Dodaj do ulubionych

Stare zdjecia i piekne wlosy

10.05.20, 20:22
Dlaczego kobiety kiedys mialy takie spektakularne wlosy? Ktos ma jakas teorie? Kwestia zapuszczania cale zycie? Pielegnacji?
Przykro mi...
Obserwuj wątek
      • solejrolia Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 20:32
        Geny!

        Jestem wykapany tata, i ja i moje kuzynki od strony ojca wszystkie mamy podobne włosy- ciemne i proste, jak druty. (Tylko jedna z nas ma kręcone, po swojej mamie, ale też bardzo ciemne ) . I wszystkie mamy dużo włosów.
        Nasze córki, z tego co widzę- podobnie. Proste włosy, dużo tych włosów, takie do zapuszczania.
        Ani ja, ani kuzynki nie farbujemy włosów, bo i po co niszczyć je?

        Gorzej to wygląda w rodzinie od strony matki, ponieważ tu króluje włos tzw poddatny, i wprawdzie można każdą fryzurę ułożyć, no ale te włosy są słabsze, cienkie. No i królują wszelkiego rodzaju pasemka, balejaże, no i blondy...blondy, blondy aż po słomkowy. Żadna nie ma swoich naturalnych, żadna. Często nie dość że włosy słabsze to zniszczone, po prostu.
    • iwoniaw Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 20:29
      ichi51e napisała:

      > Dlaczego kobiety kiedys mialy takie spektakularne wlosy? Ktos ma jakas teorie?
      > Kwestia zapuszczania cale zycie? Pielegnacji?
      > Przykro mi...
      >

      Jakie zdjęcia masz na myśli? Te z dopinanymi treskami (często z własnych włosów, do końca xix w. panie cakiem powszechnie zbierały wyczesane włosy i oddawały do produkcji dopinek)? Bo od jakichś 100 lat to dla odmiany non stop moda na mało wymagające fryzury.
        • chatgris01 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:20
          Do kolan miała mało która, i jak już miała, to była z tego słynna. Już te, które miały długie za tyłek, były z nich dumne (bo nie wszystkim się udawało takie mieć). Najbujniejsze włosy miały młode dziewczęta, ale to i teraz tak jest (tylko dziś nie wszystkie zapuszczają takie długie).
        • kiddy Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:57
          Ichi, kobiety miały wtedy włosy bardzo zniszczone, ciągle brudne, nigdy nie obcinane, co wcale nie wpływało na nie dobrze. Fotografia w XIX w. też miała inny wymiar. Do zdjęcia się przygotowywano, pozowano itd. Higiena osobista w XIX w. stała na dość niskim poziomie, bardzo długie włosy trudno było umyć, szczególnie w mieście. Do tego włosy karbowano, zakręcano gorącymi lokówkami i szczypcami, często były przez to zwyczajnie spalone. Końcówek nikt nie podcinał. Włosy musiały być długie, nawet jeśli kobieta miała słabe czy wręcz łysiała, więc dopinano na potęgę. Do tego ówczesne fryzury wymagały naciągania, upinania, męczenia włosów. Wierz mi, nie ma czego zazdrościć.
        • trampki-w-kwiatki Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 11:30
          He, he, he. Na rodzinnych zdjęciach, a nie pochodzę z arystokrakcji, kobiety mają głównie chustki na głowie. Rzecz się dzieje na przełomie lat 20 i 30. Ojcowie rodu wszyscy wyglądają jak Piłsudski, a kobiety w tych chustach. Długie warkocze mają panny na wydaniu. A potem już tylko chustka.

          Zdjęcia rodzinne z lat 50' lub 60' - babka ma piękny kok, a mama piękne loki. Obie mają peruki czy inne treski.

          Lata 70' i 80' - kobiety mają włosy zeżarte trwałą ondulacją i rozjaśnianiem. W koszmarnym stanie.

    • mary_lu Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 20:32
      Dalej są kobiety z takimi włosami. Mam kilka znajomych, co chetnie pozbyłyby się 1/2 objętości wlosow i jeszcze miałyby spektakularny fryz. A kiedyś były całe rzesze kobiet, którym ciotki wbijały do słabo porośniętych lepetyn, że z powodu tego niedostatku urody w życiu nie czeka ich nic dobrego. Chyba starych powieści nie czytałaś, co i rusz była tam wspominana jakaś biedaczka bez pięknych włosów.
      • beataj1 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 23:32
        E tam. Całe życie farbuje wlosy i dalej czupryna na bogato. A do farbowania używam najmocniejszych farb jakie sa dostępne. Prawie nie nakładam odzywki i nie bawię się w zabiegi.
        A i tak jak idę do fryzjera to proszę o strzyżenie "tak by wyglądało że jest ich mniej".

        A i włosy w ogóle mi sie nie plączą. Do długości do połowy pleców nie muszę w ogóle używać szczotki. Teraz mam boba i nawet nie mam szczotki w domu.
        Takie geny. Żadna moja zasługa.
        • hanusinamama Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 16:00
          Dokładnie. Ja rozjasniałam długo i włosów mam duzo i są grube. teraz wróćiłam do natutalnego ale za ciemny wiec niedługo rozjaśnie. Moja mama prawie całe zycie rozjaśniała i to za czasów jak sie to robiło naprawde hardcorowimi srodkami- ma 60 lat i włosów ma kupę i ładne.
            • hanusinamama Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 17:46
              Jak robiłam balejage (tak sie to pisze??) to musiałam co 3 tygodnie bo włosy rosną mi bardzo szybko. Potem wpadłam na sombre i to jest dobre rozwiazanie dla moich włosów. Nie musze latac co 3 tyg do fryzjera i spedzać tam pół dnia (włosów mam tak duzo ze w czasie kiedy moja fryzjerka mi nagładała pasemka, na fotelu obok zdązyła druga obsłużyc 2).
        • kobietazpolnocy Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 21:41
          beataj1 napisała:

          > A i włosy w ogóle mi sie nie plączą. Do długości do połowy pleców nie muszę w o
          > góle używać szczotki. Teraz mam boba i nawet nie mam szczotki w domu.
          > Takie geny. Żadna moja zasługa.
          >

          O rany, nienawidzę cię :p
          To oczywiście żart: mnie się włosy plączą w mgnieniu oka. To co robisz to musza być jakieś czary..
      • beataj1 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 23:32
        E tam. Całe życie farbuje wlosy i dalej czupryna na bogato. A do farbowania używam najmocniejszych farb jakie sa dostępne. Prawie nie nakładam odzywki i nie bawię się w zabiegi.
        A i tak jak idę do fryzjera to proszę o strzyżenie "tak by wyglądało że jest ich mniej".

        A i włosy w ogóle mi sie nie plączą. Do długości do połowy pleców nie muszę w ogóle używać szczotki. Teraz mam boba i nawet nie mam szczotki w domu.
        Takie geny. Żadna moja zasługa.
      • aqua48 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 08:35
        21mada napisała:

        > Ja mam takie i dziś - gęste i lśniące, zwłaszcza na zdjęciach to widać. Wystarc
        > zy nie farbować - ot i cały sekret.

        Hmm, ja mam takie - gęste i lśniące, a na dodatek naturalnie kręcone i z farbą smile
          • iwoniaw Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 09:34
            andaba napisała:

            > Oczywiście, że w genach, podobnie jak zęby.

            No jasne, że tak i dlatego zarówno kiedyś, jak i dziś część osób ma lepsze/grubsze/gęściejsze włosy niż inni, ale to nie tak, że kiedyś kobiety miały włosy super, a dziś nie. Powiedziałabym wręcz, że - jak to już któraś wyżej zauważyła - dziś młode dziewczyny mają właśnie często piękne, wypielęgnowane włosy, co widać powszechnie na ulicach, bo jest moda na długie rozpuszczone.
            • andaba Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 09:40
              Dawniej nikt rozpuszczonych nie nosił, albo miały krótsze i wycieniowane, alebo od garnka, a jak dlugie to obowiązkowo splecione. Ja rozpuszczone to miałam raz w życiu, do komunii i to po awanturze, bo ojciec się upierał, że do komunii to w warkoczach się idzie.

              Moja mama dostaje szału na widok moich córek, które się zbiesiły i przestały zaplatać, starsza dla świętego spokoju od jakiegoś czasu gdy jest u babci związuje, młodsza jeszcze nie nabyła umiejętności unikania zwad smile
              • daniela34 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 10:53

                > Moja mama dostaje szału na widok moich córek, które się zbiesiły i przestały za
                > platać, starsza dla świętego spokoju od jakiegoś czasu gdy jest u babci związuj
                > e, młodsza jeszcze nie nabyła umiejętności unikania zwad smile

                Tak z ciekawości zapytam, dlaczego Twojej mamie przeszkadzają rozpuszczone włosy twoich córek? Jakie jest uzasadnienie?
                  • daniela34 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 14:26
                    mdro napisała:

                    > może jak one t
                    > eż uznaje tego rodzaju fryzurę za "nieuczesanie", a więc zaniedbanie.

                    No właśnie byłam ciekawa, czy to o to chodzi. Moja mama i ciotka (rocznik 46 i 49) nie miały nic przeciwko rozpuszczonym włosom u mnie i kuzynki, wręcz przeciwnie bardzo im się to podobało. Ale same jako dzieci i nastolatki chodziły w warkoczach, a potem obcinały się na krótko, bo babcia rozpuszczonych włosów nie akceptowała. Tylko moja babcia była jednak chyba sporo starsza od mamy andaby
                  • andaba Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 16:44
                    Tak, dokładnie, włosy rozpuszczone są nieporządniei nieuczesane, takie właśnie "zaniedbane', wlosy powinny być upięte, zaplecione lub przynajmniej związane.
                    Dotyczy to wszystkich od dwulatek po studwulatki, wiec nie o przyzwoitość chodzi, bez przesady.

                    Dodatkowo mama nie tolerowała żadnych latajacych wkoło buzi włosów, na wszystkich zdjęciach jakie mam jestem poupinana wsuwkami wokoło twarzy, żeby żaden włosek się nie majtał, to samo robiła moim córkom, dopóki nie zaczęły protestować (ja sobie mogłam do woli, nie miałam poplecznika, więc wsuweczki porzuciłam dopiero w wieku 13 lat, wcześniej nie miałam odwagi).
                    Mama też ma zawsze milion wsuwek na sobie smile
                    Wlosy obok twarzy oprócz braku estetyki są śmiertelne dla wzroku.
          • aqua48 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 10:29
            andaba napisała:

            > Oczywiście, że w genach, podobnie jak zęby.

            A tu się nie zgodzę, moje dzieci genetycznie powinny mieć słabiutkie zęby, a dzięki moim staraniom w ich dzieciństwie mają świetne.
            • andaba Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 10:33
              Może się odezwały geny po starszych przodkach, albo... po prostu twoje dzieci są młode. Wyjdzie za 40 lat.
              Moje dzieci też mają wszystkie zdrowe zęby, no ale litości, kto przed trzydziestką traci zęby, w dodatku nie rodząc.
              • aqua48 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 11:03
                andaba napisała:

                > Może się odezwały geny po starszych przodkach, albo... po prostu twoje dzieci s
                > ą młode. Wyjdzie za 40 lat.

                Moje dzieci są już stare smile

                > ale litości, kto przed trzydzies
                > tką traci zęby, w dodatku nie rodząc.

                No ja na przykład straciłam. Przez zaniedbania dentystyczne, mieliśmy szkolną dentystkę-sadystkę na dodatek niedouczonego technika dentystycznego, nie lekarza i przez jej "leczenie" straciłam dwa zęby które mi się po prostu złamały, osłabione nieudolnym borowaniem i fatalnym plombowaniem. Inna dentystka tym razem lekarz proponowała mi usunięcie zdrowych jedynek, bo jej się nie podobały, nie skorzystałam, tylko uciekłam smile Ja w ogóle miałam raczej pecha do dentystów. Oraz słabe zęby. Mój mąż podobnie. Usunął w końcu źle leczony latami ząb, bo tak mu dawał do wiwatu.
    • asiairma Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 20:42
      Kiedyś od tak zdjęć nie cykano, zwykle przygotowywano się do niego + retusz - to pierwsza moja teoria.
      Druga- mniej chorób hormonalnych ... ale z drugiej strony gorzej leczone, zatem przychylam się do pierwszej.
    • i_m.norwood.3 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 20:52
      Może mniej chemii w jedzeniu? Uważa się, że przez fastfoody łysienie stało się znacznie powszechne u japońskich mężczyzn, z kolei za jeden z najbardziej łysych narodów świata uchodzą Czesi, słynący z zamiłowania do tłustego jedzenia. Z kolei w czołówce jeśli chodzi o łysienie są też narody palaczy, jak Włosi i Hiszpanie.
    • heca7 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:04
      Doczepy i treski wink Najpierw taka panna nosiła warkocz hodowany do pasa a potem ścinała go i przerabiała na treski i inne cuda. Przychodziła fryzjerka albo pokojówka ze zręcznymi palcami i układała. Takie ścięte też się myło.
    • andaba Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:09
      Dawniej to mnie nie było, na zdjęciach może być cokolwiek, ale byłam kiedyś na obozie z pionierkami z ZSRR i na 30 dziewczyn ponad 20 miało warkocze za tyłek, po dwa, każdy jak trzy palce.
      Prawie umarłam z zazdrości, pytałam, co robią, twierdziły, że nic.
      • daniela34 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 22:05
        Wiesz co, warkocz taki, że byłam sobie w stanie przysiaść to ja miałam jeszcze na pierwszym roku studiów. Żaden wyczyn, po prostu nie obcinałam włosów od dość wczesnego dzieciństwa. Na szczęście moja mama nie uległa modzie obcinania dziewczynkom włosów po komunii (ja sama nie chciałam, ona też nie nalegała). Natomiast włosy, choć dosyć gęste, to nam cienkie i kiepsko się układają.
        • black_magic_women Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 08:47
          daniela34 napisała:

          > Na szczęście moja mama nie uległa modzie obcinania dzie
          > wczynkom włosów po komunii (ja sama nie chciałam, ona też nie nalegała).

          Ja naprawdę długie miałam tylko raz, przez te chwilę komunii. Ze 2 dni później mi ścięła "bo tak". Dzisiaj włosy mam miękkie, plączące się i taki żal pozostał za tamto uncertain
          • andaba Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 09:46
            Ja nie jestem pewna, czy to byla moda, czy praktyczność - szybsze czesanie, mniej wody, mniej szamponu, mniej czasu. Mioja mama nienawidziła mnie czesać, walczyłam o dłuższe włosy odkąd pierwszy raz do lustra popatrzyłam, od 6 roku życia czesałam się sama i problem zniknął, mogłam mieć jakie chciałam, ale rosły mi wolno, wyhodowalam tylko do połowy tyłka i ścięłam, bo mi wypadly po odchorowaniu porodu z przyleglościami. Już nigdy nie wróciły do paneńskigo stanu, choć ostatnio jakby mam lepsze, sądzę, że dkatego, że siwe są mocniejsze i grubsze.
            • daniela34 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 10:19
              andaba napisała:

              > Ja nie jestem pewna, czy to byla moda, czy praktyczność - szybsze czesanie, mni
              > ej wody, mniej szamponu, mniej czasu. Mioja mama nienawidziła mnie czesać

              Może. W każdym razie ja byłam do swoich długich włosów przywiązana. Ale dłuższych niż miałam już bym nie chciała mieć. A najlepiej moim zdaniem wyglądały takie do połowy pleców.
    • lukrecja46 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:24
      Obstawiam, że wszystko po trochu- geny, mniej chemii, hormonów, zdrowsze powietrze.
      Jednak geny chyba przede wszystkim. Ja mam włosy po ojcu- gęste i mocne. On ma 74 lata i nadal gęstą czuprynę a posiwiał po 65 r.ż.
      Ja mam 46 lat i ani jednego siwego włosa.
      Poza genami- nie farbuję włosów albo robię jakieś delikatne refleksy, nie używam chemii poza szamponem, nie prostuję, nie modeluję. To też zapewne ma wpływ na kondycję włosów.
    • 35wcieniu Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:35
      Nie ma teorii. Piszesz o XIX wieku- zdjęcia nie były robione powszechnie i cykane znienacka, do każdego się przygotowywano, były dopinki, usztywnianie, podnoszenie, upinanie. Objętości dodawały pudry, przecież nikt tego nie mył codziennie. Oczywiście bywały kobiety z włosami do kolan, tak jak i bywają dzisiaj, ale do zdjęć te włosy były specjalnie układane żeby się prezentowały najlepiej jak się dało. A jeżeli już któraś miała faktycznie "z natury" piękne i długie włosy to tak samo wzbudzało to podziw jak i teraz i jeżeli rzecz dotyczyła osoby powszechnie znanej to bywała odnotowywana w listach, wspomnieniach, biografiach itd.
      • heca7 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 22:13
        Taka na przykład Sisi układała włosy przez kilka godzin. Oczywiście miała do tego sztab służących i fryzjerów. Na podłodze rozkładano prześcieradła i każdy wypadniety włos był liczony. Jeśli było ich więcej jej wysokość wpadała w zły humor i stosowała różne odżywki. Bywało, że waliła szczotką w służących. Ogromna fryzura i ciężkie włosy powodowały chroniczne bóle głowy.
    • aandzia43 Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 21:36
      Jedne miały inne nie miały, geny jak zwykle. Te co im bozia dała piękne włosy nosiły je długie, jak najdłuższe i eksponowały. Te co im nie dała dopinały treski, koki i inne cuda. Znam kilka kobiet z włosami tak mocnymi, że gdyby je zapuścić na pewno urosłyby bardzo długie i były wielką ozdobą. Z powodu mody panie te noszą fryzury krótkie i półdługie.
    • super-mikunia Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 22:16
      Kiedyś kobiety miały okropne włosy jeden wielki tapir na głowie, trwała ondulacja albo tlenione.

      Teraz młode dziewczyny maja śliczne zadbane, długie, piękne. Uważam, tez, ze może dzięki właśnie dobremu odżywianiu witaminom, maja je gęste, lśniące, maksimum możliwości z nich wyciskają.
      Na szczęście nie widzę tez, ze się farbują, raczej stawiają na odżywianie, dbanie, pielęgnacje. E przeciwieństwie do mojego pokolenia.

      A! Ja mam włosy naturalne i wcale nie są dzięki temu gęściejsze... Halo co ma wypaść to i tak wypadnie.
      Mam dosc zdrowe włosy i żeby było śmieszniej wszyscy ludzie myślą, ze mam farbowane. Co mnie trochę irytuje.
    • lumeria Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 22:27
      Na jakiej podstawie piszesz, ze kobiety kiedyś miały spektakularne włosy?

      Mnie np. zastanawia dlaczego europejskie mężatki/dojrzale kobiety prawie zawsze nosiły czepce, chusty, kapturki na głowach. Albo peruki.

        • ga-ti Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 23:20
          Łał! Ale to chyba jednak wyjątki, specjalnie pozują tak, by te długie włosy wyeksponować. Raczej kobiety wtedy nosiły włosy upięte. Więc zakładam, że to nie były włosy standardowych kobiet.
          Choć takie, jak ta ostatnia kobieta mogłabym teraz mieć. Całe życie miałam długie, podcinane najkrócej do łopatek, ale zazwyczaj w okolicach pasa. Po ostatnim porodzie tak sobie rosły i rosły, że sięgały do połowy pośladków. Tylko że były wymarnowane bardzo, zaczęły odbijać sobie ciążę. W końcu ścięłam do ramion i takie mniej więcej utrzymuję.

          A jakość włosów to tez kwestia genów. W rodzinie mojej mamy królują gęste, ciemne i kręcone (od falowanych po porządne loki), takie włosy miała babcia, takie mają jej dzieci i część wnuków, a nawet prawnuków. U mojego taty już tak fajnie nie było. Włosy słabe, cienkie, proste, ale za to późno siwiejące.
          Moje dzieci mają fajne włosy, ewidentnie po babci i prababci swojej. Bo ja niestety bardziej w rodzinę taty.
        • snakelilith Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 10.05.20, 23:30
          Nie, nie i jeszcze raz mnie. Dla mnie te panie wyglądają jak z horrorów. Nie wiem skąd ta fiksacja wielu kobiet na długich włosach, ale mnie osobiście się to nie podoba. A włosy mam gęste, więc długie wyglądają ok, ale włosy dłuższe niż do łopatek dla mnie komplenie nie wchodzą w grę. I nawet wtedy muszą być odpowiednio obcięte, wycieniowane długości, by się ładnie układały, a nie takie miotło- kudły. Tak długich włosów nie da się też odpowiednio często myć i jak nie chcę wiedzieć, jak to pachnie - potem, tłuszczem, kuchennymi zapachami, błe.
            • morgen_stern Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 10:27
              No bardzo ładne, ale zdajesz sobie sprawę, że to skorupa sztywna od lakieru i po długich zabiegach fryzjerskich? Nie da się ułożyć takiej fryzury bez dużej ilości wspomagaczy. Jako przeciwwagę raczej wypadałoby wkleić zdjęcie jakiejś naturalnej fryzury, z ładnych, zdrowych włosów.
                • snakelilith Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 13:33

                  > Bardotka miała grzywę jak tarpan

                  Włosy Bardotki są brzydkie. Wyglądają na wysuszone i zniszczone farbą, słońcem i morską wodą. Ale wtedy takie były modne, look, jakby zeszło się dopiero z plaży, często dodatkowo natapirowane przy głowie, by dawały więcej obojętności.
              • snakelilith Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 13:27
                morgen_stern napisała:

                > Nie da się ułożyć takiej fryzury bez dużej il
                > ości wspomagaczy. Jako przeciwwagę raczej wypadałoby wkleić zdjęcie jakiejś nat
                > uralnej fryzury, z ładnych, zdrowych włosów.

                To polecę ematką - może twoich się nie da. wink Właśnie chodzi o to, że jak ktoś ma ładne, gęste i stosunkowo łatwo układające się włosy, to taką fryzurę zrobi sobie bez tony lakieru, choć wymaga to pewnych umiejętności. Moje włosy zachowują się tu bardzo wdzięcznie, z natury mają dużą objętność i przyjmują chętnie narzucony im kierunek fali. Jednego tylko nie potrafią, być proste jak druty, więc ten pokazywany jako "naturalny" stan wymagałby prostownicy, która jest gorsza od wałków, okrągłej szczotki i minimalnej ilości nabłyszczającego lakieru.
          • solejrolia Re: Stare zdjecia i piekne wlosy 11.05.20, 00:12
            snakelilith napisała:

            > Nie, nie i jeszcze raz mnie. Dla mnie te panie wyglądają jak z horrorów. Nie wi
            > em skąd ta fiksacja wielu kobiet na długich włosach, ale mnie osobiście się to
            > nie podoba. A włosy mam gęste, więc długie wyglądają ok, ale włosy dłuższe niż
            > do łopatek dla mnie komplenie nie wchodzą w grę. I nawet wtedy muszą być odpow
            > iednio obcięte, wycieniowane długości, by się ładnie układały, a nie takie miot
            > ło- kudły. Tak długich włosów nie da się też odpowiednio często myć i jak nie c
            > hcę wiedzieć, jak to pachnie - potem, tłuszczem, kuchennymi zapachami, błe.
            >


            No właśnie, myślę podobnie.

            Ja mam traumę po bardzo długich włosach, bo trzeba było zapuscic na komunię, a po komunii mama nie pozwoliła mi obciąć warkocza na którym ciągle sobie siadalam, brak dobrych srodkow do pielegnacji i mycie raz w miesiącu, no chyba że wszy. E, dobra nie chce dalej rozpisywać się, mam krótkiego boba od kilkunastu lat i kocham tę fryzurę!
            Na każdą wzmiankę o zapuszczeniu (np wczoraj ) dostaję piany 😣.
            Nie i koniec.