Dodaj do ulubionych

Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje?

27.03.20, 11:02
Tak się irytuję na szkołę on-line, tak źle to u nas działa, tak wale głową w mur w kwestii wyjednania u dyrekcji szkoły dziecka pozwolenia na to, bym sama je uczyła, bez tego cyrku online (u nas to cyrk, że wspomnę tylko sześć różnych adresów, pod które coś ze szkoły może przychodzić, brak wytycznych, jak ma być sprawdzana obecność i inne takie), a tak naprawdę...
Jakie konsekwencje przewidziano dla ludzi, którzy oleją on-line?...
Jeśli dziecko ma do 25. 4. znakomitą frekwencję, dobre oceny na I półrocze i jakieś tam też niezłe oceny zdobyte w II półroczu?
Czy pójdzie zgłoszenie do burmistrza o nierealizowaniu obowiązku szkolnego? Ale jak wykażą nieobecności, gdy ktoś powie, że nie ma kompa i nie miał jak wykazać?
Czy stare procedury działają w sytuacji, gdy wszystko funkcjonuje inaczej?
Słowem: Czy mogę robić swoje, edukować domowo, olać szkołę, a szkoła mi może nagwizdać i musi w tym roku promować moje dziecko?...
Obserwuj wątek
    • te_de_ka Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 11:17
      Wszystko wskazuje na to, że są podstawy, aby promować dziecko - oceny i dotychczasowa frekwencja, więc ja bym się na Twoim miejscu o to nie martwila. Ale nie olewałabym szkoly o tyle, że przesyłałabym scany albo opisy (wf) tego, co robię z dzoeckiem do przedmiotowca lub wychowawcy. Na początku r.szk. zawsze kupuję ćwiczenia do książek szkolnych nawet jeśli nauczyciel tego nie wymaga. Jeśli bym robila teraz te ćwiczenia z dzieckiem, to scan z datą do szkoły, żeby mieli podkladkę do promowania czy wystawienia ocen czy co tam wymyślą.
          • te_de_ka Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 15:06
            Ja ich nie olewam, wręcz przeciwnie, bo wiem że wszyscy płyniemy tą samą łódką i idiotyzmem byłoby stawać okoniem w stosunku do nauczycieli. Rozumiem rjrdnak rodziców, którzy mając do wyboru brać udział w wielkim wymuszonym sytuacją eksperymencie pt. zdalna szkoła albo samemu wcielić się w belfra dla własnego dziecka, wybierają to drugie.
            • volta2 Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 16:33
              no dobrze, nie olewasz, chociaż w tytule wątku olewasz

              powiedz mi, jak przekonasz n-la zeby sprawdził coś, czego on do pracy nie zlecił?
              bo jeśli będziesz śledzić zakładki z pracami domowymi, to ok, ale jeśli masz twórcze własne koncepcje i nimi zaczniesz mędzić n-lowi to mozesz usłyszeć co powyżej, tylko bardziej grzecznie i nie wprost.
              • te_de_ka Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 17:56
                Jeśli wuefista poprosił, żeby udowodnili, że dbają chociażby o kulturę fiz, to nie rozumiem, dlaczego miałby odmówić spojrzenia w dziennik treningowy, który uczeń sam sobie opracował, a rodzic potwierdzi swoim podpisem czy zdjęciem, że założenia zostały zrealizowane? My przenieśliśmy się pod miasto m.in. po to, żeby móc chodzić z psem, udało mi się namówić dziecko, żeby przy okazji chwyciło za kije do NW i możemy tłuc kilometry. Gdy wyjścia zostaną jeszcze bardziej ograniczone, mam w domu dużą piłkę, taśmy i ciężarki, dziecko będzie ćwiczyło fitball i inne fitnesy albo jogę i streching, jeśli zechce, choć w to akurat wątpię. Wiem, że chłopcy mają plany treningowe ukierukowane na budowanie mięśni (pan przed corona zabieral ich na szkolną siłkę), jakaś koleżanka ma konia, którego musi oporządzić, zapewne też dosiądzie - wystarczy jedna fota, żeby to udokumentować, a n-l grzecznie i nie wprost oleje to wszystko? Uczniom, którzy nie mają wlasnych pomysłow, przeslano filmik z ćwiczeniami, mają odesłać filmik/zdjęcia dokumentujące, jak sami ćwiczą.
                Z matematyczką rozmawialam w ub. tyg., jestem zadowolona z ustaleń, nie olała moich pomysłów. W przyszlym tyg mam się skontaktowac z anglistką i polonistką, zobaczymy, czy grzecznie i nie wprost spuszczą mnie i moje dziecko po brzytwie😛
    • ga-ti Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 11:44
      Myślę, że potrzeba czasu i się dziecko ogarnie ze wszystkim. Moje też się wkurza (ale już coraz mniej), bo albo Librus wywala, albo się coś zalogować nie chce, albo otworzyć, albo ściągnąć, albo kodów zapomniało itp. U nas część nauczycieli chce,żeby zrobione prace (albo prace plastyczne, plakaty, albo rozwiązania w zeszycie, ćwiczeniach) zeskanować lub zrobić zdjęcie i odesłać. I też był problem, bo przez Librus nie szło, się zorientowali i podali własne maile. Pewnie, że lepiej by było Librusem, wszystko w jednym miejscu, a tak każdemu na inny adres, no ale nikt nie przewidział, że tak się stanie, trzeba się przemęczyć
      Pewnie możesz część pominąć (u nas jest zaznaczone, co dla chętnych, a co koniecznie trzeba odesłać), część zrobić po swojemu, ale ja bym jednak odsyłała to, co potrzeba, bo po co mam się jeszcze dodatkowo szarpać z systemem.
      • smillla Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:19
        Może to tez kwestia mojego charakteru: Jak wiem, co mam robić, i mam to ogarnąć sama, to sobie rozplanuję, zrobię - i jest dobrze. Nawet, jeśli nagle mam nauczać matmy albo muzyki.
        Ale jak mi inni zaczynają wkładać kij w szprychy swoimi chaotycznymi działaniami, żądaniami, a nieraz po prostu głupotą - nie mogę współpracować. Albo ja coś robię, albo ktoś. Nie będzie ktoś gorzej zorganizowany ode mnie urządzał w moim domu i moimi rękami swojej źle przemyślanej edukacji.
        Gdybym widziała, że to, co proponuje szkoła, jest rozsądne, wykonalne, planowe - może byłoby inaczej. Ale to, co widzę, to kompletny brak elastyczności, chaotyczne i dyktowane chęcią wykazania się linkowanie materiałów, które w 45 minut opowiadają o szczątku programu do przerobienia w 15 minut (a kiedy inne treści?), jakieś pozoranctwo, dyktatura i milczenie zamiast odpowiedzi na merytoryczne pytania: Od kiedy odrabianie prac jest obowiązkowe? Jak w naszej szkole sprawdzana jest obecność?...
        Szkoła traktuje mnie jak matołka, który ma o nic nie pytać, niczego nie chcieć i wejść do gry w udawanie edukacyjnego sukcesu on-line poprzez pozorowane ruchy od czasu do czasu...
        Jak ja nie lubię takich sytuacji! Jak ja lubię nawet ciężko się napracować, ale konkretnie, z planem, dobrze wykorzystując czas!...
        No po prostu szlag mnie trafia na tę szkołę w czasach on-line.
    • aqua48 Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:10
      smillla napisała:

      > Tak się irytuję na szkołę on-line, tak źle to u nas działa, tak wale głową w mu
      > r w kwestii wyjednania u dyrekcji szkoły dziecka pozwolenia na to, bym sama je
      > uczyła

      A nie możesz sama uczyć własnego dziecka bez POZWOLENIA kogokolwiek? Po prostu przerabiaj z nim materiał, a ono niech DODATKOWO uczestniczy w tych zajęciach online tylko na tyle na ile jest to możliwe lub wręcz wybiórczo. Co za problem?
        • te_de_ka Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:42
          Spójrz na to tak, że oni od teraz mogą oceniać, więc chcą te oceny wystawić - to raz. Dwa - im też dyrekcja stoi nad głową i wywiera presję. Dlatego jeśli czujesz się na siłach pociągnąć to sama, to zrób to i baw się dobrze. Załóż sobie kajecik i wpisuj z datami dziennymi, co robisz z dzieckiem, wejdź w kontakt z rodzicami dzieci z klasy, może ktoś już coś fajnego robi i baw się dobrze.
          • smillla Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 13:55
            Późno, bo późno, ale weszłam w tę hipokryzję.
            Prywatnie robię swoje, a oficjalnie wysyłam im "żer" w postaci rozwiązanych zadań, nawet wypisywanych z błędami i głupich.
            Niczego już nie próbuje uczciwie ustalać. O nic nie pytam.
            Potraktowali mnie jak ścierkę do podłogi, nie odpowiadając na moje pytania.
            Jak ten zamęt się skończy, zabieram dziecko do innej szkoły.
            Lepiej nie będzie, ale i gorzej nie będzie - bo ta jest wysoce niefajna.
            Niedawno inna mama wypisał dziecko, bo było cudzoziemskiego pochodzenia i przechodziło straszny bullying. Nikt nic nie zrobił. Tylko ja wnioskowałam o działania naprawcze - zostałam potraktowana jak "trudny, roszczeniowy rodzic" - bo odkąd to szkoła ma walczyć z dyskryminacją?...
        • aqua48 Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:54
          smillla napisała:

          > Chcę, aby się odczepili.

          A ja chcę by wrócił świat sprzed zarazy. Sorry ale to co piszesz jest dla mnie trochę? Dziecinne. Nie radzisz sobie z zarządzaniem w sytuacji kryzysowej nie mniej niż rządzący. Odpuść. Weź parę głębokich wdechów i pomyśl, że najważniejsze żebyśmy zdrowi byli, a nie by zrealizować podstawę programową.
          • smillla Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 13:44
            Ba, coś w tym jest! Z konkretnym problemem sytuacji kryzysowej sobie radzę: naprawdę fajnie robimy te lekcje, a clou sprawy to uczenie dzieci w czasie kwarantanny. I to idzie.
            Nie radze sobie jednak z ludźmi i sztucznymi problemami wytwarzanymi przez nich (biurokracja, chaos informacyjny, itd.) Jeszcze bardziej sie wkurzam, że gdy tyle problemów generowanych przez samo życie, jeszcze ludzie utrudniają jedni drugim.
    • asia_i_p Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:21
      Podejrzewam, że możesz. Pytanie, czy na pewno widzisz wszystkie tego konsekwencje. Bo ja widzę możliwe takie:
      - okazuje się, że jednak nie wszystkie przedmioty ogarnęłaś domowo tak dobrze, jak planowałaś - zabrakło czasu tobie, samodyscypliny dziecku, być może w jakiejś dzidzinie zabrakło wam wiedzy - konsekwencja - po powrocie do szkoły twoje dziecko jest do tyłu i ktoś musi te zaległości uzupełnić;
      - twoje dziecko radością ze swojej wolności podzieliło się z kolegami, których rodzice nie tyle są przekonani do edukacji domowej, ile mają generalnie wylane na edukację; koledzy widząc, że twoje dziecko bezkarnie w kształceniu nie uczestniczy, robią to samo, po powrocie do szkoły okazuje się, że 1/3 klasy jest do tyłu - konsekwencje 2/3 pracujących regularnie czeka na 1/3 free spirits.

      Ty kłopotu nie masz, szkoła może ci nagwizdać, ale ktoś ten kłopot ma. Jeżeli jesteś w stanie tym dwóm konsekwencjom zapobiec (czyli jesteś pewna, że twoja edukacja domowa dziur nie ma a dziecko nie będzie postawy "szkoła może mi nagwizdać" sprzedawać kolegom) albo cię te dwie konsekwencje nie obchodzą, to raczej jesteś bezpieczna.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • smillla Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 12:31
        Dziękuję za informację i punkty do rozważenia.
        To 4 klasa SP, ogarniam. Nie będzie gorzej niż z nauczycielami, choć nie twierdzę, ze jestem lepsza niż przedmiotowcy-fachowcy. Chwilowo lepiej jestem w stanie to wszystko poprowadzić, bo szkoła mojego dziecka wytwarza taki chaos organizacyjny, że domowy porządek rekompensuje straty wynikające z braku kontaktu z lepszymi specjalistami.
        Druga kwestia - czwartoklasiści są zaganialni do nauki i to już ból głowy ich rodziców,aby ich zagonić. To nie jest jeszcze wiek samodzielnego decydowania.
    • czekoladazkremem Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 14:08
      A czy nie szkoda tych miesięcy pracy od września? Skoro dziecko sobie wypracowało dobre oceny w pierwszym semestrze, świetną frekwencję itp. to warto to psuć? Naprawdę, można ogarnąć, ja na początku płakałam z bezsilności, bo mieszkamy na wsi, internet ciągle się zawiesza, coś tam psuje. A ja jestem informatycznym matołem, syn lepiej ogarnia. Myślę, że można podejść do sprawy spokojnie, bez nerwów, z założeniem, że wszystkiego co wymagają można się nauczyć. Sytuacja choćby z dzisiaj: pan zadał prezentację w jednym tam z programów, syn zaczął robić, chciałam coś tam pomóc, co skutkowało tym, że zepsułam mu robotę. Poprosił, żebym lepiej nie pomagała wink W międzyczasie kilka razy zawieszał się internet, trzeba było zacząć od początku, pani od geografii zadała pracę "na już", więc trzeba było robić w trzech okienkach. Ja odpadłam, syn spokojnie robił swoje. Dał radę. Jedyne, czego odmówiłam kategorycznie to założenia Skype, nie będę się szarpać z tym cholerstwem.
      • smillla Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 14:57
        Bardzo mi pomogło "wynurzenie się" na ematce i takie życzliwe, studzące mój gniew wypowiedzi, jak Twoja.
        Tak, nie ma co kopać się z koniem.
        Systemowi zatkam dziób czymś, co od czasu do czasu rzucę na żer, żeby było, że dziecko jest aktywne w e-learningu, a w domu będę uczyć po kolei, według książek.
    • paskudek1 Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 27.03.20, 15:00
      Czegoś nie rozumiem. Jakim cudem masz SZEŚĆ różnych adresów na które coś ze szkoły przychodzi? Bo jak dotąd dziecko dostaje wszystko na JEDEN adres. Wiadomości librus. A nie, przepraszam, jeszcze jeden to jego messenger. Dokładnie to co podane ma szkoła to na to przychodzą wiadomości.
      A co do tego że szkoła taka wredna i nie chce się zgodzić to zrozum wreszcie że nie mają podstaw prawnych to nie mogą.

      --
      nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
    • attiya Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 29.03.20, 10:14
      to twój problem jeśli nie pasuje Ci ów styl nauczania, chyba, że powtarzasz swojemu dziecku jak mantrę, że on-line jest be, niedobre, złe, bez sensu itd itd
      ofkors możesz olać ale to ty głównie poniesiesz konsekwencję, gdy dziecko nie będzie realizować obowiązku szkolnego

      --
      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
      Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
    • hanusinamama Re: Olanie szkoły on-line - jakie konsekwencje? 29.03.20, 10:25
      Pytanie techniczne. Dziecko ma 9 lat czyli jest w 2 klasie? Jakie 6 adresów? Dziecko ma w szkole EW, język i ewentualnie religie. Skąd te 6 adresów. Fakt u nas lekcje z EW i angielskiego wysyłane są zarówno mailem jak i przez librus (librus nawala wiec nauczyciele wolą wysłać mailem, a w librusie zapisane byc musi taki wymóg odgórny). Wiec i tak wszscy sprawdzaja mail.
      Swoja drogą hasła wysatrczy sobie w przeglądarce zapisać. To nie dane dostępu do pentagonu...

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka