Dodaj do ulubionych

Czy tylko mnie to obrzydza? Zainspirowana wątkiem

03.05.20, 16:41
o gadżetach kuchennych...

"Pojemniki szklane IKEA 365+ z pokrywkami - służą jako pojemniki do lodówki, jako półmiski/salaterki do podawania na stole na co dzień, do odgrzewania-najważniejsze, że nie trzeba ciągle przekładać. Ustawiasz na stole, nie zjedzone przykrywasz i chowasz do lodówki, następnego dnia odgrzewasz w tym samym naczyniu i ..znowu na stół. Tak samo z potrawami/produktami zimnymi, pomijasz etap odgrzewania. "

Czyli wykładanie na stół wszystkiego co mamy w lodówce i trzymanie tego, otwartego, na stole, przez cały czas posiłku. Po pierwsze to się grzeje, więc krócej wytrzyma, po drugie, jednak ludzie przy jedzeniu emitują jakieś kropelki śliny, lecą im włosy, paprochy, wzbija się jakiś kurz z podłogi, kocie kłaki i to ląduje w tym jedzeniu. I potem mam to zamknąć i wyciągnąć na drugi dzień, i na trzeci?
Miałam takie doświadczenie, kiedy mieszkałam parę dni u rodziny z trójką dzieci. Oni właśnie całe pojemniki z jedzeniem stawiali na stole a potem chowali do lodówki. A te dzieci biegały naokoło tego, nabierały, pochylały się nad tym, ze wszystkim, co leci z dzieci... Bleee

Ja osobiście staram się wyciągać na raz, tyle ile zjemy na jeden posiłek...Bo jedzenie które stało długo na stole zaczyna mnie obrzydzać, a im więcej osób wokół tego jedzenia krąży, tym bardziej mnie to brzydzi. Do tego wszelkie orzeszki, czekoladki bez papierków, inne przegryzki...
Obserwuj wątek