Dodaj do ulubionych

Jeszcze w kwestii mandatów...

07.04.20, 22:58
Myslicie, ze przyjeli?
poznan.naszemiasto.pl/poznanscy-policjanci-urzadzili-grilla-nad-malta-wszczeto/ar/c1-7641009
Obserwuj wątek
        • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 08:45
          z_lasu napisała:

          > Dokładnie. Rowerzysta w Krakowie dostał 12 tys. To nie wiem co on na tym rowerz
          > e musiał robić.

          Dostał co? 😁
          Mandat w wysokości 12 tysięcy? I zapewne wiesz to "ze sprawdzonego źródła"...

          Odróżniasz mandat od kary administracyjnej sanepidu lub od grzywny nałożonej przez sąd?
                • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:29
                  Bardzo istotna rożnica. Bo tej kary nie nałożyła policja. To po pierwsze.
                  Po drugie to nie jest mandat.

                  Po trzecie, musiały tam zajść dodatkowe okoliczności. Żeby wyrwać taka karę, sama jazda na rowerze nie wystarczy.
                  • z_lasu Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:35
                    Nigdzie nie ma żadnych informacji aby ukarany robił coś ponadto czy choćby jeździł na tym rowerze "uporczywie". Dla ukaranego naprawdę nie ma znaczenia kto nałoży karę i jak ona się będzie nazywać. Nawet jeśli nałożył ją sanepid to podstawie wniosku policji.
                      • z_lasu Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:43
                        Ergo: można dostać 12 tys. kary za jazdę na rowerze po lesie. To jest istotne, a nie jaką drogę musiały przejść papiery, żeby kara nabrała mocy urzędowej. Mam wrażenie, że próbujecie czarować rzeczywistość: "on musiał zrobić coś strasznego, skoro dostał taką karę". No właśnie w tym problem, że nie.
                        • daniela34 Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:50
                          z_lasu napisała:

                          > Ergo: można dostać 12 tys. kary za jazdę na rowerze po lesie. To jest istotne,
                          > a nie jaką drogę musiały przejść papiery, żeby kara nabrała mocy urzędowej.

                          Ta droga jest bardzo istotna akurat z punktu widzenia ukaranego. A za wejście na teren zamkniety owszem, można dostać karę w takiej wysokości.
                        • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:52
                          z_lasu napisała:

                          > Mam
                          > wrażenie, że próbujecie czarować rzeczywistość: "on musiał zrobić coś straszne
                          > go, skoro dostał taką karę". No właśnie w tym problem, że nie.

                          Mam wrażenie że nie masz pojęcia, na jakie pomysły wpadają legitymowani podczas złamania aktualnych zakazów. I nie ma o tym w mediach mowy, więc wydaje Ci się, że takie sytuacje nie istnieją.
                        • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:55
                          z_lasu napisała:

                          > Ergo: można dostać 12 tys. kary za jazdę na rowerze po lesie. To jest istotne,

                          > a nie jaką drogę musiały przejść papiery, żeby kara nabrała mocy urzędowej.

                          To jest bardzo istotne, zwłaszcza z punktu widzenia ukaranego. Za samą jazdę po lesie nikt nie dostaje grzywny 12 tysięcy. Takich spraw jest na pęczki.
                          Ważne są okoliczności i instytucja , która nakłada karę, bo od tego zależy jej wysokość.
                          • z_lasu Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 10:19
                            OK, zgadzam się, że możliwości odwoławcze są istotne. Natomiast kluczowe jest czy faktycznie "Za samą jazdę po lesie nikt nie dostaje grzywny 12 tysięcy." Masz PEWNOŚĆ, że nie? Skoro można dostać mandat za mycie samochodu na myjni, to nie ma podstaw nie wierzyć, że można dostać 12 tys. za jazdę na rowerze. Problem polega na tym, że można teraz dostać absurdalnie wysoką karę za "chodzenie bez czapki", bo WSZYSTKO można podciągnąć pod złamanie obecnie nałożonych zakazów. Np.

                            w tym artykule wyjaśniają, że można pojechać po nowy telewizor. Czyżby? Czy to jest faktycznie "niezbędna potrzeba życiowa"? Bardziej niezbędna niż jazda na rowerze?
                            • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 10:46
                              z_lasu napisała:

                              Skoro można dostać mandat za mycie samochodu na myjni, to n
                              > ie ma podstaw nie wierzyć, że można dostać 12 tys. za jazdę na rowerze.

                              Za mycie samochodu towarzystwo wyrwało po 500 zł. Czy słusznie? Nie było mnie tam. Nie wiem. Można takiego mandatu nie przyjąć, wtedy okoliczności i podstawę ukarania oceni sąd. Można udowadniać, że umycie auta było niezbędna potrzeba życiową.

                              Nie można dostać 12 tysięcznego mandatu ani za mycie samochodu, ani za jazdę na rowerze. Na pewno nie w drodze postępowania mandatowego na podstawie KPoW!
                              Tego jestem pewna.

                              Myślę też, że za sam fakt jazdy na rowerze żaden sąd ani sanepid nie nałożyłby takiej kary. Dlatego uważam, że zaszły tam jakieś inne okoliczności.

                              Ty się uparłaś, że na pewno chodziło o samą jazdę na rowerze, bo tak wyczytalaś w artykule i na tej podstawie wnioskujesz dalej.
                              Ja się z tym nie zgadzam po prostu. Codziennie słyszę historie, jak to idioci od "tylko jazdy na rowerze" potrafią się zachowywać i jakie durnoty robić.
                              Dzieli nas po prostu różnica doświadczeń.
                              • z_lasu Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 10:57
                                > Nie można dostać 12 tysięcznego mandatu ani za mycie samochodu, ani za jazdę
                                > na rowerze. Na pewno nie w drodze postępowania mandatowego na podstawie
                                > KPoW!

                                No i wracamy do punktu wyjścia. Nie ważne w drodze jakiego postępowania, ważne za co można zostać ukaranym. To nie jest kwestia jednego nierzetelnego artykułu - ze wszystkich stron dochodzą wieści, że ludzie są karani za czynności, które w żaden sposób nie stwarzają zagrożenia, a o tym co wolno, a czego nie decydują arbitralnie patrole. I to jest problem. A wy się skupiacie na tym czy słowo "mandat" w poście zostało poprawnie użyte.
                                • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 14:43
                                  z_lasu napisała:

                                  > > Nie można dostać 12 tysięcznego mandatu ani za mycie samochodu, ani za ja
                                  > zdę
                                  > > na rowerze. Na pewno nie w drodze postępowania mandatowego na podstawie
                                  > > KPoW!
                                  >
                                  > No i wracamy do punktu wyjścia. Nie ważne w drodze jakiego postępowania, ważne
                                  > za co można zostać ukaranym. To nie jest kwestia jednego nierzetelnego artykułu
                                  > - ze wszystkich stron dochodzą wieści, że ludzie są karani za czynności, które
                                  > w żaden sposób nie stwarzają zagrożenia, a o tym co wolno, a czego nie decyduj
                                  > ą arbitralnie patrole. I to jest problem. A wy się skupiacie na tym czy słowo "
                                  > mandat" w poście zostało poprawnie użyte.


                                  Tak. Skupian się na tym, że słowo "mandat" zostało niepoprawnie użyte. Bo zostało.
                                  Policja nie nakłada kar wyższych niż 50O zł. 1000zł przy zbiegu wykroczeń. To wszystko.
                                  Wątek jest o policji, więc uznałam,że warto to podkreślić, a nie wrzucać wszystkie kary do jednego wora i przypisywać nadmierną restrykcyjność policji.
                    • daniela34 Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:43
                      z_lasu napisała:

                      > Dla ukaranego naprawdę nie ma znaczenia kto na
                      > łoży karę i jak ona się będzie nazywać. Nawet jeśli nałożył ją sanepid to podst
                      > awie wniosku policji.

                      A powinno mieć, bo jest spora różnica w zakresie możliwości odwołania, trybu postępowania, a w pewnym stopniu także egzekucji.
                    • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:49
                      z_lasu napisała:

                      > Nigdzie nie ma żadnych informacji aby ukarany robił coś ponadto czy choćby jeźd
                      > ził na tym rowerze "uporczywie".

                      To,że nie ma i tym informacji w mediach, nie znaczy , że ukarany nie robił nic ponad to.
                      Media opierają się na statystykach, a do statystyk podano 12 tysięcy kary, a nie okoliczności zajścia.
                      Poza tym to media. Ma być dramatycznie, żebyś miała czym się jarać.

                      Co mógł robić taki rowerzysta? Np uciekać na widok policji. Mógł np po zatrzymaniu zacząć kaszleć i charczeć, myśląc,że policjanci odstąpią od czynności. Mógł powiedzieć ,że miał kontakt z kimś zarażonym i myśli,że może mieć koronawirusa.
                      Pomysłów jest mnóstwo.
                      Wszystko to co napisałam zdarza się CODZIENNIE. Nie ma o tym w mediach? Ojej...To pogadaj z jakimś policjantem z patrolówki.

                      Dla ukaranego naprawdę nie ma znaczenia kto na
                      > łoży karę i jak ona się będzie nazywać. Nawet jeśli nałożył ją sanepid to podst
                      > awie wniosku policji.

                      Otóż mylisz się. Ukarani często wolą wybrać sobie instytucję, od której wyrwą grzywnę i nie przyjmują np mandatu, więc idą do sądu. Czyli chyba robi to dla nich różnice , kto nałoży karę. 😁
                      Z Sanepidem procedura jest jescze inna.
      • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:20
        malia napisała:

        > Dlaczego tylko 500 ????? Mandaty za bieganie i mycie aut sa znacznie wyższe, a


        Żartujesz sobie?
        Mandaty za bieganie i mycie aut nie mogą być wyższe niż 500 zł. Przepisy KPoW się nie zmieniły jak dotąd.
        Mylisz grzywny nałożone przez sąd i kary administracyjne nałożone przez sanepid z mandatami karnymi.

        > tu mamy dodatkowo zjechanie ze służby i dawanie fatalnego przykładu.

        Za zjechanie ze służby nie należy się mandat, ani powieszenie na suchej gałęzi, ani inne cuda, które sobie ktoś tam akurat wymyśli.

        Na taką okoliczność przewidziane są postępowania dyscyplinarne.

        • aerra Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:25
          No i dokładnie to wszczęto wg tego portalu, na którym było info:
          "Wobec każdego z policjantów zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne za naruszenie procedur służbowych. Ponadto każdy z policjantów otrzymał mandat w wysokości 500 zł za naruszenie rozporządzenia sprzed kilku dni, które zakazuje mieszkańcom gromadzenia się z powodu koronawirusa."
          • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:35
            aerra napisał(a):

            > No i dokładnie to wszczęto wg tego portalu, na którym było info:
            > "Wobec każdego z policjantów zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne za nar
            > uszenie procedur służbowych. Ponadto każdy z policjantów otrzymał mandat w wyso
            > kości 500 zł za naruszenie rozporządzenia sprzed kilku dni, które zakazuje mies
            > zkańcom gromadzenia się z powodu koronawirusa."
            >

            No i bardzo dobrze. Należało się jak mało komu.
            Kary zgodne z procedurą i zdrowym rozsądkiem .

            Odnioslam się do pomysłów wygłaszanych przez jedną forumkę, takich jak karanie 12 tysięcznym mandatem za "zjechanie ze służby" ... -że to bzdura.
    • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:07
      Myślę że jednak przyjęli. Wycieczka do sądu to byłby blamaż na całego.

      Tych ośmiu popełniło wielką głupotę.
      Po pierwsze- zebrali się po to, żeby sobie pogrillować - za to należy się mandat.
      Po drugie - zjechali z rewiru i narazili na szwank wizerunek munduru - za to należą się postępowania dyscyplinarne.
      Trzeba mieć mocno natrzepane w głowie, żeby w takim czasie robić sobie grille na widoku.
      Ktoś nie dorósł do noszenia munduru.
      • bywszy Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:15
        nota_bena napisała:
        > ...
        > Po drugie - zjechali z rewiru i narazili na szwank wizerunek munduru - za to n
        > ależą się postępowania dyscyplinarne.
        > ...

        Nadszarpnięty wizerunek munduru to już nie jest żaden problem.

        Dawno temu uleciał jak sen złoty, wraz z confetti wycinanym przez policjantów na służbie i sypanym później ze śmigłowca na łeb jakiegoś PiS-owskiego kacyka.
        • nota_bena Re: Jeszcze w kwestii mandatów... 08.04.20, 09:27
          bywszy napisał(a):

          > nota_bena napisała:
          > > ...
          > > Po drugie - zjechali z rewiru i narazili na szwank wizerunek munduru - z
          > a to n
          > > ależą się postępowania dyscyplinarne.
          > > ...
          >
          > Nadszarpnięty wizerunek munduru to już nie jest żaden problem.
          >
          > Dawno temu uleciał jak sen złoty, wraz z confetti wycinanym przez policjantów n
          > a służbie i sypanym później ze śmigłowca na łeb jakiegoś PiS-owskiego kacyka.

          To jest problem, bo wpływa na bezpieczeństwo publiczne.

          Przeciętny, liniowy policjant patrzył na sypane confetti z obrzydzeniem. Teraz jeszcze przez to ma utrudnioną robotę. Ma tez utrudnioną robotę przez tych 8 kolegów z sianem w głowie.
          Przeciętny, liniowy policjant nie ma nic wspólnego z pomysłem sypania confetti.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka