ...ktore i tak za rok-dwa beda musialy albo chcialy oddac ich do domu starcow ale przedtem, zabronic dawac wnukom czekoladke i koniecznie ubezwlasnowolnic.
    • aerra Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:17
      Dziadek męża ma raka, jest po radioterapii. Babcia dwa dni temu (rano dzwoniła do niej córka czy coś trzeba załatawić, dzień wczesniej wieczorem wnuk (mój mąż) - nie, nie wszystko mają) pojechała komunikacją miejską na plac targowy. Ręce opadają.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
      • waleria_s Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:22
        Tu nie chodzi pewnie o to, że faktycznie czegoś brakuje i trzeba dokupić. Starość to u niektórych koszmarna sztywność umysłu, przekonań. Nie zmienią przyzwyczajeń, nie, bo nie, musi pozostać tak, jak sobie uwidzieli. Choćby się waliło i paliło zrealizują swoje plany.
    • kanga_roo Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:18
      cóż, ja też mojej mamie regularnie proponuję zrobienie zakupów itp. nie, ona nie potrzebuje, ona ogranicza wychodzenie, ona się pilnuje, a ojciec nawet do sklepów nie wchodzi....
      mama w sklepie jest co drugi dzień. a właściwie w sklepach, bo tu po pieczywo, tam po mięso, a jeszcze biedronka, i apteka oczywiście... przychodnię też odwiedzają. oboje po siedemdziesiątce, z proporcjonalnym do wieku bagażem chorób. plus babcia 95+. chociaż babcia nie lata smile

      dla porównania, nasze dzieciaki wychodzą wyłącznie do ogrodu, lub z nami na spacer (łąka, las). jedno z nas robi zakupy raz - dwa razy w tygodniu, przy okazji innych niezbędnych wyjazdów, wg listy, w jednym sklepie. oboje poza tym siedzimy w domu.
      • niennte Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 12:19
        kanga_roo napisała:

        > dla porównania, nasze dzieciaki wychodzą wyłącznie do ogrodu, lub z nami na spa
        > cer (łąka, las). jedno z nas robi zakupy raz - dwa razy w tygodniu, przy okazj
        > i innych niezbędnych wyjazdów, wg listy, w jednym sklepie. oboje poza tym siedz
        > imy w domu.

        I to jest gówniane porównanie sad "Wyłącznie" do ogrodu, na spacer, łąka, las... Ja bym też chciała tak "wyłącznie". Dziwić się potem, że człowiek woli narażać życie, żeby tylko wyjść z czterech ścian. Masa emerytów nie ma domu z ogródkiem, łąki i lasu w pobliżu, więc wychodzą, żeby nie zwariować.
        Ileż to razy pisałyście, ze rodzicom zdrowo jest przelecieć się codziennie na ryneczek i po bułeczki, więc czemu się dziwicie, że są przyzwyczajeni do tego latania?
        Ja od dwudziestu lat przywykłam do robienia zakupów raz w tygodniu, kiedyś jeszcze swojej mamie siedzącej w domu takie robiłam, więc dla mnie niewielka różnica. Na necie potrafię siedzieć godzinami, mam w domu rowerek treningowy, w ostateczności mogę wyjść na balkon... No ale mam świadomość, że większość moich rówieśników prowadziła dotychczas zupełnie inny tryb życia i jest im znacznie ciężej z tymi obostrzeniami.

        Trzeba tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć, a nie od razu uogólniać. Bo co? Pokolenie głupców urodziło same mądrale ematki?
        • mid.week Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:25
          Uważam że każdy odpowiada za siebie. Ja wolę nie zachorować więc ograniczam wyjścia, chodzę z psem tam gdzie pusto, w maseczce, rękawiczkach z płynem dezynfekującym. Ale naprawdę rozumiem, że ktoś w imię przyzwyczajenia woli umrzeć na niewydolność oddechową. Tylko fajnie jakby każdy taki delikwent nosił karteczkę w portfelu "Jestem wyznawcą Swojego Przyzwyczajenia, nie wyrażam zgody na umieszczanie mnie w szpitalu ani tym bardziej podłączanie do respiratora".
        • yuka12 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:35
          Normalnie moja mama nie wychodzi i po kilka dni - bo wieje, pada czy ojciec jej bańki postawił. A teraz 3 dni w domu nie usiedzi. Nie mieszkam na miejscu, nie mogę warować pod drzwiami. I nie mam na myśli spacerów, bo to rozumiem, ale te wszystkie zakupy chociaż ponoć wszystko mają.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • kanga_roo Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 20:03
          ja moim rodzicom nie bronię spaceru do parku czy lasu (jedno i drugie mają w odległości mniej niż 1 km). rozumiem potrzebę ruchu. nie rozumiem potrzeby latania po sklepikach osiedlowych w tę i nazad, z podkreśleniem, że przecież oni uważają. mam świadomość, że takie uważanie to psu na budę sad
    • nangaparbat3 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:24
      A mieszkasz tam gdzie ona? Umawiaj się z nią na spacer codziennie, w jakieś puste okolice - zaspokoisz przynajmniej część jesj potrzeb w ten sposób, zatroszczy się o nią, będzie jej łatwiej wyrzec się tych zakupów troszcząc się o męża.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • angeka2 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 11:34
      Powiedz, ze jak nie szanuje swojego zycia, to niech uszanuje zycie meza. Bo jak mu sprzeda wirusa, to on bedzie umierac samotnie w szpitalu wsrod obcych ludzi, bo ona go nawet nie odwiedzi.

      Pokaz film ze szpitala w Bergamo, moze obrazek do niej dotrze.
    • lilia.z.doliny Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 12:38
      marusia, nie pon8ge, ale powiem ci, ze zaraz mnie uj strzeli. Jasna cholera mnie wezmie. Urwicy sie nabawie. Mialam zakladac watek pt czy macie cierpliwosc do starych ludzi.
      BO JA NIE MAM!
      Macierzyństwo to pestka wobec córkostwa i wnuczkostwa suspicious

      --
      Mój dziadek mawiał: „Jeśli jedne drzwi się zamkną, drugie na pewno się otworzą”.
      Zawsze mówił mądrze, ale jednocześnie robił kiepskie szafy.
    • ingaki Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:30
      Moi rodzice maja 70tke jeden już drugi niedługo. Głupi nie są , sprawni są. Czytają internety, wiedza jakie jest zagrożenie. Nikt z nimi taki co by się narażał nie spotyka się, ojciec chodzi na zakupy, razem na spacery. Siostra tłumaczy im ze nie powinni, ze ona tego nie rozumie.
      A ja uważam ze na tyle mają ogarnięte umysły, że nie ma co zakazywać to nie dzieci, ich wybór.
      Chcą ponieść to ryzyko to ich sprawa.

      --
      jest jak jest, nie jak powinno być..
    • ninanos Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:38
      Ja wysłałam swoim rodzicom zdjęcia i film jak Włosi wywożą ciała, podałam tez wytyczne dla 3 państw kogo mają ratować, a kogo nie. I proszę codziennie, ojcu powiedziałam jeszcze, że to jego społeczny obowiązek, bo tato całe życie społecznikiem był.
      I teraz siedzą w domu przynajmniej tak mówią, wcześniej różnie z tym było,
    • aandzia43 Re: Jak spacyfikować emerytkę? 26.03.20, 13:50
      Ech, ciężko czasem z seniorami. Chociaż zastanów się dobrze, może jest coś co na mamę podziała - mama koleżanki, pisówa fanatyczna, siadła w domu i siedzi twardo jak matołuszek w kurwizji ogłosił że trza siedzieć wink

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka