Dodaj do ulubionych

pogwarzymy o zapachach?

30.03.20, 14:04
Przyszly do mnie nowe próbki i jestem.na tak! mahave ghost
w zyciu bym po nie nie sięgnęła, gdyby nie przepiekny opis, na ktory trafilam w sieci i ktory upubliczniam bez wiedzy autorki. Ale naprawde mnie ujał, natchnal i w ogole...


-- Bardzo jestem ciekawa, o jakim zapachu Byredo chcesz jeszcze napisać smile Jeśli chodzi o Mojave Ghost, miałam wobec nich pewne konkretne oczekiwania. W ubiegłe wakacje byłam w USA i m.in. zrobiłam sobie pieszą wycieczkę po wydmach na Pustyni Mojave. To było dość traumatyczne przeżycie - prażące słońce, temperatura 40 stopni, każdy krok w piachu to był ogromny wysiłek i już po 100 m miałam wrażenie, że walczę o życie...I nagle, w tym piekle, poczułam niesamowity zapach. Intensywny, dość słodki, soczysty, kwiatowo-owocowy, ożywczy...Myślałam, że już mam omamy smile Ale moi towarzysze też to czuli, w tym jednym miejscu. Dookoła tylko piach i suche krzaczki pełzające po ziemi. Kompletnie nie mogłam zlokalizować źródła tego zapachu. Po powrocie do Polski wciąż za mną chodził. W końcu przeczytałam o tzw. "mojave ghost", roślinie, którą rośnie w tych okolicach i pięknie pachnie podczas kwitnienia wiosną, ale my byliśmy w sierpniu...W każdym razie perfum Byredo o tej nazwie byłam bardzo ciekawa. Są pewnym śladem tego zapachu, który zapamiętałam...Ale czy na pewno dobrze go pamiętam? smile
Doktorze, chyba jestem ekshibicjonistą.
- Tak, nie jestem ślepy.
Obserwuj wątek
    • pani-nick Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 14:15
      Robiłam porządek w szafkach i trafiłam na flakon po black orchid TF - jeszcze pół roku temu wydawał mi się kwintesencja braku oryginalności i nie wiedziałam co w nim widziałam 4 lata temu. A nagle zaczął mi się znowu wydawać bardzo przyjemny / myśle, ze skojarzył mi się po prostu z przyjemnym okresem w życiu.
      Na eksperymenty nie mam weny.

      --
      frequenter.light: "....aha, jesteśmy osobami rzadko zmieniającymi auta, jedno - to które musimy zmienić jeździmy już 16 rok - a drugie, które kupiliśmy nowe już 7."
    • lilia.z.doliny Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 14:29
      no dobra
      to pozostawiamy watek watkiem typu open
      jak kogos napadnie chec, by poplynac w zapachowych narzeniach,,to moze tu wpasc i na chwile zapomniec (sie)

      --
      Doktorze, chyba jestem ekshibicjonistą.
      - Tak, nie jestem ślepy.
      • pani-nick Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 15:00
        Taaa... sobie chciałam w końcu próbki Amouage pozamawiac... nie zamówię, bo się teraz nakręcać nie będę uncertain


        --
        frequenter.light: "....aha, jesteśmy osobami rzadko zmieniającymi auta, jedno - to które musimy zmienić jeździmy już 16 rok - a drugie, które kupiliśmy nowe już 7."
    • lena36 Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 16:29
      Wiele lat temu odkryłam Lolite Lempicka i od czasu do czasu kupowałam bo była stosunkowo niedroga i bardzo mi pasowała. Potem przerzucilam się na inne zapachy A teraz znów chciałam wrócić do starej Lolity i ...nie ma...to znaczy jest Ale nowa, która mi zupełnie nie odpowiada to nie to! Stare Lolity można jeszcze znaleźć gdzieś w necie, na Allegro za cenę 400 zł albo używane do połowy...No nie....szkoda mi bardzo tamtego zapachu....
    • memphis90 Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 19:09
      Jak normalnie nie ekscytuje się perfumami, tak teraz nagle mam olbrzymią ochotę powąchac sobie La Nuit Tresor Nude. Pewnie dlatego, że normalnie w każdej chwili mogłabym pojsc do sephory (i pewnie by mi się nie chciało) , a teraz nie mogę.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • delauras Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 20:13
        tojamarusia napisała:

        > Mój ukochany zapach to sunflowers elisabeth arden. Ktoś mi tu kiedyś napisał,
        > że to już stary i niemodny zapach ale mam to gdzieś. Jest piękny, nasycony, let
        > ni i świetnie się w nim czuję.
        >
        >
        Ja ci to napisałam.
          • bi_scotti Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 21:24
            OK, o perfumach nie chce gadac, bo mi zal, ze nie ma teraz po co uzywac i tak stoja waiting for better times uncertain Ale moze moze byc o dezodorantach.
            Jakis czas temu dostalam jeden z takich: www.routinecream.ca/
            Poczatkowo idea smarowania sie pod pachami dezodorantowym kremem budzila moj blee-type sprzeciw ale sprobowalam w podrozy i jestem zakochana neofitka wink Moj zapach to Curator ale przyznam, ze wszystkich nie mialam okazji test, wiec moze jest jeszcze jakis, ktory czeka na moje odkrycie. Cheers.

            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
              • bi_scotti Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 23:27
                lilia.z.doliny napisała:

                > jak to nie ma po co uzywac teraz?!
                > po prostu, uzywac
                > byc razem z zapachem
                > przyznam, ze jestem zaskoczona...
                >

                smile No bo tak, rano wstaje, biegam, biore prysznic, ide sie jeszcze zdrzemnac z pol godzinki. Potem wstaje juz na powaznie, wtedy apply deodorant, normalnie tez bym te jakies perfume ale jakos nie czuje blues, eh … Wkladam sweatpants, sweatshirt, robie kawke - ladnie pachnie smile I tak dzien sie toczy bez Bottega Veneta czy Chanel #19 w powietrzu around me … Myslisz, ze powinnam apply? Hmmm … sprobuje jutro, a nuz to wplynie pozytywnie na calosc swiata - butterfly effect? wink Cheers.
                Just for you:
                https://i.ebayimg.com/images/g/xGwAAOSwo4pYHAwV/s-l300.jpg

                --
                "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                Leonard Cohen
                • lilia.z.doliny Re: pogwarzymy o zapachach? 31.03.20, 00:38
                  oczywiście, ze wplynie pozytywnie
                  sama sie zdziwisz, ze jest tak fajnie
                  bedziecie sobie potem juz razem caly dzien
                  i prawdopodobnie za kazdym razem, kiedy zawieje wiatr przez uchylone okno, bedziesz sie usmiechac

                  --
                  Doktorze, chyba jestem ekshibicjonistą.
                  - Tak, nie jestem ślepy.
              • aqua48 Re: pogwarzymy o zapachach? 31.03.20, 09:06
                lilia.z.doliny napisała:

                > jak to nie ma po co uzywac teraz?!
                > przyznam, ze jestem zaskoczona...

                Ja też. Codziennie używam perfum. A na dodatek przy okazji zakupów spożywczych kupuję kwiaty do domu - cięte róże. Trudno by mi było się obyć teraz bez obu tych przyjemności.

    • mayaalex Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 23:23
      Przez dwa tygodnie nie chodzilam do pracy i zajmowalam sie glownie dziecmi - nauka w domu, przekaska, obiadek, przekaska, kolacja, mycie oraz ogarnianiem mieszkania i gotowaniem dla nas, grrrr...Maz pracuje w domu wiec w zycie rodzinne wlaczal sie dopiero wieczorem.
      A dzis wstalam, wzielam prysznic, umalowalam sie, popsikalam Jo Malone i pobieglam do pracy smile Odzwyczailam sie od tego zapachu i chyba dlatego czulam go w samochodzie przez cala droge.
    • hanusinamama Re: pogwarzymy o zapachach? 30.03.20, 23:28
      Nie denerwuj mnie. Moje ulubione perfimy ( i nie powodujace u mnie alergii) niestety nie są creal free....szukam czegoś co bedzie:
      1) creal free
      2) nie bedzie mnie uczulać
      3) ładnie bedzie pachnieć...

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka