Dodaj do ulubionych

co wy z tą krzywicą?

10.04.20, 15:18
Już któryś raz czytam argument o ryzyku krzywicy u dzieci u osób, które są przeciwnikami całkowitej izolacji. Ja też jestem, dzieci wychodzą, ale na Boga, nawet kwartał spędzony w domu nie spowoduje u bombelków krzywicy. Można to brać w cudzysłowie, ale mam obawę, że część osób wyskakuje z tym serio.


--
"Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
Obserwuj wątek
    • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:25
      Co prawda ja mieszkam w domu i dzieci dużo czasu spędzają na podwórku więc żadnych obaw o krzywicę nie mam. Ale czy rzeczywiście dzieci kiedyś tzn przed kwarantanną tyle czasu spędzały na świeżym powietrzu? Niestety śmiem wątpić. Moich praktycznie szantażem wyganiam na podwórku bo najchętniej cały dzień przesiedzieli by w domu. Poza tym siedzenie w świetle dziennym (np przy oknie) daje prawie tyle co przebywanie na zewnątrz...
      • mum2004 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:39
        fibi00 napisała:

        >Ale czy rzeczywiście dzieci kiedyś tzn przed kwara
        > ntanną tyle czasu spędzały na świeżym powietrzu?

        Oczywiście że tak - młodsza min 1,5 godziny z przedszkolem. Młody z kolei 5 razy w tygodniu 1,5 godzinne treningi piłkarskie. Potem po pracy najczęściej w taką pogodę szliśmy na rowery. Do tego basen i inne sportowe zajęcia.
      • hanusinamama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:40
        Pewnie po całej kiepskiej zimie łądna pogoda i miaja 4 tygodnie w bloku siedzieć? Twoje w ogródku te lepsze? MOje tez maja ogród i nie są lepsze niz dzieci blokowe.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 17:26
          hanusinamama napisała:

          > Pewnie po całej kiepskiej zimie łądna pogoda i miaja 4 tygodnie w bloku siedzie
          > ć? Twoje w ogródku te lepsze? MOje tez maja ogród i nie są lepsze niz dzieci bl
          > okowe.
          >


          Nie twierdzę że moje dzieci są lepsze! Skąd taki wniosek?
          • hanusinamama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:01
            BO twoje moga wyjsc bo maja ogród. A te blokowe nie muszą. Tak o klrzywice tez bym sie bała. Bierzemy witamine cały rok, 2 razy w roku badam poziom. Ale słonce tez jest wazne. I nie tylko dla witaminy D i krzywicy. Dla zdrowia psychicznego tez. I bez pnademii dziecieca psychiatria leży i kwiczy

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:15
              hanusinamama napisała:

              > BO twoje moga wyjsc bo maja ogród. A te blokowe nie muszą. Tak o klrzywice tez
              > bym sie bała.

              Odpisałam ci poniżej ale jeszcze dodam cos. Słuchaj ale czy ludzie w blokach nawet balkonu nie mają? Zdecydowana większość posiada balkon. Gdybym tak bardzo bała się niedoboru witaminy D to każę dziecku usiąść na tym balkonie z książką,telefonem czy z czym tam chce i niech się naświetla!
    • triss_merigold6 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:26
      Doprawdy, zupełnie nie masz racji. U mojego ojca, który bardzo mało wychodzi na dwór (bo nie chce), mimo prawidłowej diety, w szpitalu zdiagnozowano głęboki niedobór witaminy D i zmiany kostne na tym tle. Wybacz, ale dziećmi i swoim zdrowiem nie będę ryzykować.
          • snakelilith Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:48
            Deformacje układu kostnego mogą być efektem wielu chorób. W starszym wieku większości ludzi grozi osteoporoza i w terapii podaje się wtedy także wit. D, ale tylko kąpiele słoneczne osteoporozy nie powstrzymają. Już prędzej ruch fizyczyny i tego brakowało na przestrzeniu wielu lat twojemu ojcu bardziej niż słońca.

            --
            Andrà tutto bene
      • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:34
        triss_merigold6 napisała:

        > Doprawdy, zupełnie nie masz racji. U mojego ojca, który bardzo mało wychodzi na
        > dwór (bo nie chce), mimo prawidłowej diety, w szpitalu zdiagnozowano głęboki n
        > iedobór witaminy D i zmiany kostne na tym tle. Wybacz, ale dziećmi i swoim zdro
        > wiem nie będę ryzykować.


        Dlatego warto podawać dzieciom witaminę D. Z tego co mówiła mi znajoma pielęgniarka przebywanie na słońcu dostarcza bardzo małą dawkę witaminy D. Zrobiła kiedyś eksperyment. Miała niedobór witaminy D. Pojechała na dwutygodniowe wczasy gdzie bardzo dużo spędzała na słońcu. Zrobiła powtórne badanie w kierunku niedoboru witaminy D i parametry wcale się nie poprawiły. Dopiero kiedy zaczęła przyjmować witaminę D w kapsułkach parametry wzrosły. Ogólnie mówiła że nie warto robić tego badania bo w Polsce prawie wszyscy mają niedobór witaminy D więc całkiem w ciemno można przyjmować witaminę D np w kapsułkach.
        • cytrynowacytryna Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:48
          No nie wiem. Ja biorę wit D od października do kwietnia, dzieci też. Syn miał robione badania we wrześniu witaj D miał idealnie w środku normy. W marcu o badaniach poziom witaj D był nieco niższy. Czyli latem miał tyle ile potrzeba bez żadnej suplementacji.
        • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:01
          "Dlatego warto podawać dzieciom witaminę D. Z tego co mówiła mi znajoma pielęgniarka przebywanie na słońcu dostarcza bardzo małą dawkę witaminy D. "

          Proponuję poczytać, bo piszesz bzdury, witamina D suplementowana jest bardzo słabo przyswajalna przez człowieka, dlatego tak istotna jest ekspozycja na słońcu bo tylko tak powstała witamina D jest w pełni przyswajalna. Albo źle zrozumiałaś tą pielęgniarkę, albo nieumyślnie przekręciłaś jej słowa, albo kobieta pracuje w zawodzie z przypadku i brakuje jej wiedzy z biologi na poziomie podstawówki ( o przyswajalności witaminy D dzieci uczą się w klasie 5 sp)
          • hanusinamama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:44
            Takie cuda czesto pletą niedokształcone pielegniarki. Natomiast warto tez samemu poczytać. Mi moje rejonowa zachwlała mleko modyfikowane, bo po roku to z piersi tylko woda płynie....

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • gaskama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:05
              To mnie przypadkowy pediatra kazał odstawać 6 miesięcznego syna, bo już tylko woda karmie.

              --
              "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
          • memphis90 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:45
            A skąd takie informacje? Poczytaj podręczniki do 5 klasy, bo może tam wytłumaczą, że witaminy syntetyzowanej w skórze w ogóle nie obowiązuje "przyswajalność". Natomiast doświadczenia z suplementacją doustną, szczególnie u niemowląt, pokazują, że nie ma jakichś dużych problemów z przyswajaniem postaci doustnych.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
            • mava Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:26
              >Natomiast doświadczenia z suplementacją doustną, szczególnie u niemowląt, pokazują, że nie ma jakichś dużych problemów z przyswajaniem postaci doustnych.

              kiedy ja rodzilam swoje dzieci, 20 kilka lat temu, to pediatra obligatoryjnie zapisywał wit. D. Juz nie pamietam, jak długo niemowle/dziecko musiało je zazywać, niemniej musialo.
          • pani_tau Re: co wy z tą krzywicą? 11.04.20, 10:15
            makurokurosek napisała:

            > "Dlatego warto podawać dzieciom witaminę D. Z tego co mówiła mi znajoma pielęgn
            > iarka przebywanie na słońcu dostarcza bardzo małą dawkę witaminy D. "
            >
            > Proponuję poczytać, bo piszesz bzdury, witamina D suplementowana jest bardzo sł
            > abo przyswajalna przez człowieka, dlatego tak istotna jest ekspozycja na słońcu
            > bo tylko tak powstała witamina D jest w pełni przyswajalna.

            No to przypadek mojego taty przeczy temu na całej linii.
            Wygrzewa się na słońcu ile wlezie a gdy mu zafundowałam badanie to miał niedobór. Drugie badanie zrobiłam mu po sześciu miesiącach suplementacji - poziom w normie.
            Ja sama miałam niedobór objawiający się częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych, zmęczeniem i poceniem. Żaden lekarz się nie zająknął na temat sprawdzenia poziomu wit D, ale coś tam usłyszałam na ten temat i zrobiłam badanie. Poziom witaminy okazał się absurdalnie niski.
            Po kilku miesiącach suplementacji zniknęły objawy. Muszę ostro przemarznąć, żeby pojawiły się delikatnie symptomy przeziębienia, które przechodzi po upływie doby. Wcześniej każdej zimy rozkładało mnie na dwa tygodnie i to bez przemarznięcia.
            Z mojego doświadczenia i z obserwacji taty wynika, że suplementacja wit D zdaje egzamin i to celująco.

        • hanusinamama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:43
          To ciekawą wiedze ma ta pielegniarka. Witamine d bierzemy cały rok ale wiem tez ze przyswajalność jest rózna i ta wyprodukwoana jest lepsza. NO ale twoje dzieci mają ogródek wiec mogą...blokowe niech się kiszą w domach. Szkoda ze od słonca ludziom empatii nie przybywa

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 17:34
            hanusinamama napisała:

            > NO ale twoje dzie
            > ci mają ogródek wiec mogą...blokowe niech się kiszą w domach.

            Nie wkładaj mi w usta słów których nie "powiedziałam" i nawet nie miałam tego na myśli! Chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Przecież napisałam że moje dzieci spędzają dużo czasu na podwórku ale tylko dlatego że ich na to podwórko wręcz wyrzucam siłą bo gdyby mogli to by cały dzień w domu siedzieli! Moi to by chyba byli przeszczęśliwi gdybyśmy mieszkali w tej chwili w bloku.
            • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 17:57
              Dodam jeszcze jedno. Jakiś czas temu była dyskusja na temat dzieci ze wsi i dzieci z miast. No i napisałam tam że dzieci z miasta (bloku) mają się lepiej niż te ze wsi jeśli chodzi o towarzystwo do zabawy. Że jak tylko jakieś dziecko wyjdzie przed blok to zaraz pojawia się kolejne i kolejne i mogą się razem bawią. Pod tym względem na wsi jest gorzej. Bo jeśli akurat za płotem nie ma dziecka w zbliżonym wieku to dzieci wychodząc na podwórko są same, nie mają się z kim bawić. Pamiętam jak jeździłam do kuzynki która mieszkała w bloku i zazdrościłam jej że jak tylko wyjdzie przed blok to zawsze pełno koleżanek się pojawiało, albo ona przez okno widziała koleżanki to do nich dołączała. I wiesz co mi odpisano? Że pod tym względem przeceniam miasto i chyba dawno w mieście nie byłam. Że może kiedyś właśnie tak było ale teraz jest zupełnie inaczej. Dzieci przed blokiem jest garstka bo walą spędzać czas przed komputerem lub z rówieśnikami ale wirtualnie. Zatkało mnie. No i przy najbliższej wizycie w mieście zerkałam przed bloki i niestety rzeczywiście nie było tak jak to zapamiętałam. Dzieci była garstka i to raczej brzdąców w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym...
        • rexona_sport Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 17:48
          Przecież witamina D nie materializuje się nam w skórze pod wpływem promieni słonecznych tylko komórki przerabiają cholesterol na wit D wiec może koleżanka nie zapewniła wystarczającej ilości materiału do produkcji? Zdrowa, zbilansowana dieta jest bardzo ważna a teraz niestety bardzo popularne są wszelkie dziwaczne sposoby jedzenia z wykluczeniem wielu wartościowych składników odżywczych, szczególnie naturalnych tłuszczy (smalec od nie-antybiotykowej, przemysłowej świni to skarb i źródło witamin, No ale teraz modny jest olej kokosowy z plantacji czy co tam jeszcze)
      • pulcino3 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:35
        Mojej córce od momentu izolacj, codziennie podaje witaminę D kroplach. Jestem zdania, że nawet jakby nie pomogła, to zaszkodzić nie zaszkodzi. Tym bardziej, że często łapała wirusa brodawczaka z basenów, co już oznaczało, że ma obniżoną odporność i powinna suplementować się vit. D3.

        --
        ..............................................................
        Jeśli zrobiłeś błąd, to Cię młodość rozgrzeszy.
      • little_fish Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:44
        Ale ten głęboki niedobór powstał w miesiąc czy przez lata takiego życia? Poza tym biorąc pod uwagę porę roku i to, że na słońce wystawiona jest głównie twarz, ewentualnie ręce, w celach profilaktycznych można posiedzieć godzinę na balkonie lub w oknie.
      • memphis90 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:55
        A o suplementacji zimowej pamiętałaś, czy obawa włączyła się dopiero teraz? Poza tym mamy początek kwietnia, póki co synteza skórna nie zachodzi.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
          • memphis90 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:15
            A gdzie coś takiego napisałam? Nigdzie. Natomiast spacer w kwietniu nikogo nie uchroni przed krzywicą, bo nie zachodzi jeszcze synteza skórna. Osoby obawiające się niedoboru powinny póki co skupić się na suplementacji.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
            • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:26
              Synteza skórna zachodzi niezależnie od miesiąca w którym następuje ekspozycja, ale muszą być spełnione odpowiednie warunki
              - niebo nie może być zachmurzone, czyli musi być słońce ( nawet w zimie je mamy)
              - zanieczyszczenie powietrza , smog tworzy filtr blokujący przedostanie się fal o odpowiedniej długości niezbędnych do syntezy witaminy D o( ten w zimie jest największy)
              - ważna jest też ilość tkanki tłuszczowej, oraz karnacja
              - musi być odsłonięte około 20% ciała , przede wszystkim dekolt i klatka piersiowa ( w zimę i wczesną wiosną raczej niewielu się rozbiera, aczkolwiek w obecnej chwili temperatura jest na tyle wysoka, że spokojnie można zdjąć koszulkę i się poopalać.
              • memphis90 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:53
                Bzdura. W naszej szerokości geograficznej synteza skórna zachodzi od maja do września, bo jest zależna od odpowiedniej długości fali swietlnej (295-300nm) a ta z kolei od nachylenia osi kuli ziemskiej. Kolejna bzdura, że "musi być słońce" - słońce jest, pokrywa chmur zmniejsza ilość fal UV, ale jakaś część pozostaje. Kolejna bzdura "odsłonięty musi być dekolt" - wcale nie musi. Wystarczą przedramiona, ramiona i nogi.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
                • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 20:36
                  "W naszej szerokości geograficznej synteza skórna zachodzi od maja do września, bo jest zależna od odpowiedniej długości fali swietlnej (295-300nm) a ta z kolei od nachylenia osi kuli ziemskiej."
                  Możesz podać źródło podające, że promieniowanie świetlne zanika w zależności od kąta nachylenia kuli ziemskiej.
                  Z tego co ja pamiętam z optyki promieniowanie padające na ziemie może do niej nie dotrzeć tylko w dwóch sytuacjach, gdy zostanie odbite np przez pryzmat, lub pochłonięte. Nie spotkałam się z teorią, że pod drodze może sobie od tak zniknąć.
                  Możesz rozwinąć ten temat i wyjaśnić co się dzieje w takim razie w zimę z tą falą, gdzie ona nagle znika

                  "że "musi być słońce" - słońce jest, pokrywa chmur zmniejsza ilość fal UV, ale jakaś część pozostaje."
                  Czy wiesz co to jest pryzmat i jak działa ?



    • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:37
      Brak słońca wpływa zarówno na niedobór witaminy D, którą jak wiemy trudno suplementować, bo suplementowana jest bardzo słabo przyswajalna wpływa również na obniżenie nastroju. Zamykanie i izolacja milionów ludzi z kilku tysięcy ciężej przebytych zrażeń i ponad stu zgonów brzmi jak żart lub eksperyment psychologiczny.
      • memphis90 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:57
        Poki co nie ma badań udowadniających, że wit D "trudno suplementować, bo suplementowana jest bardzo słabo przyswajalna".

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
        • snakelilith Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 16:19
          Jest za to mnóstwo dowodów na to, że jest łatwo przyswajalna. Dowodem są ludzie, którzy suplementują. Ja po roku suplementacji 20tys jednostek tygodniowo podniosłam wartość z 20ng/ml na 48ng/ml. Tylko trzeba regularnie brać, a nie raz łyknąć, dwa razy zapomnieć i spodziewać się po kilku tygodniach cudów.

          --
          Andrà tutto bene
            • snakelilith Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:24
              To brałaś za mało. Ja przez pierwsze trzy tygodnie brałam 20tys. 3 razy w tygodniu, potem 20tys. co tydzień. O złej przyswajalności mówią ci, co przy dużych niedoborach ( 4ng/ml to masakra) biorą tylko 2-3 tys jednostek dziennie i myślą, że to wystarczy. Swoją drogą, ja 20ng/ml miałam we wrześniu, po słonecznym lecie i codziennym pobycie na zewnątrz, więc słońce nie zawsze wystarczy.

              --
              Andrà tutto bene
              • mava Re: co wy z tą krzywicą? 11.04.20, 14:30
                dużo zalezy tez w jakiej formie suplementuje sie witamine. Albowiem, jak wiadomo, rozpuszcza się ona w olejach.
                Oraz zaleca sie ją z jednoczesną suplementacja wit. K2. Czyli najlepszy zestaw to D3 K2 MK7.
    • snakelilith Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 15:43
      Jasne, ematka, która nawet zimą kładzie na twarz krem z najwyższym możlliwym filtrem, co by zmarszczki się jej nie zrobiły, po dwóch tygodniach braku ekspozycji na słońce w kwietniu dostaje krzywicy. big_grin

      --
      Andrà tutto bene
        • 35wcieniu Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 17:53
          Faktycznie, różnica. Dorośli jeszcze pół biedy, ale dzieciaki po 2 tygodniach bez słońca momentalnie z krzywicą, mhm...

          --
          "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • hanusinamama Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:05
            Nie, nie momentalnie. Ale trzymac miesiac czy 2 bez dostepu do słonca bym sie bała i to poważnie. Słonce to nie tylko witamina D. Słonce jest tez wazne dla zdrowia psychicznego, poczytaj co sie dzieje w Skandynawii w miesiacach zimowych (tak wiem ty zapewne to wiesz...przecież ty wiesz wszystko). Cała moja rodizna cały rok suplementuje witamine D, mimo to na słoncze moje dzieci wychodzą cały rok (czy zimno czy ciepło, czy deszcz). Od niejedzenia warzyw i owoców szkorbutu nie dostaniesz z dnia na dzień..a jednak pilnujemy aby dzieci je jadły.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • 35wcieniu Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:09
              No ale Ciebie rzecz nie dotyczy bo masz ogród, więc je wypuszczaj i naświetlaj ile wlezie, ale przestańcie schizować z tą krzywicą bo to absurd.

              --
              "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
              • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 19:01
                Absurdem to jest zamykanie ludzi w domach, absurdem jest zakaz spacerów po lesie czy plażach, zakaz ruchu. Absurdem jest schizowanie z powodu stu zgonów w kraju trzydziestoośmio milionowym. To jest absurd.
                • szmytka1 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 19:36
                  Dokladnie. Zanim zamkneli lasy, trzymalam dzieci w domu, bo byly wozone do lasu. Teraz normalnie wychodze. 3latkowi ruch jest niezbedny, nie balkon. Ono placzeb ubiera sie, buty przynosi. Wczoraj nawet szafke przewrocilo na siebie, tak szukalo butow. Ta wladza absurd pogania absurdem. Na rogatkach patrole, z miasta nie wypuszczaja. Paranoja.
                  • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 19:42
                    szmytka1 napisała:


                    > zukalo butow. Ta wladza absurd pogania absurdem.


                    Ale spacery nie są zabronione. To policja fiksuje. Gdybym mieszkała w bloku bez skrupułów wychodziłabym z dziećmi na spacer a policja jeśli chciałaby mi wlepić mandat to byk go nie przyjęła.
                    • szmytka1 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 20:10
                      ale ja mojemu opornemu dziecku nie jestem w stanie przekazać, że nie można wejść na mijany plac zabaw, w tym jeden tuż pod moją klatką schodową, kolejny przy wyjściu z osiedla. Ono za małę, by argumenty pt władza zakazała przyjąć z pełnym spokojem i zrozumieniem. Przedwczoraj probowałam spaceru, skończyło się, że wynosiłam ryczącego na ramieniu. Huśtawka wabi i kusi. Weszłam na 5 minut, ale z sercem na ramieniu, bo patrole jeżdzą często i nie, że ja się boję koronawirusa. Nie, nie boję się więcej niż grypy. Boję się płacić 500 zł mandatu za tę huśtawkę. W lesie pobiegało drogą, pozbierało kamieni, kije całe naręcze i też było zadowolone.
                      • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 21:27
                        szmytka1 napisała:

                        > ale ja mojemu opornemu dziecku nie jestem w stanie przekazać, że nie można wejś
                        > ć na mijany plac zabaw, w tym jeden tuż pod moją klatką schodową, kolejny przy
                        > wyjściu z osiedla. Ono za małę, by argumenty pt władza zakazała przyjąć z pełny
                        > m spokojem i zrozumieniem. Przedwczoraj probowałam spaceru, skończyło się, że w
                        > ynosiłam ryczącego na ramieniu. Huśtawka wabi i kusi.

                        Life. Myślisz że mi się nie zdarzyły sytuacje kiedy dziecko chciało czegoś czego nie mogło? Zdarzyły się i jakoś dzieci przeżyły. Syn mojej koleżanki miał silną alergię. Musieli wykluczyć produkty które mogły go uczulać. Najgorzej wspominała kiedy zobaczył kogokolwiek z bułką czy innym pieczywem zawierającym gluten,był płacz i histeria. I co. I nic. Musieli to jakoś przetrwać. Life.
                        • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 22:04
                          czym innym jest sytuacja gdy musisz z czegoś zrezygnować bo jest ku temu ważny powód, czym innym gdy zostajesz do tego zmuszony z powodu widzimisię kogoś. Zarówno ilość osób z ciężkimi objawami jak i ofiar śmiertelnych jest mniejsza, aniżeli ilość ofiar grypy tak więc nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia na zamykanie ludzi w domach, na zatrzymanie gospodarki i doprowadzenia do bankructwa wielu ludzi
                          Obawiam się, że więcej osób zmarło z powodu obostrzeń, aniżeli koronawirusa (przełożonych operacji, nie uzyskania pomocy lekarskiej na czas, samobójstw spowodowanych pogłębiającą się depresją po izolacji, czy też po uświadomieniu sobie że nie ma już za co żyć, a kredyt trzeba spłacać),
                          • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 22:35
                            makurokurosek napisała:

                            > czym innym jest sytuacja gdy musisz z czegoś zrezygnować bo jest ku temu ważny
                            > powód, czym innym gdy zostajesz do tego zmuszony z powodu widzimisię kogoś. Zar
                            > ówno ilość osób z ciężkimi objawami jak i ofiar śmiertelnych jest mniejsza, ani
                            > żeli ilość ofiar grypy


                            I tu się mylisz. W Uk czy Włoszech śmiertelność w tej chwili to 12% gdzie przy grypie to 0,1%. Tak, żyj dalej w przekonaniu że koronawirus jest mniej groźny niż grypa.


                            tak więc nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia na zamy
                            > kanie ludzi w domach, na zatrzymanie gospodarki i doprowadzenia do bankructwa w
                            > ielu ludzi

                            Czyli innymi krajami też rządzą kretyni którzy się nie znają?




                            • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 22:57
                              Ciekawe, że wszyscy piszący o sytuacji we Włoszech zapominają dodać, że chodzi o przewlekle chorych osiemdziesięciolatków . Ciekawe ilu z nich dożyłoby do końca roku gdyby koronawirusa nie było , ilu zmarło z powodu wirusa, a ilu z powodu wstrzymania leczenia.
                              • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 23:04
                                makurokurosek napisała:

                                > Ciekawe, że wszyscy piszący o sytuacji we Włoszech zapominają dodać, że chodzi
                                > o przewlekle chorych osiemdziesięciolatków . Ciekawe ilu z nich dożyłoby do ko
                                > ńca roku gdyby koronawirusa nie było , ilu zmarło z powodu wirusa, a ilu z pow
                                > odu wstrzymania leczenia.

                                W UK też sami starzy?
                                  • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 23:20
                                    osoby z chorobami przewlekłymi i osłabione. Ciekawe ile procent zmarłych we Francji to imigranci choćby z Syrii. Trudno dyskutować, nie mając pełnego obrazu wydarzeń, za to bardzo łatwo manipulować.
                                    • fibi00 Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 23:26
                                      makurokurosek napisała:

                                      > osoby z chorobami przewlekłymi i osłabione. Ciekawe ile procent zmarłych we Fra
                                      > ncji to imigranci choćby z Syrii. Trudno dyskutować, nie mając pełnego obrazu w
                                      > ydarzeń, za to bardzo łatwo manipulować.


                                      Tak ale nadal jest spora różnica między śmiertelnością na grypę a na koronawirusa. Niby umierają ludzie starsi, z obniżoną odpornością albo chorobami przewlekłymi...tylko dziwne że u nas są to też osoby młode czy takie które tych chorób współistniejących jednak nie miały-bo takie przypadki też były.
                                      • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 11.04.20, 00:14
                                        W Polsce póki co mamy 180 zmarłych w ciągu co najmniej dwóch miesięcy. Czy to dużo, nie powiedziałabym. Co wiemy o tych osobach, o stanie ich zdrowia, o warunkach w jakich żyli.
                                        Czy wiesz dlaczego w średniowieczu tak ogromne spustoszenie siały epidemie, dlaczego w ciągu jednej epidemii ginęło 50% mieszkańców Europy.
                                        Mamy XXI wiek, ale nadal w Polsce bardzo dużo ludzi cierpi głód, żyje w ubóstwie, w warunkach niehigienicznych, bez kanalizacji.
                                        Sądzisz, że wiek, stan zdrowia, styl jak również warunki życia nie mają żadnego wpływu na naszą odporność?
                    • makurokurosek Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 20:41
                      Dzięki Bogu nie mieszkam w bloku, mam duży balkon jak i niewielki ogródek, ale wystarczająco duży by grać w badmintona gdy nie ma wiatru czy pojeździć na hulajnodze. Współczuję tym, którzy mieszkają w blokach , a zwłaszcza tym którzy nawet balkonu nie mają
    • mava Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 18:17
      kiedy moje dzieci były male to suplementowanie wit D było obowiazkowe niemal. Pediatra zapisywał od urodzenia. Pamietam, ze sprowadzalismy te witamine z Wloch bo polska nie cieszyla sie dobra opinią.
      A wyjscia były ograniczone pogoda. Akurat kiedy mlodszy sie urodził, w lipcu, bylo wyjatkowo deszczowe lato, lało cały czas. Na zewnatrz bywał mało, głównie lezakował na (połnocnym) balkonie. Krzywicy nie ma.
    • cauliflowerpl Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 19:45
      Toteż ja właśnie każdego popołudnia wypraszam z pokoju koty, włączam muzykę lub jakiś wywiad ciekawy, otwieram okno, kładę się na karimacie i leżę sobie godzinę w lamie słońca.
      Oficjalnie - żeby czerpać witaminę D.
      Bardzo polecam. To jest chyba najprzyjemniejsza pora dnia wink
    • kryzys_wieku_sredniego Re: co wy z tą krzywicą? 10.04.20, 23:12
      Tak zwłaszcza teraz jak dzieci ściągają czapki zimowe i zakładają z daszkiem ... No mają tyle słońca że hej.
      Przy takiej pogodzie jak obecnie to dłonie odkryte i głowa, żeby słonka złapać najwięcej, niezbędnego do prawidłowego działania naszego organizmu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka