Lincz na działaczce prolife

10.05.20, 12:16
www.tvp.info/47963140/jc-ja-nozem-dzialacz-ko-wsrod-grozacych-wolontariuszce-prolife
www.tvp.info/47934585/probowala-odwiesc-kobiete-od-aborcji-zmaga-sie-z-hejtem-i-grozbami
W taki sposób "tolerancyjni" są "tolerancyjni".
    • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:17
      Pokonali ją jej własną bronią. Och, wilcy nie ludzie...
      • semihora Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:54
        Prawda? wink
    • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:19
      Uważam, że działacze prolife powinni mieć obowiązek pomocy rodzicom niepełnosprawnych od urodzenia dzieci, kilka godzin miesięcznie, terminy do ustalenia.
      Ciekawe jak wielu z nich zmieniloby poglądy
      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:22
        Ja za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej nie jestem, ale ten przypadek jest pozytywny. Tutaj nie było przesłanek do legalnej aborcji.
        • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:25
          Uważam, że powinna decydować właścicielka ciała, a nie Józek-incel.
        • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:31
          Pani której bronisz organizuje m.in. manifestacje pod szpitalami które wykonują legalne procedury terminacji ciąży. to przez takich ludzi bez sumienia jak ta pani całe podkarpacie jeździ na terminację do Warszawy albo innej ostoi cywilizacji. To przez takiego panie bez sumienia kobieta która ma urodzić dziecko z mózgiem na wierzchu jest szykanowana przed wejściem do szpitala.
          Nożem bym jej nie straszyła, to przegięcie było, ale tym razem ona zaznała trochę osobistego hejtu na własnej skórze. Niestety nic jej to nie nauczy.
          • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:44
            trillian napisała:

            > Nożem bym jej nie straszyła, to przegięcie było, ale tym razem ona zaznała troc
            > hę osobistego hejtu na własnej skórze.

            A dlaczego nie nożem? Oni straszą piekłem. Co gorsze?

            S.
            • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 19:43
              Nóż fizycznie istnieje, w przeciwieństwie do piekła, które można mieć co najwyżej we własnej głowie.
              • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 19:53
                aerra napisał(a):

                > Nóż fizycznie istnieje, w przeciwieństwie do piekła, które można mieć co najwyż
                > ej we własnej głowie.

                Antychoice'owcy wierzą w istnienie piekła tak samo jak w istnienie noża.

                S.
                • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:49
                  Ale mnie nie za bardzo obchodzi w co oni wierzą. Niech sobie wierzą w co chcą, tylko niech się od niewierzących w to samo odchrzanią.
        • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:32
          Gdzie jest napisane, że nie było?
          Pytam ponieważ nic takiego nie ma w artykule, a na logikę, jeśli kobieta w Polsce nie chce dziecka, to załatwia sprawę po cichutku
          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:34
            Zwłaszcza jak jest już w bardziej zaawansowenj ciąży i okazuje się że płód nie ma mózgu. Wtedy może po cichu jak cholera
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:38
              Czytaj ze zrozumieniem, Jozek napisał, że miało być niezgodne z prawem, a aborcja płodu z taką wada póki co jest zgodna.
              Dlatego napisałam, że po cichu załatwiają te, które dziecka nie chcą, niezależnie od stanu jego zdrowia.
          • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:36
            Więc dobrze, że działaczka prolife poinformowała jej chłopaka i zawęziła jej pole do działania. O przesłankach do legalnej aborcji w tym przypadku nie słyszałem.
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:39
              Jak to, "zawęzila jej pole do działania "?
              To brzuch kobiety, a nie jej chłopaka
            • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:47
              Poinformowała ojca dziewczyny i pewnie policję (gdyby on nie chcał współpracować). W tym półświatku kobiety mają swoich właścicieli.

              Dziewczyna szukała pomocy na jakimś forum i pewnie się dała nabrać na "napisz do mnie to ci pomogę", pełno takich "pomocników" się tam kręci.
            • triismegistos Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:13
              Co za szmata.
        • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:32
          Jak to jest przypadek pozytywny to niech Wiewióra bierze na klatę konsekwencje pozytywnej działalności polegającej na niszczeniu komuś życia.

          Właśnie debile anty choice uczą się, że choć władza ich chroni za ich postępowanie grożą konsekwencje. Dawniej taką Wiewióre wywiezionoby ze wsi na wozie z gnojem.
          • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:35
            Dokładnie
        • hanusinamama Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 17:59
          Józek czemu wypowiadasz sie o cudzej macicy i cudzym płodzie?!
      • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:58
        Bardzo dobry pomysł. Niech jeden działacz prolife raz w tygodniu pobędzie z takim dzieckiem od rana do wieczora. Niech raz w miesiącu zajmie się od piatku wieczora do poniedziałku rana. Niech zabierze na 2 tygodnie wakacji ( i za nie zapłaci), niech kupi pampersy i, jesli trzeba przewinie. itd. Warunek jeden - niech robi to systematycznie i regularnie, bez względu na pogode, samopoczucie, chorobe własnego dziecka, miesiączkę, przyjazd cioci z Ameryki, awarię pralki, wizyte u fryzjera.
        Niech spotkania towarzyskie ustala pod podopiecznego.
        Niech organizuje mu rozrywki ( bo ten tez potrzebuje).
        Niech dźwiga.
        Niech zabierze do Zoo.
        Niech odrobi lekcje ( jesli podopieczny nadaje się do szkoły).
        Niech na to zarobi.
        A potem walczy o nienarodzonych z takim samym zapałem.
        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:04
          lwica_24 napisała:

          > Bardzo dobry pomysł. Niech jeden działacz prolife raz w tygodniu pobędzie z tak
          > im dzieckiem od rana do wieczora.

          Nie musi. W ośrodkach adopcyjnych są kolejki.
          • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:11
            Nie, nie, nie. Lwicy zapewne chodzi o dziecko, które oszołomka z takim zapałem 'ratowała' a nie o dzieci z domu dziecka;zresztą tymi również pro lajfy się nie interesują. Ja jestem za tym żeby wiewiorka również zapłaciła z witamuny dla ciężarnej, w której życie się wmieszała, prywatne wizyty u gina, wyprawke dla nienarodzonego (wszak za 'bogzapłac' niczego się nie kupi). Co ty na to?
            • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 20:21
              Ja jestem na tak! Można też rozszerzyć katalog roszczeń wobec wiewiórkopodobnych. Dziewczyna zachodzi w ciążę w liceum- nie kończy edukacji.
              Zachodzi w ciążę z gawałcicielem - wizyty u psychologa
              itd.
          • marta.graca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 21:16
            Kolejki są po zdrowe dzieci.
            • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 23:42
              Taaaa...orgomne. A chore to co? Jakos zaden projalf chorego dziecka noe adoptowal.
              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:35
                chocolatemonster napisała:

                > Taaaa...orgomne. A chore to co? Jakos zaden projalf chorego dziecka noe adoptow
                > al.

                A to jak rozumiem wiadomo już, że dziecko tej dziewczyny będzie chore?
                • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:41

                  A to jak rozumiem ruch prolajf zaczal dzialalnosc wczoraj?
                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:54
                    iwles napisała:

                    >
                    > A to jak rozumiem ruch prolajf zaczal dzialalnosc wczoraj?

                    Mówimy o aborcji w kontekście tej dziewczyny. Jakbym chciała porozmawiać o zmuszaniu do rodzenia dzieci bez mózgu czy z gwałtu, to dam znać.
                    • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 01:01

                      Niby dlaczego to ty mialabys decydowac, o czym sie rozmawia na forum?
                      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 01:07
                        iwles napisała:

                        >
                        > Niby dlaczego to ty mialabys decydowac, o czym sie rozmawia na forum?

                        O czym ty bredzisz big_grin
                        Możesz powiązać temat aborcji u młodej dziewczyny nawet z baletem mongolskim, nikt ci nie zabrania - ja wolę trzymać się tematu.
                        • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 01:45

                          Masz strasznie wąskie horyzonty 😄
                        • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 02:23
                          dramatika :
                          > ja wolę trzymać się tematu.

                          Taaaa, jeszcze o 00:39 z aborcji u mlodej dziewczyny zjechalas na ocalonego morderce, tak sie trzymasz tematu doskoczmie .

                          Cyt. : >Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się, że przygarnie
                          > ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?
        • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 18:21
          "Niech jeden działacz prolife raz w tygodniu pobędzie z takim dzieckiem od rana do wieczora. Niech raz w miesiącu zajmie się od piatku wieczora do poniedziałku rana. Niech zabierze na 2 tygodnie wakacji ( i za nie zapłaci), niech kupi pampersy i, jesli trzeba przewinie"

          Dlaczego raz w tygodniu? Dlaczego raz w miesiącu... ??? Oddać mu pod opiekę kontrolowaną konkretny przypadek, osobę upośledzoną od urodzenia w sposób ciężki, nierokujący na czas do momentu aż nie zmieni poglądów. Amen
          • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 19:20
            Moja koleżanka szkolna, zdeklarowana katoliczka, stara panna, przeciwniczka aborcji zapytana dlaczego nie zajmie sie chocby doraźnie niepełnosprawnym dzieckiem np. z Zespołem Downa odpowiedziała ze swiętym oburzeniem, że nie ma na TO warunków, ma małe mieszkanie, jest zmęczona po pracy, ma mało pieniędzy. To konsekwencja prolajfowców.
            • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 20:17
              czyli swoje wzniosłe poglądy może sobie w pupkę wsadzić, to tylko teoria, która nic nie kosztuje
              tak jak te wszystkie "będę się za ciebie modlić", "martwię się o ciebie" itp, niepoparte czynami są warte tyle co gazetka z lidla
      • tak-ale Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:27
        Nie, żaden termin do ustalenia, z chorym dzieckiem się nie ustala. Coś jak jury duty w Stanach: nie znasz dnia ani godziny kiedy dostaniesz polecony w którym jest napisane, kiedy gdzie masz się stawić, a za niestawienie się jest kęsim.
    • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:19
      Czy Wiewióra w końcu odpowiedziała na pytanie czy utrzyma dziecko, które postanowiła sprowadzić na świat?

      Jego matka jest w fatalnym stanie psychicznym i na pewno będzie potrzebowała każdego wsparcia.
      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:21
        Sugerujesz, że matka miała złamać prawo i dokonać nielegalnej aborcji?
        • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:24
          Matka nie złamałby prawa, ciołku. Prawo (polskie) być może złamałby nadawca/sprzedawca pigułki. Matka miała prawo robić, co chciała. Analogicznie nie łamią prawa kobiety, przerywające ciąże innymi metodami - ani w Polsce, ani poza nią.
        • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:34
          Prawo w tej kwestii jest tak zle, że aborcja go nie łamie
        • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:34
          A ty sugerujesz, że jakaś siksa ma prawo podejmować zmieniające życie decyzje za innych ludzi i jeszcze na nich publicznie naciskać?
          • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:37
            Ma prawo przeciwdziałać nielegalnej aborcji. Uratowała to dziecko.
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:40
              A zamierza urodzić i utrzymywać?
            • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:42
              Po czym wygodnie odwróci się i z wyższością moralną będzie się pławić w samozadowoleniu. A że komuś życie spyerdoliła to ma w dudzie.
              • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:44
                Tak, lepiej, żeby 17letnia gówniara zabiła swoje dziecko.
                • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:45
                  Niechcący dobrze napisałeś, serdeńko. Uważasz, że dzieci powinny mieć dzieci?
                  • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:55
                    Uważam, że zdrowe dzieci powinny się urodzić, jeśli życiu i zdrowiu matki nic nie zagraża.
                    • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:56
                      Każdy poród zagraża życiu lub zdrowiu matki, taka jest prawda
                      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:58
                        No to niech każda ciężarna ma dostęp do aborcji na życzenie w dziesiątym miesiącu ciąży.
                        • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:01
                          W dziewiatym to poród 😀
                          Do 12 tc na życzenie
                    • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:01
                      A skąd panna Wiewiórka wiedziała, że nie zagraża?
                      • morekac Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:32
                        sumire napisała:

                        > A skąd panna Wiewiórka wiedziała, że nie zagraża?


                        Jeśli kogoś trzeba pilnować, by się nie targnął na własne życie z powodu ciąży, to owszem - ciąża zagraża życiu.
                • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:45
                  Póki co to chciała tylko aborcję zrobić. O jakim zbojstwie mówisz?
                • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:54
                  Lepiej żeby dzieci miały osoby, które je chcą i są na nie gotowe.
                  A jeszcze lepiej gdyby ta dziewczyna uzyskała pomoc psychologiczna, dowiedziała się, że może oddać dziecko do adopcji z daleka od jej środowiska.
                  Ale to ma być wybór ciężarnej
            • tanebo001 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:42
              To niech je sobie weźmie i wychowa!!!
            • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:44
              W jaki sposób ONA je uratowała?
              Zadeklarowała, że będzie łożyć na jego utrzymanie? Złożyła wniosek o przysposobienie?
            • kropkacom Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:55
              Gotowa była na wzięcie odpowiedzialności?
            • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:24
              Doprowadziła ciężarną nastolatkę na skraj samobójstwa. Prawdziwa bohaterka!
              • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:47
                Nastolatka mogła do łóżka nie chodzić, jak nie czuła się gotowa zostać matką. Życie dziecka jest w tym wypadku najważniejsze.
                • tanebo001 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:51
                  Wtedy chodzilibyśmy do łóżka z kobietami nigdy albo kilka razy z życiu.
                  • triss_merigold6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 17:50
                    Przecież nigdy nie byłeś w łóżku z kobietą.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:24
                    tanebo001 napisał:

                    > Wtedy chodzilibyśmy do łóżka z kobietami nigdy albo kilka razy z życiu.

                    10/10

                    Argument z gotowości do rodzicielstwa jest z dudy.
                    Zwłaszcza w dobie intniejącej antykoncepcji.
                    A z drugiej strony istnieje takie pole manipulacji, nadużyć przemocy seksualnej, którym ulec może taka 17latka, że rozmawianie o jakiejkolwiek świadomości podjętych decyzji nie ma sensu.
                • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:51
                  Życie dziecka jest w tym wypadku najważniejsze.

                  No właśnie, życie 17 - latki jest w tym wypadku najważniejsze.
                  • memphis90 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:37
                    Ponoć ma 16 lat.
                • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:52
                  A pan tatuś mógł zainwestować w gumki, jak nie czuł się gotowy zostać ojcem. Nawet małolata stać na taki zakup.
                • grrruu Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:54
                  Płód nie jest ważniejszy od matki. A tacy obrońcy życia jak Ty to tak samo jak Zelnik - jak to im trafi się wpadka to od razu pierwsi do namawiania na aborcję.
                • margot28 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 15:22
                  serio mogła nie chodzić do łóżka? A skąd wiesz durniu, że nie została zmuszona do pójścia do tego łóżka?
                  • arwena_11 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:29
                    To dlaczego nie zgłosiła gwałtu? Aborcja po gwałcie jest legalna.
                    • z_lasu Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:10
                      No, zastanówmy się... Dlaczego kobiety mają opory przed zgłaszaniem gwałtu... 🤔
                      • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 20:19
                        Ładnie to jest pokazane w serialu Unbelievable na Netfliksie
                • tak-ale Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:29
                  Adoptujesz to dziecko? Nie? To zamknij ryj.
            • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 17:21
              Bohaterka od siedmiu boleści, ratująca dzieci. Dziwi mnie tylko, ze już potem nie ratuje tych urodzonych dzieci przed zapakowaniem do beczki, zakopaniem lub spaleniem w piecu.
            • morekac Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 17:47
              >Uratowała to dziecko

              Albo i nie. A raczej napewno zniszczyła życie drugiemu dziecku.
      • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 23:44
        Wiewiora zablokowala mozliwosc komentarzy na fb. Szkoda bo bardzo chcialam ja zapytac jak ma zamiar partycypowac w wychowaniu dziecka.
        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:39
          chocolatemonster napisała:

          > Wiewiora zablokowala mozliwosc komentarzy na fb. Szkoda bo bardzo chcialam ja z
          > apytac jak ma zamiar partycypowac w wychowaniu dziecka.

          Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się, że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?
          • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:05
            dramatika napisał(a):

            > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się,
            > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

            Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz. Pisałam ci już, że manipulować trzeba umieć.
            • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:08
              sumire napisała:
              > dramatika napisał(a):
              >
              > > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuj
              > e się,
              > > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

              >
              > Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz. Pisałam ci już, że
              > manipulować trzeba umieć.

              A zwolennik kary śmierci powinien ją wg. Piepusi wykonywać osobiście big_grin
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:23
              sumire napisała:


              > Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz.

              Analogia ci nie pasuje? No nie jestem zdziwiona big_grin To się nazywa redukcja dysonansu poznawczego. "Co, ja hipokrytka? Nie, to porównanie złe" tongue_out
              • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:28
                Porownanie do doopego i dobrze o tym wiesz. Robisz sobie beke, tylko juz sama wierzysz ze to ma sens.
                Jozek docenia, wiec mozesz sie ucieszyc. Taki wielbiciel to, prosze pani, skarb i podpora. Jozki pomniki takim autorytetom stawiaja. Ha ha ha!
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:31
                  asia.sthm napisała:

                  > Porownanie do doopego i dobrze o tym wiesz.

                  A jakieś uzasadnienie, czy nie masz nic oprócz zwyczajowej dopierdalanki na poziomie przedszkolaka?
                  • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:50
                    Dramatika, dalas sie poznac od strony kompletnego olewania kazdego uzasadnienia - uzasadnienia i rzeczowe argumenty potrzebne ci jak dziura w moscie, odpowiedzi masz z gory nagrane jak kataryna i niejaka andzelka.

                    A poza tym jestem przedszkolakiem i prosze mnie z tego powodu nie dyskryminowac. No!
                • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:33
                  asia.sthm napisała:
                  > Porownanie do doopego i dobrze o tym wiesz. Robisz sobie beke, tylko juz sama w
                  > ierzysz ze to ma sens.
                  > Jozek docenia, wiec mozesz sie ucieszyc. Taki wielbiciel to, prosze pani, skarb
                  > i podpora. Jozki pomniki takim autorytetom stawiaja. Ha ha ha!

                  Józek z Pipeusią tworzyliby świetną parę big_grin Józek w końcu zaliczy seks a Piepusia będzie miała prokreacyjnego niewolnika big_grin
              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:48
                Tak, analogia mi nie pasuje, ponieważ jest głupia. Porównania z natury mają sens, gdy dotyczą rzeczy do siebie zbliżonych. Równie dobrze można by twoją analogię odwrócić i napisać "dlaczego zwolennicy całkowitego zakazu aborcji wycinają sobie guzy nowotworowe?". Miałoby to taki sam - ŻADEN - sens. To nie ma nic wspólnego z dysonansem poznawczym, to po prostu próba sprowadzenia dyskusji ad absurdum. Owszem, to bywa skuteczne, ale tylko stosowane przez ludzi dobrych w retoryczne klocki, których rozmówca nie zauważy, że ten drugi próbuje zepchnąć rozmowę w ostre cienie mgły big_grin U ciebie to jest tak "in your face", że trudno się nie roześmiać.

                Tymczasem nadal koleżanka nie odpowiedziała na moje wczorajsze pytanie, na czym polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzanej aborcji, i dlaczego prolajferzy milczą na temat tych przeprowadzanych desperacko w domach. Cóż smile
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:14
                  sumire napisała:

                  > Tak, analogia mi nie pasuje, ponieważ jest głupia. Porównania z natury mają sen
                  > s, gdy dotyczą rzeczy do siebie zbliżonych.

                  Przecież sytuacje, które porównuję są do siebie zbliżone.
                  Przeciwnik aborcji ma prawo wymagać, aby zasady etyczne, które wyznaje były ogólnie obowiązującymi, podobnie jak zwolennik likwidacji kary śmierci ma prawo wymagać, aby ludzi nie zabijano nawet za karę i aby było to ogólnie obowiazujące prawo, a nie tylko obowiązujące tę jednostkę, która się likwidacji aborcji/kary śmierci domaga.
                  Podobnie od jakiegoś ekologa, który przywiązuje się do drzewa nie wymaga się, aby w takim razie wziął na utrzymanie dzieci drwali - w każdym razie wątpię, aby wymagali tego od niego proaborterzy, którzy w analogicznej sytuacji wymagają od prolajferki utrzymywania tych, którzy na zakazie aborcji w mniemaniu proaborterów stracą.


                  > Tymczasem nadal koleżanka nie odpowiedziała na moje wczorajsze pytanie, na czym
                  > polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzanej aborcji, i dlaczego
                  > prolajferzy milczą na temat tych przeprowadzanych desperacko w domach. Cóż smile

                  To, że można w warunkach sterylnych, bezpiecznych i całkowicie bezboleśnie uśmiercić kłopotliwą babcię z alzheimerem nie oznacza, że uśmiercanie babć z alzheimerem jest bezpieczne i nieszkodliwe. Tak samo rozwiązaniem sytuacji, że ktoś kłopotliwych staruszków "spędza" nocą na mróz, niekoniecznie musi być zapewnienie medycznie prawidłowych warunków uśmiercania tych staruszków.
                  Zanim znowu przyczepisz się porównania w próbie ominięcia meritum wyjaśniam, że tak, zdaję sobie sprawę, że proaborterzy nie uważają płodów za ludzi, przynajmniej nie zawsze - jak wiadomo, płód jest dzieckiem tylko wtedy, gdy zasłuży na miłość mamusi. Jak nie zasłuży, to do kubła. Niemniej prolajferzy uważają inaczej i dla nich sytuacja aborcji płodu jest w zasadzie identyczna jak sytuacja "humanitarnego" uśmiercenia kłopotliwej staruszki. Jeśli ci zatem ta analogia nie pasuje, to po prostu postaw się w sytuacji kogoś, kto płód uważa za człowieka - i o ile nie jesteś psychopatką niezdolną do postawienia się w czyjejś sytuacji, to wszystko nagle stanie się jasne.
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:36
                    Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak proaborterzy.
                    Są zwolennicy wyboru. Wybór - rozumiesz. Żaden zwolennik dostępności aborcji nie marzy o nakazywaniu aborcji - a jedynie o tym, by ostateczna decyzja należała do kobiety; również w sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub dziecko urodzi się ciężko chore. Każdy zwolennik zakazu aborcji marzy o nakazywaniu rodzenia niezależnie od okoliczności. To ja nie wiem, kto tu jest psychopatą.
                    • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:38
                      Dlatego prawdziwy kompromis to prawo do aborcji i nie robienia aborcji.
                      Odwrotnością obecnego gówna co mamy jest wymuszanie aborcji, mimo że matka chce urodzić.

                    • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:45
                      Dramatika to wszystko rozumie - ona sie zwyczajnie droczy, celowo uzywa nieprawidlowych slow. To jest kompulsywne robienie beki z rozmowcow, a po chwili wyraza pragnienie zeby ja potraktowac jak powaznego rozmowce.
                      Powazny rozmowca dazy do porozumienia, w przypadku Dramatiki mamy beton, bekowy beton.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:03
                      sumire napisała:

                      > Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak proaborterzy.

                      Przegapiłaś zmianę mądrości etapu. Z fazy "aborcja jest zła, ale czasami konieczna" przeszliśmy do fazy "aborcja jest dobra". Zapisz sobie w kajeciku.

                      https://www.pomniejszacz.pl/files/aborcja-jest-ok.png

                      https://www.pomniejszacz.pl/files/healthcare.png

                      > Są zwolennicy wyboru. Wybór - rozumiesz.

                      Jeszcze jedno ćwiczenie z niebycia psychopatą - nie ma czegoś takiego jak danie prawa wyboru do uśmiercania babci z alzheimerem. Albo babcia z alzheimerem jest człowiekiem i przysługuje jej niezbywalne prawo do życia (o ile przed chwilą sama kogoś z zimną krwią nie zamordowała lub właśnie nie zamierza zamordować), albo nie jest i wtedy można wybierać.
                      Przypominam, dlaczego posługuję się analogią z chorą babcią - dlatego, że prolajferzy uznają płody za ludzi. Dodatkowo za ludzi bezbronnych i niewinnych, co także ma szczególne znaczenie.
                      • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:15
                        dramatika napisał(a):
                        .
                        > Przypominam, dlaczego posługuję się analogią z chorą babcią - dlatego, że prola
                        > jferzy uznają płody za ludzi. Dodatkowo za ludzi bezbronnych i niewinnych, co t
                        > akże ma szczególne znaczenie.

                        Owszem.
                        Uznają płody za ludzi do momentu, gdy się te urodzą. Wtedy to już prolajferzy umywają rączki. Potem mamy wywalone, obroniliśmy życie! Yipiii!
                        • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:42
                          Fakt. Kluczowym przypadkiem było to łajdactwo Chazana.
          • natalia.nat Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:52
            dramatika napisał(a):

            > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się,
            > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

            Jak najbardziej. Zwolennik kary śmierci może tego oczekiwać, a już na pewno taki argument w dyskusji podnosić.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:15
              natalia.nat napisała:

              > dramatika napisał(a):

              > Jak najbardziej. Zwolennik kary śmierci może tego oczekiwać, a już na pewno tak
              > i argument w dyskusji podnosić.

              Dobrze - ustaliliśmy, że może oczekiwać. A czy proaborterzy widzą jakieś uzasadnienie do żądania, aby przeciwnik kary śmierci wziął mordercę na utrzymanie pod swój dach? Bo z tego co wiem, to zwolennicy kary śmierci nie domagają się jej z powodów finansowych.
              A co z ekologiem? Czy aborterzy widzą uzasadnienie w tym, aby ekolog przywiązujący się do drzewa utrzymywał dzieci drwali, którzy zostaną bez pracy? A może - podobnie jak zwolennikom kary śmierci czy prolajferom zupełnie nie chodzi im o kwestie finansowe i materialne? tongue_out
              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:48

                "utrzymywał dzieci drwali, którzy zostaną bez pracy?"


                a drwal musi został drwalem do końca życia? Nie może znaleźć innej pracy ?



                " uzasadnienie do żądania, aby przeciwnik kary śmierci wziął mordercę na utrzymanie pod swój dach?"


                alternatywą dla braku kary śmierci jest wolność ???
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:19
                  iwles napisała:


                  > a drwal musi został drwalem do końca życia? Nie może znaleźć innej pracy ?

                  A dziewczyna w niechcianej ciąży musi być samotną matką bez perspektyw do końca życia? Nie może wyjść na prostą? (Przypominam, NIE rozważamy teraz przypadków dzieci ciężko chorych, z gwałtów itp)
                  Jedno, ciągle aktualne słowo w stosunku do wszelkiej maści lewaczek - H.I.P.O.K.R.Y.Z.J.A. Dziecko tego przykładowego drwala ma liczyć na to, ża tatuś sobie poradzi i się przekwalifikuje w imię ochrony środowiska naturalnego, ale już płód na podobną ochronę nie zasługuje, bo niedoszłej matce by się życie skomplikowało.

                  > alternatywą dla braku kary śmierci jest wolność ???

                  Dobra - uściślę. Analogia przewiduje wzięcie mordercy na utrzymanie i zapewnienie mu odpowiedniej celi. Teraz ok?

                  Do którejś tam, już nie pamiętam której, która zarzucała mi niepoważne podejście do tematu i robienie sobie beki - oczywiście, ciężko zachować powagę i mieć ochotę na normalną dyskusję, gdy spotyka się z taką retoryczną nędzą. I tak cud jeszcze, że nie zostałam tradycyjnie wyzwana od faszystek, dziwek z bękartami itp. Kury wam szczać prowadzać, a nie dyskusję robić tongue_out
                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:22
                    dramatisiu, ale tobie przecież nie udało się wyjść na prostą
                    • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:16
                      woman_in_love napisała:
                      > dramatisiu, ale tobie przecież nie udało się wyjść na prostą


                      No chyba nie bardzo - jest jednym z największych mózgowych odpałów na tym forum big_grin
          • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:15
            Wez nie kombinuj. Jak bym wszelkimi.mi dostepnymi srodkami doprowadzila do uwolnienia np Teda Bundy to tak-spoleczenstwo mogloby sie domagac abym zaczela go socjalizowac np zaprosila go do mieszkania pod wspolnym dachem. Oszolomka wiewiorka niech teraz zakasa rekawy i zaczyna pracowac bo wyprawka dla niemowlaka kosztuje.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:47
              chocolatemonster napisała:

              > Wez nie kombinuj. Jak bym wszelkimi.mi dostepnymi srodkami doprowadzila do uwol
              > nienia np Teda Bundy to tak-spoleczenstwo mogloby sie domagac abym zaczela go s
              > ocjalizowac np zaprosila go do mieszkania pod wspolnym dachem. Oszolomka wiewio
              > rka niech teraz zakasa rekawy i zaczyna pracowac bo wyprawka dla niemowlaka kos
              > ztuje.

              Palenie głupa odcinek kolejny.
              Oczywiście, że mam na myśli sytuację, gdy ktoś jest przeciwny karze śmierci, z zamianą na dożywocie - kto w ogóle mówi albo mógłby pomyśleć o uwolnieniu?? Też wymagacie od takiego delikwenta, aby sobie tego mordercę dożywotnio pilnował na swój koszt w imię zasady, że nie można zabijać ludzi w zadnej sytuacji?
              To znaczy oczywiście, żadnej hipokryzji nie ma, jeśli taka proaborterka jest jednocześnie zwolenniczką kary śmierci, choć zwykle to nie idzie w parze, stąd mój drugi przykład z ekologiem dla tych, które udają, że nie ogarniają o co mi chodzi.
              Zatem, skoro prolajferka doprowadziła w imię swoich wartości do czyjejś rzekomej szkody, za którą ma osobiście odpowiedzieć, to niech ekolodzy osobiście odpowiadają za szkody, które wyrządzili ludziom hodującym zwierzęta, rolnikom, drwalom. Czy to może "całkiem inna sytuacja"?
              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 00:08
                A ci rolnicy, drwale i hodowcy będą odpowiadać za szkody jakie wyrządzili ekologom i środowisku naturalnemu? Czy to całkiem inna sytuacja?
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 00:48
                  aerra napisał(a):

                  > A ci rolnicy, drwale i hodowcy będą odpowiadać za szkody jakie wyrządzili ekolo
                  > gom i środowisku naturalnemu? Czy to całkiem inna sytuacja?

                  Cywilizacja techniczna ogólnie szkodzi planecie, więc może niech od razu wszyscy dokonają zbiorowej eutanazjitongue_out (Zresztą już podobne koncepcje się pojawiają).
                  Wszelkiej maści lewactwo wymaga ponoszenia osobistej odpowiedzialności przez tych, którzy łamią ICH reguły, ale już od siebie żadnej odpowiedzialności nie wymagają, gdy łamią reguły strony przeciwnej. Walczysz o utrzymanie życia czyjegoś płodu, to je potem sama utrzymuj, ale jak walczysz o ekologię, to powiększone koszty energii i jedzenia ma ponosić całe społeczeństwo. Czysty kalizm, więc jeśli proaborterki nie chcą być hipokrytkami, to niech się odczepią od aktywistek prolajf.
                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 01:01
                    Jeśli uważasz, że rolnik może tak sobie niszczyć ziemię, bo chwilowo nią zarządza na zasadzie własności - to nie bądź hipokrytką i uznaj, że kobieta może zrobić aborcję, bo też zarządza swoją macicą - i to na o wiele solidniejszych podstawach niż prawo własności tongue_out
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:53
                      aerra napisał(a):

                      > Jeśli uważasz, że rolnik może tak sobie niszczyć ziemię, bo chwilowo nią zarząd
                      > za na zasadzie własności

                      W tym rzecz, że wcale tak nie uważam.
                      Oczywiście, że jako społeczeństwo powinniśmy mieć po pierwsze wspólny, jednolity system etyczny, czyli: ekologia jest ważna oraz zabijanie płodów jest złe. Wtedy całe społeczeństwo ponosi skutki dostosowania się do tego systemu etycznego, a nie tylko jednostki, które ten system etyczny akceptują. Czyli wszyscy ponosimy koszty wyższej energii itd (zakładając chwilowo, że dzisiejszy klimatyzm to nie jest granda polegająca na dojeniu biedniejszych, mniej suwerennych krajów), ale też wszyscy ponosimy konsekwencje istnienia niechcianych dzieci, czy to w ramach systemu preferowanego przez KK (promocja stałych monogamicznych związków w celu w ogóle wyeliminowania zjawiska niechcianego dziecka), czy to w ramach systemu lewicowego (wszyscy składamy się na niechciane dzieci, organizujemy system rodzin zastępczych, pomoc dla samotnych matek itp)
                      Dlatego w ogóle mamy coś takiego jak państwo, aby sprawowało kontrolę także nad jednolitością systemu etycznego, poprzez przedstawicieli społeczeństwa. System, w którym istnieją różne podstawy etyczne do stanowienia prawa nie ma prawa w ogóle funkcjonować. Na przykład kradzież jest penalizowana, bo uważamy jako społeczeństwo, że jest zła. I nie ma znaczenia, że złodzieje uważają, ze nie jest zła - no chyba że wygrają wybory.
                      • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:40
                        Ach, a te wszystkie teksty wyżej to takie droczenie się. Ale dobra, załóżmy.

                        Spójny system etyczny równie dobrze mógłby być taki, że ekologia jest ważna oraz prawo do dysponania swoim ciałem jest ważne. Też byłby jednolity i spójny. A ty proponujesz handelek - niech wam będzie z tą ekologią, ale za to macie zrzec się prawa do decyzji o swojej prokreacji.
                        Przy czym twój "idealny projekt" nadal nie rozwiązuje sytuacji, kiedy kobieta NIE CHCE być w ciąży - czy to dlatego, że to dla niej groźne, czy dlatego, że ją to przerasta. Aborcja nie dotyczy tylko niechcianych płodów, często dotyczy właśnie chcianych.
                        Poza tym skąd niby założenie, że w stałych, monogamicznych związkach poczynają się wyłącznie chciane dzieci? Przy czym jak najbardziej - wsparcie dla samotnych rodziców (nie tylko matek), czy sensownie rozwiązane rodziny zastępcze - jako sposób na zmniejszenie aborcji ze względów ekonomicznych czy względów wykluczenia społecznego - jasne, jestem na tak. Tak samo jak edukacja seksualna i dostępna, tania oraz skuteczna antykoncepcja (łącznie z trwałym ubezpłodnieniem na życzenie). Minimalizowanie powodów i rozwiązywanie problemów z powodu których ludzie decydują się na aborcję - oczywiście, jak najbardziej. Ale nie nakaz rodzenia. Bo to jest całkowicie sprzeczne z jakąkolwiek etyką.

                        A państwo tak swoją drogą, nie jest od naruzcania jednolitego systemu etycznego. Państwo jest od zadbania o jednolity system prawny.
                  • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 01:03
                    A aktywistki pro life niech się odczepią od mojego ciała i mojego życia.
                    Może gdyby Kaja Godek podjęła inną decyzję, nie byłaby dziś ziejącą nienawiścią kreaturą, która każdej kobiecie źle życzy, bo ona ma pod górkę z dzieckiem z zespołem Downa.
              • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:24
                Ty tu nie pal glupa hipokrytko. Ty i wiewiorki powinniscie zebrac poklosie swoich dzialan i ja postuluje zeby was to ostro trzepnelo po.kieszeni to sie moze w koncu zajmiecie wlasnym tylkiem.
    • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:23
      big_grin Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Wchrzanianie się w cudze prywatne życie oznacza zgodę na wchrzanianie się innych w jej życie.
      • zawsze-w-drodze Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:32
        Wspaniale usłyszeć, ze zwolenniczki pro-choice akceptują z radością przekonywanie adwersarzy za pomocą „j...bania jej nożem”. Myśle, że wzmożeni obrońcy życia, z gatunku ultraprawicowych kibolskich grup z radością wykorzystają ten fakt podczas kolejnych manifestacji czarnych parasolek. Nie wiem czy od razu nożem Ale kastetem, pałą, butem. Oni to lubią. Skoro mogą, bo obydwie grupy akceptują takie metody, to nie beda sie pewnie hamować.
        • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:36
          zawsze-w-drodze napisała:

          > Wspaniale usłyszeć, ze zwolenniczki pro-choice akceptują z radością przekonywan
          > ie adwersarzy za pomocą „j...bania jej nożem”. Myśle, że wzmożeni obrońcy życia
          > , z gatunku ultraprawicowych kibolskich grup z radością wykorzystają ten fakt p
          > odczas kolejnych manifestacji czarnych parasolek. Nie wiem czy od razu nożem Al
          > e kastetem, pałą, butem. Oni to lubią. Skoro mogą, bo obydwie grupy akceptują t
          > akie metody, to nie beda sie pewnie hamować.

          Tak jakby ultraprawasi nigdy nie machali kastetami.. Dopiero teraz, po tym pretekscie zaczną big_grin
          • zawsze-w-drodze Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:00
            Teraz beda machać z większym przekonaniem i zapałem. Skoro druga strona lubi i popiera ten sport... A niech jedna z druga spróbuje potem popiskiwać, że szarpali, kopnęli albo „j.bneli nożem”.
            • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:02
              zawsze-w-drodze napisała:

              > Teraz beda machać z większym przekonaniem i zapałem. Skoro druga strona lubi i
              > popiera ten sport... A niech jedna z druga spróbuje potem popiskiwać, że szarp
              > ali, kopnęli albo „j.bneli nożem”.


              Oni naprawdę nie potrzebują zachęty w postaci jakiegoś wpisu na fejsiku (przypomnę że nikt naprawdę nożem nie machał, w przeciwieństwie do chłopców ulizanych na boczek)
              • zawsze-w-drodze Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:04
                Zachęty nie. Usprawiedliwienie przyjmą z pocałowaniem ręki.
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:02
              Niestety masz rację, to oni są mistrzami tego poziomu
        • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:36
          Takich tekstów nie akceptuję. Natomiast uważam, że pod domem Wiewióry powinien zaparkować symboliczny wóz z gnojówką.
          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:37
            Ee tam, od razu z gnojówką. Wystarczyłyby dwa duże plakaty no z zaśniadem groniastym i nnp płodem z anacefalią.
            • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:21
              To zbyt delikatny przekaz. Nie dotrze.
      • 1elka26 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:55
        Aha - gdyż dziecko to tylko zlepek komórek i można z nim zrobić co tylko mi się podoba, a obrona życia jest wchrzanianiem się w cudze życie.
        Nie to co pszczółka czy też karp albo gwałcone krowy zdaniem dr Spurek
        • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:57
          Zabijając pszczolki zabijasz ludzkość, podstawy biologii
          • 1elka26 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:07
            "Zgodnie z raportem WHO, opublikowanym w naukowym czasopiśmie medycznym "Lancet", rocznie na całym świecie wykonuje się 56 milionów aborcji". - ale to oczywiście tylko margines wobec katastrofy jaka czeka ludzkość która je karpie, nie adoptuje wystarczającej liczby pszczółek czy też pije mleko gwałcąc przy tym krowy.
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:14
              I jakoś bez tych ludzi ludzkość daje sobie radę. Powiedziałabym, że należałoby jeszcze wprowadzić kontrolę urodzen na niektórych kontynentach.
              A bez pszczół nie będzie życia na Ziemi
            • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:15
              Q tym samym artykule Lancet donosi, że pokątne aborcje odpowiadają za około 10 wszystkich zgonów kobiet związanych z ciążą. Bardzo pouczająca lektura, ale nie łudzę się że umiecie wyciągać wnioski.
            • bistian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:55
              1elka26 napisał(a):

              > ale to oczyw
              > iście tylko margines wobec katastrofy jaka czeka ludzkość która je karpie, nie
              > adoptuje wystarczającej liczby pszczółek czy też pije mleko gwałcąc przy tym kr
              > owy.

              Co bierzesz? Daj namiar! big_grin
        • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:15
          Wydawało mi się, że to proste? Jeżeli jakaś durnopałka uważa, że ma prawo w imię swoich poglądów wchrzaniać się w prywatne życie kogoś innego, i to tak, że stawia je mu na głowie, to tym samym, moim zdaniem, daje prawo innym do wchrzaniania się w jej zycie i stawianie go na głowie.
    • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:23
      Racja, nie powinno się zniżać do poziomu hejterów antychoicowych.
    • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:26
      Nie rozumiem dlaczego mamy być NADAL tolerancyjni? Raczej odwrotnie, należy zmienić metody i przyjąć metody antywolnościowców, którzy chcą wymuszać coś na innych. Tu akurat pani Wiewiórka została potraktowana tak jak zasługiwała, czyli potraktowana swoimi metodami.
      • tanebo001 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:43
        Od zawsze to mówię! Cham rozumie tylko gdy dostanie w mordę. Wersal go tylko rozbawi.
    • szafireczek Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:45
      Cóż musi się z tym liczyc...akcja rodzi reakcję, nie wiem skąd te zdziwienie...czekała na medal?
    • kropkacom Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:46
      Lincz jest zawsze zły. O jakiej jednak aborcji mówimy w Polsce?
    • feliz_madre Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:13
      Naprawdę tym zajmują się prolajfowcy? Wyszukiwaniem ojców i powiadamianiem ich o zamiarach ich kochanek? Gwałcicieli też szukają?
      • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:15
        Raczej ich ofiar sad
      • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:17
        Gwałcicieli? Bez przesady, co komu zawinili sprowokowani biedacy.
        • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:20
          Nie dość, że prostytutka go sprowokowała biegając po lesie w stroju sportowym to na dokładkę chce zamordować jego dziecko. Biedny żuczek sad
          • pani07 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 14:25
            To mówicie emamy, że w ramach JUŻ nietolerancji dla tej prolajfowej kobiety zasygnalizujecie to tak, jak ten student z UW? Tak będziecie ją "j...bać nożem"? Aha.
            • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 14:37
              E tam zaraz my. Ale kto wie, czy kiedyś sama się nie nadzieje po szpitalem, gdy będzie komuś bruździć. Społeczeństwo jest pełne wariatów:

              Wiewiórka:

              • pani07 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 14:40
                Och wiem, to tak w ramach tolerancji/nietolerancji "j..bać nożem" można usprawiedliwić. A i tak na tle wielu wpisów tam, ten jest paskudny, ale niejedyny w swoje paskudzie.
                Czyli jak w ramach protestu przeciwko niektórych emam córki czy synów ktoś "zaj..bie nożem" to trudno... takie życie. Należało się.
                • pani07 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 14:40
                  Dodam: ironia, gdyby ktoś miał problem z odczytaniem.
                • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 17:12
                  Ja tam się z tobą zgadzam. Nikt nie powinien tej kretynce grozić nożem. To teraz już wiecie jak to jest, i jak paskudne jest usprawiedliwianie aktów przemocy. Moje pytanie brzmi: kiedy wobec tego potępisz akty przemocy wobec feministek, uczestników Marszu Równości?
                • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:48
                  E tam, przesadzasz. Laska chodziła nie tam gdzie trzeba, prowokowała i w końcu dostała. Sama sobie winna.
                  • chicarica Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 07:37
                    Dokładnie. Zwłaszcza że Wiewiórki, bo jest ich więcej, z całą tą ekipą płodziarzy, znane są w Trójmieście np. z zakłócania spokoju pod oknami kliniki położniczo-ginekologicznej, w której są kobiety z ciężkimi powikłaniami ciąży, po poronieniach i innych tego typu historiach.
                    • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:40
                      Popatrzcie, nastała cisza w temacie. A wiec źle jest tylko jak nas biją, a jak my....
                    • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:46
                      chicarica napisała:

                      > Dokładnie. Zwłaszcza że Wiewiórki, bo jest ich więcej, z całą tą ekipą płodziar
                      > zy, znane są w Trójmieście np. z zakłócania spokoju pod oknami kliniki położnic
                      > zo-ginekologicznej, w której są kobiety z ciężkimi powikłaniami ciąży, po poron
                      > ieniach i innych tego typu historiach.
                      >

                      Dokładnie, ci ludzie nie mają sumienia którym się tak szczycą. Ich sumienie przejmuje się tylko cudzymi czynami, swoich już nie analizują.
                • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:29
                  Nie. Ten wpis z nozem nalezaloby zglosic a panna wiewiorka powinna teraz do kinva zycia poczetego uratowanego partycypowac w jego utrzymaniu.
      • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:27
        O.wlasnie! Czemu nie szukaja gwalcicieli?
    • turzyca Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:02
      Dlaczego człowiek mieniący się patriotą nie używa języka polskiego poprawnie?
      Lincz to zabicie kogoś w samosądzie. Tej kobiety nikt nie zabił.
      Dostaje pogróżki, w tym groźby karalne, co jest oczywiście oburzające, ale jednak wyłącznie drogę elektroniczną, nikt jej nie wrzuca ich w towarzystwie kamienia przez okno, nikt jej nie atakuje fizycznie, nie nachodzi w domu czy miejscu pracy czy np w szpitalu. Sporo osób jej broni, wymiar sprawiedliwości też szybko bierze się do działania.
      Jak już koniecznie trzeba używać takich dramatycznych słów to może przynajmniej "internetowy lincz"?
      Ale może piszmy o faktach "groźby śmierci wobec działaczki anty choice" byłoby całkiem niezłym i również klikalnym tytułem wątku.
      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:16
        Bardzo słuszna uwaga. Kiedyś w zeszytach od języka polskiego pani kazała nam na pierwszej stronie kaligrafować pięknie motto: Odpowiednie dać rzeczy słowo " C. K. Norwid
    • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 19:51
      A czemu uważasz Józek, że należy tolerować wpieprzanie się w ten sposób w cudze życie?
      Nie, nie należy tolerować i za to tej pani słusznie należy się potępienie. Przy czym niektórzy - w tym ten tam z wąsikiem, zdecydowanie przegięli - i tego też nie należy tolerować. Nawet jeśli odpowiada się na podobnym poziomie co prolifowcy, bo to żadne usprawiedliwienie, że "oni zaczęli".
      Taka to jestem tolerancyjna, że takich rzeczy - obojętnie z jakiej strony tolerować nie będę.
    • memphis90 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:33
      16 latka szukała pomocy w terminacji ciąży. Pani Wiewiórka poinformowała o sprawie chłopaka dziewczyny oraz jej rodziców, którzy zagrozili dziecku wyrzuceniem z domu. Kolejny sukces anty-choice'owcow!
      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:41
        Uu jakaż bohaterka, uratowała życie. Chyba tylko swoje wieczne
    • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:34
      www.donald.pl/artykuly/GRvoNyxH/aktywistka-pro-life-uniemozliwila-aborcje-siedemnastolatce-i-posrednio-zmusila-do-porodu?fbclid=IwAR1WR8giBp9QOtIkMYGyo3AO2eli7FbBFiE56JT82KSYfRUAPjE9BfBduLQ

      Tu są fajne screeny z wypowiedziami tej pani.
      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:43
        Pisze ta Wiewiórka jak tanebo:
        - Czy można wysadzać kościoły?
        - Jeżeli nie ma tam ludzi, uważam że może, tak samo jak może rozwalać inne budynki, które ryją ludziom mózgi i nakłaniają do mordowania ludzi.
      • triismegistos Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:15
        Tą ku.wę powinni wytarzać w smole i pierzu. Smoła może być gorąca.
    • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:55
      wstrętna baba.
      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 23:26
        Uratowała życie dziecka. Ty rozumiem popierasz grożenie jej nożem?
        • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 23:42
          Przede wszystkim zmarnowała życie dziewczynie. Ale taki gnojek jak, ty tego nie zrozumiem nigdy
          • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 06:20
            Ta dziewczyna jeszcze kiedyś może jej dziękować, jak poczuje dumę z bycia matką.
            • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 07:16
              Ta dziewczyna zdaje się jeszcze nie urodziła prawda? A ciąża zagraża jej zdrowiu o ile zrozumiałam. No to jak umrze rpzy porodzie4albo później, albo będzie leczyć ciężką depresję, a jeszcze nie daj bogowie z dzieckiem nie będzie wszystko ok to powinna tej Wiewiórce wysyłać faktury za wszystko za ci będzie musiał z tej okazji zapłacić. Chciała pani Wiewiórka ratować życie? No to niech ponosi konsekwencje. Za swoje czyny i decyzje trzeba płacić
              • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:07
                Koszty finansowe to mały pikuś w tym wszystkim
                • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:46
                  Wiem, ale podejrzewam że już przy konieczności poniesienie realnych kosztów takie Wiewiórka by już wymiękły.
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:06
                    Ale mogą sobie aplikację mobilną do duchowej adopcji dziecka poczętego zainstalować smile nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje.
                    To jest mniej więcej cały wysiłek, na jaki Wiewiórki i innych z tej ferajny stać w kwestii rzeczywistej obrony życia.
                    • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:22
                      to jest mniej więcej cały maksymalny wysilek jaki takie józki mogą w tej sytuacji ponieść. i oczywiście wymądrzanie się z pozycji wyższości moralnej.
                      ochyda.

                      ale starszej osobie w bloku raz przez calą pandemię pomóc zrobić zakupy to już im się nie chce, bo za dużo wysilku. wstrętni hipokryci. jadący do zbawienia na cudzych plecach. jeżeli bóg istniej to się na tym pozna i tak.
            • marta.graca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 07:27
              A jak nie poczuje, to dziecko jej wysłać w paczce?
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:07
              Ta dziewczyna ma 17 lat, ma czas na macierzyństwo i powinna mieć wybór
            • turzyca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:15
              >Ta dziewczyna jeszcze kiedyś może jej dziękować, jak poczuje dumę z bycia matką

              Tu mogłaby być długa zaangażowana wypowiedź tłumacząca istotę macierzyństwa, jakie szkody wywołuje u dziecka i matki przymuszanie jej do urodzenia i parę jeszcze innych.

              Ale po doświadczeniach z dyskusji dochodzę do wniosku, że to będzie lepsze rozwiązanie:

              3 lub 4 dojrzałe (najlepiej przedojrzałe) banany, rozgniecione
              1/4-1/3 szklanki oleju
              1/2 szklanki drobnego cukru do wypieków, może być brązowy (lub mniej)
              1 jajko
              1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cynamonu.
              1 łyżeczka sody oczyszczonej
              szczypta soli
              1,5 szklanki mąki pszennej

              Rozdrobnić i wymieszać widelcem, nie używać miksera, bo nie wyjdzie.
              Piec w 180 stopniach do suchego patyczka, zazwyczaj coś koło godziny.

              Idealne zagospodarowanie dla bananów, które nagle nasz bananożerca postanowił porzucić na tydzień, a takie dojrzałe kłują go w ząbki.
              • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:20
                Turzyca jesteś boska!
              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:02
                O popatrz, ja z przejrzałych bananów (do jedzenia lubię takie jeszcze lekko zielone, ale specjalnie zostawiam, bo dziecko uwielbia placki) robię placki bananowe. Rozumiem, że to do formy dużej wrzucasz - a próbowałaś kiedyś do muffinowych?
                • turzyca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:04
                  Ja je piekłam już we wszystkich możliwych wariantach. big_grin A czasem też w opcji wegańskiej, bo ono się nadaje także jako utylizacja banana obitego w torebce. Wieeeki temu dostałam ten przepis, zaczęłam używać jeszcze w liceum.

                  Ale dla mnie to ciasto jest jakoś odbiciem kwintesencji macierzyństwa. Gdy po tygodniu zmieniania piżam i pościeli, ustawicznego prania, wstawania co chwilę, pojenia lekarstwami, jeżdżenia po lekarzach, gdy dziecko w końcu śpi snem ozdrowieńca, robi się remanent lodówki i odkrywa kiść bananów, które już praktycznie szlag trafił. I wiem, że miliony razy jakaś matka siedziała przed taką lodówką i płakała, widząc te banany czy kiełkujące ziemniaki, przekwitłego brokuła, jakiś inny dowód, że sobie nie radzi, mimo że próbuje ze wszystkich sił. Płakała ze zmęczenia, z poczuciem przegrywanej walki, bojąc się, że znowu usłyszy np dźwięk wymiotów i znowu trzeba będzie się podnieść, przebrać dziecko, zdjąć pościel, założyć świeżą, wyprać, powiesić, wysuszyć. Macierzyństwo jest piękne, ale jest też trudne, cholernie trudne. I to ciasto jest takim szybkim (zanim się dziecko obudzi), prostym (byle nie hałasować) przepisem, który pozwala na odzyskanie kontroli nad sytuacją. Takim sposobem na pokazanie sobie samej, że nie przegrywa się totalnie. Przypomnieniem, że będzie lepiej, choroby mijają, kryzysy też.
                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:15
                    Jestem wyrodną matką (chociaż z drugiej strony zostawiam te banany specjalnie, bo dziecko lubi) i ujową panią domu, bo w życiu nie płakałam, że mi się coś w lodówce zepsuło wink
                    Ale za przepis dzięki, banonowe wszystko moje dziecię kocha, więc wypróbuję wink
                    • turzyca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:04
                      > i ujową panią domu, bo w życiu nie płakałam, że mi się coś w lodówce zepsuło

                      Bo każdy jest inny, każdy gdzie indziej ma swoje słabe strony, każdego boli co innego. To się dotyczy także matek i także dzieci. Bywają dzieci z promocji, bywają dzieci niedokładalne, które trzeba nosić, bywają takie, co w najgorszym wypadku mają katar, bywają takie, które praktycznie ustawicznie są chore, bywają lekkie ciąże, bywają takie, że trzeba przeleżeć kilka miesięcy, bywają fantastyczni faceci, którzy są faktycznie ojcami i bywają dawcy spermy. Tę wyliczankę można ciągnąć do upojenia, wszystkie ją znamy.

                      Ale nie wiem, ile razy zbierałam do kupy moje przyjaciółki, koleżanki i znajome, bo po jakimś maratonie karmienia, ząbkowania, chorób, totalnie niewyspane, głodne i zestresowane, załamywały się drobiazgiem, który wcześniej by ich nie ruszył. Jakąś książką nieoddaną na czas do biblioteki, przypalonym ryżem, zawalonym terminem, koszmarnym wyglądem swoim lub dziecka z cyklu "ostatnie czyste ciuchy". Idiotyzmy ale w chwilach słabości urastały do prawdziwych problemów.
                      Macierzyństwo przynosi mnóstwo radości, ale bywa też cholernie trudne. Łatwiej gdy ma się grupę wsparcia, ojca dziecka, dziadków, wujki i ciotki czy też nawet sąsiada, który przyniesie zakupy (miałam sąsiadkę, która całą ciąże przeleżała, ona po porodzie nie była w stanie dojść do sklepu) albo koleżankę, która zawiezie Twoje książki do biblioteki.
                      I gdy się na ten wysiłek zdecydowało świadomie, gdy można sobie pomyśleć "no jest kijowo, ale przecież właśnie spełniam moje marzenie, chciałam mieć dziecko, to jest cena, jaką trzeba zapłacić za spełnianie marzeń."
                      • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:27
                        Bardzo ladnie napisane smile
                      • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 16.05.20, 23:19
                        Dodaj do tego jeszcze niepełnosprawność dziecka, bo takie też niedługo każą rodzić, o ile w praktyce tak to już obecnie nie wygląda i masz kobiety, które byle co skłania do skakania z okna, trucia gazem, łykania prochów, mordowania własnych dzieci...
                        i taka wiewiórka bierze to wszystko na klatę? Szapoba.
                        Ironia.
                  • z_lasu Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:17
                    A ja Ci dziękuję za ten opis. Za przepis nie, bo ja uznaję banany tylko w stanie pierwotnym, a dla reszty rodziny mogą nie istnieć. Ale ten opis - w tym właśnie wątku - ma szczególną wymowę.
                  • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:12
                    I genialnie połaczyłaś obydwa tematy!
            • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:24
              i_m.norwood.3 napisał:

              > Ta dziewczyna jeszcze kiedyś może jej dziękować, jak poczuje dumę z bycia matką
              > .

              Nie rozśmieszaj mnie. Obce, sekciarskie babsko jest najostatniejszą osobą, która powinna szafować cudzymi powodami do dumy.

              Podaj mi proszę, jakies pozytywne przykłady, w których środowiska antychoice z taką samą zapalczywością walczą o dobro i życie dzieci narodzonych. Może takie są, ja nie słyszałam. Że na przykład informują odpowiednie służby, ze dzieci są zaniedbane, niedozywione, bite. A może przynajmniej obejmują opieką TE SAME rodziny, które zmusiły do sprowadzenia na świat niechcianego dziecka. Tak na wszelki wypadek- żeby nie wylądowało w beczce...
              • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:44
                Odpowiedz na Twoje pytanie to obrazek krzaczkow przewracanych przez wiatr na jakims bezdrozu.
            • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:24
              i_m.norwood.3 napisał:

              > Ta dziewczyna jeszcze kiedyś może jej dziękować, jak poczuje dumę z bycia matką
              > .

              OMG.
              "JEŻELI poczuje dumę z bycia matką. O ILE poczuje dumę z bycia matką"
              Drobna zmiana a jakże znacząca.

              Jak możesz zakładać, że poczuje dumę? Że kiedykolwiek się psychicznie pozbiera? Gdybym ja podjęła już decyzję o aborcji, a ktoś by mi ją uniemożliwił, to... Nie wyobrażam sobie tego nawet. Nie wiem jak straszne macierzyństwo ją wobec tego czeka.

              Dzieci powinny być CHCIANE, wyczekiwane, mieć szansę na miłość od pierwszych dni. Bo większą traumą od nie urodzenia się, nie rozwinięcia się w dzidziusia jest urodzenie się tam, gdzie nikt nie oczekuje mojego przyjścia na świat z miłością. A już o sytuacji zagrożenia życia matki to w ogóle nie wspomnę.
              • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:28
                Nie dotrze. To jest sekta i beton oporny na wszelkie próby tłumaczenia (nie wiem jak założyciel wątku ale tak właśnie jawi mi się wierchuszka pro life z wiewiórkami na czele). Ciekawe czy z takim samym zaangażowaniem okupują domy dziecka, dps-y itd.
              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:30
                Ciekawe, czy dumę czuła matka tego noworodka, którego parę dni temu znalazł pracownik zakładu utylizacji odpadów.
                Do takich właśnie sytuacji prowadzą działania rozmaitych Wiewiórek. Ale nigdy nie słyszałam, by jakiś obrońca życia zajął stanowisko w sprawie zabójstw narodzonych już dzieci, mimo że to wcale nie jest aż tak rzadkie zjawisko.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:41
                  sumire napisała:

                  > nigdy n
                  > ie słyszałam, by jakiś obrońca życia zajął stanowisko w sprawie zabójstw narodz
                  > onych już dzieci, mimo że to wcale nie jest aż tak rzadkie zjawisko.

                  Stanowiskiem w sprawie zabójstw narodzonych dzieci są "okna życia". Słyszała?

                  tvn24.pl/katowice/sosnowiec-dziewczynka-w-oknie-zycia-4552756
                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:45
                    To dość słaba odpowiedź.
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:49
                    Okno, jak sama widzisz, nazywa się "życia", więc dzieciakowi umieszczonemu w beczce/zamrażarce/kuble na śmieci zasadniczo niewiele pomoże.

                    A o wadach okien życia powiedziano już wystarczająco wiele.
            • masz_ci_los Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:45
              Duma z macierzyństwa 17-latki, która dziecka NIE CHCE? Chyba ci się życie z reklamą nutelli poj*ło.
              Ale co się dziwić, skoro jedyne twoje zmartwienie to jak pogodzić ze sobą wszystkie swoje chore racjonalizacje i jak zadbać o to, żeby się za bardzo nie spocić, np. na szparagach lol. Wstyd, z tej pozycji mędrkować dziewczynie, która będzie miała na sobie odpowiedzialność o której się nawet nie śniło tobie, staremu koniowi bez odwagi, by choć zagadać do kobiety.
              • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 19:41
                . Wstyd, z tej pozycji mędrkować dziewczynie, która będ
                > zie miała na sobie odpowiedzialność o której się nawet nie śniło tobie, staremu
                > koniowi bez odwagi, by choć zagadać do kobiety.

                10/10
              • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 21:54
                Moje wybory są moim wyborami i tak poprowadziłem swoje życie by nie szlochać. Niezadowolenie z ciąży to nie powód, by zabić zdrowe dziecko. A ja do kobiet nie zagaduję z braku odwagi, a z powodu braku atrakcyjności. Doszło nawet do mnie, że nie chce mi się stawać na głowie by być dla kobiet atrakcyjnym. Nie chce mi się być jakimś styranym facetem na 3 etatach, w SUVie, z angielskim C2.
                • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:04
                  i_m.norwood.3 napisał:

                  > tak poprowadziłem swoje życie by nie szlochać.



                  Szczegolnie na emamie

                  😄
                • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:10
                  ty masz naprawdę blędy w widzeniu świata. na przykląd ja się nauczyłam w życiu angielskiego bo
                  - uczenie go to przyjemność
                  - jest mi niewiarygodnie potrzebny w pracy i życiu niepracowym

                  Ale ty tu widzisz tylko tyranie. Śmieszny jesteś po prostu. Wiesz, że niektórym ludziom praca sprawia przyjemność i satysfakcję? Pewnie na tych twoich obsesynych szparagach nie, ale wiele jest fajnych prac. ale ty widzisz tylko styranie.

                  Jak ci praca sprawia przyjemność, sprawdzasz się, starasz to wielu osobom dobre pieniądze przychodzą same. Tak po prostu.
                • masz_ci_los Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 23:15
                  >Moje wybory są moim wyborami
                  Lajk. Kolejny etap zrozumienia rzeczywistości to zamienić "m" na "tw".
                  >i tak poprowadziłem swoje życie by nie szlochać.
                  Tak Józek, wiemy, wprost promieniejesz.
                  >A ja do kobiet nie zagaduję z braku odwagi, a z powodu braku atrakcyjności.
                  Oj nie czaruj, każdy widzi, że nie podbijasz do nikogo, bo boisz się odrzucenia=potwierdzenia swoich najgorszych myśli o sobie samym. Wolisz zapętlać swoje racjonalizacje że niby im gorzej tym lepiej, niż przekonać się, że jest źle i musieć się z tym zmierzyć.

                  >z angielskim C2.
                  ile razy słyszałeś tekst: "uczę się angielskiego, bo chcę znaleźć dziewczynę"? Ja też zero.
                  • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 23:40
                    Zrozum, że tzw. zwykły pracownik biurowy to dla kobiet nudziarz pierwszej wody. Odrzucenia się nie boję, znam swoje miejsce w szeregu, parę razy kosza dostałem. Nie widzę jednak sensu dostawać go ponownie. Ja naprawdę stałem się zgorzkniałym nudziarzem, któremu wszystko jedno. Mam za dużo wad, by szukać kobiety.
                    • masz_ci_los Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 23:53
                      Oj, kogo ty chcesz oszukać, Józuś? Pracuję w zwykłym biurze, wokół mnie sami zwykli pracownicy biurowi. Wszyscy mają żony/dziewczyny. Nudni od hop do przodu różnią się tym, że nudni mają dziewczyny nudne i pieką z nimi ciasta w domciu, a hop do przodu mają dziewczyny hop do przodu i razem skaczą ze spadochronem. Obie grupy szczęśliwe.
                      Kosze to Ty będziesz dostawał regularnie, bo nikt nie chce robić za niańkę i prozac w jednym. Najpierw musiałbyś poukładać sobie w głowie, czego życzę. Wtedy dopiero by się okazało, na ile jesteś nieatrakcyjny, a na ile miałeś szkodliwą sieczkę w głowie.
                      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:03
                        Słuchaj, nie stanę się już nagle atrakcyjny dla kobiet. Na dodatek z wiekiem staję się to rozkojarzony jak nigdy, zdarza mi się wyjść z domu i zapomnieć maski lub iść na zakupy i nie kupić wszystkiego co zaplanowałem. Nie nadaję się do bycia w związku, zbyt wiele mam wad. Wiele rzeczy przerwałem i nie dokończyłem, w tym zdawania prawa jazdy. A samemu czuję się dobrze, nie muszę się martwić o dodatkową osobę. Mnie niańczyć nikt nie musi, żyję sam i sobie radzę.
                        • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:31
                          Jak to było tam wyżej: "i tak poprowadziłem swoje życie by nie szlochać."
                          Szlocham. Ze śmiechu.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:39
                          , zbyt wiele mam wad. Wiele rzeczy przerwałem i nie dokończyłem,
                          > w tym zdawania prawa jazdy. A samemu czuję się dobrze, nie muszę się martwić o
                          > dodatkową osobę

                          Brzmi jak zwykłe lenistwo.
                          Po prostu szukasz wymówki, by być leniwym.
                        • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 17.05.20, 09:50
                          Tak rozkojarzona to ja jestem od urodzenia, a mam męża i dzieci i nie uważam żebym przez rozkojarzenie nie nadawała się do życia w związku. Jeszcze dziecka nigdzie nie zapomniałam. Trzymają się mnie big_grin
                    • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:47
                      i_m.norwood.3 napisał:

                      > Zrozum, że tzw. zwykły pracownik biurowy to dla kobiet nudziarz pierwszej wody.

                      Ojesu, tak, każda marzy o tym, żeby być ze znaną gwiazdą czegoś tam. Ba, nie tylko marzy! Każda JEST ze znaną gwiazdą czegoś tam. I każdy zajęty facet to znany mistrz czegoś. Powszechnie albowiem wiadomo, że szewcy, piekarze, listonosze, kierowcy, kafelkarze oraz księgowi nie mają kobiet, ani jednej.
                      Józek, weź się wyhyl z domu i oglądaj mniej holyłódzkich produkcji, mniej "mody na sukces" a może dotrze do ciebie, że arcyzwykli ludzie mają życie rodzinne, mają partnerów, dzieci, psy, domy, ogródki.
                      Sam mierzysz ludzi swoją miarą i marzysz o gwieździe estrady nie dopuszczając do siebie myśli, że mógłbyś spotykać się z dziewuchą z administracji. I stąd takie kwiatki.
                      • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 10:56
                        józek takiej nie chce. on chce gwiazdy, której by mu koledzy zazdrościli. więc ta rada nie ma sensu niestety.
                      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:00
                        Wysłałem Ci maila w jednej sprawie, z wcześniejszego, innego wątku.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 17:07
                          i_m.norwood.3 napisał:

                          > Wysłałem Ci maila w jednej sprawie, z wcześniejszego, innego wątku.

                          Nie dostałam, nawet napisałam ci mail w tej sprawie. Zobacz czy dobry adres wpisałeś. Trampki-w-kwiatki@gazeta.pl
                      • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 17.05.20, 09:54
                        Bo onnie chce się z nikim spotykać, sypiac ani żenić. Wiesz ile to zachodu? Wysiłku? To już lepiej przeganiać dziewczyny na wstępie, wiecznym narzekaniem i mędzeniem jaki tom nieatrakcyjny. Widziałam w życiu wielu nieatrakcyjnych żonatych facetów i wiele nieatrakcyjnych zamężnych kobiet. No ale Józek sam twierdząc że jest nieatrakcyjny szuka atrakcyjnej kobiety. Niema to jak mieć nierealne wymagania. Przynajmniej się nie spełnią.
                • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 17.05.20, 09:48
                  I nie widzisz że w 99% to nie ty poprowadziłeś swoje życie tylko ono ciebie? I nie mędrkuj dopóki nie zrobisz niekochanej kobiecie dziecka. Ty zrezygnowałeś z życia, to ono zrezygnowało z ciebie. Jak to jest, że o aborcji najwięcej mają do powiedzenia nieatrakcyjni faceci? Hormony?
        • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 07:02
          i_m.norwood.3 napisał:

          > Uratowała życie dziecka. Ty rozumiem popierasz grożenie jej nożem?

          Ja rozumiem. Taki nóż może uratować życie wielu kobiet.

          S.
        • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:03
          Skąd wiesz, że uratowała? Zablokowanie aborcji nie jest wcale równoznaczne z uratowaniem komukolwiek życia.
        • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:25
          zmarnowala życie matce i dziecku. ale ty jesteś tak zadufany w sojej dziupli wyższości moralnej, że nie masz szans tego zrozumieć. sam byś pewnie jej w niczym nie pomogł, bo wysilek jakikolwiek cię przerasta. ale pouczać, krytykować, moralizować to już umiesz, że ho ho!
        • zielonecurry Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:33
          Ona żadnego dziecka nie uratowała. Ona zmarnowała życie 17-letniej dziewczynie.
    • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 09:45
      Dzialaczka prolife powinna sie stuknac w swoja pusta lepetyne zanim kolejnej osobie wejdzie z butami w zycie.
      • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:00
        chocolatemonster napisała:

        > Dzialaczka prolife powinna sie stuknac w swoja pusta lepetyne zanim kolejnej os
        > obie wejdzie z butami w zycie.

        Niestety tu nie nastąpi żadna refleksja, a wszelkie bezpośrednie ataki spowodują tylko eskalację. Przecież to są ludzie o psychologii sekciarzy. Im bardziej będzie atakowana, tym bardziej będzie działać w poczuciu spełniania misji, jak dręczony apostoł boży. A po drugie agresja w tym przypadku stanowi doskonały pretekst do działań odwetowych, co jest zupełnie przeciwskuteczne. Po trzecie: zachowanie agresywne są debilne i nie powinny mieć miejsca po żadnej ze stron sporu.
        • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:19
          Marzy mi się taki proces o odszkodowanie 😁. Zmusozna do urodzenia dziecka wnosi o odskzodowanei od pani Wiewiórki gdyż ta swoimi działaniami spowodowała u niej uszczerbek na zdrowiu oraz naraziła na koszty utrzymania dziecka oraz leczenia samej siebie. I już nie idzie o wywalczenie realnej kasy ale o pkaznie tym oszołomom że jak się ZA KOGOŚ podejmuje decyzje to warto za te decyzje ponosić odpowiedzialność. Oni tak zawsze mówią w odniesieniu do zmuszenia kobiety do urodzenia
          • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:28
            Popieram.
            Skoro uzurpujesz sobie prawo decydowania o czyimś życiu, ponoś konsekwencje decyzji.
            Bardzo szybko okazałoby się, jaką wydmuszką jest cały ten ruch prolajf.
          • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:30
            Niestety nie doczekasz się, przynajmniej w obecnej rzeczywistości.

            Ja nie pojmuję, dlaczego kasa i energia władowana w te wszystkie skandaliczne wyczyny nie idzie na przykład na jakies ośrodki, które by wspierały matki decydujące się na urodzenie niechcianego czy chorego dziecka. Na realną pomoc finansową, psychologiczną czy zwykłą, fizyczną pomoc w wychowaniu.

            Przecież to jedyne, co może skutecznie ograniczyć jakaś tam ilość aborcji, tych dokonywanych ze strachu, ze ktoś sobie nie poradzi, nie czuje się na siłach. Bo przecież jeśli ktoś naprawdę dziecka nie chce, to dokona aborcji tak czy inaczej, tylko ze często w warunkach zagrażających ich zdrowiu i życiu.
            • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:35
              Bo im nie chodzi o realna pomoc tylko na robienie z siebie swietych cudzym kosztem. Ich slogany to tylko puste slowa.
            • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:38
              Bo wtedy trzeba zrobić COŚ a tak można pokrzyczeć, zmusić do urodzenia i napawać się swoją świętością
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:19
              antonina.n napisała:


              > Ja nie pojmuję, dlaczego kasa i energia władowana w te wszystkie skandaliczne w
              > yczyny nie idzie na przykład na jakies ośrodki, które by wspierały matki decydu
              > jące się na urodzenie niechcianego czy chorego dziecka. Na realną pomoc finanso
              > wą, psychologiczną czy zwykłą, fizyczną pomoc w wychowaniu.

              aborcjaforum.pl/lista.html
              KK jest głównym organizatorem domów samotnej matki w Polsce.
              • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:27
                A ile na to dostaje kasy? I jakie warunki trzeba spełnić żeby się tam dostać i mieszkać?
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:36
                  paskudek1 napisała:

                  > A ile na to dostaje kasy? I jakie warunki trzeba spełnić żeby się tam dostać i
                  > mieszkać?

                  NIe wiem ile ma kasy, ale są jakieś sprawozdania finansowe w necie.
                  Jakie warunki trzeba spełniać, aby się "dostać" do domu samotnej matki? Nie wiem, ale zgaduję, że trzeba być samotną matka małego dziecka.
              • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:37
                Domy samotnej matki w Polsce, które prowadzi KK, są i tak finansowane przez państwo i podatnika.

                "Pierwszy Diecezjalny Dom Matki i Dziecka Caritas Diecezji Sosnowieckiej przy ul. G. Zapolskiej 2 w Sosnowcu został otwarty 25 marca w Sosnowcu.

                Całkowity koszt przedsięwzięcia wyniósł około 1 mln 500 tys. zł, w tym dotacja ponad 700 tys. zł. W całej Polsce powstało już prawe 800 takich miejsc, dzięki wsparciu Funduszu Dopłat, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego."

                Tan Fundusz Dopłat miał służyć "zwiększeniu zasobu lokali mieszkalnych oraz lokali i pomieszczeń z zakresu pomocy społecznej, służących zaspokajaniu potrzeb osób o niskich i przeciętnych dochodach", ale jak widać poszedł na coś innego.

                Dodatkowo w utrzymanie tych domów ładują kasę samorządy. Także Caritas, który wspiera te domy, także pobiera sute dotacje od Państwa.

                Jak więc widzisz, głównym organizatorem KOŚCIELNYCH domów samotnej matki w Polsce, nie jest żaden KK, ale znów państwo polskie.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:44
                  woman_in_love napisała:


                  > Jak więc widzisz, głównym organizatorem KOŚCIELNYCH domów samotnej matki w Pols
                  > ce, nie jest żaden KK, ale znów państwo polskie.

                  No ale to źle, że dopłacamy z podatków do domów samotnych matek?
                  No i to, że budzet współfinansuje te domy nie oznacza, że je organizuje.
                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:48
                    Ja tylko piszę, że to żadna zasługa kościoła, że je prowadzi. Za "swoje" przecież nie prowadzi, tylko za państwowe. W dodatku znając KK, to jeszcze nieźle na tym zarabia.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:53
                      woman_in_love napisała:

                      > Ja tylko piszę, że to żadna zasługa kościoła, że je prowadzi. Za "swoje" przeci
                      > eż nie prowadzi, tylko za państwowe. W dodatku znając KK, to jeszcze nieźle na
                      > tym zarabia.

                      Częściowo za państwowe. Reszta datki.
                      No ale prosta sprawa, to pewnie cały przemysł antyabrocyjny, żeby KK się obłowił tongue_out
                      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:02
                        W większości jednak za państwowe. Dodatkowo kobiety tam przebywające mają najczęściej zasiłki z MOPS. I KK zabiera im te pieniądze. Ile? A to już różnie od: "podopieczne powinny płacić za miesięczny pobyt 40 proc. swojego dochodu" do sytuacji gdy zabiera im się prawie wszystko.

                        I to w sumie nie jest złe, a nawet słuszne, tylko że znów to są państwowe pieniądze bo z zasiłku MOPS, które trafiają do kasy Diecezjalnego Domu Samotnej Matki i Dziecka.

                        Pieniężne datki prywatne to tam ułamek %, jakkolwiek darowizny ubrań czy jedzenia faktycznie są dość częste.
                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:11
                          Ok, masz rację. Nie można pozwolić, aby KK pływał w dostatki organizując domy samotnych matek - dlatego trzeba w pełni zalegalizować aborcjętongue_out
                          • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:17
                            dramatika napisał(a):

                            > Ok, masz rację. Nie można pozwolić, aby KK pływał w dostatki organizując domy s
                            > amotnych matek - dlatego trzeba w pełni zalegalizować aborcjętongue_out

                            bląd poznawczy. chodzi o to, zeby kościół namawiając do donoszenia ciąży ponosil dużo dużo większo koszty takiego namawiania. a nie przrzucał je na państwo albo matki.
                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:27
                              bib24 napisała:

                              > chodzi o to, zeby kościół namawiając do donoszenia ciąży ponosi
                              > l dużo dużo większo koszty takiego namawiania. a nie przrzucał je na państwo al
                              > bo matki.

                              Wszyscy wiemy, że czegokolwiek KK by nie zrobił to i tak będzie za mało, aby odkupił swoje winy za czyjeś przypadkowe kontakty seksualne tongue_out
                              • marta.graca Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:30
                                Molestowanie dzieci przez księży raczej do przypadkowych kontaktów nie należy...
                              • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:31
                                mnie by wystarczyło, żeby kk się odwalil od niiewierzących.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:38
                                  bib24 napisała:

                                  > mnie by wystarczyło, żeby kk się odwalil od niiewierzących.

                                  Problem w tym, że mamy demokrację złotko i póki co wygrywają partie liczące się z KK. Tusku też fotografował się z domowym ołtarzykiem za plecami. A jak Jażdżewski jechał po KK, to nie klaskał tongue_out
                                  No a w kraju nie może być dwóch systemów prawnych - dla jednych aborcja OK, a dla innych nie.
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:58

                                    > No a w kraju nie może być dwóch systemów prawnych - dla jednych aborcja OK, a
                                    > dla innych nie.

                                    Owszem, może być.
                                    I niech do waszych przepełnionych autorytaryzmami mózgów dotrze w końcu - prawo do aborcji nie narzuca nikomu obligatoryjnego usuwania ciąży. To jest właśnie piękne W PRAWACH DO. Mam prawo wyjść za mąż za mężczyznę, ale nikt nie nakazuje mi z tego prawa korzystać. Tak jak nie muszę korzystać z prawa do posiadania dziecka.
                                    Istnienie w państwie prawa do aborcji oznacza, że obie strony mogą wypełniać swoje przekonania - prolajferzy mogą kontynuować SWOJE ciąże i jednocześnie osoby, które swoich ciąż kontynuować nie chcą, MOGĄ skorzystać z prawa do terminacji.
                              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:32
                                Niech się najpierw zajmie kontaktami seksualnymi w swoich szeregach, a potem dopiero troszczy o cudze.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:39
                                  sumire napisała:

                                  > Niech się najpierw zajmie kontaktami seksualnymi w swoich szeregach, a potem do
                                  > piero troszczy o cudze.

                                  No to ja już nie wiem. Ma się troszczyć o efekty tych kontaktów czy nie? ;P
                                  • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:45
                                    A wolno im takie kontakty miec?
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:49
                                      iwles napisała:

                                      > A wolno im takie kontakty miec?

                                      Wiem, że ciężko ci to zakonotowac, ale to wyjątkowo nie jest wątek o pedofilii czy łamaniu celibatu w KK.
                                      Mówimy o wzięciu odpowiedzialnosci przez KK za cudze kontakty seksualne - może zdecydujcie się czy ma brac tę odpowiedzialność czy nie tongue_out
                                      • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:58

                                        ogarniasz, na co odpowiadasz czy nie bardzo?
                                        To wróc i przeczytaj jeszcze raz, poszukaj, czy nie ma tam nic o "zajmowaniu się kontaktami w swoich szeregach"?
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:06
                                          iwles napisała:

                                          >
                                          > ogarniasz, na co odpowiadasz czy nie bardzo?
                                          > To wróc i przeczytaj jeszcze raz, poszukaj, czy nie ma tam nic o "zajmowaniu si
                                          > ę kontaktami w swoich szeregach"?

                                          Było, ale w tym rzecz własnie, że nie wiem z jakiej okazji. Nie rozmawiamy przecież o łamaniu celibatu przez KK, ale o tym, czy KK powinien zajmować się niechcianymi dziećmi i ich matkami czy nie. Oraz czy w ogóle ma taki moralny obowiązek, nawet jesli namawia kobiety do rodzenia tongue_out
                                          Zaraz zaraz, a może to było po prostu próbą skierowania rozmowy na inny temat, aby nie musieć odpowiadać na niewygodne pytania tongue_out
                                          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:58
                                            Jeżeli ktokolwiek namawia do rodzenia dzieci, a jeszcze dodatkowo robi wszystko aby zakaz przrywanai ciąży był jak najbardziej restrykcyjny a w dozwolonych przypadkach zabiegi wykonywane nie były wcale, jeżeli więc ktoś takie działania czyni to jak najbardziej ma OBOWIĄZEK opieki nad chorymi, niepełnosprawnymi, niechcianymi dziećmi oraz pomocy materialnej i wszelkiej samotnym matkom. Kościół nie tylko naucza o grzechu aborcji, do czego ma pełne prawo, ale wszelkimi dostępnymi sposobami lobbuje za całkowity zakazem aborcji a na pewno za ograniczeniem jej wykonywania nawet w przypadkach, kiedy jest to dozwolone prawnie. Jeśli więc mówi się A, to trzeba powiedzieć i B a nawet Z. To samo tyczy się tzw obrońców życia. Walczą z aborcją? No to proszę bardzo, niech ponoszą konsekwencje swoich działań. Szkoda że tylko tak mogą to zrobić.
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:31
                                              paskudek1 napisała:

                                              > Walczą z aborcją? No to proszę bardzo, niech ponoszą konsekwencje s
                                              > woich działań. Szkoda że tylko tak mogą to zrobić.

                                              Yyyy, czyli jak ktoś walczy o zakaz kary śmierci, to powinien wziąć na swoje osobiste utrzymanie skazanego mordercę? tongue_out
                                      • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 17.05.20, 10:01
                                        Ale tu nie ma słowa o trosce ani odpowiedzialności, DSM, to biznes jak każdy inny. Organizatorzy czerpią z tego dochody, pod przykrywką miłosierdzia.
                                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:48
                                    dramatika napisał(a):

                                    > No to ja już nie wiem. Ma się troszczyć o efekty tych kontaktów czy nie? ;P

                                    No jasne że ma. Płacąc sute odszkodowania i renty.
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:01
                                      woman_in_love napisała:


                                      > No jasne że ma. Płacąc sute odszkodowania i renty.

                                      BTW, coś cicho było o "pisoskim" SN, który odrzucił apelację zakonu tongue_out
                                      Ja już nie wiem, czy mamy tę dyktaturę czy nie.
                                      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:02
                                        BTW, coś cicho było o "pisoskim" SN, który odrzucił apelację zakonu
                                        On wtedy nie był jeszcze pisowski big_grin
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:08
                                          woman_in_love napisała:

                                          > BTW, coś cicho było o "pisoskim" SN, który odrzucił apelację zakonu
                                          > On wtedy nie był jeszcze pisowski big_grin

                                          No ale miał być przecież. Tyle było płaczów nad składem sądu, który miał rozpatrywać kasację... Na szczęście są jeszcze enklawy demokracji i praworządności i skład zmieniono. Oczywiście wymagały tego zasady praworządności właśnie, a nie konkretne zamówienie co do brzmienia wyroku tongue_out
                                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:49
                                    Jeśli o mnie chodzi - w takim wydaniu, w jakim obecnie kościół "troszczy się" o dzieci i samotne matki, mógłby nie robić tego wcale. Zresztą generalnie uważam, że ludzi z obsesją na punkcie cudzej seksualności powinno trzymać jak najdalej od kobiet i dzieci.
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:58
                                      sumire napisała:

                                      > Jeśli o mnie chodzi - w takim wydaniu, w jakim obecnie kościół "troszczy się" o
                                      > dzieci i samotne matki, mógłby nie robić tego wcale.

                                      I zasadniczo nie ma obowiązku, zwłaszcza w sytuacji, gdy społeczeństwo odeszło od zaleceń KK w kwestii z kim i kiedy uprawiać seks, żeby zminimalizować ryzyko zostania samotną matką.
                                      Teraz rytualnie ktoś powinien napisać coś o tym, że jestem dziwką z bękartem tongue_out
                                      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:03
                                        Ale zma jak najbardziej jeśli uzurpuje sobie prawo wpier... lania się do polityki i prawodawstwa tak bardzo, że wymógł aby prawo stanowić pod dyktando wiary to MA OBOWIĄZEK dbać o dzieci zrodzone w wyniku zakazu aborcji.
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:16
                                          paskudek1 napisała:

                                          > wymógł aby prawo stanowić pod dyktando wiary t
                                          > o MA OBOWIĄZEK dbać o dzieci zrodzone w wyniku zakazu aborcji.

                                          Ta, KK przyszedł i wymógł big_grin
                                          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:26
                                            Tak, pośrednio, naciskami i wpływami ale swoje zrobił. A ty głupa ni rżnij bo doskonale wiesz o czym mowa.
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:39
                                              paskudek1 napisała:

                                              > Tak, pośrednio, naciskami i wpływami ale swoje zrobił. A ty głupa ni rżnij bo d
                                              > oskonale wiesz o czym mowa.

                                              Z pewnością katolik Szymek zastopuje wszelkie naciski i wpływy ;P
                                              Oby tylko go jakiś księżulo nie zaszantażował nie wydaniem komunii, nie chcielibyśmy, aby się rozpłakał drugi raz.
                                      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:05
                                        I zasadniczo nie ma obowiązku, zwłaszcza w sytuacji, gdy społeczeństwo odeszło od zaleceń KK w kwestii z kim i kiedy uprawiać seks

                                        Ależ oczywiście, że ma obowiązek skoro nadal się wtrynia w życie ludzi i udaje że jest wyrocznią etyczną i moralną.
                                      • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:09
                                        dramatika napisał(a):

                                        >zwłaszcza w sytuacji, gdy społeczeństwo odeszło
                                        > od zaleceń KK w kwestii z kim i kiedy uprawiać seks, żeby zminimalizować ryzyko
                                        > zostania samotną matką.

                                        Zaleceń, LOL. Instytucja, której pracownicy mają teoretycznie obowiązek życia w celibacie, chciałaby zalecać innym, jak i kiedy uprawiać seks? Serio? A kiedy niewidomi zaczną egzaminować na prawo jazdy?
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:30
                                          sumire napisała:


                                          > Zaleceń, LOL. Instytucja, której pracownicy mają teoretycznie obowiązek życia w
                                          > celibacie, chciałaby zalecać innym, jak i kiedy uprawiać seks? Serio? A kiedy
                                          > niewidomi zaczną egzaminować na prawo jazdy?

                                          Rozumiem, że ateista może tego nie wiedzieć, dlatego spieszę z wyjaśnieniem - KK to nie wspólnota bezgrzesznych i moralnie nieskalanych, ale wręcz przeciwnie. Jest taka popularna przypowieść o Jezusie, który ocala cudzołożnicę. Plus syn marnotrawny i tak dalej. Ci grzesznicy mają prawo jak najbardziej głosić co jest grzechem a co nie - nie głoszą tego jednak w swoim imieniu, tylko w imieniu Boga.
                                          Niemniej oczywiscie rozumiem, że jeśli ktoś nie tyle nie wierzy, co nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić, że ktoś mógłby wierzyć w jakiś niematerialny abstrakt, nie ogarnia, że można być grzesznikiem i nawoływać w imieniu "abstraktu" do nie życia w grzechu. A prędzej, że udaje, że nie ogarnia, aby zarzucić komuś hipokryzję tongue_out
                                          • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:44
                                            dramatika napisał(a):

                                            > KK to nie wspólnota bezgrzesznych i moralnie nieskalanych, ale wręcz przeciwnie.

                                            To akurat Polacy doskonale wiedzą.

                                            > Jest taka popularna przypowieść o Jezusie, który ocala cudzołożnicę.

                                            Zachowania Jezusa dla przeciętnego Polaka-katolika byłyby nie do zaakceptowania w realnym życiu. Już w tym wątasku mamy pierwsze głosy, że mogła goowniara się nie bzykać, toby nie miała problemu. Mało Chrystusowe.

                                            > Niemniej oczywiscie rozumiem, że jeśli ktoś nie tyle nie wierzy, co nawet nie j
                                            > est w stanie sobie wyobrazić, że ktoś mógłby wierzyć w jakiś niematerialny abst
                                            > rakt, nie ogarnia, że można być grzesznikiem i nawoływać w imieniu "abstraktu"
                                            > do nie życia w grzechu.

                                            Nadal cokolwiek żałosne jest, że ludzie, którzy teoretycznie w ogóle nie powinni się nim interesować jako ci, którzy za jedynego swego oblubieńca wybrali ponbócka, interesują się nim wręcz obsesyjnie - ale u innych. Wiara im tego nie nakazuje.
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:53
                                              sumire napisała:


                                              > Zachowania Jezusa dla przeciętnego Polaka-katolika byłyby nie do zaakceptowania
                                              > w realnym życiu. Już w tym wątasku mamy pierwsze głosy, że mogła goowniara się
                                              > nie bzykać, toby nie miała problemu. Mało Chrystusowe.

                                              Chrystus nie zaprzeczał prawom biologii logiki - bo owszem, jeśli by się nie bzykała, to by problemu nie było. Natomiast chrystusowe jest to, że zamiast bezmyślną, chcącą "pozbyć się problemu" kamienować, lepiej udzielić jej schronienia. Co KK robi, organizując okna życia i domy samotnych matek.


                                              > Nadal cokolwiek żałosne jest, że ludzie, którzy teoretycznie w ogóle nie powinn
                                              > i się nim interesować jako ci, którzy za jedynego swego oblubieńca wybrali ponb
                                              > ócka, interesują się nim wręcz obsesyjnie - ale u innych. Wiara im tego nie nak
                                              > azuje.

                                              Pytanie dlaczego w takim razie wielu lewaków nie akceptuje homofobii i wtrynia się w poglądy innych i to wrecz obsesyjnie. Jak chcą, to niech sami nie będą homofobami, a od innych się odczepią.
                                              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:06
                                                dramatika napisał(a):

                                                > Natomiast chrystusowe jest to, że zamiast bezmy
                                                > ślną, chcącą "pozbyć się problemu" kamienować, lepiej udzielić jej schronienia. Co KK robi, organizując okna życia i domy samotnych matek.

                                                O, jacy ludzcy ci katolicy, mogliby ukamienować, a tylko otworzą okno życia smile Zwłaszcza świetne rozwiązanie dla tych dziewczyn, które mają pecha nie mieszkać obok któregoś.

                                                > Pytanie dlaczego w takim razie wielu lewaków nie akceptuje homofobii i wtrynia
                                                > się w poglądy innych i to wrecz obsesyjnie. Jak chcą, to niech sami nie będą ho
                                                > mofobami, a od innych się odczepią.

                                                Nie dam ci się wciągnąć w dyskusję o twojej znanej obsesji, wszak wszyscy tu wiedzą, że jesteś chora, jeśli w wątku na dowolny temat nie wciśniesz rozważań o lewakach i homofobii, ale generalnie - i to z mojej strony kończy dygresję "a dlaczego nie można być homofobem, skoro można chcieć aborcji" - homofobia jest szkodliwa i miewa dramatyczne konsekwencje. Całkiem jak zmuszanie kobiet, niezależnie od ich wieku, stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, sytuacji domowej i materialnej, do rodzenia dzieci.
                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:32
                                                  sumire napisała:

                                                  > homofobia jest s
                                                  > zkodliwa i miewa dramatyczne konsekwencje.

                                                  A tamci uważają, że aborcja jest szkodliwa i miewa dramatyczne konsekwencje.
                                                  Czego nie rozumiesz? tongue_out
                                                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:49
                                                    A na czym polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzonej aborcji? Bo że szkodliwa jest taka, którą kobieta próbuje przeprowadzić samodzielnie za pomocą wrzątku, kawałka drutu, próby zatrucia czymś organizmu, celowego upadku ze schodów - to wiemy. Ale takie scenariusze jakoś obrońcom życia nie przeszkadzają.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:06
                                                    sumire napisała:

                                                    > A na czym polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzonej aborcji? Bo
                                                    > że szkodliwa jest taka, którą kobieta próbuje przeprowadzić samodzielnie za po
                                                    > mocą wrzątku, kawałka drutu, próby zatrucia czymś organizmu, celowego upadku ze
                                                    > schodów - to wiemy. Ale takie scenariusze jakoś obrońcom życia nie przeszkadza
                                                    > ją.


                                                    W punkt.
                                                    Poproszę to podkreślić na złoto.
                                          • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:27
                                            dramatika:
                                            > Ci grzesznicy mają prawo jak najbardziej głosić co jest grzechem a co nie - nie głoszą tego jednak w swoim
                                            > imieniu, tylko w imieniu Boga.

                                            Glosic moga swoim wiernym w swoim kosciele na zdrowie. Gorzej, ze jako grzesznicy nawowoluja do rzucania kamieniem w innych , nie w siebie. Nauka Jezusa poszla im sie pasc.
                                            O to ci chodzi? Powolujesz sie dziwnie, jak zawsze zreszta, niekonsekwetnie i glupio.
                                      • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 20:05
                                        Jaja bym wyrywał tym, co tak tu pisali o Tobie.
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:03

                                        > I zasadniczo nie ma obowiązku, zwłaszcza w sytuacji, gdy społeczeństwo odeszło
                                        > od zaleceń KK w kwestii z kim i kiedy uprawiać seks, żeby zminimalizować ryzyko
                                        > zostania samotną matką.

                                        Zgodnie z tymi zaleceniami seks uprawiać należy w małżeństwie.
                                        Oh wait, w małżeństwie ryzyko zostania samotną matką jakoś magicznie nie znika. Gdyż albowiem misie mają tę tendencję, że wypisują się z tatusiowania również będąc już po ślubie, i to nawet tym kościelnym.

                                        Swoją drogą myślałam, że Kościół pomagać chce wszystkim bliźnim, niezależnie od ich grzechów, poglądów, wyznania, przekonań etc. Bo taka jest po prostu zasada chrześcijaństwa.
                                        Czy nie jest?
                                  • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 19:18
                                    Brawo Dramatika, uwielbiam Cię czytać jak masakrujesz lewactwo.
                                    • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 19:31
                                      ty to się już nawet nie odzywaj. możesz zacząć zabierać głos w sprawie aborcji, jak urodzisz pierwsze dziecko incelu.
                                      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 19:49
                                        bib24 napisała:

                                        > ty to się już nawet nie odzywaj. możesz zacząć zabierać głos w sprawie aborcji,
                                        > jak urodzisz pierwsze dziecko incelu.

                                        Ja też pewnie nie mogę się wypowiadać, jako samotna matka, bo pewnie chcę tego samego strasznego losu dla innych.
                                        A ten straszny los, którego "w obronie własnej" nie wyskrobałam, właśnie mi zrobił super naleśniki big_grin
                                        • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 21:56
                                          Widzisz, warto było, ale skrajne lewactwo tego nie zrozumie. A Ty przecież jeszcze po tyłku dostałaś w życiu od banku. Tym się jakoś tutaj nikt nie przejmuje.
                              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:38

                                Ty jestes naprawde nienormalna, ze okrasilas swoj post taką emotką.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:53

                                > Wszyscy wiemy, że czegokolwiek KK by nie zrobił to i tak będzie za mało, aby od
                                > kupił swoje winy za czyjeś przypadkowe kontakty seksualne tongue_out

                                Jest to tak obrzydliwe zdanie, że aż słabo się robi.
                                Faktycznie, gwałty są przypadkowe. I molestowanie dziewczynek przez ojców, wujków lub proboszczów takoż. I zmuszanie do seksu przez kolegę z domu dziecka. I wykorzystanie naiwności upośledzonej dziewczyny również. I wykorzystanie przewagi trzydziestoletniego dupka nad siedemnastolatką to też przypadek.
                                No, no, domy samotnych matek z pewnością pękają w szwach od kobiet, które zrobiły skrobankę, żeby bezproblemowo brać udział w festiwalach muzycznych w Tokio lub skakać ze spadochronem w górach smoczych.
                                Jezu.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:27
                                  trampki-w-kwiatki napisała:


                                  > Jest to tak obrzydliwe zdanie, że aż słabo się robi.

                                  No ale o co ci chodzi. Przecież ktoś tam podnosił w wątku, że skoro KK namawia do niezabijania płodów, to powinien ponosić odpowiedzialność. Czyli odpowiedzialność za czyjeś decyzje.
                                  I nie, nie mówimy w tym wątku o gwałtach i nadużyciach. Dziewczyna, której wątek dotyczy, zdaje się uprawiała legalny seks oraz nie ma żadnych informacji o tym, aby dziecko było chore.
                                  Jesli natomiast uznamy, że KK jako instytucja jest winny systemowej pedofilii, to jego odpowiedzialność ogranicza się do tej za ofiary pedofilii, a nie odpowiedzialności za niezabite płody. Aczkolwiek jasne, można uznać, że powinien odpowiedzieć także za nieurodzaj pietruszki i spadki na giełdzie.

                                  Żadna natomiast nie ogarnia, że w dyskusjach o aborcji rzecz sprowadza się tylko do jednej kwestii, reszta jest bez znaczenia - mianowicie czy płód jest człowiekiem. Jesli odpowiemy sobie na to pytanie, to reszta jest bezduskusyjna.
                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:32
                                    Plod ludzki nie jest czlowiekiem, nie ma praw osoby, czlowieka.
                                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:40
                                    Nie. W dyskusji o aborcji rzecz sprowadza się do innej kwestii. Do tej czy prawo kobiety do dysponowania swoim ciałem jest faktycznie prawem, czy tylko zachcianką, którą można olać.
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:09
                                      aerra napisał(a):

                                      > Nie. W dyskusji o aborcji rzecz sprowadza się do innej kwestii. Do tej czy praw
                                      > o kobiety do dysponowania swoim ciałem jest faktycznie prawem, czy tylko zachci
                                      > anką, którą można olać.

                                      Ta kwestia jest oczywiście generalnie ważna, ale schodzi na dalszy plan w sytuacji, gdy uznamy, że płód jest człowiekiem (cały czas mowa o sytuacji "standardowej", a nie zagrożenia życia matki, gwałtu itp).
                                      Prawo do życia danego człowieka jest wazniejsze niż dobrostan drugiego człowieka. Po prostu nie można zabijać jednych, aby inni mniej cierpieli i jest to zasada uniwersalna w naszej kulturze. Wyjątkiem są sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia, czyli obrona konieczna.
                                      • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:26
                                        Jednak plod nie jest czlowiekiem, nie ma praw osoby, czlowieka. To ze ty uwazasz inaczej nie zmienia tego faktu.
                                        Nie zabija sie ludzi, bez wzgledu na powod, ale plod czlowiekiem nie jest.
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:54
                                          ritual2019 napisał(a):

                                          > Jednak plod nie jest czlowiekiem, nie ma praw osoby, czlowieka. To ze ty uwazas
                                          > z inaczej nie zmienia tego faktu.
                                          > Nie zabija sie ludzi, bez wzgledu na powod, ale plod czlowiekiem nie jest.

                                          No to jest już całkowicie inna dyskusja. Jeśli płód nie jest człowiekiem, to oczywiście można rozważać, czy go nie zabić - wcale się z tym nie kłócę.
                                          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:29
                                            A prawo dotyczącą WSZYSTKICH obywateli nie może opierać się o rozważania na podstawie jednej religii. Zrozum wreszcie że PRAWO DO nie oznacza PRZYMUSU. Nie chcesz, uważasz że nie możesz - nie korzystasz z prawa nawet jeśli by to miało CIEBIE narazić na szkodę. Ale jeśli KOMUŚ zabronisz korzystać z tego prawa i to narazi KOGOŚ na szkodę to jesteś ponurym sku..... synem a nie żadnym obrońcą życia
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:36
                                              paskudek1 napisała:

                                              > Zrozum wreszcie że PRAWO DO nie oznacza PRZYMUSU.

                                              Zrozum, że prawo do okradania innych nie oznacza przymusu okradania innych. Zalegalizujmy kradzież!
                                              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:42
                                                Popracuj nad porównaniami, bo na razie są od czapy.
                                              • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:50
                                                To porównanie jest tak durne że wręcz klinicznie okazuje iż nie należy dyskutować z idiotami. Sprowadzają do swojego poziomu i pokonują doświadczeniem. Jak widzę po raz kolejny ominęłaś szerokim łukiem argument że jak JA zdecyduję się urodzić albo usunąć to JA ponoszę konsekwencje. Ale jak TY mnie zmusisz do urodzenia czy usunięcia ciąży to TEŻ JA ponoszę konsekwencje. Nie ma tak kochana żebyś na cudzych plecach szła sobie do nieba. Chcesz zasłużyć na zbawienie? To sobie na to zapracuj. SAMA a nie cuduzm kosztem
                                                Z argumentem o kradzieży nie będę dyskutować bo z idiotyzmami nie ma sensu polemizować
                                      • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:19
                                        Płód nabwa prawa w momencie fizycznego odłączenia od organizmu kobiety. Wcześniej to jej prawo do dysponowania swoim ciałem jest priorytetowe. W każdą stronę - nie można zmusić do kontynuowania ciąży, tak samo jak nie można zmusić do jej przerwania, nawet jeśli jest to zagrożenie życia kobiety. Tak jak nie można zmusić kogoś do oddania organów (mimo, że przymusowe oddawanie organów mogłoby uratować cudze życie kosztem pogorszenia warunków życia dawcy).
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:32
                                          aerra napisał(a):

                                          > Płód nabwa prawa w momencie fizycznego odłączenia od organizmu kobiety.

                                          Czyli płód staje się czlowiekiem, gdy się rodzi?

                                          > Tak jak nie można zm
                                          > usić kogoś do oddania organów

                                          W wyniku ciąży i porodu z reguły nie traci się żadnych organów.
                                          • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:43
                                            Biologicznie płód jest organizmem ludzkim.
                                            Natomiast tak - praw człowieka nabywa w momencie porodu.
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:04
                                              aerra napisał(a):

                                              > Biologicznie płód jest organizmem ludzkim.
                                              > Natomiast tak - praw człowieka nabywa w momencie porodu.

                                              No i OK.
                                              Stanowisko KK jest natomiast takie, że prawo do życia jest człowiekowi nadane z samego faktu, że jest biologicznie organizmem ludzkim, czyli człowiekiem. To prawo nadaje istocie ludzkiej Bóg. Jest zatem zrozumiałe, że ateiści mogą mieć problem z ustaleniem kiedy i czy w ogóle człowiek ma jakieś uniwersalne prawa tylko z tego tytułu, że jest człowiekiem. Z tej wątpliwości powstały różne eugeniki i hitleryzmy, no bo skoro nie ma jakiejś uniwersalnej zasady, to człowiek sam może ustalać jakie są i czy w ogóle występują jakieś prawa, które człowiek ma tylko dlatego, że jest człowiekiem.
                                              Natomiast dlaczego mamy utożsamiać organizm ludzki z człowiekiem - jako że ustalanie biologicznej granicy człowieczeństwa jest bezsensowne i niebezpieczne. No bo skoro raz można ją ustalić w któryms momencie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby tę granicę przesuwać.
                                              • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:14
                                                dramatika napisał(a):

                                                >
                                                > Stanowisko KK jest natomiast takie, że prawo do życia jest człowiekowi nadane z
                                                > samego faktu, że jest biologicznie organizmem ludzkim, czyli człowiekiem. To p
                                                > rawo nadaje istocie ludzkiej Bóg.


                                                Wiesz, KK nie ustanawia praw zwlaszcza jesli wynikaja one z biologii. Bog cokolwiek to znaczy dla indywidualnych jednostek, zwlaszcza nie wszyscy w niego wierza takze nie nadaje ludziom zadnych praw, zwlaszcza ze kiedy je podobno ustanawial byly one zgola inne, i zdaje sie zmienil je przynajmniej raz a ludzie uwazajacy sie za jego poslannikow zmienili wiele razy w zaleznosci od potrzeb wlazcznie z torturowaniem i zabijaniem narodzonych ludzi w jego imieniu.

                                                Jest zatem zrozumiałe, że ateiści mogą mieć p
                                                > roblem z ustaleniem kiedy i czy w ogóle człowiek ma jakieś uniwer
                                                > salne prawa tylko z tego tytułu, że jest człowiekiem.

                                                Alez nie maja z tym zadnego problemu, jest ok 30 uniwersalnych praw czlowieka I dotyczy one osob a nie zygot, embrionow i plodow.
                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:19
                                                  ritual2019 napisał(a):


                                                  > Alez nie maja z tym zadnego problemu, jest ok 30 uniwersalnych praw czlowieka I
                                                  > dotyczy one osob a nie zygot, embrionow i plodow.

                                                  Dlaczego jednomomórkowy organizm mający ludzkie DNA nie jest człowiekiem? Bo jest na zbyt wczesnym etapie rozwoju? Kto decyduje o tym, który etap rozwoju jest właściwy, aby można było mówić o tym, że jest to człowiek?
                                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:27
                                                    Ty mozesz zdecydowac ze dla ciebie jest, a prawo nie nadaje praw czlowieka zygotom, embrionom i plodom tak jak komorkom jajowym i plemnikom just in case, bo to potencjalne osoby jakby nie patrzec.
                                                  • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:31
                                                    no właśnie kto decyduje? dlaczego masz decydować ty a nie ja?

                                                    możesz sobie decydować, że nawet plemnik jest człowiekiem, ale nie możesz decydować za tych, którzy uważają, że zygota to nie człowiek.
                                                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:45
                                                    bib24 napisała:

                                                    > no właśnie kto decyduje? dlaczego masz decydować ty a nie ja?
                                                    >
                                                    > możesz sobie decydować, że nawet plemnik jest człowiekiem, ale nie możesz decyd
                                                    > ować za tych, którzy uważają, że zygota to nie człowiek.

                                                    To zdaje się kwestia naukowo nie rozwiązana, choć miałam gdzieś badanie, w którym uczestniczyło wiele tysięcy naukowców, że uważają oni moment wykształcenia się ludzkiego DNA za moment powstania człowieka.
                                                    Pytanie jednak dlaczego to taki problem z uważaniem, że zygota to człowiek? Czy chodzi o to, że to ... mało praktyczne? tongue_out Pewnie tak i OK, pytanie co wtedy, gdy ktoś uzna, że mało praktyczne jest, aby urodzone już dzieci uważać za ludzi?
                                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:37
                                                    dramatika napisał(a):


                                                    > Dlaczego jednomomórkowy organizm mający ludzkie DNA nie jest człowiekiem?

                                                    Jeszcze jedno, ludzkie DNA jest przeszczepiane zwierzetom np w celu tqorzenia organow do przeszczepow, czy np swinia z komorkami ludzkimi staje czlowiekiem?
                                              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:17
                                                Nie wiem poza tym po cholerę przywołujesz w dyskusji to stanowisko KK? Ono nie ma żadnego, ale to żadnego znaczenia dla osób nie będących katolikami. Mnie nie obchodzą bajeczki o prawach nadawanych przez jakieś bóstwa, w które ktośtam sobie wierzy. I jak na razie to wierzący mają problem z ustaleniem kiedy i czy w ogóle człowiek (a już człowiek płci żeńskiej to całkiem) ma jakieś prawa, bo dla nich nie ma praw uniwersalnych, tylko aktualna wykładnia jaśnie oświeconych namiestników bóstwa.

                                                >Natomiast dlaczego mamy utożsamiać organizm ludzki z człowiekiem - jako że
                                                >ustalanie biologicznej granicy człowieczeństwa jest bezsensowne i niebezpieczne.
                                                >No bo skoro raz można ją ustalić w któryms momencie, to nic nie stoi na
                                                >przeszkodzie, aby tę granicę przesuwać.
                                                I dokładnie to zrobił KK. Wcześniej uważał, że płód staje się człowiekiem (nabywa duszę) po 40 dniach ciąży (płód męski, bo płody żeńskie po 90) - a potem ot tak sobie przesunął i teraz twierdzi, że od poczęcia. Kto wie co stwierdzą za parę lat.
                                          • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:46
                                            >W wyniku ciąży i porodu z reguły nie traci się żadnych organów.

                                            Ciąża i poród są bardzo dużym obciążeniem dla organizmu kobiety, więc tak - spokojnie można to porównać z oddaniem takiej nerki - masz dwie i z jedną jesteś w stanie funkcjonować normalnie.
                                            • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:53
                                              Ba, pal sześć nerki. Nie mamy prawa zmusić nokogo do oddania krwi. Substancji której nie ma możliwości wyprodukować a bez której ludzie mogą realnie umrzeć. Nie ma takiej ustawy o nigdy nie będzie ktroa zmusiłaby rodzica do oddania krwi dla dziecka. Ale matkę do rodzenia wg dramatic można zmuszać. BO TAK
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:08
                                              aerra napisał(a):

                                              > spo
                                              > kojnie można to porównać z oddaniem takiej nerki - masz dwie i z jedną jesteś w
                                              > stanie funkcjonować normalnie.

                                              Ależ oczywiście, jeśli istnieje potrzeba, to ciążę i poród można porównać nawet do amputacjii obu nóg, taka to trauma. Wiadomo.
                                              • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:17
                                                No to wytłumacz mi logicznie DLACZEGO nie możemy napisać ustawy w której NAKAZUJEMY oddawanie narządów oraz krwi a uważasz że mamy prawo ZMUSZAĆ kobiety do rodzenia dzieci??
                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:27
                                                  paskudek1 napisała:

                                                  > No to wytłumacz mi logicznie DLACZEGO nie możemy napisać ustawy w której NAKAZU
                                                  > JEMY oddawanie narządów oraz krwi a uważasz że mamy prawo ZMUSZAĆ kobiety do ro
                                                  > dzenia dzieci??

                                                  Miedzy innymi dlatego, że w wyniku ciąży i porodu nie tracimy żadnych organów.
                                                  Nawet jeśli jednak byłoby tak, że ciąża i poród wiązałyby się z utratą nogi, to ta utrata nogi nie przyszła na człowieka zupełnym przypadkiem jak wtedy, gdy ją traci w wyniku choroby. Człowiek, który podejmuje współżycie musi się liczy z tym, że zajdzie w ciąże i odda organ - czyli sam podejmuje decyzję o oddaniu organu. Dlatego owszem, edukacja o antykoncepcji jest ważna przede wszystkim dlatego, aby człowiek miał świadomość, że żadna antykoncepcja nie daje 100% gwarancji.
                                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:31
                                                    Człowiek, który podejmuje współżycie musi się liczy z tym, że zajdzie w ciąże i odda organ

                                                    Jaki konkretnie?

                                                    człowiek miał świadomość, że żadna antykoncepcja nie daje 100% gwarancji.

                                                    Dlatego istnieje aborcja.
                                                  • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:35
                                                    Ale kotku drogi ciąża może realnie zagrozić zdrowiu albo życiu kobiety a co bardziej zwuchrowani "obrońcy życia chcą CAŁKOWITEGO zakazu aborcji. Czyli nie ważne czy płód ma szansę na przesycie, nie ważne jakim obciążeniem jest ciąża dla konietuz4, nie ważne jak kalekie dziecko się urodzi ale MA SIĘ URODZIĆ bo tzw obrońcy życia uważają że tak jest lepiej. Oddając krew nie oddajesz żadnego organu, nie pogarszasz w żaden sposób swojego zdrowia, REALNIE ratujesz ludzkie życie. Życie tu i teraz a nie to potencjalne. Mimo to żaden pierniczony "obrońca życia" nawet nie zająknie się o obowiązku oddania krwi. Ba, gdyby komuś przyszło do głowy napisać ustawę o oddawaniu narządów PO ŚMIERCI obligatoryjnie to pierwsza byś się pruła jakie to obrzydliwe i niemoralne. Ale zgwalconej nastolatce każesz urodzić BO TY uważasz że tak powinno być.
                                              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:42
                                                Ale ja nie piszę o żadnych traumach - zwyczajnej biologii. Ciąża jest biologicznie tak rozwiązana, że jest to relacja pasożytnicza na organizmie ciężarnej. Płód czerpie tyle ile potrzebuje, nie patrząc na potrzeby organizmu nosiciela.
                                                Chyba do końca życia zapamiętam słowa antropologa, który prowadził z nami wykład. "To czaszka kobiety, która nigdy nie rodziła, co można poznać międzyinnymi po stanie kośca".
                                            • tiszantul Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 21:38
                                              "Ciąża i poród są bardzo dużym obciążeniem dla organizmu kobiety, więc tak - spokojnie można to porównać z oddaniem takiej nerki - masz dwie i z jedną jesteś w stanie funkcjonować normalnie"

                                              Dziwnym zbiegiem okoliczności "prawo do decydowania o swoim ciele" zawsze dotyczy usunięcia "płodu", a nigdy nie dotyczy chociażby liberalizacji i upowszechnienia handlu własnymi organami. Tymczasem miliony kobiet cierpią, bo chciałyby sprzedać nerkę, ale nie wiedzą jak
                                              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 22:05
                                                tiszantul napisała:

                                                > "Ciąża i poród są bardzo dużym obciążeniem dla organizmu kobiety, więc tak - sp
                                                > okojnie można to porównać z oddaniem takiej nerki - masz dwie i z jedną jesteś
                                                > w stanie funkcjonować normalnie"
                                                >
                                                > Dziwnym zbiegiem okoliczności "prawo do decydowania o swoim ciele" zawsze dotyc
                                                > zy usunięcia "płodu", a nigdy nie dotyczy chociażby liberalizacji i upowszechni
                                                > enia handlu własnymi organami. Tymczasem miliony kobiet cierpią, bo chciałyby s
                                                > przedać nerkę, ale nie wiedzą jak

                                                To protestuj skoro uważasz, że miliony kobiet cierpią bo chciałyby sprzedać nerkę. Rób coś w tym kierunku, proszę bardzo.
                                    • tiszantul Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:55
                                      "Do tej czy prawo kobiety do dysponowania swoim ciałem"

                                      Wystarczy porównać DNA kobiety oraz, jak go nazywacie, płodu, by jednoznacznie rozstrzygnąć, ze "płód" to nie jest jej ciało, bo ma inne DNA. "Naukowcy są zgodni". Słyszeliście lewaki o DNA? Żeby spokojnie zabijać nienarodzone dzieci, musicie się bardziej nagimnastykować
                                      • tiszantul Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 20:18
                                        Przypominam, ze broniący zwierząt lewacy lamentowali nad śmiercią ciężarnej lochy dzika i jej nienarodzonych dzieci. Jak to jest - płód dzika jest dzikiem, a płód człowieka tylko płodem? Może kiedyś lewacka wrażliwość osiągnie ten pułap, by nienarodzone dziecko dorównało statusem nienarodzonemu dzikowi?
                                        Innymi słowy, bałamutna narracja o płodach występuje wyłącznie w kontekście aborcyjnym. Tym samym oczekiwane dziecko jest dzieckiem od samego poczęcia, podczas gdy niechciane dziecko to zlepek komórek, tzw. płód.
                                        Wrażliwym lewakom proponuję - wytłumaczcie kobiecie, która poroniła, ze to nie było dziecko, a jedynie płód. Spróbujecie?
                                        • tiszantul Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 21:28
                                          Zagadka dla lewaków. Gdyby było możliwe określenie "orientacji seksualnej" człowieka w okresie prenatalnym, to czy ważniejsze dla Was byłoby prawo homoseksualisty do urodzenia się czy prawo matki do usunięcia płodu?

                                          Druga zagadka dla lewaków. Czy muzułmanki także powinny mieć prawo do aborcji? Czy środowiska postępowe robią cokolwiek dla europejskiej społeczności muzułmańskiej w tym zakresie?
                                          • tiszantul Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 21:33
                                            Na przykład akcje uświadamiające kobiety muzułmańskie o prawie do aborcji tam, gdzie już je mają. Może akcja ulotkowa albo prelekcja w dzielnicy muzułmańskiej? Mam wrażenie, ze żaden lewak nie odważyłby się na działania bezpośrednie w tym kierunku
                                          • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:12
                                            1. Kim jest lewak?
                                            2. Czy to tak trudno pojąć, że kobiecie w ciąży może być dokładnie obojetne jakiej orientacji seksualnej będzie dziecko, które urodzi?
                                            3. Muzułmanka czy nie Muzułmanka - jej prawo do samodecydoania. Trudno to zrozumieć?
                                          • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:41
                                            Ależ muzułmanki mają prawo do usunięcia ciąży. Podobnie jak do in vitro. I do antykoncepcji. Ponieważ islam, podobnie jak KK wtranżala się ostro w prawodawstwo, to prawa te nie są pełne - na przykład wolno oczywiście usuwać ciążę grożącą życiu/zdrowiu matki, albo skazaną na nieudane zakończenie. Wolno robić in vitro, ale tylko z komórkami małżonków.
                                        • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 22:26
                                          tiszantul napisała:

                                          > Przypominam, ze broniący zwierząt lewacy lamentowali nad śmiercią ciężarnej loc
                                          > hy dzika i jej nienarodzonych dzieci. Jak to jest - płód dzika jest dzikiem, a
                                          > płód człowieka tylko płodem? Może kiedyś lewacka wrażliwość osiągnie ten pułap,
                                          > by nienarodzone dziecko dorównało statusem nienarodzonemu dzikowi?
                                          Płód dzika jest płodem dzika, tak samo jak ludzki płód jest ludzkim płodem.
                                          Lament nad wybijaniem dzików był spowodowany zupełnie czym innym (a osobiście nie lamentowałam specjalnie)

                                          > Innymi słowy, bałamutna narracja o płodach występuje wyłącznie w kontekście abo
                                          > rcyjnym. Tym samym oczekiwane dziecko jest dzieckiem od samego poczęcia, podcza
                                          > s gdy niechciane dziecko to zlepek komórek, tzw. płód.
                                          > Wrażliwym lewakom proponuję - wytłumaczcie kobiecie, która poroniła, ze to nie
                                          > było dziecko, a jedynie płód. Spróbujecie?

                                          Ja poroniłam. Tak, był to płód. Nie wiadomo z jakich przyczyn, wydarzyło się, takich przypadków jest bardzo dużo. I tak, mocno to przeżyłam, bo ciąża była planowana i był to koniec pierwszego trymestru. Dlaczego uważasz, że z racji mojego cierpienia po poronieniu miałabym zabraniać INNYM kobietom podejmować własne decyzje? Wręcz przeciwnie, ja prawa do decyzji zostałam pozbawiona przez czynniki zewnętrzne, niezależne od nikogo i nie wyobrażam sobie, żeby jakiś inny człowiek miał decydować za mnie.
                                        • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:20
                                          Kim jest lewak? - odpowiedz wreszcie.
                                          I tu niespodzianka - nim urodziłam bardzo chcianego i oczekiwanego syna ( dzis juz dorosłego) kulkakrotnie poroniłam. Tak poroniłam a nie dokonałam aborcji.
                                          Interesuje cię co co czułam? Na pewno żal, ze utraciłam nadzieję na posiadanie dziecka ( liczyłam, ze nastepnym razem sie uda i nie przeliczyłam się).
                                          Ze względu na wykształcenie miałam wiedzę, że natura sama eliminuje część chorych/letalnych/niezdolnych do zycia płodów/zarodków.
                                          I nie było to dziecko tylko zarodek. W moim przypadku jeszcze nie płód, bo ten powstaje po 11-12 tygodniu zycia wewnątrzmacicznego.
                                          Nie narracja o płodach nie wystepuje wyłacznie w aspekcie aborcji. Przeczytaj pierwsze z brzegu badanie usg. Nikt nie pisze "dziecko" każdy uzywa sformułowania "płód".
                                          • beataj1 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:32
                                            To jest bardzo ważna kwestia.
                                            Sama kilkukrotnie poroniłam. Chciane, wyczekane ciąże. Oczywiście było mi przykro i płakałam itd.
                                            Ale teraz po latach jak już mam dzieci, to doświadczenie jest tylko przykrym, nieprzyjemnym wspomnieniem. Nie przeżywam (i w sumie wtedy też nie przeżywałam) traumy jak po śmierci dzieci.
                                            Ot przykry falstart, wolałabym go nie przeżyć, ale nie tragedia.
                                            Ten żal wtedy byłby niczym dla mnie w porównaniu z ewentualną utratą mojego dziecka.
                                        • natalia.nat Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 12:58
                                          Gadka szmatka.
                                          Ty się lepiej zajmij prawacką wrażliwością i bałamutną narracją twojego ukochanego PiSu. Płód 17-latki, która sama jest jeszcze dzieckiem musi się urodzić, za to płód kobiety zgwałconej można usunąć. W drugim przypadku to już nie jest człowiek, niewinna bezbronna istota?
                                          Macie od kilku lat większość w sejmie, ale jakoś nie przeszkadza wam zabijanie poczętych dzieci. Nie podjęliście nawet próby zmiany prawa i zaostrzenia ustawy.
                                          Co ma ochrona ciężarnej lochy do 17-latki, która chce dokonać aborcji? Nic. Nikt przecież nie odmawia takiej ochrony tej ciężarnej nastolatce, jak i każdej kobiecie w tym stanie. Więc nie odwracaj kota ogonem, manipulatorze!
                                      • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 20:41

                                        Blizniaki moga miec takie samo DNA. Czy to znaczy, ze jednego zawsze mozna zabic? Po urodzeniu oczywiscie.
                                        To jak tisz ?
                                      • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 22:13
                                        tiszantul napisała:

                                        > "Do tej czy prawo kobiety do dysponowania swoim ciałem"
                                        >
                                        > Wystarczy porównać DNA kobiety oraz, jak go nazywacie, płodu, by jednoznacznie
                                        > rozstrzygnąć, ze "płód" to nie jest jej ciało, bo ma inne DNA. "Naukowcy są zgo
                                        > dni". Słyszeliście lewaki o DNA? Żeby spokojnie zabijać nienarodzone dzieci, mu
                                        > sicie się bardziej nagimnastykować

                                        Wystarczy porównać DNA pobrane z macicy kobiety, z DNA pobranym z innego fragmentu ciała - jest taki samo czyż nie? A jakoś odmawiasz prawa dysponowania tą macicą. W ciąży kobieta nie ma żadnych praw, jest tylko inkubatorem.
                                        Jakoś nie było słychać okrzyków zachwytu ze strony środowisk katolickich i wszelkich antychoice'ów po ogłoszeniu, że projekt sztucznej macicy okazał się sukcesem - i co prawda testowano tylko na jagnięcych płodach, ale teoretycznie można by ją również w przyszłości wykorzystywać również w przypadku ludzkich płodów. Wada taka, że na razie nadaje sie tylko do donoszenia już dość zaawansowanej ciąży.
                          • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:19
                            Ależ nie, dlaczego? KK powinno się po prostu opodatkować, wiernych za przynależność także (jak w Niemczech) i z tego opłacajcie te domy. A jak zabraknie, to się najwyżej wam podwyższy kościelny podatek z 1% na 3% albo z 3% na 5%.
                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:23
                              woman_in_love napisała:

                              > Ależ nie, dlaczego? KK powinno się po prostu opodatkować, wiernych za przynależ
                              > ność także (jak w Niemczech) i z tego opłacajcie te domy.

                              Jak tylko wyborcy za tym zagłosują, to czemu nie. W końcu de-mo-kra-cja ;P
                              • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:26
                                żebyś się nie zdziwiła. coraz więcej ludzi ma dosyć kk. prędzej czy później przeciwników będzie więcej niż poleczników, a wtedy was wreszcie wygonimy z polityki i przestrzeni publicznej.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:32
                                  bib24 napisała:

                                  > żebyś się nie zdziwiła. coraz więcej ludzi ma dosyć kk. prędzej czy później prz
                                  > eciwników będzie więcej niż poleczników, a wtedy was wreszcie wygonimy z polity
                                  > ki i przestrzeni publicznej.

                                  Zwłaszcza jak będziecie głosowac na Hołownię tongue_out
                                  • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:50
                                    spokojnie, ten dzień nadejdzie. w końcu kiedyś dostaniecie potężnego kopa w du...pę aż się zatrzymacie w rowie historii.
                                  • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:01
                                    Słoneczko kochane, nie dalej jak dzisiaj na porannym lajfie (sorry ale nie umiem tego poprawnie napisać po angielsku) mówił wyraźnie że jest ZA ROZDZIAŁEM państwa i kościoła i to jak najszybszym. Za rozdziałem pokojowym, na spokojnie ale definitywnym 😁😁
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:15
                                      paskudek1 napisała:

                                      >> na porannym lajfie mówił wyraźnie że jest ZA ROZDZIAŁEM pań
                                      > stwa i kościoła i to jak najszybszym.

                                      Moze niech Szymek w końcu przeczyta tę konstytucję big_grin

                                      Art 25

                                      3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego
                                      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:28
                                        Dramatisia już Ci pisałam wyżej, nie rżnij głupa dobrze? I nie udawaj że nie wiesz jakie wpływy ma KK w Polsce i ile kasy doi
                              • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:30
                                Oczywiście. A na razie przestań wstawiać wszędzie to pierdololo jakoby KK był taki święty prowadząc te domy ZA KASĘ PAŃSTWA big_grin.
            • sofia_87 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:02
              Dokładnie, przecież taka dziewczyna mogłaby urodzić i oddać dziecko do adopcji, gdyby tylko ktoś jej to zaproponował, pomógł przez okres ciąży i już po urodzeniu. Może dzięki temu dziewczyna wyrwalaby się z nieciekawego środowiska.
          • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:31
            Powinno byc dokladnie tak,jak piszesz.
          • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:27
            jak się ZA KOGOŚ podejmuje decyzje to warto za te decyzje ponosić o
            > dpowiedzialność. Oni tak zawsze mówią w odniesieniu do zmuszenia kobiety do uro
            > dzenia
            >

            Kibicuję temu, aby takie procesy w Polsce w końcu się rozpoczęły.

        • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:34
          Akurat agresji nie popieram bo agresja nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Wiewiorka powinna poniesc konsekwencje swojego wtryniania sie w cudze zycie poprzez partycypowanie w kosztach wychowania tego dziecka i to jeszcze zanim sie urodzi (wyprawka dla niemowlaka, witaminy dla ciezarnej , konsultacje gine,etc.).
        • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:38
          > Przecież to są ludzie o psychologii sekciarzy. Im bardziej będzie atakowana, tym bardziej będzie działać w
          > poczuciu spełniania misji, jak dręczony apostoł boży.

          Dokladnie tak. W pewnym momencie zaslepienia nie ma juz odwrotu. Oni sa tak samo uzaleznieni od swojej walki jak heroiniarze od heroiny.
        • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 10:48
          wszelkie bezpośrednie ataki spowodują tylko eskalację
          Nie wiem czy mogę się zgodzić. Sufrażystki nie uzyskały praw dla kobiet szydełkowaniem i gotowaniem obiadów:

          "W lutym 1913 r. domek weekendowy Davida Lloyda George'a, który właśnie powstawał, został uszkodzony przez niewielką eksplozję. W czerwcu 1914 r. wybuchła bomba umieszczona przy Katedrze Koronacyjnej w Opactwie Westminsterskim. Podłożono kilka innych bomb, w tym jedną w katedrze św. Pawła i drugą w pobliżu Bank of England. (...) Tej samej nocy stacja Saunderton koło Wycombe została spalona do gołej ziemi. Pozostawiono wiadomość "burning to get the vote". (...) W następnym miesiącu został podpalony Roughwood House w Chorleywood."


          Szacuje się, że kampania "zniszczenia" sufrażystek spowodowała szkody majątkowe o wartości od 1 do 2 miliardów funtów w latach 1913-14. Setki sufrażystek zostało aresztowanych i uwięzionych, a wiele kontynuowało protest w więzieniu strajkiem głodowym.


          A dla smaczku atak na pociąg przeprowadzony przez sufrażystki:

          • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 11:38
            Weź pod uwagę, ze prolajferzy wierzą w swoje racje tak samo mocno, jak kiedyś sufrażystki. Twój argument o wysokiej skuteczności działań przestępczych może posłużyć wszystkim stronom.
            • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 11:49
              Sufrażystki miały bardzo dużo przeciwników i przeciwniczek. Te podpalenia domów czy ataki bombowe, to były także ataki na domy kobiet PRZECIWNYCH ruchowi sufrażystek.
              Wiec jak widzisz przeciwnicy i przeciwniczki także wierzyli w swoje racje mocno, a co więcej mieli za sobą całą machinę religijną i policyjną.

              W PL ruch antychoicowy wygrał. Ograniczenia są takie jak w krajach 3 świata. Dlatego postulaty dalszego przykręcenia śruby mogłyby i powinny się spotkać z silniejszą reakcją niż pierdolo w necie.
              • antonina.n Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:04
                Wytłumacz mi sprawę wprost, bo nie wiem, czy mam twój post zgłosić. A właściwie to nie dowierzam w to, co czytam. Czy twoim zdaniem podkładanie ładunków wybuchowych i inne działania przestępcze to adekwatna „silniejsza reakcja” ?!

                Jeśli tak uważasz, to masz grubo nie tak pod czapką.
                • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 12:19
                  Ja tu jedynie opisuję JAK TO BYWAŁO drzewiej. I to miło, że uważasz, że sufrażystki które ci załatwiły prawa miały grubo nie tak pod czapką big_grin.

                  A stwierdzenie "silniejszą reakcją niż pierdolo w necie" nie oznacza przecież od razu "podkładanie ładunków wybuchowych" jak to sugerujesz.
        • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 14:46
          antonina.n napisała:

          > Niestety tu nie nastąpi żadna refleksja, a wszelkie bezpośrednie ataki spowoduj
          > ą tylko eskalację. Przecież to są ludzie o psychologii sekciarzy. Im bardziej b
          > ędzie atakowana, tym bardziej będzie działać w poczuciu spełniania misji, jak d
          > ręczony apostoł boży. A po drugie agresja w tym przypadku stanowi doskonały pre
          > tekst do działań odwetowych, co jest zupełnie przeciwskuteczne. Po trzecie: zac
          > howanie agresywne są debilne i nie powinny mieć miejsca po żadnej ze stron spor
          > u.

          Brak oporu rozzuchwala bandytę.

          S.
    • tt-tka Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 13:02
      Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Babsku teraz robia to, co ona robila innym.
      Swoja droga jak przeczytalam "lincz", to mialam nadzieje, ze ja przynajmniej wytarzano w smole i pierzu. No coz...szkoda, ze nie.
      • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:02
        > ze ja przynajmniej wytarzano w smole i pierzu.

        Mialam te sama nadzieje ale Jozkowi nie mozna ufac nawet w doborze slow.
        Jozek jezyka ojczystego nie zna.
    • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:40
      Jesli to w doniesieniach jest prawdziwe, to kobieta jest glupia jak kilo gwozdzi. Przydaloby jej sie zamast grozb dac sadowy nakaz utrzymywania jakiejs mlodej matki chociaz przez rok. Plus pomoc osobista, zeby zobaczyla jak to fajnie w praktyce i jakie to obciazenie. Najlepiej tez chociaz rok, w ramach prac spolecznych. Moze by sie wtedy nauczyla konstruktywnie pomagac, zamast niszczyc ludzi.

      A tak, coz... jesli na prawde tak zaszczula ta dziewczyne (praktycznie jeszcze dziecko), to moze teraz nauczy sie troche wspolczucia i zobaczy jak sie siedzi na miejscu takiego czlowieka.

      BTW, zawsze zdziwia mnie polskie prawo - do gina sama nie mogla isc, jesli przezyje, nie bedzie mogla byc prawnym opiekunem dziecka, ale seksic sie z kims seksila i ten ktos siedziec nie pojdzie za to, ze sypial z osoba, ktora nie moze w pelni sama o sobie stanowic? To ona odpowiada za wlasne decyzje w koncu, czy nie? suspicious
      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:48
        umi napisała:

        > To ona odpowiada za wlasne decyzje w koncu, czy n
        > ie?

        Cóż, jeśli nie jest w stanie przewidzieć, że seks może zakończyć się ciążą to tak, jej prawa powinny byc jakoś ograniczone. Dla jej własnego dobra, oczywiście.
        • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:49
          No ale jesli ktos ma ograniczona poczytalnosc, to wykorzystywanie go powinno byc karalne.
          • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:54
            Poza tym jesli zakladamy, ze ktos nie jest w stanie wykonywac wszystkich czynnosci prawnych ani nawet sam o sobei w pelni stanowic w zakresie leczenia ginekologicznego, to seks tym bardziej sie w to wlicza. Przy takiej interpretacji doprowadzenie takiej osoby do czynnosci skesualnych powinno byc automatycznie uznawane za wykorzystanei jej i adekwatnei karane.
            Ciaza u matki nie w pelni doroslej wiaze sie z szeregiem komplikacji i zagrozen, zarowno dla matki jak i plodu. Zatem kara powinna byc jak za swiadome narazenie czyjegos zdrowia i zycia. W dodatku dwoch osob. Czemu nikt sie tego jeszcze nie dopatrzyl? Jak sie z nia seksil dorosly, to wiezienie. jak dzieciak - poprawczak.
          • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:00
            umi napisała:

            > No ale jesli ktos ma ograniczona poczytalnosc, to wykorzystywanie go powinno by
            > c karalne.

            Cóż, pisałam o tym rozwiązaniu. Każdą i każdego, kto nie jest w stanie ogarnąć związku przyczynowo skutkowego między seksem a ciążą należałoby traktować jak niepoczytalnych i jako takim zezwolić na aborcję/nakłanianie do aborcji. Tyle że generalnie niepoczytalni nie mogą robić także innych rzeczy, nie tylko seksu bez konsekwencji - ktoś inny musi dysponować ich majątkiem, wolnością osobistą i tak dalej tongue_out
            • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:07
              No ale dziecko, zdaje sie, wlasnym majatkiem nie moze dysponowac. Decydowac o sobie samo w pelni tez nie moze. Wiec w czym problem?
              Fajnie sie niektorym sypia z takimi naiwnymi dziewuszkami, a potem sie zawija kite, zostawiajac je ze zlamanym zyciem. Wiec moze by tak wprowadzic troche wiecej konsekwencji? Jej przeciez zadne pieniadze nie wynagrodza juz tego, co teraz przezywa (pisze o tej nieletniej matce, nie o pani madrej inaczej).
              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:15
                umi napisała:

                > No ale dziecko, zdaje sie, wlasnym majatkiem nie moze dysponowac. Decydowac o s
                > obie samo w pelni tez nie moze. Wiec w czym problem?

                W mojej koncepcji każda kobieta, która nie ogarnia związków przyczynowo skutkowych na elementarnym poziomie, nie tylko rzeczona nastolatka, powinna być traktowana jak niepoczytalna - o ile oczywiście żąda aborcji.

                A niekonsekwencja prawna, o której mówisz, czyli brak pełni praw dla 16-17 latki przy jednoczesnym prawie do seksu wynika z wpływu lewicowej ideologii na nasz system prawny - prawo do seksu jest traktowane jako elementarne prawo człowieka i nabycie tych praw nie następuje z chwilą bycia gotowym do poniesienia jego konsekwencji, ale z chwilą bycia gotowym na sam sekstongue_out
                • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:19
                  Traktoiwana jak niepoczytalna za samo rzadanie aborcji? A bierzesz pod uwage, ze w niektorych sytuacjach tylko osoby niepoczytalne nie zdaja sobie sprawy z zagrozenia - np. zycia? W odroznieniu od jednostek poczytalnych - te reaguja w sposob wlasciwy, czyli w pierwszym odruchu walcza jesli ich dobro jest zagrozione. Tak jest skonstruowany dokladnie KAZDY ssak. I nie tylko ssak. Kazda zywa istota ma instynkt przetrwania. To wariaci go nie maja.
                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:26
                    Nie chodzi o kwalifikację poczytalny - niepoczytalny. Nazwij sobie to jak chcesz.
                    • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:30
                      A o co chodzi? O mozliwosc uprzedmiotowienia drugiego czlowieka i uniemozliwienie mu ratowania sie, w celu wlasnego zysku? To raczej tak ogolnie jest negatywne morlanie i w kazdym kraju powinno podpadac pod paragraf.

                      Wykorzystywanie i krzywdzenie innych jest zle. A godzenie sie na to w swoim otoczeniu jest glupie, nigdy nie wiesz, kiedy zabronia Ci ratowac sama siebie albo osobe, ktora bedzie dla Ciebie wazna.
                      • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:33
                        A karma wraca niespodziwana. I potrafi y.bnac z sila bomby atomowej i zrobic z zycia Hiroszime suspicious
                      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:37
                        umi napisała:

                        > nigdy nie wiesz, kiedy zabronia Ci ratowac sama siebie albo
                        > osobe, ktora bedzie dla Ciebie wazna.

                        Już mi zabraniają!
                        Nie mogę uratować samą siebie uśmiercając matkę - staruszkę na łożu śmierci, którą musze się opiekować.
                        • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:39
                          czy matka umrze jak ty umrzesz? nie, bo może iść do ośrodka.

                          ale jak umrze kobieta w ciąży, to tak, dziecko umrze

                          to jest ta subtelna różnica.
                          • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:45
                            bib24 napisała:


                            > to jest ta subtelna różnica.

                            To moze uprzedzcie, że rozmawiamy tylko o przypadkach zagrozenia życia matki. Wtedy nawet nie zabierałabym głosu tongue_out
                            • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:48
                              wogóle nie zrozumialąś co napisalam. przeczytaj jeszcze raz może dodtrze.

                              życie twojej matki nie jest zlączone z twoim. nawet jak umrzesz kto inny może się nią zająć.

                              ale jak umrze kobieta w 3 miesiącu ciąży dziecko umrze zawsze. tym się różni bycie w ciąży od opieki nad urodzonym czlonkiem rodziny. możesz scedować opiekę nad matką. ale nie da się scedować ciązy na kogoś innego. dlatego w ciąży to kobieta powinna decydować o swoim ciele.
                              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:54
                                bib24 napisała:


                                > życie twojej matki nie jest zlączone z twoim. nawet jak umrzesz kto inny może s
                                > ię nią zająć.

                                A ty ogarnij, że ja nie mówię o sytuacji zagrożenia życia matki. Tudzież o przypadkach gwałtu i innych ekstremach.
                                W każdej innej sytuacji to porownanie do matki na łożu śmierci, którą trzeba się opiekować, jest uprawnione. Oczywiscie jest to nadal porównanie, czyli nie są to identyczne sytuacje, ale ich ocena moralna jest taka sama. Inna ocena moralna występowałaby pod jednym warunkiem - gdyby płodu nie uważać za dziecko. I ktoś jak najbadziej może sobie tak uważać, ale wtedy niech używa adekwatnych argumentów.
                                • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:58
                                  A SKĄD ta pier....... lona pseudoobronxzuni życia wiedziała co grozi czy nie grozi tej ciężarnej? Jakim w ogóle prawem ingerowała w jej życie? Jak słowo daję ta dziewczyna powinna to dziecko zostawić tej Wiewiórce na progu mieszkania i to w asyście mediów. Niech wreszcie pseudoobroncy życia biorą odpowiedzialność za swoje czyny
                        • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:40
                          Nie mieszaj pojec. Umierajaca matka nie lata za Toba z nozem.
                          Jak Ci sie nie chce nia zajmwoac, masz rozne mozliwosci. Ale przede wszystkim - od zadnej nie umrzesz ani nie zostaneisz kaleka. Gdybys sie wymiksowala z opieki, bo nie mialabys srodkow, to zaden sad by Cie nie wyslal pod most byles tylko oplacila matce cokolwiek.
                          Takze nie lzyj, zwlaszcza w tak powaznym temacie.
                          • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:46
                            umi napisała:

                            > Gdybys sie wymiksowala z opie
                            > ki, bo nie mialabys srodkow, to zaden sad by Cie nie wyslal pod most byles tylk
                            > o oplacila matce cokolwiek.
                            > Takze nie lzyj, zwlaszcza w tak powaznym temacie.

                            I kto tu łże?
                            Nakazu wychowywania dziecka także nie ma.
                            • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:49
                              dramatika napisał(a):

                              > umi napisała:
                              >
                              > > Gdybys sie wymiksowala z opie
                              > > ki, bo nie mialabys srodkow, to zaden sad by Cie nie wyslal pod most byle
                              > s tylk
                              > > o oplacila matce cokolwiek.
                              > > Takze nie lzyj, zwlaszcza w tak powaznym temacie.
                              >
                              > I kto tu łże?
                              > Nakazu wychowywania dziecka także nie ma.


                              kościół narzuca nakaz donoszenia ciązy. to jest oddanie swojego cialą i 9 miesięcy życia innemu organizmowi,. jest to przumus.
                              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:58
                                bib24 napisała:


                                > kościół narzuca nakaz donoszenia ciązy. to jest oddanie swojego cialą i 9 miesi
                                > ęcy życia innemu organizmowi,. jest to przumus.

                                Nie jest to przymus, jeśli ktoś ogarnia mechanizm przyczynowo skutkowy. Oczywiście jeśli nie ogarnia, powinien mieć prawo do aborcji, ale też powiązane z ograniczeniami swobód obywatelskich. Ktoś, kto nie ogarnia, że seks może się skończyć niechcianą ciążą, jest intelektualnie niepełnosprawny i jako takiemu należałoby zapewnić tyle swobód, ile jest w stanie udźwignąć swoim intelektem.
                                • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:02
                                  Jeśli ktoś wpiernicza się w cudze życie to też powinien ogarnąć ciągi przyczynowo skutkowe i rozumieć że jak się komuś spaprało życie to trzeba za to odpowiedzieć
                            • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:54
                              dramatika napisał(a):

                              > Nakazu wychowywania dziecka także nie ma.

                              Ale nakaz rodzenia owszem. Jak się urodzi, to zawsze można się pozbyć jakoś, to już nie jest problem obrońców życia.
                              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:02
                                sumire napisała:

                                > dramatika napisał(a):
                                >
                                > > Nakazu wychowywania dziecka także nie ma.
                                >
                                > Ale nakaz rodzenia owszem. Jak się urodzi, to zawsze można się pozbyć jakoś, to
                                > już nie jest problem obrońców życia.

                                Ja rozumiem, że jak ktoś uważa płód za aliena to nawet poniesienie konsekwencji seksu pod postacią donoszenia ciąży i urodzenia uważa za zamach na swoją wolność, no ale wtedy po co w ogóle mówić o prawie do stanowienia o swoim ciele itd - aliena i raka się wycina i tyle. Nazwijcie to prawem do bycia zdrowym i niezainfekowanym, po co komplikować.
                                • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:26
                                  Po pierwsze, nie mam pojęcia, jaki związek ma uważanie płodu za aliena z tym, co napisałam, a co z lubością będę powtarzać do skutku - prolajfy każą rodzić i tu ich zaangażowanie się kończy. Nie interesuje ich w najmniejszym stopniu, co wydarzy się z dzieckiem potem. Zostanie porzucone? Trudno. Śliski kocyk? Trudno. Będzie ciężko chore? Trudno. Nastolatka zmuszona do zostania matką nie wytrzyma tego psychicznie? Trudno. Najważniejsze, żeby ponieść konsekwencje seksu, czyli urodzić. Reszta prolajfów nie interesuje ani trochę.
                                  Po drugie, prolajfowy nacisk na "ponoszenie konsekwencji seksu" powinien dotyczyć wszystkich osób dramatu. Tymczasem prolajfy wywierają nacisk wyłącznie na kobiety. Dlaczego nie również na mężczyzn? Ich w prolajfowej histerii w ogóle nie ma. Mogą sobie płodzić do woli, a potem umywać ręce. Cała odpowiedzialność spada na kobietę. Jakby sobie sama to dziecko zrobiła.
                                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:04
                                    sumire napisała:

                                    > prolajfy każą rodzić i
                                    > tu ich zaangażowanie się kończy.

                                    Wcale nie. Pisałam - to głównie KK zajmuje się w Polsce organizacją domów dla samotnych matek. To w klasztorach znajdują się okna życia.
                                    Wcale nie musieliby tego robić, przecież według retoryki antyklerykałek PiS i tak by ich obsypywał złotem.


                                    > Tymczasem prolajfy wywierają nacisk wyłącznie na ko
                                    > biety. Dlaczego nie również na mężczyzn?

                                    Yyy, z przyczyn biologicznych?
                                    Według w ogóle jakiej etyki i moralności oceniasz co KK powinien, a czego nie powinien i dlaczego uważasz, że KK ma się do tej etyki i moralności stosować, skoro ty etykę katolicką masz w dupie?
                                    • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:15
                                      dramatika napisał(a):

                                      > To w klasztorach znajdują się okna życia.

                                      Okna życia są niemal wyłącznie w miastach.

                                      > > Tymczasem prolajfy wywierają nacisk wyłącznie na ko
                                      > > biety. Dlaczego nie również na mężczyzn?
                                      >
                                      > Yyy, z przyczyn biologicznych?

                                      Czyli facet z przyczyn biologicznych zostaje przez prolajfy wspaniałomyślnie zwolniony z odpowiedzialności za to, że spłodził dzieciaka? Fajnie. Zacznijcie zatem postulować zniesienie obowiązku alimentacyjnego.

                                      > Według w ogóle jakiej etyki i moralności oceniasz co KK powinien, a czego nie p
                                      > owinien i dlaczego uważasz, że KK ma się do tej etyki i moralności stosować, sk
                                      > oro ty etykę katolicką masz w dupie?

                                      Etyka to etyka, niestety dla ciebie i oszołomów marzących o zmuszaniu kobiet uprawiających seks do zostawania matkami nie jest tak, że etyka katolicka jest lepsza od innych. Poza tym postawa panny Wiewiórki ma dla mnie bardzo niewiele wspólnego z etyką, a dużo ze zwykłym wpi**dalaniem się komuś w życie, i to jeszcze w sposób, który może to życie całkowicie zmienić. Etyczne jak, że tak powiem, diabli.
                                      • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:02
                                        sumire napisała:
                                        > dramatika napisał(a):
                                        > > Według w ogóle jakiej etyki i moralności oceniasz co KK powinien, a czego
                                        > nie p
                                        > > owinien i dlaczego uważasz, że KK ma się do tej etyki i moralności stosow
                                        > ać, sk
                                        > > oro ty etykę katolicką masz w dupie?

                                        Widzę, że Piepuszka dalej nie rozumie, że podstawą oceny jest właśnie stosowanie się do głoszonego przez siebie światopoglądu. Prawackie hipokryty nie ogarniają takich podstaw.
                                    • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:15

                                      Głównie kk zajmuje sie organizacja domow samotnej matki? Głownie to znaczy na jakim poziomie? 80% 90%?
                                      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:19
                                        iwles napisała:


                                        > Głównie kk zajmuje sie organizacja domow samotnej matki? Głownie to znaczy na j
                                        > akim poziomie? 80% 90%?

                                        Google wyłączyli?
                            • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:57
                              A to ono tak cudownie wychodzi bez zadnyh komplikacji? Matke tez musialas donoscic i urodzic?
                              Bez sensu taka dyskusja, jak Ty mi tu lzesz zamiast pisac merytorycznie uncertain
                              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:12
                                umi napisała:

                                >Matke tez musialas donos
                                > cic i urodzic?

                                Opieka nad starym i chorym członkiem rodziny jest najczęściej o wiele większym wysiłkiem niż donoszenie i urodzenie - zwłaszcza w dobie znieczuleń i cc. Wręcz nieporównywalnie większym wysiłkiem. I jakoś ludzie nie uśmiercają swoich członków rodziny "by się ratować".
                                A więc albo zmieńcie argumenty, albo zwyczajnie trzeba przyznać, ze płód to coś w rodzaju poważnej infekcji, do usunięcia której człowiek ma prawo, "aby się ratować". Ja wtedy w ogóle nie będę z tym dyskutować, bo niby z czym tongue_out
                                • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:19
                                  Opieka nad starym i chorym członkiem rodziny jest najczęściej o wiele większym wysiłkiem
                                  Bzdura. Są DPS i hospicja, a także dzienne domy pomocy, dochodzące pielęgniarki środowiskowe, emerytury dla tych ludzi albo renty.
                                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:53
                                    woman_in_love napisała:

                                    > Są DPS i hospicja, a także dzienne domy pomocy, dochodzące pielęgniarki
                                    > środowiskowe, emerytury dla tych ludzi albo renty.

                                    Są też okna życia i ośrodki adopcyjne.
                                    • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:05
                                      To jeszcze podaj alternatywę dla porodu i połogu.
                                      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:18
                                        lauren6 napisała:

                                        > To jeszcze podaj alternatywę dla porodu i połogu.

                                        Opieka nad leżącym starcem (czy nawet tylko zniedołężniałym) przewyższa wielokrotnie trudy porodu. Poczytaj sobie wątki o tej opiece, jest ich sporo, bo ematki w specyficznym wieku. I owszem, jak najbardziej można i nalezy w niektórych sytuacjach oddać matkę z altzhaimerem do domu opieki, ale raczej nikt nie uważa, że należy jej zapodać zastrzyk śmierci - a przeciez byłoby to takie ... praktyczne. Tutejsi geniusze retoryki od razu wytrzepaliby z rękawa odpowiednią podstawę etyczną - że przecież człowiek typu "roślina" czy bez pamięci to nie człowiek, że człowiek jest wtedy, gdy jego mózg ma "głębsze funkcje poznawcze" no i przecież nikt nie chce nic na żywca, tylko w znieczuleniu. No i zycie opiekuna trzeba ratować!
                                    • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 18:09
                                      Są też okna życia i ośrodki adopcyjne.
                                      Ale to nie to samo. Jedynym rozwiązaniem byłoby przeszczepiać niechciane zarodki do macic działaczek antyaborcyjnych i wtedy one mogłyby skorzystać z tych okien czy ośrodków adopcyjnych po porodzie.
                                • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:25
                                  Kobieto (chlopie?) kazda zywa istota ma prawo ratowac wlasne zdrowie i zycie, to jest elementarny odruch i to jest prawo kazdego czlowieka.
                                  Nie mieszaj tego z opeka nad kims, ktora to opieka Twojemu zrowiu czy zyciu nie zagraza. Praca w fanryce tez wykancza, a jednak wielu musi tak pracowqac. Z drugiej strony wariata ktory rzuca sie na otoczenie nikt Ci w domu trzymac nei kaze. Wiec wznies sie na nieco wyzsze wyzyny dyskusji i daj jakis sensowniejszy argument, bo ten jest z tylka, a ja mam wrazenie, ze karmie trolla.
                                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:52
                                    umi napisała:

                                    > Kobieto (chlopie?) kazda zywa istota ma prawo ratowac wlasne zdrowie i zycie, t
                                    > o jest elementarny odruch i to jest prawo kazdego czlowieka.

                                    WHO coś pozmieniało i teraz ciąża jest stanem zagrażającym życiu i zdrowiu?
                                    W sumie by mnie to nie zdziwiło tongue_out

                                    • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:03
                                      Czasami JEST a takie Wiewiórki chcą zmuszać kobiety do donoszenia tych ciąż. Nie bredź Dramatika bo doskonale wiesz że głównym celem ruchów "obrońców życia" jest drugi Salwador w Polsce. Wtedy dopiero będą usatysfakcjonowani.
                                      • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:09
                                        paskudek1 napisała:
                                        > Czasami JEST a takie Wiewiórki chcą zmuszać kobiety do donoszenia tych ciąż. Ni
                                        > e bredź Dramatika bo doskonale wiesz że głównym celem ruchów "obrońców życia" j
                                        > est drugi Salwador w Polsce. Wtedy dopiero będą usatysfakcjonowani.

                                        Ależ ona doskonale rozumie, że prawactwo chce udu.nia kobiet. Sama nie może przeżyć swojej traumy samotnego macierzyństwa i chce, żeby inne miał jeszcze gorzej. Konfederatki ostatnio pokazały prawdę o stosunku do kobiet w głosowaniu przeciw ustawie antyprzemocowej.
                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:33
                                          araceli napisała:

                                          > Sama nie może prz
                                          > eżyć swojej traumy samotnego macierzyństwa i chce, żeby inne miał jeszcze gorze
                                          > j.

                                          A nie mówiłam big_grin
                            • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 09:44
                              Napisalabym pare inwektyw, ale mysle, ze moderacja nie zdzierzy. Zatem sobie daruje.

                              Jak opracujesz metode przeniesienia plodu z matki do inkubatora tak, zeby jej nie niszczyc zdrowia i nie narazac ewentualnei zycia na szwank, to wtedy bedzie taka sama analogia.

                              Poczytalam sobie Twoje argumenty wyzej i jestem w szoku lvl max. Nie mam pojecia, jak mozna miec takie poglady. O ile ktos stosuje je tylko do siebie, to OK. Ale jesli probuje szkodzic i wykorzystywac innych (a tym wlasnie jest proba ubezwlasnowolneinia drugiego czlowieka i zamiany go w przedmiot do wlasnego uzytku) to jest niesamowita gnida. I osoba nienormalna, ktora sie pownna leczyc uncertain
            • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 17:19
              Zaryzykuję twierdzenie, że jakieś 60-70% ciąż jest nieplanowanych. Nie ma 100% skutecznej metody antykoncepcyjnej. Idąc dalej tym tokiem rozumowania nalezałoby zaprzestać uprawiania seksu a to jest wbrew naturze.
        • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:50
          No ale 17 latka ma przecież ograniczone prawa - z powodu swojej niepełnoletniości big_grin.
          • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:53
            woman_in_love napisała:

            > No ale 17 latka ma przecież ograniczone prawa - z powodu swojej niepełnoletnioś
            > ci big_grin.

            Spoko, najważniejsze, ze prawa do seksu ma nieograniczone tongue_out
            • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:54
              No bo ma.
            • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:55
              No ale praw do edukacji seksualnej już nie ma: dzięki oszołomom twojego pokroju.
              • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 15:59
                Prawo do edukacji seksualnej jest w tej sytuacji bez znaczenia. Jesli moze samodzielnie podjac decyzje o takiej ingerencji w jej cialo, ze moze to zaskutkowac jej kalectwem albo nawet smiercia oraz powiklaniami u dziecka, to rownei dobrze moze to dziecko wychowywac, moze w pelni stanowic o wlasnym leczeniu, moze miec pelnie praw politycznych.
                Jesli nie jest w stanie samodzielnie odpowiadac za wlasne leczenie czy wychowanie wlasnego dziecka, to moze i jakims cudem miec doktorat z ginekologii, ale seksic sie nie powinna miec prawa.
                • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:05
                  I wtedy kazdy osobnik plci meskiej, ktory w tym seksie bral udzial, popelnia przestepstwo wykorzystania osoby nie w pelni samodzielnej, narazenia jej zdrowia i zycia. Ciekawe co by w takiej sytuacji zrobili ci ktorzy sa obecnie za wyciaganiem surowych konsekwencji wobec takich mlodych dziewczyn suspicious
                  • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:37
                    podoba mi się ten pomysł. więzienie za seks z nieletnią, tak z 5 lat. to by mogło pomóc.
                    • umi Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:42
                      Jestem pewna, ze od razu dorosli faceci gloszacy jak to 16-letni dzieciak ma brac odpowiedzialnosc nagle zaczelyby inaczej spiewac suspicious Przy okazji niektore madre, ktore maja samych synow tez by poszly po rozum do glowy.
            • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:35
              ty to normalna jesteś? jak sobie wyobrażasz ograniczenie 17 latce praw do seksu? poza zamknięciem w odosobnieniu nic nie zadzialą. wychowanie wychowaniem, ale bez zamknięcia może to zrobić bo ma organy i chętnych. to nie wódka czy papiery, gdzie się da zakazać sprzedaży.
              • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:43
                bib24 napisała:

                > ty to normalna jesteś? jak sobie wyobrażasz ograniczenie 17 latce praw do seksu
                > ? poza zamknięciem w odosobnieniu nic nie zadzialą.

                Wiem, nie ma żadnej innej rady jak legalizacja aborcji wink
                • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:45
                  w sumie zgadzam się. uważam, że należy uwalić ten idiotyczny zgnily, narzucony silą przez kk "kompromis" i dopuścić aborcję.

                  a katolicy nie się nie skrobią jak to grzech.

                  i odwalcie się od niewierzących.
                • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:46
                  Doskonały pomysł. Przecież legalizacja nie oznacza przymusu. Na pewno zdecydowana większość 17 latek zechce urodzić.
                  • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:48
                    woman_in_love napisała:

                    > Doskonały pomysł. Przecież legalizacja nie oznacza przymusu.

                    A odczepicie się od faszystów i homofobów? Przecież nikt wam nie nakazuje być faszystami i homofobami.
                    • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:50
                      No nie. Nie da się. Bo faszyści i homofoby twojego pokroju chcą ładować się z buciorami w życie innych.
        • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 17:16
          Tre le le le. Trutu tu tu kupa drutu.
    • maadzik3 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:02
      aha, chyba lincz PRZEZ działaczkę pro life. Skąd wzięła dane osobowe dziewczyny, jej partnera, rodziców? dlaczego narzucała niechcianą pomoc (w swoim rozumieniu pomoc)? kto mieczem wojuje od miecza ginie. żal mi dziewczyny której prywatność i sytuację ona zdemaskowała.
    • triismegistos Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 17:17
      Aż mi się ciśnienie podniosło.Wstrętne babsko!
    • taniarada Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:01
      Następny wariat z Nowoczesnych.Kamil Kurosz został natychmiastowo odsunięty od pełnienia obowiązków służbowych – poinformowała dziś po południu firma, w której były polityk obecnie jest zatrudniony. Został on w poniedziałek rano zatrzymany przez policję w związku z wpisami na Twitterze. Mężczyzna sugerował m.in., że jest gotowy do "fizycznej eliminacji" szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
      • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:18

        Mamy juz precedens: umorzenie sledztwa w sprawie portretow europoslow na szubienicach.
        Wiec i tutaj analogicznie, powinno byc tak samo. Nie sadzisz habitowy braciszku?
      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 22:19
        Fake news. Kaczyńskiego, ostatecznie, wykończy Ziobro.
    • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:05
      Tymczasem brat panny Wiewiórki:
      https://scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/p960x960/97927986_246757413405196_8263156811352244224_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_sid=2d5d41&_nc_ohc=vBCcF3p8QxMAX8vLiPA&_nc_ht=scontent.fktw1-1.fna&_nc_tp=6&oh=ab37729965854ad87a18b68a7878c6e6&oe=5EDF4CBC
      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:15
        Wygląda to na głęboko dysfunkcyjne i popi... rodziny, gdzie siostry (a pewnie i matki) inceli, upatrują dla nich sukces reprodukcyjny w gwałcie a potem zmuszenia ofiary do porodu.
        Oj... chyba chcą się jednak faktycznie w końcu doigrać.
      • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:19
        Wiewiorek tez prezentuje ciezkie nawiedzenie. Taki typ co to kalesony na mozgu powinien nosic....albo czaoke na przyrodzeniu. Narzady mu sie calkiem pomylily big_grin
        • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:31
          asia.sthm napisała:
          > Wiewiorek tez prezentuje ciezkie nawiedzenie. Taki typ co to kalesony na mozgu
          > powinien nosic....albo czaoke na przyrodzeniu. Narzady mu sie calkiem pomylily
          > big_grin

          Prawackie oszołomstwo w pełnej krasie.
      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:27
        araceli napisała:

        > Tymczasem brat panny Wiewiórki:

        Brat jakiejś prolajferki jest debilem, więc logiczne, że cały ruch prolajf jest debilny.
        Kocham tę siłę argumentów big_grin
        • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:33
          > Kocham tę siłę argumentów big_grin

          Sama uzywalasz nalogowo tego typu argumentow. Przypomniec? Jeden gej nie chcial sie ozenic, a ty uznalas ze zaden gej nie chce sie ozenic tylko spedzac czas w darkroomach.
          Czy ty naprawde juz nie pamietasz co sama produkujesz???????? Moze jakis lekarz wie skad ci sie to bierze?
          • hanusinamama Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:01
            Skleroza wibórcza to się nazywa
        • hanusinamama Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:33
          Cały ruch prolife jest niewiarygodny. Nie było ani jednej osoby od niech jak strajkowali rodzice dzieci upośledzonych w sejmie. Ani jednej. Od tego momentu ten ruch jest niewiarygodny. Raz w tygodniu pomagam w domu pobytu dziennego dla dzieci i dorosłych z ZD. Takich wolontariuszy jak ja jest paru...kazdy jest lewicowcem, kazdy jest za wyborem i dostępem do aborcji. Ani jednego obrońcy życia.
      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:00
        W świetle chęci zmuszania kobiet do rodzenia dzieci bez względu na okoliczności to ostatnie zdanie tego pana jest lekko chore i hipokryzją wręcz ocieka. Dajcie robić nam co uważamy dla nas za dobre czytaj gwałcić ale wy nie możecie usunąć ciąży bo MY uważamy że to źle 😂😂
        • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:07
          paskudek1 napisała:
          > W świetle chęci zmuszania kobiet do rodzenia dzieci bez względu na okoliczności
          > to ostatnie zdanie tego pana jest lekko chore i hipokryzją wręcz ocieka. Dajci
          > e robić nam co uważamy dla nas za dobre czytaj gwałcić ale wy nie możecie usuną
          > ć ciąży bo MY uważamy że to źle 😂😂


          Nie no - to nawet spójne jest. Ciało nie należy do kobiety - można je 'używać' to różnych celów - zaspokojenia własnego uja albo jako inkubator. To kwintesencja prawackiego podejścia do kobiet.
          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:18
            Aa masz rację. Z tej strony patrząc to rzeczywiście decydować ma prawo jedynie facet bo on wie lepiej co dobre a co złe
          • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:15

            >
            > Nie no - to nawet spójne jest. Ciało nie należy do kobiety - można je 'używać'
            > to różnych celów - zaspokojenia własnego uja albo jako inkubator. To kwintesenc
            > ja prawackiego podejścia do kobiet.
            >

            To jest dokładnie ten rodzaj narracji.
            Straszne.
            Straszne.
            Straszne.
      • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:50
        Nie, normalnie w to nie wierzę. To nie jest fejk?
        Jak można być takim debilem?
    • a2-a Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:59
      Kwestię hejtu na działaczy pro-life najlepiej rozwiązywać na drodze sądowej:

      Wulgarnie wyzywała Kaję Godek na Facebooku. Jej pracodawca odcina się i przeprasza. - Fundacja Życie i Rodzina
      www.zycierodzina.pl/wulgarnie-wyzywala-kaje-godek-na-facebooku-jej-pracodawca-odcina-sie-i-przeprasza/
      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:08
        Oczywiście, tym bardziej, że jeżeli pro-lajferzy będą w sądzie przegrywać, to prokuratorzy mają do skutku ich bronić i składać apelacje (żeby umożliwić im wywinięcie się).

        kobieta.onet.pl/wyborcza-prokuratorzy-dostali-nakaz-obrony-dzialaczy-antyaborcyjnych/zrwtlb0
      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:10
        A jak załatwić kwestie hejtu i bezprawnego wpier.... lania się w życie obcych osób przez tzw obrońców życia???
        • a2-a Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 17:04
          paskudek1 napisała:

          > A jak załatwić kwestie hejtu i bezprawnego wpier.... lania się w życie obcych o
          > sób przez tzw obrońców życia???
          >


          Obce, nie obce. Każde dziecko ma prawo do życia, również nienarodzone.
          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 17:21
            Nawet to bez czaszki?? Bez nerek? Bez mózgu? To które zagraża matce? Kim wy do cholery ciężkiej jesteście żeby oceniać ludzkie wybory?? Jakim prawem chcesz zmuszać np zgwałconą kobietę do rodzenia?? Bo TY uważasz że musi?? Kiedy do twojej zakutej pały przesiagnierej pychą dotrze że TWÓJ sprzeciw to jest w efekcie CZYJEŚ życie?wezmiesz za nie odpowiedzialność?? Pełną? Prawo do aborcji nie oznacza jej przymusu. Wbij to sobie do pustego łba, może tam na dłużej zostanie
            • a2-a Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 08:31
              paskudek1 napisała:

              > Nawet to bez czaszki?? Bez nerek?...

              "sam fakt ciężkiego upośledzenia dziecka poczętego lub jego nieuleczalnej choroby, a tym bardziej prawdopodobieństwo tego faktu, nie może być uznany za konstytucyjnie uzasadniony powód dopuszczalności przerywania ciąży. Konstytucja kategorycznie zakazuje bowiem różnicowania godności ludzkiej czy wartościowania życia ludzkiego”-
              stanowisko Prokuratora Generalnego opublikowane 29 maja na stronie Prokuratury Krajowej.
              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 08:39

                Ziobro NIE jest zadnym autorytetem, a wprost przeciwnie.
                • a2-a Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 10:24
                  iwles napisała:

                  >
                  > Ziobro NIE jest zadnym autorytetem, a wprost przeciwnie.
                  >
                  >

                  A to trzeba autorytetu aby zrozumieć, że segregacja dzieci na te, których uznaje się prawo do życia i na te, którym takiego prawa się odmawia pozostaje złem moralnym, ponieważ doprowadza do zabicia niewinnego człowieka?
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 10:43
                    Padło już w tym wątku i w kierunku panny Wiewiórki wielokrotnie - jeśli obrońcy życia zaczną interesować się tym życiem, które już sprowadzili na świat, w tym również komfortem tego życia, to będą mogli uważać się za wzory moralności. U podstaw działalności panny Wiewiórki leży przecież kłamstwo, udawanie, że chce się pomóc i wyłudzanie danych osobowych. Jest oszustką. I złym człowiekiem, bo dla własnej satysfakcji "moralnej" jest gotowa poświęcić cudze życie i zdrowie.
                  • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:25

                    no i tu masz rację: prawo do aborcji powinno pozostać li i tylko w sferze moralności.
              • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 09:39
                Trzeba być wyjątkowo ponurym skur... wielem żeby ZMUSZAĆ kobietę to donoszenia tak zniekształconej ciąży, zmusi do porodu i patrzenia na umieranie dziecka. Trzeba być wyjątkowo wrednym draniem żeby skazywać to dziecko na cierpienie w umieraniu bo nie można bólu zmniejszyć. Terminacja ciąży po wykryciu takiej wady daje szansę na brak bólu u płodu a kobiecie szansę na pozbieranie się zarówno medyczne jak i psychiczne i być może staranie o kolejne dziecko. Ale nie, bo TY uważasz że ona nie ma prawa to ONA ma cierpieć. Nie widzisz jaka jesteś pełna PYCHY?
                • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 13:01
                  To facet jest.
          • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 18:00
            Tylko w sytuacji, gdyby zgwalcona byla twoja żona i w wyniku gwałtu była w ciąży, szybko byś szukał szpitala i lekarzy do wykonania zabiegu. Podobnie jak prolajferzy usuwali płody z zespołem Downa, tłumacząc Dębskiemu, żeto wyjątkowy przypadek.
          • livia.kalina Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:43
            >
            Obce, nie obce. Każde dziecko ma prawo do życia, również nienarodzone.

            A niepoczęte?
            • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:18

              >
              > A niepoczęte?
              >

              Niepoczętego również!
              Kodeks karny powinien karać za konia z Valenia!
            • a2-a Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 10:39
              livia.kalina napisała:

              > >
              > A niepoczęte?
              >


              Dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. Patrz ustawa z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka: www.lexlege.pl/ustawa-o-rzeczniku-praw-dziecka/art-2/
              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 11:36

                no i rzecznik praw dziecka chciał zmienić na definicję z Konwencji o Prawach Dziecka "dzieckiem jest każda istota ludzka do uzyskania pełnoletności [...] "
                Tylko, po wybraniu nowego RPD, wiadomo było, że to konserwatysta i jemu ta stara definicja pasuje.
              • livia.kalina Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 13:14
                Niespecjalnie rozumiem w czym takie dziecko niepoczęte jest gorsze od poczętego? z powodu biurokracji?
          • hanusinamama Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:36
            Zajmijcie sie najpierw narodzonym. Kazdy obronca życia ma w tygodniu odwalić 10 godzin na rzecz dzieci upośledzonych (mozna w osrodkach mozna w domach samotnym matkom pomoc). Po 6 miesiacach takiej pomocy mogą dalej bronić zycia poczętego....gwarantuje ze 50% się wykruszy w trakcie tego pomagania, ci co przetrwają zmienią zdanie.
    • livia.kalina Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:42
      A Pan Wiewiórka, brat Pani wiewiórki tak:
      • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:52
        livia.kalina napisała:

        > A Pan Wiewiórka, brat Pani wiewiórki tak:

        O czym niby ma świadczyć, że brat jakiejś prolajferki jest debilem?
        • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 20:15
          Że to rodzinna przypadłość.
          • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 23:13
            😄
          • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 23:31
            Ktos tych Wiewiorkow strasznie skrzywdzil w dziecinstwie - typowe niechciane dzieci, kompletnie zaniedbane i nie kochane.
        • kaka-llina Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:50
          dramatika napisał(a):

          > livia.kalina napisała:
          >
          > > A Pan Wiewiórka, brat Pani wiewiórki tak:
          >
          > O czym niby ma świadczyć, że brat jakiejś prolajferki jest debilem?
          On też jest proliferem....
    • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 06:33
      A może takie panny Wiewiórki to szansa na żonę dla mnie? Nie każda wygląda jak babcia słuchająca Radia Maryja, a krytyczne stanowisko wobec feministek mogłoby być dobrym ogniwem do rozpoczęcia rozmów. Mało tego, powiedziałbym takiej że przecież jak będziemy uprawiać seks, to Pan Bóg jakoś się z tym pogodzi, skoro jesteśmy moralnymi ludźmi i aborcji nie popieramy.
      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 07:03
        Masz rację Józek, uderzaj. Ze szwagrem też się szybko dogadasz. Wspólny język na pewno znajdziecie
      • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:07
        i_m.norwood.3 napisał:

        powiedziałbym takiej że p
        > rzecież jak będziemy uprawiać seks, to Pan Bóg jakoś się z tym pogodzi, skoro j
        > esteśmy moralnymi ludźmi i aborcji nie popieramy.

        to musi być sarkazm, nieudany żart, albo hipokryzja level wyższy niż odległość ziemia - słońce.
      • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:27
        i_m.norwood.3 napisał:
        > A może takie panny Wiewiórki to szansa na żonę dla mnie? Nie każda wygląda jak
        > babcia słuchająca Radia Maryja, a krytyczne stanowisko wobec feministek mogłoby
        > być dobrym ogniwem do rozpoczęcia rozmów.

        Uderzaj do Dramatisi - ona chętna na zapładniacza jest big_grin
        • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:16
          Ona nie ma z 15 lat więcej ode mnie?
      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 08:53
        Józek, uderzaj!
        Jej brat (ale musisz się najpierw z nim zapoznać przy kielichu) to dla ciebie ją nawet siłą przytrzyma big_grinbig_grinbig_grin.

        I wszyscy będą zadowoleni!
      • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:06
        i_m.norwood.3 napisał:

        > Powiedziałbym takiej że p
        > rzecież jak będziemy uprawiać seks, to Pan Bóg jakoś się z tym pogodzi, skoro j
        > esteśmy moralnymi ludźmi i aborcji nie popieramy.

        Pan Bóg zesłał ludziom wynalazek znany jako antykoncepcja. Można kupić w każdej Żabce.
        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:32
          sumire napisała:


          > Pan Bóg zesłał ludziom wynalazek znany jako antykoncepcja. Można kupić w każdej
          > Żabce.

          Powiedz to tym, które muszą "ratować własne życie", bo im się ciąża "przytrafiła".
          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:54
            Niektóre kretynko MUSZĄ ratować własne życie. DOSŁOWNIE ale takie ameby umysłowe nie są w stanie tego pojąć. Poświęcisz WSZYSTKICH w imię WŁASNYCH idei i własnego widzimisię. Tylko nie samą siebie. Ale cudze życie będziesz układać z radością i będziesz się brandzlować swoją "etyką"
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:56
              paskudek1 napisała:

              > Niektóre kretynko MUSZĄ ratować własne życie.

              Nie mówię o sytuacji zagrożenia życia matki.
              • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:57
                dramatika napisał(a):

                > paskudek1 napisała:
                >
                > > Niektóre kretynko MUSZĄ ratować własne życie.
                >
                > Nie mówię o sytuacji zagrożenia życia matki.

                A dlaczego? W takim ukladzie plod juz czlowiekiem nie jest?
                • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:27
                  Ależ piszesz, piszesz w cudzysłowie żeby podkreślić że to ratowanie życia wg ciebie jest ratowaniem pozornym. Bo jak wiadomo najlepiej czy ratuje się życie na prawdę czy na niby wiedzą takie oszołomy jak ty i panna Wiewiórka.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:35
                  ritual2019 napisał(a):


                  > A dlaczego? W takim ukladzie plod juz czlowiekiem nie jest?

                  To jest już całkowicie inny temat.
                  Wypowiadałam się już w tej kwestii w innym watku, ale skrótowo - owszem, życie człowieka nie jest wazniejsze od życia innego człowieka. To jest zasada uniwersalnie prawdziwa. Dlatego hardkorowi prolajferzy całkowicie słusznie (co do zasady) uważają, ze aborcja powinna być zakazana nawet w sytuacji zagrożenia życia, wad płodu, gwałtu itd. Skoro mamy uniwersalną zasadę, to należy się do niej stosowac bezwględnie, a nie wybierać sobie kiedy można się stosować, a kiedy nie, bo wtedy ta zasada przestaje być prawdziwa i uniwersalna.
                  Niemniej ja uważam, że stosowanie się do tej zasady wymaga istnienia całkowitej utopii, czyli społeczeństwa "bohaterów", ludzi o najwyższych standardach moralnych. Jest inaczej i tak jak stosujemy inną odpowiedzialnośc wobec dziecka i dorosłego, tak też powinniśmy stosować inne wymogi wobec "bohaterów" i osób, dla których życiową tragedią jest ciąża, bo ma za małe mieszkanie. Absolutnym okrucieństwem byłoby wymaganie, aby dziecko urodziło dziecko, tak samo aby osoba, nawet dorosła, ale żadna bohaterka, urodziła dziecko z gwałtu. Tyle że jest zasadnicza różnica między uważaniem siebie samą za zbyt słabą, aby urodzić dziecko chore, z gwałtu czy aby poświęcić swoje życie a uważaniem, że "mój brzuch moja sprawa i moje swięte prawo".
                  Jednak jest zasadnicza różnica między wymaganiem bycia bohaterką, która urodzi dziecko z gwałtu, chore czy wręcz poświęci własne życie, a wymaganiem bycia po prostu dorosłym człowiekiem, który - skoro generalnie uważa, że płód jest człowiekiem i że żadne życie ludzkie nie jest ważniejsze od innego życia ludzkiego - poniesie odpowiedzialnosć za swoje czyny, która to odpwoweidzialnośc w sytuacji zdrowej ciąży nie jest żadnym bohaterstwem.
                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:39
                    Czyli ty uwazasz ze plod nie jest czlowiekiem, tyle ze nie w kazdej sytuacji. Dla ciebie zabicie 'czlowieka' plodu w sytuacji zagrozenia zycia jego matki jest ok. Natomiast przerwanie rozwijacej sie ciazy z innych powodow juz nie jest.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:01
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Czyli ty uwazasz ze plod nie jest czlowiekiem, tyle ze nie w kazdej sytuacji. D
                      > la ciebie zabicie 'czlowieka' plodu w sytuacji zagrozenia zycia jego matki jest
                      > ok. Natomiast przerwanie rozwijacej sie ciazy z innych powodow juz nie jest.

                      Nie, wręcz przeciwnie - wcale nie uważam, że zabicie płodu w sytuacjach ekstremalnych jest "OK". Jest różnica między nie wymaganiem od kobiety bycia bohaterką od stwierdzenia, że jak z gwałtu, to aborcja należy się jak psu zupa.
                      Natomiast oczywiście jako społeczeństwo warto by było, abyśmy dązyli do osiągania najwyższych standardów moralnych. O ile oczywiscie uważamy, że płód to człowiek i uważamy przeciwnie niż Hitler, czyli że żadne życie ludzkie nie jest mniej wartościowe od innego życia ludzkiego.
                      • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:18
                        Alez uwazasz, bo napisalas ze w przypadku zagrozenia zycia matki jest ok.
                        W przypadku plodow czy zygot, embrionow sprawa jest jasna, to nie sa osoby ludzkie, nie maja praw czlowieka wiec nie zabija sie ludzi. Jesli chcemy dazyc do jak to okreslilas najwyzszych standardow morlanych to nalezy to zostawic jednostkom do indywidualnej oceny i podjecia wlasnych decyzji. Prawo do aborcji jest prawem, skorzystaja z niego ci ktorzy chca, ci ktorzy nie chca tego nie zrobia. Prawa maja osoby ludzkie a nie zygoty, embriony i plody i niestety nie da sie inaczej. W tym przypadku zawsze tak bedzie I najwyzszy standard moralny zostal osiagniety. Potencjalne osoby ludzkie nie moga miec praw, bo to stworzyloby niewyobrazalny chaos i mialoby tragiczne konsekwencje.
                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:56
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Alez uwazasz, bo napisalas ze w przypadku zagrozenia zycia matki jest ok.

                          Nie, nie napisałam tego. Napisałam za to, że w przypadku zagrożenia życia matki/gwałtu aborcja moim zdaniem jest dopuszczalna, bo nie można wymagać od człowieka bohaterstwa. Czyli jest to coś w rodzaju zezwolenie na zabicie człowieka z litości nad innym człowiekiem. Natomiast nie twierdze, że jest to prawidłowe, logiczne, moralne i spójne. NIE JEST.

                          • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:08
                            dramatika napisał(a):

                            Czyli jest to coś w rodzaju zezwolenie na zabicie człowieka z l itości nad innym człowiekiem.

                            Wybacz ale to jest wytwor jakiegos wielokrotnie i ekstremalnie gwalconego systemu moralnego.
                  • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 09:26
                    życie człowieka nie jest wazniejsze od życia innego człowieka vs dlatego hardkorowi prolajferzy całkowicie słusznie (co do zasady) uważają, ze aborcja powinna być zakazana nawet w sytuacji zagrożenia życia, wad płodu, gwałtu.
                    Czy hardkorowi prolajferzy nie widza logicznej sprzecznosci jednego z drugim? I czy hardkorowi proljferzy sa takze bezwzglednymi pacyfistami? Bo przy takich (nielogicznych i niezgodnych z natura) zalozeniach, to nie wolno ani prowadzic wojen (takze posrednio, wysylajac innych na ta wojne) ani nawet bronic sie jak Cie napadna.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 11:48
                      umi napisała:


                      > Czy hardkorowi prolajferzy nie widza logicznej sprzecznosci jednego z drugim? I
                      > czy hardkorowi proljferzy sa takze bezwzglednymi pacyfistami? Bo przy takich (
                      > nielogicznych i niezgodnych z natura) zalozeniach, to nie wolno ani prowadzic w
                      > ojen (takze posrednio, wysylajac innych na ta wojne) ani nawet bronic sie jak C
                      > ie napadna.

                      Wiem, że przyszłaś tu tylko po to, aby sie "oburzyć" i najazgotać, tak jak 99% ematek i żadnej odpowiedzi nie potrzebujesz, bo zwyczajnie nie chcesz zrozumieć, ale może czyta to ktoś, kto akurat chce znać odpowiedzi na te pytania, więc tu link:
                      salwowski.net/2018/01/27/tradycyjny-absolutyzm-moralny-przeciw-etyce-sytuacyjnej-pytania-i-odpowiedzi/
                      Są tam odpowiedzi na większość sytuacji, w tym ekstremalnych, z punktu widzenia etyki katolickiej.
                      Zatem nie, katolicy nie są pacyfistami i to nie z pacyfizmu wynika zasada nie zabijania nienarodzonych. 5 przykazanie mówi "nie zabijaj", ale katechizm to uszczegóławia - nie chodzi o bezwzględną zasadę, ale o nie zabijanie niewinnych. Złoczyńców i wrogów wojennych (o ile ci działają ze złych pobudek) - w ostateczności, po wyczerpaniu innych środków, można zabić. Można także zabić w obronie własnej.

                      • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:01
                        > ale o nie zabijanie niewinnych.

                        KK zawsze i w kazdym znajdzie wine. Z zalozenia kazdy jest winny.
                        Bijesz sie w piersi: moja wina, moja wina moja bardzo wielka wina.
                        Katolicka etyka jest jak kameleon na wietrze big_grin
                      • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:07
                        OJP.... Mam Ci to zanalizowac??? Tyle tekstu??? o.O
                        Jeszcze zebym miala chociaz cien nadziei, ze trafi... Ale ja tu ciemnosc widze suspicious

                        Ludnosc kraju z ktorym sie toczy wojne zazwyczaj tez jest niewinna. Zwlaszcza kobiety i dzieci.
                        A jak walniesz bomba, to wybijasz wszystkich. Myslisz, ze kazdy mieszkaniec Hiroszimy byl zwolennikiem obozow zaglady? Albo kazdy niemowlak w Berlinie urodzonym morderca? A jednak takie niewinne osoby zostaly zabite, bo inne osoby bronily sie, bedac zagrozone.

                        Pozwolisz, ze ogranicze sie do piwszego akapitu:

                        " Sytuacjonizm ostatecznie prowadzi do destrukcji całej tradycyjnej moralności chrześcijańskiej, albowiem uczynienie najmniejszego wyłomu w tamie chroniącej przed wodą, prędzej czy później owocuje załamaniem się całej tamy i zalewem powodzi. Kiedy czyni się choćby jeden, jedyny wyjątek niemożliwym jest powstrzymanie szeregu innych wyjątków." - W mysli tego tutaj Wiewiora zrobila zle i wbrew doktrynie katolickiej. Dopuscila zniszczenie zycia mlodej dziewczyny i doprowadzila do zamienienia ja w bezwolna maszyne do podtrzymania zycia dziecka w imie zle pojetej moralnosci.

                        Lepiej ze mna nie dyskutuj na tematy religijne, bo powiekszysz grono osob majacych dysonans wewnetrzny suspicious Nie znacie zasad wlasnej religii i rozumiecie je w sposob koslawy. Albo ja jej nie rozumiem i zle Was oceniam, ale jesli one sa takie, jak Wy postepujecie, to sa niewlasciwe z moralnego punktu widzenia. Strasznie mnie korci, zeby Cie zapytac co Wasza religia mowi o wartosci poswiecenia, ktore jest wymuszone na kims i czy ono w ogole jest psu na bude. Ale sie powstrzymam. Wpsomne tylko, ze zdaje sie, ludzie maja wolna wole.
                        • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:22
                          Jesli na prawde chcesz zrobic cos pozytecznego, to pomoz chociaz jednej osobie, dla ktorej aborcja to desperacka ucieczka z sytuacji bez wyjscia. Tylko moze realnie, a nie dajac ulotki do osrodkow adpocyjnych.

                          Jezeli katolikom tak bardzo zalezy na ratowaniu nienarodzonych, to niech ratuja - niech zapewnia z wlasnej kieszeni srodki tym matkom, ktore decyduja sie na aborcje, bo ich na dziecko nie stac (w tym sa rowniez dzieci neipelnosprawne). Przynajmniej cos dobrego zrobicie. Bo jak na razie, takie Wiewiorki bezmyslnei przyczyniaja sie do tragedii innych i jeszcze sa z tego dumne. Poswiecanie innych to zadna sztuka. Duzo trudniej poswiecic siebie.
                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:52
                          umi napisała:

                          > W mysli tego tutaj Wiewiora zrobila zle i wbrew d
                          > oktrynie katolickiej. Dopuscila zniszczenie zycia mlodej dziewczyny i doprowad
                          > zila do zamienienia ja w bezwolna maszyne do podtrzymania zycia dziecka w imie
                          > zle pojetej moralnosci.

                          Demagogia, ale możemy na potrzeby rozważań przyjąć, że ta dziewczyna umrze, jeśli donosi ciążę - Wiewióra zatem nie czyniła jednego zła, by zapobiec innemu złu (co jest własnie zakazane w katolickiej etyce), ale zapobiegła złu pierwotnemu - czyli uśmierceniu życia niewinnego, by ratować inne życie.
                          Podstawą zasady, że nie można czynić jednego zła, by zapobiec innemu - temu pierwotnemu jest przyjęcie, że zapobiegnięcie temu pierwotnemu złu (śmierci matki z powodu ciąży) innym złem (zabiciem dziecka) będzie korzyścią krótkotrwałą. W dłuższej perspektywie przyjęcie zasady zabijania płodów, by ratować matki obróci się przeciwko całemu społeczeństwu, jako że zło ma tendencję do "pączkowania" - czyli spowoduje to ciągłe przesuwanie granicy dopuszczalności przerywania ciąży. Jeden raz zastosujesz zasadę zwalczania zła złem - w dłuższej perspektywie czasowej urośnie z tego "drzewo zła". Ktoś mógłby powiedzieć, co to za brednie, jakiś tam "Bóg" powiedział, że tak właśnie jest z tym złem, a oni w te bajeczki wierzą? A moze jest zupełnie inaczej? Otóż nie - ale tu trzeba zrozumieć czym jest w ogóle religia/etyka, otóż nie jest to do końca ślepe podązanie za jakimiś starymi zwojami spisanymi przez starożytynych pastuchów, raczej ciągle rozwijający się system odkrywania zasad rządzących światem. Tak samo jak fizyka odkrywa co się stanie z obiektem pod wpływem jakichś oddziaływań, tak samo etyka odkrywa co sie stanie, jeśli zrobimy pewną rzecz - w krótkiej perspektywie czasowej, jak i odległej. I oczywiście tak jak w przypadku fizyki nie jest to kwestia zgadywania, tylko eksperymentów i doświadczenia - etyka chrześcijańska ma jakieś 2 tys lat doświadczenia, podczas których ciągle się zmieniała i konstatacja, że zła nie można zwalczać innym złem wynikła właśnie z tych 2 tys lat obserwacji rzeczywistości, a nie wróżenia z fusów.
                          • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 12:56
                            Dużo słów i zero treści. Wiewiórka nie uratowała żadnego życia a spier.... liła jedno konkretne. A jak dziewczyna rzeczywiście umrze to Wiewiórka de facto powinna odpowiadać za jej śmierć. Może wtedy do pustych l bów pseudoobroncow życia dotrze że wpier.. lanie się znbucirami w cudze życie ma realne skutki.
                          • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 14:06
                            "Wiewióra zatem nie czyniła jednego zła, by zapobiec innemu złu (co jest własnie zakazane w katolickiej etyce), ale zapobiegła złu pierwotnemu - czyli uśmierceniu życia niewinnego, by ratować inne życie". - W takiej sytuacji Wiewiora jest winna morderstwa i tyle. Uczynila wilekie zlo, zabila drugiego czlowieka poprzez czynne uniemozliwienie mu ratunku. Nie mozesz rozpatrywac "niewinnego czlowieka" w takim kontekscie, bo tak samo musialabys nie bronic sie w razie agresji na wlasny kraj (mieszkancy kraju agresora czesto rowniez sa "niewinnymi zyciami", bo to politycy wszczynaja wojny). I tak samo musialabys ubezwlasnowolnic kazdego, kto moze byc dawca narzadow (bo chory to tez moze byc "niewinne zycie", nie kazdy kwalifikujacy sie do przeszczepu chlal i palil). No, chyba, ze "niewinne zycie" to takie, ktore sie jeszcze nie urodzilo. A jak juz ma chociaz 1 godzine po urodzeniu, to juz wi8nne jest jak najbardziej i Hiroszima z Nagasaki moze sie schowac, walimy bomba wodorowa suspicious

                            To co piszesz jest po prostu nieludzkie.

                            W dłuższej perspektywie przyjęcie zasady zabijania płodów, by ratować matki obróci się przeciwko całemu społeczeństwu, jako że zło ma tendencję do "pączkowania" - Nie, bo nigdy nie zabijano plodow, by ratowac matki. Zawsze albo sie w to nie w.prdalano, zostawiajac sprawy naturze (i wraz ze slaba matka ginal takze slaby plod, slabe plody nie przezywaly bez matek) albo wlasnie zabijano matki, wybierajac dzieci.
                            Cywilizacje, ktore upadly ze wzgledu na dzieciobojstwo zabijaly niemowleta nie po to, zeby ratowac matki. Mezczyna mogl kiedys zadecydowac o smierci dziecka i matka neimiala nic do gadania. Niechcianie URODZONE dzieci byly wiec zabijane (nie tylkow Sparcie, ktora jets takim szkolnym przykladem). I o to sie rypia cywilizacje - nie o ratowanie zycia kobiet (ktore jest zgodne z naturalnym porzadkeim rzeczy) tylko o zabijanie dzieci, ktore juz sie urodzily i ktore ich matki CHCA wychowac (ale np.. ojciec ma bol doopy o plec, albo o to, ze ojcem biologicnzym nie jest).
                            • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 14:25
                              Jeden raz zastosujesz zasadę zwalczania zła złem - w dłuższej perspektywie czasowej urośnie z tego "drzewo zła - Z tym sie zgadzam 100%. Tylko, ze to wlasnie robia anty-choice. W imie ratowania jednego zycia, zabijaja inne. To prowadzi do coraz wiekszej spirali zla:
                              - podziemia aborcyjnego
                              - przeprowadzania aborcji, ktorych mozna byloby uniknac, a ktore na prawde sa tragedia dla WSZYSTKICH zaintersowanych (bo matki robia je wbrew sobie, z powodow ekonomicznych),
                              - ciezkich powiklan u kobiet i dzieci w wyniku amatorskich aborcji kobiet, ktore maja noz na gardle
                              - dzieci, ktore od poczatku sa niechciane i zyja w takim otoczniu
                              - dzieci, ktore sa niepelnosprawne, bo matka w niechcianej ciazy o siebie nie dbala liczac, ze uda sie jej poronic
                              - samobojstw kobiet czy samookaleczania sie przez te, ktore nie godza sie z traktowaniem ich jak przedmioty i nie moga sobie z tym poradzic
                              - tragedii ludzi, ktorzy przez takich wiewiorko-oszolomow stracili blskich (np, starszych dzieci takich matek, ktore postulujesz zabijac dla idei, albo ich partnerow). Malo zla? Chcecie wiecej?
                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 19:51
                              umi napisała:

                              > W takiej sytuacji Wiewiora jes
                              > t winna morderstwa i tyle. Uczynila wilekie zlo, zabila drugiego czlowieka popr
                              > zez czynne uniemozliwienie mu ratunku.

                              Po pierwsze byłaby, bo rozpatrujemy przypadek hipotetyczny zagrożenia życia matki, po drugie uniemożliwienie ratunku jasne, może być uznane za przyczynienie się do morderstwa, ale nie przeczytałaś artykułu z linka - KK nie zakazuje ratowania zdrowia i życia matki w ciąży, nawet jeśli przez to życie/zdrowie płodu może być zagrożone. Zakazuje tylko wtedy, jeśli w wyniku leczenia matki płód na pewno umrze. Zatem pani Wiewiórka w hipotetycznej sytuacji na pewno "nie uniemożliwiałaby" ratowania matki.


                              > Nie mozesz rozpatrywac "niewinnego czlow
                              > ieka" w takim kontekscie, bo tak samo musialabys nie bronic sie w razie agresji
                              > na wlasny kraj (mieszkancy kraju agresora czesto rowniez sa "niewinnymi zyciam
                              > i", bo to politycy wszczynaja wojny).

                              Cywile wrogiej strony nie są uznawani za winnych - nie można ich zabijać. Natomiast człowiek ma prawo bronić się przed atakiem zbrojnym i zabijać żołnierzy wrogich sił.
                              Jest zresztą temu tematowi poświęcony spory kawałek tego artykułu, pod numerami 13,14,15,16. Naprawdę - wystarczy przeczytać.


                              > No, chyba, ze "niewi
                              > nne zycie" to takie, ktore sie jeszcze nie urodzilo. A jak juz ma chociaz 1 god
                              > zine po urodzeniu, to juz wi8nne jest jak najbardziej i Hiroszima z Nagasaki mo
                              > ze sie schowac, walimy bomba wodorowa suspicious

                              Przeczytaj artykuł. Oczywiscie, całkowicie niewinne i bez skazy są płody oraz dzieci do wieku kilku lat - tak jak to rozumiemy intuicyjnie (w KK chyba do około 8, gdzie dopiero wtedy jest pierwsza spowiedź) . Niewinny może być też po prostu człowiek, który nie zawinił zarzucanego mu czynu, natomiast najwyżej w skali niewinności stoją oczywiście małe dzieci i płody - co zrozumiałe. A im ktoś bardziej niewinny że tak powiem całościowo, tym zabicie go jest większym bestialstwem - tak rozumuje KK.

                              > I o to sie rypia c
                              > ywilizacje - nie o ratowanie zycia kobiet (ktore jest zgodne z naturalnym porza
                              > dkeim rzeczy) tylko o zabijanie dzieci, ktore juz sie urodzily i ktore ich matk
                              > i CHCA wychowac (ale np.. ojciec ma bol doopy o plec, albo o to, ze ojcem biolo
                              > gicnzym nie jest).

                              To, że dawniej zabijano narodzone z różnych "praktycznych" przyczyn jest dokładnie tym samym, co dzisiaj zabijanie płodu. Kiedyś małe dziecko traktowano tak jak dzisiaj płód - ze względu na wysoką śmiertelność. Umrze, to umrze, wielka mi rzecz. Z tego punktu widzenia nadal jesteśmy, jeśli chodzi o etykę, w czasach starożytnych tongue_out
                              • umi Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 20:31
                                Zakazuje tylko wtedy, jeśli w wyniku leczenia matki płód na pewno umrze. Zatem pani Wiewiórka w hipotetycznej sytuacji na pewno "nie uniemożliwiałaby" ratowania matki. - A zakazuje sie bronic, jak ktos nas atakuje? Bylas kiedys w sytuacji zagrozenia zycia? Albo zycie blliskiej Ci osoby bylo zagrozone? Chialanys wtedy miec swiadomosc, ze owszem, uratowac Ciebie czy ta osobe mozna by bylo, ale nie wolno, bo plod ma wieksze prawa do zycia, a Ty czy ta osoba jestescie niewazne? Jakim prawem KK wybiera, ktorych ludzi wolno ratowac, a ktorych nie wolno? Jakim prawem decyduje, kto jest wazny, a kto nie? I jakim prawem szafruje prawem do zycia DWOCH niewinnych osob, nie jednej?

                                Cywile wrogiej strony nie są uznawani za winnych - nie można ich zabijać. Natomiast człowiek ma prawo bronić się przed atakiem zbrojnym i zabijać żołnierzy wrogich sił. - Dlaczego ma prawo sie bronic? Nie powinien miec. Nie slyszalas o przymusowych pobnorach do wojska? Myslisz, ze przecitny szeregowiec idzie na front z piesnia na ustach i pelen zapalu? Nie, to mieso armatnie zabijane w pierwszej kolejnosci, to sa czyis synowie, za ktorymi placza matki i modla sie o przezycie, czyis mezowie, za ktorymi placza zony i ojcowie jakichs dzieci, ktore czekaja, kiedy tata wroci. Wiec jakim prawem chcesz zabijac te niewinne zycia, ktore ktos zmusil, zeby z toba walczyli? Podnies lapy do gory i daj sie zabic. Badz spojna z tym, co postulujesz.


                                A im ktoś bardziej niewinny że tak powiem całościowo, tym zabicie go jest większym bestialstwem - tak rozumuje KK. - Czyli jak ktos popelnil wiecej grzechow, to mamy wieksze prawo go zabic? Bo to jest mniejsze bestialstwo? Czy tych, co pod.prdalaja batoniki w marketach mozna juz ubezwlasnowalnaic i zabierac im prawo do zycia, czy jeszcze nie? To moze tych, co pod.prdalaja samochody? A moze tych, co chodza do budreli? W koncu wspieraja handel ludzmi, utrzymuja przy zyciu i w dobrej sytuacji finansowej przestepcow, przyczyniaja sie do tragedii kobiet i dzieci? To moze pokroimy ich na organy? Ups... to ponad 50% meskiej populacji? Nie szkodzi, to zli ludzie sa suspicious

                                To, że dawniej zabijano narodzone z różnych "praktycznych" przyczyn jest dokładnie tym samym, co dzisiaj zabijanie płodu. - No przeciez postulujecie zabijanie z "praktycznych przyczyn". Nie powiesz mi, ze sie martwisz o kobiety i dzieci i dlatego tak sie ciskasz. Praktycznie jest zabic jakas kobiete albo zniszczyc zycie nastolatce, bo jest szansa na zdrowego dzidziusia, prawda? W koncu jak sie wyabortuje, to nie bedzie. Hoooy z tym, ze sie zniszczy komus zycie. I hooy z tym, ze takie niechciane dziecko ma przes.rany start w zyciu. Po co pomoc realnie, lepiej kogos upie.przyc, niech zyje nieszczesliwy i przeklina dzien,w ktorym zaszedl w ciaze/pojawil sie na swiecie.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 21:22
                                  umi napisała:

                                  > A zakazuje sie bronic, jak ktos nas atakuje?

                                  Kto atakuje matkę w zagrażającej życiu ciąży? Płód ją atakuje? NIE - to choroba ją atakuje. Czy jakbyś była chora, ale mogłabyś ozdrowieć pod warunkiem, że zabijesz niewinną osobę - to zabiłabyś ją?

                                  > Bylas kiedys w sytuacj
                                  > i zagrozenia zycia? Albo zycie blliskiej Ci osoby bylo zagrozone?

                                  Zbyt osobiście to traktujesz. Zrozum, ze ja cię nie chcę "przekabacać" ani do niczego przekonywać - sama przez zdecydowaną większość życia byłam tzw pro choice i do pewnego stopnia jeszcze jestem. Znam argumenty pro-choice na pamięć, podzielałam je. Po prostu spróbuj, bo widzę jakiś potencjał, by chociaż zrozumieć inny punkt widzenia - nie oznacza to akceptacji go. Gdyby wszyscy ludzie poświęcili trochę czasu i wyszli z okopów swoich radykalnych stanowisk, to zwyczajnie świat byłby lepszy.


                                  > Jakim prawem KK wybiera, ktorych ludzi wolno ratowac, a ktorych nie wolno?

                                  To nie KK wybiera, tylko pro-choice. KK co najwyżej godzi się z chuj..zą zaistniałej sytuacji nie ingerując w nią bo wie, że w wyniku tej ingerencji tylko pogorszy sprawę - nie na krótką metę, ale w dłuższym przedziale czasowym. Tak samo jak wygodnie jest np. uprawiać to samo ciągle na tym samym polu i będzie to działać do pewnego czasu, tak w dłuższej perspektywie ta ziemia przestanie być żyzna, stąd trójpolówka. Podobne zasady działają w sferze ludzkich działań - na krótką metę mogą okazac się korzystne i sprawiedliwe, ale na dłuższą metę będą się degenerować do patologii. Pomyśl o tym jak o zjawiskach fizycznych - tak po prostu działa świat, katolicy nazywają to działalnością szatana, ale to nie istotne jak to nazwiesz.


                                  > Wiec jakim prawem chcesz zabijac te niewinne zycia, kt
                                  > ore ktos zmusil, zeby z toba walczyli? Podnies lapy do gory i daj sie zabic. Ba
                                  > dz spojna z tym, co postulujesz.

                                  Przytaj artykuł - napisane tam jest, że jeśli wiesz, że żołnierz drugiej strony został np. zmuszony do walki, to tracisz prawo do zabicia go (ale nie do obrony przez zabiciem ciebie). Póki tego nie wiesz, to przyjmujesz, że dobrowolnie walczy przeciwko tobie. To są naprawdę bardzo intuicyjne rzeczy i spójne, o ile przyjmiesz, że katolicy nie są pacyfistami - bo nie są. Nie chodzi o to, że każde życie jest bezwzględnie warte ochrony - każde niewinne życie jest bezwzględnie warte ochrony. Jak ktoś jest seryjnym pedofilem to tak, można go skazać na karę śmierci (która nota bene nie jest zemstą).
                                  > Czyli jak ktos popelnil wiecej grzechow,
                                  > to mamy wieksze prawo go zabic? Bo to jest mniejsze bestialstwo?

                                  Oczywiście - ma to nawet odzwierciedlenie chyba we wszystkich zachodnich systemach prawnych. Jest gradacja winy, gradacja przestępstw. Zabicie w afekcie jakiegoś zwyrodnialca jest mniej "grzeszne" niż zabicie dziecka, bo było niegrzeczne. KK płód uważa za dziecko takie samo jak noworodka, więc dla KK zabicie płodu ma taką samą rangę jak zabicie noworodka - największego bestialstwa. Niemniej podobnie jak we świeckim prawie KK usprawiedliwa matkę, jeśli to ona zabiła noworodka czy płód - dokładnie tym samym co w prawie świeckim (depresja, tragiczne połozenie itd), natomiast nie ma litości dla podżegaczy czy wykonawców.


                                  Czy tych, co p
                                  > No przeciez postulujecie zabijanie
                                  > z "praktycznych przyczyn". Nie powiesz mi, ze sie martwisz o kobiety i dzieci
                                  > i dlatego tak sie ciskasz.

                                  Po pierwsze ja niczego nie postuluję - tłumaczę tylko stanowisko projafowców, czyli KK. Po drugie KK zabraniając zabijać płody, by ratować od śmierci kobiety, dla których ciąża jest zabójcza, nikogo nie zabija. To choroba zabija - póki jest szansa, że płód od leczenia nie umrze na 100%, KK nie sprzeciwia się leczeniu kobiety.

                                  > Hoooy z tym, ze sie zniszczy komus zycie. I hooy z
                                  > tym, ze takie niechciane dziecko ma przes.rany start w zyciu.

                                  Nie tragizuj. Nie lubię i w zasadzie tego nie robię, czyli nie podaję swojego przykładu, ale byłam w nieplanowanej ciąży "bez perspektyw", a dzisiaj sobie radzę doskonale, tak samo jak moja córka. Owszem, nie było lekko, ale było warto na milion procent.
                                  • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 22:00
                                    Ty sobie radzisz więc każda inna kobieta sobie prowadzi? I kto atakuje itd? Ciąża zagrazajaca życiu lub zdrowiu kobiety to jest zagrożenie życia lub zdrowia ZYKACEJ KOBIETY. Chcesz zabronić lub ograniczyć jej prawo do obrony, do leczenia bo TY uważasz płód za ważniejszy? A jak umrze albo straci zdrowie to KTO się zajmie np jej już żyjącymi dziećmi?? TY? A guano prawda. Odwrócisz się rzycią i dumna i blada pójdziesz dalej głosić jaka to bohaterka jesteś bo NIE usunęłaś ciąży. Wsadź sobie to bohatesrtwo w tę rzyć i odklep się od reszty kobiet na świecie.
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 15.05.20, 23:04
                                      paskudek1 napisała:

                                      > Ty sobie radzisz więc każda inna kobieta sobie prowadzi?

                                      Tak - bo nie traktuję kobiety jak idiotki. Sama nie jestem jakoś szczególnie wybitna, zaradna i moralna, ale sobie spokojnie poradziłam i dziś zbieram tego owoce.
                                      Naprawdę - kobiety przez setki lat wychowywały dzieci samotnie, bo faceci mieli ważniejsze rzeczy, albo po prostu ginęli na wojnie, a teraz mamy być miękkie pipy? Macierzyństwo to ciężka orka i dobrze, że się o tym mówi, ale z drugiej strony nagroda za ten trud jest najlepszą nagrodą za cokolwiek, co można wygrać w życiu. Wiadomo, że dziewczyna gnojona przez swoją matkę i ojca tego nie wie, ba - nie wie tego zdecydowana większość młodzieży wychowanej w cieplarnianych warunkach, ale dziwi mnie, że na tym forum nie wiedzą tego nawet same matki.

                                      > Chcesz zabronić lub ograniczyć jej prawo do obrony, do leczenia
                                      > bo TY uważasz płód za ważniejszy? A jak umrze albo straci zdrowie to KTO się z
                                      > ajmie np jej już żyjącymi dziećmi?? TY?

                                      KK nie zabrania leczenia matki, jeśli grozi jej śmierć, nawet jeśli istnieje szansa, ze to uśmierci płód. Zabrania leczenia, gdy na 100% wiadomo, że leczenie uśmierci płód.
                                      Pytasz kto odpowiada za dzieci, które pozostaną bez opieki, bo matka umarła bez leczenia, by gdyby ją leczyć, to umarłby płód?
                                      A kto odpowiada za dzieci, które pozostały bez opieki, bo matka umarła z powodu raka?
                                      To nie płód powoduje smierć matki, tylko choroba. Płód jest niewinny jej choroby. Jeśli uważamy płód za człowieka, to nie powinien on płacic swoim życiem za przypadek wystąpienia choroby u matki.
                                      Podkreślam - wyjaśniam stanowisko KK, z którym się nie do końca zgadzam. Umiesz takie sztuki? Czy nadal musisz sie skupić nad tym, jak zawiązać sznurówki?
                                      • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 16.05.20, 15:32
                                        Już Ci nie raz pisałam dramatika, TWOJE decyzje powinny obciążać CIEBIE a nie ze na cudzych plecach pójdziesz do zbawienia. A jak chcesz ratować życie to zapier.... łaj do stacji krwiodawstwa i oddaj krew. Zaproś Wiewiórkę żeby się wykazała czymś siecej niż pierdol...eniem o życiu nie napoczętym.
                                  • umi Re: Lincz na działaczce prolife 16.05.20, 15:00
                                    prostu spróbuj, bo widzę jakiś potencjał, by chociaż zrozumieć inny punkt widzenia - nie oznacza to akceptacji go. - Ja rozumiem inny punkt widzenia i go akceptuje. Nie akceptuje narzucanie tego punktu widzenia osobom, ktore go nie podzielaja i o to sie rozchodzi w tym watku. Wiewiora narzucila tej dziewczynie swoj punkt widzenia. Nie miala do tego prawa, bo nie jest w jej butach i nie ona poniesie konsekwencje. Jesli jej s.przyla zycie, to sama dalej bedzie sobie zyla spokojnie, a ktos przez nia bedzie sie meczyl. Co innego samemu popelnic blad i poniesc konsekwencje, co innego cierpiec przez inna osobe, ktora w dodatku nawet palcem nie kiwnie zeby wypic chociaz czesc piwa jakie nawazyla.

                                    Przytaj artykuł - napisane tam jest, że jeśli wiesz, że żołnierz drugiej strony został np. zmuszony do walki, to tracisz prawo do zabicia go (ale nie do obrony przez zabiciem ciebie). - No to pomysl, ze taki plod przez nature zostal zmuszony do dzialania na niekorzysc organizmu matki. Matka sie moze poswiecic, ale nie musi. Nie da sie wymusic na kims poswiecenia. Jedyne, co osiagniesz to rozzalona, nieszczesliwa osobe, zyjaca w poczuciu skrzywdzenia. Albo ktos uznaje, ze ZAWSZE nalezy umrzec, jesli jego zycie koliduje z drugim zyciem - i wtedy nie broni sie przed atakiem, nie ratuje jesli ciaza jakos mu zagraza, albo ktos uznaje, ze moze sie poswiecic, ale nie musi, bo jego zycie jest tak samo wazne. O ile mi wiadomo, nie ma obowiazku poswiecania sie dla innych. Nawet jesli tym innym sie to nie podoba. Poza tym wez pod uwage, ze nikt nie zyje sam. Wiekszosc zyjacych osob odpowiada nie tylko za siebie. Nie kazdy traktuje kobiety w swoim otoczeniu jak zywe inkubatory, niektorzy maja wiez emocjonalna i nie chca umierania w imie idei. Poza tym nie mozesz przewidziec czy dlugotrwale w danej, konkretnej sytuacji aborcja bedzie dobrym, czy zlym rozwiazaniem i nie Tobie to oceniac za kogos. Bo jego zycia za niego nie przezyjesz. Natomiast jesli ktos chce wybierac za siebie, wtedy OK. Kazdy ma prawo zrobic zgodnie z wlasnym sumieniem i tak samo bede bronila osoby, ktora chce sie zgodnie z wlasnymi przekonaniami poswiecic (i wtedy nikt nie ma prawa sie wp.ralac, o ile przemyslala to porzadnie) jak i takiej, ktora jednak nie chce.

                                    Po pierwsze ja niczego nie postuluję - tłumaczę tylko stanowisko projafowców, czyli KK. Po drugie KK zabraniając zabijać płody, by ratować od śmierci kobiety, dla których ciąża jest zabójcza, nikogo nie zabija. To choroba zabija - póki jest szansa, że płód od leczenia nie umrze na 100%, KK nie sprzeciwia się leczeniu kobiety. - Przeciez to jest mydlenie oczu. BTW, plod moze zabijac, progesteron np. przyspiesza rozwoj nowotworu. Nastoletnia, zupelnie zdrowa, ale nie do konca rozwinieta fizycznie matke plod moze zabic przy porodzie - plod, nie choroba, bo bedzie za duzy do jej nie rozwinietego jeszcze ciala. No sorry, ale zycie nie jest pod jeden wzor, sa indywidualne przypadki, a takie ferowanie wyrokow i wiewiorkowa ocena przez internet jest psu na bude i krzywdzeniem innych ludzi. Gdyby na parwde chciala tej dziewczynie pomoc, to by z nia poszla do gina i upewnila sie przede wszytkim jakie jest ryzyko donoszenia ciazy w jej wieku i stanie zdrowia. A potelm przelala na start kilka tysi (tego to juz nikt z anty-choice nie zrobi, bo tracenie kasy w odroznieniu od brylowania w internetach nie jest przyjemne suspicious)

                                    Nie tragizuj. Nie lubię i w zasadzie tego nie robię, czyli nie podaję swojego przykładu, ale byłam w nieplanowanej ciąży "bez perspektyw" - Nie planowana nie znaczy niechciana. Polowa ludzi (albo i wiecej) jest z nieplanowanych ciaz. To, ze czegos nie planujesz, nie znaczy, ze jak juz sie trafi, nie odnajdziesz sie w tej sytuacji.
                                    Natomiast na prawde niechciane ciaze sa tragedia. Urodzenie dziecka to nie jest takie nic, sama ciaza tez nie jest pikusiem. Jesli nie masz idealnego zdrowia i/lub duzego zaplecza finansowego, moze niezle pograzyc. A dzieci z takich ciaz tez nie musza tryskac zdrowiem, bo zarowno stan psychiczny ciezarnej jak i jej stan fizyczny odbija sie na dziecku. Jesli do tego dochodzi hooyowa sytuacja zawodowa, to mas zprzepis na tragedie.

                                    BTW, nie chodzi o to, zeby usuwac co popadnie. Ale o to, zeby pomoc REALNIE tam, gdzie sie pomoc da. W kazdej innej sytuacji to nie jest pomoc, tylko podly lans na czyims nieszczesciu i robienie sobie dobrze. Prawdziwa pomoc wymaga uczicwych intencji i malo sie na niej zyskuje suspicious Np. wspomoc finansowo, a nie zmuszac matki ktore chca zachowac dzieci do ich oddania z powodow ekonomicznych jest trudno. Duzo latwiej namowic taka kobiete, zeby z placzem zrzkela sie dziecka dla jakiejs rodziny suspicious A po latach fundowac jako spoleczenstwo temu dzieciakowi terapie na NFZ, bo sie dowiedzial ze go "matka oddala". Dobre rozwiazania nie sa latwe, latwe rozwiazania sa hooyowe.
                                    • umi Re: Lincz na działaczce prolife 16.05.20, 15:01
                                      Ta sciana tekstu to moj rekord osobisty suspicious
              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:22
                dramatika napisał(a):

                > Nie mówię o sytuacji zagrożenia życia matki.

                Nie wiadomo, czy nie było zagrożone. Panna Wiewiórka nie jest lekarzem, a gdyby była, to rispekt za umiejętność diagnozowania przez internet big_grin
          • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:17
            dramatika napisał(a):

            > sumire napisała:
            >
            >
            > > Pan Bóg zesłał ludziom wynalazek znany jako antykoncepcja. Można kupić w
            > każdej
            > > Żabce.
            >
            > Powiedz to tym, które muszą "ratować własne życie", bo im się ciąża "przytrafił
            > a".

            1. To powinna powiedzieć im profesjonalna edukacja seksualna, która, jak wszyscy wiemy, bardzo ci przeszkadza, bo jeszcze by się dzieciak dowiedział, że można być blisko z drugą osobą i nie obawiać się, że wskutek tej bliskości zostanie się rodzicem. Niestety ponieważ prolajfy walczą nie tylko z aborcją, ale też z uświadamianiem młodych ludzi, sytuację mamy, jaką mamy.
            2. Żeby przytrafiła się ciąża, potrzebna jest komórka jajowa i plemniki. Plemniki produkują organy należące ogólnie w naturze do osobników płci męskiej. Ale jak już tu ogłosiłaś, odpowiedzialność mężczyzn za płodzenie potomstwa jest mniejsza z przyczyn biologicznych big_grin Najprościej oczywiście walić w puszczalską goowniarę, ignorując jednocześnie z lubością fakt, że sprawy by nie było, gdyby "tatuś" założył gumkę.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:52
              sumire napisała:

              > profesjonalna edukacja seksualna,

              Ta, koniecznie potrzebujemy "profesjonalnej" edukacji seksualnej wg osławionych standardów WHO, żeby ludzie mieli świadomośc, że w ciążę nie zachodzi się poprzez dotknięcie spermy i że żeby w nią nie zajść, to trzeba łyknąć tabletkę albo założyć gumkę. Moze dla każdego doktorat z seksuologii?


              > jak już tu ogłosiłaś, odpowiedzialność mężczyzn za płodzenie potomstwa jest mnie
              > jsza z przyczyn biologicznych big_grin

              Owszem, bo w praktyce ponosi mniejsza odpowiedzialność - nie oznacza to jednak, że nie powinien ponosić takiej samej co kobieta. Z przyczyn biologicznych, jak i innych, jednak jest to średnio egzekwowalne i zwyczajnie prosciej dotrzeć do kobiety niż do faceta, który często nie wiadomo kim jest i gdzie jest.
              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:04
                Tak, potrzebujemy edukacji seksualnej. Z domową jest słabo, wielu rodziców udaje, że nie ma tematu do momentu takiego, jaki sprowokował pannę Wiewiórkę do jej bohaterskiego aktu, a dzieciaki uczą się z porno (przy czym, nawiasem mówiąc, łatwiej zobaczyć yeti niż kondom w porno).
                No, ale edukacja seksualna przeszkadza prolajfom w bohaterskim rozwiązywaniu problemu, który sami tworzą, walcząc z nią. Nie ma wiedzy --> jest więcej niechcianych ciąż --> "bronimy życia poczętego".

                A co do punktu B, nie jest to dla mnie żadne wytłumaczenie. Prolajfy powinny być konsekwentne w swoim działaniu i walczyć na przykład o lepszą ściągalność alimentów. Ale wolą machnąć ręką na facetów i nękać kobiety. Ciekawam, ilu w ich szeregach płodzimierzy, którzy ostro walczą z aborcją, jednocześnie unikając komornika ...
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:27
                  sumire napisała:

                  > Tak, potrzebujemy edukacji seksualnej.

                  Przeciez ja nie piszę, że nie potrzebujemy. Ludzie muszą wiedzieć skąd się biorą dzieci i jak zapobiegać skutecznie ciąży. Nie oznacza to jednak, ze potępiam stanowisko KK, które ma swoje logiczne, wynikające z teologii podstawy, by promować inny niż współczesny model podchodzenia do prokreacji, rodziny i antykoncepcji. Innymi słowy mam IQ wyższe niż 70 oraz nie jestem psychopatką - potrafię zapoznać się z zasadami KK i przyjąć je do wiadomości, czyli zrozumieć ich stanowisko.


                  > AProlajfy powinny by
                  > ć konsekwentne w swoim działaniu i walczyć na przykład o lepszą ściągalność ali
                  > mentów.

                  "Ściągalność alimentów" to nie jest problem KK czy innych konserwatystów, tylko problem lewicowy. KK to może mieć ewentualnie problem z występowaniem przemocy w rodzinie, która ma większe szanse wystąpić w modelu przez KK promowanym, czyli stały związek + kobieta w domu, a zatem jej ekonomiczna zależność wobec faceta. I tego jak najbardziej mogłabyś się czepić, a nie jakiejś "ściągalności alimentów".
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:41
                    dramatika napisał(a):

                    > Ludzie muszą wiedzieć skąd się biorą dzieci i jak zapobiegać skutecznie ciąży.

                    Skąd? W jaki sposób, jeśli prolajfy walczą z edukacją w szkole, chcą zagwarantować, by nastolatek wiedział, skąd się biorą dzieci i jak zrobić, by nie ich nie mieć?

                    > "Ściągalność alimentów" to nie jest problem KK czy innych konserwatystów, tylko
                    > problem lewicowy.

                    Intrygująca logika. Jakim cudem łożenie na wychowanie własnego dziecka ma być problemem lewicowym? Co to ma wspólnego z jakimkolwiek światopoglądem politycznym? Robisz dziecko, to ponosisz tego konsekwencje. Sama do tego nawołujesz.

                    > KK to może mieć ewentualnie problem z występowaniem przemocy
                    > w rodzinie, która ma większe szanse wystąpić w modelu przez KK promowanym, czy
                    > li stały związek + kobieta w domu, a zatem jej ekonomiczna zależność wobec face
                    > ta. I tego jak najbardziej mogłabyś się czepić, a nie jakiejś "ściągalności ali
                    > mentów".

                    Nie widzę - i chyba nikt nie widzi - by prolajfy zajmowały się przemocą w rodzinie. Zresztą kościół był bardzo przeciwny konwencji antyprzemocowej, jak i prawica. To zresztą kolejny przejaw schizofrenii obrońców życia, którym absolutnie nie przeszkadza, w jakim domu dziecko się rodzi, rodzic może je i drugiego rodzica katować do woli, ważne, że się urodziło, yippii!
                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:44
                    dramatika napisał(a):

                    > sumire napisała:
                    >
                    > > Tak, potrzebujemy edukacji seksualnej.
                    >
                    > Przeciez ja nie piszę, że nie potrzebujemy. Ludzie muszą wiedzieć skąd się bior
                    > ą dzieci i jak zapobiegać skutecznie ciąży.

                    O rozmnazaniu czlowieka to ucza na biologii. A antykoncepcja to jeden z bardzo wielu aspektow edukacji seksualnej.
                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:12
                    dramatika napisał(a):
                    > "Ściągalność alimentów" to nie jest problem KK czy innych konserwatystów, tylko
                    > problem lewicowy.

                    Wręcz przeciwnie. Ściągalność alimentów to problem przede wszystkim prawicowy, który głównie u konserwatystów występuje.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:15
                      woman_in_love napisała:


                      > Wręcz przeciwnie. Ściągalność alimentów to problem przede wszystkim prawicow
                      > y
                      , który głównie u konserwatystów występuje.

                      Wracaj do magla, tutaj się dyskutuje, a nie kłapie jęzorem.
                      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:43
                        Ależ dramatisiu, a nie boisz się tak obrażać? A jakby tak twoje dane poprzez IP wyciekły kiedyś? big_grinbig_grinbig_grin
                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:03
                          woman_in_love napisała:

                          > Ależ dramatisiu, a nie boisz się tak obrażać? A jakby tak twoje dane poprzez IP
                          > wyciekły kiedyś? big_grinbig_grinbig_grin

                          Ale co, straszysz że wyjdziesz ze swojego magla, najdziesz mnie w chacie i mi natłuczesz swoim wałkiem? Czy może chcesz się licytować w prokuraturze na obelgi? To może najpierw idź i kliknij w kosz swoją "dziwkę z bękartem" skierowaną niedawno w moim kierunku.
                          • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:06
                            big_grinbig_grinbig_grin
                          • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:57
                            Ależ dramatisiu, no proszę się tak nie unosić. Puszczałaś się bez ślubu? Puszczałaś. Masz z tego tytułu bękarta? Masz. To jak niby mamy cię nazywać big_grin.
              • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:25
                dramatika napisał(a):

                >
                > Ta, koniecznie potrzebujemy "profesjonalnej" edukacji seksualnej wg osławionych
                > standardów WHO, żeby ludzie mieli świadomośc, że w ciążę nie zachodzi się popr
                > zez dotknięcie spermy i że żeby w nią nie zajść, to trzeba łyknąć tabletkę albo
                > założyć gumkę.
                >
                Edukacja seksulana nie dotyczy tylko antykoncepcji, to jest wlasnie bledne myslenie. Seksulanosc czlowieka to o wiele wiecej niz tylko kopulacja z antykoncepcja czy bez.

                >

                > Owszem, bo w praktyce ponosi mniejsza odpowiedzialność - nie oznacza to
                > jednak, że nie powinien ponosić takiej samej co kobieta. Z przyczyn biologiczny
                > ch, jak i innych, jednak jest to średnio egzekwowalne i zwyczajnie prosciej dot
                > rzeć do kobiety niż do faceta, który często nie wiadomo kim jest i gdzie jest.

                ??? Jak czesto nie wiadomo kim I gdzie jest? Co rozumiesz przez dotarcie?
          • hanusinamama Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:20
            Ale z ciebie krynica empatii. Znajoma w 3 ciazy dowiedziała sie ze ma raka. Ciąza bardzo wczesna, raz zalezny od hormonów. W domu 2 dzieci....usuneła zeby ich nie osierocić. Dla mnie kutwa to bohaterka.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:37
              hanusinamama napisała:

              > Ale z ciebie krynica empatii. Znajoma w 3 ciazy dowiedziała sie ze ma raka. Cią
              > za bardzo wczesna, raz zalezny od hormonów. W domu 2 dzieci....

              Zabawne jest, że zawsze dyskusje o aborcji prowadzą do omawiania przypadków ekstremalnych. Ciekawe dlaczego tongue_out
              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 12:49

                a ciekawe dlaczego ty takie przypadki pomijasz, w ogóle nie bierzesz pod uwagę.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:09
                  iwles napisała:


                  > a ciekawe dlaczego ty takie przypadki pomijasz, w ogóle nie bierzesz pod uwagę.

                  Biorę, ale uważam, że jest to margines dyskusji o aborcji. Najistotniejszą i jedyną podlegającą dyskusji kwestią jest ta, czy płód jest człowiekiem.
                  Jeśli płód jest człowiekiem, to sytuacja jest przecież jasna - wtedy dopiero można zacząć dyskusję o tym, co z zagrożeniem życia matki, gwałtami itd. Natomiast sytuacja tej dziewczyny i prolajferki powinna być bezdyskusyjna - skoro płód jest człowiekiem, to ma prawo żyć. Koniec, kropka.
                  • bib24 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:17
                    przecież to jasne, płód nie jest człowiekiem.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:29
                      bib24 napisała:

                      > przecież to jasne, płód nie jest człowiekiem.

                      No i nad tym mozna dyskutować - obawiam się tylko, że nie ma za bardzo z kim tongue_out
              • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:12

                > Zabawne jest, że zawsze dyskusje o aborcji prowadzą do omawiania przypadków eks
                > tremalnych. Ciekawe dlaczego tongue_out

                Bo życie to niejebajka, sprowadza się ono głównie do przypadków ekstremalnych.
                Nawet jeśli z zewnątrz to tak nie wygląda.
                Zresztą, prawo powinno być tak konstruowane, by nikogo nie wykluczać. A przypadki ekstremalne tym bardziej powinny być pod ochroną prawa.
                I od razu dodaję, że ani bladtocysta ani nawet 10 tygodniowy płód nie jest dla mnie obywatelem, więc jego ochrona prawa nie dotyczy.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:40
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  ać. A przypad
                  > ki ekstremalne tym bardziej powinny być pod ochroną prawa.
                  > I od razu dodaję, że ani bladtocysta ani nawet 10 tygodniowy płód nie jest dla
                  > mnie obywatelem, więc jego ochrona prawa nie dotyczy.

                  Ja nie pytam, czy jest obywatelem, tylko czy jest człowiekiem.
                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:46
                    dramatika napisał(a):


                    > Ja nie pytam, czy jest obywatelem, tylko czy jest człowiekiem.

                    Nie jest. Ma swoja nazwe ale to nie czlowiek.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:13
                      ritual2019 napisał(a):


                      > Nie jest. Ma swoja nazwe ale to nie czlowiek.

                      Dlaczego uważasz, ze płód nie jest człowiekiem? Bo nie wygląda jak człowiek? Bo jest na zbyt wczesnym etapie rozwoju? A jeśli tak, to kto ustalił, lub ma prawo ustalić, jaki wygląd i etap rozwoju kwalifikuje do zyskania miana człowieka?
                      • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:19
                        dramatika napisał(a):

                        >
                        > Dlaczego uważasz, ze płód nie jest człowiekiem?

                        Bo jest plodem, tak jak embrion jest embrionem. Jest potencjalnym czlowiekiem, nie jest uznany przez prawo jako osoba.

                        A jeśli tak, to kto ustalił, lub ma praw
                        > o ustalić, jaki wygląd i etap rozwoju kwalifikuje do zyskania miana człowieka?

                        Granice musza byc ustanowione, tak jak granica kiedy uznaje sie czlowieka za zmarlego czyli kiedy mozg nie funkcjonuje i odlacza sie go od aparatury podtrzymujace funkcje zycia biologicznego.
                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:37
                          ritual2019 napisał(a):


                          > Bo jest plodem, tak jak embrion jest embrionem. Jest potencjalnym czlowiekiem,
                          > nie jest uznany przez prawo jako osoba.

                          A kto nie jest potencjalnym człowiekiem i dlaczego? Czy granica, kiedy człowiek przestaje być tylko potencjalnym człowiekiem może być płynna i kto o istnieniu i przebiegu tej granicy ma decydować i dlaczego on, a nie kto inny?

                          > Granice musza byc ustanowione, tak jak granica kiedy uznaje sie czlowieka za zm
                          > arlego czyli kiedy mozg nie funkcjonuje i odlacza sie go od aparatury podtrzymu
                          > jace funkcje zycia biologicznego.

                          Ale ja nie pytam o to, kiedy organizm uznaje się za żywy, tylko o to, kiedy organizm uznaje się za człowieka. To są dwie różne rzeczy.
                          • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:45
                            dramatika napisał(a):


                            > A kto nie jest potencjalnym człowiekiem i dlaczego? Czy granica, kiedy człowiek
                            > przestaje być tylko potencjalnym człowiekiem może być płynna i kto o istnieniu
                            > i przebiegu tej granicy ma decydować i dlaczego on, a nie kto inny?


                            Granica jest stala I tworzy je prawo ustanawiane przez ludzi, czyli np plod urodzony po skonczonym 24 tug ciazy jest osoba, w innych krajach moze byc inaczej i np plod urodzony w 22 tygodniu zostanie uznany za osobe, ale ta granica jest zawsze. Sa kraje w ktorych aborcji pod pewnymi warunkami mozna dokonac przez caly okres ciazy. Prawo do terminacji ciazy ustala sie dla wszystkich ale to prawo z ktorego nie trzeba korzystac.


                            > Ale ja nie pytam o to, kiedy organizm uznaje się za żywy, tylko o to, kiedy org
                            > anizm uznaje się za człowieka. To są dwie różne rzeczy.


                            Alez nie, to nie sa dwie rozne rzeczy bo po smierci mozgu to sa zwloki ludzkie a nie osoba tak jak plod ludzki, embrion ludzki a nie osoba.
                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:57
                              ritual2019 napisał(a):


                              > Granica jest stala

                              No chyba nie jest stała, skoro w różnych krajach przebiega na różnym etapie rozwoju płodutongue_out
                              Czy to nie świadczy trochę źle o gatunku ludzkim, że z jednej strony lata na księżyc, a z drugiej nie potrafi nawet ustalić od kiedy jest człowiekiem?


                              > Alez nie, to nie sa dwie rozne rzeczy bo po smierci mozgu to sa zwloki ludzkie
                              > a nie osoba tak jak plod ludzki, embrion ludzki a nie osoba.

                              No ale skoro w takim razie wiemy, że coś żyje i wiemy, że ma ludzkie DNA to czym to jest? Napiszesz płodem, ale co przez to rozumiesz? Czym jest płód, zarodek - kamieniem, pomarańczą, wirusem?
                              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:03
                                A widziałaś kiedyś płód kamienia? O wirusach nie wspomnę - książki do biologii z zakresu szkoły podstawowej można teraz za grosze kupić, może kup, poczytaj, coś ci się rozjaśni.
                                Płód jest płodem. Płód ludzki jest płodem ludzkim, płód krowi krowim, dziczy dziczym itd. Organizm we wczesnym stadium rozwojowym, uzależniony od organizmu nosiciela i czerpiący z niego.
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:13
                                  aerra napisał(a):


                                  > Płód ludzki jest płodem ludzkim
                                  > Organizm we wczesnym stadium rozwojowym

                                  Dlaczego boisz się napisać, ze płód ludzki jest "organizmem ludzkim we wczesnym stadium rozwojowym"? Szybciej by nam to wszystko poszłotongue_out
                                  Czyli jak rozumiem, skoro płód jest "organizmem ludzkim", to od pełnego nazwania go człowiekiem dzieli go tylko etap rozwoju, na którym się znajduje, tak? A dlaczego ta granica przebiega tu, a nie tam i dlaczego nie można jej ustalić na powiedzmy 7 rok życia człowieka poza organizmem matki, albo na 7 dzień życia w organizmie matki, dlaczego ustala się ją zwykle na etapie, gdzie płód jest w stanie przeżyć poza organizmem matki (co z natury rzeczy jest płynne, bo zalezne od rozwoju medycyny), czyli dlaczego człowieczeństwo zależne jest od przeżycia poza organizmem matki, skoro - jak ustaliliśmy - płód nie jest wirusem, tylko organizmem ludzkim?
                                  Czy nie prościej byłoby ustalić, ze człowiek zaczyna się od wykształcenia się ludzkiego DNA? Przecież ono zawiera pełną informację o organizmie dorosłym. No ja wiem, byłoby prościej, bardziej spójnie i logicznie, ale... tongue_out

                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:21
                                    No to dlaczego twoj KK kiedys uznawal ta granice kilka miesiecy po urodzeniu? To Bog nie wiedzial od kiedy jest czlowiek?
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:40
                                      ritual2019 napisał(a):

                                      > No to dlaczego twoj KK kiedys uznawal ta granice kilka miesiecy po urodzeniu? T
                                      > o Bog nie wiedzial od kiedy jest czlowiek?

                                      Podejrzewam, że nie przekazał tej cennej wiedzy człowiekowi bezpośrednio w sposób jednoznaczny, wiec ten musiał się domyślać, robiąc po drodze błędy interpretacyjne tongue_out
                                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:16
                                    Właśnie dlatego, że tym momentem kluczowym jest możliwość przeżycia poza organizmem matki. DOKŁADNIE dlatego. Nie 7 dzień, nie 7 rok, nie inne siódemki z dudy wyciągnięte, tylko konkretny fakt - fizyczne odpięcie od organizmu żywiciela.
                                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:25
                                    Nie wiem czy ty masz jakieś problemy ze wzrokiem, czy z umiejętnością czytania? Masz tam w poście jak byk: Płód ludzki jest płodem ludzkim.
                              • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:06
                                dramatika napisał(a):


                                > No chyba nie jest stała, skoro w różnych krajach przebiega na różnym etapie roz
                                > woju płodu

                                Stala jest w takim sensie ze w zadnym kraju np zygoty czy embrionu nie uwaza sie za osobe.


                                > Czy to nie świadczy trochę źle o gatunku ludzkim, że z jednej strony lata na ks
                                > iężyc, a z drugiej nie potrafi nawet ustalić od kiedy jest człowiekiem?
                                >

                                To wyjasnij jak to swiadczy o twoim KK ze za czlowieka jeszcze nie tak dawno uwazal dziecko urodzone dopiero po 40 dniach a w przypadku zenskim jeszcze dluzej?
                                Co loty w kosmos maja wspolnego z plodami?


                                >
                                > No ale skoro w takim razie wiemy, że coś żyje i wiemy, że ma ludzkie DNA to czy
                                > m to jest?

                                Dlatego pytalam czy jesli swinia ma ludzkie DNA to jest czlowiekiem?
                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:27
                                  ritual2019 napisał(a):


                                  > Dlatego pytalam czy jesli swinia ma ludzkie DNA to jest czlowiekiem?

                                  Tak, jeśli świnia ma tylko ludzkie DNA, to jest człowiekiem (pytanie dlaczego ktoś chciałby taka istotę nazywać świnią - no chyba że jest osobnikiem dorosłym i zachowuje się jak świniatongue_out). Natomiast jeśli częściowo (w celu hodowania ludzkich organów), to nie jest człowiekiem. Cieszę się, że wyjaśniłam ten skomplikowany problem etyczny tongue_out
                                  • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:40
                                    No widzisz czyli swinia pomimo ze ma ludzkie DNA nie jest czlowiekiem, nawet wiecej nie jest tez hybryda w polowie swinia i w polowie czlowiekiem, wiec samo DNA ludzkie jeszcze nie wystarczy do okreslenia czegos konkretnym bytem.
                                    A plemnik albo komorka jajowa to tez ludzie?
                                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 15:53
                                      ritual2019 napisał(a):

                                      > samo D
                                      > NA ludzkie jeszcze nie wystarczy do okreslenia czegos konkretnym bytem.

                                      Przecież ja nie napisałam niczego takiego. Uprzejmie założyłam, że masz IQ wyższe od wspomnianej świni by założyć, że jeśli mówię o istocie z ludzkim DNA, to mam na myśli istotę posiadającą pełne ludzkie DNA bez sztucznych genetycznych ingerencji.

                                      > A plemnik albo komorka jajowa to tez ludzie?

                                      Nie, ponieważ ani komórka jajowa ani plemnik nie zawierają pełnego DNA, tylko około połowy osobniczego DNA. Ponadto ani plemnik, ani np. komórka z naskórka człowieka nie jest organizmem, czyli istotą żywą charakteryzującą się procesami życiowymi, czyli np. przemianą materii.
                                      • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 16:17
                                        dramatika napisał(a):

                                        >
                                        > Przecież ja nie napisałam niczego takiego. Uprzejmie założyłam, że masz IQ wyżs
                                        > ze od wspomnianej świni by założyć, że jeśli mówię o istocie z ludzkim DNA, to
                                        > mam na myśli istotę posiadającą pełne ludzkie DNA bez sztucznych genetycznych i
                                        > ngerencji.


                                        Rozumiem ze twoje IQ daje ci mozliwosc ogarniecia ze nawet naturalny byt majacy tylko ludzkie DNA moze np przeksztalcic sie w potworniaka, dalej bedziesz to nazywac czlowiekiem?
                                        Moze dobrze by bylo zebys nie probowala ogarniac rzeczy ktorych nie jestes w stanie? Moze ograniczyc sie do prostych wyjasnien KK?
                                        Tego sie trzymaj ale innym daj prawo do decydowania o embrionach czy plodach ktore maja w swojej macicy.


                                        > Nie, ponieważ ani komórka jajowa ani plemnik nie zawierają pełnego DNA, tylko o
                                        > koło połowy osobniczego DNA.

                                        Ah, polowe, a zygota czy embrion to juz czlowiek bo ma (albo nie ma) pelne DNA. Ciekawa interpretacja, bo na tym etapie nie jest mozliwe stwierdzenie czy to DNA jest pelne a nie uszkodzone.
                                        Dosc czesto bywa ze jest I nastepuje naturalna terminacja.

                                        Ponadto ani plemnik, ani np. komórka z naskórka cz
                                        > łowieka nie jest organizmem, czyli istotą żywą charakteryzującą się procesami ż
                                        > yciowymi, czyli np. przemianą materii.

                                        Plemnik to w polowie czlowiek przeciez, to ze jeszcze na etapie plemnika nim nie jest nie oznacza ze nie ma potencjalu.

                                        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 16:54
                                          ritual2019 napisał(a):


                                          > Rozumiem ze twoje IQ daje ci mozliwosc ogarniecia ze nawet naturalny byt majacy
                                          > tylko ludzkie DNA moze np przeksztalcic sie w potworniaka, dalej bedziesz to n
                                          > azywac czlowiekiem?

                                          Oczywiście, że nie - niemniej nie wiem dlaczego chcesz rozmawiać o potworniakach, których przyczyny powstawania nie są do konca znane. Wiecej wiemy o zaśniadach, których w kazdej dyskusji o aborcji zabraknąć nie może - no ale zupełnie nie wiadomo dlaczego, skoro zaśniad nie zawiera prawidłowego ludzkiego DNA charakteryzującego osobny orgaznim żywy mogący się rozwijać - bo z połaczenia materiału genetycznego męskiego i pustej komórki jajowej bez materiału genetycznego człowiek zwyczajnie postać nie może, więc nim zwyczajnie nie jest.



                                          > Ah, polowe, a zygota czy embrion to juz czlowiek bo ma (albo nie ma) pelne DNA.
                                          > Ciekawa interpretacja, bo na tym etapie nie jest mozliwe stwierdzenie czy to D
                                          > NA jest pelne a nie uszkodzone.
                                          > Dosc czesto bywa ze jest I nastepuje naturalna terminacja.

                                          Dziecko już urodzone też może umrzeć w wieku np. 2 lat z powodu choroby genetycznej. Nie oznacza to jednak, że skoro miało uszkodzone DNA, to nie było człowiekiem.

                                          > Plemnik to w polowie czlowiek przeciez, to ze jeszcze na etapie plemnika nim ni
                                          > e jest nie oznacza ze nie ma potencjalu.

                                          O "potencjale" to mówią proaborcjoniści, którzy w dehumanizacji płodu widzą usprawiedliwienie do uśmiercania go. Dla reszty zupełnie naturalne jest to, że organizm ludzki jest organizmem ludzkim, gdy w jego komórkach lub komórce (jednej) znajduje się 100% osobniczego ludzkiego DNA, powstałego z DNA matki i ojca. Takie DNA zawiera pełnię informacji o człowieku - o jego wzroscie, kolorze włosów, ewentualnych chorobach genetycznych itd. Plemnik naturalnie nie jest osobniczym organizmem żywym ani żadnym "potencjałem" organizmu żywego, tylko gametą zawerającą nawet nie całe DNA, tylko jego połowę.
                                          • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 17:34
                                            dramatika napisał(a):

                                            >
                                            > Dziecko już urodzone też może umrzeć w wieku np. 2 lat z powodu choroby genetyc
                                            > znej. Nie oznacza to jednak, że skoro miało uszkodzone DNA, to nie było człowie
                                            > kiem.

                                            Ale oznacza ze pomimo choroby genetycznej urodzilo sie czyli przeszlo z etapu zygoty, embrionu i plodu do etapu czlowieka I zycia poza organizmem matki.

                                            >

                                            > O "potencjale" to mówią proaborcjoniści, którzy w dehumanizacji płodu widzą usp
                                            > rawiedliwienie do uśmiercania go. Dla reszty zupełnie naturalne jest to, że org
                                            > anizm ludzki jest organizmem ludzkim, gdy w jego komórkach lub komórce (jednej)
                                            > znajduje się 100% osobniczego ludzkiego DNA, powstałego z DNA matki i ojca. Ta
                                            > kie DNA zawiera pełnię informacji o człowieku - o jego wzroscie, kolorze włosów
                                            > , ewentualnych chorobach genetycznych itd. Plemnik naturalnie nie jest osobnicz
                                            > ym organizmem żywym ani żadnym "potencjałem" organizmu żywego, tylko gametą zawerającą nawet nie całe DNA, tylko jego połowę.

                                            To czy DNA jest pelne tego nie wiadomo jeszcze np na etapie embrionu. Czesto bywa ze nie jest ale ty mozesz uwazac inaczej i na tej podstawie podejmowac wlasne decyzje. Nie masz jednak prawa podobnie jak inni obroncy embrionow i potencjalnych ludzi do ingerowania w decyzje innych osob. Prawo (nie, nie boskie) okresla kto jest osoba, nadaje jej prawa, prawo okreslilo ze jedna komorka zawierajaca DNA ludzkie nawet pelne nia nie jest, nie jest czlowiekiem i nie dotycza jej prawa ludzkie. I slusznie bo gdyby kazda komorka, zygota, embrion czy plod mialo prawo do zycia to prawo czyli konkretni ludzie musieliby podjac niesamowicie obciazajace psychicznie decyzje czyje zycie wybrac matki czy plodu w przypadku zagrozenia jej zycia. Oczywiscie ty to nazwalas poswieceniem zycia potencjalnego czlowieka z listosci nad matka, w swojej pokreconej wizji moralnosci...sa jeszcze inne aspekty, nienarodzeni potencjalni ludzie nie cierpia z powodu tego ze sie urodzili bo nigdy nie mieli swiadomosci istnienia a to tak naprawde chyba definiuje czlowieka. Tak, ja wiem ze w takim razie moznaby zabijac kilkumiesieczne dzieci bo nie maja swiadomosci istnienia I pewnie moznaby, ale obecnie nasza kostrukcja moralna na to nie pozwala. Jednak kiedys tak robiono, nie uwazano tego za przestepstwo, ani nie potepiano. Tak wiec moralnosc ewoluuje choc zawsze beda pewne granice zwlaszcza gdy kwestia bedzie dotyczy potencjalnego zycia.
                                            Wracajac jednak do braku swiadomosci istnienia ktorej plodu nie maja, na tej zasadzie nie maja swiadomosci ze ich rozwoj zostaje zakonczony, nie czuja tez bolu nawet jesli do mozgu docieraja informacje o tym w jakiejs formie, do konca nie wiadomo w jakiej oraz na jakim etapie rozwoju.
                                            Tak wiec osoby takie jak ty rozpatruja aborcje jako zabicie czlowieka choc faktycznie jest to przerwaniem rozwoju nieswiadomej swojego istnienia istoty. Kobiety decydujace sie na aborcje czesto w bardzo wczesnym stadium bo zawiodla antykoncepcja albo poprostu jej nie uzyly podchodza do tego praktycznie, jest ciaza, niechciana, przerywam jej rozwoj, po sprawie.
                                            Bez traumy, bez wyrzutow sumienia, wyrwanie zeba jest gorsze.
                                            Sa takie ktore tego nie zrobia bo uznaja te kilka komork za czlowieka I maja prawo.
                                            Wlasnie o to w tym chodzi, o prawo, wybor ludzi , osob ktore maja swiadomosc, a nie nieswiadomych swojego istnienia organizmow.
                                            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 17:45
                                              ritual2019 napisał(a):


                                              > Tak wiec osoby takie jak ty rozpatruja aborcje jako zabicie czlowieka choc fakt
                                              > ycznie jest to przerwaniem rozwoju nieswiadomej swojego istnienia istoty.

                                              A, czyli nieświadomość i brak bólu. To ja myślę, że na podobnej zasadzie można gwałcić kobiety, którym podano nakrotyki.


                                              > Bez traumy, bez wyrzutow sumienia, wyrwanie zeba jest gorsze.
                                              > Sa takie ktore tego nie zrobia bo uznaja te kilka komork za czlowieka I maja pr
                                              > awo.

                                              Nie, nie mają, jeśli uznamy, że płód to człowiek. Nie zabija się ludzi, po prostu, bez względu na to, że ktoś zabijania ludzi nie uznaje za coś złego.


                                              • ritual2019 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 18:05
                                                dramatika napisał(a):


                                                > A, czyli nieświadomość i brak bólu. To ja myślę, że na podobnej zasadzie można
                                                > gwałcić kobiety, którym podano nakrotyki.
                                                >

                                                Tak, zwlaszcza ze kazda przeciez prowokuje a potem gdy zajda w ciaze nalezy je zmusic do 40 tygodni ciazy I urodzenia dziecka, zeby juz nigdy nie zapomnialy ze zostaly zgwalcone. Te ktore bohatersko pokochaja swoje 50% materialu gentycznego czeka miejsce w raju, beda mogly sluzyc mezczyznom we w miare przyzwoitych warunkach, kto wie moze swojego gwalciciela znowu spotkaja. Te ktore oddadza do adpocji beda odczuwac bol psychiczny,myslac o tym dziecku, bo nie, zapomniec sie nie da.



                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 18:27
                                                  ritual2019 napisał(a):


                                                  > Tak, zwlaszcza ze kazda przeciez prowokuje

                                                  O czym ty bredzisz znowu?
                                                  Sama przecież napisałas, że jak nieświadome i nie czuje bólu, to mozna zabić. Czyli zgwałcić też - TY to napisałaś.

                                              • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 18:14
                                                Sama się motasz w swoich wywodach. Bo ALBO płód to człowiek i nie mamy prawa NIGDY dokonać aborcji. Tylko, wtedy zabijamy żywe kobiety, osierpcamy JUŻ ŻYJĄCE dzieci itd. No ale jak wiadomo na takie poświęcenie zagorzali "obrońcy życia" są gotowi, pod warunkiem że nie ich samych to dotyczy.
                                                ALBO uznajemy że nie do końca możemy stwierdzić kiedy ten człowiek dokładnie powstaje, w którym momencie mowiny o życiu ludzkim i uznajemy że w tej kwestii do zgody nie dojdziemy nigdy. W tym drugim wypadku ustalamy w jakich warunkach i do jakiego momentu ciąży możliwa jest jej terminacja. I JEŻELI takie warunki, zasady zostają spisane w firmie prawa to każdy ma prawo, NIE OBOWIĄZEK, PRAWO z tej możliwości skorzystać. A Ci, którzy uważają że życie ludzkie zaczyna się zaraz po zapłodnieniu i zygota to to samo co matka ją nosząca, po prostu z tej możliwości NIE KORZYSTAJĄ. Ale do innych im wara. I przypominam że jakoś zakichani "obrońcy życia" nie pikietowali pod plebanią księdza, który sobie muzyczki słuchał kiedy umierało jego DZIECKO. Pod kurią też jakoś nie stali.
                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 18:45
                                                  paskudek1 napisała:

                                                  > Sama się motasz w swoich wywodach. Bo ALBO płód to człowiek i nie mamy prawa NI
                                                  > GDY dokonać aborcji.

                                                  Przecież o tym pisałam. Czytać nie umiesz? Pisałam o tym, że sama jestem za rozwiazaniem częściowo niespójnym i nielogicznym (czyli zabijaniem płodów przy zagrożeniu życia matki), ale podkresliłam, że jest to rozwiązanie niespójne i nielogiczne. A także niebezpieczne - bo lewactwo dostając palec chce wyrwać całą rękę razem z torsem. Bo skoro można zabić by ratować czyjeś życie, to dlaczego nie można zabić, by ratować czyjeś zdrowie, czyjś majątek albo czyjś komfort. Dlatego hardkorowi prolajfowcy żądają całkowitego zakazu aborcji, żeby nie było pokusy do przesuwania granic. Albo wóz, albo przewóz i być może mają rację, patrząc na ewolucję lewackiego myślenia o aborcji. Najpierw było, że "zła, ale czasem konieczna", a teraz - że całkowicie dobra i służąca zdrowiu kobiety. Zaraz będzie, że równorzędna metodzie antykoncepcyjnej, a może i oczekiwana w dobie przeludnienia planety - syf, kiła, mogiła i upadek cywilizacji.


                                                  > Tylko, wtedy zabijamy żywe kobiety, osierpcamy JUŻ ŻYJĄCE
                                                  > dzieci itd.

                                                  W takich sytuacjach nikt nikogo nie zabija. Odstąpienie od ratowania kogoś, aby nie umarł inny człowiek nie jest zabijaniem tego kogoś.



                                                  > ALBO uznajemy że nie do końca możemy stwierdzić kiedy ten człowiek dokładnie po
                                                  > wstaje,

                                                  Chyba uznajemy, że udajemy, że tego nie można stwierdzić. Mozna jak najbardziej i to podpierając sie nauką, ale problem w tym, że to dla pewnej części ludzi niewygodne i niepraktyczne. Tylko dlatego.


                                                  • paskudek1 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:55
                                                    No to jeśli już dopuszczasz rozwiązanie nielogiczne to JAKIM PRAWEM do ciężkiej cholery uzurpuje Sz sobie prawo do oceny czy warunki zostały czy nie zostały dostatecznei spełnione??? Prawodawca uznał że w warunkach x, y, z WOLNI usunąć ciążę o koniec. I tylko od ciężarnej powinno zależeć czy z prawa skorzysta. Cała reszta paszla won. Nie tobie oceniać czy płód jest wystarczająco mocno chory czy nie, nie tobie decydować czy zgwałcili ją dostatecznie czy może jednak troszkę chciała. NIE TY masz prawo ocenić czy zagrożenie życia czy zdrowia jest wystarczająco duże czy nie.
                                              • tak-ale Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:32
                                                > A, czyli nieświadomość i brak bólu. To ja myślę, że na podobnej zasadzie można gwałcić kobiety, którym podano nakrotyki.

                                                Nie, źle myślisz. Chwilowa niemożliwość odczuwania bólu a potem powrót do świadomości to jest coś zupełnie innego niż brak zdolności, kiedykolwiek, do odczuwania czegokolwiek, ponieważ organizm nigdy nie miał odpowiednio wykształconego układu nerwowego i nawet nie wie, że istnieje.
                                                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:46
                                                  tak-ale napisał(a):

                                                  > nigdy nie miał odpowiednio wykształconego u
                                                  > kładu nerwowego i nawet nie wie, że istnieje.

                                                  Ojej, ostateczne kryterium: nie wie, że istnieje. Człowiek z głęboką niepełnosprawnością intelektualna też nie ma świadomości istnienia, ba, zdecydowana większość zwierząt nie ma takiej świadomości (test lustra), last but not least - wg badań człowiek zdaje test lustra dopiero w wieku 18 miesięcy (licząc od urodzenia).
                      • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 14:34
                        No ty najwyraźniej uważasz, że może decydować o tym tylko kościół big_grinbig_grinbig_grin.
                  • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:50
                    Nawet wg KK nie jest. Przynajmniej na początku. Wg "św." Tomasza dusza wstępuje dopiero po kilkudziesięciu dniach rozwoju płodu. big_grinbig_grinbig_grin
                    • livia.kalina Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 13:24
                      Konkretnie to Św. Tomasz uważał, że chłopiec otrzymuje duszę po 40 dniach od zapłodnienia, a dziewczynka po 90.

                      I jeszcze cytat z „De potentia Dei” św. Tomasza z Akwinu

                      q. 3 a. 9 ad 10
                      „Embrio antequam habeat animam rationalem non est ens perfectum, sed in via ad perfectionem; unde non est in genere vel specie nisi per reductionem sicut incompletum reducitur ad genus vel speciem completi”.

                      „Embrion, zanim posiądzie duszę rozumną nie jest czymś skończonym (dopełnionym), jest w drodze do dopełnienia się; nie należy więc do gatunku czy rodzaju [ludzkiego] inaczej jak na zasadzie redukcji. W ten sposób coś niepełnego sprowadzone zostaje (zredukowane) do rodzaju czy gatunku pełnego”.

                      Jeśli jednak przyjąć tezę o nieśmiertelnej duszy powstającej w momencie zapłodnienia to co z tymi miliardami dusz z ciał, które nigdy się nie narodziły, które nigdy nie miały kończyn, twarzy, świadomości, które nie wyszły poza zlepek komórek? Obumarły p kilku dniach od zapłodnienia? Serio niebo jest nimi zapełnione?
          • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 17:28
            Dziecko trzeba wychować, wykształcić, zająć się nim stworzyć odpowiednie warunki życia.
            Przykład 1
            Jak ma to zrobić 16-17-18-19 latka bez męża/partnera, pieniędzy, zawodu, mieszkania?
            Przykład 2
            Jak ma to zrobić osoba bezrobotna, która ma na głowie komornika i 4 dzieci a do tego męża nieroba/alkoholika?
            Przykład 3
            Jak ma to zrobić zgwałcona osoba niepełnosprawna intelektualnie ( prawie norma w szpitalach psychiatrycznych)?
            Przykład 5
            Jak ma to zrobić osoba chora , która ma przed sobą niewiele lat zycia?
            Przyklad 6
            Jak ma to w końcu uczynić pani, która w wieku 40+ zaszła w ciąże z panem 65+? Gdy dziecko będzie zdawało maturę - a to dopiero przepustka do przepustki do samodzielności ów pan będzie miał między 85 a 90 lat.
            Mysl - to nie boli.
            Popęd seksualny jest naturalnym popędem i bardzo silnym w swiecie przyrody więc bajki o wstrzymaniu sie od seksu nalezy włozyć do szuflady.
            Nie tak dawno wypisywałam tabletke "dzień po" znajomym w sytuacji 6.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 18:12
              lwica_24 napisała:

              > Dziecko trzeba wychować, wykształcić, zająć się nim stworzyć odpowiednie warunk
              > i życia.

              Serio? big_grin
              Po tym przykładach przestaję się dziwić, że w innym wątku jakaś laska uznała mój "zyciorys" za średnio trzymający się kupy tongue_out
              Zwłaszcza ta babka 40+, która zaciążyła - co ona ma biedna zrobić jak jej mąż odejdzie z tego łez padołu, jak ona utrzyma i wychowa 18-latkę, tak sama, bez chłopa? big_grin
              • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 18:23
                Tak, serio. Trzeba wychować, trzeba utrzymac, trzeba stworzyć warunki do nauki, do zdobycia zawodu.
                Jeżeli kobieta w wieku 40+ ( a plus może byc spory) zachodzi w ciążę może nie podołac w tym o czym piszę. I finansowo i zdrowotnie i psychicznie. Nie nam o tym decydować, nie nam meblować im zycie.
                Nie znam twojego życiorysu.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 20:22
                  lwica_24 napisała:


                  > Nie znam twojego życiorysu.

                  Wiem tongue_out
      • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:22
        Mało tego, powiedziałbym takiej że p
        > rzecież jak będziemy uprawiać seks, to Pan Bóg jakoś się z tym pogodzi, skoro j
        > esteśmy moralnymi ludźmi i aborcji nie popieramy.

        Czekaj, chcesz powiedzieć, że szukasz ideologicznego pretekstu do bzykania bez gumy?
        O matko.
        Ja ci powiem, jak się kończą takie historie jak ta. Ona zachodzi w tę ciążę, ale im się nie układa i on jakoś nie do końca odnajduje się w roli ojca, więc ona zostaje sama, a on ucieka przed alimentami "na tę ku.. ę, co to go uwiodła, bo się puszczała bez ślubu, bezbożnica jedna".

        Ale tak, prawicowe dziewczęta to jak najbardziej twój target.
        • trampki-w-kwiatki Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:30

          > Ale tak, prawicowe dziewczęta to jak najbardziej twój target.

          Po przemyśleniu jednak nie.
          Wszystkie prawaczki jakie znam to kobiety wierne zasadzie "dzieci, kuchnia, kościół", czyli niepracujące (albo pracujące na waciki) matki kilkorga dziatek, które lubią mieć duży dom i ogród. A ty jesteś na takie bycie prawicowym ojcem rodu za leniwy i za biedny.

          Wiesz, problem z feminizmem jest taki, że o ile mężczyzn on jakoś ideologicznie ujwieczemu uwiera, to jednak jest im na rękę, o czym zdają się zapominać. Ja się mojemu chłopu w zarobki nie wtryniam, nie wymagam utrzymania siebie czy mojego dziecka, dzięki czemu on ma z głowy ogromną odpowiedzialność. Gdyby nie feminizm to z tą swoją pensyjką do dzisiaj kontakty z kobietami miałby jedynie wtedy, gdyby sobie kupił noc uciech w kantynie. A tak ma rodzinę.
          • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 09:31
            Gdyby nie feminizm to z tą swoją pensyjką do dzisiaj kontakty z kobietami miałby jedynie wtedy, gdyby sobie kupił noc uciech w kantynie.

            big_grinbig_grinbig_grin
        • i_m.norwood.3 Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:34
          Ależ z gumą, liczyłbym że taka prawicowa dziewczyna w tej sferze by mi uległa.
Pełna wersja