Dodaj do ulubionych

wyjazd do rodziny?

03.04.20, 09:29
Tak, wiem, teoretycznie nie wolno. Ale praktycznie, zaczynamy się zastanawiać, czy dalsze pozostanie w domu to dla nas najlepsze wyjście.

Sytuacja jest taka. My: rodzina 2 + 1 (dziecko półtora roku), mieszkanie w bloku przy ruchliwej ulicy. Teściowie: dom z ogrodem w willowej okolicy, dwie osoby 60+ i młoda rodzina z małym dzieckiem. Stan izolacji w obu miejscach podobny. Nikt nie chodzi do pracy, na spotkania towarzyskie, do kościoła itp. I tu, i tu wychodzi się z domu w najpilniejszych sprawach (zakupy, apteka, lekarz), odbiera paczki od kurierów, na krótkie spacery. Także ryzyko zarażenia małe, ale wykluczyć też nie można.

Co przemawia za wyjazdem?

U siebie jesteśmy bardziej narażeni. Każde wyjście z domu, to publiczne klamki, przyciski, winda. Wychodzi się od razu na ruchliwą ulicę. Nie mam możliwości wyrzucenia śmieci czy kupna pieczywa w całkowitym odosobnieniu (ludzie starają się trzymać dystans, ale wiadomo, bywa różnie).

Martwię się, jak dalsza izolacja na nas wpłynie. Wiem, że dla wielu osób tutaj to nie problem, bo trzeba się wziąć w garść, dziecku wyjaśnić, a jak nie rozumie, to widocznie znaczy, że musi s**ać pod drzewem (jak mi wyjaśniono w sąsiednim wątku). Skoro dla kogoś to nie jest problem, to pozostaje się cieszyć. My oczywiście rozumiemy i przyjmujemy do wiadomości, natomiast bardzo martwi mnie stan dziecka: problemy ze snem i apetytem, napady złości, agresja. Nie sądziłam, że to tak będzie wyglądać, ale jednak okazuje się, że nagłe odcięcie od innych dzieci, dziadków, placu zabaw, ulubionych zajęć i wreszcie spacerów to za dużo.

No i wisienka na torcie: praca. Ledwie dajemy radę. O szczegółach pracy zdalnej w tych warunkach nie będę pisać, wiadomo, jak to wygląda. Śpimy maks. po 5-6 godzin i już nie dajemy rady.

U teściów mielibyśmy mniejsze prawdopodobieństwo zarażenia (brak tych wszystkich wspólnych powierzchni w bloku), opiekę dla dziecka, ogród do dyspozycji. W więcej ludzi łatwiej się zorganizować, z zakupami, gotowaniem. Moglibyśmy też przejąć załatwianie spraw na mieście, jednak dla teściów wizyta w markecie to większe ryzyko. Z drugiej strony - większa liczba ludzi to większe niebezpieczeństwo.



Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka