Dodaj do ulubionych

Jako pracodawca - co byscie zrobily?

29.04.20, 09:26
U nas powoli rozmysla sie, jak zorganizowac bezpieczny powrot ludzi do pracy (biurowej).
W tym celu zapytano sie pracownikow, kto i w jakim wymiarze czasu bylby w stanie wrocic, bo wiadomo, ze np. ci, ktorzy nadal beda mieli w domu dzieci na home-schoolingu (szkoly nie uruchomia sie przynajmniej do 1/06) to raczej srednio albo w mocno ograniczonym zakresie.

I co sie okazalo?
Otoz nikt nie chce wracac.
Nawet osoby bezdzietne, mieszkajace 500 m od biura, zdrowe etc.

Nagla ludzie podaja mase roznych powodow, dla ktorych pobyt w biurze jest po prostu NIEBEZPIECZNY:
- koniecznosc dojscia/dojazdu
- koniecznosc korzystania z publicznych toalet
- koniecznosc bywania na spotkaniach

Stawiaja pracodawcy mnostwo warunkow, ktore tenze mialby spelnic z uwagi na ich kruche zdrowie ....
Dodam ze nie mamy open-space, wiec nie jest ciasno i ludzie raczej poza spotkaniam nie wpadaja na siebie.

Pracodawca zaproponowal wstepnie prace zmianowa np. wtorek-czwartek 30% staffu, pon-sr kolejne 30%, zeby nie robic tloku.
Nic to nie dalo.

Ja akurat jestem osoba, ktora chetnie by wrocila, bo nienawidze sytyacji, kiedy zycie sluzbowe zaczyna mi sie zlewac z prywatnym.

Obawiam sie jedynie, ze doprowadzi to do sytuacji, kiedy ci, ktorzy zdecyduja sie wrocic zostana zawaleni robota (to oczywiste ze latwiej sie sciga zadaniami osobe dostepna na wyciagniecie reki niz osobe dostepna przez skype), a reszta bedzie uprzejmie w swoim tempie pracowac z domu.

Jakos wiedzialam, ze mozna sie spodziewac takiej sytuacji, ale przyznaje, ze jako pracodawca nie za bardzo wiedzialabym co zrobic.
W koncu za wspolistniejace medical conditions zwolnic nie za bardzo mozna ... a wiec?
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:35
      Wg mnie najlepiej byłoby podzielić zespoły na połowę. Jedna połowa z zachowaniem odległości w biurze, druga zdalnie, za tydzień zmiana i tak jeszcze jakiś czas. Spotkania służbowe tylko przez wideokonferencje. Wtedy zmniejsza się ryzyko zakażeń i kwarantanny i jest w miarę sprawiedliwie.
        • araceli Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:52
          dyzurny_troll_forum napisała:
          > "a reszta bedzie uprzejmie w swoim tempie pracowac z domu."
          >
          > chodzi o to, że ci co niby pracują z domu niewiele robią...

          Pierwszej części tego zdania mózg nie ogarnął:
          "Obawiam sie jedynie, ze doprowadzi to do sytuacji, kiedy ci, ktorzy zdecyduja sie wrocic zostana zawaleni robota (to oczywiste ze latwiej sie sciga zadaniami osobe dostepna na wyciagniecie reki niz osobe dostepna przez skype)"

          Nie w pracownikach problem tylko szefach nie potrafiących zarządzać zespołem rozproszonym.
        • triss_merigold6 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:53
          U mojej znajomej w dużej instytucji tak jest tzn. ma osoby, które od połowy marca są teoretycznie na pracy zdalnej i czekają na zadania, ale w praktyce nie zrobiły nic. Bo sprzęt, bo ona nie umie, bo coś tam, przy czym spokojnie mogłyby przyjeżdżać do biura, bo zakazu nie ma. Tłumów też nie ma, uczelnia bardzo sprawnie działa zdalnie (dla studentów, są zajęcia, wykłady, działają dziekanaty etc.).
          • araceli Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:00
            triss_merigold6 napisała:
            > przy czym spokojnie mogłyby
            > przyjeżdżać do biura, bo zakazu nie ma. Tłumów też nie ma, uczelnia bardzo spra
            > wnie działa zdalnie (dla studentów, są zajęcia, wykłady, działają dziekanaty et
            > c.).

            W biurze tak samo pracy by nie miały. Choć rozumiem, że dla urzędniczego pierdzistołka praca = du.ogodziny.
            • triss_merigold6 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:04
              Ależ miałyby, dotąd miały. Po prostu ich zadania wykonują inni, a część obowiązkowej dla uczelni wyższych np. sprawozdawczości leży sobie i czeka. W każdym razie jest parę osób, z którymi się pożegnaja i kilka nowych, które nie będą miały przedłużonych umów, bo się nie wykazały.
              • araceli Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:06
                triss_merigold6 napisała:
                > Ależ miałyby, dotąd miały.

                Bo dotąd na uczelni byli studenci i pracownicy dydaktyczni?

                Ja rozumiem, że ty sobie zawsze 'prace' znajdziesz - choćby przekładanie papierów z jednego segregatora do drugiego.
          • maeve_binchy Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 11:16
            pracuje od polowy marca z domu i robie duzo wiecej niz w biurze. Nikt mi glowy nie zawraca telefonami (chociaz teoretycznie by mogli), durnymi spotkaniami (na ktorych niczego sie nie ustala tylko p... o niczym), nie wlazi mi do pokoju itp. Jestem ogromnie zadowolona z pracy zdalnej i bardzo bede zalowac, kiedy sie skonczy...
              • maeve_binchy Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 16:31
                Wiekszosc, jesli nie wszystko, da sie u mnie zalatwic mailowo. Telefony, ktore odbieram, to zwykle ktos sie probuje dobic do zupelnie innego zespolu albo lubi sobie pogadac przy okazji. Nie mam czasu na towarzyskie pogaduszki. W tej chwili telefon biurowy mam przekierowany na moja prywatna komorke i okazuje sie, ze nawet gaduly potrafia funkcjonowac mailowo. Mam taki charakter pracy, ze moge pracowac zdalnie, bo moje glowne zadanie zwiazane jest z internetem. W zwiazku z tym: telefony, wycieczki innych pracownikow w celach quasi sluzbowych sa dla mnie zawracaniem glowy.
                W normalnych czasach zajmuje sie rowniez promocja tego, co robimy w internecie, ale w tej chwili mozliwe jest to tylko online, zatem obecnie 100% mojej pracy moze byc wykonywane gdziekolwiek, gdzie mam dostep do internetu. Naprawde trudno zrozumiec, ze nie kazdy musi odwalac dupogodziny i ma prace zadaniowa?
    • iwoniaw Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:40
      Kluczowa kwestia jest taka, czy tę pracę biurową rzeczywiście da się wykonywać w całości poza biurem (czyli np. nie ma kwestii fizycznego dostępu do papierowych dokumentów, które objęte są jakąś klauzulą poufności, a zasoby zdigitalizowane mogą być udostępniane szyfrowanymi połączeniami i zahasłowane, czy wprost przeciwnie). Jeśli obecność w biurze nie jest krytyczna, to w ogóle jako pracodawca nie widziałabym sensu w zmuszaniu kogokolwiek do powrotu. Skupiłabym się na egzekwowaniu wykonywania odpowiedniej ilości pracy, a nie forsowała rozwiązania powodującego dla mnie tylko wzrost rachunków za prąd, wodę, sprzątanie i zapasy kawy 😉 jednocześnie podwyższając ryzyko, że ktoś się w pracy zarazi i nie dość, że mi kadry uszczupli, to jeszcze może mnie skarżyć, że to przez brak wystarczającej ochrony w pracy zapadł na to świństwo.

      Jednym słowem - ma twój pracodawca szczęście, bo ja słyszę raczej westchnienia ludzi wokół, że chcą powrotu do normalności, a nie kwarantanny do 2134, więc do biura by wracali w podskokach.
      • leni6 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:43
        To że ktoś chce powrotu do normalności nie znaczy że chce wracać do biura. Ja też chcę wrócić do tego co było, ale z niechęcią myślę o wysłaniu dzieci w poniedziałek do przedszkola, nie będzie to miało nic wspólnego z powrotem do normalności bo epidemia nagle nie zniknie.
        • iwoniaw Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:51
          leni6 napisała:

          > To że ktoś chce powrotu do normalności nie znaczy że chce wracać do biura. Ja t
          > eż chcę wrócić do tego co było, ale z niechęcią myślę o wysłaniu dzieci w ponie
          > działek do przedszkola, nie będzie to miało nic wspólnego z powrotem do normaln
          > ości bo epidemia nagle nie zniknie.

          No oczywiście, że nie wszyscy są identyczni i różne ludzie mają i poziomy lęku i potrzeby życiowe - ale generalnie widzę wokół, że większość owszem, chce powrotu do normalności w rozumieniu przywrócenia wszystkiego, jak było. I jak jeszcze te 2 tygodnie temu niektórzy bulwersowali się, że olaboga, jak ja mogę mówić, że jeśli będzie można, to pojadę na planowane wczasy, tak teraz mi te same osoby tłumaczą (choć ja nie pytam...), że o tej porze roku to ich przedszkolak i tak dużo czasu "na powietrzu w ogródku" w placówce będzie spędzał, więc jakby co, to posyłają 😉
      • alaveda Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:46
        No własnie na zdalnym dobrze się robi np. tłumaczenia, analizy dokumentów i nanoszenie uwag, jakieś proste powtarzalne czynności. jeśli już trzeba sięgać po jakieś dodatkowe materiały których się nie ma, przegadać sprawę w kilka osób itp., to robi się gorzej.

        Skoro praca biurowa tak znakomicie się sprawdza w formie zdalnej, to poco pracodawcy ponoszą koszty wynajmu biur itp?

        Inna spraw, że połowa tych ludzi robi rzeczy kompletnie niepotrzebne, jakieś wydumane prezentacje, tabelki itp, sztuka dla sztuki i uzasadnianie swojej niezbędności.
        • iwoniaw Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:37
          alaveda napisała:


          >
          > Skoro praca biurowa tak znakomicie się sprawdza w formie zdalnej, to poco praco
          > dawcy ponoszą koszty wynajmu biur itp?

          No niektórzy właśnie dochodzą do wniosku, że przynajmniej część kosztów można tu przyciąć, bo nie jest tak źle z pracą zdalną, jak się obawiali i spokojnie można na nią pozwalać, zwłaszcza jak ludzie chętni i gotowi za te oszczędności podziękować 😉 Oczywiście część prac biurowych nie może być tak wykonywana, choćby w przypadkach j.w. i jakieś biura i spotkania na żywo pozostaną, ale tu też będą zmiany, bo izolacja pokazała wielu szefom na żywo to, czego do tej pory z różnych względów bali się spróbować i nie mieli okazji doświadczyć plusów i minusów w praktyce, a teraz widzą, co się sprawdza i nie jest to kwestia wiary.

          > Inna spraw, że połowa tych ludzi robi rzeczy kompletnie niepotrzebne, jakieś wy
          > dumane prezentacje, tabelki itp, sztuka dla sztuki i uzasadnianie swojej niezbę
          > dności.

          No i tu też pewne rzeczy widać wyraźniej, a że recesja nadciąga i kogoś zwalniać trzeba, to i tu zapewne będą pewne zmiany.
      • araceli Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:42
        triss_merigold6 napisała:
        > Odmowę traktować jak odmowę wykonywania obowiązków służbowych i kolejno: upomni
        > enie, nagana, obniżenie wynagrodzenia, zwolnienie, czy jakie tam instrumenty pr
        > acodawca ma do dyspozycji.

        Kto jeszcze do niedawna pieprzył o 'małych faszystkach'???? big_grin
        • alessa28 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 17:59
          araceli napisała:

          >
          >
          > Kto jeszcze do niedawna pieprzył o 'małych faszystkach'???? big_grin

          to jest w ogole jakas socjopatka ..dzieci wykopac jak najszybciej z domu do placowek i na kolonie ,pracownikow za wszarz i do roboty,wszystko pootwierac i udawac,ze nic sie nie stalo..

          zastanawiam sie jak bardzo ludzie musza nienawidzic swoich rodzin i siebie samych przy okazji zeby to bylo AZ tak widoczne ...
          >
          >
      • trampki-w-kwiatki Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:02
        Ja się z tym totalnie zgadzam. Ludziom się w dupach poprzewracało od tej kwarantanny. Chcą siedzieć w domu, spoko. Ale na swoich warunkach, a miejsce pracy zostawią tym, którzy chcą pracować. Ten cały lockdown to jakieś eldorado dla nierobów, którzy teraz znaleźli świetną zasłonę dymną dla swojego lenistwa.
        • hanusinamama Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 11:26
          Ale z drugiej strony czemu ci z dziecmi maja zostać a ci bez dzieci nie? Czemu traktować inaczej dzieciatych a inaczej bezdzietnych. KOlezanka tak ma, 3 matki w domu ona sama. W biurze jak ejst musi robić dodatkowe rzeczy typu zeskanuje, poszukaj w dokumentacji. Napisała do szefa, ze jak tak to ma wyglądać to ona chcę podwyżkę bo robi wiecej niż osoby pracujące na HO. Jakby nie patrzeć, nie musi ją interesowac ze koleżanki mają dzieci.
        • anorektycznazdzira Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 16:17
          Zgadzam się.
          U nas w grupie jedna gwiazda na 3 tygodnie "homeoffice", poza tym, że 1 dzień była na dyżurze w pracy i w drugi zrobiła zamówienie i odbiór- nie dostarczyła z NIC.
          Nie będę wspominać, że istniał plan, jakie zadanie wykonuje zdalnie.
          Zamiast wyniku przysłała... prośbę/informację, że ona chce kontynuować homeoffice big_grinbig_grin

          Niektórzy usiłują iść na wydrę, ale cóż, czasy idą ciężkie, a wydry pierwsze wylecą.
        • alessa28 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 18:05
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Ja się z tym totalnie zgadzam. Ludziom się w dupach poprzewracało od tej kwaran
          > tanny. Chcą siedzieć w domu, spoko. Ale na swoich warunkach, a miejsce pracy zo
          > stawią tym, którzy chcą pracować. Ten cały lockdown to jakieś eldorado dla nier
          > obów, którzy teraz znaleźli świetną zasłonę dymną dla swojego lenistwa.

          powiedziala bezrobotna mamusia 3 latki,ktora nie wie gdzie upchnac bachora ,bo praca na kasie nie poczeka..
          straszny jest ten twoj czarno bialy ,smutny swiat.

          masz sie za jakas niezastąpiona dla gospodarki i nauki personę ,ze tak zajadle szczekasz ?zapierniczasz za grosze ,wykonujac jakas malo wazna prace,ale czepiłas sie jak rzep ,ludzi myslacych zdrowo rozsadkowo.

          bo akurat ty nie masz wyjscia i musisz szukac jakiejs placowki opiekunczej to cala reszta ,ktora nie musi ,jest banda leniwych nierobow.oooj biedna ty...
      • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 13:47
        Delikatnie z tymi kategorycznymi decyzjami, jeśli od pracujących w biurze pracodawca będzie więcej wymagać, to... Zasadniczo kwestia posiadania dzieci jest indywidualną sprawą, więc nie bardzo czuję, na jakiej podstawie pracodawca miałby prawo dociskać jednych kosztem drugich.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:45
      Jak chodzę do pracy to ogarniam swoją działkę. Owszem odbiorę telefon i udzielę info. na temat pracy kolegów jak wiem o sprawie ale na dzień dobry proszę o kontakt mailowy z daną osobą. Są też sytuacje gdzie muszę zrobić coś nie swojego, na chwilę tak można pracować, na dłuższą metę się nie da.
      Mają wracać i już, co to znaczy, że nie chcą?

    • chococaffe Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:47
      Przede wszystkim zapewniłabym środki do ochrony osobistej (płyny do dezynfekcji, maski, rękawiczki -dla chętnych) plus środki dezynfekujące powierzchnie w biurze, łazienkach i kuchni, ręczniki papierowe. I oczywiscie odległość miedzy pracownikami nie mniejsza niż 4-5 m.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:52
        chococaffe napisała:

        > Przede wszystkim zapewniłabym środki do ochrony osobistej (płyny do dezynfekcji
        > , maski, rękawiczki -dla chętnych) plus środki dezynfekujące powierzchnie w biu
        > rze, łazienkach i kuchni, ręczniki papierowe. I oczywiscie odległość miedzy pra
        > cownikami nie mniejsza niż 4-5 m.

        Rozumiem, że ty nadal wierzysz w te wszystkie bzdury!?
      • berber_rock Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:00
        chococaffe napisała:

        > Przede wszystkim zapewniłabym środki do ochrony osobistej (płyny do dezynfekcji
        > , maski, rękawiczki -dla chętnych) plus środki dezynfekujące powierzchnie w biu
        > rze, łazienkach i kuchni, ręczniki papierowe. I oczywiscie odległość miedzy pra
        > cownikami nie mniejsza niż 4-5 m.

        To jest zapewnione.
        • chococaffe Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 13:59
          Wydaje mi się więc , że w tym przypadku pracodawca zapewnił wszystko co niezbędne. Z drugiej strony nie wiem jakie teraz panuja nastroje w Belgii – nie śledzę uważnie, ale podobno najwyższa liczba zgonów. Nie wiem jak to miałoby się mieć do wiekszości rynku pracy itd.

          • bergamotka77 Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 15:02
            W Belgii jest fatalnie jeśli chodzi o liczbę zgonów - chyba najwyższa w Europie w stosunku do populacji. Ja się im nie dziwię, bo też bym nie chciała wracać do biura w takiej sytuacji. Mam cichą nadzieję, że u nas w w firmie chociaż do czerwca popracujemy z domu smile
    • dido_dido Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:50
      A po co pracodawca pyta czy pracownicy chcą wrócić do pracy w biurze???
      Pracodawca zarządza powrót do biura na odpowiadających mu warunkach np w trybie zmianowości praca zdalna/praca w biurze.
      A jeżeli pracodawca chce być dobry to proponuje np dwa warianty zmianowości i robi plebiscyt.

      To trochę jak z dzieckiem - możesz zdecydować co założysz dziś na siebie ale wybierasz z tego co przygotowałam smile
      • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:26
        dido_dido napisała:

        > A po co pracodawca pyta czy pracownicy chcą wrócić do pracy w biurze???
        > Pracodawca zarządza powrót do biura na odpowiadających mu warunkach np w trybie
        > zmianowości praca zdalna/praca w biurze.
        > A jeżeli pracodawca chce być dobry to proponuje np dwa warianty zmianowości i r
        > obi plebiscyt.
        >
        > To trochę jak z dzieckiem - możesz zdecydować co założysz dziś na siebie ale wy
        > bierasz z tego co przygotowałam smile

        Zgadzam się. Jeżeli pracodawca zarządza powrót do pracy a jednocześnie stwarza warunki bezpieczeństwa zgodne z obowiązującymi przepisami nie widzę żadnego powodu, by pracownicy do pracy nie wrócili. Jeżeli jednak nie chcą się dostosować, należałoby ich zwolnić i zastąpić takimi, którzy są w stanie pracować na żasadach ustalonych przez pracodawcę.
          • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:52
            sumire napisała:

            > Ano. Ale tutaj błąd popełniono na początku, tj. zapytano pracowników. No to odp
            > owiedzieli...


            No i dobrze. teraz pora na decyzję. Pracodawca powinien oświadczyć, że biorąc pod uwagę opinie pracowników , dodatkowo przeprowadzając analizę możliwości organizacyjnych i kondycję finansową firmy zdecydował, że od dnia tego i tego wprowadza następujące zasady organizacji:
            1
            2
            3 itd.
            Zaznaczyłabym, że wszelkie wprowadzone zmiany są zgodne z aktualnymi przepisami i kodeksem pracy. Zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje prawo do wypowiedzenia umowy z odpowiednim wyprzedzeniem.
            Pracownikom przebywającym na zwolnieniach lekarskich zmieniłabym zasady płacy, zwyczajnie obniżyłabym pensję tak jak to aktualnie się robi, by zachować płynność finansową.
              • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:14
                droch napisał:

                > > Pracownikom przebywającym na zwolnieniach lekarskich [...]
                >
                > ... to możesz pogwizdać do końca zwolnienia.

                Gówno prawda.

                strefabiznesu.pl/tak-pracodawcy-obnizaja-pensje-i-tna-etaty-sprawdz-czy-zgodnie-z-prawem-14042020-r/ar/c10-14898709
                businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/tarcza-antykryzysowa-30-zwolnienia-i-obnizanie-pensji/2zg59x4
                  • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:29
                    droch napisał:

                    > Tarcza 3.0 nie została uchwalona i nie jest obowiązującym prawem.
                    >
                    > > Gówno prawda.
                    >
                    > A teraz honorowo przeprosisz, czy wolisz udawać, że nic się nie stało?


                    Nie nie przeproszę, ponieważ co do zasady pracodawca ma prawo zmienić pracownikowi warunki pracy. Jeśli chodzi o tarcze to się myliłam częściowo myliłam, bowiem pracodawca ma prawo obniżyć pracownikowi i etat i pensję, niekoniecznie jednak podczas trwania zwolnienia

                    nto.pl/szef-moze-obnizyc-pensje-nie-tylko-w-razie-epidemii-prawnik-odpowiada/ar/c3-14923682
                    • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:31
                      saszanasza napisała:

                      > droch napisał:
                      >
                      > > Tarcza 3.0 nie została uchwalona i nie jest obowiązującym prawem.
                      > >
                      > > > Gówno prawda.
                      > >
                      > > A teraz honorowo przeprosisz, czy wolisz udawać, że nic się nie stało?
                      >
                      >
                      > Nie nie przeproszę, ponieważ co do zasady pracodawca ma prawo zmienić pracownik
                      > owi warunki pracy. Jeśli chodzi o tarcze to się myliłam częściowo myliłam, bowi
                      > em pracodawca ma prawo obniżyć pracownikowi i etat i pensję, niekoniecznie jedn
                      > ak podczas trwania zwolnienia
                      >
                      > nto.pl/szef-moze-obnizyc-pensje-nie-tylko-w-razie-epidemii-prawnik-odpowiada/ar/c3-14923682

                      Tak na marginesie, masz chyba jakiś problem z postrzeganiem samego siebie, tudzież jesteś zafiksowany na punkcie własnej zajebistości. Przepraszać? Chyba kpisz? Mogę co najwyżej przyznać ci rację...bądź nie.
                        • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 15:50
                          droch napisał:

                          > Cywilizowany człowiek nie rzyga na drugiego w dyskusji, osobliwie, gdy nie ma r
                          > acji. Gdzie w ogóle nauczyłaś się dresiarskiego grepsu "Gówno prawda"?

                          Jezeli określenie "gówno prawda" odbierasz jako rzyganie na drugiego człowieka, to zdecydowanie masz jakiś problem. BTW rozumiem, że określenie "rzyganie" to szczyt twojej erudycji, czy jednak postanowiłeś zniżyć się do mojego dresiarskiego grepsu?
                          • maeve_binchy Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 16:44
                            Saszanasza, nie rozumiem, czemu ty sie akurat tak burzysz? Nie pracujesz zawodowo, wiec nie masz pojecia, jak moga czuc sie osoby, ktore musza wrocic do biura i sie tego boja. Beda musialy jezdzic codziennie komunikacja miejska (uwaga - nadal limit pasazerow), spotykac sie ze stadem innych osob. Latwo ci pisac, kiedy siedzisz w domu i zadne z niedogodnosci ciebie nie dotycza.
                            Uwielbiam takie teoretyzujace paniusie.....

                            (u nas praca zdalna do 24 maja wlacznie, pewnie juz nie przedluza. Na ponad 300 osob - wiekszosc nie chciala wracac do biura. Na szczescie pracodawca przemyslal i zrezygnowal z pomyslu kilkuset osob na open space, skoro bezproblemu wykonuja swoje obowiazki z domu)
                            • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 04.05.20, 09:12
                              Nie burzę się, ale wiem, że to właśnie od kondycji finansowej pracodawcy zależy czy pracownik nie zostanie zwolniony. Przedkładanie Nieważne czy pracuję czy nie, pracowałam w korpo ponad 12 lat i gdybym miała wybierać pomiędzy zwolnieniami grupowymi a powrotem do pracy-wróciłabym
                    • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:50
                      > Nie nie przeproszę, ponieważ co do zasady pracodawca ma prawo
                      > zmienić pracownikowi warunki pracy.

                      Czyli wolisz stracić twarz, ok.
                      Co do zasady, nie można pracownikowi wypowiedzieć umowy w czasie trwania nieobecności usprawiedliwionej.
        • bigzaganiacz Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:53
          rócili. Jeżeli jednak nie chcą się dostosować, należałoby ich zwolnić i zastąpić takimi, którzy są w stanie pracować na żasadach ustalonych przez pracodawcę


          Nie kazdego praca to przerzucanie palet w biedronce czy rownie cos malo zlozonego , w bardziej zlozonych zajeciach nie zastapisz od tak
          • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 11:05
            bigzaganiacz napisał(a):

            > rócili. Jeżeli jednak nie chcą się dostosować, należałoby ich zwolnić i zastąpi
            > ć takimi, którzy są w stanie pracować na żasadach ustalonych przez pracodawcę
            >
            >
            > Nie kazdego praca to przerzucanie palet w biedronce czy rownie cos malo zlozone
            > go , w bardziej zlozonych zajeciach nie zastapisz od tak

            Ja to rozumiem, ale jeżeli funkcjonowanie całej firmy na zasadach narzuconych przez pracowników powodowałoby większe straty niż zastąpienie kilku pracowników, zaryzykowałabym. Oczywiście wszystko to kwestia porównania potencjalnych zysków do strat. Równie dobrze taki "niezastąpiony" pracownik mógłby zarządać podwyżki pod groźbą zrezygnowania z pracy. Czy to oznacza, że pracodawca przyciśnięty do muru powinien ta podwyżkę dać?
            • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 13:52
              > Czy to oznacza, że pracodawca przyciśnięty do muru powinien ta podwyżkę dać?

              Z tym przypieraniem do muru... cha, cha... skoro rynkowo pracownik może zarobić więcej, to taką propozycję z jego strony należy traktować jako gotowość do rokowań, a nie ultimatum.
              • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:16
                droch napisał:

                > > Czy to oznacza, że pracodawca przyciśnięty do muru powinien ta podwyżkę d
                > ać?
                >
                > Z tym przypieraniem do muru... cha, cha... skoro rynkowo pracownik może zarobić
                > więcej, to taką propozycję z jego strony należy traktować jako gotowość do rok
                > owań, a nie ultimatum.

                Tylko głupiec decyduje się na taki krok, biorąc pod uwagę, że pracodawca najprawdopodobniej będzie chciał ciąć koszty by utrzymać pozostałych pracowników. Takiego pracownika wypieprzyłabym w pierwszej kolejności.
                • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:27
                  > [...] że pracodawca najprawdopodobniej będzie chciał ciąć koszty by utrzymać
                  > pozostałych pracowników

                  Bez przychodów, cięcie kosztów doprowadzi do upadku firmy.
                  A jutro do walki o przychody będą potrzebni najlepsi ludzie, a nie mierni wyrobnicy.
                  • saszanasza Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:33
                    droch napisał:

                    > > [...] że pracodawca najprawdopodobniej będzie chciał ciąć koszty by utrzy
                    > mać
                    > > pozostałych pracowników
                    >
                    > Bez przychodów, cięcie kosztów doprowadzi do upadku firmy.
                    > A jutro do walki o przychody będą potrzebni najlepsi ludzie, a nie mierni wyrob
                    > nicy.

                    A skąd założenie, że pracownicy w firmie autorki wątku są niezastąpionymi specjalistami?
                    • trampki-w-kwiatki Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:45
                      To jest niesamowite, że podczas debat o aktualnej sytuacji gospodarczej ludzie tak właśnie zakładają, że wszędzie i we wszystkich firmach personel jest niezastąpiony. Wszędzie. Bez wyjątków.
                      Niestety, są takie stanowiska, nawet te specjalistyczne, które się uwalnia, gdy na się nóż na gardle.
                      • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 14:55
                        > Niestety, są takie stanowiska, nawet te specjalistyczne, które się uwalnia, gdy na
                        > się nóż na gardle.

                        Owszem, ale, może to kogoś zdziwi, kluczem redukcji wcale nie musi być i w praktyce nie zawsze będzie akurat wysokość wynagrodzenia.
                        • riki_i Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 15:41
                          droch napisał:

                          > Owszem, ale, może to kogoś zdziwi, kluczem redukcji wcale nie musi być i w prak
                          > tyce nie zawsze będzie akurat wysokość wynagrodzenia.

                          Żyję prawie pół wieku, kluczem redukcji nigdy nie były kwestie wynagrodzenia ani kompetencji. Zawsze liczyły się w takich przypadkach układy z szefostwem. W ostatniej firmie wywalono wszystkich pracowników merytorycznych, a zostawiono liczną rodzinę żony właściciela.
                          • droch Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 16:23
                            I to jest zdanie, z którym trudno nie zgodzić się smile
                            Once upon a time, centrala pewnej dużej firmy zarządziła, że pod nóż musi pójść cały zespół z zamiejscowego oddziału. Dlaczego akurat został wybrany ten, a nie inny? cóż, miał słabe umocowanie, a akcjonariusze domagali się działań.
                            Pewnego dnia wszyscy z zespołu dostali na biurku koperty z podziękowaniem za współpracę oraz życzeniami kontynuowania kariery poza firmą.
                            Wszyscy, z wyjątkiem jednej osoby, która akurat była na L4.
                            Jedna ze zwolnionych osób odwołała się do sądu pracy - i wygrała przywrócenie do pracy.
                            Obie osoby, które w ten sposób ominęło zwolnienie, jeszcze wiele lat pracowały w tej firmie, bo sprawa była polityczna, a nie merytoryczna...
    • bigzaganiacz Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 09:53
      Firma w ktorej pracuje uznaje rzadowe zalecenia zapewnienia 2m odleglosci
      Wyliczyli ze maja wtedy miejsce na 30% ludzi
      Praca prawdopodobnie bedzie na zmiane raz z domu potem w biurze
      Nie maja pomyslu co zrobic z kuchnia nadal nad tym mysla ale tez bardzo prawdopodobne ze do wrzesnia z domu
        • berber_rock Re: Jako pracodawca - co byscie zrobily? 29.04.20, 10:02
          triss_merigold6 napisała:

          > U nas jest co do zasady cd. pracy zdalnej od 4.05 ale można deklarować powrót,
          > nie więcej niż 30% składu, po 1 osobie w pokoju. W pomieszczeniach socjalnych -
          > maseczki. Wszystkie środki zapewnia instytucja.

          No widziesz. Bo to instytucja publiczna. I pradopodobnie ma takie same instrumenty dyscyplinujace jak moj pracodawca, czyli praktycznie zadne smile
          A tutaj sie dziwia ze ogon merda psem ...