Dodaj do ulubionych

Szyjecie maseczki?

27.03.20, 18:40
Moja mama(!!) wspólnie z sąsiadką powyciągały z szaf kawałki materiałów, nieużywane poszewki i zaczynają szycie. Moja ciotka uszyła 100 maseczek i zawiozła do jakiegoś ośrodka opieki.



--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Szyjecie maseczki? 27.03.20, 18:42
      Tylko na potrzeby współpracowników i rodziny.

      --
      Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
    • abecadlowa1 Re: Szyjecie maseczki? 27.03.20, 18:57
      Jakiś miesiąc temu pozbyłam sie maszyny do szycia, bo była stara, zdezelowana i szyła już tylko jednym ściegiem. Dziś żałuję. Przydałaby sie do maseczek.
      Drukujemy za to przyłbice. Mam nadzieję, że wymienimy część za maseczki.
      Moda na DIY przydała się bardzo.
        • aandzia43 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 20:57
          aankaa napisała:

          > internety są pełne tego www.youtube.com/watch?v=08Noxum05bw

          Maseczka spoko, odpowiednia wielkość jest, miejsce na wymienny filtr jest, brakuje tylko jednej rzeczy - czegoś co spowoduje przylgnięcie górnego brzegu maseczki do grzbietu nosa i dolnej części oczodołów. Porządne profesjonalne mają wszyty nadający sztywność i dający się ułożyć w pożądany kształt plastikowy paseczek. To istotne: wdychane i wydychane powietrze nie powinno wylatywać górą maseczki. Poza tym okulary zaparowują jeśli nie ma dobrego usztywniacza.




          --
          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • m.y.q.2 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 21:54
            aandzia43 napisała
            brak
            > uje tylko jednej rzeczy - czegoś co spowoduje przylgnięcie górnego brzegu masec
            > zki do grzbietu nosa i dolnej części oczodołów. Porządne profesjonalne mają wsz
            > yty nadający sztywność i dający się ułożyć w pożądany kształt plastikowy pasecz
            > ek. To istotne: wdychane i wydychane powietrze nie powinno wylatywać górą masec
            > zki. Poza tym okulary zaparowują jeśli nie ma dobrego usztywniacza.

            Słuchaj, rozetnij aluminiową puszkę do piwa, wytnij szeroki na 4 cm kawałek, zagnij z dwóch stron po 1 cm do środka, po czym zegnij na pół.
            Lepiej wkleję link, będzie prościej!

            youtu.be/CScM28BTVNo


            --
            Pot spływał po nim od stóp do głów. Z humoru zeszytów
            • aandzia43 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 22:23
              Dzięki, dobry pomysł smile Niech ludziska wezmą pod uwagę przy noszeniu maseczek, że musi być ona w miarę szczelna, a grzbiet nosa to utrudnia, stąd konieczne dopasowanie góry przy pomocy jakichś zacisków.

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • kosmos_pierzasty Re: Szyjecie maseczki? 28.03.20, 10:46
        Linkowałam tu wyniki holenderskich badań, robionych już z okazji pandemii, z których wynika, że są mniej skuteczne od profesjonalnych, które dają ok. 90 proc. zabezpieczenia, bo dają 60 proc. To jednak zdecydowanie więcej niż nic. Dodatkowo skuteczność profesjonalnych spada po kilku godzinach noszenia właśnie do tych ok. 60, a materiałowych nie spada.
    • ichi51e Re: Szyjecie maseczki? 27.03.20, 19:31
      Sporo znajomych na fb szyje. Nie mam pojecia co z tym robia i po co

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • ciociaszeli Re: Szyjecie maseczki? 27.03.20, 19:35
      nie, mam na stanie głównie jedwab i wiskozę. oraz zero filtrów.
      poza tym akcja "szyjmy za rząd, za nasze" jakoś mnie nie przekonuje. to rząd powinien zadbać o ilość maseczek, ubrań ochronnych, testów.
      ale jak to szło... żyjemy w państwie teoretycznym... gdzie dziesięć lat po skazaniu na śmierć kilkudziesięciu najważniejszych ludzi w państwie, w imię chorych ambicji tego, który ukradł księżyc, "państwo" przymierza się do ryzykowania milionów żyć w imię wybrania D.py. vel Dudy.
      Taki mamy klimat.
      Jaki rząd, takie ośmiorniczki / obecnie żel z orlenu big_grin
      • fil.lo Re: Szyjecie maseczki? 28.03.20, 10:44
        Aha, dodam coś na temat sensowności takiej pracy. Na instagramie widzę podziękowania dla szyjących od różnych instytucji - domów opieki, oddziałów szpitalnych. Coś więc jest na rzeczy.
    • wapaha Re: Szyjecie maseczki? 28.03.20, 13:08
      Walczę od tygodnia - na początku cięcie materiałów do odgniotów na palcach. Potem uczenie się maszyny i naprawianie ich ( pożyczone), potem próba szycia ręcznego, potem kilka maseczek dziennie ( wieczory). Będzie więcej. Razem z siąsiadkami tniemy, szyjemy, zawiozimy, rozdajemy seniorom, w sklepach.
      Nosimy- by dawać przykład i odwagę innym. U ludzi ciągle mocniejszy jest wstyd niż chęć zabezpieczenia się. Bo to jest zabezpieczenie się. Już jedna warstwa papieru kuchennego włożonego w kieszonkę maseczki daje ochronę, już jest filtrem. Jestem odpowiedzialna za tych-przeciw tym- którzy nie są. Którzy radośnie sobie łażą po sklepie macając wszystko , którzy są w wieku ryzyka i w ogóle się tym nie przejmują i codziennie chodzą do sklepu po 1 mleko i 1 pietruszkę.

      A nawet- jeśli maseczka to efekt placebo i NIC nie pomaga ( co jest nieprawdą) to dobrze wpływa na psychikę. I tych co nosżą, co je dostają i moją- bo robię coś wymiernego zamiast siedzieć i narzekać
        • wapaha Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 10:20
          Pierwsze podejście były "na dziko" - co kto ma, więc nożyczki szły w ruch. Potem sąsiadka kupiła nóż kołkowy i się nim wymieniamy- aktualnie pracujemy na 3-4 pary rąk. Każda ma rodzine, pracę, inne zobowiazania, najczęściej najwiecej czasu można poświęcić wczesnym wieczorem. Z 20 szt dziennie team wszedł na 40 szt, ale będzie więcej bo się wprawiamy. U mnie w miejsćie akcja jest rozkręcona bardzo mocno, dziesiątki kobiet ( jak nie setki) szyją maseczki więc dzienna liczba to nawet ok 2 tys - więc to co robimy to tylko kropla ale ..i kropla jest ważna. Przymierzamy się do bardziej zorganizowanego "wydawania"

          W ogóle w ostatnim tygodniu zrobiłam wiecej rzeczy po raz pierwszy niż w ciągu ostatnich kilku lat wink 1) nauczyłam sie szyć na maszynie i poznałam budowe maszyny 2) zaliczyłam pierwszą w życiu videokonferencję 3) zamówiłam drożdze na allegro...
      • gama2003 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 17:34
        Dokładnie. Maseczka nie pozwala macać się po twarzy i hamuje bezmaseczkowych.
        Też szyje. Coraz sprawniej.
        Dla całego mojego otoczenia. Uważam, że nawet jak chroni w 20%, to dwie osoby w takich maseczkach kaszląc na siebie są bezpieczniejsze niz bez.
        Szyjmy.
      • gama2003 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 17:36
        Cały świat chodzi w maseczkach. Pewnie by lepiej wyglądać na fotkach z pandemii.
        Każda maseczka coś daje. A taka z gęstej bawełny z kieszonką na cokolwiek - daje sporo. Z pewnością przynajmniej tyle, co zwykła medyczna.
      • m.y.q.2 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 17:36
        Oprócz maseczki można łatwym sposobem zrobić przyłbice ochronne. Zawsze to jakaś mocniejsza ochrona.
        youtu.be/St-MlmiUS3k
        --
        Konsekwentnie, choć powoli
        Jednak kruszy się monolit
        Więc by nic nie było znać
        Kładzie się szpachlową gładź.
      • hanusinamama Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:10
        Daje, bo zatrzymuje aerozol w ktorym zawieszony jest wirus. No nie nadaje sie na oddział zakaźny ale juz np na pediatrię czy inne niezakaźne czy dla osob starszych na wyjscia z domu tak.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • zonazolnierza Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:59
          Dla osoby nieprzyzwyczajonej do noszenia czegos na twarzy (starsi ludzie, nielekarze, niepielegniarki) to raczej wrecz szkodliwe moze byc.
          Majac cos na twarzy nieświadomie zwiekszamy ryzyko zakażenia, bo ciagle poprawiamy, przesuwamy maskę, a to nos trzeba podrapac a to oko.
          Faktycznie tylko ewentualny komfort psychiczny daje
          • m.y.q.2 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 19:08
            Dlatego namawiam, aby prócz maseczek, przyłbice sobie zrobić. Linka podałam parę postów wcześniej. Zresztą mogę wkleić znowu. To naprawdę może pomóc!
            youtu.be/St-MlmiUS3k
            --
            Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.
            z Humoru zeszytów
          • madami Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 20:42
            WIdziałam setki razy jak noszący maski sobie w nich grzebali, zjechałam Azję wszerz i wzdłuż i owszem dużo osoób nosi maski ale ja osobiście nie wiem po co. Idzie na grupa w maskach do restauracji po czym zsuwa je na brodę, zjada posiłek a maski oczywiście wsuwa na miejsce.... mają one w ten sposób kogoś jakoś chronić?
            Obserwowałam też panią na kasie, miała maseczkę i jak mnie obsługiwała gmerała w niej kilkanaście razy. Po co jej maska?
            • hanusinamama Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 20:48
              Maseczki sasiadka szyje dla okolicznego domu opieki nad osobami starszymi i dla przychodni pediatrycznej (tam maja isc kolorowe), nie wnikałam. Dałam materiały niech szyje.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • madami Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 21:23
                Niech szyje zawsze to jakieś zajęcie.
                Ja osobiście mam pretensje do lekarzy, że nie instruują ludzi jak prawidłowo postępować z maseczkami i rękawiczkami. Tylko ujadają, żeby je nosić ale prawidłowe noszenie jest kluczowe a skąd ludzie mają wiedzieć jak? Medycyny przecież nie kończyli.
                • memphis90 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 22:11
                  Lekarze na Ciebie ujadają...? No biedna Ty... uncertain

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • madami Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 22:55
                    Wywalili mnie z grupy fb ponoć prowadzonej "przez lekarkę" gdy poprosiłam by oprócz miliona apeli o noszenie masek napisała porządnie ludziom JAK mają te maski nosic. Efekt - ban dla mnie. Jak widać ujadają...
    • shmu Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 17:36
      Ja nie szyje, a chcialabym. Niestety ledwo zipiemy z mezem - ruchliwy roczniak plus homeoffice w koncowych etapach projektow. Mi przyplatalo sie zapalenie piersi i staram sie lezec i odpoczywac, zeby dac organizmowi jak najwiecej sily. Chce uniknac wizyt u lekarza i powiklan sad

      Ale, jakbym mogla to bym szyla i dzieki Wam za to kiss
      Oczywiscie takie maseczki nie stanowia stuprocentowej ochrony ale stanowia jakas tam mechaniczna bariere - wirusy nie zyja, wiec tez sie nie przemieszczaja inaczej niz przez kontakt, moze wiatr. Jesli warstwa jest gruba, zmniejsza to ryzyko przenikniecia wirusa. Poza tym osoba majaca maseczke bedzie mniej dotykala twarzy (no chyba, ze maseczka sie bedzie zsuwac!). Osobiscie jesli mialabym opcje bez, lub z taka maseczka, wybralabym maseczke, ale z zachowaniem higieny - pranie, prasowanie i mycie rak po zdjeciu maseczki. Natomiast zdecydowanie na sali operacyjnej wolalabym chirurga z taka prawdziwa smile
      • hanusinamama Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:09
        A to zapalenie konsultowałas? Bo sie moze źle skonczyć, antybiotyk na to brać mozna i dalej karmić. Ja to przeszłam z 4 tygodniowym dzieckiem, tym bardziej z roczniakiem brać mozna. Współczuje.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • shmu Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:15
          Dziekuje. Mialam juz dwa razy, dwa razy uniknelam antybiotyku (pierwszy raz z pieciotygodniowym dzieckien, goraczka 40 stopni i terapia ibuprofenem i dafalganem). Licze na to, ze oklady, czeste karmienie i kompresy z kapusty pomoga. Wczoraj w nocy mialam goraczke ale dzis juz nie, wiec chyba idzie poprawa. Tak czy tak by mnie tak leczyli przez te dwa dni. Jesli nie, jutro lekarz sad
    • hanusinamama Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:07
      Nie mam czasu. Zawalona robotą jestem (na szczęscie), kibicuje wszystkim którzy szyją. Przekazałam materiał jaki miałam sąsiadce.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • cruella_demon Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 18:11
      Ja niestety nie umiem, ale dostałam od dobrej duszy. Mam w domu filtry.
      Co do skuteczności, one mają kieszonkę do której wkłada się filtr. Z podwójną warstwą tkaniny i filtrem są skuteczniejsze niż chirurgiczne.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
        • m.y.q.2 Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 19:48
          maurra napisała:

          > a filtr z czego? flizelina?

          Włożyłam ściereczki do kurzu, z jakiejś włókniny one.




          --
          Pot spływał po nim od stóp do głów. Z humoru zeszytów
        • cruella_demon Re: Szyjecie maseczki? 30.03.20, 03:16
          No ja akurat mam flizelinę medyczną tą grubą, jeszcze z czasów przedwirusowych. Mam dużo, to na wszelki wypadek se wsadzam podwójnie, nawet da się oddychać o dziwo smile
          Koleżanka wsadza filtry od maski przeciwsmogowej, a kolega filtry do odkurzacza.
          Nie wiem czyj patent najlepszy, ale tak czy siak dodatkowa bariera jest.
          Oczywiście od razu po użyciu filtry w kosz, a maska do dezynfekcji żeby to miało sens.

          --
          Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
          (35wcieniu)
    • solejrolia Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 19:52
      Nie potrafię szyć. I też nie mam na to czasu.
      Ale kupiłam takie uszyte przez chałupniczki.

      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • mama-ola Re: Szyjecie maseczki? 29.03.20, 20:53
      Moja mama szyje cudne maseczki wg wskazówek jakiejś pani, która szyje dla szpitala. Ta pani powiedziała, jaki materiał wziąć. Składa się go podwójnie i w środek jeszcze daje się fizelinę.
      Cudne, bo w różnych kolorach i wzorach, można się wystroić sad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka