Dodaj do ulubionych

Przylądek Nadziei i koronawirus

03.04.20, 21:41
Szpital leczący małych oknologicznych pacjentów odnotował przypadek koronowirusa. Lekarze nie mają na testy, jeśli szpital stanie kilkadziesiąt dzieciaków będzie bez szans

Tutaj zbiórka

www.facebook.com/donate/1060408157677113/2829176480452709/

W Przylądku Nadziei od początku trwania epidemii wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności. Każde dziecko może przebywać tylko z jednym rodzicem, który jest z nim w szpitalu cały czas. Nie ma możliwości odwiedzin. Na oddział nie może wejść nikt z zewnątrz, do budynku nie są wpuszczani nawet wolontariusze. Wszystkie paczki z produktami niezbędnymi dla dzieci i rodziców są dezynfekowane. A personel medyczny obowiązuje reżim sanitarny.

- Mamy szczególnych pacjentów, więc te środki ostrożności są wyjątkowe. Nasz szpital jest teraz tak naprawdę jak twierdza. Nie wiemy, gdzie zakaziła się dziewczynka. U nas przeszła tydzień temu przeszczep, ale wcześniej musiała także wykonywać badania w innych ośrodkach - mówi prof. Alicja Chybicka.

Zakażona dziewczynka przez cały okres pobytu w szpitalu przebywała w izolatce z osobną łazienką. - Mamy nadzieję, że to jedyny taki przypadek w naszym szpitalu. Niestety, ten wirus jest wyjątkowo podły - mówi prof. Chybicka.

I zaznacza, że szpital musi funkcjonować normalnie, bo te dzieci na leczenie czekać nie mogą.
Obserwuj wątek
        • merces Re: Przylądek Nadziei i koronawirus 03.04.20, 22:12
          ale tam są testy: "Rzeczniczka USK Monika Kowalska w odpowiedzi tłumaczy, że szpital nie odmawia robienia testów, ale wykonywane są one jedynie w uzasadnionych przypadkach. Po pierwsze u osób, które mają objawy koronawirusa, a po drugie u tych, którzy mieli bezpośredni kontakt z zakażonym. Poza tym dyrekcja zapewnia że ma własne laboratorium i testów nie brakuje."
          • mid.week Re: Przylądek Nadziei i koronawirus 03.04.20, 22:23
            wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25843608,koronawirus-w-przyladku-nadziei-zakazone-jest-dziecko-po-przeszczepie.html

            "Fundacja na Ratunek Dzieciom Nowotworową, która wspiera małych pacjentów leczonych w Przylądku Nadziei, zaapelowała o pomoc w zakupie testów na obecność koronawirusa u wszystkich pracowników kliniki
            Badaniami musi być objęta każda osoba, mająca kontakt z dziećmi: lekarze, pielęgniarki, personel pomocniczy. Pomimo pandemii, klinika musi działać nadal. Na oddziałach w szpitalu na stałe przebywa 70 małych pacjentów, prowadzone są terapie i zabiegi ratujące życie oraz kontrole, których nie można przesunąć na późniejsze terminy. Nie możemy ryzykować, że ktokolwiek na terenie szpitala jest chory, albo jest nosicielem koronawirusa. To śmiertelnie niebezpieczne. W obecnych warunkach na obecność koronawirusa testuje się tylko osoby z objawami COVID-19. W klinice onkologicznej nie możemy czekać na objawy. Wtedy będzie już za późno, musimy wiedzieć natychmiast! Pomóżcie nam przetestować personel i zapewnić bezpieczeństwo leczenia naszych dzieci!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka