Dodaj do ulubionych

Lincz na działaczce prolife

10.05.20, 12:16
www.tvp.info/47963140/jc-ja-nozem-dzialacz-ko-wsrod-grozacych-wolontariuszce-prolife
www.tvp.info/47934585/probowala-odwiesc-kobiete-od-aborcji-zmaga-sie-z-hejtem-i-grozbami
W taki sposób "tolerancyjni" są "tolerancyjni".
Obserwuj wątek
        • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:31
          Pani której bronisz organizuje m.in. manifestacje pod szpitalami które wykonują legalne procedury terminacji ciąży. to przez takich ludzi bez sumienia jak ta pani całe podkarpacie jeździ na terminację do Warszawy albo innej ostoi cywilizacji. To przez takiego panie bez sumienia kobieta która ma urodzić dziecko z mózgiem na wierzchu jest szykanowana przed wejściem do szpitala.
          Nożem bym jej nie straszyła, to przegięcie było, ale tym razem ona zaznała trochę osobistego hejtu na własnej skórze. Niestety nic jej to nie nauczy.

          --
          ex coronawirus
          • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:44
            trillian napisała:

            > Nożem bym jej nie straszyła, to przegięcie było, ale tym razem ona zaznała troc
            > hę osobistego hejtu na własnej skórze.

            A dlaczego nie nożem? Oni straszą piekłem. Co gorsze?

            S.
            --
            Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
            • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 19:43
              Nóż fizycznie istnieje, w przeciwieństwie do piekła, które można mieć co najwyżej we własnej głowie.

              --
              józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
              • snajper55 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 19:53
                aerra napisał(a):

                > Nóż fizycznie istnieje, w przeciwieństwie do piekła, które można mieć co najwyż
                > ej we własnej głowie.

                Antychoice'owcy wierzą w istnienie piekła tak samo jak w istnienie noża.

                S.
                --
                Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
                • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 20:49
                  Ale mnie nie za bardzo obchodzi w co oni wierzą. Niech sobie wierzą w co chcą, tylko niech się od niewierzących w to samo odchrzanią.

                  --
                  józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
        • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:32
          Jak to jest przypadek pozytywny to niech Wiewióra bierze na klatę konsekwencje pozytywnej działalności polegającej na niszczeniu komuś życia.

          Właśnie debile anty choice uczą się, że choć władza ich chroni za ich postępowanie grożą konsekwencje. Dawniej taką Wiewióre wywiezionoby ze wsi na wozie z gnojem.
      • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 11.05.20, 16:58
        Bardzo dobry pomysł. Niech jeden działacz prolife raz w tygodniu pobędzie z takim dzieckiem od rana do wieczora. Niech raz w miesiącu zajmie się od piatku wieczora do poniedziałku rana. Niech zabierze na 2 tygodnie wakacji ( i za nie zapłaci), niech kupi pampersy i, jesli trzeba przewinie. itd. Warunek jeden - niech robi to systematycznie i regularnie, bez względu na pogode, samopoczucie, chorobe własnego dziecka, miesiączkę, przyjazd cioci z Ameryki, awarię pralki, wizyte u fryzjera.
        Niech spotkania towarzyskie ustala pod podopiecznego.
        Niech organizuje mu rozrywki ( bo ten tez potrzebuje).
        Niech dźwiga.
        Niech zabierze do Zoo.
        Niech odrobi lekcje ( jesli podopieczny nadaje się do szkoły).
        Niech na to zarobi.
        A potem walczy o nienarodzonych z takim samym zapałem.
        • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 18:21
          "Niech jeden działacz prolife raz w tygodniu pobędzie z takim dzieckiem od rana do wieczora. Niech raz w miesiącu zajmie się od piatku wieczora do poniedziałku rana. Niech zabierze na 2 tygodnie wakacji ( i za nie zapłaci), niech kupi pampersy i, jesli trzeba przewinie"

          Dlaczego raz w tygodniu? Dlaczego raz w miesiącu... ??? Oddać mu pod opiekę kontrolowaną konkretny przypadek, osobę upośledzoną od urodzenia w sposób ciężki, nierokujący na czas do momentu aż nie zmieni poglądów. Amen
          • lwica_24 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 19:20
            Moja koleżanka szkolna, zdeklarowana katoliczka, stara panna, przeciwniczka aborcji zapytana dlaczego nie zajmie sie chocby doraźnie niepełnosprawnym dzieckiem np. z Zespołem Downa odpowiedziała ze swiętym oburzeniem, że nie ma na TO warunków, ma małe mieszkanie, jest zmęczona po pracy, ma mało pieniędzy. To konsekwencja prolajfowców.
            • fitfood1664 Re: Lincz na działaczce prolife 14.05.20, 20:17
              czyli swoje wzniosłe poglądy może sobie w pupkę wsadzić, to tylko teoria, która nic nie kosztuje
              tak jak te wszystkie "będę się za ciebie modlić", "martwię się o ciebie" itp, niepoparte czynami są warte tyle co gazetka z lidla
      • tak-ale Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 19:27
        Nie, żaden termin do ustalenia, z chorym dzieckiem się nie ustala. Coś jak jury duty w Stanach: nie znasz dnia ani godziny kiedy dostaniesz polecony w którym jest napisane, kiedy gdzie masz się stawić, a za niestawienie się jest kęsim.
    • lauren6 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:19
      Czy Wiewióra w końcu odpowiedziała na pytanie czy utrzyma dziecko, które postanowiła sprowadzić na świat?

      Jego matka jest w fatalnym stanie psychicznym i na pewno będzie potrzebowała każdego wsparcia.
        • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 00:39
          chocolatemonster napisała:

          > Wiewiora zablokowala mozliwosc komentarzy na fb. Szkoda bo bardzo chcialam ja z
          > apytac jak ma zamiar partycypowac w wychowaniu dziecka.

          Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się, że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?
          • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:05
            dramatika napisał(a):

            > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się,
            > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

            Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz. Pisałam ci już, że manipulować trzeba umieć.
            • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:08
              sumire napisała:
              > dramatika napisał(a):
              >
              > > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuj
              > e się,
              > > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

              >
              > Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz. Pisałam ci już, że
              > manipulować trzeba umieć.

              A zwolennik kary śmierci powinien ją wg. Piepusi wykonywać osobiście big_grin


              --
              Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:23
              sumire napisała:


              > Oj, no i czemu ty zawsze takie porównania z doopy podajesz.

              Analogia ci nie pasuje? No nie jestem zdziwiona big_grin To się nazywa redukcja dysonansu poznawczego. "Co, ja hipokrytka? Nie, to porównanie złe" tongue_out
              • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:28
                Porownanie do doopego i dobrze o tym wiesz. Robisz sobie beke, tylko juz sama wierzysz ze to ma sens.
                Jozek docenia, wiec mozesz sie ucieszyc. Taki wielbiciel to, prosze pani, skarb i podpora. Jozki pomniki takim autorytetom stawiaja. Ha ha ha!


                --
                Casanova: Jak pani na imię?
                Nieznajoma: Nabuchodonozor.
                  • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:50
                    Dramatika, dalas sie poznac od strony kompletnego olewania kazdego uzasadnienia - uzasadnienia i rzeczowe argumenty potrzebne ci jak dziura w moscie, odpowiedzi masz z gory nagrane jak kataryna i niejaka andzelka.

                    A poza tym jestem przedszkolakiem i prosze mnie z tego powodu nie dyskryminowac. No!

                    --
                    Uśmiechnij się - jutro będzie za późno.
                • araceli Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:33
                  asia.sthm napisała:
                  > Porownanie do doopego i dobrze o tym wiesz. Robisz sobie beke, tylko juz sama w
                  > ierzysz ze to ma sens.
                  > Jozek docenia, wiec mozesz sie ucieszyc. Taki wielbiciel to, prosze pani, skarb
                  > i podpora. Jozki pomniki takim autorytetom stawiaja. Ha ha ha!

                  Józek z Pipeusią tworzyliby świetną parę big_grin Józek w końcu zaliczy seks a Piepusia będzie miała prokreacyjnego niewolnika big_grin




                  --
                  Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
              • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 11:48
                Tak, analogia mi nie pasuje, ponieważ jest głupia. Porównania z natury mają sens, gdy dotyczą rzeczy do siebie zbliżonych. Równie dobrze można by twoją analogię odwrócić i napisać "dlaczego zwolennicy całkowitego zakazu aborcji wycinają sobie guzy nowotworowe?". Miałoby to taki sam - ŻADEN - sens. To nie ma nic wspólnego z dysonansem poznawczym, to po prostu próba sprowadzenia dyskusji ad absurdum. Owszem, to bywa skuteczne, ale tylko stosowane przez ludzi dobrych w retoryczne klocki, których rozmówca nie zauważy, że ten drugi próbuje zepchnąć rozmowę w ostre cienie mgły big_grin U ciebie to jest tak "in your face", że trudno się nie roześmiać.

                Tymczasem nadal koleżanka nie odpowiedziała na moje wczorajsze pytanie, na czym polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzanej aborcji, i dlaczego prolajferzy milczą na temat tych przeprowadzanych desperacko w domach. Cóż smile
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:14
                  sumire napisała:

                  > Tak, analogia mi nie pasuje, ponieważ jest głupia. Porównania z natury mają sen
                  > s, gdy dotyczą rzeczy do siebie zbliżonych.

                  Przecież sytuacje, które porównuję są do siebie zbliżone.
                  Przeciwnik aborcji ma prawo wymagać, aby zasady etyczne, które wyznaje były ogólnie obowiązującymi, podobnie jak zwolennik likwidacji kary śmierci ma prawo wymagać, aby ludzi nie zabijano nawet za karę i aby było to ogólnie obowiazujące prawo, a nie tylko obowiązujące tę jednostkę, która się likwidacji aborcji/kary śmierci domaga.
                  Podobnie od jakiegoś ekologa, który przywiązuje się do drzewa nie wymaga się, aby w takim razie wziął na utrzymanie dzieci drwali - w każdym razie wątpię, aby wymagali tego od niego proaborterzy, którzy w analogicznej sytuacji wymagają od prolajferki utrzymywania tych, którzy na zakazie aborcji w mniemaniu proaborterów stracą.


                  > Tymczasem nadal koleżanka nie odpowiedziała na moje wczorajsze pytanie, na czym
                  > polega szkodliwość legalnie i bezpiecznie przeprowadzanej aborcji, i dlaczego
                  > prolajferzy milczą na temat tych przeprowadzanych desperacko w domach. Cóż smile

                  To, że można w warunkach sterylnych, bezpiecznych i całkowicie bezboleśnie uśmiercić kłopotliwą babcię z alzheimerem nie oznacza, że uśmiercanie babć z alzheimerem jest bezpieczne i nieszkodliwe. Tak samo rozwiązaniem sytuacji, że ktoś kłopotliwych staruszków "spędza" nocą na mróz, niekoniecznie musi być zapewnienie medycznie prawidłowych warunków uśmiercania tych staruszków.
                  Zanim znowu przyczepisz się porównania w próbie ominięcia meritum wyjaśniam, że tak, zdaję sobie sprawę, że proaborterzy nie uważają płodów za ludzi, przynajmniej nie zawsze - jak wiadomo, płód jest dzieckiem tylko wtedy, gdy zasłuży na miłość mamusi. Jak nie zasłuży, to do kubła. Niemniej prolajferzy uważają inaczej i dla nich sytuacja aborcji płodu jest w zasadzie identyczna jak sytuacja "humanitarnego" uśmiercenia kłopotliwej staruszki. Jeśli ci zatem ta analogia nie pasuje, to po prostu postaw się w sytuacji kogoś, kto płód uważa za człowieka - i o ile nie jesteś psychopatką niezdolną do postawienia się w czyjejś sytuacji, to wszystko nagle stanie się jasne.
                  • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:36
                    Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak proaborterzy.
                    Są zwolennicy wyboru. Wybór - rozumiesz. Żaden zwolennik dostępności aborcji nie marzy o nakazywaniu aborcji - a jedynie o tym, by ostateczna decyzja należała do kobiety; również w sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub dziecko urodzi się ciężko chore. Każdy zwolennik zakazu aborcji marzy o nakazywaniu rodzenia niezależnie od okoliczności. To ja nie wiem, kto tu jest psychopatą.
                    • asia.sthm Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 12:45
                      Dramatika to wszystko rozumie - ona sie zwyczajnie droczy, celowo uzywa nieprawidlowych slow. To jest kompulsywne robienie beki z rozmowcow, a po chwili wyraza pragnienie zeby ja potraktowac jak powaznego rozmowce.
                      Powazny rozmowca dazy do porozumienia, w przypadku Dramatiki mamy beton, bekowy beton.

                      --
                      http://s14.rimg.info/b1b82cb912360daaff5ab2601ebd5401.gif
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:03
                      sumire napisała:

                      > Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak proaborterzy.

                      Przegapiłaś zmianę mądrości etapu. Z fazy "aborcja jest zła, ale czasami konieczna" przeszliśmy do fazy "aborcja jest dobra". Zapisz sobie w kajeciku.

                      https://www.pomniejszacz.pl/files/aborcja-jest-ok.png

                      https://www.pomniejszacz.pl/files/healthcare.png

                      > Są zwolennicy wyboru. Wybór - rozumiesz.

                      Jeszcze jedno ćwiczenie z niebycia psychopatą - nie ma czegoś takiego jak danie prawa wyboru do uśmiercania babci z alzheimerem. Albo babcia z alzheimerem jest człowiekiem i przysługuje jej niezbywalne prawo do życia (o ile przed chwilą sama kogoś z zimną krwią nie zamordowała lub właśnie nie zamierza zamordować), albo nie jest i wtedy można wybierać.
                      Przypominam, dlaczego posługuję się analogią z chorą babcią - dlatego, że prolajferzy uznają płody za ludzi. Dodatkowo za ludzi bezbronnych i niewinnych, co także ma szczególne znaczenie.
                      • sumire Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:15
                        dramatika napisał(a):
                        .
                        > Przypominam, dlaczego posługuję się analogią z chorą babcią - dlatego, że prola
                        > jferzy uznają płody za ludzi. Dodatkowo za ludzi bezbronnych i niewinnych, co t
                        > akże ma szczególne znaczenie.

                        Owszem.
                        Uznają płody za ludzi do momentu, gdy się te urodzą. Wtedy to już prolajferzy umywają rączki. Potem mamy wywalone, obroniliśmy życie! Yipiii!
          • natalia.nat Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 13:52
            dramatika napisał(a):

            > Pytam się po raz drugi, czy od zwolennika likwidacji kary śmierci oczekuje się,
            > że przygarnie ocalonego mordercę pod swój dach i dlaczego nie?

            Jak najbardziej. Zwolennik kary śmierci może tego oczekiwać, a już na pewno taki argument w dyskusji podnosić.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:15
              natalia.nat napisała:

              > dramatika napisał(a):

              > Jak najbardziej. Zwolennik kary śmierci może tego oczekiwać, a już na pewno tak
              > i argument w dyskusji podnosić.

              Dobrze - ustaliliśmy, że może oczekiwać. A czy proaborterzy widzą jakieś uzasadnienie do żądania, aby przeciwnik kary śmierci wziął mordercę na utrzymanie pod swój dach? Bo z tego co wiem, to zwolennicy kary śmierci nie domagają się jej z powodów finansowych.
              A co z ekologiem? Czy aborterzy widzą uzasadnienie w tym, aby ekolog przywiązujący się do drzewa utrzymywał dzieci drwali, którzy zostaną bez pracy? A może - podobnie jak zwolennikom kary śmierci czy prolajferom zupełnie nie chodzi im o kwestie finansowe i materialne? tongue_out
              • iwles Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 14:48

                "utrzymywał dzieci drwali, którzy zostaną bez pracy?"


                a drwal musi został drwalem do końca życia? Nie może znaleźć innej pracy ?



                " uzasadnienie do żądania, aby przeciwnik kary śmierci wziął mordercę na utrzymanie pod swój dach?"


                alternatywą dla braku kary śmierci jest wolność ???





                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 15:19
                  iwles napisała:


                  > a drwal musi został drwalem do końca życia? Nie może znaleźć innej pracy ?

                  A dziewczyna w niechcianej ciąży musi być samotną matką bez perspektyw do końca życia? Nie może wyjść na prostą? (Przypominam, NIE rozważamy teraz przypadków dzieci ciężko chorych, z gwałtów itp)
                  Jedno, ciągle aktualne słowo w stosunku do wszelkiej maści lewaczek - H.I.P.O.K.R.Y.Z.J.A. Dziecko tego przykładowego drwala ma liczyć na to, ża tatuś sobie poradzi i się przekwalifikuje w imię ochrony środowiska naturalnego, ale już płód na podobną ochronę nie zasługuje, bo niedoszłej matce by się życie skomplikowało.

                  > alternatywą dla braku kary śmierci jest wolność ???

                  Dobra - uściślę. Analogia przewiduje wzięcie mordercy na utrzymanie i zapewnienie mu odpowiedniej celi. Teraz ok?

                  Do którejś tam, już nie pamiętam której, która zarzucała mi niepoważne podejście do tematu i robienie sobie beki - oczywiście, ciężko zachować powagę i mieć ochotę na normalną dyskusję, gdy spotyka się z taką retoryczną nędzą. I tak cud jeszcze, że nie zostałam tradycyjnie wyzwana od faszystek, dziwek z bękartami itp. Kury wam szczać prowadzać, a nie dyskusję robić tongue_out
          • chocolatemonster Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:15
            Wez nie kombinuj. Jak bym wszelkimi.mi dostepnymi srodkami doprowadzila do uwolnienia np Teda Bundy to tak-spoleczenstwo mogloby sie domagac abym zaczela go socjalizowac np zaprosila go do mieszkania pod wspolnym dachem. Oszolomka wiewiorka niech teraz zakasa rekawy i zaczyna pracowac bo wyprawka dla niemowlaka kosztuje.
            • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 12.05.20, 19:47
              chocolatemonster napisała:

              > Wez nie kombinuj. Jak bym wszelkimi.mi dostepnymi srodkami doprowadzila do uwol
              > nienia np Teda Bundy to tak-spoleczenstwo mogloby sie domagac abym zaczela go s
              > ocjalizowac np zaprosila go do mieszkania pod wspolnym dachem. Oszolomka wiewio
              > rka niech teraz zakasa rekawy i zaczyna pracowac bo wyprawka dla niemowlaka kos
              > ztuje.

              Palenie głupa odcinek kolejny.
              Oczywiście, że mam na myśli sytuację, gdy ktoś jest przeciwny karze śmierci, z zamianą na dożywocie - kto w ogóle mówi albo mógłby pomyśleć o uwolnieniu?? Też wymagacie od takiego delikwenta, aby sobie tego mordercę dożywotnio pilnował na swój koszt w imię zasady, że nie można zabijać ludzi w zadnej sytuacji?
              To znaczy oczywiście, żadnej hipokryzji nie ma, jeśli taka proaborterka jest jednocześnie zwolenniczką kary śmierci, choć zwykle to nie idzie w parze, stąd mój drugi przykład z ekologiem dla tych, które udają, że nie ogarniają o co mi chodzi.
              Zatem, skoro prolajferka doprowadziła w imię swoich wartości do czyjejś rzekomej szkody, za którą ma osobiście odpowiedzieć, to niech ekolodzy osobiście odpowiadają za szkody, które wyrządzili ludziom hodującym zwierzęta, rolnikom, drwalom. Czy to może "całkiem inna sytuacja"?
              • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 00:08
                A ci rolnicy, drwale i hodowcy będą odpowiadać za szkody jakie wyrządzili ekologom i środowisku naturalnemu? Czy to całkiem inna sytuacja?


                --
                józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
                • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 00:48
                  aerra napisał(a):

                  > A ci rolnicy, drwale i hodowcy będą odpowiadać za szkody jakie wyrządzili ekolo
                  > gom i środowisku naturalnemu? Czy to całkiem inna sytuacja?

                  Cywilizacja techniczna ogólnie szkodzi planecie, więc może niech od razu wszyscy dokonają zbiorowej eutanazjitongue_out (Zresztą już podobne koncepcje się pojawiają).
                  Wszelkiej maści lewactwo wymaga ponoszenia osobistej odpowiedzialności przez tych, którzy łamią ICH reguły, ale już od siebie żadnej odpowiedzialności nie wymagają, gdy łamią reguły strony przeciwnej. Walczysz o utrzymanie życia czyjegoś płodu, to je potem sama utrzymuj, ale jak walczysz o ekologię, to powiększone koszty energii i jedzenia ma ponosić całe społeczeństwo. Czysty kalizm, więc jeśli proaborterki nie chcą być hipokrytkami, to niech się odczepią od aktywistek prolajf.
                  • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 01:01
                    Jeśli uważasz, że rolnik może tak sobie niszczyć ziemię, bo chwilowo nią zarządza na zasadzie własności - to nie bądź hipokrytką i uznaj, że kobieta może zrobić aborcję, bo też zarządza swoją macicą - i to na o wiele solidniejszych podstawach niż prawo własności tongue_out

                    --
                    józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
                    • dramatika Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 11:53
                      aerra napisał(a):

                      > Jeśli uważasz, że rolnik może tak sobie niszczyć ziemię, bo chwilowo nią zarząd
                      > za na zasadzie własności

                      W tym rzecz, że wcale tak nie uważam.
                      Oczywiście, że jako społeczeństwo powinniśmy mieć po pierwsze wspólny, jednolity system etyczny, czyli: ekologia jest ważna oraz zabijanie płodów jest złe. Wtedy całe społeczeństwo ponosi skutki dostosowania się do tego systemu etycznego, a nie tylko jednostki, które ten system etyczny akceptują. Czyli wszyscy ponosimy koszty wyższej energii itd (zakładając chwilowo, że dzisiejszy klimatyzm to nie jest granda polegająca na dojeniu biedniejszych, mniej suwerennych krajów), ale też wszyscy ponosimy konsekwencje istnienia niechcianych dzieci, czy to w ramach systemu preferowanego przez KK (promocja stałych monogamicznych związków w celu w ogóle wyeliminowania zjawiska niechcianego dziecka), czy to w ramach systemu lewicowego (wszyscy składamy się na niechciane dzieci, organizujemy system rodzin zastępczych, pomoc dla samotnych matek itp)
                      Dlatego w ogóle mamy coś takiego jak państwo, aby sprawowało kontrolę także nad jednolitością systemu etycznego, poprzez przedstawicieli społeczeństwa. System, w którym istnieją różne podstawy etyczne do stanowienia prawa nie ma prawa w ogóle funkcjonować. Na przykład kradzież jest penalizowana, bo uważamy jako społeczeństwo, że jest zła. I nie ma znaczenia, że złodzieje uważają, ze nie jest zła - no chyba że wygrają wybory.
                      • aerra Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 13:40
                        Ach, a te wszystkie teksty wyżej to takie droczenie się. Ale dobra, załóżmy.

                        Spójny system etyczny równie dobrze mógłby być taki, że ekologia jest ważna oraz prawo do dysponania swoim ciałem jest ważne. Też byłby jednolity i spójny. A ty proponujesz handelek - niech wam będzie z tą ekologią, ale za to macie zrzec się prawa do decyzji o swojej prokreacji.
                        Przy czym twój "idealny projekt" nadal nie rozwiązuje sytuacji, kiedy kobieta NIE CHCE być w ciąży - czy to dlatego, że to dla niej groźne, czy dlatego, że ją to przerasta. Aborcja nie dotyczy tylko niechcianych płodów, często dotyczy właśnie chcianych.
                        Poza tym skąd niby założenie, że w stałych, monogamicznych związkach poczynają się wyłącznie chciane dzieci? Przy czym jak najbardziej - wsparcie dla samotnych rodziców (nie tylko matek), czy sensownie rozwiązane rodziny zastępcze - jako sposób na zmniejszenie aborcji ze względów ekonomicznych czy względów wykluczenia społecznego - jasne, jestem na tak. Tak samo jak edukacja seksualna i dostępna, tania oraz skuteczna antykoncepcja (łącznie z trwałym ubezpłodnieniem na życzenie). Minimalizowanie powodów i rozwiązywanie problemów z powodu których ludzie decydują się na aborcję - oczywiście, jak najbardziej. Ale nie nakaz rodzenia. Bo to jest całkowicie sprzeczne z jakąkolwiek etyką.

                        A państwo tak swoją drogą, nie jest od naruzcania jednolitego systemu etycznego. Państwo jest od zadbania o jednolity system prawny.

                        --
                        józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
                  • kropkaa Re: Lincz na działaczce prolife 13.05.20, 01:03
                    A aktywistki pro life niech się odczepią od mojego ciała i mojego życia.
                    Może gdyby Kaja Godek podjęła inną decyzję, nie byłaby dziś ziejącą nienawiścią kreaturą, która każdej kobiecie źle życzy, bo ona ma pod górkę z dzieckiem z zespołem Downa.
      • zawsze-w-drodze Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:32
        Wspaniale usłyszeć, ze zwolenniczki pro-choice akceptują z radością przekonywanie adwersarzy za pomocą „j...bania jej nożem”. Myśle, że wzmożeni obrońcy życia, z gatunku ultraprawicowych kibolskich grup z radością wykorzystają ten fakt podczas kolejnych manifestacji czarnych parasolek. Nie wiem czy od razu nożem Ale kastetem, pałą, butem. Oni to lubią. Skoro mogą, bo obydwie grupy akceptują takie metody, to nie beda sie pewnie hamować.
      • 1elka26 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:55
        Aha - gdyż dziecko to tylko zlepek komórek i można z nim zrobić co tylko mi się podoba, a obrona życia jest wchrzanianiem się w cudze życie.
        Nie to co pszczółka czy też karp albo gwałcone krowy zdaniem dr Spurek
          • 1elka26 Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:07
            "Zgodnie z raportem WHO, opublikowanym w naukowym czasopiśmie medycznym "Lancet", rocznie na całym świecie wykonuje się 56 milionów aborcji". - ale to oczywiście tylko margines wobec katastrofy jaka czeka ludzkość która je karpie, nie adoptuje wystarczającej liczby pszczółek czy też pije mleko gwałcąc przy tym krowy.
            • trillian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:15
              Q tym samym artykule Lancet donosi, że pokątne aborcje odpowiadają za około 10 wszystkich zgonów kobiet związanych z ciążą. Bardzo pouczająca lektura, ale nie łudzę się że umiecie wyciągać wnioski.

              --
              ex coronawirus
            • bistian Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:55
              1elka26 napisał(a):

              > ale to oczyw
              > iście tylko margines wobec katastrofy jaka czeka ludzkość która je karpie, nie
              > adoptuje wystarczającej liczby pszczółek czy też pije mleko gwałcąc przy tym kr
              > owy.

              Co bierzesz? Daj namiar! big_grin
        • olena.s Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 13:15
          Wydawało mi się, że to proste? Jeżeli jakaś durnopałka uważa, że ma prawo w imię swoich poglądów wchrzaniać się w prywatne życie kogoś innego, i to tak, że stawia je mu na głowie, to tym samym, moim zdaniem, daje prawo innym do wchrzaniania się w jej zycie i stawianie go na głowie.
    • woman_in_love Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 12:26
      Nie rozumiem dlaczego mamy być NADAL tolerancyjni? Raczej odwrotnie, należy zmienić metody i przyjąć metody antywolnościowców, którzy chcą wymuszać coś na innych. Tu akurat pani Wiewiórka została potraktowana tak jak zasługiwała, czyli potraktowana swoimi metodami.
    • turzyca Re: Lincz na działaczce prolife 10.05.20, 18:02
      Dlaczego człowiek mieniący się patriotą nie używa języka polskiego poprawnie?
      Lincz to zabicie kogoś w samosądzie. Tej kobiety nikt nie zabił.
      Dostaje pogróżki, w tym groźby karalne, co jest oczywiście oburzające, ale jednak wyłącznie drogę elektroniczną, nikt jej nie wrzuca ich w towarzystwie kamienia przez okno, nikt jej nie atakuje fizycznie, nie nachodzi w domu czy miejscu pracy czy np w szpitalu. Sporo osób jej broni, wymiar sprawiedliwości też szybko bierze się do działania.
      Jak już koniecznie trzeba używać takich dramatycznych słów to może przynajmniej "internetowy lincz"?
      Ale może piszmy o faktach "groźby śmierci wobec działaczki anty choice" byłoby całkiem niezłym i