Dodaj do ulubionych

Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika

09.04.20, 23:43
Komu ja mam to wyznac jak nie ematce?! I'm so, sooooo happy chodzac sobie calymi dniami bez bra smile

https://live.staticflickr.com/7023/6568913109_d47a43a3d9_b.jpg
[zdjecie zaoferowane od Auntie Google, ja nie nosze niebieskich tongue_out]

Rano sobie pobiegam i to jest jedyne 40 minut dnia, w ktorym mam stanik. A potem … hulaj dusza, piekla nie ma big_grin Virus jest okropny. Swiat jest w strasznej sytuacji. Economy is dying. Ale te kolejne, cudowne dni pelnej biuscianej wolnosci sa simply amazing wink
Jesli ktoras ma podobnie, to welcome to the club. Mam nadzieje, ze WSZYSCY dostrzegaja, ze to jest wybitnie LIGHT watek! Cheers.
Obserwuj wątek
    • 123zielona123 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:46
      są plusy tego siedzenia w domu
    • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:47
      Przestań w końcu wtrącać te anglikanizmy. Jeśli zapomniałaś jak się pisze po polsku, to nie pisz.
      • lioka Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:30
        jestem-pan-hrabia napisał(a):

        > Przestań w końcu wtrącać te anglikanizmy. Jeśli zapomniałaś jak się pisze po po
        > lsku, to nie pisz.

        Prawda? Czytać tego się nie da, jest tak męcząca jej pisownia.
        • ylisse Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:32
          nie czytaj
          • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:36
            ylisse napisała:
            > nie czytaj

            To jest polskie forum a nie jakieś anglikańskie, dla emigrantów niepotrafiących pisać po polsku.
            • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:47
              jestem-pan-hrabia napisał(a):


              > To jest polskie forum a nie jakieś anglikańskie

              big_grin big_grin big_grin
              https://www.anglican.ca/wp-content/themes/acc2015/dist/images/welcome.png
              • boogiecat Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 23:18
                bi_scotti napisała:

                > jestem-pan-hrabia napisał(a):
                >
                >
                > > To jest polskie forum a nie jakieś anglikańskie
                >
                > big_grin big_grin big_grin

                Ech Bi, dawno juz nie bylo fajnej naparzanki o twoje anglikanskie wtrety a ty sie smiejesz, zamiast docenic i pociagnac troche temat :p

                PS zawsze jak ten uroczy zarzut wyplywa mysle sobie o "Our government has apologized for Bryan Ada... euh Bi-scotti on several occasions" big_grin

            • ylisse Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:00
              jak sobie zalozysz privat forum bedziesz na nie wpuszczal kogo chcesz, a piszacy w alles jezykach maja prawo byc.
              natomiast ty mozesz odejsc jak sie forum nie podoba
            • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 04:51
              Tej, jestem-pan-hrabia, a kim ty jesteś, że tak się rządzisz na forum i mówisz ludziom, co mają robić? Jeszcze żebyś sam pisał poprawnie po polsku..
              Jeśli cię razi język bi_scotti, to ją po prostu wygaś, jeden powód do nerwów mniej tongue_out
              • memphis90 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 08:32
                Jest trollem. Tym od bakterii w zamrażarce.
            • memphis90 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 08:32
              To jest forum dla matek, a nie dla psychicznych opiekunów chorych płci męskiej.
            • malia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:30
              Nie jest to również forum dla niedorobionych pseudofacetów, a jednak jesteś
            • barbibarbi Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 16:21
              A mnie się podoba i mi nie przeszkadza.Dopóki jest sympatyczną i życzliwą osobą to może pisać jak chce. Natomiast gburów nawet najlepsza polszczyzna nie uratuje.
            • mae224 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 13:09
              Forum.. forum? Toż to niepolskie słowo. Zgiń, przepadnij...
        • laruara Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:21
          Dla mnie to taki polsko-angielski bełkot. Myślę jednak, że to fajna babka i miło byłoby poczytać jej wypowiedzi w całości po polsku. Aktualnie też już pomijam jej posty...
        • gaskama Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 15:05
          Nie krytykuj. Ja to zrobiłam 10 lat temu, lincz mojej osoby odcisnął piętno na mojej psychice. Bi scotti jest bardzo fajna babka. Mówi zapewne świetnie pi polsku. To jej takie specyficzne poczucie humoru. Niestety też przestałam ha czytać. Weszłam na wątek, by zobaczyć, czy znów znajdzie się ktoś, kto ten "zabawny styl skrytykuje i czy będzie atak obrończyń. No i jest.
      • senin1 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:41
        anglicyzmy - jesli juz musisz...
      • lot_w_kosmos Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 06:43
        Ja powiem tak: staram się przeczytać, co pisze biscotti.
        Ale najczęściej po pierszym, drugim zdaniu jestem tak zmęczona, że nie kończę, omijam wypowiedź i jadę dalej.
        Co i Tobie polecam.
        Biscotti jest starym nickiem, raczej po reakcjach innych forumek wnoszę, że niegłupio pisze, ale czytać jej nie jestem w stanie. I owszem angielski znam nawet bardzo dobrze. Jednak mieszanie tego z polskim, używanie słów w różnych firmach - jest dla mnie niestrawialne.
        Zatem do biscotti nic nie mam, nawet ją lubię, ale nie czytam.....
        Radzę to wszystkim, których wkurza jej pisanie, ot i tyle.
        • elf1977 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 11.04.20, 16:37
          Też jestem starym nickiem, zawsze mnie lekko drażnił ten styl, ale się raczej nie wtrącam w takie sprawy. Natomiast przez te lata zauważyłam, że tych angielskich wtrętów jest więcej. Czy to dobrze? Nie wiem, nie przepadam za kaleczeniem polszczyzny.
          • bywszy Kolejny raz o języku wątkodajki 11.04.20, 17:38
            elf1977 napisała:

            > ... nie przepadam za kaleczeniem polszczyzny.

            To nie jest kaleczenie.

            Już gdzieś to pisałem - to są nienaganne polskie zdania, w których niektóre wyrazy są zastępowane angielskimi. Dla zabawy.
            Autorka doskonale panuje nad swoim językiem, czego dowodem jest brak w jej zdaniach kalek z angielskiego. Nie ma ani składniowych (przykład z innego źródła: ta historia będzie możliwa do oceny), ani leksykalnych (jak np. minimizować, transportacja).

            Ona pisze w ten sposób, bo chce. Nie dlatego, że inaczej nie umie, ale dlatego, że tak jej się podoba. I już.

            A leszczom płci obojga (czy ile ich tam się teraz wyróżnia), którzy usiłują stawiać bi_scotti na baczność, można poradzić jedno:
            Dobrzy ludzie, spadajcie na drzewo! smile
            • ylisse Re: Kolejny raz o języku wątkodajki 11.04.20, 18:39
              jako, ze nie ma prawa narzucajacego pisanie wylacznie po polsku, bezprzedmiotowym jest ustalanie czy chce czy inaczej nie umie. Ma prawo i z tego prawa korzysta.
              w demokracji there is no "need or reason" to execute your right
              jak masz prawo cos robic to robisz i nie musisz sie tlumaczyc dlaczego.
              • bywszy Re: Kolejny raz o języku wątkodajki 11.04.20, 19:01
                Ani nie próbuję usprawiedliwiać, ani też nie uważam, że bi_scotti w ogóle potrzebuje jakiegoś usprawiedliwienia dla swoich zabaw językami.

                Tłumaczę jedynie tym, którym się wydaje, że brak jej brak kompetencji czy świadomości językowej - nie, to nie jest brak świadomości językowej.
                • elf1977 Re: Kolejny raz o języku wątkodajki 12.04.20, 06:44
                  Nie napisałam o braku kompetencji językowych i nigdy nie podejrzewałabym o nią akurat tej foremki. Natomiast pisanie o tym, że to są nienaganną polskie zdania...wybacz, ale to nie jest prawdą. Tych wtrętów jest wiele i coraz więcej, ich używanie jest dla mnie jako filologia po prostu manierą. Niech sobie każdy pisze jak chce, ale nie nazywamy tego nienaganną polszczyzną. Sympatia do autorki nie musi przesłaniać obiektywizmu.
                  • bywszy Re: Kolejny raz o języku wątkodajki 12.04.20, 11:56
                    elf1977 napisała:

                    > Nie napisałam o braku kompetencji językowych i nigdy nie podejrzewałabym o nią
                    > akurat tej foremki. Natomiast pisanie o tym, że to są nienaganną polskie zdania
                    > ...wybacz, ale to nie jest prawdą. Tych wtrętów jest wiele i coraz więcej, ic
                    > h używanie jest dla mnie jako filologia po prostu manierą. Niech sobie każdy pi
                    > sze jak chce, ale nie nazywamy tego nienaganną polszczyzną. Sympatia do autorki
                    > nie musi przesłaniać obiektywizmu.

                    Nienagannie zbudowane polskie zdania. Nienaganne gramatycznie, to miałem na myśli.

                    I maniera tak, kaleczenie - nie.
          • mae224 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 13:11
            Oczywiście, że dobrze. Ja sobie dzięki bi_ odświeżam slownictwo 😁
      • pitupitt Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 11:06
        Widać żeś świeżak i jeszcze nie wiesz, że ta forumka tak ma. Albo się przyzwyczaj, albo nie czytaj.
      • angazetka Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:34
        Anglikanizmy big_grin Opanuj najpierw polszczyznę, chłopcze.
        • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:38
          angazetka napisała:
          > Anglikanizmy big_grin Opanuj najpierw polszczyznę, chłopcze.

          Naucz się rozpoznawać dowcip, dziewczę.
          Wiem, że nie wszyscy anglicy są anglikanami i nie wszyscy francuzi franciszkanami big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 21:57
            No to jak jest z tobą? Jesteś facetem udającym kobietę? A może gazeciarz znowu wrócił i miesza?
      • m_incubo Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 14:52
        Ty to musiałeś być prymasem na j. polskim w szkole...
      • coronafela Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:51
        Hrabia, Ty się nie przejmuj. Jak przyjechałam na studia do stolicy, większość moich koleżanek i kolegów chodziła na angielski do metodystów. Przez parę ładnych lat uważałam, ze to taki zakon.
      • magia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 21:06
        Daj spokój. Sposób pisania biscotti jest uroczy, niesztampowy, luźny i pozytywny.
        To nie forum poprawnej polszczyzny.
        Cheer!
      • astrologia333 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 12:23
        A tak z czystej ciekawości. Czy autorka kiedykolwiek odniosła się to tego dlaczego wtrąca te angielskie słowa?
        Zabawa, prowokacja, konieczność, objaw amnezji, przejaw wyjątkowości, zniechęcenie niektórych osób do czytania? 😈
        Ja jej wypowiedzi czytam, mimo to. Zwisa mi czy pisze tak, czy inaczej, ale ciekawi mnie czy odnosiła się do tego jak pisze.
        • sasanka4321 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 12:45
          >Czy autorka kiedykolwiek odniosła się to tego dlaczego wtrąca te angielskie słowa?<

          Nie czytam jej wypowiedzi - na koncowke rzucam tylko okiem, czy jest tam "cheers", "eh" czy "life". Natomiast i tak z cala pewnoscia moge powiedziec, ze sie nie odnosila big_grin
          Tak samo jak moge z cala pewnoscia powiedziec, ze jesli ja grzecznie poprosisz, o napisanie jednego jedynego posta, w ktorym na koncu nie wstawi od czapy "eh, cheers, life", to tego nie zrobi. Nie jest w stanie. U niej jest bardzo ale to bardzo wyrazne zaburzenie - spektrum autyzmu. Wolalaby umrzec, niz nie odstawic tej szopki. Ona na to zupelnie nie ma wplywu. Mnie to mimo to drazni. Brak mi tolerancji wyraznie.
          • astrologia333 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 18:45
            Może po prostu nie chce?
        • monserrate Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 12.04.20, 20:16
          Tak, odniosła się.
          To konieczność, rodzaj dysfunkcji może - już niestety słabo pamiętam. Ja jej wyjaśnienie przyjęłam, uwierzyłam, że tak ma.
          Lubię bi_scotti, lubię ją czytać i te obcojęzyczne wstawki też, natomiast wkurza mnie cała reszta marnych podrabiaczek jej stylu.
          Podziwiam ją, że nie daje się sprowokować, nie wdaje w dyskusje, na tym jednorazowym wyjaśnieniu zamknęła sprawę. Tak trzymaj bismile
    • ga-ti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:48
      Bez stanika, bez makijażu, ale nogi trza ogolić, bo się ciepło robi, niech się równomiernie opalą (na balkonie). smile
      • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:52
        ga-ti napisała:

        > nogi trza ogolić, bo się ciepło robi, niech się równomiernie opalą (na balkonie). smile

        O tym nie pomyslalam sad Hmmm … sad but true - bede sie musiala przeprosic z shaving cream. A tak nam bylo milo cala zime bez siebie tongue_out Cheers.
      • angazetka Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:56
        Z włoskami też się opalą wink
        • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 23:51
          Potwierdzam 😊.
    • angazetka Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:50
      To jest coś, czego nie rozumiem za grosz - mnie w staniku jest o wiele wygodniej!
      • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:57
        angazetka napisała:

        > mnie w staniku jest o wiele wygodniej!

        Lucky you! Pamietam moj pierwszy nastoletni wyjazd do Bulgarii. Zar sie z nieba lal. Moje kolezanki z mniejszymi biustami mogly sobie chodzic bez bras. A ja nie moglam sad Ale byla jedna, Bogusia, ktora miala jak Ty - zawsze happy w staniku. Pozazdroscic. Dla mnie to chomanto suspicious Cheers.
        • buldog2 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 11:20
          Pełna zgoda. Pozwolę sobie tylko poprawić: chomąto, jak się jest długo poza Polską, to normalne.
          Albo uprząż (tak jak mówię).
          Cheers.
        • elf1977 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 11.04.20, 16:39
          Jednak jak się ma naprawdę duży biust to be z stanika wcale nie jest tak dobrze .
      • aerra Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:52
        Mi też, nie chodzę bez, nie lubię bez, czuję się wtedy okropnie.
      • princy-mincy Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 11:12
        Mnie też, ale dopiero odkąd mam dobrze dobrany.
        Kiedyś pierwsza rzecz po przyjściu do domu to było ściągnięcie stanika.
    • ulla_cebulla Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 09.04.20, 23:55
      I tak I nie
      • beataj1 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 11.04.20, 22:45
        Taaa. Nie każdy ma tak dobrze...
    • mrs.solis Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:05
      Nie ma obowiazku noszenia biustonosza. Jak tak go nie lubisz to nie nos. Ja dla odmiany nie lubie chodzic bez.
    • aandzia43 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:08
      My dostrzegamy ze wątek luźny, ale nie wiemy czy forumowicz U.S. Uwolnić Genitalia nie przyleci tu zaraz wietrząc możliwość zrzeszenia się z tobą celem wspólnego uwalniania różnych zniewolonych części ciała ludzkiego wink
      Tak, są pozytywy siedzenia w domu, nie ma wtedy konieczności pokazywania się światu w wydaniu cywilizowanym. Nieokiełznane kawałki naszej urody pląsają wówczas radośnie. Proponuję tylko starannie zasłaniać okna żeby jakaś szuja z naprzeciwka nie wrzuciła na fejsa pląsających.
      • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:45
        aandzia43 napisała:

        > Proponuję tylko starannie zasłaniać okna żeby jakaś szuja z naprzec
        > iwka nie wrzuciła na fejsa pląsających.
        >

        big_grin "Szuje" sa za daleko. Musialyby miec mocne teleobiektywy a poza tym Wiosna, Panie Sierzancie - drzewa zaczynaja pokrywac sie liscmi - no worries, nobody will see anything tongue_out Miedzy mna a sasiadem w ciut wyzszym domu jest gigantic kasztanowiec. Nawet bez lisci zaslania nas bardzo effectively. A jak sie pokryje zielonoscia, to nawet nie bedziemy pamietac, ze tam gdzies ktos jest. Moze nawet i ten ktos tam gdzies bez stanika hasa … albo i bez spodniczki wink Cheers.
        • panna.nasturcja Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:27
          Hurra! Nie tylko ja mówię "wiosna, panie sierżancie!" smile
      • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:49
        Nie wszedłbym, bo i po co. Na (nie)szczęście jednak mnie zmusiłaś.

        Na to, co piszę mam poparcie w postaci publikacji opisującej zagrożenia 10 000 razy bardziej śmiertelne niż ten Wasz koronawirus, o podobnych publikacjach na temat staników nie słyszałem, dlatego wszelkie próby porównywania świadczą wyłącznie o złośliwości porównującego i jego chęci ogupienia/zabicia jak najwększej liczby bliźnich.
        • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:53
          US, litosci - to jest watek o attires above the waist wink Stick to the topic smile O kilts porozmawiamy innym razem, np. przy okazji watku o whisky. Zaproponuj taki … i poplyniemy big_grin Cheers.
          • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:05
            Ciekawe jest pomylić tors z miednicą, to tak prawie jak pomylić spodnie z kiecką 😂.
            • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:07
              *choć jak się pomyśli o spódnico-spodniach czy haremko-szarawarach 🤔?
              • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:20
                Widzisz, a Andzia pomyliła. Pewnie dlatego w spodniach chodzi. Albo chodzi w spodnicy, a myśli, że to spodnie? smile
                • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:21
                  A co do szarawarów, to spodnie, z medycznego i termodynamicznego punktu widzenia również, ze wszystkimi konsekwencjami plus plątanie się nogawek o wszystko, co się po drodze napotka.
        • pitupitt Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 11:11
          Jest i ON!!!😂😂😂
          • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 23:20
            Nie mogłem zawieść Andzi. smile
      • lilia.z.doliny Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:36
        ale nie wiemy czy forumowicz U.S. Uwolnić Genitalia nie przyleci tu zaraz
        cudne!
        ale wlasnie natchnelas mnie myslą
        czy szajbus od jaj z wolnego wybiegu prowadzi gdzies rownoleglą krucjatę nt stanikow? dla odmiany na jakims meskim.forum?
        • aandzia43 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:28
          Nawet jeśli nei prowadzi to właśnie go natchnęłaś i będzie prowadził big_grin
          • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 23:22
            Na natchnienie to trzeba bardziej popracować. smile
        • ultimate.strike Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 23:22
          Nie. I wyjaśniłem też dlaczego nie. Często się negatywnie wypowiadam na temat mody na szpilki, bo to może mniej szkodliwe ale równie głupie jak moda na spodnie.
    • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:09
      Przypomniało mi się ze starych czasów, że tak zwana gra wstępna polega na zdejmowaniu stanika u płci przeciwnej.
      Teraz nie stosuje się gry wstępnej?
      • aankaa Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:13
        ależ stosuje, jak najbardziej !
        zdejmując maseczkę

        panie panom - wg US - spódniczkę
        • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:24
          aankaa napisała:
          > panie panom - wg US - spódniczkę


          I pończochy o które zaczepiają się paznokcie.
          Nic to, pończochy pójdą do punktu repasacji.

          Ale mi się stare czasy przypomniały.
      • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:24
        Ale o ileż fajniej przejść do przyjemności zamiast tracić czas na odpinanie 😃.
        • jestem-pan-hrabia Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:32
          yuka12 napisała:
          > Ale o ileż fajniej przejść do przyjemności zamiast tracić czas na odpinanie 😃.


          Rozpinanie staników, to była tragedia dla mnie. Większość kobiet musiała sama zdjąć ten stanik, bo ja nie nie potrafiłem.
          • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:58
            Więc po co tracić cenny czas gry wstępnej?
            Dla mnie staniki to więzienie dla piersi, ale kiedy biust ulega grawitacji i jest w dodatku spory, dobrowolny areszt tymczasowy zdaje się najlepszym rozwiązaniem 😉.
          • ylisse Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:10
            "Rozpinanie staników, to była tragedia dla mnie. Większość kobiet musiała sama zdjąć ten stanik, bo ja nie nie potrafiłem."

            <<Kobiet zaś miałem kilka, wszystkie wycięte z gazet>>
          • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 05:50
            Jestem-pan-hrabia jakiej jesteś płci? Trudno się zorientować po twoich wypowiedziach. Raz piszesz, że jesteś matką, nauczycielką i psycholożką swojego dziecka, kilka postów wyżej piszesz o repasacji pończoch, a stanika innym kobietom nie potrafisz zdjąć..
            • stasi1 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:52
              Może to jest lesbijka?
              • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 22:11
                Lesbijka to kobieta, więc nie używa męskich form.
                • stasi1 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 11.04.20, 09:48
                  Może w związkach homo ktoś gra jedną płeć druga osoba drugą? Więc ona gra mężczyznę więc i taki język ma.
                  Kiedyś moja prawie teściowa zastanawiała się jak są w łóżku ułożeni Biedroń z partnerem. Ja na to że mnie to wcale nie interesuje bo co mi z tego przyjdzie?
            • aandzia43 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 14:54
              Obstawiam ze hrabiów jest kilka/u piszących na zmiany do komu ślina na język i brud na palec nad klawiaturą przyniesie, wygaś.
              • lumeria Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 15:41
                Wlasnie wygasilam - tylko ze to drzewko zupelnie rozwala. No ale cos za cos!
                • aandzia43 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:08
                  To rób jak jak: nie wygaszam ale prześlizguję się po treści nicków nielubianych i zwyczajnie nie czytam.
                  • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:20
                    Ten jakieś hrabia gdzieś napisał, że bieganie jest szkodliwe dla dorosłych, to kim to niby pachnie?
      • ira_08 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:52
        Co to znowu za trololo się przyplątało?
    • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:53
      Uwielbiam życie bez biustonoszy! Kiedyś kiedyś, dawno dawno temu, za morzami, górami i lasami jako panienka i bezdzietna mężatka miałam staniki na sobie jedynie z różnych okazji i w upalne lata. Biust miałam wymarzony do bycia nudystką 😁. Niestety z czasem tzn. dziećmi i karmieniem piersią, przytyciem tu i ówdzie, zmianami hormonalnymi i przeskoczeniem o dobrych kilka rozmiarów (przy niewiele większym obwodzie !) moje życie związało się na dobre i złe z cyckonoszami (jak już uda mi się upolować właściwy).
      Choć nie ukrywam, że byłoby pięknie bez różnych elementów wbijających się w ciało lub zostawiających na tym ciele ślady.
      • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:57
        No wiec ja wiem, ze musze zeby wygladac presentable. Wiec nosze. Poza tym, of course, do biegania, bo bez stanika, to zwyczajnie boli uncertain Ale poczucie swobody i wolnosci jakie mam pracujac teraz caly dzien bez tego chomata jest fantastic. Nawet nie zdawalam sobie sprawy jaka mnie to czyni szczesliwa i wyzwolona - czlowiek uczy sie cale zycie tongue_out Cheers.
        • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:00
          Znam to uczucie, próbowałam niedawno wrócić ale już nie ten biust 🙃.
    • coronafela Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 00:55
      Przyłączam się, od razu, noszenia stanika nienawidzę, teraz wkładam tylko jak wychodzę z domu, a to króciutko, i zaraz sio, cudownie jest smile
    • auksencja15 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:00
      Od kiedy przerzuciłam się prawie w pełni na miękkie i delikatne braletki to już nie mam problemu ze stanikami, ich niewygoda. Całkiem bez to się czuje jakoś dziwnie, ale w domu sobie pozwalam od czasu do czasu smile
      • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:02
        #zazdraszczam
      • bi_scotti Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 01:26
        auksencja15 napisała:

        > w domu sobie pozwalam od czasu do czasu smile

        Alez to fajnie brzmi "w domu sobie pozwalam" wink Ah, te nasze, ematczyne secret pleasures tongue_out
        https://i.etsystatic.com/16402541/c/559/444/0/117/il/2d7122/1431719747/il_340x270.1431719747_fn7n.jpg
        Cheers.
        • auksencja15 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:57
          No żeby nie świecić sutami światu big_grin
    • morgen_stern Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 04:01
      Bez stanika? Ja czekam na dzień bez wkładek laktacyjnych 😉
      • lilia-anna Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 07:40
        Pamiętam to uczucie dokładnie!! big_grin A po jakimś czasie karmienia mlodszego dziecka okazało się, ze da się spać nie tylko bez wkładek, ale i bez stanika (w samej piżamie tylko), tak się wszystko unormowalo. Więc wszystko przed Tobą wink
        • morgen_stern Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 07:54
          Już śpię bez stanika u wkładek smile tylko w ciągu dnia nadal w zbroi. Czasem dziecko zakwili to już z piersi cieknie, nie wspominając o tym, jak jedną karmię, a druga wolna heh
          • lilia-anna Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 08:49
            No tak smile W ciągu dnia też już później da się w samym staniku. Ale przypomniałas mi swoim wpisem, jak bardzo na to czekałam...
            • morgen_stern Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:49
              Moje wolą zdecydowanie łatwą butelkę od trudnej piersi wink więc pewnie niedługo baj baj laktacjo, witaj okresie... na to nie czekam 😛
              • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:15
                Morgan, ja dostałam miesiączki zaraz po połogach (po obu ciążach) POMIMO regularnego karmienia piersią (młodszego karmiłam 1.5 roku). Niektóre mają przekichane bez względu na wybrany sposób karmienia 😁.
                • morgen_stern Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 14:09
                  Aż się nogą przeżegnałam!
                  • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 14:59
                    Widzisz, nawet w cz. d.. e jest zawsze światełko nadziei, że inni mają gorzej 😉😃.
                • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 22:16
                  Ja będąc jeszcze w połogu zaszłam w kolejną ciążę.
                  • bywalec.hoteli Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 22:20
                    A koleżanka kolegi to zaszła w ciążę jeszcze w trakcie ciąży wink
                    • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 11.04.20, 00:04
                      Bardzo rzadkie lecz możliwe - www.independent.co.uk/life-style/superfetation-women-conceive-days-after-first-conception-medically-rare-childbirth-children-a7837626.html?amp
                      😉
    • rosapulchra-0 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 04:48
      Osobiście nie wyobrażam sobie nie nosić stanika. Ja nawet śpię w staniku.
      Z to moja tesciowa, jak była po 40-ce, to pożaliła się jakiejś znajomej, że ona się w staniku dusi. No i ta znajoma zapytała ją, to po co się męczy i zakłada codziennie stanik? Teściowa stwierdziła, że znajoma to geniusz i od tamtej pory już nigdy nie założyła stanika. I jak sama powiedziała - w końcu zaczęła oddychać pełną piersią big_grin
      • damartyn Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 06:14
        rosapulchra-0 napisała:

        > moja tesciowa, jak była po 40-ce, to pożaliła się jakiejś znajomej, że ona
        > się w staniku dusi.

        nareszcie ktoś oddał sedno sprawy!
        Pierwsza rzeczą jaką robię po przyjsciu do domu jest zdjęcie stanika. Homonto! Gdybym tylko miała mały biust typu A, nie kupiłbym ani jednej pary.

        • morgen_stern Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 06:19
          Miałaś na myśli chomąto? wink
        • aguha Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:11
          Ja już dawno to odkryłam😀. Jak tylko wracam z pracy, to od razu zrzucam chomąto. Nie cierpię chodzić po domu w staniku.
          • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:22
            Ale jakie chomąto? Wg uświadomionych stanikowo chomątem jest tylko źle dobrany stanik (z czym ja się akurat nie zgadzam).
            • aguha Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:42
              Pewnie masz rację. Ja jestem z tych bardziej nieuświadomionych stanikowo. Dla mnie i tak epokowym odkryciem było (dzięki poradom na lobby biuściastych), że noszę za mały stanik 😅
              • damartyn Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:49
                Przerobiłam w swoim życiu mnóstwo fasonów, przeróżnych firm, z forum biuściastych jestem zaznajomiona od lat i jedno mogę powiedzieć- są modele, które nosi się lepiej od innych ale najlepiej jest bez!
                *Morgen sama nie wiem jak mi to chomąto tam wyżej powstalo🤦‍♀️
            • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:22
              Też się nie zgadzam. Mam dość duży i ciężki biust i po pierwsze ciężko dobrać odpowiefni fason i po drugie- nawet dobrze dobrany stanik najczęściej zostawia ślady pod biustem (bo musi ten ciężar trzymać) lub (i) na ramionach. Byłam u specjalistek, dobrały mi wygodne staniki, ale i tak mam poczucie uwięzienia.
              • aerra Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:02
                Współczuję, naprawdę.
                Dla mnie biustonosz to jak druga skóra, czuję się "w" zdecydowanie lepiej niż bez.
                Do spania mam miękkie, bawełniane i są dużo mniej wygodne, ale i tak lepiej mi w nich niż bez nich wink
              • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:13
                Ja mam piersi średniej wielkości (teraz po ciążach), dla niektórych na forum to pewnie małe, przyznaję też, że w tych niektórych dobranych przez profesjonalistkę, czułam się gorzej niż w tych z sieciówki. Może to kwestia kształtu i rozmieszczenia piersi, ja mam od nastolatki szeroko rozstawione.
                • lumeria Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 15:30
                  To, ze stanik dobrze wygląda, to nie znaczy, ze jest wygodny. Ja nosze staroświeckie fasony, bo sa dla mnie super wygodne - bo w moim wypadku separują piersi. Wszystkie wonderbra z gąbka ktore teraz sa tak popularne na mnie świetnie wyglądają przez pierwsze 30 minut, potem mi sie cyc zlewa, poci i niefajnie układa. Fe!
                  • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 16:12
                    Ja akurat jestem gorącą fanką wonderbra i kroju nisko zabudowanego. Ale powiększa piersi chyba o 2 rozmiary i bardzo je eksponuje (u mnie taki efekt jest, bo mam piersi wysoko osadzone).
      • barbra25 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:44
        Spanie w staniku powoduje ograniczony przepływ limfy. Polecam pocztać Andreasa Moritza.
    • anette444 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 07:46
      Tak! Też to chciałam napisać - miesiąc wolności od homąta! Ani na pięć minut nie założyłam smile
    • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 08:30
      Lubię staniki i noszę, ale za to majtek nie noszę z wielkim upodobaniembig_grin
      • chatgris01 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:21
        O, jesteś duchową siostrą MM big_grin
        • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 09:25
          Kto to MM??
          • chatgris01 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:00
            Marilyn Monroe.
            • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:28
              Okeyyy, myślałam, że Małgorzata Musierowiczwink
              • chatgris01 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:36
                big_grinbig_grinbig_grin

                Nie, to Marilyn nie mogła się obejść bez biustonoszy i nawet w nich spała, natomiast nie lubiła majtek (twierdziła, że jej źle robią na krążenie, a poza tym zbyt się odznaczają pod obcisłymi spódnicami) i nigdy ich nie nosiła, do słynnej sceny nad kratą metra założyła specjalnie i wyjątkowo wink
                • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:55
                  O, proszę. Noszę staniki ale w nich nie śpię, natomiast majtki, hmmm, nienawidzę jak mi się odznaczają, znalazłam idealne:
                  allegro.pl/oferta/gatta-stringi-comfort-bezszwowe-bezowe-s-8909398202

                  W domu nie noszę.
      • lumeria Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 15:24
        anika772 napisała:

        > Lubię staniki i noszę, ale za to majtek nie noszę z wielkim upodobaniembig_grin

        Dzieki za inspiracje! Wczoraj poszlam w staniku ale bez majtek sprzatac ogrodek. Swietna sprawa, tylko wiatr muskajacy miejsca ktore nigdy wiatru nie doznaly to nowa nowosc! big_grin
        • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:12
          I jakie to zdrowe dla tych miejscwink
          Gadam jak ultimate_strike, hahahha.
      • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 16:08
        Przyznam, że jestem w szoku. Nie nosić majtek? Brrr. Może chodzi o tylko o upały?
        • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:13
          jolie napisała:

          > Przyznam, że jestem w szoku. Nie nosić majtek? Brrr. Może chodzi o tylko o upał
          > y?

          Nie, dlaczego tylko w upał?
          Brrr, że zimno, czy brrr, jakie to obrzydliwe, i jak tak można..?
          • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:27
            Brrr, nie dałabym rady. Tak od razu spodnie? Byłoby mi bardzo niekomfortowo. Zimno pewnie trochę też.
            • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 18:34
              Spodnie, spódnice, kiecki, legginsy.
              • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 19:48
                Moja wyobraźnia dopuszcza jedyną opcję bez majtek - zwiewna sukienka (raczej dłuższa) latem przy 35 stopniach C. Spodnie, legginsy - nie, chociażby z fizjologicznych powodów.
                • bywalec.hoteli Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 20:01
                  Lepiej jak spocona pupa w takich warunkach poci się w majtki a nie w sukienkę.
                  • jolie Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 20:32
                    Podniecasz się, pisząc takie teksty?
                    • bywalec.hoteli Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 20:37
                      nie, to raczej mało podniecające
    • barbra25 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 08:31
      Nooooo wieeeeesz? Taka wypadowa epidemii? Jak śmiesz zajmować się teraz czym innym niż tylko tragedią ludzi chorujących. To nie czas na nieempatyczne obnoszenie się ze swoim szczęściem gdy ludzie umierają...

      It's a prank of course.

      A tak na serio mam podobnie.
    • mona-taran Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:50
      Ja noszę, bo to trochę zniechęca moją młodą do piersi:p jak nie mam stanika to się częściej dosysa, a jak jest, to za dużo zachodu i woli wodę:p
    • jehanette Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 10:54
      Wspó,czuję Ci, bo chyba masz kiepskie i źle dobrane staniki smile Ja zdejmuję co najwyżej wieczorem, jak oglądam film półleżąc na kanapie.
    • astrologia333 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:05
      Dokładnie to samo chciałam napisać, ale bałam się, że ta radość zostanie źle odebrana bo przecież tyle nieszczęść NAGLE się pojawiło na świecie, że trzeba nawet zasypiać mając na myśli każdą cierpiącą istotkę. I na nic innego nie ma czasu.
      Mimo to podzielam twoją radość. Trzeba się cieszyć z takich małych rzeczy, bo cóż nam pozostało?
      W moim przypadku Izolacja wyzwoliła najniższe instynkty. Czuję się jak prapraprapra(...) człowiek.
      Mrrr. I tak mi z tym dobrze...

      Piąty tydzień chodzę bez makijażu. Moja krzywa, blada twarz budzi respekt. Razem z Lucjanem bawimy się w znajdź moje oczy na mojej makówce, albo znajdź różnice:
      zdjęcie vs rzeczywistość. Lucjan czasem nie wytrzymuje i zdradza mnie z moim zdjęciem. Szalony...
      Moje włosy nie widziały fryzjera od grudnia w związku z czym końcówki tworzą już urokliwe złote siano, a odrost sięga 5 centymetrów. Tak patrzę na nie i taka ze mnie teraz upośledzona Roszpunka. Jeszcze trochę a będę Lucjana przez okno wciągać.
      Czwaty tydzień nie golę nóg, bobra i pach. Tak sobie tylko przeczesuję z lewej na prawą i odwrotnie. Czasem coś dokleję w kolorze, czy brokacie żeby nie za nudno było.
      Trzeci tydzień chodzę bez stanika i tak sobie dynam niżej niż wyżej. Niestety.
      Od dwóch tygodni chodzę w obszernym swetrze po prababci na guziczki z przodu.
      Pantalonów nie noszę, nich wieje.
      Ponieważ przede mną jeszcze tygodnie, a może miesiące takiego życia, zastanawiam się czy warto się kąpać codziennie...Na razie robię głosowanie. Codziennie przybieram nową tożsamość i wrzucam do skrzynki z kartonu, kopertę z tak, lub nie. Za jakiś tydzień podliczę głosy.
      • yuka12 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 12:53
        😂👍
      • lumeria Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:04
        Masz okazje zrobic domowe Vajazzle i nie korzystasz?
        • anika772 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:30
          Vajazzle...
          I znowu poszerzone horyzonty!
      • aandzia43 Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:33
        "znajdź moje oczy na mojej makówce" Ómarłam big_grin
    • lumeria Re: Kolejny (cudowny!) dzien bez stanika 10.04.20, 13:00