Dodaj do ulubionych

No to byłam u fryzjera!

25.04.20, 11:35
Słuchajcie, dziś na 8 rano w prywatnym mieszkaniu manikiurzystki ( ja paznokci nie robiłam, ale ona użycza chałupy), w jednym z pokoi zorganizowany jest mini salon- lustro, krzesło, podręczne stoliki na kółkach. Czysto tak, że można przysłowiowo z " podłogi jeść". W mieszkaniu oprócz nas mnie i fryzjerki, jej asystentka w tle w dalszych pokojach manikiurzystka, jej mąż i dziecko ( nie miałam z nimi styczności). Panie dają maseczkę i zaczynają robotę. Farba, refleksy, cięcie, modelowanie. Szybko, sprawnie, miło, kasa do ręki. Aha telefony im się urywają, mnóstwo klientek się zgłasza, robota wre. W tym zaimprowizowanym salonie byłam jedyną klientką. I nareszcie wyglądam jak człowieksmile
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka