Dodaj do ulubionych

Czytacie/czytaliście Musierowicz?

07.04.20, 16:42
Bo ja przeczytałam całą " jeżyciadę" od pierwszego do ostatniego tomu i o ile pierwsze tomy były perełkami pod każdym względem, tak ostatnich 10 jest nie do strawienia. Nuda, zero akcji, papierowi bohaterowie, toporny styl, dialogi jak ze szkolnych akademii i przede wszystkim prawicowy i kościelny odlot autorki. A Wy jakie macie zdanie?
Obserwuj wątek
      • hanusinamama Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 22:42
        Nie to jest kwestia tego ze Musierowicz pisze bardzo naiwnie. Ja tego teraz tez nie strawie. Za to w wakacje czytałam znowu Większy kawałek Świata Chmielewskiej i podobało sie tak samo .

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • ortolann Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 11:35
        Niekoniecznie, o literaturze mówi się, że ma walory ponadczasowości. To znaczy, że sprawdza się w każdym czasie. Że zawsze jest aktualna, bo zawiera jakieś uniwersalne obserwacje. To sprawia, że potem odczytujemy jakiś utwó i ze zdziwieniem zauważamy, że to jest nadal aktualne. I nieważne wtedy czy powstało w starożytnej Grecji, czy w Średniowieczu, czy w 20-leciu międzywojennym, czy w czasach powojennych. Taka Dżuma, chociażby - aktualna na wielu poziomach. A dla młodzieży, nie wiem książki Szklarskiego, komiksy Chmiela. Ale Musierowicz, niestety, jest naiwna i nie wytrzymuje próby czasu. O ile jeszcze w PRL taka naiwność jakoś przeszła, to teraz jest niestrawna i śmieszna.

        --
        http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
        • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:53
          Nie jestem pewna, czy Tomek Szklarskiego przeszedł próbę czasu... A na komiksy Chmiela moje dzieci patrzą tak, jak ja patrzylam na "Pyzę" (rzyyyyg) czy "Plastusiowy pamiętnik" (podwójny rzyyyyyg). A niby to miały być taaaaakie cuuuudne ksiazeczki, wszystkie dzieci kochają itd.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
    • hamerykanka Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 16:59
      Polecam forum, gdzie rozmawia sie o jej ksiazkach
      forum.gazeta.pl/forum/f,25788,ESD.html

      A moim zdaniem autorka jedzie na slawie, cos jak pozna Chmielewska. Wyrobila marke i teraz trzepie ksiazke za ksiazka...o niczym.

      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
        • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 21:12
          stephanie.plum napisała:

          > no nie wiem, Ignacy Grzegorz mnichem nie został,

          Sugerujesz, że mnich =szurnięty? Ja tam wcale nie uważam, że każdy zakonnik ma problemy pod kopùłką (choć pewnie i tacy bywają).
          Ignacy Grzegorz jest dla mnie zdziwaczały jak na swój wiek i czasy, w których żyje. Józinek z kolei ma co najmniej dziwne podejście do dziewczyn (Magdusię i pocałunek kojarzysz?) Choć ONR byłby gorszy, przyznaję.
          • stephanie.plum Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 23:24
            bynajmniej nie sugeruję, że mnich szurnięty, ale gdyby poświęciła (nomen omen) tomiszcze opisywaniu uduchowionego życia Ignacego w nowicjacie, można by mówić o odlocie katolickim...

            ja odlotu katolickiego u niej nie widzę, to wszystko.
            a konserwatywny, że co?

            że jeszcze o gejowskim romansie nie było...?

            --
            idę tam, gdzie idę
              • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 23:41
                A serio, jeśli chodzi o katolicyzm to wystarczy porównać pierwsze tomy z tymi ostatnimi. Najwyraźniej PRL jednak dobrze na autorkę wpływał. Teraz mam już wrażenie, że dla Borejków poza katolicyzmem nie ma już- czy ja wiem- dobra, dobrych, wartościowych ludzi. A jeśli chodzi o konserwatyzm to chodziło mi raczej o stosunek do świata - coraz częściej dla Borejków ten świat wokół jest zły i wrogi. Dlatego trzeba od niego uciec, a nie w nim żyć.
                • stephanie.plum Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 23:54
                  autorka się zestarzała, sama uciekła na wieś. pisze z tej perspektywy, i co jej zrobisz.

                  tego katolicyzmu nadal dopatrzyć się nie mogę (jest coś o chodzeniu na mszę, raz na nigdy wspomniane, ale trudno to uznać za główną intrygę dzieła...?)

                  --
                  idę tam, gdzie idę
                  • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 00:04
                    stephanie.plum napisała:

                    > autorka się zestarzała, sama uciekła na wieś. pisze z tej perspektywy, i co jej
                    > zrobisz.

                    Nic jej nie zamierzam zrobić. Krytykuję i tyle.


                    > tego katolicyzmu nadal dopatrzyć się nie mogę

                    A te wszystkie pary trwające w cnocie do ślubu? I dla odmiany Pyza, dla której antykoncepcja nie istnieje (dla Fryderyka też - swoją drogą)
                        • stephanie.plum Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 00:34
                          no dobra, to teraz o życiu.

                          znam dwie pary, gdzie do ślubu była "cnota". piękne historie miłosne, choć jedna smutna, nie żadne tam choroby psychiczne. i ta "cnota" niekoniecznie z przyczyn "katolickich"

                          tak naprawdę czasem bywa.

                          i chyba nie ma zakazu pisania takich historii, nieprawdaż?

                          choć uważam, że o ile nie mamy zamiaru stworzyć harlekina, gdzie w szóstym rodziale jest zawsze seks, to im dyskretniej w tych kwestiach, tym lepiej.

                          a u M. pierwszą dziewiczą panną młodą na pewno była Ida...

                          --
                          idę tam, gdzie idę
                          • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 00:48
                            stephanie.plum napisała:

                            > no dobra, to teraz o życiu.
                            >
                            > znam dwie pary, gdzie do ślubu była "cnota". piękne historie miłosne, choć jedn
                            > a smutna, nie żadne tam choroby psychiczne. i ta "cnota" niekoniecznie z przycz
                            > yn "katolickich"
                            >
                            > tak naprawdę czasem bywa.

                            Ojejku, jejku - nie wiedziała! (No nie mogłam się powstrzymać, przepraszki!)

                            A serio, no czasem tak bywa.

                            > i chyba nie ma zakazu pisania takich historii, nieprawdaż?

                            A ktoś twierdzi, że jest. A inni mają prawo je krytykować, nieprawdaż?

                            > choć uważam, że o ile nie mamy zamiaru stworzyć harlekina, gdzie w szóstym rodz
                            > iale jest zawsze seks, to im dyskretniej w tych kwestiach, tym lepiej.

                            Nie tylko w harlekinach jest seks .Po prostu bywa opisany dobrze i słabo. Ale akurat nie opisywania scen seksu oczekuję od Musierowicz.
                              • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 01:16
                                stephanie.plum napisała:

                                > krytykować, bo seks jest po ślubie?
                                > no prawo, owszem, każdy ma. tylko co tu jest właściwie do krytykowania?

                                Krytykować poprzez powiedzenie: "Nie podoba mi się sposób, w jaki autorka przedstawia młode pary w swoich książkach." - no nie podoba mi się. Jest ckliwy i egzaltowany i nierealistyczny, niewspółczesny- moim zdaniem oczywiście. Może mi się nie podobać?
                                I uważać to za odlot religijny też chyba można? (od tego się wszak nasza dyskusja zaczęła- pytałaś, gdzie go widzę, bo Ty tylko te msze (u dominikanów) kojarzysz.
                                I z drugiej strony- jeśli ten seks się pojawia (Fryderyk Schoppe i Pyza) to jest kompletnie nieodpowiedzialny. To też mogę krytykowac- mam nadzieję.
                                • mmoni Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 12:37
                                  Nie, nie chcę wiedzieć, gdzie i z kim bohaterka Jeżycjady straciła wianek. Natomiast szczególnie w przypadku Róży i Laury ich nastawienie jest jak sprzed 40 lat: Róża decyduje się na seks z Frycem, bo chce go ze sobą związać przed jego wyjazdem, Laura wygłasza jakieś teksty jak stara babcia o tym, że Wolfi ją "szanuje" = nie naciska na seks. Przez całość przebija pogląd, że kobieta nie uprawia seksu dlatego, ze jest to przyjemne, szczególnie z kochanym mężczyzną. Nie, seks to coś, do czego ona ewentualnie się zniża, aby zaspokoić chutliwego mężczyznę i robi to albo instrumentalnie (Róża), albo dopiero jak ksiądz pozwoli (Laura), inaczej jest to dowodem braku szacunku dla niej. Antykoncepcja, jak zauważyła daniela34 powyżej, w świecie Borejków nie istnieje. Ja wiem, że są to poglądy cały czas dominujące w kręgach różnych edukatorów rodzinnych z Bożej łaski typu Jacek Pulikowski, ale tak, uważam je za bardzo szkodliwe, zwłaszcza w książkach dla młodzieży. Ładnie kiedyś napisał o tym, czemu są szkodliwe, Jerzy Sosnowski na blogu.

                                  --
                                  Nika
                                  • asia_i_p Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 13:59
                                    To znaczy akurat Laura to sobie dorabia ideologię do prostego planu, że wreszcie będzie w czymś "lepsza" od siostry. I w związku z Wolfim ta aseksualność ma jakiś sens, jako dodatkowy argument za tym, że on jej, sam w sobie, specjalnie nie pociąga, że jest traktowany raczej instrumentalnie, że cały ten związek jest raczej happeningiem arytstycznym niż związkiem. Brak seksu ma sensu w związku z Adamem, gdzie jest już dorosłą kobietą.
                                    A z kolei w przypadku Ignacego Grzegorza i Agnieszki jest jednak silna sugestia, że seks przedmałżeński był. No chyba, że ja autorki nie doceniam i scenę, jak Ignacy i Agnieszka całują się wieczorem a żegnają rano napisała bez świadomości, jakie wrażenie stwarza. Józinka i Dorotki bym się nie czepiała, Dorotka jest pod takim nadzorem, że chłopak nie ma za dużych szans.

                                    --
                                    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                                  • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:55
                                    > Róża decyduje się na seks z >Frycem, bo chce go ze sobą związać >przed jego wyjazdem
                                    I nie zapominajmy, że kiedy Róża zaciąża, to Fryc wali jakieś kocopaly rodem z braci samcow o kobietach - pułapkach....

                                    --
                                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
                          • olena.s Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 09.04.20, 01:45
                            1. Nie, nie ma zakazu. Ale jeżeli mniej więcej tak są opisywane pi raz drzwi wszystkie bohaterki, to całość robi się niezbieżna z życiem, a przez to - irytująca.
                            2. Dla mnie jednak znacznie gorszy jest dominujący schemat małżeństw licealnych. I niezbieżny z życiem i szkodliwy - bo skłaniający nastolatki do nieracjonalnych poglądów i oczekiwań. A także podtrzymujący XIX wieczny pogląd, że życie damy kończy się na małżeństwie, będącym jego uwiecznieniem i zamknięciem. Brrr.
                            3. "to im dyskretniej w tych kwestiach, tym lepiej.". Mylisz pojęcia. Weź Manna. W ostatnim zdaniu pierwszego tomu Góry, po szalonym wieczorze suchotników, mówi Hansowi, żeby nie zapomniał oddać jej ołówka. Po czym wychodzi z salonu. Tom drugi zaczyna się już po jej wyjeździe. W tej próżni pomiędzy pierwszym i drugim tomem między bohaterami wydarzyło się najwyraźniej WSZYSTKO. Mann nie mówi nam, jak, gdzie, ile razy, kto co robił ani jak komentował. Traktuje więc temat z dyskrecją, nie udając, że go nie ma.
                    • kropka_kom Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 22:02
                      daniela34 napisała:


                      >
                      > > tego katolicyzmu nadal dopatrzyć się nie mogę
                      >
                      > A te wszystkie pary trwające w cnocie do ślubu? I dla odmiany Pyza, dla której
                      > antykoncepcja nie istnieje (dla Fryderyka też - swoją drogą)

                      nawet jeśli to co ci to przeszkadza? to chyba b.dobrze...
                • mmoni Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 23:59
                  daniela34 napisała:

                  > A serio, jeśli chodzi o katolicyzm to wystarczy porównać pierwsze tomy z tymi o
                  > statnimi. Najwyraźniej PRL jednak dobrze na autorkę wpływał.
                  Za PRLu cenzura też chłastała wszelkie wzmianki o praktykach religijnych bohaterów (o ile nie byli oni starymi babami wiejskimi, gdzie ewentualnie puszczali to jako folklor). Już nie pamiętam, gdzie to jest - w "Idzie sierpniowej"? - gdzie Borejkowie "wracają z niedzielnego spaceru", przy czym leje niemiłosiernie i dla każdego czytelnika było jasne, że nikt normalny nie zażywa w taką pogodę rodzinnych spacerków dla przyjemności, tylko wracają z kościoła.




                  --
                  Nika
            • fornita111 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 23:51
              Ja widze odlot nie tyle katolicki, co wrecz katolski. Czyli religijnosc w wydaniu dulskim. Modelowym przykladem jest Laura "wyspowiadalam sie przed slubem, wiec ci nie moge dowalic a szkoda, bo tak bym chciala!" big_grin Takich kwiatkow jest tam wiecej.
              • asia_i_p Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 14:04
                A to dla mnie akurat jest udane, spójne z charakterem Laury, która religijna jest głównie dlatego, że tak była wychowywana, no ale jak już jest, to podchodzi to sprawy z pewną, dosyć formalną, obowiązkowością. No chyba, że autorka chce to podejście promować, ale tu mam wrażenie, że akurat nie.

                Kiepsko są te książki napisane, ale też nie przesadzajmy w drugą stronę, nie każda niespójność w zachowaniu bohatera to błąd autora, ludzie się czasem zachowują niespójnie.

                --
                The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:59
                  Ale różnica jest taka, że to autor stwarza bohatera i generalnie dla powieści dobrze jest, jeśli wojownik, opisywany przez autora jako odważny, nie ucieka na strych na widok myszy...

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
                • zona_glusia Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 21:33
                  >A to dla mnie akurat jest udane, spójne z charakterem Laury, która religijna jest głównie dlatego,
                  >że tak była wychowywana, no ale jak już jest, to podchodzi to sprawy z pewną, dosyć formalną obowiązkowością.
                  Może i ten argument by mnie przekonał smile gdyby nie wiek Laury. Ona nie jest już 16-letnią dziewczyną. W wieku dwudziestu paru taki wybuch jest zbyt dziecinny.
              • kocynder Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 13.04.20, 14:34
                Zaskoczę cię! W pełni się z tym co napisałaś zgadzam! Podobnie wymądrzanie się Laury, że ona z Wolfim nie sypia, bo "on ją szanuje" - czyli jeśli narzeczeni ze sobą sypiają = nie szanują się. A przynajmniej mężczyzna nie szanuje swojej narzeczonej. Oraz, jak napisałaś, wiele innych. Cała zaś "religijność" Borejków jest właśnie mocno powierzchowna - latanie z pękiem palemek do kościoła, ślub koniecznie kościelny, ale prawdziwej wiary i realizacji jej zasad - jakby skąpo...

                --
                Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
        • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 21:17
          stephanie.plum napisała:

          > be
          > z przesady z tym odlotem, moim zdaniem. kobieta pisze, jak potrafi, o życiu z p
          > erspektywy babci, ot i tyle.

          Już nie potrafi niestety. Albo przynajmniej nie tak, jak kiedyś. I choć nie lubię Kalamburki to zgodzę się z wpisem powyżej, że stanowiłaby ona najlepsze zakończenie cyklu. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
        • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 06:46
          Mnie irytuje jej aktualna wizja Poznania, w ktorej strach wyjść na ulicę, bo na Teatralce bandy chuliganów w biały dzień okradają ludzi, a jak zejdziesz pod Kaponierę, to Cie pobiją (chyba, że się wybronisz klodką na szaliku...). To jest straszne.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
          • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 11:42
            Tego też nie rozumiem. Nie wiem, jak jest pod Kaponierą, ale ze dwa lata i rok temu spędziłam kilka późnych wieczorów w Poznaniu (Rynek, Półwiejska, Głogowska, okolice Cytadeli, Starołęka) i zdecydowanie nie czułam żadnego strachu. W porównaniu z takim np. Manchesterem Poznań wydaje się wrecz bardzo bezpieczny. Zdecydowanie gorzej było tu w l.90tych.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 17:07
              Obraz Kaponiery bardzo się w oczach p. Musierowicz zmienil. Od zomo i milicji tupiacych butami w zimową noc w Dziecku piątku (ale ta wizja została ostatecznie zlagodzona do Kreski uciekającej z chichotliwym piskiem przed galopującym ze śniegiem w garści Hajdukiem). W "Noelce" pod Kaponierą nawet w Wigilię rezydowali artyści sprzedający Sztukę, otarci, uprzejmi, częstujacy obcych herbatą itd. W "Pulpecji" strach było wyjść tylko w Lany Poniedziałek, bo na ulicach lali wodą - i tak było. Rzeczywiscie. Lali. Wiadrami. Ale też Ignacy Borejko mógł też bez strachu o sklepanie twarzoczaszki podejść do skinheada i wylać mu na łeb półtora litra lodowatej wody z butli po napoju Orange. A potem nagły przeskok do Józina uciekającego po krzakach przed bandytami na Teatralce, Gabrieli, która w biały dzień w pysk dostaje w ulicznej bójce i Ignacego w heroicznej walce przy użyciu szala z klodką...

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
    • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:13
      Zaczęłam czytać w l. 80tych jako nastolatka i czytałam wiernie aż do Języka Trolli. Ostatnio wróciłam do Kwiata Kalafiora i miałam problemy z doczytaniem do końca. Postawa dorosłych bohaterów (ale i młodych też), sposób podejścia autorki do zaistniałej sytuacji (sympatie i antypatie itd.) budziły mój wewnętrzny sprzeciw. Nie planuję więc powrotu do reszty starszych tomów ani tym bardziej doczytania współczesnych perypetii.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:27
            Siesicką czytałam jako późna nastolatka i pamiętam, że nie do końca rozumiałam rozterki bohaterów.
            Musierowicz może dlatego mnie tak wkurzyła, bo jako rodzina przechodziliśmy różne cięższe chwile np. moją chorobę czy mój wielodniowy pobyt z synem w szpitalu. Poza tym mam teraz w domu parę nastolatków. Perspektywa mi się zmieniła na tyle, że Ignasia i reszty nie jestem w stanie strawić.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:32
              inka754 napisał(a):

              > Daniela34 często odpływa w dal.....

              Mogę sobie odpływać wg Ciebie, ale ja po prostu bardzo wcześnie zaczęłam czytać i jako 7-latka miałam sporą część lektur ze starszych klas przeczytanych. Możesz mi wierzyć, nie musisz. Nieszczególnie mi to przeszkadza.
            • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:39
              Dlaczego? Jako nastolatka i początkująca studentka przeczytałam sporo np. większość dzieł Szekspira, Guy de Maupassanta, Colette i setki innych książek. W zasadzie do większości z nich powinnam teraz wrócić, bo wówczas byłam za młoda, żeby pewne poruszane tematy zrozumieć.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
              • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:49
                yuka12 napisała:

                > Dlaczego? Jako nastolatka i początkująca studentka przeczytałam sporo np. więks
                > zość dzieł Szekspira, Guy de Maupassanta, Colette i setki innych książek.

                Podobnie - Maupassant gdzieś w LO, Szekspir- koniec podstawowki i LO, "Niebezpieczne związki"- też gdzieś w wieku 15 czy 16 lat. W liceum Zola, Balzac (hurtowo), a pamiętam też, że "Wojnę i Pokój", "Emancypantki", i "Klub Pickwicka" przeczytałam pod koniec VIII klasy na totalnym luzie, bo już niczego nie musiałam się uczyć.
              • morgen_stern Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 06:34
                yuka12 napisała:

                > Dlaczego? Jako nastolatka i początkująca studentka przeczytałam sporo np. więks
                > zość dzieł Szekspira, Guy de Maupassanta, Colette i setki innych książek. W zas
                > adzie do większości z nich powinnam teraz wrócić, bo wówczas byłam za młoda, że
                > by pewne poruszane tematy zrozumieć.
                >

                Ja podobnie, może bez Szekspira wink zaczytywałam się Maupassantem, Colette, Czechowem, to był początek lat 90. i zaczęły masowo wychodzić klasyki literatury czasem wydawane byle jak i rozsypujące się w rękach, ale książki były tanie i kupowałam na potęgę. Musierowicz przeczytałam jedną i to chyba w podstawówce, nie moja bajka.


                --
                Moi drodzy, po co kłótnie,
                Po co wasze swary głupie,
                Wnet i tak zginiemy w zupie!
          • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:30
            memphis90 napisała:

            > W zasadzie to nie za bardzo jest literatura dla 7 latek...
            >
            W zasadzie jako 7-latka miałam przerobione prawie wszystkie lektury z podstawówki, a jako 8-latka brałam się z Potop. Zrozum desperację rodzicielki w księgarni.
          • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:30
            Myślę, że w dzisiejszych czasach WYŁĄCZNIE dla dzieci do lat 12. Albo dla bardzo naiwnych i nieżyciowych nastolatek. Bo normalna nastolatka wyśmiałaby bohaterów aż miło (jeżeli by w ogóle dała radę przeczytać).

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • fornita111 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:42
              Yuka, nie zgodze sie. Niektore czesci jezycjady sa dziecieco-mlodziezowe, inne, jak np "Pulpecja" mowia o sprawach, ktore trafia wylacznie do starszych nastolate. I nie sa to ksiazki zle (do ktoregos momentu serii), chociaz oczywiscie ich styl moze byc dla wielu po prostu niestrawny.
              • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 17:58
                Jak pisałam - po latach znowu przeczytałam "Kwiat kalafiora". I w życiu nie poleciłabym tego żadnej w miarę rozgarniętej nastolatce. Nawet nie chodzi tutaj o styl, bo akurat ta książka jest dość dobrze napisana, ale dydaktyzm i płaskie spojrzenie na świat. Dobrzy bohaterowie MUSZĄ być dobrzy pomimo ewidentnych błędów i wad charakteru, a źli pozostaną tymi niedobrymi ludźmi (z wyjątkami), nawet kiedy zachowują się lepiej niż pozytywne postacie i bez cienia jakiegokolwiek szerszego uzasadnienia, dlaczego autorka uznała ich za antybohaterów. Zresztą jest to tylko jeden z wielu zarzutów, które chcąc nie chcąc przyszły mi do głowy po lekturze ww. książki. Takie spłaszczenie świata było pewnie akceptowalne dla ślepych idealistek z mojej epoki i rówieśniczek Gabrieli czy Idy, ale widzę z rozmów z córką, że zdecydowanie nie przystaje do dzisiejszej młodzieży. Za to dla dzieci jak najbardziej 😃.
                Zresztą sama długo byłam entuzjastką Jeżycjady, zmieniło mi się z czasem, przeżyciami i wiekiem 😉

                --
                "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • katriel Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:34
            > W zasadzie to nie za bardzo jest literatura dla 7 latek.

            To prawda, tym niemniej sporo siedmiolatek (zwłaszcza posiadających starsze siostry) te książki czyta(ło). Musierowicz, zwłaszcza środkowa Musierowicz (wczesna jest ciut bardziej serio), ma dowcipny styl, który jest atrakcyjny dla dzieci, nawet jeśli nie wszystkie wątki są dla nich zrozumiałe. Na tej samej zasadzie mój ośmioletni syn przeczytał "Marsjanina" - nijak to nie jest literatura dla dzieci w tym wieku, ale starszy brat czytał, a jak się mały wziął do ręki i przeczytał na próbę pięć zdań, to go nie znudziło, więc czytał dalej.
            • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:01
              memphis90 napisała:

              Jako 5 latka czytalam Thorgala, bo był mroczniejszy.

              A ja skromnie "Na jagody", "Plastusiowy pamietnik", "Pinokia" i "Akademię Pana Kleksa" (to akurat bez zachwytu), tyle że szybko przechodziłam do kolejnych lektur.
              • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:18
                No dobrze. Jezycjady nie. Ale Thorgala (Zdradzona Czarodziejka) rzeczywiście dostałam jako 5 latka i bardzo mnie fascynowały orły rozszarpujące Bjorna... Poza tym czytałam jednak lektury dla swojej grupy wiekowej, jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by 7 latka zrozumiała dylematy 16-letniej Gabrieli...

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
                • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:30
                  memphis90 napisała:

                  jakoś trudno mi sobie w
                  > yobrazić, by 7 latka zrozumiała dylematy 16-letniej Gabrieli...
                  >
                  No jak ta 7-latka była już dobrze przeszkolona na kilku pierwszych tomach Ani z Zielonego Wzgórza to rozumiała. I Cesię Żak też rozumiała. I te cieknące po nogach karpie (jaki tp był wstyd!!! Przy Hajduku!) Za to na przykład nie umiała jeszcze poprawnie wymawiać nazwisk w książkach L.M.Montgomery.
                  • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:41
                    fornita111 napisała:

                    > Ale 7 latka wcale nie musi nastoletniej Gaby do konca kumac (jak i realiow tamt
                    > ych czasow), zeby sie ksiazka ubawic.

                    To też prawda. Aczkolwiek ja tam jakoś rozumiałam- miałam kuzynkę starszą o 10 lat, z którą spędzałam wakacje i rozmaitych Pyziaków naoglądałam się do woli 😀😀😀
                    • fornita111 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:48
                      "Jakos tam" to kazde normalnie rozwiniete dziecko kuma zakochane pary wink Male dziewczynki (z winy czy tez dzieki socjalizacji) czesto temat milosci wrecz zachwyca. Ale wiadomo, ze samej bedac podlotkiem i wlasnie przezywajac pierwsze milosne doswiadczenia kuma sie to pelniej wink
                  • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:44
                    fornita111 napisała:

                    > Ale 7 latka wcale nie musi nastoletniej Gaby do konca kumac (jak i realiow tamt
                    > ych czasow), zeby sie ksiazka ubawic.

                    To też prawda. Aczkolwiek ja tam jakoś rozumiałam- miałam kuzynkę starszą o 10 lat, z którą spędzałam wakacje i rozmaitych Pyziaków naoglądałam się do woli 😀😀😀 a realia nie były aż tak obce. Pamiętałam wtedy doskonale sprzed kilku lat kartki na mięso i paliwo (po mięso z naszego bloku szły całe wyprawy, paliwo często tankowałam z ojcem- to dziecku zapada w pamięć). Polityka w domu też się przewijała.
                • obrus_w_paski Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 22:07
                  No ale można czytać ale nie rozumieć dylematów bohaterek. Albo rozumieć je inaczej. Pierwsze tomy musierowicz dostałam chyba w 3-4 kl podstawówki i w ogóle w podstawówce przeczytałam wszystkie tomy, po 14r.z już miałam inne zainteresowania. Kiedyś lubiłam, ale wiele Rozwiązań było dla mnie niezrozumiałych. Dusiłam się czytając o tym jak rodzina zupełnie olała maturę pulpecji, nie mogłam zrozumieć dlaczego pyziak jest właściwie złym bohaterem, Biedna Laura której nikt nie słucha itp.
                  • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 22:21
                    To by świadczyło, że zrozumiałaś tylko po prostu nie zgadzałaś się z punktem widzenia autorki. No, może poza kwestią Pyziaka. Wcieleniem zła to on może nie był ale modelowym ojcem też nie. Natomiast co do Laury (która mnie mocno irytuje) to raczej wiele czytelniczek się zgadza, że rodzina traktuje jej najzupełniej naturalne pytania i poszukiwania co najmniej dziwacznie.
                    • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 00:43
                      Właściwie też nie rozumiem postaci Pyziaka. Jest zły, bo jest zły 🙃. Owszem opuścił rodzinę, nie interesował się córkami. Ale dlaczego i w ogóle jakie relacje miał z Gabrysią w małżeństwie, nie wiadomo. W "Kwiecie kalafiora" jako jedyny ze znajomych praktycznie pomagał Borejkom (choćby zalepiając dziurę koło komina), a caly czas jest tam wyśmiewany. A bo to jedyny chłopak w historii startujujący do różnych dziewczyn z tym samym tekstem? Zresztą Gabrysia ma tam 17 lat, a zachowanie i poglądy trzynastolatki.

                      --
                      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                        • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 11:48
                          No jest świństwem. Bez dwóch zdań. Ale jest bardzo mało o okolicznościach. Potem biedna Laura szukała go, a nikt z rodziny nawet szczerze z nią nie porozmawiał, nie wyjaśnił. Jak na idealną rodzinę - słabo.

                          --
                          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • yuka12 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:05
              Ja się nie będę się licytować, bo czytać zaczęłam dopiero w I klasie sp. Jako opóźniona rozwojowo i szkolnie, za poważniejsze książki wzięłam się dopiero pod koniec podstawówki (8- klasowej dodam) i w liceum, bo wcześniej musiałam się dużo uczyć, żeby z czasem mieć więcej czasu na książki 😂.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
              • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:26
                Mnie to nie przeszkadza, że mi ktoś nie wierzy. I nie chcę sie licytować. Piszę, jak było. Nauczyłam się czytać dobrze mając około 5 lat. Jako 6-latka czytalam już zupełnie biegle (po cichu i głośno). Czytałam dzieciom bajki w przedszkolu jak panie chciały mieć święty spokój. A że sporo chorowałam i dużo siedziałam w domu, to zaczęłam połykać kolejne książki. Mam ciotkę-polonistkę, która dostarczała mi kolejne lektury Resztę kupowała mama, zwłaszcza jak byłam chora. No i tak pewnego dnia w domu znalazł się "Kwiat kalafiora", podsunięty przez ekspedientkę w księgarni (ciotka Musierowicz nie trawi- jest feministką i "lewaczką"). A za "Potop" wzięłam się po tym, jak rodzice pozwolili mi obejrzeć film. Może miałam hiperleksję, choć te dzieci chyba zaczynają czytać jeszcze wcześniej. Zresztą kojarzę tu z forum wpisy innych dziewczyn w innych wątkach i czytanie w wieku 5 lat nie wydaje mi się jakieś szczególnie dziwne. Natomiast co do doboru lektur, to tam już jest, że im więcej się czyta, tym więcej się rozumie i tym sanym- można sięgać po poważniejsze książki.
                A na koniec pojadę klasykiem: na pewno #zazdroscicie 😝😝😝
                • memphis90 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 06:54
                  To akurat nic wybitnego. Też czytałam płynnie od 5rz, ale jako 7 latka nie sięgałam po książki dla nastolatek. Było mnóstwo serii dla dzieci.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
                    • fornita111 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 08:55
                      Nie jest wyjatkowe, potwierdzam. W szpitalu poznalam kolezanke, miala 10 lat i przeczytane wszystkie tomy jezycjady, ktore wowczas wyszly. Nie ma sie czemu dziwowac tongue_out No statystycznie, jaka jest szansa, ze w szpitalu na siebie trafily dwie dziewczynki o jakims szczegolnie nietypowym guscie czytelniczym? Zreszta, jeszcze ktos na forum oprocz nie i Danieli pisal o tym, ze male dziewczynki czytaly jezycjade.
            • black_magic_women Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 12:47
              Trafiłam właśnie na anegdotę o Szopenie. Pierwszy "poważny" koncert zagrał jako 6 czy 8 latek. Bodaj Ursyn Niemcewicz podśmiewał się z entuzjastek, ktore prześcigały się w zaniżaniu wieku pianisty. W pewnym momencie skonstatował, że Szopen grał pewnie w pieluchach. I na tej zasadzie ja w pieluchach czytałam George Sand (nie czytałam nigdy).
        • krisdevalnor Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 14:09
          daniela34 napisała:

          > Muszę wrócić do Kwiatu I do Szóstej klepki, już chyba z 20 lat minęło odkąd mia
          > łam je w rękach. Ciekawe, jak mi się teraz spodobają. Czytałam je mając 7 czy
          > 8 lat, potem wracałam parę razy, ale dawno temu.
          7 czy 8 lat? To trochę za wcześnie chyba, co taka siedmiolatka zrozumie z milosnych perypetii?
          • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 14:21
            A co tu było nie do zrozumienia? Serio nie wiem. Przecież historia Pyziaka i Gaby w Kwiecie jest dość prosta. Trudniej robi się później, na etapie Opium w Rosole. Ale pamiętam jak się cieszyłam, że jednak Pyziak wrócił (telegram). Potem się okazało, że niestety nie na długo. A do Pyziaka miałam słabość dopóki się nie okazało, że zostawił rodzinę na dobre.
            • krisdevalnor Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:40
              No nie wiem, mój syn ma 7 lati jest bardzo ogarnietyalrnie wyobrażam sobie go czytającego że zrozumieniem te książki. Jest na etapie Dzieci z Bullerbyn a nie łacińskich cytatów i bajerów w rodzaju jesteś moim kwiatem jabloni 😉 Ja zaczęłam czytać Klamczuche w wieku ok. 10 lat i myślę, że to lepszy wiek na te książki ale spoko, rozumiem, że Ty dałaś radę, rozumiem tez, że są ematki jak ktoras tam wyżej co to zaczytywała się Szekspirem w wieku 8 lat😀😀
              • fornita111 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:52
                Wg mnie tez istotna jest plec. 7 latka to przeciez taka Laura z "Noelki" czytajaca cudze listy milosne... Sporo malych dziewczynek lubi czytac o sercowych perypetiach starszych dziewczyn. Chociaz tez moze nie do konca, bo moj brat jako dziecko lubil Opium i KK. Smieszyly go te ksiazki, Genowefa i mala Pulpa, historie milosne z tego co pamietam mu zwisaly luznym kwiatem kalafiora wink
              • daniela34 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 08.04.20, 16:58
                No dałam radę. Łacińskie cytaty miałam przetłumaczone na dole, natomiast Musierowicz sprawiła, że bardzo chciałam się nauczyć łaciny. Nauczyłam się w LO i za to akurat będę Pani Musierowicz bardzo wdzięczna. Kwiat jabłoni to komplement. Co tu do zrozumienia? Natomiast Musierowicz dla chłopców chyba nawet w moich czasach nie była interesująca, więc i dla Twojego syna by nie była i to mnie szczególnie nie dziwi.
                A co do Szekspira- nie wiem, czy któraś ematka czytała go w wieku 8 lat. Ja czytałam na pewno pierwsze sztuki w podstawówce i na pewno bliżej końca niż początku (chodziłam do 8-letniej podstawówki, więc kończąc miałam 15 lat, czytanie Szekspira w wieku 13 - 15 lat nie wydaje mi się jakieś zdumiewające)
    • ponis1990 Re: Czytacie/czytaliście Musierowicz? 07.04.20, 18:12
      Mam dokładnie takie same zdanie. Ze starych to cytaty mi weszły w krew , np. w okresie bożonarodzeniowym kupując karpie przypomina mi się Ceśka i jej ,,bo mi karpie ciekną", w Wielkanoc - Bobcio i pisanki z Hitlerem, w sylwestra przypomną mi się kreacja z firanki, a przy ślubach znajomych - kołacze fragment Idy przy ołtarzu której ,,głos drżał. Być może z zimna." ;p Jeżycjada mnie wychowała można powiedzieć, w domu mam wszystkie tomy, to co do Kalamburki jest super ( co rok w Wiglie odśweżam sobie ,,Noelkę"), natomiast to, co po niej - to jest jakiś dramat. Czytam, bo czytam załamując ręce, gdzie podziała się ta fajna babka tworząca fajne książki ,gdzie teraz z tych książek aż wieje nienawiścią do świata... straszne

      --
      Lubię placki