Dodaj do ulubionych

Na co mi to bylo?

28.03.20, 18:00
O paznokciach bedzie. Kilka tygodni hebryda, potem zdjecie i ratowanie paznokci japonskim. Jak zaczely pekac przez polowe plytki zrobilam zele. To bylo 3 tyg. temu. Teraz odrost do polowy paznokcia i w akcie desperacji umowilam sie z pania od paznokci, ale przyszlo opamietanie, ze dla panokci nie warto ryzykowac zdrowiem swoim i innych. Dzisiaj stoczylam nierowna walke i za pomoca zmywacza do hybryd ( nic nie schodzilo) i frezarki usunelam wieksza czesc po 1,5 godziny . Juz nigdy zadnych hybryd ani zeli. A jak policze wydana kase to brzydkie slowa mi sie cisna. A u Was jak z paznokciami?
Obserwuj wątek
    • pitupitt Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:07
      Moje mają się bardzo dobrze, ale ja z tych, dla których żele, hybrydy, tipsy i inne wynalazki mogą nie istnieć

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • gliminstory Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:11
      w zyciu nie zrobiłam takiej głupoty jak sztuczne pazury
      zawsze podziwiałam, skąd jakieś dziewczyny, jeszcze młode, pracujące w przeciętnych firmach na przeciętnych stanowiskach mają kasę na robienie pazurów i co mają w glowie, żeby na coś takiego 60-100zł co 3 tygodnie wydawać... a potem jęczą jak to mało zarabiają i pracodawca jest be.
      może ten wirus zrobi trochę porządku w niektórych głowach i z priorytetów usunie trochę siana.
      • 35wcieniu Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:13
        W większości robią w domu przecież.

        --
        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
        • gliminstory Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:23
          codziennie chodząc do pracy mijałam salon robienia pazurów, przeszkolony więc z ulicy widoczne stanowiska. zawsze były klientki... w większości właśnie młode 20+30+.
          znam też takie które specjalnie jeździły na drugi koniec miasta do pań chałturzących w tym fachu, płaciły po 70 zł za zrobienie hybrydy nie w salonie a prywatnie w domu u pańci zajmującej sie tym na czarno.
          • akseinga1975 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:27
            Moja dentystka mowi, ze przychodza do niej wlasnie takie 20 ze zrobionymi paznokciami i wlosami a zeby masakra. Jeden plus to, ze corka sie napatrzyla na ma meke i mowi, ze nie chce juz hybryd.
            • waleria_s Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:04
              Porządne wyleczenie i zrobienie zębów w sensie skorygowania aparatem, potem może licówkach na te zęby o najgorszym kształcie, to są o wieleee większe pieniądze od pazurów/rzęs. Jednak dentystka czepiać się nie powinna, taką ma pracę, 20-latek z zaniedbanym uzębieniem nie dopilnowali wcześniej rodzice, mieli gdzieś przeglądy, higienę itd. Nje każdy ma świadomych i troskliwych rodziców, którzy wyłożą na zęby.
          • znowu.to.samo Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:57
            Mnie z wiekiem przestało się to podobać

            Pojade starą prukwą, ale teraz jak patrze jak młoda ładna dziewczyna przyćmiewa swoją świeżość i dziewczęcość tymi malowanymi brwiami, pompowanymi ustami, rzęsiskami i szponiskami to mnie politowanie bierze

            To wszystko daje ogólny efekt przerysowania, dziewczyny przypominają jakby postacie z kreskówki, albo transswestytę po operacjach

            --
            *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
            • waleria_s Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 20:06
              Rzadko kiedy młode dziewczyny mają na tyle pieniędzy, żeby upiększać się u dobrego lekarza. Prędzej chodzą po kosmetyczkach, więc zabiegi wykonane nieudolnie, efekt tani i tandetny. Plus u nas mam wrażenie, że od paru lat króluje straszne bezguście wśród młodych dziewczyn. Też pojadę starą prukwą- rzadko kiedy widzę młodą dziewczynę w ładnej sukience, spódnicy, podkreślającą kobiecość.
          • alina460 Re: Na co mi to bylo? 29.03.20, 08:23
            A ja jak miałam 15 lat to świadomie chodziłam do dentysty. Natomiast histeria paznokciowa ominęła mnie życiowo. Cóż ta próżność robi z ludźmi! Cierp ciało jak się chciało.
        • 35wcieniu Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:19
          Nie tylko. Niewłaściwe ściąganie robi paznokciom masakrę.

          --
          "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
            • 35wcieniu Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 20:18
              No to jakby oczywiste, ale ja nie o tym przecież.

              --
              "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
            • larix_decidua77 Re: Na co mi to bylo? 30.03.20, 11:58
              Nie zgodzę się. Odkąd robię hybrydę (w dobrym gabinecie) mam paznokcie jak skała a wcześniej miałam słabe. Ale hybrydy robi się albo cały czas albo wcale. Nie ściąga się acetonem tylko frezarką, nigdy do gołego paznokcia. I to nie są sztuczne paznokcie, jak to któraś napisała.
    • bei Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:13
      Mam tłustą płytkę paznokciową, wiec przy zdejmowaniu (samodzielnym) nie używam zmywaczem ani frezarki- wystarczy podważyć kosmetycznym patyczkiem. Zawsze robię bardzo jasny kolor, wiec odrosty nie rzucają się W oczy, noszę już szósty tydzień, mialam robić pazury 13 marca, kosmetyczka wpierw była chora, a teraz to już obie jesteśmy rozsądne. Muszę je przypilować, bo są zbyt długie-nie lubię takich. Problem taki, ze zniszczyłam już pilnik, do delikatnej kosmetyki by ratować jeden paznokieć byłby ok, ale radykalnie skróci 10 to już nie wydoli. Muszę w sieci kupić zapas.
    • aankaa Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:14
      no i masz skutki niby wygody tongue_out
      nie lepiej opiłować, pomalować i zmywać w zaciszu domowym ? smile

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • saszanasza Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:16
      Zdjęłam hybrydę zaraz przed wprowadzeniem izolacji. Przeczuwając, że to się może wydarzyć nie założyłam kolejnej😁

      --
      Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
    • lilia-anna Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:18
      Mam własne, naturalne, krótkie i niepomalowane. Nigdy w życiu nie miałam nic sztucznego: rzęs, paznokci, biustu, doczepionych włosów, makijażu permanentnego, tatuażu, powiekszonych ust ani dorysowanych brwi. Jestem szara mysz- na czas pandemii to nawet dobrze smile
      Raz na ruski rok mam długie i umalowane paznokcie. Jedynie włosy farbuje co miesiąc w salonie (i podcinam), bo siwieja i naturalny kolor mam bury. Jestem skrajna alergiczka i mam czasem tak dziwne reakcje na leki, zabiegi czy jedzenie, że balabym się zaryzykować z czymkolwiek, bo pewnie zaraz miałabym jakieś powiklania czy tam inne uczulenie.
      Teraz to nawet dobrze, bo odpada problem z tym wszystkim. Prócz włosów, bo obecnie to nie wiem, jak będzie, a sama nie umiem ufarbowac ani obciąć uncertain
    • daniela34 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:19
      Ja samodzielnie zdjęłam gel color. Paznokcie osłabione, ale tego się spodziewałam. Maluję odżywką i jakoś wytrzymam, ale na pewno do żelu wrócę, bo przez rok miałam spokój z paznokciami.
    • leanne_paul_piper Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:20
      He he, doczekaliśmy czasów, kiedy wygrywa naturalność. Naturalne paznokcie, włosy niefarbowane, albo w kolorze maksymalnie zbliżonym do naturalnego.
      Nie powiem, żeby mnie to martwiło.
      Wczoraj oglądałam, jak pani niemiecka dziennikarka za pomocą videokonferencji ze swoim fryzjerek i przy pomocy tutoriali farbowała i podcinała sobie końcówki. Dzieci drogie, nie róbcie sobie tego!big_grin


      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/mr10Cv4hRC8tqkqJ4A.jpg
      • bi_scotti Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:32
        leanne_paul_piper napisała:

        > He he, doczekaliśmy czasów, kiedy wygrywa naturalność. Naturalne paznokcie, wło
        > sy niefarbowane, albo w kolorze maksymalnie zbliżonym do naturalnego.

        To mowisz, ze juz nie bede originally weird? tongue_out Ze moje grey hair i krotko-obciete, niepomalowane paznokcie beda/staja sie fashionable big_grin Hmmm … cieszyc sie czy martwic wink
        A teraz ide spytac Auntie Google co to jest "hybrid" w odniesieniu do paznokci - czlowiek uczy sie cale zycie smile Wszystkim pieknym kobietom zycze milego dnia - naprawde jestesmy piekne bez tych wszystkich zabiegow, ktore narazie sa inaccessible - save $$$ - przydadza sie, eh. Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • chicarica Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:36
      Przede wszystkim obetnijcie te paznokcie na krótko i zmyjcie lakier, inaczej to mycie rąk nie jest tak skuteczne jak powinno. Zapytajcie każdego kucharza z restauracji, dlaczego paznokcie powinny być krótkie.
      Ja sama noszę często naturalne długie ale teraz obcięłam i nie mam lakieru.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • mrs.solis Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:44
        O to, to. Chcialam troche zapuscic, ale teraz tne jak najkrocej sie da, jak sie ma dlugie pazury to chyba samo umycie rak nie wystarczy trzeba jeszcze wyszorowac to co pod paznokciami.

        --
        http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
      • daniela34 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:52
        chicarica napisała:

        > Przede wszystkim obetnijcie te paznokcie na krótko i zmyjcie lakier

        Obcięłam przy okazji sciągania żelu. Lakieru nie mam, ale odżywki nie zmyję
        • chicarica Re: Na co mi to bylo? 30.03.20, 22:46
          Nie wiem, jak kiedyś w restauracji sobie dorabiałam na studiach to był nakaz pazurów króciutko obciętych, żadnych lakierów. Teraz się tego trzymam z okazji epidemii. A naprawdę lubię mieć pomalowane. Natomiast zdecydowanie bardziej lubię być zdrowa, więc chwilowo odpuszczam.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • tojamarusia Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:43
      Noszę hybrydę bo lubię. Poza tym praca na aktach koszmarnie niszczy pazury i hybryda to jedyna szansa, żeby nie straszyć resztkami obłupanymi niemal do mięsa. Niestety teraz muszę sobie sama zdjąć i z założeniem nowej zaczekam, aż się to wszystko znormalizuje. Póki co obcięłam na krótko bo miałam już tak długie, że było mi niewygodnie pisać na komputerze. Jutro zdejmuję lakier.

      --
      http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
    • znowu.to.samo Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:47
      Moje paznokcie od zawsze były słabe.
      Nigdy nie kładłam żadnych hybryd ani żeli bo wiem, że potem byłoby z nimi jeszcze gorzej

      Aż pół roku temu przypadkowo trafiłam na utwardzacz Herome. Wiem że dłuższe stosowanie też ma jakieś skutki uboczne, ale to i tak lepsze niż hybrydy czy żele.
      Moje paznokcie są teraz cudownie mocne i twarde jak nigdy wcześniej pomimo że ciągle maluje je lakierem. Utwardzacz wsiąka częściowo w płytke paznokcia i cementuje ją, stąd ten efekt.

      --
      *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
    • mayaalex Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 18:55
      Mam od zawsze slabe paznokcie i prawie nigdy nie malowalam ich niczym innym jak bezbarwnym lakierem-odzywka. Zazdroszcze dziewczynom z mocnymi paznokciami, bardzo podobaja mi sie czerwone albo bordowe, ale jednak krotkie, zdecydowanie nie dlugie i zdecydowanie nie hybrydy (ktore sa dla mnie dziwne przez to, ze sa takie wypukle, brrr). Chcialabym przynajmniej teraz zadbac troche o skorki, w ogole dopiescic dlonie, ale bez malowania.
      Mam zestaw do manicure japonskiego, moze sobie zrobie...
          • lilia-anna Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:38
            Mówisz...? smile ale paznokcie i tak mam krótkie i niepomalowane, a włosami to by się człowiek chętnie pochwalił - no, jednak są ozdoba chyba większą, niż paznokcie (moim zdaniem). Szczególnie że jestem mocno przeciętna, więc długie, gęste, piękne włosy o jakimś niezwykłym kolorze (i jeszcze krecone, ach) na pewno dodalyby mi urody smile
            • daniela34 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:52
              Ale włosy można uczesać, spiąć, od biedy można nawet perukę założyć. A dłońmi cały czas coś robisz. I nawet jak masz krótkie paznokcie to- jeśli są słabe- rozdwajają się i łamią tak, że aż "mięso" jest na wierzchu. Przynajmniej ja tak miałam.
      • lidek0 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 21:50
        Skoro twierdzisz, że hybryda jest wypukła to znaczy, że nie widziałaś dobrze położonej, kwestia grubości warstw. Zwykłego lakieru też można grubo nałożyć.

        --
        Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
        Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
        zapraszam na forum Dla starających się
    • jeziorowa Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:05
      Dziękuję, moje paznokcie jak zawsze mają się dobrze. Są naturalne, mocne, 3 mm poza opuszek palca. Nigdy nie stosowałam hybryd, żeli, tipsów itd, bo wygląda to (moim zdaniem) bardzo sztucznie, czyli brzydko.
    • barbibarbi Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:13
      Sama robię hybrydy, zawsze schodzą po dłuższym namaczaniu -15-20 minut. Trzeba tylko spiłować wierzchnią warstwę, zawinąć namoczony wacik folią aluminiową dookoła palca i czekać, jak trochę zmięknie to patyczkiem drewnianym zdrapać, potem znowu w kokon z acetonem, potem znowu zdrapać, potem znowu w aceton i tak aż do czyściutkiej płytki paznokciowej. Nic mi się nie dzieje z paznokciami od wielu miesięcy, mocne i twarde. Aczkolwiek widziałam techniki, że ktoś trzyma aceton 5 minut, potem rżnie po paznokciach metalowym radełkiem, potem jeszcze piłuje (oczyszcza) płytkę, to nie dziwota, że po 2 miesiącach paznokcie są jak papier.
      • lidek0 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 21:46
        Gorzej bo często frezarką hybrydę zdejmują. Mnie kosmetyczka spiłowuje wierzchnią warstwę, /nie dochodząc nawet do płytki paznokcia/, zawija w wacik ze zmywaczem i trzymam tak może 5 minut, potem usuwa drewnianym patyczkiem więc nie wiem jak tu uszkodzić paznokieć. Odnoszę wrażenie, że wiele przeciwniczek albo dało sobie zmasakrować paznokcie, albo nie ma zielonego pojęcia jak poprawnie bez szkody dla płytki zdejmować hybrydę.

        --
        Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
        Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
        zapraszam na forum Dla starających się
      • liliawodna222 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 22:10
        Po 15 minutach namaczania w acetonie, moje wlasne paznokcie by sie rozpuscily 😁 A nawet po 5...

        --
        "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
        Juan Luis Vives
        • lidek0 Re: Na co mi to bylo? 31.03.20, 15:56
          Rozumiem, że próbowałaś te 5 minut, jeśli tak to faktycznie nie powinnaś niczym malować.

          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
          zapraszam na forum Dla starających się
    • angazetka Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:36
      Nie mam za rewelacyjnych paznokci, ale wołami nie dam się zaciągnąć na hybrydę czy inny żel. Mam dreszcze na samą myśl, ale mam też zaburzenia integracji sensorycznej i to się chyba jakoś wiąże.
      • waleria_s Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 19:53
        Moim zdaniem nie, jeśli przyzwyczaiło się do wygody i wyglądu (z rzęsami, hybrydą), to nie zrezygnuje się z tego. Pomijam sytuacje kobiet, które będą w dramatycznie złej sytuacji materialnej po wirusie.
        • anika772 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 21:55
          Co jest wygodnego w tych rzęsach? Trzeba chyba na nie uważać? Chyba że się mylę, i pływanie, potarcie oczu, spanie na brzuchu, sauna- to jest możliwe i im nie szkodzi?
          • waleria_s Re: Na co mi to bylo? 30.03.20, 01:50
            Trzeba uważać, dokładnie je myć, czesać, nie trzeć oczu. Pływać można, spać na brzuchu też, sauna może na trwałość wpłynąć, szybciej wypadają rzęsy. Wygoda taka, że nie trzeba ciapać tuszem, cieniami. Ja mam mikro rzęsy, wyglądam jak bez oka, gdy nie zrobię mocnego makijażu, rzęsy to jest wybawienie rano.
    • lidek0 Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 21:42
      Pytanie jak ta hybryda była zdejmowana, bo ja robię hybrydę od kilku lat i nigdy nie miałam problemu, ale jak słyszę jak to ona niszczy paznokcie a potem się dowiaduję jak była zdejmowana to faktycznie dochodzę do wniosku, że to nie dla każdego. Nie bardzo rozumiem jak hybryda zniszczyła Ci paznokcie - mogłabyś rozwinąć temat?

      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
    • damajah Re: Na co mi to bylo? 28.03.20, 23:21
      Ja wzięłam pilniki i spiłowałam z powierzchni hybrydy. Najpierw jedną rękę - poraniłam tak paluchy że goiłam tydzień. Potem dopiero drugą. Cięzko było. Paznokcie w stanie fatalnym. Smaruję regenerum bo znalazłam w domu + jakieś odżywki i kremy. Jak trochę odżyją to pomaluję zwykłym lakierem smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka