Dodaj do ulubionych

Zadzwoniłam do kochanki męża

03.05.20, 19:56
Piszę tu bo kto s skasował tamten wątek mimo, że nic złego w nim nie było. Otóż zdobyałam poprzez FB telefon do kochanki mojego męża i zadzwoniłam. Najpierw wypiłam trochę wina no i się zebrałam w sobie i zadzwoniłam. No i wiecie co mi ta zakłamana locha powiedziała: Że ona nie zna mojego męża, spotkała go przelotnie to jakaś pomyłka i mam jej dać spokój!! Widziałyście co za bezczelna tupeciara, najpierw się wali z moim mężem a potem mówi, że go nie zna.
Męzowi po winie tez wygarnęłam co o nim myslę- to mi powiedział, żebym poszła się leczyć i powstrzymała urojenia i że on ma dosyć mnie i wszystkiego. No to zobaczy jeszcze, w skarpetkach dziada puszczę !!!
Obserwuj wątek
            • pola84 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:57
              to ja się podejmę, acz niestety raczej nie oddam jej wszystkich meandrów i stopniowania napięcia: w skrócie pan zaczął bardziej uważać na telefon i wychodzić by dzwonić (choć chyba jednak przy okazji z psem), podejrzenie padło na poznaną u fryzjera panią (fryzjer miał wszystko wyśpiewać małżonce, mimo że się słabo albo w ogóle nie znają), mąż zaprzecza, ale pani przepięknej urody (podobno), a forumka ma do zgubienia kilogramy (podobno). suma sumarum, pan nagle oświadczył, że jedzie na ryby w sobotę, był pomysł podrzucenia mu dziecka, ale w stopniowaniu napięcia okazało się,że jednak dziecko mocno oponuje, no i forumka chciała podjechać pod dom pani i tam czatować. a w międzyczasie proponowała wszystkim na forum że im wyśle na maila zdjęcia pani.
        • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:13
          nessy napisała:

          > W czym? I jakim cudem niby zdobyłaś jej telefon przez fb, ja ona ma tam wszystk
          > o poukrywane? big_grin
          > Ona nie jest przypadkiem dziennikarką?

          A nie wiem kim jest. Po czym to wywnioskowałaś?
          A tel przez fb mi dała narzeczona fryzjera, bo mają w bazie. I powiedziała, ze od razu widziała co się święci.
          • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:18
            Przecież takich rzeczy robić nie wolno. Od kiedy to się rozdaje telefony, komu popadnie?
            Ty powinnaś wiedzieć kim jest. W internecie można dużo rzeczy znaleźć. Wystarczy pogrzebać.
            Jak się chce, to wszystko można, tylko trzeba być cierpliwym.
          • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:05
            I to wszystko w dobie pandemii? To sadzanie klientów jeden obok drugiego, częstowanie się cukiereczkami? Czy to wszystko było tak dawno temu, że już widzę, jak narzeczona fryzjera pamięta dokladnie cudzą klientkę i jej zachowanie sprzed miesięcy wstecz i ryzykuje utratę klientki (nie swojej! tylko swojego faceta! w czasach zarazy, gdy fryzjerzy mają szczególnie pod górę!) i podaje komuś przez telefon namiar na klientkę, który ma w swoich prywatnych zbiorach - a mowa nawet nie o klientach jej ani jej męża tylko jej facerta! Wy macie w prywatnych książkach adresowych namiary na wszystkich partnerów biznesowych i kleintów swoich narzeczonych i to tak, że dokladnie pamiętacie, co to za ludzie są i co kiedy robili?) i łamie RODO, bo "widzi, co się święci"? Czyli co, oni kopulowali na tych fotelach? I co ona w tym salonie robiła? bo gdyby pracowała, to byś napisała, że to fryzjerka, a nie "narzeczona fryzjera". Przecież to się nijak kupy nie trzyma.
        • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:18
          imo, pisze okolo 65 letni mezczyzna, ktorego porzucila kochanka. albo ktos kto dostal kosza. w pierwszym watku z 2.04.2020 pisal o corce chrzestnej w tym pisze o innej kobiecie. a temat jest ten sam: PORZUCENIE I ZEMSTA.
    • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:19
      Sliwka, nie wiem co bylo w tamtym watku, ale zamiast wina wez sobie waleriany.

      A potem zamiast odgrywac komedie:
      1. zgraj te rozmowy przez fb (ewentualnie wez informatyka, niech to zrobi)
      2. znajdz detektywa, niech udokumentuje dzialania meza
      3. wez sie uspokoj i niczego po sobie nie pokazuj
      4. odwal sie na bostwo, lepiej sie poczujesz

      Wypij wiecej waleriany i poczekaj na dowody od detektywa. Jesli wyjdzie, ze chlop Cie na prawde zdradza, zadzwon do prawnika. Potem podejmij decyzje co dalej.

      Denerwowanie sie, placz, wyrzucanie kochance nie ma sensu. Gdybys byla chlopem, to bys dala konkurencji w pysk. Niestety, z Twoja plcia nie mozesz, bo jedyne co uzyskasz to catfight i byc moze jeszcze mandat, faceta tez to pewnie nie ruszy, bo ich takie rzeczy zadko ruszaja. Srodki nacisku masz - np. NAJPIERW zbierz dowody, a POTEM, POD ZADNYM POZOREM WCZESNIEJ, BO SIE SKUNSK ZABZPICZY - zagroz mu alimentami. A jeszcze lepiej, nie jemu, tylko nowej babie. Skoro zlapala zonatego i dzieciatego, to nie jest za szlachetna. Upewnij sie, ze Twoj luby w razie R dostanie alimenty i na dziecko i na zone. Jest szansa, ze jej sie przestanei kalkulowac odbijanie.
      I uspokoj sie, bo tylko sobie szkodzisz.
          • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:53
            Bezdzietna laska po 40-tce, na pewno ustawiona i z dobrym zawodem, ma w odwłoku te alimenty. Ona ich płacić nie będzie, a twojego gołodoopca wystrzeli niedługo w kosmos i zmieni na lepszy model. To ty będziesz łkać w poduszkę, bo taką, jaki obraz się z tego forum pokazuje, nikt już nie zechce. Gorzej jak niedługo zapuka do ciebie policja oraz panowie w białych fartuchach, bo uroiłaś sobie zdradę i najechałaś na niewinną kobietę. big_grin

            --
            Andrà tutto bene
              • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:27
                sliwka1 napisała:

                > A ty skąd wiesz jak ona ustawiona i co robi? a może jest sprzątaczką

                Stąd, że pisałaś o drogich fryzjerach i ciuchach. Narracja ci się pindoli. big_grin Swoją drogą, jak miś poleciał na starą sprzątaczkę o urodzie aptekarki, to nie chcę wiedzieć kim ty jesteś i jak wyglądasz. big_grin

                --
                Andrà tutto bene
                • piasekwarny Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:39
                  snakelilith napisała:

                  > sliwka1 napisała:
                  >
                  > > A ty skąd wiesz jak ona ustawiona i co robi? a może jest sprzątaczką
                  >
                  > Stąd, że pisałaś o drogich fryzjerach i ciuchach. Narracja ci się pindoli. big_grin
                  > Swoją drogą, jak miś poleciał na starą sprzątaczkę o urodzie aptekarki, to nie
                  > chcę wiedzieć kim ty jesteś i jak wyglądasz. big_grin

                  Nawaliła się to i niewiele pamięta.
                  >
            • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:00
              Snake, nie czytalam tamtego watku, ale to w starterze jest prawdopodobna reakcja. Jesli Jej sie uroilo, to sobie popisze. Natomiast ta zlosc tutaj jak najbardziej wyglada realistycznie.
              Reakcja faceta tez, bedzie jej wciskal urojenia jesli zdradza.

              Wedlug mnie powinna sie uspokoic i zaplacic temu detektywowi (w tym stanie i tak sama nic nie zrobi). Jesli jej przyniesie dowody, to bedzie wiedziala, ze miala racje. Jesli nie, to wyda kase i sie uspokoi (a moze wycignie wnioski i wezmie eporade u lekarza).
              • karme-lowa Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:05
                umi napisała:

                > Snake, nie czytalam tamtego watku, ale to w starterze jest prawdopodobna reakcj
                > a. Jesli Jej sie uroilo, to sobie popisze. Natomiast ta zlosc tutaj jak najbard
                > ziej wyglada realistycznie.
                > Reakcja faceta tez, bedzie jej wciskal urojenia jesli zdradza......

                Naprawdę wierzycie w tę historię? Konkubina fryzjera podaje nr telefonu swojej klientki? Serio?
              • tt-tka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:47
                umi napisała:

                > Snake, nie czytalam tamtego watku,

                Widac smile
                poczytaj inne jej czy jego watki, ktore sa na emamie. Ledwo przed miesiacem mial/a chrzesnice +40 (chrzczona w dziecinstwie, co zaznaczono), a teraz jest mlodsza od bedacej przed 50-tka pani. I inne kwiatki, ktorych juz nie bede wyszukiwac, bo sliwka napawa mnie wstretem jak rzadko kto.


                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • astrologia333 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:36
      Witam.

      Czytałam kilka dni ten inspirujący wątek. Zainteresował mnie, bo coś podobnego przydarzyło się w mojej rodzinie. Jednak w życiu nie pomyślałam, że finał okaże się tak zaskakujący. Nawet moje karty tarota mi tego nie podpowiedziały.
      Dostałam zdjecie na pocztę onetu, prosto z fb. Otwieram i szok. To moja babcia. Fotografia cyknięta prosto od najlepszego w mieście fryzjera. Świeży loczek po trwałej ondulacji.
      Właśnie wyjechała na majówkę, zabrała zapasową protezę - wiadomo, że w trakcie ssania będzie zdejmować, więc może się zagubić. Taka była podekscytowana - mówiła, że musi pomóc jakiemuś chłopu w gimnastyce artystycznej bo żona jego to mogłaby grać co najwyżej szaloną Krysię w Klanie.
      No babcia go tam postawi do pionu, zawsze była zdecydowana. A, i uważaj bo nosi pod sukienką wiatrówkę. Za dużo grochu je.

      Pozdrawiam. ❤️
              • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 00:59
                karme-lowa napisała:

                > Śliwka, jesteś bardzo agresywna i napastliwa. Nic dziwnego, że szuka kogoś mnie
                > j nerwowego.
                > Po twoich wątkach w ogóle mu się nie dziwię.

                Karmelową, no weź 🤣 Dobra wiemy jak jest w tym wątku. Ale sorry, tak życiowo to jaka ma być kobieta, która właśnie się dowiedziała, że mąż ją zdradza. Spokojna i zrównoważona? Nie no, rozbawiłaś mnie 😀
                • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 01:25
                  hrabina_niczyja napisała:
                  Ale sorry, tak życiowo t
                  > o jaka ma być kobieta, która właśnie się dowiedziała, że mąż ją zdradza. Spokoj
                  > na i zrównoważona? Nie no, rozbawiłaś mnie 😀

                  A niech zrobi misiowi awanturę, albo porysuje mu karoserię w samochodzie, jak musi gdzieś z tymi emocjami. Co najwyżej zrobi z siebie buraka tylko przed mężem. Ale nagabywać obcą babę i zwyzwać ją od takich owakich BEZ cienia dowodu na ten romans, to jest chore i żałosne. I głupie, bo ja misio stuka jednak inną, a ta od fryzjera ma podobny temperament do śliwki, to skończy się pozwaniem o oszczerstwo.

                  --
                  Andrà tutto bene
                  • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 01:53
                    A to akurat to tak, misiowi nasrać jak chce sam na sam to i owszem. Ale do kochanki to trzeba jednak z fasonem! Ja do swojej pojechałam o 7 rano rycząc pod oknem wyłaź ty kłamliwy skurwy... u . Żeby nie było żem cham i prostak i się bez uprzedzenia pcham ludziom na chatę to wcześniej kulturalnie zakomunikowalam swój przyjazd klaksonem. Jak wylazł przeprosiłam robotników co blok ocieplali za zakłócenie pracy i spokoju i odjechałam. Pożegnali mnie słodkim a to ch... złamany, popatrz Zdzisiek, wylazł 😀 Może dlatego mnie takie narwane baby w takich sytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, działać, ale na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.
                    • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 02:08
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > Może dlatego mnie takie narwane baby w takich s
                      > ytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, działać, a
                      > le na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.


                      Nie czuję bluesa. Dla mnie żaden facet nie jest warty takich poniżających akcji.

                      --
                      Andrà tutto bene
                      • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 02:20
                        Wiesz, nie każdy znajduje się w takiej sytuacji będąc drętwym kołkiem pod 60tke, któremu emocje niebezpiecznie podnoszą ciśnienie. Różnie kobiety reagują w takich sytuacjach, a i rozwieść się jeszcze trzeba. Natomiast z jednym się zgadzam, nie lata się z wyzwiskami za obcą babą, bo ukradła misia i nie prosi o zwrot. To i tylko to jest poniżające. Natomiast misiowi? Z mojej perspektywy hulaj dusza piekła nie ma. Rozgrzeszę każdą, byle się nie szmaciła błagając wróć do mnie.
                        • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:22
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Wiesz, nie każdy znajduje się w takiej sytuacji będąc drętwym kołkiem pod 60tke
                          > , któremu emocje niebezpiecznie podnoszą ciśnienie.

                          Hmm, przy moim niskim ciśnieniu może by się przydało. Niestety nie mam skłonności do histerii i jadę na tym całe życie dobrze. Trzeźwy umysł pomaga rozpoznawać doopków zanim pakujemy się z nimi w bliższe interakcje, dlatego nigdy nie musiałam wyzywać partnerów od ku..wiarzy. A ty powoli więdniesz, wybór kandydatów staje się coraz gorszy, a szczęścia w miłości jak nie było, tak nie ma i jedyne co potrafisz, to wyzwać kogoś od "drętwych kołków pod 60tkę" . Tylko to ja mam udany związek od ponad 25 lat, a nie ty. Więc jakby tak pomyśleć, to kobiety powinny do twojego spojrzenia na sprawę podchodzić bardzo ostrożnie, nie daje one bowiem zbyt dużej szansy na sukces.

                          --
                          Andrà tutto bene
                            • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 00:36
                              hrabina_niczyja napisała:

                              > Hmm, w takim razie musisz mieć bardzo nudne życie. Nie dziwię się już twoim wyp
                              > owiedziom na forum. Toż to można nie tyle zwiędnąć co już uschnąć i bynajmniej
                              > nie z menopauzy. A o mnie się nie martw, jędrności mi jeszcze nie brakuje.

                              Proponuję ci dokładnie to samo, tym bardziej, że ustalono już tu chyba, że nie jędrność tyłka, nie uroda, nie intelekt i nie wiek decydują, która z nas i kiedy zostanie oszukana oraz porzucona. Mnie się to nie zdarzyło, więc może mam przez to nudne życie, ale ty za to nie masz żadnego. Szarpanie się bowiem pomiędzy niepasującymi faceta, a wylewaniem negatywnych emocji, to nie jest ani życie, ani tym bardziej atrakcja, której ktokolwiek mógłby ci zazdrościć, kobieto na krótko przed menopauzą.

                              --
                              Andrà tutto bene
                      • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 00:52
                        snakelilith napisała:

                        > hrabina_niczyja napisała:
                        >
                        > > Może dlatego mnie takie narwane baby w takich s
                        > > ytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, dzia
                        > łać, a
                        > > le na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.
                        >
                        >
                        >
                        > Nie czuję bluesa. Dla mnie żaden facet nie jest warty takich poniżających akcji
                        > .
                        >

                        Poniżające to jest bycie kochanka.
                        Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością


                        --
                        -----------------
                        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                        • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:00
                          3-mamuska napisała:


                          > Poniżające to jest bycie kochanka.
                          > Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością

                          Nakopać do dupy, to możesz co najwyżej swojemu misiowi, strażniczko patriarchatu. To on ci wierność przysięgał, nie obca baba.


                          --
                          Andrà tutto bene
                          • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:11
                            snakelilith napisała:

                            > 3-mamuska napisała:
                            >
                            >
                            > > Poniżające to jest bycie kochanka.
                            > > Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością
                            >
                            > Nakopać do dupy, to możesz co najwyżej swojemu misiowi, strażniczko patriarchat
                            > u. To on ci wierność przysięgał, nie obca baba.
                            >
                            >

                            🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś kradnie to idziesz siedzieć za współudział.
                            Jak nie udzielisz pomocy na ulicy możesz dostać po dupie za nieudzielnie pomocy.
                            Ta pani bierze udział w spisku i dostaje takie same baty.

                            W sumie biorąc pod uwagę solidarność jajników oczekuje „nie rób drugiemu co tobie nie miłe”.
                            Ciekawe czy tak kochanka chciałby być zdradzana.


                            --
                            -----------------
                            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                            • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:34

                              > 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś kradn
                              > ie to idziesz siedzieć za współudział.

                              A kogo obchodzi co robi kochanka? I nie porównuj kradzieży z pozamałżeńską relacją, bo to drugie nie jest przestępstwem. Ta kobieta nie ma też wobec ciebie żadnych zobowiązań i skoro twój własny mąż nie szanuje reguł twojego małżeństwa, to nie musi tego robić tym bardziej ona. Ona ma być bardziej cnotliwa od niego i pilnować, by się nie puścił? big_grin A to, jak ty takie kobiety oceniasz, jest też bez znaczenia. Nikt cię do bycia kochanką przecież nie namawia.


                              --
                              Andrà tutto bene
                              • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:41
                                snakelilith napisała:

                                >
                                > > 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś
                                > kradn
                                > > ie to idziesz siedzieć za współudział.
                                >
                                > A kogo obchodzi co robi kochanka? I nie porównuj kradzieży z pozamałżeńską rela
                                > cją, bo to drugie nie jest przestępstwem. Ta kobieta nie ma też wobec ciebie ża
                                > dnych zobowiązań i skoro twój własny mąż nie szanuje reguł twojego małżeństwa,
                                > to nie musi tego robić tym bardziej ona. Ona ma być bardziej cnotliwa od niego
                                > i pilnować, by się nie puścił? big_grin A to, jak ty takie kobiety oceniasz, jest te
                                > ż bez znaczenia. Nikt cię do bycia kochanką przecież nie namawia.
                                >
                                >


                                Zupełnie nie rozumiesz ,nie szkodzi bywa ze ciężko myślisz.

                                Mnie mam nauczyła nie czynić drugiemu co tobie nie miłe. Nie przykładać reki do czyjegoś nieszczęścia .Nie ważne czy jestem żona czy ja przysięgałam ale nie przyczynie się do cierpienia innej kobity i jej dzieci.
                                Trzeba mieć trochę godności i nie pchać się w związek na 3-go ilu rozkładać nogi przed żonatym misiem.

                                Sprawa misia to odrębny temat. Ja piesze z perspektywy kobiety ,która może być kochanka niezdradzającym mężem.

                                I nigdzie nie napisałam ze misiu jest niewinny i ona ma go piłować.
                                Ma nie przykładać ręki do nieszczęścia i nie być idiotka dając się wciągnąć w taki układ.


                                --
                                -----------------
                                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                                • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 02:08
                                  3-mamuska napisała:


                                  > Zupełnie nie rozumiesz ,nie szkodzi bywa ze ciężko myślisz.
                                  >
                                  > Mnie mam nauczyła nie czynić drugiemu co tobie nie miłe.

                                  Mało mnie obchodzi, czego cię mama uczyła. Gdyby nauczyła cię robić smaczniejsze kotlety, to może mężuś dwa razy by się zastanowił, a tak, to wiele do stracenia pewno już nie miał. Dlatego musisz swoje maleńkie ego podkręcać deprecjonowaniem kobiety, którą podobno gardzisz. Jak na gardzenie, to strasznie dużo się jej osobą zajmujesz. big_grin Mnie by ona po prostu nie obchodziła. Ale zupełnie nie rozumiesz, zwykle w ogóle nie myślisz, tylko klepiesz bez przerwy te same bzdety.

                                  --
                                  Andrà tutto bene
                    • mysiulek08 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 04:55
                      dobre!

                      ja pannice wzielam za chabety i z biura wyprowadzilam (chuchro mietrpiec w kapeluszu), sie troszeczke biedaczka szpilkami potknela o prog przy wyjsciu ale grzecznie do auta wsiadla i pojechala, dwa tygodnie pozniej pomachalam exiowi na lotnisku, jesuuuu ale to bylo fajne uczucie smile

                      --
                      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

                      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
                      • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:31
                        annajustyna napisała:

                        > No to spojrzałam w jej stronę, co to za pokraka 😂😂😂

                        Bosz, jakie to infantylne. Tak, tak, wiemy, że nowa laska twojego eksa jest od ciebie brzydsza i pewnie głupsza, i we wszystkim gorsza. A mąż rzucając cię dla niej powiedział ci, że jesteś najpiękniejsza i najwspanialsza, on zawsze będzie miał dla ciebie specjalne miejsce w swoim sercu, a tylko nie jest ciebie warty. big_grin Też takie bzdety posuwałam kiedyś nudnemu facetowi, poczciwinie, od którego chciałam się uwolnić. big_grin


                        --
                        Andrà tutto bene
                        • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 13:22
                          Głupsza to na bank, bo mądra i inteligentna kobieta, nie będzie się spotykała z żonatym i dzieciatym.
                          Laski tez są zdradzane z tymi brzydszymi, bo te wylaszczone nie dają sobą rządzić i są świadome swojej wartości. Szara myszka zrobi wszystko, żeby przypodobać się swojemu księciowi.
                          • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:47
                            nessy napisała:

                            > Głupsza to na bank, bo mądra i inteligentna kobieta, nie będzie się spotykała z
                            > żonatym i dzieciatym.

                            Tylko w twoim grajdołku. Żonaty miś jest doskonałym kandydatem na kochanka, bo nie trzeba go cały czas znosić, a brudne skarpetki bierze do domu. Z tego samego powodu zresztą wielu panów preferuje jako kochanki mężatki. Takie są bardziej dyskretne. A to, z jaką pogardą traktujecie kobiety, dla których wasi partnerzy was porzucili, świadczy tylko o nieprzepracowanej traumie i maleńkim ego. Te kobiety były bowiem lepsze od was, lepsze dla waszych mężów, inaczej nie ryzykowaliby małżeństwa. Ale wiem, wiem, taki facet to doopek, tylko szkoda, że takiego sobie wybrałyście. big_grin


                            --
                            Andrà tutto bene
                              • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:23
                                nessy napisała:

                                > Choćby była piękna, jak lalka, to zdradzi.

                                He? No ludzie zdradzają i kochanki nie zawsze są ładniejsze od żon, bo uroda nie jest gwarancją na nic. Piękne lale potrafią być głupie, nudne jak falki z olejem, a w łóżku ciężkimi kłodami. Dlatego ktoś pisząc o kochance męża "pokraka" jest infantylny. To po pierwsze. A pod drugie, polemizowałam z twoim, że kochanka musi być głupsza od żony, bo zadaje się z żonatym. To też jest śmieszne, bo nie ma żadnego połączenia pomiędzy inteligencją i moralnością. A kobieta, dla której żona zostaje porzucona, jest najwyraźniej lepsza dla męża i negatywna ocena jej atrakcyjności przez żonę, lata mu (mężowi) pewno serdecznie koło tyłka. big_grin
                                --
                                Andrà tutto bene