Dodaj do ulubionych

Wrócicie do swoich kosmetyczek?

26.03.20, 16:00
Przerzucilyscie się na domowe zabiegi? Postanowiłyście zrezygnować na zawsze z niektórych upiększeń?

Kupiłam zestaw do manicure hybrydowego. A teraz siedzę i boję się go użyć. Już czuję jak sobie wydziabuję dziurę w płytce paznokcia frezem ceramicznym. To raz. Dwa - jestem taka wygodnicka, że wcale nie chce mi się w tych pazurach grzebać dwie godziny. Zaczynam żałować, że nie mam naturalnych paznokci.

Doczepiane rzęsy - dramat sad
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:25
      Chodzę tylko do fryzjera (i to rzadko) i na manicure. Nie mam sztucznych rzęs, doczepianych włosów, botoksu itp.itd.
      Na manicure wrócę, bo moje naturalne paznokcie nie wyglądają dobrze, a ja nie mam do nich cierpliwości. Teraz sciagnęłam gel color sama i mam pomalowane odżywką, ale jak to wszystko się skończy to na pewno będę z powrotem robić gel color.
    • anika772 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:31
      Pewnie, że wrócę.
      Na szczęście nie noszę ani rzęs, ani paznokci. Swoje standardowe zabiegi zdążyłam zrobić tuż przed zakazami, więc na jakiś czas mi starczy.
      Manicure, pedicure, depilacja, depilacja, peeling, nawilżanie ogarnę sama, jak trzeba.
    • nenia1 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:35
      Oczywiście, że tak, mam sprawdzony salon fryzjerski, zawsze wychodzę zadowolona, czego nie mogą powiedzieć o moich wcześniejszych doświadczeniach sprzed ery tego salonu, więc na pewno wrócę, z kosmetyczki korzystam od czasu do czasu, i zamierzam również wrócić jak się otworzy.
    • solejrolia Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:43
      Paznokcie- nie wrócę. Mam zdjętą hybrydę z miesiąc temu, może ciut dłużej i początkowo troche mi brakowało, ale przyzwyczailam sie do naturalnych. A w czasie zarazy to już w ogóle super.:-p
      Do fryzjera oczywiście wrócę.
      Z reszty usług nie korzystałam .
    • snakelilith Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:46
      Ja się tylko modlę, by przez kryzys spowodowany koroną mój stały salon fryzjerski nie padł, albo zwolnił swój nowy nabytek, kobietę, która jeszcze w styczniu ścięła mi genialnie włosy. Zawsze mam takiego pecha, jak znajdę kogoś kompetentnego, to coś się dzieje, albo osoba wyprowadza się na drugi koniec świata, albo otwiera salon 100km dalej, albo w inny sposób znika z czasoprzestrzeni. Kosmetyczki mnie nie interesują, jestem samowystarczalna. Co napawa mnie słabą nadzieją, że jakoś to będzie i nie będzie tak mocno bolało, bo jestem pewna, że po koronie ludzie zbiednieją i większość będzie musiała ciąć wydatki.
      • beneficia Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 20:23
        snakelilith napisała:

        > Ja się tylko modlę, by przez kryzys spowodowany koroną mój stały salon fryzjers
        > ki nie padł, albo zwolnił swój nowy nabytek, kobietę, która jeszcze w styczniu
        > ścięła mi genialnie włosy.

        Może spróbuj teraz zdalnie dostać do niej telefon...?
        Na wszelki wypadek.
        • snakelilith Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 21:22
          Na razie nie ma szans. Salon jest zamknięty, a ja znam tylko jej imię i wiem, że mieszka w sąsiednim mieście. Jak wszystko otworzą, to będę o nią pytać. Jak na razie sobie radzę, bo mam lekko wycieniowego long boba i ten może od biedy sobie odrastać.
    • laaisa Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:48
      Do kosmetyczek nie. Wcześniej zakupiłam sobie urządzenie do kawitacji, rolkę z igłami. Dokupują tylko kosmetyki i robię sama. Czas i pieniądz w kieszeni. Roller kosztował 120 zł, maska kojąca 35. U kosmetyczki zapłaciłam za taki zestaw 300 zł.
    • triismegistos Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:54
      W życiu nie doczepiałam sobie rzęs, i raczej nie będę.
      Na pewno wrócę do mojej fryzjerki, bo nie ufam sobie w kwestii farby, a i nie podetnę włosów na gorąco. Będę też chodzić na hybrydy, bo pokochałam hybrydę miłością wielką, a nie mam zamiaru bawić się w to sama.
      Do kosmetyczki akurat chodziłam raz na parę lat, ale zamierzałam właśnie to zmienić i połazić na jakieś mezo uncertain No, może do jeieni coś się zmieni.
    • volta2 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:54
      Ja wrócę, ale że mam coraz większe problemy z naczynkami to zaprzestałam zabiegów wszelakich(z ulgą dla kieszeni, nie wiem jak ze skórą), wrócę jedynie na pedi i mani - ale oba zabiegi i tak robię rzadko(nie korzystam z hybrydy na szczęście)
      • mirelka1 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 16:58
        Ja nie mam, ani hybryd, ani sztucznych rzęs- więc te problemy mi odpadają. Siedzę w domu, teraz paznokcie maluję odżywką. Włosy kolor+odrost robiłam w końcu lutego- więc na razie problemu nie ma. Do fryzjerki jestem zapisana w końcu kwietnia, mam nadzieję, że już wtedy będzie w miarę normalnie. Zawsze na wiosnę i na jesień robiłam mezoterapię igłową i botoks w zmarszczkę między brwiami, ale najwyżej zrobię później. Boję się tylko, ze moja fryzjerka zbankrutuje ( a jest genialna) poza tym zostawiłam jej zaliczkę na poczet przyszłej wizyty.
    • agrypina6 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:00
      U fryzjera zdążyłam być przed katastrofa, na razie wystarczy. Rzęsy mam własne, ładne, paznokci nie maluję. Noszę krótko obcięte bo tak lubię. Są idealne. Do kosmetyczki wrócę oczywiście. Lubię latem paznokcie u stóp mieć profesjonalnie pomalowane, samej mi się nie chce. Czesem chodzę te, na oczyszczanie twarzy, to też zrobię. Dramatu nie ma. Dużo zeczy mogę sama zrobić. Ale nie chce misie.
    • volta2 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:01
      dziś rozmawiałam z koleżanką (lekarką) że jak się skończy era wirusa i wszystkie jej kumpele wyjrzą na światło dzienne to będzie fajny widok, zjechane poliki, wary itp itd.
      koleżanka mówi, że w jej środowisku ciśnienie na poliki, czoło i usta jest olbrzymie( w jej kategorii wiekowej) i chyba tak jest, bo moja druga koleżanka właśnie zaczyna eksplodować na twarzy(też lekarz, też w stosownym wieku, widziałam niedawno zdjęcia z ich zjazdu z roku - była jedna nierobiona i to nie ta moja znajoma)

      może być ciekawie, chyba w pierwszym tygodniu się kliniki zakorkują
      • mirelka1 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:20
        volta2 napisała:

        > dziś rozmawiałam z koleżanką (lekarką) że jak się skończy era wirusa i wszystki
        > e jej kumpele wyjrzą na światło dzienne to będzie fajny widok, zjechane poliki,
        > wary itp itd.
        > koleżanka mówi, że w jej środowisku ciśnienie na poliki, czoło i usta jest olb
        > rzymie( w jej kategorii wiekowej) i chyba tak jest, bo moja druga koleżanka wła
        > śnie zaczyna eksplodować na twarzy(też lekarz, też w stosownym wieku, widziałam
        > niedawno zdjęcia z ich zjazdu z roku - była jedna nierobiona i to nie ta moja
        > znajoma)
        >
        > może być ciekawie, chyba w pierwszym tygodniu się kliniki zakorkują

        Niektóre są czynne i normalnie pracują. Wczoraj widziałam na fb ogłoszenia jakiejś botox za 200 zł, inne zabiegi też dużo taniej- baby się mało nie pozabijały o wizyty, nawet w czasie korona.
      • waleria_s Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:49
        Wiesz co, sama korzystam z med. estetycznej i mocno przesadzone wydaje mi się, że komuś po ledwie miesiącu-dwóch w domu zejdzie cały kwas i zacznie 'straszyć' prawdziwą twarzą.
        Co do paznokci, rzęs- kto chce, ten zrobi. Nie każdy salon się zamknął. Ja cierpliwie czekam. Żel spiłuję i pokryję zwykłym lakierem jasnym, żeby jak wariat nie chodzić, będę tylko straszyć rzęsami i odrostem i ogólną kichą na głowie.
    • maliniak665 Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:04
      ufff
      na szczęście włosy robie sobie sama, paznokcie hybrydy od wielkiego dzwonu, normalnie mam tylko odzywkę i ogarniam je sama, rzęs nie doklejam, a przez te kilka tygodni musze się golić, a nie depilować, to też jakoś przeżyję.
    • mayaalex Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:29
      Do fryzjera chodze i wroce, nie zdazylam podciac pod koniec lutego wiec troche jestem na siebie zla (ale mam dlugie wlosy, jakos przezyje).
      Do kosmetyczki chodze bardzo sporadycznie, glownie jak jestem w Polsce robie sobie brwi i japonski manicure. Mam zestaw do tego manicure ale jakos nigdy go jeszcze nie uzylam, moze teraz sie raz zmobilizuje.
      Za to bardzo tesknie za moja polska pania kosmetolog, mialam nadzieje na jakies ostrzykanie i botoks a tu nic na razie, trzeba bedzie au naturel jeszcze troche wytrzymac.
    • angazetka Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:45
      Nie mam sztucznych rzęs ani sztucznych paznokci, ileż problemów mniej! Jedne i drugie są dla mnie "fujka".
      Do fryzjerki wrócę, byłam u niej na farbie akurat jak ogłaszano zamknięcie szkół i instytucji kultury.
      I na regulację brwi się wybiorę, nie zdążyłam przed zarazą.
    • czekoladazkremem Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 17:53
      Do fryzjera wystarczy jak pójdę raz w roku - farbuję sama i bardzo dobrze mi to wychodzi. Paznokcie przydałoby się zrobić, ale mogą poczekać. Szkoda, że botoks mi przepadł, bo lwia zmarcha straszy, ale poczekam. Za to bardzo tęsknię za sauną i siłownią.
    • pani-nick Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 18:00
      Odważnie... w życiu bym samodzielnie hybrydy frezarka nie zdejmowała... Mimo, ze widzę to co dwa tygodnie od kilku ładnych lat.
      Tak, wrócę. Przede wszystkim dlatego, ze jest dobra w tym co robi, ja mało utalentowana i leniwa a dodatkowym argumentem za powrotem właśnie do tej jest fakt ze zamknęła gabinet w zasadzie równo z ogłoszeniem przez rząd, ze zamykają restauracje i sklepy inne niż spożywcze i drogerie.
      To dla mnie wskazówka, ze dba o bezpieczeństwo swoje i klientów.
      A nie o kasę.
      Hybrydę zdjęłam sama. Pilnikiem gruboziarnistym. Dluzej trwa niż frezarka. Ale mniejsze ryzyko naruszenia płytki.
      Rzesy zdjęłam dwa miesiące temu po ponad trzech latach noszenia non stop. Teraz błogosławię swoją decyzje.
      • aurinko Re: Wrócicie do swoich kosmetyczek? 26.03.20, 21:08
        Kwestia wprawy i wyczucia. Ja ściągam frezarką samodzielnie, ale samą hybrydę, żeli nie robię to i nie ściągam. Nauczyłam się sama robić hybrydę "pod skórki", całkiem nieźle mi wychodzi, niektórym ciężko uwierzyć że to smatorszczyzna wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka