Dodaj do ulubionych

Minął szczyt zachorowań?

01.05.20, 21:34
Jak to jest w końcu? Szczyt zachorowań minął, czy dopiero nadchodzi? Jakoś cisza na ten temat, nigdzie nie ma żadnych wykresów nic. Kilka dni temu rozmawiałam z jedną lekarką, która mówiła, że szczyt minął ok. 25 kwietnia. A Wy coś wiecie?
Obserwuj wątek
        • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:50
          asia_i_p napisała:

          > Fajne wykresy, ale jak to się interpretuje? Szczyt to wypłaszczenie żółtego, pu
          > nkt, w którym żółte zaczyna spadać, wypłaszczenie czerwonego?

          Punkt, w którym żółte zacznie spadać. Oczywiście, to może pofalować przez jakiś czas, a nawet mogą być dwie górki, albo i więcej. Ale tak najprościej, to szczyt da się wyznaczyć tylko na liczbie aktywnych zachorowań, ewentualnie na liczbie nowych, ale to się bardzo zmienia dzień do dnia.
    • julita165 Re: Minął szczyt zachorowań? 01.05.20, 21:46
      Nie wiadomo. Na razie wyglada na wyplaszczenie. Czy bedzie spadac ? Pewnie tak. U nas jest problem z takimi ogniskowymi zakazeniami. Bardzo chcialabym zobaczyc wykres bez szpitali, dps itp. Cos mi sie zdaje ze od dawna jest plaski. Po prawie 2 m-acach nadal nie znam nikogo kto bylby zakazony, tylko 1 osobe ktora byla podejrzana, ani nawet nikogo kto znalby kogos kto jest zalazony ani nikogo kto znalby kogos kto zna kogos...
      • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 01.05.20, 23:41
        julita165 napisała:

        > Nie wiadomo. Na razie wyglada na wyplaszczenie. Czy bedzie spadac ? Pewnie tak.
        > U nas jest problem z takimi ogniskowymi zakazeniami. Bardzo chcialabym zobaczy
        > c wykres bez szpitali, dps itp. Cos mi sie zdaje ze od dawna jest plaski. Po p
        > rawie 2 m-acach nadal nie znam nikogo kto bylby zakazony, tylko 1 osobe ktora b
        > yla podejrzana, ani nawet nikogo kto znalby kogos kto jest zalazony ani nikogo
        > kto znalby kogos kto zna kogos...

        A ja znam osobiście zakażonego (leży pod respiratorem) mimo że w naszym powiecie jest tylko 6 przypadków! Jeszcze PONOĆ są dwie osoby (młode małżeństwo) w mojej wsi ale nie znam ich osobiście bo dopiero od niedawna mieszkają u nas) ale nie są na razie uwzględnieni w statystykach...
      • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 08:21
        aurinko napisała:

        > To, czy szczyt za nami czy przed nami zależy od ilości wykonywanych testów.

        Otóż to. Więc możerny być już po szczycie ale jak uznają że np 5ego ma być szczyt to wtedy będą robili więcej testów żeby pokazać "o, 5ego maja był szczyt".
      • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:54
        aurinko napisała:

        > To, czy szczyt za nami czy przed nami zależy od ilości wykonywanych testów.

        To jest kompletna g*wno prawda powtarzana przez nieuków. Jeżeli tylko testy są robione cały czas podobną statystycznie metodą (a nie ma powodu przypuszczać, że nie), to doskonale pokażą przebieg rozwoju epidemii, włącznie z tym nieszczęsnym szczytem.
      • anorektycznazdzira Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 08:14
        Przecież to bzdura na resorach, aż wstyd powtarzać. Popatrz na jakikolwiek wykres, porównaj dni kiedy wykonano różne liczby testów i zobacz, czy to koreluje z liczba wykrytych przypadków. NIE koreluje.
        Podobnie możesz porównać PL z krajami, gdzie wykonano zbliżoną liczbę testów jak u nas. Będziesz miała i takie, gdzie chorych jest podobna liczba i takie gdzie jest 2x większa, 5x większa, a także takie, gdzie jest mniejsza 4x.
        Nie powtarzaj głupot, bo nie warto.
          • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 10:25
            ajaksiowa napisała:

            > Nie jestem optymistką w tej materii i podzielam zdanie bistiana👀👀
            >

            Tylko że bistian ma jakieś własne teorie które są średnio wiarygodne...no ale ja jestem optymistką.
            • bistian Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:53
              fibi00 napisała:

              > Tylko że bistian ma jakieś własne teorie które są średnio wiarygodne...no ale j
              > a jestem optymistką.

              Moje teorie są tak samo wiarygodne, jak każde inne, nawet jak osób związanych z zakażeniami zawodowo, bo to jest nowy wirus, a dodatkowo, kompletnie nie ma wiarygodnych danych.

              Popatrz, co piszą Niemcy na swoich stronach? Mówią o potwierdzonych przypadkach zakażeń koronowirusem. Czyli, nie udają, że tych przypadków jest tylko tyle, a nawet oficjalnie mówią, że jest ich dużo więcej.
              Jeżeli weźmiemy z kolei wskaźnik chiński, że jeden przypadek śmiertelny przypada na tysiąc chorych, to obecnie w Niemczech powinno być około 6 milionów zakażonych. To się sprawdza przy szacunkach, taka liczba ma sens przy różnych obliczeniach.
              Teraz oszacujmy w ten sam sposób chorych w Polsce. Ja zakładam, że przypadków śmiertelnych było do tej pory około 2,5 tysiąca maksymalnie. Wliczam w to osoby ukryte w różnych zgonach, również z powodu niewydolności oddechowej. Wtedy zakażonych byłoby maksymalnie 250 tysięcy, więc o jakim szczycie zachorowań można mówić?

              Ja wiem, jak się zafałszuje dane i poda to na wykresie, to wtedy to się robi ważne i wiarygodne. Ale nie dla wszystkich, dla mnie absolutnie nie. Gdyby zrobiono badania przesiewowe przez niezależną firmę i wyszłyby inne wyniki, przyjąłbym to na klatę, ale doliczył też osoby, które są zarażone, a w testach to jeszcze nie może wyjść, więc powiedzmy, liczba zakażonych x 2 i tej liczby bym bronił, ale nawet tego nie ma.
              Wiem, że by się chciało, ale bądźmy poważni, to nie jest zwykły katar.
              • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:57
                bistian napisał:

                > Popatrz, co piszą Niemcy na swoich stronach? Mówią o potwierdzonych przy
                > padkach zakażeń koronowirusem. Czyli, nie udają, że tych przypadków jest tylko
                > tyle, a nawet oficjalnie mówią, że jest ich dużo więcej.

                Dla stwierdzenia, czy liczba chorych zaczyna spadać nie jest istotna bezwzględna liczba zakażonych. Całkowicie wystarczy, jeżeli utrzymywana jednolita metoda robienia testów wykaże, że ta liczba zaczęła spadać. To, czy będzie to liczba pokazująca 100% faktycznych zakażeń, czy 10% nie ma znaczenia dla stwierdzenia, że wykres ma w danym miejscu ekstremum.
              • bistian Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 20:27
                bistian napisał:

                > Wtedy zakażonych byłoby maksymalnie 250 tysięcy

                Nie 250 tysięcy, tylko do 2,5 miliona. smile Może być trochę mniej, w okolicach 1,5 miliona zakażonych.

                To nie tak, że ja nie umiem liczyć, ale siła sugestii działa. Na mnie również, chociaż wiem, że to są bzdury, co oni wygadują. Nie można się dziwić innym, że też wypierają, szczególnie wtedy, gdy chcą w to wierzyć
                • esperantza Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 10:01
                  Obecnie przebadanych jest trochę mniej nic 1% Polaków i 3% z tego ma potwierdzonego koronawirusa. Zakładając równy rozkład zakażeń (co pewnie akurat nie jest prawda) powinnismy mieć około 1 mln zakażonych.
                  • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 10:08
                    esperantza napisała:

                    > Obecnie przebadanych jest trochę mniej nic 1% Polaków i 3% z tego ma potwierdzo
                    > nego koronawirusa. Zakładając równy rozkład zakażeń (co pewnie akurat nie jest
                    > prawda) powinnismy mieć około 1 mln zakażonych.

                    Taką ekstrapolację to trochę ciężko zrobić, bo bada się tych "obiecujących", więc to raczej podbija statystyki tych wykrytych.
                    Z drugiej strony cholera wie, ilu ludzi przechodzi naprawdę bezobjawowo i może to, co mamy od dwóch miesięcy to już dogasające resztki.
                            • zona_glusia Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 12:52
                              > Można porównywać statystyki z lat ubiegłych i nie widać wielkich odchyleń.
                              A widziałaś gdzieś takie zrobione porównanie? Bo ja nie.
                              Oczywiście, że nie mamy liczby zmarłych rzędu 700 - 1000 osób dziennie, dzięki wprowadzonym restrykcjom i prawdopodobnie szczepieniom przeciwko gruźlicy, ale z niepewnych informacji docierających do prasy wynika, że liczba zgonów jest większa o jakieś 20 - 30 % w porównaniu z poprzednimi latami. Nie wiem, na ile te przypuszczenia są prawdziwe, więc chętnie bym zobaczyła dane.
                              • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 13:00
                                zona_glusia napisał(a):

                                > z niepewnych informacji docierających do prasy wynika, że liczba zgonów jest wi
                                > ększa o jakieś 20 - 30 % w porównaniu z poprzednimi latami. Nie wiem, na ile te
                                > przypuszczenia są prawdziwe, więc chętnie bym zobaczyła dane.

                                Ja z kolei, tylko nie pamiętam, czy tu, czy w komentarzach na JM, widziałem informację, że umiera w ogóle MNIEJ ludzi, niż "w analogicznym okresie roku ubiegłego".
              • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 22:08
                bistian napisał:

                > Jeżeli weźmiemy z kolei wskaźnik chiński, że jeden przypadek śmiertelny przypad
                > a na tysiąc chorych, to obecnie w Niemczech powinno być około 6 milionów zakażo
                > nych. To się sprawdza przy szacunkach, taka liczba ma sens przy różnych oblicze
                > niach.


                Do mnie to nie przemawia. Chiny, Wlochy,Hiszpania to kraje gdzie jest dużo starszych ludzi więc u nich mógł być model 1 zgon na tysiąc zakażeń. A w krajach gdzie nie ma tylu starszych ludzi już może się ten model nie sprawdzać.
                • bistian Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 22:14
                  fibi00 napisała:

                  > Do mnie to nie przemawia. Chiny, Wlochy,Hiszpania to kraje gdzie jest dużo star
                  > szych ludzi więc u nich mógł być model 1 zgon na tysiąc zakażeń. A w krajach gd
                  > zie nie ma tylu starszych ludzi już może się ten model nie sprawdzać.

                  To co proponujesz? Czy odpuszczasz i nie zastanawiasz się nawet?
                  • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 23:18
                    bistian napisał:

                    > fibi00 napisała:
                    >
                    > > Do mnie to nie przemawia. Chiny, Wlochy,Hiszpania to kraje gdzie jest duż
                    > o star
                    > > szych ludzi więc u nich mógł być model 1 zgon na tysiąc zakażeń. A w kraj
                    > ach gd
                    > > zie nie ma tylu starszych ludzi już może się ten model nie sprawdzać.
                    >
                    > To co proponujesz? Czy odpuszczasz i nie zastanawiasz się nawet?


                    Nic nie proponuję. Jestem optymistką i wierzę że jesteśmy w trakcie szczytu lub bardzo blisko niego. W szczyt w listopadzie nie wierzę,no chyba że chodzi o szczyt drugiej fali zachorowań...
                    • bistian Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 06:05
                      fibi00 napisała:

                      > Nic nie proponuję. Jestem optymistką i wierzę że jesteśmy w trakcie szczytu lub
                      > bardzo blisko niego. W szczyt w listopadzie nie wierzę,no chyba że chodzi o sz
                      > czyt drugiej fali zachorowań...

                      Niby w jaki sposób mielibyśmy być w pobliżu szczytu? Popatrz na to realnie, śmiertelność jest na za niskim poziomie, żeby to samo wygasło, zaraźliwość jest wysoka, słońca się toto nie boi, więc się będziemy zarażać do czasu, aż przechoruje z 25 milionów w kraju, może trochę więcej? A do tego jeszcze bardzo daleko dzięki kwarantannom i oddzieleniu się ludzi.
                      A "druga fala" brzmi dla mnie bardzo groźnie, bo przecież do jesieni to się zupełnie nie wygasi, więc nie ma drugiej fali, tylko jest jedna fala do końca. Jeżeli ktoś planuje drugą falę, to myślę, że chce za jakiś czas poluzować wszystko, żeby się ludzie zarażali, widzę plan na corona party pod tym pojęciem, dlatego takie gadanie i myślenie uważam za groźne.
                • nikki30 Re: Minął szczyt zachorowań? 12.05.20, 20:06
                  >Do mnie to nie przemawia. Chiny, Wlochy,Hiszpania to kraje gdzie jest dużo starszych ludzi Problem jest taki, że we Włoszech, Hiszpanii i Belgii wszystkie zgony były zaliczane do Covid. Bez jakiejkolwiek sekcji. Już sami włoscy lekarze mówią i piszą, że tak naprawdę nie wiadomo ile faktycznie osób zmarło z powodu koronawirusa.
                  W Polsce jest znów na odwrótsmile - do statystyk zalicza się tylko osoby z potwierdzonym testem (bodajże dwukrotnie). Nie wlicza się ozdrowieńców, którzy mieli koronę, leżeli w ciężkim stanie na OIOMIe, test wyszedł negatywnie np. dwa dni przed śmiercią a faktycznie umierali z powodu niewydolności organizmu spowodowanej przez Covid.
                  Nie wlicza się osób z objawami Covid, którzy zmarli na kwarantannie w oczekiwaniu na test.
                  Nie wlicza sie w zasadzie osób, którzy chorowali na Covid przed tym jak zaczęto testować a jesteśmy całkiem mocną grupąsmileMożna by wszystkim zrobić przeciwciała?
                  Sporo lekarzy zaczyna przeglądać dokumentację medyczną swoich pacjentów, rejestry przepisywanych leków, przeglądają zdjęcia rtg za rekomendacją WHO i wychodzi na to, że ten wirus jest z nami od dawna.
        • fibi00 Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 10:23
          taniarada napisał(a):

          > pitupitt napisał(a):
          >
          > > Tak, minął. Przed wyborami...
          > >
          > A kto ci tak napisał i co mają wybory do tego.Znoszą obostrzenia bo trzeba żyć.

          Dokładnie. Jak słyszę że znoszą obostrzenia "bo wybory" to aż mną trzęsie! Gdyby wyborów nie było i znosili by obostrzenia to wtedy nikt nic by nie mówił ale że są wybory to mamy siedzieć pozamykani w domach do połowy maja "bo wybory". No i oczywiście że szczyt będzie po wyborach. Może będzie ale nie związany z wyborami tylko raczej z poluzowanymi obostrzeniami lub co bardziej prawdopodobne z ogniskami np na kopalniach.
      • natalia.nat Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 17:03
        Ale co jest zaskakującego w tym, że ze sporej dziś puli chorych, którzy zachorowali jakiś czas temu, coraz więcej osób zdrowieje? Mieliby masowo umierać albo cały czas być chorzy? Kiedy chorych było mało i byli na początku choroby to zdrowiała mała ilość.
        A liczba nowo zdiagnozowanych zachorowań zależy od liczby robionych testów.
          • natalia.nat Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 17:30
            No i?
            Dokładnie jak napisałam, teraz dziennie jest więcej wyleczonych, ponieważ to normalne że ze sporej liczby chorych, którzy zachorowali jakiś czas temu, coraz więcej osób zdrowieje. Kiedy chorych było mało i byli na początku choroby to zdrowiała mała ilość.
            Co miałaby się dziać z tymi ludźmi? Mieliby masowo umierać albo cały czas być chorzy?
            Liczba testów robionych wczoraj nie ma związku z liczbą nowo wyleczonych wczoraj. Liczba wyleczonych wynika z liczby "zachorowanych".
            • asia_i_p Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 17:35
              Z wyleczonymi może za dużo nie ma, ale rzeczywiście, jak się popatrzy na te wykresy, to za połową kwietnia testów robili mniej niż w ostatnich dniach, a chorych wykrywali więcej. Więc rzeczywiście wygląda na po szczycie - tyle, że ja mam wątpliwości, czy nie manipulują dobierając odpowiednio grupę testową.
              • natalia.nat Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:11
                No więc właśnie.
                To że wykrywa się obecnie mniej chorych przy podobnej a nawet większej liczbie testów może wynikać też z trochę innego profilu osób badanych niż było to wcześniej, zwłaszcza że jest na to nacisk (częściej profilaktycznie, bez objawów, w grupie ryzyka). Bez tych danych trudno porównywać.
                Dziwi mnie zdziwienie, że ludzie chorzy zdrowieją. No nie bardzo mają inne wyjście przy znanym wskaźniku śmiertelności.
            • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:42
              natalia.nat napisała:

              > No i?
              > Dokładnie jak napisałam, teraz dziennie jest więcej wyleczonych, ponieważ to no
              > rmalne że ze sporej liczby chorych, którzy zachorowali jakiś czas temu, coraz w
              > ięcej osób zdrowieje. Kiedy chorych było mało i byli na początku choroby to zdr
              > owiała mała ilość.

              Wtedy zachorowywała też mała ilość, bo było na początku choroby. Faktem jest, że już od dość długiego czasu następuje to wypłaszczenie wykresu, z którego ludzie słabi z matematyki tak się nabijali.

              Przykro patrzeć, jak przy dobrej informacji polactwo mało się nie zes*a, żeby udowodnić, że jednak jest źle i będzie coraz gorzej.

              • bywalec.hoteli Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 19:15
                45rtg napisał:


                > Wtedy zachorowywała też mała ilość, bo było na początku choroby. Faktem jest, ż
                > e już od dość długiego czasu następuje to wypłaszczenie wykresu, z którego ludz
                > ie słabi z matematyki tak się nabijali.
                >
                > Przykro patrzeć, jak przy dobrej informacji polactwo mało się nie zes*a, żeby u
                > dowodnić, że jednak jest źle i będzie coraz gorzej.

                Daj spokój, 45rtg, cały czas spotykam takie marudy. Ja im mówię, że od dłuższego czasu liczba nowych zachorowań nie przyrasta, że mamy już spadki, że w Polsce to dużo dużo wolniej przyrasta niż wielu krajach, i to na milion obywateli to tylko tak odpowiadają "wierzysz w to?", "i co z tego", "nie ma się z czego cieszyć".
                Tak jak słusznie zauważyłeś - liczba robionych testów nie ma tu dużego znaczenia - wyniki wskazują czy epidemia się rozwija czy przechodzi - liczba testów miałyba znaczenie, gdybyśmy badali wszystkie 38 mln osób w Polsce. I to codziennie.
                Po prostu są ludzie, którzy nie chcą się cieszyć dobrymi wiadomościami i nie chcą słyszeć dobrych wiadomości. To się chyba nazywa "osoba toksyczna"?
          • asia_i_p Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 17:31
            Przynajmniej teoretycznie można manipulować dwoma aspektami - liczbą wykonywanych testów i badaną grupą. Jeśli zrobisz 100 testów w odciętym od świata zakonie kontemplacyjnym, na przykład, to masz praktycznie zagwarantowane, że te 100 nic ci nie wykryje.
            Te wykresy, które Cosmetic.wipes zalinkowała, wyglądają optymistycznie, ale problem polega na tym, że nie mam 100% zaufania, że wyniki nie są manipulowane w takie sposoby, jakie napisałam.
              • asia_i_p Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 09:51
                Wyzdrowienia na pewno nie. Nie wiem, czy nie da się zafejkować stagnacji (co przy rosnących wyzdrowieniach da efekt spadku przypadków aktywnych) przy rzeczywistym łagodnym trendzie wzrostowym (w końcu agresywnego to chyba nigdy nie mieliśmy).
                Mam nadzieję, że masz rację, bo ja jednak jestem typową e-matką i po początkowej fazie gorliwości moja psychika uznała projket pandemia za wykonany (izolacja, dezynfekacja, itd.) i domaga się zmian.
                • anorektycznazdzira Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 12:36
                  Uważam, że jak najbardziej da się zafejkować stagnację, POD WARUNKIEM smile
                  że się nie fejkowało wcześniej. A ja nic innego nie czytam na interenetach, jak tylko to, że od samego początku testowania do dzisiaj się fejkuje. W takim wypadku nie da się, bo skoro zaniżają od 4 miesięcy, to obecnie musieliby już w ogóle wpisywać w tabele dane z kapelusza, a w szpitalach i na ulicach nakrywać plandekami setki trupów, udając, że to nowe skutery dowieźli.
                  NIE mamy takiej epidemii jak Włochy czy Hiszpania, NIE mamy i nigdy nie mieliśmy porównywalnych nawet wzrostów. To jest tak ewidentne, że nie mam pojęcia jakim ciemniakiem trzeba być, żeby z tym dyskutować, a jednak...wink
                  Piszę to od półtora miesiąca, ale do niektórych nie trafisz, chyba muszą czuć, że nadciągnęło widmo śmierci i czas kopać ziemiankę w Bieszczadach.
                  Żeby poprawić Ci humor powiem jeszcze: pracuję m/in w szpitalu i w laboratorium, gdzie te testy się robi, widzę (!) co się pobiera i co wychodzi. Widzę puste izolatki czekające, czy nie przybędzie chorych, a nie stosy trupów. Jest ciężko, zwłaszcza lekarzom i pielęgniarkom, tak powinno być więcej środków ochrony, tak, powinno być jeszcze więcej testów, ale NIE mamy nawet w przybliżeniu takiej sytuacji, jak kraje z pierwszych stron serwisów informacyjnych.
                  smile
                  • brenya78 Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 12:51
                    "NIE mamy takiej epidemii jak Włochy czy Hiszpania, NIE mamy i nigdy nie mieliśmy porównywalnych nawet wzrostów. To"

                    Możesz to powiedzieć TERAZ, po ok dwóch miesiącach danych, a nie WTEDY na podstawie 19 (!) dni, kiedy wykres nawet nie zaczął rosnąć.

                    "Piszę to od półtora miesiąca, ale do niektórych nie trafisz,"

                    Pisałaś PRZED wzrostami. Zatem zajmowałas zwyczajnie wróżeniem z fusów. Sytuacja w Polsce WTEDY mogła pójść dokładnie w dwóch kierunkach. Stosow trupów nie ma w szpitalach jednoimiennych. Są gdzie indziej, nie bój żaby. Tam gdzie pacjenci umierają z powodu nieprzyjęcia do szpitala.

                    "Żeby poprawić Ci humor powiem jeszcze: pracuję m/in w szpitalu i w laboratorium, gdzie te testy się robi, widzę (!) co się pobiera i co wychodzi"

                    Robisz testy robiąc home office? Ciekawe 😄 ja mam znajomych lekarzy na oddziałach pulmonologicznych którzy błagają o testy dla pacjentów z zapaleniami płuc i ich nie otrzymują...
                    • anorektycznazdzira Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 14:06
                      Rzeczywistość nadal może pójść w różnych kierunkach big_grin
                      Czy to znaczy, że idzie? Nie idzie. Wtedy też nie szła. Nie mogłaś zrozumieć- co ja na to poradzę. Przestań zaklinać rzeczywistość. Napisałaś troszkę głupot w marcu, rzeczywistość je zweryfikowała- zdarza się. Nie brnij już.
                      • brenya78 Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 15:27
                        "Wtedy też nie szła. "

                        Jeszcze raz jak krowie na rowie. Twoje "prognozy" miały miejsce PRZED wzrostami. Dzień po tym jak napisałaś że obserwujesz trend z przyjemnością, ZACZELY się wzrosty. ZACZĘŁY. Rozumiesz? Wiec wiescilas trend z dupy. Bo w tamtym momencie mógł nastąpić bardzo szybki wzrost. Nie nastąpił, ale wtedy NIE MOGLAS O TYM WIEDZIEC oraz NIE BYLO DANYCH popierających twierdzenia o przyjemnej obserwacji trendu.
                  • asia_i_p Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 13:39
                    To, że nie mamy nawet w przybliżeniu takiej sytuacji to ja wiem. Zastanawiam się konkretnie nad tym, czy rzeczywiście można już przyjąć że się przegięło w dół, czy weszło w jakiś stan równowagi, w którym będziemy tkwić przez dłuższy czas.
                    • anorektycznazdzira Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 14:12
                      Przy tak małej liczbie osób, które przechorowały i braku szczepionki- do wyluzowania się brakuje jeszcze sporo. Jestem sceptyczna co do jesieni. Jestem sceptyczna co do zupełnego wychodzenia z reżimów sanitarnych.
                      W ogóle nie podzielam ekscytacji samym faktem, "czy był szczyt"- bo jak nawet był, to może być jeszcze kilka razy przełamanie, wzrosty i następny szczyt. Natomiast super jest to, że chorych nie przybywa w postępie logarytmicznym, w ogóle przybywa wyjątkowo (na tle świata) powoli, a nawet pojawiły się dwa dni ze zmniejszeniami, pierwszy raz od początku epidemii.
                      • brenya78 Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 15:30
                        "W ogóle nie podzielam ekscytacji samym faktem, "czy był szczyt"- bo jak nawet był, to może być jeszcze kilka razy przełamanie, wzrosty i następny szczyt"

                        Oh rili? A jak ci to tłumaczyłam pod koniec marca (zaledwie 19 dni epidemii) to twierdzilas że sytuacja opanowana, że na pewno wszystko idzie w dobrym kierunku. Madrzejesz?


                        "nawet pojawiły się dwa dni ze zmniejszeniami, pierwszy raz od początku epidemii."

                        😄😄😄 Te dwa dni spadków to, przypominam, widziałaś już 27 marca. Wtedy wg ciebie to już był początek tendencji spadkowej (a okazało się dwoma mini spadkami przed wzrostem zachorowań aż do wczoraj) 😄😄😄
                      • bistian Re: Minął szczyt zachorowań? 03.05.20, 16:09
                        anorektycznazdzira napisała:

                        > Przy tak małej liczbie osób, które przechorowały i braku szczepionki- do wyluzo
                        > wania się brakuje jeszcze sporo. Jestem sceptyczna co do jesieni. Jestem scepty
                        > czna co do zupełnego wychodzenia z reżimów sanitarnych.
                        > W ogóle nie podzielam ekscytacji samym faktem, "czy był szczyt"- bo jak nawet b
                        > ył, to może być jeszcze kilka razy przełamanie, wzrosty i następny szczyt.

                        Szczyt, to szczyt, czyli maksimum dla całego wykresu, a nie maksimum lokalne. A co do jesieni, trzeba być optymistą. Obecnie podwaja się liczba zakażonych co 10 dni? Czort wie, bo rząd manipuluje danymi. Gdyby było to jawne i uczciwie przeprowadzone, wiadomo by było na czym stoimy i można by było coś zaplanować.
                        Teraz zarażonych może być około miliona, może trochę więcej, ludzie przechorowują zaskakująco lekko, trzeba być optymistą, że przez dwa miesiące uzyskamy zbiorową odporność i będziemy odrabiać straty.
          • karme-lowa Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:33
            bywalec.hoteli napisał:

            > zauważ że wczoraj była rekordowa ilość testów a liczba nowo wyleczonych była ró
            > wnież wyższa
            >
            Tylko, że do czwartku podawali ilość ludzi zakażonych 2xdziennie (o godz 10 rano i o 17). Teraz tylko raz ok godz. 12.
            • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 18:40
              karme-lowa napisała:

              > bywalec.hoteli napisał:
              >
              > > zauważ że wczoraj była rekordowa ilość testów a liczba nowo wyleczonych b
              > yła ró
              > > wnież wyższa
              > >
              > Tylko, że do czwartku podawali ilość ludzi zakażonych 2xdziennie (o godz 10 ran
              > o i o 17). Teraz tylko raz ok godz. 12.

              No i co z tego? Myślisz, że chorych przybywa od tego, że o nich mówią?
                • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 20:51
                  morekac napisała:

                  > Długi weekend jest. W Sanepidzie także. Zobaczymy za kilka dni, czy tendencja s
                  > padkowa się utrzyma.

                  A widziałaś jakieś tego rodzaju weekendowe fluktuacje w tych wykresach? Zwłaszcza, że też mi długi weekend.

                    • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 02.05.20, 22:07
                      morekac napisała:

                      > Nie chcę cię martwic ale już kilka razy było tak, że 2 -3 dni mniej przypadków,
                      > za to potem - 2 razy więcej. Jakby z raportowaniem były problemy.

                      Nie chcę Cię martwić, ale tak, żeby netto liczba chorych spadała, to jeszcze nie było.

                        • morekac Re: Minął szczyt zachorowań? 05.05.20, 03:14
                          A dyrektor Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób Andrea Ammon przekazała, że "Polska jest jednym z czterech państw UE, gdzie nie słabnie pandemia koronawirusa".
                          Więc z tym szczytem i poprawą sytuacji to jakieś pobożne życzenia na razie.
                          • 45rtg Re: Minął szczyt zachorowań? 05.05.20, 08:32
                            morekac napisała:

                            > A dyrektor Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób Andrea Amm
                            > on przekazała, że "Polska jest jednym z czterech państw UE, gdzie nie słabnie p
                            > andemia koronawirusa".

                            Później się zaczęła, to i normalne, że się później skończy. Po użyciu mózgu ta informacja przestaje być sensacyjna.
                          • brenya78 Re: Minął szczyt zachorowań? 05.05.20, 08:33
                            "A dyrektor Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób Andrea Ammon przekazała, że "Polska jest jednym z czterech państw UE, gdzie nie słabnie pandemia koronawirusa"."

                            No co ty, Anorektyczna już 30 marca z przyjemnością obserwowała trend. Nie to co forumowe tumany matematyczno-statystyczne.