Dodaj do ulubionych

Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość.

27.03.20, 13:44
Nauczyciele podają nr str z ćwiczeniami, karty pracy z serwisów ogólnodostępnych, linki do portali z ćwiczeniami online. Uczniowie kopiują wszystko z googli, gotówce mają z serwisów z dostępem za 5 zł lub odpisują jeden od drugiego. Po co ta cała fikcja. Zakończyć ten rok szkolny nawet bez wystawiania ocen i od lipca jak się uda powtarzać raz jeszcze od początku. Dzieciaki na wakacje, nauczyciele z pełnym uposażeniem. Kto chce niech się uczy. Nauczyciele i rodzice przez ten czas niech ogarniają stronę techniczną zdalnego nauczania.
Obserwuj wątek
      • alicia033 Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:16
        żadne z powyższych, to kolejne wcielenie gazeciarza.

        --
        volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
        "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
        czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
    • mary_lu Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 13:50
      W szkole u mojego dziecka tak nie jest. Nauczyciele prowadzą lekcje online, większość zadań jest przez nich wymyślana.

      Co rano mam ubaw, jak wchodzę do pokoju syna i widzę na ekranie pełno uśmiechniętych dzieciaków w swoich domach, pomiędzy lekcjami gadają ze sobą, pokazują różne rzeczy, wymyślają gry. Dziecko zadziwia mnie zaangażowaniem i sumiennością. Fajna odmiana, a bez tej szkoły online nudziliby się.
      • ania_z_zielonymii Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:00
        Mojemu dziecku też lekcje online dają dużo radoścismile Nauczyciele wprowadzają nowy materiał i bardzo fajnie tłumaczą. Ale najwieksza radość to jak co rano cała klasa się wita, pokazuje sobie jakieś ciekawostki, dziewczyny gadają o grach, chłopaki o śmiesznych książkach - taka namiastka szkolnej przerwy, której wszystkim dzieciakom brakowałosmile
        • iwoniaw Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:34
          ania_z_zielonymii napisał(a):

          > Mojemu dziecku też lekcje online dają dużo radoścismile Nauczyciele wprowadzają n
          > owy materiał i bardzo fajnie tłumaczą. Ale najwieksza radość to jak co rano cał
          > a klasa się wita, pokazuje sobie jakieś ciekawostki, dziewczyny gadają o grach,
          > chłopaki o śmiesznych książkach - taka namiastka szkolnej przerwy, której wsz
          > ystkim dzieciakom brakowałosmile

          Moim też się bardzo podobają te zdalne lekcje. Widać, że dzieciakom brakowało tego bezpośredniego kontaktu, choćby przez łącza - odkąd mają grupy, rozmowy na żywo, zadania sprawdzane i komentowane, widzę, że im się bardzo nastrój podniósł.

          Co do efektywności pracy (zarówno tej zdalnej dorosłych, jak i szkolnej dzieci) to powiedziałabym, że jest więcej (z)robione niż wcześniej w porównywalnym czasie. Na przyszły tydzień jedno z dzieci ma nawet zapowiedziany sprawdzian online - aż jestem ciekawa, jak to będzie wyglądać.


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • bei Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 18:59
            U nas jak u Iwoniaw, mają bardzo ciekawie prowadzone wideolekcje, czasami są trochę skrócone
            -ale sam czas pracy ucznia nie. Z kopiowaniem trudno byłoby oszukiwać- bo notatki z wykładu piszą ręcznie, robią zdjęcia i wysyłają. Słychać, ze dobrze bawią się na tych wideokonferencjach.
    • laaisa Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 13:56
      Ok. Może wasze dzieci sumiennie się uczą. Nasze, nastoletnie robią tak jak napisałam. Gadamy z rodzicami z klasy, wszyscy pracują więc nikt dzieciaków nie kontroluje. Owszem wszystko zrobione ale nie jest to praca samodzielna. Młodzież kombinuje by odwalić robotę i mieć czas na granie czy pisanie na grupach. Już przstalismy się tym przejmować. Dzielą się kto co ma robić i poza wypracowaniami przesyłają sobie rozwiązania. Z jednej strony uczy to pracy w zespole ale ocena będzie indywidualna. Młodsze dzieci może i same robią. Młodzież nie.
      • ivanova Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:10
        Moi ucza sie sami. Ja nic nie musze robic. Nauczyciele nawet się starają (lekcje na żywo, filmiki, quizy itp), wlasciwie zaden nie ogranicza się do ćwiczeń od-do.
        6 klasa i 8 klasa.
        Nawet pani z przedszkola najmłodszego przesyła propozycje zabaw, eksperymentów, ćwiczeń.
        Ja próbuję pracować, staramy się z całym zespołem ratować firmę...
          • laaisa Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:47
            Ja przyznałam, że nie mam chęci nauki o płazach, epoce Henrykowskiej, zdaniach pod i nadrzednid złożonych, morenie i czynnikach glebotwórczych w Nowej Ziemi. Do tego z muzyki obejrzeć operę, na plastykę namalować barkowy zabytek, a na informatykę zaprogramować radio z ulubioną muzyką. To nie malowanie farbami czy lepienie z plasteliny.
              • laaisa Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:31
                A jak mam inaczej sprawdzić czy dzieciak zna różnice w budowie kwarcu i mikki czy skrzydła komara i osy. Przecież ja tego nigdy nie umiałam. Dzieciak ma z tego sprawdzian więc muszę przeczytać, a minerałów i owadów mają po 20 przykładów. A to tylko 2 przedmioty. W którym roku była kolacja u Wierzynka też nie wiem jak i nie znam daty obrazu o ww tematyce. Na szczęście przedmioty ściśle ogarnia mąż, który wróci o 19.
            • kropkaa Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:23
              Nie pamiętasz tego z podstawówki? 🤣😂😁 Zapewne byłaś leniem i leserem, nie dziw się więc po kim te geny.
              Dzieci prawdziwej ematki z pieśnią na ustach wstają o 7.30 i od 8.00 same ograniają życiorys i twórczość Chopina, wyszukując utwory na YT, kręcą reklamę, ćwiczą z słynną trenerką, dwa języki obce plus rozprawka z polskiego oraz matematyka, fizyka, chemia do południa. Już dawno ogarnęły librusa swojego i rodziców, wszelkie dostępne komunikatory i drive, wiedza jak odesłać pracę, choć nie da się zapisać w folderze, w librusie nie udostępniono opcji Wyślij rozwiązanie, a nauczyciel nie podał maila.
              W tym czasie ematka robi swoje słynne projekty jak ma wąską specjalistkę przystało, w przerwie gotuje obiad, nastawia chleb, a wieczór spędza na planszówkach.
              Także bierz przykład z koleżanek, a nie narzekaj 😂🤣😅
      • little_fish Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:00
        Studenckie którzy szykują się do obrony pracy również? A ci z niższych lat już widzę jak kolejny raz zaliczają te same wykłady i zdają ponownie egzaminy z pierwszego semestru 😂 A gdzie upchniesz kolejny rocznik w przedszkolu, skoro najstarszy nie wyjdzie....
        Maturzyści są w zasadzie na finiszu , też mają powtarzać cały rok?
        • laaisa Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:55
          Ja chce by moje dzieci się uczyły. Mają zablokowane sporo stron www. Pa porno czy platformy zakupowe nie wejdą. Przecież jednak jakoś muszą spędzić ten czas w izolacjii bo moi nie wychodzą. Gry online od 18 lat też zablokowane. Ja np dzisiaj mam wolne więc dopilnowałam części. Ale co z tego, od poniedziałku będę pracować po 11 godzin. Też potrzebuję odpoczynku.
          • hanusinamama Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:10
            NO ale piszesz ze nie chesz sie uczyc biologii i geografii. Powiem czemu sie masz tego uczyc? Juz kiedys sie uczyłas, styknie (chyba ze masz takie hobby...). dzieciak niech sie uczy sam, ty mu jestes potrzebna do nauki o płazach do czego?
            Pracuj, potem odpoczywaj a dziecko niech sie uczy.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • srubokretka Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:15
      >Po co ta cała fikcja.

      Oglupic ludzi, wyeliminowac slabsze jednostki, zarobic kupe kasy na tym. Jak sie poddasz, to przegrywasz. Mi kazali robic zdjecia dzieciom podczas tej pseudonauki (beda pozniej udowadniac, jaki to wspanialy system, bo oczywiscie dzieci do zdjec beda sie usmiechac). Chca zeby rodzice z dziecmi malowali tecze na oknach. Napisalam, zeby sie gonili z takimi pomyslami i dali moim dzieciom podreczniki (w usa w wiekszosci szkol juz mlodsze roczniki nie maja).
    • saszanasza Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:17
      Moje dziecko również pracuje samodzielnie.
      I naprawdę, kiedy nauczyciele stworzyli dla nich platformę do nauki, te dzieci naprawdę sie ucieszyły! Powitaniom nie było końca, nareszcie poczuły się jakby znów były w klasie.
      Kontakty społeczne w gronie większym niż 1 koleżanka przez telefon-nieocenione. Kontakt z nauczycielem rownież.

      BTW, lepsza taka nauka, niz żadna. A co do nastoletnich dzieci, to wolałabym, żeby siedziały w domu ściągając z internetu informacje, niż grając w durne gry.


      --
      Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
    • hanusinamama Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:25
      Wiele dzieci nie kopjuje. Nie mierz wszystkich swoją miarką. To raz. Dwa nawet jak skopjują to jest szansa ze sie czegos nauczą. Czego chce? Zeby dzieciaki miały wolne do czerwca? I co? Wychodzic nie moga, zlasują sobie mozgi grami, youtubem i TV....gratuluje pomysłu.
      KOlezanka jest nauczycielem chemii w duzej szkole. Wczoraj pokazała mi swoje prezentacje ktore przygotowuje, potem pisze maile, potem sprawdza potem tłumaczy tym ktorzy nieskumali....oni teraz pracują duzo wiecej za tą samą kase.
      To ze ty nic nie robisz na homeoffice nie znaczy ze wszyscy tak mają.
      Dziecku powiedz zeby olewało dalej...

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • heca7 Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:26
      Co ty pitolisz znowu?! Wiesz jak łatwo sprawdzić czy dzieciak nie ściągnął tekstu z internetu? Banalnie. Średni syn zdążył już dostać dwie oceny, młodszy jedną. Projektu szafki pod tv w perspektywie nie da się za bardzo ściągnąć od kolegi tongue_out W poniedziałek kartkówka przez internet- wymagane szybkie odpowiedzi. Nauczyciele widzą kto się w ogóle nie zalogował, nie zajrzał do lekcji. Rozumieją , że czasem nie wszyscy mają dostęp w danej chwili. Ale widzą czy uczeń wszedł i przeczytał tekst później. Średni wreszcie dziś miał kilka normalnych w miarę lekcji online. Jedna za drugą jak w szkole.
      Poza tym wcześniej nauczyciele też uczyli wyobraź sobie z ogólnodostępnych książek. Nie wymyślali całkiem nowych przykładów. A pani od polaka o zgrozo! każe przeczytać Romea i Julię a nie własną świeżo napisaną sztukę tongue_out

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • andaba Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:47
      No nie wiem, moje dzieci zadowolone, tzn studenci mają wykłady, bardzo sobie chwalą brak konieczności tłuczenia się na uczelnię, zwłaszcza, że często 2 razy tyle spedzają w MPK niż na uczelni.
      Młodzież średnioszkolna olewa, ale olewa bez względu na tryb nauczania. Młodzież podstawówkowa tez olewa, ale przymuszona przez niedobrą matkę czasem coś zrobi. Lekcji on line na szczęscie póki co nie ma i niech tak zostanie. Nic mi nie wiadomo, żeby odwalała od gotowców, chyba że uznać za nie podręczniki, to tak, ale jak odpowiedzieć wyczerpująco na pytanie jaki mamy transport lądowy, jak nie przepisując to z podręcznika? Ona jedyna narzeka nie ze względu na pęd do wiedzy, tylko na oderwanie od psiapsiółek i kawalerki.
    • smillla Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 14:49
      Też do mniej więcej pół godziny temu przezywałam ten festiwal szkolnej hipokryzji.
      Ale, także za sprawą życzliwych forumek, wypracowałam sobie osąd i system.
      OSĄD
      Nikomu w instytucjach nie zależy na prawdzie i uczciwości. MEN nie zależy na skutecznym nauczeniu mądrych rzeczy wszystkich dzieci. Naiwniakiem jest ten, kto podobnych rzeczy oczekuje. Tym, co aktualnie obowiązuje, jest udawanie i gra. Minister udaje, że nad wszystkim panuje (choć nie panuje) za sprawą e-edukacji. Pomniejsze organy edukacyjne udają, że podzielają intencje ministra i panują nad wdrażaniem jego rozporządzeń. Dyrektorzy udają, że skutecznie wdrażają. Nauczyciele grają entuzjastów e-learningu, biegłych, zwartych i gotowych i udają, że kontrolują i motywują uczniów i ogólnie - praca wre! I to z radosnym przytupem, bo e-learning, mój ty Panie! smile)) Nie chodzi o nauczenie dzieci, tylko o dobrostan i święty spokój systemu edukacji i jego pracowników. W papierach ma się zgadzać, na zdjęciach ładnie wyglądać, premier, dyrektor, ma poklepać po pleckach - tyle.

      W momencie, kiedy pytasz o sens, jakość, a nawet obowiązujące zasady - bruździsz.
      Masz cicho siedzieć i posłusznie grać swoją rolę w tej farsie.
      SYSTEM
      Masz raz na jakiś czas przesłać zdjęcie, rozwiązane zadanie, żeby twoje dziecko było w statystykach powszechnego uszczęśliwiającego e-learningu. Możesz mu nawet sama porozwiązywać zadania - bo istotą rzeczy są zadania jako kwity-dupochrony nauczycieli i szkoły, a nie jakieś tam nauczenie twojego dziecka. Jeśli chcesz systematycznej nauki twojego dziecka - musisz to ogarnąć sama, poza systemem. Od nich nie wymagaj, bo dla nich nic nie znaczysz. Jesteś numerkiem 22 w dzienniku i masz mieć odpowiednie statystyki.
      • laruara Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:06
        No i wyszło, Laaisa, że jesteś nieudolną matką. Dzieci ematek uczą się s uśmiechem na ustach i są z tego powodu szczęśliwe. Jestem przekonana, że robią więcej niż muszą a weekend od tej pory to czas zmarnowany, bo nikt lekcji nie zada, a one tak chcą !!!
        big_grin
        Nie martw się, moje dziecko też do nauki się nie garnie. Widać nie umiałam jej wychować tongue_out
        Też przez myśl mi przeszło, żeby rok szkolny powtórzyć. Dzieciaki i tak mają sporo zaległości. Wcześniej strajk, teraz wirus.

        --
        Jak sobie zinterpretujesz tak się wyśpisz...
    • iwoniaw No to przestańcie udawać 27.03.20, 14:58
      Weźcie się w takim razie do roboty i do nauki zamiast ekstrapolować swoje lenistwo i kombinatorstwo na reszte populacji i domagać się zamrożenia życia od wszystkich. uncertain


      --
      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
      • laaisa Re: No to przestańcie udawać 27.03.20, 15:08
        Ja akurat pracuję. Od poniedziałku mamy wdrożyć nieistniejącą tarczę. Dzisiaj miały być obrady i my jako jednostki wdrażające mamy być przygotowane. Na co? Może będziemy wiedzieć może nie. Od poniedziałku mamy zabezpieczać środki przesuwając je, pozyskując huk wie co i jak. Od poniedziałku pracujemy po 12 godzin by coś zrobi" bo rząd na razie myśli.
          • ferra Re: No to przestańcie udawać 27.03.20, 15:20
            Wow - widzę, że pierwszy raz w zyciu ktos się wczuł w obowiązki urzędnicze. Tarcza antykryzysowa jak to prestiżowo brzmi - papiery ściśle tajne/ bardzo odpwiedzialna pierdzistołkowa praca.

            Dziecino urzednicza ministerialna czy samorzadowa (bez znaczenia) gdybys naprawde cokolwiek wiedziala i znaczyla (a tak tylko mikrotrybikiem jestes) wiedzialabys ze dziesiatki "miiardow" wydziela sie jednym emailem z dowolnego budetu (krajowego, unijnego etc) po znajomosci. Powiedz szefom, ze juz nie tylko FED moze drukować pieniadze ile chce. Polska wreszcie też. Po coż ta fikcyjna panika i udawanie "waznosci misji"? Edukacja i myślenie samodzielne - to się zawsze opłaca.
    • umi Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:05
      Ale to wczesniej internetu nie bylo, wszystkie prace domowe dzibdzius robil samodzielnie, a teraz jak dostaje zdalnie, to mu sie nagle gugiel uaktywnil?
      Myslisz, ze wczesniej nie spisywali? Ze wczesniej nauczyciele nie korzystali z pomocy przygotowanych przez serwisy i sami tworzyli WSZYSTKO od zera? Przeciez WSZYSTKICH wariantow danego problemu scislego na poziomie podstawowym i srednim jest skonczona ilosc. Uczniowie i tak leca wedlug tego - albo z pamieci, albo gugla. Z humanistycznych mozna tworzyc i w tym przypadku gugiel i wczesniej i teraz demaskowal plagiatorow.

      A najbardziej mnie dziwi rozpacz rodzicow licealistow (zwlaszcza licealistow suspicious). Bo o ile reszta sredniej edukacji moze dalej nigdzie nie isc, to licealisci teoretycznie wybieraja sie na studia. Mamy koniec marca. Jesli te orly i sokoly (zwlaszcza w klasach trzecich i drugich) nadal nie umieja sie w tym wieku nauczyc pod wskazowki nauczyciela (ZWERYFIKOWANE, od tego wlasnie jest nauczyciel zeby dziubdzius nie uczyl sie ze stron doktorziembaradziiuczy.pl tylko wlasnie gov.pl i zeby rodzic nie musial tych doktorow weryfikowac) to ja kiepsko widze ich przyszlosc edukacyjna. Przynajmniej na jakichs normalnych uczelniach.
      • laruara Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:13
        Niestety, ludzie są różni. Niektórzy bez bata nad sobą nie potrafią się zorganizować. Czas przecieka przez palce, takie charaktery. Mój były małżonek taki jest, sam nie potrafi sobie narzucić jakiegokolwiek rygoru. Zagrzać miejsca pracując u kogoś też nigdy nie umiał, bo wtedy coś musi. A przecież nikt nie będzie mu nakazywał... Potrafił godzinę stać przy drzwiach i się zastanawiać, czy warto iść do pracy (działalność gospodarcza). Zapewne w najbliższym czasie zostanę bez alimentów, bo nie będzie miał.

        --
        Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć.
        • umi Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:17
          No to maja bata, chyba kazda szkoal robi COKOLWIEK. Jestem za tym, zeby kazdy pracowal rzetelnie, niezaleznie od zawodu. Ale na litosc.. jak czytam ten lincz nauczycieli... Jeszcze troche bedzie zarzut, ze sie telepatycznie nie podlaczaja do mozgow i nie przekazuja wiedzy albo ze kogos nei zahipnotyzowali,. zeby laskawie czegokolwiek sie nauczyl.
          • iwoniaw Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:35
            hanusinamama napisała:

            > Ale to co proponujesz? Nauczyciel w stroju ochronnym ma stać z batem nad twoim
            > dzieckiem, skoro ty zagonić do obowiązków nie umiesz?? A moze odpuścic nauke ws
            > zystkim bo twoje nie jest nią zainteresowane?
            >

            No dokładnie. Lekcje są, nauczyciele dostępni - nawet bardziej niż normalnie, bo do tej pory jak nie zapytałaś na lekcji/dyżurze, to raczej nie dysponowałaś mailem ani komunikatorem do nauczyciela, a teraz jak najbardziej tak - i oni odpowiadają jak najbardziej także na indywidualne wątpliwości. No ale jak dziubasek nie raczy użyć telefonu, który ma przyrośnięty do ręki, do obsługi teamsów czy zooma, to nie jest to wina szkoły.


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
      • umi Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:15
        I juz wiem czemu teraz tylu mlodych doroslych jest bez rak i nog. Przy takim systemie i wychowaniu, nid\c dziwnego ze koronawirus dziesiatkuje swiat uncertain
        Zanim zaczal sie XXI wiek wodotryskow nie bylo, cala lekcje przepisywalo sie dyktowanie (o ile nauczyciel laskawie zgodzil sie podyktowac) a potem trzeba bylo i odpowiedziec z tego i napisac klasowke i hooy kogokolwiek obchodzilo, ze ktos nie umial. Klasy byly liczne, nauczyciel nie sprawdzal, czy kazde dziubdziusiecie pojelo. SIadalo sie przy ksiazce i notatkach i czlowiek sie uczyl. Bez miliona pomocy online, Skypow i nawet (o zgrozo!) korepetycji suspicious Jakos nikt nie umarl ani nie wyrosl na poldebila, ktoremu gugiel musi radzic jak zyc.
    • makurokurosek Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:10
      Wszystkim przeciwniczkom powiem tak, to są wasze dzieci i ich edukacja jest waszym problemem. Tak było zawsze i nic w tym temacie się nie zmieniło. Trzydzieści lat temu nikt nie słyszał aby rodzice interesowali się nauką licealistów, bo wszyscy licealistów traktowali jak osoby dorosłe które świadomie wybrali szkołę, tym którzy wagarowali dość szybko dziękowano za współpracę, tych którym uczyć się nie chciało repetowano, repeta nie dotyczyła pierwszych klas której jeżeli uczeń nie zdał zwyczajnie wylatywał ze szkoły.
      Jeżeli 15 czy 17 latek bawi się w plagiaty, to znaczy że został tego nauczony przez rodziców którym bardziej niż na wiedzy dziecka zależało na ocenach.
    • ponis1990 Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 27.03.20, 15:41
      No mój robi przyrodę z podręcznika, matmę rozwiązuje sam, polski anigielski tak samo, prace plastyczne też samodzielnie... historię z podręcznika po moim okiem. czwarta KLASA. W starszych klasach moim zdaniem kto chce i tak się uczy, kto nie, i bez zdalnego nauczania odpisuje przecież od kolegów albo kopiuje z neta, albo daje żeby mu ktoś pisal prace, nic nowego.

      --
      Lubię placki
      • saszanasza Re: Udajemy, że pracujemy i się uczymy. Może dość 28.03.20, 15:25
        ponis1990 napisała:

        > No mój robi przyrodę z podręcznika, matmę rozwiązuje sam, polski anigielski tak
        > samo, prace plastyczne też samodzielnie... historię z podręcznika po moim okie
        > m. czwarta KLASA.

        Historia w klasie 4 jest generalnie trudna do ogarnięcia przez dziecko. Pamiętam, że też uczyłam córkę, jak ma sie jej uczyć. Z czasem będzie lepiej😉

        W starszych klasach moim zdaniem kto chce i tak się uczy, kto
        > nie, i bez zdalnego nauczania odpisuje przecież od kolegów albo kopiuje z neta
        > , albo daje żeby mu ktoś pisal prace, nic nowego.
        >




        --
        Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka