Dodaj do ulubionych

Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego

11.04.20, 13:43
Mam znajomą. Zdiagnozowano u niej w zeszłym roku raka piersi z przerzutami do węzłów. 2 operacje, chemia czerwona i jeszcze inna, naświetlania. Teraz hormony. Od dwóch tygodni bolą ją nogi i jest osłabiona. Po telefonicznej konsultacji z lekarzem ma skierowanie na badanie kości pod kątem przerzutów. Ale badan nie robią , bo COVID. Nie ma tez konsulatcji z onkologiem. Powód jak wyżej. Ma czekać. Do kiedy? Nie wiadomo.
Jeśli to przerzuty, to faktycznie nie umrze na COVID. Bo teraz tylko COVID się liczy.
Pytanie, czy hospicja chociaż działają....
Ulało mi się.
Obserwuj wątek
      • fraudes Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 11.04.20, 15:39
        No, ale Ci ludzie, nawet jak umra lub bardzo im się pogorszy zdrowie, w statystykach covidozamknięcia nie będą.
        Co z tego, że spłaszczamy średnią zachorowań i zgonów na covid, jak wyraźnie podnosimy średnią zgonów z innych przyczyn. I oby ten tragiczny bilans wyszedł na zero... Choc moim zdaniem nie wyjdzie. odwołany okulista, ortodonta, czy wypsute zeby to przy tym peanut.
        • pelissa81 Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 11.04.20, 15:46
          www.se.pl/wiadomosci/gwiazdy/tylko-u-nas-znamy-przyczyne-smierci-andrzeja-adamiaka-wszystko-przez-koronawirusa-aa-iSey-NumA-8zep.html

          Ze względu na epidemię koronawirusa oddalał również wizytę u lekarza. Wiadomo, że w obecnej sytuacji najbezpieczniejsi jesteśmy w domu, on też w to wierzył. Gdyby nie ona i przymusowa kwarantanna, najprawdopodobniej nie doszłoby do tej tragedii.

          Niestety, gdy w końcu trafił do szpitala, jego stan był już bardzo poważny. Okazało się, że boleści spowodowane były zapaleniem wyrostka robaczkowego. Adamiak od razu trafił na stół operacyjny, niestety najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia wyrostka doszło do zapalenia otrzewnej, a następnie sepsy.
        • ultimate.strike Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 12.04.20, 01:42
          odwołany okulista

          Mój znajomy z tego tytułu został niewidomym, inwalidą. Peanut.

          A teraz majtki na głowę włóż, bo wszyscy umrzemy na Covid. Obiecaliście, czekam na te umierające miliony żeby jakoś uzasadnić bak dentystów, okulistów , zamknięte lasy i PKD.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • 3-mamuska Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 12.04.20, 02:53
      Przecież już mówiłam wiele razy ze będzie cześć osób chorych ,które umrą za kilka tygodni/ miesięcy czy rok.
      I to tez będą ofiary wirusa.
      😔
      Pomimo ze nawet nie będą zakażone tym wirusem.

      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • astrologia333 Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 12.04.20, 11:18
      Bardzo nie lubię takiego, bo ktoś komuś powiedział. I wiemy tyle co ktoś komuś powiedział.
      Z tego co wiem szpitale przyjmują nagłe przypadki, realizują pilne badania, oraz nie pozostawiają pacjentów onkologicznych samych sobie. W teorii.
      U mnie działa poradnia onkologiczna, realizowane są pilne badania szczególnie onkologiczne. Ja np u siebie aktualnie na rezonans się nie zapiszę bo nie rejestrują, ale pacjent onkologiczny ma czas oczekiwania 1 dzień. Podejrzewam, że dotyczy to każdego badania.
      Pytanie w którym szpitalu próbowała? W jednym? Tylko na terenie Warszawy. To nie wywiad, po prostu każdy szpital ma na stronie podane informacje związane z ograniczeniami.
      Kto wystawił skierowanie? Lekarz Rodzinny? Prywatny?
      Kto odmówił, pracownia? Rejestracja?
      Czy to szpital przekształcony na zakaźny czy taki w którym wykryto covid bo w Warszawie ostatnio było o tym głośno. Szpitale to obecnie wylęgarnie wirusa bo wszystkiego brak. Daj namiary na szpital poszukamy informacji, może ktoś się tam leczy/bada aktualnie.
      W przypadku tego badania nie ma obowiązku robić w jednym szpitalu, niech dzwoni o ile może gdzie indziej dojechać.
      NFZ ma infolinię, czat - zadzwonić, zapytać czy mają prawo odmówić, na co się powoływać itp.
      Dzwonić do rzecznika praw pacjenta.
      • fraudes Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 12.04.20, 11:45
        A mnie zadziwia takie podejście. Jeśli piszę na forum wątek wyżalny, a takim jest ten w istocie - to znaczy, że ww. zostało zrobione. Szpitale - Grochowski i Szaserów, bo tam było leczenie. Inne nawet rozmawiać nie chcą, bo to nie ich pacjentka. I To nie jest tak, że odpowiedź jest, że nie zrobimy, tylko, że PO KORONAWIRUSIE. NFZ twierdzi, że odmówić nie mogą - przesunąć - jak najbardziej. Odpowiedź taka jest wszędzie. Nie wiem jedynie, czy bezp. w pracowni, ale zdaje się, że nikt na lewo w pracowni nie zrobi. Nie mamy pańskiego płaszcza...
        • astrologia333 Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 12.04.20, 14:56
          Moja ciotka z zapleniem ucha wbiła na teren szpitala i zrobiła rtg. Mimo zamknięcia szpitala i niechęci personelu, który w sumie sam nic nie wie. Sorry, że mam wątpliwości że wszystko zostało wykonane i sorry, że radzę Ci aby po wyżaleniu się na forum zacząć działać trochę aktywniej bo nie ma żadnych podstaw aby w przypadku nowotworu ktokolwiek kologolwiek odsyłał nawet teraz.

          Nigdy też nikt nie ingerował gdzie robię badanie a skąd mam skierowanie. A teraz rozchodzi się przede wszystkim o wykonanie badania. Gdziekolwiek.
          Kto konkretnie odmowił. Pracownia? Rejestracja ogólna? Czy ma koleżanka możliwość dojechania gdzie indziej aby wykonać badanie? Konsultacja z onkologiem po wykonaniu badania może odbyć się na telefon.

          Grochowski ma problem z koronawirusem. Wyłączono 3 oddziały z obiegu w tym onkologię.
        • konsta-is-me Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 13.04.20, 08:27
          Co sie dziwisz ?
          Przeciez, w przekonaniu wiekszosci spoleczenstwa, lekarze haruja z narazeniem zycia 24 h na dobe z powodu...2 000 zdiagnozowanych XD
          Nie ma miejsc, szpitale pekaja w szwach, wszyscy biegaja jak z obledem w oku i rozwianym wlosem, bo koronawirus !

          Tymczasem w szpitalach pustki, bo ludzie sie boja zglaszac.
          Lekarze siedza znudzeni (nie wszedzie ) bo "wszystko zawieszone"...
          A wiem co mowie, bo mam osobe z rodziny w szpitalu teraz (nie z powodu wirusa).
          Na calym oddziale jest z 5 osob.
          Diagnostyka zawieszona.
          Leczenie zawieszone.
          Nic sie nie dzieje...

          Dlaczego lekarze mieliby sie inaczej zachowywac, skoro sa pod presja spoleczna ?XD

          • araceli Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 13.04.20, 09:13
            konsta-is-me napisała:
            > Co sie dziwisz ?
            > Przeciez, w przekonaniu wiekszosci spoleczenstwa, lekarze haruja z narazeniem z
            > ycia 24 h na dobe z powodu...2 000 zdiagnozowanych XD


            Widzę, że piśdzielska kampania szczucia na lekarzy rozwija skrzydła...

            Na wczoraj mamy w PL 6,6tys zakażeń z czego ok 17% (1,1 tys) to personel medyczny. Ze dwa razy tyle jest na przymusowej kwarantannie. Dlaczego? Bo twój ukochochany rząduś używa personelu medycznego jak mięsa armatniego kierując do walki z pandemią bez żadnych zabezpieczeń. Maseczki szyją wolontariusze, przyłbice drukują studenci, kombinezonów nie ma i nie będzie.

            Ale przecież nic się nie dzieje! Lekarze siedzą znudzeni!

            Ministerstwo Zdrowia zakazuje pracy medykom w więcej niż jednej placówce więc z dnia na dzień DPSy i inne placówki zostają bez personelu - nie ma jak przyjmować chorych, nie ma jak sprawować opieki nad tymi co są. Personel z jednego oddziału musi obsłużyć dwa.

            Ale przecież nic się nie dzieje! Lekarze siedzą znudzeni!

            Nie ma testów, nie ma środków ochrony. Każdy nowo-przyjęty pacjent stanowi zagrożenie bo jeżeli okaże się, że ma objawy to całe oddziały (wraz z personelem) wyłączane są z pracy - nie ma jak normalnie leczyć.

            Ale przecież nic się nie dzieje! Lekarze siedzą znudzeni!


            --
            - What if people try to corroborate all this information?
            - Don't worry. They won't.
            • madami Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 13.04.20, 10:23
              Ależ 17% zarażonych wśród słuzby zdrowia powinno być co najmniej zastanawiające dla służby zdrowia. I nie nie dzieje się tak dlatego, że brakuje maseczek ( tak brakuje) ale obok braku maseczek brakuje jest przestrzegania procedur, nieznajomość procedur i ogólny chaos.

              Jest to bardzo ale to bardzo niepokojące i powinno naprawdę dać politykom do myślenia. Jest to najgorszy wynik w Europie i naprawdę o CZYMŚ świadczy ( a na braki w zaopatrzeniu narzekają dosłownie wszystkie kraje)
              • araceli Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 13.04.20, 11:06
                madami napisała:
                > Ależ 17% zarażonych wśród słuzby zdrowia powinno być co najmniej zastanawiające
                > dla służby zdrowia. I nie nie dzieje się tak dlatego, że brakuje maseczek ( ta
                > k brakuje) ale obok braku maseczek brakuje jest przestrzegania procedur, niezna
                > jomość procedur i ogólny chaos.

                Jakich procedur??? Tych, którzy mówią, że do pacjenta z podejrzeniem choroby zakaźnej podchodzi się w odzieży ochronnej, której NIE MA??? Z tego co kojarzę po niedawnej zmianie przepisów lekarz ma nawet prawo odmówić leczenia jak mu się ochrony nie zapewni - uważasz, że powinien?

                Jakich to KONKRETNE procedur nie przestrzega służba zdrowia?



                --
                Emigrancka troska o ojczyznę:
                araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                black_halo: Na zlosc tobie spale.
    • swiezynka77 Re: Nie umrzemy na covid, umrzemy na co innego 13.04.20, 10:56
      ja dzwoniłam do rzecznika praw pacjenta w podobnej sprawie. poradzono mi napisać pismo do dyrektora placówki z żądaniem podania terminu wizyty. nie wiem czy skuteczne bo tamta sprawa rozwiązała się w inny sposób.

      sama mam rozdrapane znamiona. ale czekam z wizytą u dermatologa na czas po epidemii, teraz w mojej prywatnej sieciówce med. są tylko e-wizyty a co tu lekarz zobaczy przez kamerkę...

      --
      Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka