Dodaj do ulubionych

Fryzjer do domu?

17.04.20, 11:36
Fryzjerzy jęczą, że ich branża stoi, że nie zarabiają, że nie mają za co żyć i nie wiedzą co będzie dalej- a ja wczoraj zaprosiłam mojego fryzjera do siebie do domu, aby położył mi farbę i obciął, a on na to, ze przemyśli , musi się zastanowić i da mi znać. Póki co cisza- a ja nie rozumiem, nie chce zarobić 500 zł za dwie godziny pracy, nie zależy mu? Czy tylko się tak droczy, aby pokazać że mu jednak nie zależy, a zgodzi się?
Obserwuj wątek
          • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 12:14
            Nie bzdura. Dowiedz się jakie są ceny u Jagi Hupało, Burkackiego, Wróblewskiego, Maniewskiego, Hulla czy innych. No chyba, że Ty znasz tylko osiedlowe saloniki za 100 zł.
            • maliniak665 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 09:09
              mirelka1 napisała:

              > Nie bzdura. Dowiedz się jakie są ceny u Jagi Hupało, Burkackiego, Wróblewskiego
              > , Maniewskiego, Hulla czy innych. No chyba, że Ty znasz tylko osiedlowe salonik
              > i za 100 zł.

              nie wiem, kto dla ematki jest topowym fryzjerem. Ale osobiście chodzę do W&S i tam za długie , cięzkie włosy za farbowanie i podcinanie biorą 300zł....
            • milka_milka Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 17:06
              mirelka1 napisała:

              > Nie bzdura. Dowiedz się jakie są ceny u Jagi Hupało, Burkackiego, Wróblewskiego
              > , Maniewskiego, Hulla czy innych. No chyba, że Ty znasz tylko osiedlowe salonik
              > i za 100 zł.
              Akurat Hupało nie jest godna polecenia, strzyże tak sobie, widziałam jej stylizacje na zdjęciach.
              I też mieszkam w W-wie, chodzę do dobrego fryzjera, a 500 zł nie płacę, jeszcze nie oszalałam.
              • sasanka4321 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 17:16
                >I też mieszkam w W-wie, chodzę do dobrego fryzjera, a 500 zł nie płacę, jeszcze nie oszalałam.

                Jesli placisz 200 to ja Ci moge przedstawic rzad ludzi, ktorzy Ci z zupelnym przekonaniem powiedza, ze tez mieszkaja w Warszawie, chodza do dobrego fryzjera, a 200 zl nie placa, jeszcze nie oszalelli wink
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 17:28
                    A ja uważam, że mirelka (a może jednak bergamotka? wink) bardzo słusznie postępuje. To jest normalny, zrozumiały odruch - rekompensowanie widocznego (nawet tutaj) braku klasy, zaplecza i samoświadomości - kupowaniem drogo usług, które dla większości ludzi są oczywistą, podstawową sprawą. Zastanówcie się - czym ona ma się wyróżnić? Intelektem? Wokabularzem? Manierami? No, a drogi fryzjer to jest namacalna kwestia, można o tym mówić głośno, nieść na sztandarach i jak Ci wytkną, że mlaszczesz przy jedzeniu - krzyczeć w stylu "znad straganu" - "ALE MAM DROGIEGO FRYZJERA A TY NIEEEEEEE!!!"
                  • sasanka4321 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 17:47
                    >Nie, nie płacę 200, ale nie 500.

                    Oh, placisz wiecej niz 200?

                    Oczywiscie, jak zwykle na tym forum - za fryzjera nalezy placic tyle, ile JA place wink . Albo przynajmniej zblizona kwote. Wtedy jest to madry, przemyslany i racjonalny wydatek wink
                    Ktos placi 2 razy tyle = snob, ktory placi za nazwisko. Ktos placi polowe tego co JA i uwaza, ze jest dobrze obciety i jeszcze nie upadl na glowe, zeby wydawac tyle co ja = nie zna sie i na pewno nie wyglada dobrze. Ematka nigdy nie zawodzi.
            • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 12:19
              arwena_11 napisała:

              > Ostatnio płaciłam za córkę ( włosy długie ) za jakieś cuda -rozjaśnienie o jede
              > n ton, ale nie od czubka itd
              > chyba ze 350. Cyrulik Mokotów.

              No, a ja płacę za cięcie, modelowanie, farba+ refleksy+pięlęgnacja 500 zł.
                          • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 23:10
                            bobbiedraper napisała:

                            > Jakie kompleksy? Przepłacanie 3x?

                            Wiem, że na prowincji jest taniej. Ale takie są stawki w Warszawie i nie ja je ustalam. . Poza tym rynek weryfikuje fryzjerów- do mojego są w tej chwili zapisy na sierpień, wrzesien ( takie ma obłożenie) więc może trzymać takie a nie inne ceny. Jakby nie miał klientów musiałby je opuścić.
                              • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 23:18
                                bobbiedraper napisała:

                                > Co to jest "prowincja"?

                                Stan umysłu ludzi z małych mieścin, którzy nienawidzą Warsiawy, tamtejszych " Rossmanów" i " dziczy" która tam mieszka. A po cichu marzą, aby się wyrwać z wiochy i pójść do renomowanego fryzjera a nie do pani Grażynki w rynku, u której jest 3 razy taniej hahaha.
                                • sundace46 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 09:21
                                  mirelka1 napisała:

                                  > bobbiedraper napisała:
                                  >
                                  > > Co to jest "prowincja"?
                                  >
                                  > Stan umysłu ludzi z małych mieścin, którzy nienawidzą Warsiawy, tamtejszych " R
                                  > ossmanów" i " dziczy" która tam mieszka. A po cichu marzą, aby się wyrwać z wio
                                  > chy i pójść do renomowanego fryzjera a nie do pani Grażynki w rynku, u której j
                                  > est 3 razy taniej hahaha.


                                  Jesteś żałosna. Z każdego twoje słowa bije pogarda dla ludzi, a dodatkowo koszmarne zakompleksienie. Wiesz, to da się wyleczyć, spróbuj big_grin
                                  • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 11:10
                                    sundace46 napisał(a):


                                    >
                                    >
                                    > Jesteś żałosna. Z każdego twoje słowa bije pogarda dla ludzi, a dodatkowo koszm
                                    > arne zakompleksienie. Wiesz, to da się wyleczyć, spróbuj big_grin

                                    Buhahahaha kolejna sfustrowana z prowincji, którą tyłek boli. Tak dla takich złośliwych trolli jak TY czy bobbiedraper czuję jedynie pogardę. Brzydzę się zakompleksionymi, małymi frustratami co snuja się po forum i tylko patrzą, aby komuś dowali. Tak mam i co mi zrobisz?
                    • thank_you Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 09:09
                      Włosy sa rożne. Efekt do osiągnięcia tez. Moje włosy - wysokoporowate, wysycone czerwonym pigmentem, musza byc pod opieka fryzjera, ktory ma wiedze i odpowiednie produkty . A to kosztuje. Owszem, mogłabym pójść do jakiegoś „normalnego” fryzjera na „normalne” farbowanie, ale dla moich włosów to byłoby zabójstwo. Ale spoko, 33 lata nie farbowałam, to teraz moge. wink
                • aankaa Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 22:50
                  arwena_11 napisała:

                  > ona też w pakiecie - obcięcie, farbowanie, modelowanie. .

                  córka ile wiosen liczy, że "potrzebę farbowania" już osiągnęła ?

                  bez pielęgnacji, bo nie ma potrzeby

                  wkrótce dojdzie i do tego
                  • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 22:54
                    Teraz to licealistki sobie farbują, ostatnie klasy podstawówki też. I dobrze, że Arwena zaprowadziła do fryzjera, aby pofarbował profesjonalnie- bo to jedna smarkata z drugą potrafią sobie wzajemnie zrobić na głowach to jest dopiero odlot.
        • mika71 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 13:06
          Około 500 w W-wie z Olaplexem to właśnie cena nie u tych z górki cenowej smile
          mirelka1 napisała:

          > W Warszawie są takie stawki u renomowanych fryzjerów. Ten i tak jest w miarę ni
          > edrogi.
    • fibi00 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 11:56
      Po pierwsze boi się kary. Wiadomo,ty nie doniesiesz ale może jednak ktoś się domyśli, może ktoś z konkurencji i doniesie?
      Po drugie,musi przyjść do twojego domu. Więc przebywa z tobą w zamkniętym pomieszczeniu przez 2h. Maseczka go nie chroni jeśli masz "bezobjawowego koronawirusa". Gdybyś przewietrzyła porządnie mieszkanie to sama musiałabyś też siedzieć w maseczce żeby fryzjer czuł się też bezpiecznie. Musiałabyś mieć maseczkę jednorazową bo wielorazową ubrudzi ci farbą. Może to schiz. Ale myślę że taka może być przyczyna niezainteresowania usługą w domu klienta.
      • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 12:02
        Jeśli chodzi o donoszenie- nie ma takiej opcji. Sam przyznał, że wie, że koledzy chodzą po domach- bo nie robią z tego tajemnicy. Chyba, że on sam wypaple.
        Co do drugiego- mogę wietrzyć ( w końcu jest ciepło) mam też maseczki jednorazowe.
      • maliniak665 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 09:13
        fibi00 napisała:

        > Po pierwsze boi się kary. Wiadomo,ty nie doniesiesz ale może jednak ktoś się do
        > myśli, może ktoś z konkurencji i doniesie?

        A skąd ktoś sie domyśli, że fryzjer przyjechał. Zresztą... mam znajomą pracującą w rozlewni lakierów hybrydowych... Mówi, że są 4 dni do tyłu z wysyłkami, tak lakiery schodzą... Podobno 90% zamówień to prywatne. I wiem,że mnóstwo babeczek chodzi po domach i robi teraz paznokcie.
        • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 12:17
          500 mu płacę w salonie za usługę, które i tak on przepuszcza przez kasę fiskalną.
          O kwocie za jaką miałby przyjść nie rozmawialiśmy, ale u mnie dostałby gotówkę do ręki tylko dla siebie. Poza tym nie widzę powodu, abym miała mu zapłacić więcej niż w salonie.
          Poza tym sam prosi, aby wykupywać u niego vouchery " na zaś", więc chyba jednak na milionach nie śpi.
          • elf1977 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 11:10
            mirelka1 napisała:

            > 500 mu płacę w salonie za usługę, które i tak on przepuszcza przez kasę fiskaln
            > ą.
            > O kwocie za jaką miałby przyjść nie rozmawialiśmy, ale u mnie dostałby gotówkę
            > do ręki tylko dla siebie. Poza tym nie widzę powodu, abym miała mu zapłacić wię
            > cej niż w salonie trochę brak komentarza...Naprawdę nie widzisz różnicy między wizytą w salonie i domową?
        • inka754 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 12:23
          Lepiej być desperatką z kasą niż klientką taniego salonu, która nie ma pojęcia ile kosztuje dobry fryzjer w W-wie. A 800 zł zostaje jej na życie po opłaceniu rachunków.
    • mikams75 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 13:00
      mysli, czy warto ryzykowac, swoje zdrowie i najbluzszych wycenia na wiecej niz 500 zl. Nie wiesz jakie ma choroby i czy najblizsi nie sa z grupy ryzyka.
      Ja tez tesknie za fryzjerem, ale nie chcialabym miec goscia teraz w domu, a juz na pewno nie fryzjera-domokrazce.
    • agonyaunt Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 21:19
      Zaprzyjaźniona fryzjerka powiedziała mi kiedyś, że zasadniczo nie jeździ do klientów, bo nie ma u nich warunków do pracy. W salonie ma wygodny fotel, duże lustro i pod ręką cały potrzebny sprzęt. U klienta ląduje się najczęściej w jakimś ciasnym pomieszczeniu, bez dobrego oświetlenia, bez możliwości ustawienia sobie wysokości fotela. Niewygodnie i do tego nie zawsze dobrze widać co się robi.

      Swoją drogą odważna jesteś, przecież taki fryzjer chodzący od klientki do klientki to TGV dla wirusa smile
      • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 17.04.20, 22:00
        No i przyjdzie do mnie z całym sprzętem. Każdy chce zarobić w cieżkich czasach, a poza tym trzeba nauczyć się funkcjonować w tej pandemii. Lepiej póki co nie będzie. Na FB jest cały nielegalny rynek fryzjerów, kosmetyczek, lekarzy med estetycznej i wszyscy sobie wzajemnie pomagają. I tak było początkowo w planach otwarcie ich wszystkich od 20 kwietnia. A zakazić się można wszędzie- w metrze, sklepie, Rossmanie czy gdziekolwiek. Ja np byłam ostatnio w Rossmanie- zero limitów, dziki tłum, ludzie przepychający się w wąskich przejściach i zero personelu. A musiałam kupić podpaski i papier toaletowy.
      • trillian Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 21:22
        brenya78 napisała:

        > Kolejna odsłona polskiego lock-downu 😄😄😄


        A jak tam brytyjskie, naukowe podejście do walki z covid? Przyszły już z Chin te 2 mln testów które nie działają, a za które zapłaciliście z góry? tongue_out
    • jola-kotka Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 04:47
      Ale ten zakaz to nie jest bez powodu i on zdaje sobie sprawe ze mozesz byc nosicielka wirusa. Dwa to jest nielegalne i tu tez nie ma pewnosci ze ktos go nie sprzeda. Wogole pomysl dziwny przyznam, zeby cos takiego proponowac i ryzykowac czyims zyciem ale tez swoim bo ze fryzjer zdrowy tez gwarancji nie masz. Jeden plus w trumnie bedziesz miala ladny kolor wlosow tylko nie daj sie skremowac bo wszystko szlag trafi. Glupota ludzi jest ...
      • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 10:56
        jola-kotka napisała:

        > Ale ten zakaz to nie jest bez powodu i on zdaje sobie sprawe ze mozesz byc nosi
        > cielka wirusa. Dwa to jest nielegalne i tu tez nie ma pewnosci ze ktos go nie s
        > przeda. Wogole pomysl dziwny przyznam, zeby cos takiego proponowac i ryzykowac
        > czyims zyciem ale tez swoim bo ze fryzjer zdrowy tez gwarancji nie masz. Jeden
        > plus w trumnie bedziesz miala ladny kolor wlosow tylko nie daj sie skremowac bo
        > wszystko szlag trafi. Glupota ludzi jest ...

        Hahahaha to siedź sobie zamknięta w domu dopóki nie wynajdą szczepionki, zarośnięta, a innym daj spokój.

        • jola-kotka Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 14:13
          Po pierwsze to trwa dopiero kilka tygodni po drugie min. Otwarcie tych zakladow fryzjerskich itd. Zalezy od liczby chorych. W zwiazku z tym ze i tak dane ktore znamy nie sa prawdziwymi danymi ale ci co je podaja dobrze wiedza jaka jest naprawde sytuacja to wszystkie takie nazwijmy to nielegalne kroki przyczyniaja sie do tego, ze dlugo jeszcze ci odpowiedzialni nie pojda ani do fryzjera ani na ten botox o ktorym wspominasz wyzej. To co oni teraz mowia to traktuj jako bajki. Prawdy pewnie dowiemy sie po 10 maja. Sadze ze po tej dacie mozemy sie spodziewac dopiero np. Stanu wyjatkowego.
    • kanna Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 10:03
      Usługa jest warta tyle, ile ludzi zdecydują się za nią zapłacić.

      Jak ktoś chce płacić 500 - jego wola.
      A płaci się za poczucie bycia u wyjątkowego stylisty i poczucie bycia dopieczonym. + kawę w gratisie.

      Płac się za otoczkę, nie usługę jako taką.
      Za logo na torebce, nie samą torebkę.
      • sasanka4321 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 16:40
        >Jak ktoś chce płacić 500 - jego wola.
        A płaci się za poczucie bycia u wyjątkowego stylisty i poczucie bycia dopieczonym. + kawę w gratisie.

        Płac się za otoczkę, nie usługę jako taką.<

        A to akurat nie prawda. Ja place 500 zl (minimum) za rewelacyjne strzyzenie i farbowanie. To jest jedyny fryzjer, od ktorego wychodzac, wygladam zawsze ale to zawsze, lepiej niz przed. Kawy nie pije. Zawsze prosze o rezygnacje z wszelkich masazy glowy, bo tego nie cierpie, i o mozliwie najszybsze wykonanie uslugi, bo nudza mnie te wizyty. Samo strzyzenie trwa gora 15 min, fryzjer jednoczesnie gada z kimstam, patrzy w calkiem inna strone a jednoczesnie tworzy cuda tymi nozyczkami. Ten czlowiek ma talent poprostu. Kiedys go pytalam czym sie kieruje, na jakiej zasadzie dobiera fryzure do klienta. Powiedzial ze tak naprawde to on tego nie wie - to jest troche jak rzezbiarz pracujacy nad rzezba. Technike trzeba miec opanowana , ale to jest tylko dodatek. Reszta to talent - to nie jest do nauczenia sie.

        Ja bym radzila kazdej, ktora nie jest skonczona pieknoscia, ktorej w kazdej fryzurze pieknie, raz w zyciu pojsc do takiego fryzjera za 500 zl i dopiero wtedy wyglaszac poglady.
        Ja rozumiem ze nie kazdego stac. Ja rozumiem ze wielu stac, ale nie jest to dla nich na tyle wazne, jak wygladaja - zeby wydawac 500 zl na wizyte u fryzjera. Natomiast podglad, ze placi sie za otoczke a nie za usluge jest bardzo bledny i radzilabym go przemyslec.

    • solejrolia Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 11:09
      Córka mi przed chwilką podcięła włosy. Za darmo. tongue_out
      No ale ja mam boba, i muszę dość regularnie podcinać, żeby fryzura nie straciła kształtu.
      Zresztą jakby nie udało jej się i obcięła źle czy koślawo, to nie szkodzi: i tak chodzę tylko do pracy, włosy spięte, żeby nie odgarniać co chwila bo maseczka na twarzy, tak więc gorzej i tak nie będzie. Ale wyszło ok, i wszyscy zadowolenismile
    • waleria_s Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 11:42
      Ja i tak korzystałam z fryzjera mobilnego, czyli farbowała itd. u mnie w domu, sporadycznie u siebie. I tak- odwołałam marcowe terminy i to wczesne, jakoś połowa miesiąca pierwszy. Przebolałam kwiecień. Na połowę maja fryzjerkę zaproszę do domu/pojadę do niej, sądzę, że w maju będzie już świadczyć usługi, nawet nielegalnie. Ja wiem, że tu każdy krzyczy zdrowie ważniejsze itd., ale ja ostatni raz byłam u fryzjera jakoś w grudniu. Kolor i odrost idzie przeboleć, ale ja bez zabiegów regenerująco-prostujących mam taką miotłę i siano, w które nie mogę szczotki włożyć. Jeszcze moment i pójdzie do ścięcia z 20 cm włosów.
    • srebrnarybka Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 15:50
      Kolega mieszkający na wsi pod Siedlcami opowiadał mi wczoraj, jak z tej wsi zabrano z domu na kwarantannę mieszkającą tam fryzjerkę i jej siostrę. Fryzjerka strzygła po domach w Siedlcach, u któregoś z klientów stwierdzono zakażenie, musiał podać listę kontaktów. Obie panie zabrano z domu, widocznie w domu nie ma warunków na kwarantannę. Nie dziwię się, że ktoś nie chce ryzykować.
      • mirelka1 Re: Fryzjer do domu? 18.04.20, 16:15
        srebrnarybka napisała:

        > Kolega mieszkający na wsi pod Siedlcami opowiadał mi wczoraj, jak z tej wsi zab
        > rano z domu na kwarantannę mieszkającą tam fryzjerkę i jej siostrę. Fryzjerka s
        > trzygła po domach w Siedlcach, u któregoś z klientów stwierdzono zakażenie, mus
        > iał podać listę kontaktów. Obie panie zabrano z domu, widocznie w domu nie ma w
        > arunków na kwarantannę. Nie dziwię się, że ktoś nie chce ryzykować.

        Długo nad tą bajką myślałaś ? Gdyby coś takiego miało miejsce, natychmiast zareagowały by media ( w tym lokalne) i opisały całą sprawę ze szczegółami, wypowiadałaby się policja. Dziennikarze tylko czyhają na takie kąski, a informatorzy policyjni sami ochoczo im je podrzucają. Tymczasem w necie ani słowa o tym, lokalne siedleckie media też się nie zająknęly. Idź pisać bajki dla dzieci. PS. A fryzjer i tak przyjdzie.