magata.d
03.05.20, 11:20
Mam wychodzącego kota. Odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony, smarowany preparatami przeciw kleszczom i innym insektom na kark, a i tak łapie kleszcze. Codziennie go wyczesuje o oglądam. Dzisiaj rano zobaczyłam nawet pchłę, a nigdy ich nie miał. Boję się zakładać mu obrożę, żeby się gdzieś nie zawiesił, lubi czasem wspiąć się na drzewo czy drewutnię. Jest młodym kotem, raczej przebywa w ogrodzie, nie włóczy się, ma tez dystans do innych kotów, z daleka się im tylko przygląda. Lubi wchodzić pod tuje. Ale większość czasu spędza w domu lub na tarasie, wlasciwie caly czas "mamy go na oku". Może jednak ta obroża luźno zapięta? Macie jakieś rady?