Dodaj do ulubionych

A gdzie hejt na Sanepid?

28.04.20, 15:19
www.facebook.com/photo.php?fbid=3250294318336083&set=a.169547323077480&type=3&theater
Czytając setki takich i podobnych historii, także od moich znajomych, oficjalnie zarażonych koroną, mam pytanie. Czemu leci hejt na lekarzy, na ludzi bez masek, na ministrów, a nie widziałam nigdzie (oprócz słynnej komediowej Jadzi) oficjalnego hejtu na Sanepid, który jest w tej chwili główną instytucją powołaną właśnie do zajmowania się epidemią a jedyne, co robi skutecznie, to nakłada kary administracyjne za chodzenie po parku. Ziobro grozi śledztwem w sprawie pracowników DPS, którzy nie chcą dać się skoszarować, ale nikt nie spojrzy krzywym okiem, nie piśnie o tym, jak ewidentnie i w oczywisty sposób Sanepid daje d...py pracując nadal tak, jakby jego głównym zadaniem było zamykanie budek z kebabem - uniemożliwiając prowadzenie sensownych rejestrów chorych, blokując zgłoszenia chorych, testy, leczenie, wypuszczanie ludzi z kwaratnanny, marnując pracę policji i lekarzy. Jakim cudem nadal dodzwonienie sie pod podawany przez wszsytkie media numer do Sanepidu jest praktycznie niemożliwe, bo pracuje tam tyle samo biurw co zawsze i nie jest to problem, którym powinien się ktoś zająć, nie trzeba wszcząć śledztwa, dyscyplinarki wobec nikogo, zatrudnić tam ludzi? To jest dla mnie niesamowite. Macie pomysł, czemu ta kluczowa dla epidemii instytucja jest niewidzialna dla reflektorów władzy?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka