Dodaj do ulubionych

Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców?

08.05.20, 01:31
Jak w pytaniu, kiedy to było, ile lat mieli Wasi rodzice? Jakoś tak mam refleksję, że starość szybko dopada moich rodziców. Mieszkam kawałek od nich, widujemy się te 4-5 razy w roku, wtedy też dłużej zostaję w domu. Strasznie mnie zasmuca, że zmiany psychiczne idą tak szybko- ciągle narzekają, że starzy, że zmęczeni, że mniej sił, to już nie to samo, co było kiedyś i w tym tonie. Choć fizycznie ok, mentalnie to zrobiły się dziadki. sad
Obserwuj wątek
    • 71tosia Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 01:56
      rodzice sa 80+ i jeszcze sa w miare samodzielni i sprawni intelektulanie. Tylko ostanio jakby czesciej zwracaja sie o pomoc w zalatwieniu jakis spraw. Starzenie jakie u nich widze to oprocz oczywistych w tym wieku klopotow ze zdrowiem i stopniowa utrata sprawnosci fizycznej, to wlasnie narastajace poczucie bezradnosci w nowych dla nich sytuacjach.
    • milupaa Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 02:09
      Ja zauważyłam jak mama (tata zmarł 16 lat temu) skończyła 65 lat. Przedtem jeszcze była całkiem do rzeczy. Teraz jest mocno schorowana i to rzutuje. Ciągle mam nadzieje, że nie podzielę jej losu.. Ma cukrzycę, niedoczynność tarczycy, choroby krążenia i serca uncertain Nie chciała bym być w takim stanie jak będę miała tyle samo lat. Tym bardziej, że będę wciąż potrzebna dziecku, które urodziłam grubo po 40.
    • mysiulek08 Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 04:24
      moja mamuska zmarla majac 78 lat (nagle) i praktycznie do konca byla sprawa psychicznie choc fizycznie wiadomo, wtym wieku sa juz ograniczenia, byl czas slabosci po smierci tatki ale sie podniosla, jednak nie na dlugo sad z tata gorzej, zmarl tez majac 78 lat ale odwrotnie jak u mamy, fizycznie ok, ale psychicznie zle i u niego bylo widac starzenie, mamuska zaliczala koncerty w filharamonii, tatko marudzil, ze juz umiera
    • mama_duzych_dzieci Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 07:47
      Moja Mama ma 87 lat i na zakupy zasuwa rowerem, kopie ogródek, prowadzi sama dom i czasami potrafi opowiadać 5 h bez odpoczynku. Trzeba mieć końskie zdrowie żeby dać jej radę. Po 80 zaznajomiła się z komputerem, pisze smsy ale czasami jest zmęczona i nie wymyśli , że trzeba baterie wymienić w urządzeniu i dlatego nie działa ( np. ostatnio budzik i było jej smutno, ze nie pomyślała) W dodatku pisze ciągle prace na jakieś konkursy - regionalne, historyczne , obyczajowe. Jej siostra ma skończone 92 lata i przeglądając się w lusterku mówi - jaka ja jeszcze jestem ładna. Liczę , że będę taka sama smile
    • mia_mia Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 09:22
      Jeszcze tego nie zauważyłamwink
      Ojciec schorowany, po 70, ale codziennie robi kilka, kilkanaście kilometrów po lesie, czyta więcej niż kiedykolwiek.
      Mama 10 lat młodsza narzeka na zdrowie, a potem łapie się za prace fizyczne, które zmęczyłyby młodego faceta , a typowy strój „po domu” dla niej nie istnieje. Patrząc na moich rodziców to ja czuję się stara😀
    • aqua48 Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:13
      Mój Tato zaczął poważnie chorować kiedy jeszcze byłam na studiach, więc tak, wówczas zauważyłam początki starości. U Mamy dużo później, gdy zdezorientowana zadzwoniła do mnie, że nie wie co ma zrobić ponieważ przydarzyła się jej jakaś drobna awaria w łazience, podczas gdy wcześniej sama sprawnie wymieniała wszystkie uszkodzone części, a nawet latami skutecznie i bezpiecznie czyściła dyszę starego piecyka gazowego. Moja Mama bowiem była z gatunku "zrób to sam w domu i ogrodzie". Kuchnię malowała podczas gotowania obiadu smile
      • szalona-matematyczka Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:27
        Jakbym miala awarie w lazience, to tez bym nie wiedziala co robic. Dotyczy to tez drobnych rzeczy. Wiec to nie kwestia wieku. W moim pierwszym samodzielnym mieszkaniu, w okropnym stanie techniczjym, wymienialam wszysrkie czesci i naprawialam awarie, bo musialam ze wzgledow finansowych. Moze to wygladalo z daleka, dla obserwatorow, ze z latwoscia sobie radze. Nie, tak nie bylo, to byla zmudna praca, pochlaniajaca energie i czas (np. by nauczyc sie z internetu czy od znajomych jak wymienic to czy to). Robilam, bo musialam. Teraz nie.musze, bo mnie stac, wiec jakby cos by tam sie zepsulo, to od razu biore specjaliste a nie sie glowie i mecze z problemem. Gdybym miala dorosle dzieci, to bym moze im kazala reperowac, meczac je telefonami.😁
          • mava Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 15:35
            >Uwazam tez, ze wiekszosc polskich seniorow 60+ jest bardzo sprawna technicznie i naprawde umie duzo >nareperowac w domu. Jak porownuje ich do przecietnego 15, 20, 25 czy nawet 32-latka, to polscy seniorzy to mistrzowie techniki i napraw.

            no, to proste...wyrosli w PRL! a tam trzeba bylo wszystko robić samemu.
            Mój mąż (+/-50) tez potrafi zrobic w domu niemal wszystko, z drobnych napraw. Z wiekszych tez by potrafił no ale tu juz potrzebne narzedzia i uprawnienia a tego nie ma.
            Nasze dzieci juz takich "potrzeb" nie miały więc nie potrafia.
        • aqua48 Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:53
          szalona-matematyczka napisała:

          > Jakbym miala awarie w lazience, to tez bym nie wiedziala co robic. Dotyczy to t
          > ez drobnych rzeczy. Wiec to nie kwestia wieku.

          U mojej Mamy to była właśnie kwestia wieku. Ona i meble samodzielnie budowała, i robiła własnymi rękami remonty i naprawy w mieszkaniowe. Z rozmaitymi fachowcami też wiele lat pracowała, bo to był jej zawód - architekt. I była ze swojej samodzielności zawsze bardzo dumna. Tu objawem starości i mojego niepokoju była ta dezorientacja i lęk - że nagle zupełnie nie wie co w takiej banalnej sytuacji gdy coś się drobnego zepsuło zrobić.
    • yuka12 Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:37
      Moja mama narzekała na zdrowie, od kiedy pamiętam. Urodziła mnie późno, gdy miała 40 lat. Faktyczne oznaki starzenia zauważyłam, jak była po 60. Starzenie psyche można było zauważyć, jak skończyła 80 lat, coraz częściej coś jej się myli, zapomina daty urodzin itp. Teraz jest po 90., wciąż doskonale sobie radzi na codzień.
      Gorzej jest z tatą. I zawsze sprawiał wrażenie starego.
    • jolie Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:42
      Ojciec mentalnie zestarzał się, odkąd nie jest aktywny zawodowo i społecznie (po 65. r.ż.). Co ciekawe - nie dotyczy to wyglądu, bo jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej. Ale ja zmiany już widzę- więcej narzeka, zrobił się taki zachowawczy i ostrożny. Natomiast matka - przeciwnie - psychicznie nie jest tak zdziadziała i dalej szybko myśli, ale fizycznie po 65 roku życia szybko sie zestarzała. Ma teraz dużo dolegliwości bólowych (przewlekłe choroby) i twierdzi, że przez to nie ma sił na m.in. strojenie się (a lubiła to przez całe życie). Zawsze wyglądała bardzo dobrze i szczyciła się dobrą figurą (słusznie, bo miała ją dobrą i była długo zgrabna), lubiła się malować i zakładać dopasowane stroje - teraz cały czas słyszę, że jakaś rzecz "absolutnie nie w jej wieku i co ludzie powiedzą" - zatem mentalne zmiany też już są.
    • nunia01 Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 12:56
      Daj spokój, pamiętam jak mój ojciec marudził jaki to on sterany życiem i byle do emerytury jak byłam na studiach. Teraz mam mniej więcej tyle lat ile on miał wtedy, na stanie przedszkolaka i mentalnie uważam się za młodą osobę. Forma fizyczna mi skrzeczy, ale to nie kwestia wieku ale zawirowań około-zdrowotnych.
      Patrzę na moich rodziców i widzę, że wcale nie są starzy. Psychicznie super. Fizycznie, z dokładnością do przewlekłych chorób, też nieźle. Pracują (oboje są już na emeryturze), mają swoje hobby (ogródek), mają grono przyjaciół i znajomych. Moja mama po 60 próbowała zmatronieć, ale jej nie wyszłosmile
    • trampki-w-kwiatki Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 13:49
      O, to jest temat, który mnie smuci, bo miałam bardzo sprawnych rodziców, którzy w kilka lat się posypali.
      Jeszcze 10 lat temu byliśmy razem na nartach. To był nasz ostatni raz. Mama bardzo się męczyła, kupiła wtedy nowy sprzęt zrzucając winę za niewygody na złe buty narciarskie i narty, podczas gdy tak naprawdę już siadały jej stawy (miała 60 lat). W końcu się wściekła i ten sprzęt wrzuciła do piwnicy informując, że już nigdy na narty nie pojedzie. Przeszła wtedy na emeryturę i zaczęła tyć. Nie jakoś bardzo , ale całe życie była szczupła, a teraz jest okrągła, z dużym brzuszkiem. Więc zaczęła mieć trudności z poruszaniem się.

      Tata był już wtedy gruby, więc fizycznie kiepsko, ale za to psychicznie żyleta, był w szczycie formy, pracował dla najlepszych uniwersytetów, robił wspaniałe projekty, jeździł po świecie. I przyszedł wylew i wszystko się rypło. Ledwie chodzi, gdybyśmy nie robili awantur o zrobienie kilku kroków to by w ogóle nie wstawał z fotela. Intelektualnie bardzo słabo, trudno z nim porozmawiać na jakieś ważne tematy, siedzi w internetach, ogląda memy i czyta plotki. W domu nic nie potrafi zrobić, a radził sobie świetnie. Ogród go nie interesuje, a uwielbiał prace ogrodnicze. Gdyby mama go nie zmuszała, to by się nawet nie mył, nie przebierał. I to wszystko stało się w jeden ledwie rok...

      Przeraża mnie to. Przeraża w jakim tempie się to dzieje.
      • bi_scotti Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 14:57
        Mysle, ze starzenie mojego taty zaczelo sie od momentu gdy zaczal lubic slodycze. Cale zycie asceta, runner, aplikujacy sobie glodowke przynajmniej raz na tydzien, w jakims momencie zaczal sobie kupowac paczka gdy szedl po zakupy albo dodawac lodow do kawy, przestal odmawiac czekoladki gdy byl czestowany etc. Potem powoli przestal interesowac sie news, actual politics. Zaczal czytac wylacznie klasykow, wrocil do dramatow antycznych, Prousta i Balzaka wink Unikal rozmow o "tu i teraz", zdecydowanie preferowal dyskusje z gatunku "co artysta mial na mysli" zarowno w odniesieniu do poets jak i malarzy czy composers. Ewidentnie byla to ucieczka w jego wlasny swiat w poczuciu, ze juz "nie musi" poddawac sie reality i ze zwyczajnie ma wybor. Fizycznie pozostal sprawny do konca swoich dni choc tez pod koniec mial duzo klopotow ze skora, ktora byla sucha, papierowa, latwo sie urazala, trudno goila tak jakby jego zewnetrzna powloka sama z siebie osiagala level no more uncertain
        U matki z kolei wyraznym znakiem starzenia sie bylo to, ze nagle zaczela miec extra pieniadze wink Ona byla z tych, co cale zycie umiala duzo i szybko zarobic ale tez z radoscia i niefrasobliwoscia dziecka zawsze wydawala forse na glupstwa. A w jakims momencie ewidentnie przestalo ja to cieszyc, przestalo ja cieszyc kupowanie czegokolwiek, wydawanie na cokolwiek, czy to dla siebie, czy dla innych. Gdy umarla, zostalo podejrzanie duzo gotowki w szufladzie i pieniedzy nigdy nie podjetych z konta. Fizycznie cierpiala konsekwencje mlodosci classic Pokolenia Kolumbow, jak u Kaczmarskiego "stare rany ropieja az milo" uncertain i strasznie ja zloscilo, ze te wszystkie bole wrocily po tylu latach ze zdwojona sila i ze medycyna wciaz pozostaje bezradna. Zaczela popalac marihuana dostarczana przez zyczliwego "punk" sasiada i to jej troche pomagalo. Usnela forever z joint miedzy palcami … To nie jest zly sposob na pozegnanie sie z tym swiatem. Cheers.
    • snakelilith Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 15:13
      Moi rodzice mieli taką smętną fazę gdzieś pomiędzy 60, a 70 rokiem życia. Wtedy faktycznie zauważyłam, że ojciec się zestarzał. Mama mniej, bo ona ma taką dziewczyńską, do tego jasną urodę, ale psychicznie nie powodziło jej się dobrze. I nagle po 70-tce oboje mocno odmłodnieli. Okazało się, że zapisali się do lokalnego klubu seniora, gdzie odnowili znajmości ze starymi znajomymi ( bo to mała miejscowość). Zaczęli imprezować, mama udziela się w organizacji, lata na potańcówki, tato chodzi z chłopakami na mecze i treningi lokalnego klubu piłkarskiego, gdzie robią za fun club. Zaczęli z tymi seniorami bardzo dużo podróżować po całej Europie, ciągle są gdzieś w wyjazdach, planowanych i spontanicznych, a jak dziwię się przez telefon, że znowu ich nie było, to mama zaczyna chichotać. Już dawno nie słyszałam skarg, że coś ich boli. Więcej, rodzice zrobili się odważniejsi, nawet do zabiegów medycznych podchodzą z mniejszymi obawami, typu: muszę ten termin pozbycia się żylaków zrobić wtedy a wtedy, bo zaraz potem mamy wyjazd do hotelu z basenem i ta noga musi być sprawna. Teraz ojciec ma 80 lat, mama 74 i cieszę się, że są ciągle tacy aktywni i samodzielni.
      • waleria_s Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 16:55
        O rany, zazdroszczę. To moi już na etapie studiów moich ciągle narzekali, że brak im siły, gdzie oni na wycieczkę zagraniczną itd. Tylko co się dziwić z drugiej strony, jak nie chodzili i nie chodzą do lekarza, mama ze straszną nadwagą, puchną jej nogi, ale zdiagnozować się, gdzie tam.
        • snakelilith Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 19:50
          Moi rodzice dwa lata temu u zrobili sobie wycieczkę do Włoch. Autokarową z grupą innych seniorów. Znaczy ja myślałam, że to wycieczka do Włoch. A okazało się, że byli najpierw we Włoszech, objechali tam kilka miast, potem mieli nocleg we Francji, stamtąd do południowej Hiszpanii na plażę na 3 dni, przy czym skoczyli na Gibraltar. A że byli już tak blisko Afryki, to przepłynęli sobie promem na dzień do Maroka. I to wszystko w ciągu 14 dni. To było wiosną. Jesienią już na spokojnie na tydzień pomoczyć się do Chorwacji. big_grin
    • czarna_kita Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 15:20
      Po 70tce. Mama dostała rozległego udaru i jest fizycznie i psychicznie niepełnosprawna. Do 70 roku życia zasuwala codziennie do sklepu i kosciola na piechotę 2 km w jedną stronę. Nigdy nie byla otyła, taka normalna. Chorowała tylko na tarczyce. Skąd udar u ogólnie zdrowej i aktywnej fizycznie kobiety ? Podobno taki wiek.
      Tata natomiast pracował fizycznie do 72 rż. Po udarze mamy zrezygnował z pracy bo psychicznie go wykańczała (mama, nie praca). Wtedy ja się wprowadziłam żeby mu pomóc i od tego momentu jak na mnie wszystko spadło pozwolił sobie zachorować. Teraz mam dwoje niepelnosprawnych rodziców na moich barkach.
      Szczerze zazdroszczę tym co mają rodziców sprawnych do śmierci. Bo ja po 7 latach opieki mam swoich już serdecznie dosyć.
    • mava Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 15:28
      nie miałam na to czasu...zauważyłam, jak umarła (matka)...
      No ale ona do końca była sprawna . Psychicznie bo fizycznie troche mniej ale palila całe dorosłe życie i połowę tegoz popijała (z czasem, kiedy wyprowadzilam się, ostro) więc i tak dozyla słusznego wieku (75 lat).
      Generalnie była w lepszej ogólnej kondyncji niz mój mąż teraz, duzo mlodszy przeciez.
      Czyli, nie ma reguly.
    • eilian Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 17:05
      Z mojego punktu widzenia zawsze byli starzy. Teraz jak patrzę na dawne zdjęcia, gdzie mama ma np. ok. 40 lat to dziwię się, że w sumie dość młodo wygląda, bo wtedy (jako młoda dziewczyna) postrzegałam ją jako starą osobę. Mentalnie z resztą tak samo. Mówi się, że niedobrze jest być późnym dzieckiem, bo wtedy przepaść pokoleniowa jest za duża, ale moi rodzice byli młodzi jak się urodziłam, a jest między nami wielka przepaść.
    • sandrasj Re: Kiedy zauważyłyście starzenie się rodziców? 08.05.20, 22:15
      Rodzice mają po 55 lat. I oni niby starzy nie są. Ale ja jak ich słucham, ich narzekania, typowego dla wieku późniejszego opowiadania bajek (moja mama odziedziczyła to po swojej) na różne tematy, próby udowodnienia że oni zawsze mają ciężej to mam wrażenie że co najmniej od 5 lat mają oboje po osiemdziesiątce. Fizycznie... To będzie głupie ale oboje mają taką pomarszczoną skórę przy uszach. Po tym chyba zauważyłam że zaczynają się starzeć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka