Dodaj do ulubionych

Widzenia syna z ex

04.05.20, 11:15
Tytułem wstępu. Z ex nie mieszkam od 3 lat. Ex ma nowa panią i ma z nią półroczne dziecko. Jestem w nowym związku małżeńskim. Z ex mamy syna, 17 lat, cierpiącego na autyzm. Ex ma częściowo odebrane prawa rodzicielskie oraz zasadzone kontakty co dwa tygodnie weekend.
problemy były już od momentu, kiedy się wyprowadziłam od exa, zresztą nigdy przesadnie nie interesowal się synem. Gdy ex zaczął się spotykać z nową baba to spotkań sam na sam z synem już w ogóle nie było. Wszędzie w trójkę, chociaż syn o kontakty indywidualne, że tak powiem, bardzo prosił. Gdy ex zamieszkał z baba sytuacja jeszcze się pogorszyła. Z każdego spotkania syn przyjedzal zdenerwowany, agresywny i dochodził do siebie przez dwa dni. Za każdym raziem dowiadywał się, że nic nie umie, łącznie z mówieniem ( ma autyzm, mówi kiepsko i niegramatycznie), że jest zdrowy a patologiczna matka robi z niego wariata, że muszą w troje siedzieć w domu bo tatuś nie ma pieniędzy ( w tym czasie ex kupił apartament w środku miasta, na fb pytal o zalety wybranych modeli odkurzaczy czy pralkosuszarek z górnej półki). Partnerka exa za każdym razem miała jakieś ale co do wyglądu mojego syna ( typu ja bym i swojego dziecka do trądziku nie dopuściła, nie chwal się butami wyglądają na tanie, twoja matka to patologia nie nauczyła Cię poprawnie jeść widelcem.) gdy zaczęła się epidemia zanim jeszcze zamknęli cokolwiek czy zanim byly jeszcze jakieś obostrzenia ex zrezygnował ze spotkań z synem tłumacząc się epidemia. Rozumiem, małe dziecko w domu. Ale ten sam ex jednocześnie chodził co dzień do pracy do kliku przychodni i aptek, gdzie pracuje jako informatyk. I wracał do domu bez żadnego odkażania. Zadzwonił do syna i powiedzial: nie zabieram cię, rozumiesz? I tak było co dwa tygodnie. Poza tym słowa kontaktu. Syn czekał a jednoczenie powoli przestawał czekać. Uznaliśmy z mężem, że to szczyt podłości dzwonić do dzieciaka tylko po to. Żeby mu powiedzieć cześć synku, jadę właśnie do pracy to dzwonie na chwilę, a co do weekendu, to pandemia, nie zabieram Cię, rozumiesz? W marcu syn miał urodziny, ex nawet nie zadzwonił. Uznaliśmy, z synem, że wystarczy. Syn nie chciał takich telefonów. Zmieniłam mu numer i nie wysłałam numeru exowi. Zablokował go też syn na fg. Ja uważałam, że należy ex napisać, dlaczego, ale syn powiedział, że to ponad jego siły i woli tak. Za poprzedni miesiąc nie dostałam alimentów. To kara za uniemożliwianie kontaktów z synem. Ex w sobotę przyjechał z baba i synem po naszego syna. Zeszliśmy do nich na dół. Ex prawie się nie odzywał, za to jego baba nawyzywala mnie od brudasow ( wprowadziła się ładnych parę miesięcy po mojej wyprowadzce do exa i było brudno bo ja latami nie sprzątałam) od pijaczek i cpunek ( nigdy nic nie brałam). Sugerowali zmniejszenie alimentów bo nie mają kasy a ja alimentami źle gospodaruje ( syn jest a w zasadzie ma zawieszona terapię antytadzikowa, co10 dni laser plus oczyszczanie, płuc cos na czym się nie znam, koszt 180 zł jedna wizyta) mój mąż jest psychopata bo tak, jesteśmy śmieciami i dlatego ex ma odebrane cześć praw rodzicielskich bo chciał szybko sposcic mnie z wodą. Dziecko jest zdrowe tylko ja je popsułam i nie wychowałam. Itd itp. A, nie przyjeżdżali po syna bo była obowiązkowa kwarantanna dla wszystkich Polaków. Ale już nie ma więc przyjechali. Syn w końcu wykrzyczał ex że ten go nic nie nauczył, nie wychowywał i ogólnie olewał i że chce ojca ale nie takiego. Dowiedział się że tego teksu został wyuczony przeze mnie. Mówię do niego, wracamy do domu, a ci z jadaczka że to ma być decyzja syna a nie moja. Syn powiedział że daje im dwa tygodnie bo za tyle ex ma następne spotkanie ba to żeby przemyśleli jak się zachowują. I uciekł biegiem do domu.
nie chce żeby syn do nich jeździł. To źli, ograniczeni, chamscy ludzie. Uważam, że ona do mojego dziecka zachowuje się tak samo jak do mnie, a on na to radośnie pozwala. Nie interesują się nim.
Nasza rozmowa to był głównie monolog z jej strony, jak ja coś mówiłam, typu że nie było obowiązkowej kwarantanny dla wszystkich to wybuchali oboje śmiechem. Przerywała mi tekstem do nóg mi nie dorastasz. Gdy powiedziałam np że syn powinien się widzieć tylko z ojcem bo tak chce to powiedziała, że ojciec ma już nowa rodzinę i ona się na ten czas nie zamknie w piwnicy. I że bardzo dobrze ze ex wywalił nas z domu, ona też by tak zrobiła, a że wywalił dziecko... Powiedziała, że to moja wina. Słów mi zabrakło, ręce opadly.
Didatkowo okazało sie, ze nie postarałam się o klauzulę wykonalności na wyroku rozwodowym zasadzającym alimenty na syna, więc nie mogę wystapic do komornika. Ex już nie zamierza placic. A ja nie wyobrażam sobie żeby do takich ludzi pojechał jeszcze kiedy kolwiek mój syn.
Obserwuj wątek
        • sofia_87 Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:35
          Syn jest w tym wieku, że sam może decydować i tej wersji się trzymaj.
          Następna tego typu awanturę dyskretnie nagraj, a wszyscy się przekonają dlaczego Twoj syn nie ma ochoty spędzać czasu z ludźmi tego rodzaju
          • ekrid Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:47
            Ex uważa, że syn chce się z nim spotykać, tylko ja go zmanipulowalam. I że ma prawo, bo syn jest nieletni, kontakty są sądownie ustalone. Na moje stwierdzenie, że jak się kogoś kocha, to się do niego dzwoni częściej niż raz na dwa tygodnie i spotyka też częściej ex odparował, że o spotkania co dwa tygodnie sama wystąpiłam w sądzie a on się zgodził, bo chciał się mnie jak najszybciej pozbyć.
            • grrruu Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:02
              Ex mojego faceta też tak uważała i wezwała policję, jak dzieci nie chciały do niej wyjść. Policja jej wytłumaczyła, że dzieci mają prawo do spotkania a nie obowiązek i tyle.
              • pani_tau Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 17:14
                grrruu napisała:

                > Ex mojego faceta też tak uważała i wezwała policję, jak dzieci nie chciały do n
                > iej wyjść. Policja jej wytłumaczyła, że dzieci mają prawo do spotkania a nie ob
                > owiązek i tyle.
                No to chociaż raz policjanci stanęli na wysokości zadania.
        • lily_evans11 Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:50
          Syn ma prawo nie chcieć.
          Natomiast płacić musi nawet rodzic pozbawiony władzy rodzicielskiej i bez prawa do kontaktów.
          Tu nie ma, co on uważa, co Ty uważasz, w ogóle tym się nie nakręcaj - prawo chroni nieletniego i musisz to teraz jakoś wyegzekwować.
          • ekrid Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:01
            Tylko ze syn tak w ogóle to chce. Chciałby mieć ojca. Wypalił kiedyś, że go nie lubi, ale to jego ojciec i musi go kochać. Wydało mi się to wtedy takie sloganowe ale i jednocześnie autystyczne. Trudno mi wytłumaczyć dziecku, że nie było żadnej kwarantanny, że ojciec chodził do pracy, że po prostu nie chcialo mu się przyjechać. Szczególnie że oni trzeszczeli, że syn też mógł do ojca zadzwonić ( owszem, mógł, ale on nigdy do nikogo nie dzwoni) że te kontakty są zasadzone, i że to ja manipuluje synem.
            • koronka2012 Re: Widzenia syna z ex 10.05.20, 22:45
              ekrid napisał(a):

              > Tylko ze syn tak w ogóle to chce. Chciałby mieć ojca. Wypalił kiedyś, że go nie
              > lubi, ale to jego ojciec i musi go kochać.

              Trzeba było wytłumaczyć dzieciakowi, że wcale NIE musi... warto pogadać z nim o tym na czym polegają toksyczne związki.

              oczywistym jest, że chciałby mieć fajnego tatę, jak każdy normalny człowiek. Niestety nie ma na to szans, jest jak jest - ale to ma też określone konsekwencje. Np. ma prawo nie lubić i nie chcieć mieć kontaktu z kimś, kto go rani.
        • szmytka1 Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:50
          nie wiem jak to dokłądnie działa, ale koleżance ex założył jakąs sprawę sądową i za każde uniemozliwianie widzenia ona musiała zapłacić. Szcześliwie dla koleżanki ona przedstawiła grafik kiedy to ex nie przyjechał po dziecko i rozeszło się po kościach, ale uważaj, bo to może kosztować.
    • lily_evans11 Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:48
      To te klauzule nie są automatyczne?
      I dlaczego syn jeździł latami tam, gdzie go nie chciano i poniżano? Sąd musi wysłuchać już 13latka w sprawie kontaktów.
      Cała reszta, to jak sama dobrze wiesz, zasłona dymna mająca Cię zniechęcić do egzekwowania alimentów. Te ich celne uwagi spuść we własnej wyobraźni z wodą w kiblu. Sprawdź, jak otrzymać klauzulę.
    • berdebul Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:49
      Mam nadzieje, że to nagrałaś. Sąd, podwyższenie alimentów (bo brak widzeń, wyższe koszty utrzymania...), screeny/info o nowym apartamencie itd. Jak trzeba komornik.
      Co za Qtas.
      • ekrid Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 11:56
        Wspomniałam o wyzszych alimentach, syn ma zasadzone 1000 zł i ryczeli że smiechu. Powiedzieli, że wybrałam najdroższa kosmetyczkę w mieście ( Warszawa, koszt 180 zł za wizytę) a exowa jest od tego specjaliska i uważa, że to zbędne drogie. Zasugerowała, że mieszkanie jest na nią ( nie wiem, jak by to być mogło, nie są chyba małżeństwem, a ex kupił mieszkanie zanim razem zamieszkali).
          • umi Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 13:13
            Oni mu juz moga naskoczyc. Co wiecej, beda mu musieli placic dalej po 18 rowneiz, jesli bedzie sie uczyl.
            Autorko, dopilnuj, zeby Twoj syn dostal te alimenty. I go wspieraj, niech jednego rodzica ma chociaz normalnego.

            Chyba pamietam Twoj wczesniejszy watek. Wtedy sadzilam, ze Twoj ex wypiera chorobe syna, bo sie go wstydzi (niektorzy mezczyzni tak reaguja). I w takiej sytuacji daloby sie jeszcze cos zrobic, pokazujac mu jakie spozytywne strony dzieciaka, zeby go jednak zaczal doceniac. Teraz mysle, ze to jest po prostu chciwy zlamas i idzie mu nie tyle o chorobe, co o pieniadze na leczenie ktorych mu szkoda. Nie wiem, co w takiej sytuacj mozna zrobic oprocz zabezpieczenia dziecka. Raczej chciwy byc nie przestanie.
        • aerra Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:07
          Co do mieszkania, to akurat możliwe, mógł ją dopisać do własności, bądź nawet przepisać mieszkanie na nią. NIe mówiąc już o tym, że jest też możliwość, że to mieszkanie ona kupiła, zapłaciła itd. Kto w nim zamieszkał pierwszy znaczenia nie ma.
          (Ale być może po prostu wciskają ci kit, żebyś się odczepiła)
      • alessa28 Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 18:34
        feliz_madre napisała:

        > Obowiązek alimentacyjny ciąży na na twoim ex dopóki dziecko się uczy. Obowiązku
        > widywania się z ojcem syn nie ma. Tyle.

        Bredzisz. Abstrahując od sytuacji autorki, jak najbardziej istnieje obowiązek utrzymywania kontaktów.

        mamadu.pl/blogi/prawnikwrodzinie/118541,kontakty-z-dzieckiem-przywilej-czy-obowiazek#
        BTW art 113.nie powielaj więc bzdetow
        • bistian Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 18:54
          alessa28 napisała:

          > Bredzisz. Abstrahując od sytuacji autorki, jak najbardziej istnieje obowiązek u
          > trzymywania kontaktów.
          >
          > mamadu.pl/blogi/prawnikwrodzinie/118541,kontakty-z-dzieckiem-przywilej-czy-obowiazek#
          > BTW art 113.nie powielaj więc bzdetow

          Ten artykuł jest martwy od dziesięcioleci big_grin
          Nie znam ani jednego przypadku, gdy ktoś poniósł konsekwencje z powodu niestosowania się do tego przepisu, a jestem zainteresowany i śledzę to
    • livia.kalina Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:03
      Ja bym Ci dała zupełnie inną radę niż powyższe. Zupełnie sobie odpuść byłego. Jedyne na czym się skup to jego relacje z waszym synem,. Rób tak, żeby dla syna były jak najlepsze. Tzn np nie pozwól żeby syn w urodziny czekał na telefon od taty. Zadzwoń dyskretnie sama i powiedz, że ma urodziny, właśnie czeka na telefon, podpowiedź o czym syn marzy, żeby ojciec z nim to kupił po pandemii. W ogóle nie wdawaj się w żadne awantury, nie dopuszczaj do tego, żeby syn był ich świadkiem. Najwidoczniej twój były jest dupkiem, tyle że to nie wina syna. Prawda jest taka, że to Ty wybrałaś mu takiego ojca więc teraz zrób wszystko żeby syn bylejakość ojca odczuł jak najmniej.
      • aerra Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:09
        Czemu zwalasz całą winę i odpowiedzialność na nią?
        Może i ona sobie "wybrała", ale jak miała przewidzieć, że po 14 latach od urodzenia dziecka mąż okaże się skurwielem? Sorry, ale nie.
          • aerra Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 12:28
            Ależ dokładnie to robisz. Przerzucasz na nią odpowiedzialność za kontakty eksmęża z prawie dorosłym synem, argumentując to szczęściem dziecka.
            Nawet jeśli jakimś cudem udałoby się jej zmusić eksa do w miarę przyzwoitego traktowania syna - pod naciskiem i z ciągłym kontrolowaniem i przypominaniem, to to nie zagwarantuje tego szczęścia, bo to będzie tylko sztuczna bańka, którę pęknie w chwili jak tylko ona przestanie poświęcać energię na tę kontrolę. A z opisu wynika, że wymagałoby to bardzo dużo wysiłku, który jest całkowicie niespółmierny do zysków.
            • livia.kalina Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 16:03
              A jak liczysz te niewspółmierne zyski? Jak wyliczasz poczucie wartości u tego dziecka? Jak obliczasz poczucie bycia kochanym, ważnym?

              Jak się powołuje człowieka na świat, to się bierze za ten fakt odpowiedzialność. To czasami bardzo trudne, dlatego trzeba się zawsze dobrze zastanowić i nie liczyć, że jakoś to będzie. A jak już to dziecko jest, to w razie takiej potrzeby chowa się dumę do kieszeni, poświęca się czas i energię i się stara. I nigdy te starania nie są za duże jeżeli idzie o szczęście dziecka.
              • grrruu Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 17:31
                Ale matka się stara przecież. To ojciec olewa i się nie stara. A siedemnastolatek głupi nie jest i bez problemu ogarnie, że ojciec nie chce i ma na niego wywalone. Energię to się poświęca na własne zaangażowanie, a nie na zaangażowanie drugiego rodzica.
              • aerra Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 18:47
                I znowu przewalanie odpowiedzialności tylko i wyłącznie na matkę.
                Nie - sztucznie podtrzymywany kontakt z ojcem nie będzie wpływał pozytywnie na poczucie wartości tego prawie dorosłego chłopaka - bo nawet autystyczny chłopak jest w stanie stwierdzić, że to co prezentuje ojciec jest sztuczne i nie ma nic wspólnego ze szczerością. A matka w żaden sposb nie jest w stanie zmusić swojego eksa do okazywania uczuć i zwyczajnego bycia miłym dla syna. Nawet jeśli bedzie przypominać o urodzinach.
                I owszem, jak najbardziej starania mogą być za duże.
      • ekrid Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:10
        Nie mogę zadzwonić do exa. Zablokował mój numer, nr mojej mamy, męża i w ogóle zmienił numer. Ten stary jest aktywny, ale wiecznie linia jest zajęta. Na fb też jestem zablokowana. Nawet jego nowego adresu nie znam.
        zresztą nie wyobrażam sobie żebrania o łaskę i uwagę i nie będę zabiegała o to, żeby po moich staraniach ojciec w oczach syna wyglądał na porządnego faceta. Starałam się kilka lat żeby ich relacje były i były jak najlepsze. Nie wyszło. Zresztą wyjść nie mogło. Wychodziłam za faceta, który mówił, że marzy o rodzinie i jakoś do głowy mi nie przyszło, że będzie mnie zdradzał pół roku po porodzie, bo uzna, że mu się seks po prostu gdzieś należy.
          • bistian Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 19:17
            berdebul napisała:

            > Zrób screeny, udokumentuj. Walcz w sądzie i wydrzyj z ex ile się są. Co za ...
            > Syna szkoda, bo to przykre jak ojciec życzeń nie złoży.

            Ojciec synowi życzeń nie złoży, syn ojcu również nie. Oko za oko, ząb za ząb wink
            Ja wiem, że tutaj jest bardzo trudna sytuacja, ale to ojciec rozdaje karty i to ojciec zniechęcił syna.
            Z drugiej strony, matka też nie jest w porządku, chociaż może mieć powody, już sam tytuł jest nie w porządku, bo syn ma spotkania, a nie widzenia, a spotyka się z ojcem, a nie z żadnym eksem. Wypada się odciąć i nie wcinać się między dwóch dorosłych facetów, a syn ma prawo do niespotykania się z ojcem, do spotykania również, tak samo ojciec ma prawo do spotykania się z synem, do niespotykania również, chociaż jest formalny wpis w KRiO o obowiązkach. Zostawić im sprawy, niech się dogadują, wspierać syna, gdyby był pod presją. I tyle.
            Za jakiś czas, syn pewno będzie miał swoją rodzinę i też nie wypada mu układać życia.
        • livia.kalina Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 19:48
          Zrobisz co będziesz chciała, ja na twoim miejscu, następnym razem, kiedy bym się spotkała z eksem to nie wdawałabym się w jakiś awantury tylko technicznie ustaliła jeden kanał komunikacji, żeby zaradzić właśnie takim kryzysowym sytuacjom, że dziecko siedzi i czeka na telefon taty z życzeniami urodzinowymi.

          >Starałam się kilka lat żeby ich relacje były i były jak najlepsze.
          To bardzo dobrze. Postaw to sobie jak priorytet dalej. Inne postępowanie nie ma sensu- dziecko będzie cierpiało a ty nic na tym nie zyskasz.

          >nie wyobrażam sobie żebrania o łaskę i uwagę i nie będę zabiegała o to, żeby po moich staraniach ojciec >w oczach syna wyglądał na porządnego faceta

          To nie chodzi o to, żeby ojciec w oczach syna wyglądał na porządnego faceta, tylko, żeby twoje dziecko czuło się kochane i dowartościowane, żeby nie miało kompleksów i żeby nie cierpiało.
          • antonina.n Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 19:17
            Nikt nie będzie się czuł kochany w towarzystwie kuta.sów, którzy go upokarzają.

            Choćby matka chłopaka stanęła na rzęsach I dzwoniła przypominać, ze dziecko ma urodziny imieniny i że jutro wigilia, to nie sprawi, że kutafon będzie chociaż z daleka wyglądał na normalnego ojca.

            Wybaczcie, ale jak przeczytałam jak oni tam się do chłopaka odzywają, to ja bym jednemu i drugiemu po prostu dała w gębę.
            Wiem, wiem, ze nie wolno. Ale jakem powściągliwa, tak mogłabym nie sprostać i dać w pysk.

            A pomijając wątek kryminalny. Ja bym się raczej skupiła na synu. Jednego rodzica ma do bani, wiec niech drugi będzie
            po prostu najlepszy. Wiem, ze chłopakowi przykro, bo chciałby fajnego ojca. No ale ma ch.jowego i matka raczej nic na to nie poradzi. Ale jak już się ma ojca do niczego, To można przynajmniej mieć super fajną matkę.
        • hanusinamama Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 23:20
          NIe rozumiem czemu nie utniesz tych kontaktów. Tak wiem dziecku brakuje ojca...tylko jak ten ojciec juz jest, dojdzie do spotkania to nadal dziecku nic to nie daje..alebo pogarsza jeszcze jego stan. Za chwile syn zauwazy, ze nowe dziecko tatusia jest dla ojca lepsze.
        • livia.kalina Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 19:43
          Można wiedzieć i zapomnieć. Poza tym nawet jeśli nie chciał życzeń złożyć, to należało go do tego przymusić/zachęcić. Nie dla niego oczywiście, tylko dla syna, który w tej całej sytuacji nie jest niczemu winien.
              • grrruu Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 17:28
                Nie da się. Można jedynie nie czynić przeszkód, ale nie da się sterować drugim człowiekiem. To jest częsty błąd w myśleniu, ludzie niepotrzebnie obwiniają się za postępowanie kogoś innego, a to nie jest ich odpowiedzialność.
                Typ po prostu nie odbierze telefonu od ex, albo powie, żeby się od niego odpier... bo sam decyduje kiedy dzwoni do syna i co mu kupuje.
              • daniela34 Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 19:24
                livia.kalina napisała:

                > Do złożenia życzeń, dania prezentu, okazania zainteresowania, wspólnego spędzan
                > ia czasu jak najbardziej się da.

                Jak? Fizycznie jak byś to chciała zrobić? Możesz przypominać, prosić, albo okłamać dziecko, że to prezent od tatusia (to by dopiero było chore), ale nie da się zmusić. Do spędzania czasu też się nie da. Podrzucisz dziecko ojcu pod drzwi? A jak nie otworzy? To dopiero funduje dziecku traumę.
              • antonina.n Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 19:25
                livia.kalina napisała:

                > Do złożenia życzeń, dania prezentu, okazania zainteresowania, wspólnego spędzan
                > ia czasu jak najbardziej się da.
                >

                Czytałaś może, jak wyglada ten wspólny czas? Faktycznie, rozprawy na temat trądziku, głupiej matki i słabej wymowy, to jak raz idealne spotkania ojca z synem. Chyba upadłaś na głowę, jeśli sądzisz, ze złożenie życzeń cokolwiek zmieni w tych relacjach. Tutaj relacje, jeśli były, opierały się na nadziei chłopaka, a nie na staraniach ojca.

                I tak, o urodzinach można zapomnieć, to jeszcze o niczym nie świadczy. Ale żeby wiedzieć, ze się dziecko rani pastwiąc się nad jego trądzikiem i trudnościami, to jest po prostu katastrofa emocjonalna i inwtelektualna. Ten chłop nie jest ojcem, a taką właśnie katastrofą.
    • trampki-w-kwiatki Re: Widzenia syna z ex 04.05.20, 12:04
      Dobra, współczuję. To jest tak straszne, aż ciężko się o tym czyta. Nie wiem co powiedzieć. Ja na miejscu twego syna też bym nie chciała takiej rodziny i takiego tatusia. Kij im w oko. Tylko te alimenty wyegzekwuj przez komornika, bo kasa od ojca mu się po prustu należy.
      I nie podejmuj dyskusji z tymi ludźmi. Ani słowa. To jest jakaś patologia.
    • 21mada Re: Widzenia syna z ex 05.05.20, 16:18
      >Zmieniłam mu numer i nie wysłałam numeru exowi.
      Za poprzedni miesiąc nie dostałam alimentów. To kara za uniemożliwianie kontaktów z synem.

      Twoj ex ma racje.
    • katiemorag Re: Widzenia syna z ex 07.05.20, 16:58
      Kochana bo Ty zle robisz. Sama miałam Ex psychopatę i z nimi się nie dyskutuje. Nic a nic, oni rozmawiają tylko po to aby Ciebie obrażać i gnębić.
      Jak przychodzi do Ciebie Ex psychopata i żonka to włączasz nagrywanie na telefonie. I informujesz, ze jeśli zaczną mowić niekulturalnie i Ciebie obrażać to składasz wniosek do sądu o ukaranie bo wyzywają i Ciebie i syna. Po czym mówisz, ze idziesz do komornika z tymi alimentami i tyle. Ewentualnie powiedz, ze z nagrana rozmawia pójdziesz do jego pracodawcy aby pokazać jemu jakim hamskim jest on człowiekiem.
      Jedyne czego psychopata się boi to jest to, ze inni będą wiedzieli jakim jest człowiekiem. Boja się wstydu.
      Najlepiej kontaktuj się z nim mailowo aby mieć dowody w sadzie. Ja tak robię. Żadnych rozmów i kłótni przy dziecku. Powodzenia.
    • rosapulchra-0 Re: Widzenia syna z ex 11.05.20, 03:47
      Zadziwiające jest to, jak bardzo ludzi są bezczelni. Neksia się wydziera i obraża eksię i syna swojego męża i jest przy tym zupełnie bezkarna. Wezwałabym policję, żeby babę uciszyć. A następnym razem jeśli do podobnego spotkania dojdzie, to nagrałabym całe zdarzenie na komórkę, żeby mieć dowód w sądzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka