Literatura, która nie zestarzała się.

    • malgosiagosia Re: Literatura, która nie zestarzała się. 09.04.20, 20:39
      Niezwykle Przygody Olka i Walerki Jana larriego. Uwielbiam do dzis.
    • kochamruskieileniwe Re: Literatura, która nie zestarzała się. 09.04.20, 21:03
      Jeszcze mi się przypomniały (dla młodszych)

      Przygody Krasnala Hałabały oraz z Elemelek.
      Moj syn to bardzo lubił, zwłaszcza Hałabałę, ale on lubi wiersze. A to pisane takimi rymami.
      Jak mu powiedzałam, że książka była pisana przed narodzinami jego babci i babcia w dzieciństwie też czytała Hałabałę - to się zdziwił.
      • ga-ti Re: Literatura, która nie zestarzała się. 10.04.20, 00:22
        Trochę nie na temat książek, ale Hałabała przypomniał mi. W ramach zajęć zdalnych z przedszkola dostaliśmy kilka linków do "Domowego przedszkola". Dziecko osłupiało, gdy powiedziałam, że jak byłam mała to tez to oglądałam. Choć ja lubiłam o wiele bardziej, mój przedszkolak bardziej zainteresował się nowszą wersją "Jedynkowym przedszkolem".
    • ga-ti Re: Literatura, która nie zestarzała się. 10.04.20, 00:16
      Ostatnio czytałam przedszkolakowi Kownacką, "Plastusiowy pamiętnik" i "Kajtkowe przygody" - bardzo się podobało. Choć musiałam tłumaczyć i znaczenie słów i niekiedy całe wydarzenia, ba, sama się musiałam dokształcić wink Ale dziecko zadowolone. Kajtka czytałam dwa razy pod rząd wink I sama się przy tym uśmiałam.
      Syn w wieku wczesnoszkolnym słuchał Tomka Sawyera, Hucka Fina i Robinsona Crusoe, podobało mu się bardzo, ale już nasze Tomki Szklarskiego nie za bardzo.
      Córka za to nie zaskoczyła mojej literatury młodzieżowej, woli współczesną, mnie męczy ten język 'literacki'. Żadne z dzieci nie zachwyciło się "Tym obcym", ja kochałam.
      "W pustyni i w puszczy" każde z dzieci męczyło podobnie jak ja.
      • ga-ti Re: Literatura, która nie zestarzała się. 10.04.20, 00:18
        Ktoś tu wspomniał "Nieumiałka", nawet nie wiedziałam, że to popularne było wink mam własne, dostałam w nagrodę za jakiś konkurs w podstawówce. Podobało się też moim dzieciom.
        Lubiłam też bajki i wiersze rosyjskie wink miały przecudne ilustracje.
    • my_fair_lady Re: Literatura, która nie zestarzała się. 04.05.20, 00:49
      Mikołajek! Czytałam, jak miałam 10 lat, mój syn czytał jak miał 10 lat - tak samo świetne i śmieszne.

      Również (jak ktoś już wspominał) “nie lubiłam” ksiàżek o cierpiàcych zwierzętach. Później je odchorowywałam.

      Natomiast przypomniałyście mi o dwóch ksiàżkach, które uwielbiałam i czytałam po parę razy. To “Tajemnica zielonej pieczęci” i “Zielone pióro”. Aż spróbuję je zdobyć. Ciekawa jestem jakbym je dzisiaj odebrała.

      (W sumie podobnie z “Godzinà pàsowej róży” i Małgosia kontra Małgosia “. Bardzo mi się podobały, ale czytałam chyba tylko raz.Też chętnie bym wróciła.)
    • 45rtg Re: Literatura, która nie zestarzała się. 04.05.20, 09:17
      kochamruskieileniwe napisała:

      > Z podziałem dla dzieci młodszych i nastolatków.
      > Macie przykłady?
      > Najlepiej literatura polska...

      Ja się chyba nie spotkałem z książką, która by się zestarzała w sposób uniemożliwiający przeczytanie przez współczesne dzieci. Z filmem zresztą też. Owszem, czasem wymagają (a może to tylko mnie się wydaje, że wymagają?) drobnych wyjaśnień, typu że wtedy nie było komórek, a nawet nie każdy miał telefon i dlatego cośtam było możliwe, ale to nie ma większego znaczenia. Poza tym zmienił się styl pisania i to czasem wyłazi, na przykład w przypadku "panów Samochodzików", w których objętość tych historycznych wstawek jest jednak nieco męcząca. Z drugiej strony dziecko mi właśnie zażądało "Panienki z okienka".
      Aczkolwiek jest też kwestia treningu dzieci, bo jak się chowały dziesięć lat wyłącznie na sztampie o walkach Supermena z Jokerem, to spokojna, sensowna narracja powieści dla młodzieży je przerośnie.
    • asiairma Re: Literatura, która nie zestarzała się. 04.05.20, 09:34
      Len i Zajdel dla nastolatków
      • asiairma Re: Literatura, która nie zestarzała się. 04.05.20, 09:35
        Lem
        • raczek47 Re: Literatura, która nie zestarzała się. 22.11.20, 10:05
          Dla maluchów wiersze i ballady Wiery Badalskiej,wspaniałe są. Ciągle się nimi zachwycam.
Pełna wersja