Dodaj do ulubionych

kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe

04.05.20, 12:32
Kurierzy różnych firm przynoszą mi paczki przed godz. 8 rano. Dziś zdarzyło się to 3 raz i niestety, nie wytrzymałam. Nieważne, czy Pocztex, czy DPD- wszyscy mają mój rejon jakby na początku listy. Siedzenie w domu, niemożność zrobienia normalnych zakupów, uziemienie z dzieckiem od 2 miesięcy (mały też został obudzony, marudzi od rana, ja chodzę na rzęsach)dobija mnie.
Mam dość, od rana ryczę, od jakiegoś czasu niewyspanie kompletnie mnie rozwala nerwowo. Jestem sową i nie umiem kłaść się wcześniej spać. Teraz, nie chodząc do pracy, kładę się ok. 2, 3 nad ranem, taki dzwonek do drzwi o ósmej totalnie wyprowadza mnie z równowagi. Nie rozumiem, dlaczego niektóre sklepy internetowe nie mają opcji paczkomatu, albo odbiór na poczcie. Myślę o jakichś lekach, ale pojęcia nie mam, jak teraz można uzyskać receptę na coś uspokajającego, nigdy nic nie brałam, oprócz xanaxu doraźnie.
Tak się tylko chciałam wyżalić, nie mogę już znieść tej sytuacji zawieszenia, braku normalnego życia.
Obserwuj wątek
    • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:42
      Rozumiem Cię, też jestem sowąsmile
      Kup sobie w aptece tabletki uspokajające z Labofarmu i bierz 3 razy dziennie po 2 przez dłuższy czas. Postaraj się codziennie relaksować przez przynajmniej 15 minut, czy to głębokim oddychaniem, czy medytacją, czy treningiem Jacobsona.
      I nie zamawiaj już niczego kurieremsmile No chyba, że ...nie wiem jaki jest u Ciebie kurier DPD, ale mój po przedstawieniu sytuacji przywiózłby mi paczkę po południu. DPD podaje w mailach, czy smsach nr telefonu do kuriera.
        • niu13 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:57
          Wychodzę tylko na krótkie spacery z małym pod dom i na szybkie zakupy spożywcze, też pod dom.
          Mam od tygodnia migrenę, nie dosypiam, nie załatwiam różnych spraw :mam zaległości z lekarzami, Urzędem Skarbowym, dziecko miało iść do przedszkola teraz, a nie może, straciłam pracę. Po prostu czuję się jak w matni, a końca nie widać. Nie wiem, jak długo jeszcze tak pociągnę.
          • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:21
            A dlaczego tylko pod dom?
            Nie masz w pobliżu jakiegoś lasku? Masz samochód? Jeśli masz - spakuj wałówkę na co najmniej pół dnia, pakuj się w auto i jedź na piknik. Dłuższy pobyt w miejscu, w którym nie ma ludzi, jest za to przyroda, świeże powietrze, nie trzeba mieć szmaty na twarzy - działa leczniczo! Wiem, co mówięsmile
            Pisałyśmy tu niedawno o napięciowych bólach głowy. Nie wiem czy masz faktycznie migrenę, czy ze stresu Cię głowa boli, ale poszukaj tego wątku, może coś Ci się przyda.
            Czyli: najpierw zaczynasz dbać o swoje samopoczucie, robisz sobie detox, a potem, troszkę podkurowana bierzesz się za ogarnianie problemów. US, lekarze, to raczej telefonicznie, zdalnie. Jak będziesz miała więcej siły, to załatwisz to z automatu. Teraz masz organizm utopiony w kortyzolu. Trudno w takiej sytuacji normalnie funkcjonować.
            • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:23
              Jeszcze jedno, jak się trochę zrelaksujesz i będziesz brała ziółka - zaczniesz lepiej spać. A jak będziesz lepiej spać, to będziesz się lepiej czuła.
              Problemy nie uciekną, a może niektóre same się rozwiążą? Nikt za to się za Ciebie nie wyśpi, ani nie odpocznie.
              • niu13 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:35
                Ale wiesz, najgorsze, co uświadomiłam sobie dopiero czytając Wasze komentarze, że ja cały czas głoszę całemu światu i samej sobie, że mnie ta sytuacja nic nie robi złego, że znoszę to wspaniale, że sytuację mam świetną, bo nic nie muszę- mam czas dla dziecka, nie mam presji, mam pieniądze z odprawy, mąż ma pewną pracę, więc w ogóle cud miód. Nic tylko oglądać na luzie seriale i robić zakupy przez net. A tu nagle okazuje się, że jestem wrakiem z powodu kuriera.
                • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:16
                  Widocznie zawsze musiałaś być dzielna. To i teraz się starałaś.
                  Całe szczęście, że ta wczesna pobudka uświadomiła Ci w jakim jesteś stanie.
                  Masz prawo się wściekać, buntować, być słaba, bezsilna, zrozpaczona, rozżalona itd., itd. Jak sobie pozwolisz to wszystko poczuć, po kolei, to samo zniknie, a Ty poczujesz się lepiej.
                  Ja wiem, nikt nie lubi tak się czuć. Stąd rozpraszacze, oszukiwanie siebie, że to nic takiego, wszyscy tak mają, wyszukiwanie na siłę pozytywów, wypieranie emocji. Ale z tego na dłuższą metę nic dobrego nie wynika.
                  Weź sobie dzisiaj popłacz albo pokrzycz gdzieś na osobności. Serio. Zostaw dziecko mężowi, pojedź gdzieś w ustronne miejsce, albo zrób sobie te ćwiczenia bioenergetyczne, które kiedyś polecałam. Wiem, wyglądają idiotycznie, odgłosy jakie się przy tym wydaje, są śmieszne. Ale to żaden szamanizm czy inne wydurnianie, tylko uwalnianie energii odkryte przez A.Lowena. Naprawdę skuteczne.
                • kosmos_pierzasty Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:20
                  To jest takie podstępne właśnie u niektórych osób. Też odczułam ostatnio objawy stresu, jak u Ciebie - wszystko jest ok, aż tu nagle objawy psychosomatyczne mi się włączyły i zaczęłam mieć koszmary. Już siebie trochę znam, więc szybko doszłam, co i jak i jest znów dobrze. Ale właśnie trzeba o siebie zadbać.
                • te_de_ka Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:36
                  No to już wiesz, że nie jesteś żelazną lady, więc dopieść się w pierwszej kolejności i to nie gapieniem się na seriale tylko wyjściem z domu dla tzw. higieny psychicznej. Dopóki nie napisałaś, że masz meża, myślałam, że jesteś może samotną matką uwiązaną do dziecka i stąd ten dół, ale jeśli jest druga osoba do opieki nad dzieckiem, ustal z nim, że potrzebujesz przykładowo godzinkę dziennie tylko dla siebie, zrób sobie spa w łazience albo idź w miejsce, gdzie nie ma ludzi, będziesz mogła zdjąć maseczkę i patrzeć na zielone, to naprawdę uspokaja. Pisałam już tu na forum, że częściej widzę teraz ludzi stojących w szczerym polu twarzą do słońca albo obejmujących drzewa - jestem pewna, ze to im pomaga, osobiście wolę się zmachać uprawiając sport, ale każdy sposób na poprawę nastroju i złapanie równowagi psych. jest dobry. Polecam trochę fajnego ruchu, choćby szybszy spacer albo rower (w środę odblokowują u mnie miejskie!), wyprodukujesz endorfiny i może w naturalny sposób obniżenie nastroju minie. Utrata pracy to po śmierci małżonka największy stresior w życiu człowieka, więc nic dziwnego, że masz doła, nie ma sensu wypierać. Moje nastoletnie dziecko ostatnio budziło się z bólem głowy, nie miało ochoty wyjść, ale dało się w końcu przekonać i na koniec zdziwiło się, że na wyjściu ból minął. Ja wychodzę na zielone i czasami zdzwaniam się z koleżankami, żeby pogadać. Sluchawki na uszach, chodzę z kijami i plotkuję sobie z dziewuchami - to pomaga na doły. Tylko trzeba wybrać do pogadania odpowiednią osobę, nie wampira energetycznego albo toksykasmile
    • hungaria Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:45
      Teraz już możesz robić zakupy normalnie, dlaczego nie? Spójrz na to inaczej - jak odfajkujesz kuriera o 8, potem już możesz wyjść z dzieckiem na spacer i nie musisz się zastanawiać, czy dostawa bedzie o 12, czy o 17.

      Tez nienawidzę się rano zrywać i jestem na początku listy. Rekord pobił ostatnio kurier UPS, który zajechał o 7:30 indifferent
      • kosmos_pierzasty Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:24
        To ja bym chętnie przyjmowała paczki o 8 wink
        Ale część kurierów dopiero pod wieczór do mnie dociera, a najwięcej w środku dnia. Nie lubię tego czekania i zastanawiania się, czy aby nie dojedzie, jak będę w wannie np. Jeszcze jak znam kuriera to nie ma problemu, zostawia nawet na tarasie, jak mnie nie ma. Gorzej jak nowy i trudno cokolwiek uzgodnić. Dlatego normalnie wolałam pocztę z odbiorem w punkcie, ale teraz sobie odpuściłam. Staram się albo paczkomat wybrać, albo kuriera, którego znam i wiem, że będzie ok.
    • 45rtg Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:46
      niu13 napisała:

      > nerwowo. Jestem sową i nie umiem kłaść się wcześniej spać. Teraz, nie chodząc d
      > o pracy, kładę się ok. 2, 3 nad ranem, taki dzwonek do drzwi o ósmej totalnie w
      > yprowadza mnie z równowagi. Nie rozumiem, dlaczego niektóre sklepy internetowe

      Uwielbiam to: siedzę sobie do świtu nad pewnie jakimiś netfliksami, a potem mam pretensje to ludzi, że wstają i zaczynają pracować o normalnej godzinie.
    • andaba Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:48
      No ale wstawanie przed 8 to chyba raczej oznaka normalnego życia?

      A tak w ogóle to dlaczego nie możeszn iść na spacer? Ja w pierwszejh chwili zrozumiałam, że nie możesz iść na spacer, bo kurier przychodzi - wychodzenie na zakupy o 7 gdy sięma małe dziecko jest jak najbardziej zrozumiałe.
      • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 12:54
        Jasne, zrozumiałe ale męczące. Czy to oznaka normalnego życia? Nie powiedziałabym. Istnieją ludzie, których zegar wewnętrzny chodzi trochę inaczej, niż świat sobie wymyślił.
        Ja wstawałam i o piątej rano do pracy, i o szóstej (do szkoły, do pracy), tylko co z tego, skoro rano pożytku ze mnie nie było żadnego. To nie jest kwestia fanaberii tylko fizjologii.
        • kobietazpolnocy Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:03
          pade napisała:

          > Jasne, zrozumiałe ale męczące. Czy to oznaka normalnego życia? Nie powiedziałab
          > ym. Istnieją ludzie, których zegar wewnętrzny chodzi trochę inaczej, niż świat
          > sobie wymyślił.
          > Ja wstawałam i o piątej rano do pracy, i o szóstej (do szkoły, do pracy), tylko
          > co z tego, skoro rano pożytku ze mnie nie było żadnego. To nie jest kwestia fa
          > naberii tylko fizjologii.

          Tak, wiemy, są sowy i skowronki, ale tu mowa o kurierze pukającym do drzwi przed ósmą rano, a nie o szóstej. Dla większości ludzi, ośmielę się stwierdzić, taka godzina jest znacznie dogodniejsza niż blokowanie całego dnia w oczekiwaniu na kuriera, który się pojawia o 14-tej.
          A jak się nie chce być budzonym o szalonej godzinie ósmej, to się nie zamawia przez internet.
          • 45rtg Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:10
            kobietazpolnocy napisał(a):

            > A jak się nie chce być budzonym o szalonej godzinie ósmej, to się nie zamawia p
            > rzez internet.

            Jak się nie chce być budzonym o szalonej godzinie ósmej, to się idzie spać o dziesiątej, góra o jedenastej i przed ósmą już się jest normalnie obudzonym. A jak się ma siłę woli jak bocian pięty i siedzi się po nocy w internetach, zamiast iść na wielogodzinny spacer w dzień, zmęczyć się i zasnąć o normalnej godzinie, no to trudno.
            Nawiasem mówiąc długie wyjście z domu poprawia też ogólne samopoczucie, które ona ma, jak pisze, coraz gorsze.
                • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:07
                  Nie widzę oddzielnie, tylko Ty pierniczysz farmazony. Policzmy, 12 lat szkoły, 5 lat studiów, inna nauka, praca zawodowa, wychodzi ze czterdzieści lat trenowania silnej woli i przyzwyczajania się. I co? Gucio.
                  To, że Ty czegoś nie rozumiesz, nie oznacza, że istnieje. A z tego, co piszesz wynika, że nie rozumiesz.
                  • 45rtg Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:13
                    pade napisała:

                    > Nie widzę oddzielnie, tylko Ty pierniczysz farmazony. Policzmy, 12 lat szkoły,
                    > 5 lat studiów, inna nauka, praca zawodowa, wychodzi ze czterdzieści lat trenowa
                    > nia silnej woli i przyzwyczajania się. I co? Gucio.

                    Bo przyzwyczaić się trzeba do normalnego kładzenia się spać, a nie do "gołej" godziny budzenia się. Wiadomo, że jak się ktoś kładzie o pierwszej w nocy, to wstawanie o siódmej będzie mu szło ciężko.
                    • pade Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:45
                      Nie rozmawiasz z dzieckiem, serio. Mogę się położyć przed 24, owszem, (i tak się zresztą kładłam spać) ale dziwnym trafem zasypiałam dopiero ok. 2 w nocy. Te dwie godziny wspominam jako koszmar.
                      Ty nie rozumiesz przede wszystkim tego, że tu nie chodzi wyłącznie o fazy snu czy zasypiania, ale i o fazy pobudzenia. Największą werwę i zapał do roboty zaczynam czuć ok. 20-stej. Między 21 a 24 jestem najbardziej kreatywna, mogę prowadzić długie i elokwentne rozmowy, gdy w tym czasie "normalni" ludzie wchodzą w fazę "ale mi się chce spać". W tych samych godzinach uczyłam się, czy to w szkole średniej będąc, czy na studiach, bo wtedy najlepiej przyswajałam materiał.
                      Sprowadzanie funkcjonowania "sów" do godziny zasypiania jest jednym wielkim nieporozumieniem i totalnym brakiem znajomości tematu.
                      • 45rtg Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:58
                        pade napisała:

                        > Nie rozmawiasz z dzieckiem, serio. Mogę się położyć przed 24, owszem, (i tak si
                        > ę zresztą kładłam spać) ale dziwnym trafem zasypiałam dopiero ok. 2 w nocy. Te
                        > dwie godziny wspominam jako koszmar.

                        Zabawne tylko, że "na wioskach" prawie wszyscy idą spać o dziesiątej, góra jedenastej, a i o dziewiątej już sporo ciemnych okien widać. Widać geny zależą od miejsca zamieszkania.
                      • 35wcieniu Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 06.05.20, 16:47
                        Dobra, ale odróżnij dwie rzeczy - bycie sową od robienia życiowej tragedii z tego że się nią jest.
                        Też jestem sową, mogłabym chodzić spać nad ranem, co zresztą w dni wolne chętnie robię. Ale mam też pracę zmuszającą mnie do wstawania o 5 rano. Nigdy nie jest i nie będzie mi z tym łatwo, ale gdyby mi przez sekundę przeszło przez myśl że mam ZAŁAMANIE spowodowane tym że przyszedł do mnie listonosz o 8 rano to bym popędziła do psychiatry. Więc zamierzenia autorki są słuszne.

                        --
                        "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
            • agonyaunt Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:39
              Żeby to tak działało, to mnóstwo ludzi chodziłoby po świecie w lepszych humorach. Ale nie działa. Typowa sowa nawet jak pójdzie spać o 22, to i tak nie zaśnie, tylko się będzie miotać. A rano i tak będzie nieprzytomna, choćby spała i 10 godzin.

              I nie gadaj, że większość ludzi to skowronki, zobacz ilu to skowronienie odsypia w weekendy do południa.

              Ale z długim spacerem masz rację, to zawsze człowiekowi robi dobrze.
              • ponis1990 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 05.05.20, 01:50
                Dokładnie. Jak chodziłam do szkoły kładłam się o 22 a rano i tak bylam nieprzytomna, mimo ze spałam... w wakacje i weekendy potrafiłam spać do 12-stej. Teraz tak samo, w trybie normalnej pracy owszem, kładę się koło 22, ale o 6 i tak jestem ,,nietomna", teraz na pracy zdalnej kładę się koło drugiej w nocy i wstaje koło dziesiątej... no ni hu hu to chyba uregulować.

                --
                Lubię placki
        • yuka12 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:07
          Ja też wstawałam wcześnie, nawet o 3:30. I coz tego skoro zaczynam w pełni funcjonować doliero po 11? W pracy od 6 czy od 8 jestem do tej 11 średnio produktywna. Za to pracuję na pełnych obrotach do 18-19 😁.
          Niestety w biurach wszystko jest przygotowane na kosy i skowronki 🙄.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • asia_i_p Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:34
            Nie. Kurier, jeżeli pracuje w firmie, która doręcza od ósmej, ma nie pojawiać się w progu zanim pierwsza cyferka na zegarku elektronicznym nie jest ósemką.

            Ja rozumiem szacunek do ludzi pracy, ale jeśli zamawiam z firmy, która twierdzi, że doręcza od 8-mej, to o 7:50 mogę jeszcze goła uprawiać jogę i mam prawo się wkurzyć o przedwczesny dzwonek.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • glanaber Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:06
      Rozumiem, że ten kurier to kropla, która przepełniła dzban. Nie słuchaj głosów, że inni tez mają ciężko, wyjątkowa sytuacja, bla bla bla. Skup się na sobie. Masz prawo czuć się parszywie. Proś o pomoc, niech ojciec dziecka wyjdzie z nim na spacer, a Ty wyjdź sama. Albo wyjdźcie wszyscy razem, ale dalej i na dłużej. Słońce, powietrze, ruch dobrze robi. Ale umów również teleporadę lekarską i może faktycznie dostaniesz leki.
        • amast Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 20:41
          Rozwiązaniem jest zamawianie paczek do firmy, w której się pracuje (wiem, nie dla wszystkich). Dostawy firmowe z jakiegoś powodu są bardziej priorytetowo traktowane i oprócz tego, że nie wkurzasz się bezproduktywnym czekaniem na kuriera, bo po prostu pracujesz, to jeszcze jak kurier kilka razy odbije się od drzwi poza godzinami pracy firmy, to następnym razem już pamięta, w jakich widełkach przyjeżdżać.
    • agonyaunt Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:31
      Po pierwsze, idź na długi spacer, bo można - o ile nie pójdziesz w gęsty tłum.
      Po drugie, po co zamawiasz dostawy kurierem, skoro wiesz, że kurier zawsze dzwoni przed ósmą? Sklepów internetowych jest tyle, że z pewnością znajdziesz taki z dostawą do punktu/paczkomatu. A jeśli nie, to nie zamawiaj codziennie, tylko raz kiedyś, żeby wszystkie dostawy załatwić w 1-2 dni.
      Po drugie podpunkt a: idź na normalne zakupy, od dzisiaj możesz sobie nawet po galerii pospacerować.
      Po trzecie, zdemontuj dzwonek albo zostaw na drzwiach kartkę, żeby przed 9 rano się nie dobijać.
      Po czwarte, chociaż to powinno być najważniejsze - terapia, grupa wsparcia, przyjaciele. To zamknięcie i nerwy na kuriera to tylko czubek góry lodowej, coś musi być nie tak w innym miejscu, inaczej byś tak mocno nie reagowała.
      Po piąte - zacznij szukać pracy albo jakiegoś zajęcia, bo bezczynność wykańcza.
    • mikams75 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 13:39
      ja czekam wlasnie na kuriera od czwartku uncertain w czwartek nie dotarl, niewiadomo dlaczego. Pozniej byl dlugi weekend a dzisiaj znowu czekam. Przyjechalby rano, mialabym spokoj. W sumie to fajnie wiedziec, ze zawsze jestes na poczatku listy. Ja jestem na koncu najwyrazniej, dlatego sie przeklada na kolejny dzien uncertain

      Co do Twojego problemu, to powinnas jednak ogarnac sprawe wystarczajacych godzin snu. Albo odbierasz paczke i idziesz spac, albo kladziesz sie wczesniej. Ja tez jestem sowa, ale po trzech zarwanych nockach, kiedy siedze do pozna a rano musze wstac jestem na tyle nieprzytomna, ze kolejnego wieczoru zasypiam niemal na stojaco o wczesnej porze. Czasem jeszcze uda mi sie polozyc wczesniej kolejnego dnia, a pozniej znowu markuje az znowu mam niedobry snu. W kazdym razie, jak sie jest wyspanym, to o wiele latwiej zniesc wszelkie przeciwnosci losu.
      Musisz tez poeksperymentowac z tym, co powoduje trudnosci z zasnieciem. Ja nie moge pic kawy poznym popoludniem, kolacja lekka, brak cukru, owocow na wieczor, zielona herbata tez mnie budzi. Moze i ty cos nieswiadomie robisz i sobie utrudniasz zasypianie?
    • pulcino3 Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:16
      Dostarczył paczkę - źle.
      Nie dostarczył też źle.
      Nie dogodzisz.
      Dla nie których zamawianie przez neta wiaże się z wścieklizną, jak kurier śmiał Ci dostarczyć w ogóle paczkę, przecież powinien wiedzieć, że o tej porze ksieżniczka jest jeszcze w ramionach Morfeusza...

      --
      ---------------------------------------------------
      i... telemark
    • h_albicilla Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:25
      Ja to bym chciała być na początku listy. Odfajkowałabym kuriera o 8 i mogła zająć się innymi sprawami. Ja jestem u wszystkich kurierów gdzieś posrodku listy, ok 12, więc zwykle kończy się to przekierowaniem paczki do punktu odbioru bo przecież nie bedę siedzieć w domu cały dzień i czekać.
      • asia_i_p Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:37
        Ależ dogodzi się.

        Starczy robić to, co się zapowiada, czyli jeżeli firma twierdzi, że doręcza pod drzwi w godzinach 8-17, to kurier doręczna pod drzwi w godzinach 8-17 Nie pod drzwi o 7:45 i nie o 15:00, ale za to pod blok. A o nowościach w procedurze firma uprzedza wcześniej, na przykład SMS-em.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • skarolina Re: kurier przed 8, czyli załamanie nerwowe 04.05.20, 14:41
      Jak widać wszystko jest względne - byłabym szczęśliwa jak świnia w błocie, gdyby mi kurierzy przywozili paczki przez 8. Co prawda oglądaliby mnie w stanie lekko nieprzytomnym, ale za to odpadłby cały problem z czekaniem na kuriera, który cholera wie, kiedy przyjedzie (bo jak informuje każda infolinia - czasy są przecież orientacyjne).

      Skoro aż tak reagujesz, to może nie zamawiaj paczek z dostawą kurierem, albo obczaj, gdzie w pobliżu firmy kurierskie mają punkty odbioru i wybieraj opcję odbioru w tzw. access poincie?

      Na uspokojenie tabletki uspokajające Labofarm, genialny wynalazek. Zakupy już powoli można robić prawie normalnie, więc zostanie problem siedzenia w domu z dzieckiem - poszukaj jakiejś opcji, żeby jednak gdzieś z nim wyjść, bo jeśli Ci to nie pasuje, to zaraz całkiem wysiądziesz.

      --
      "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka